Catwoman: Nie ma lekko

Okładka książki Catwoman: Nie ma lekko
Ed BrubakerBrad Rader Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Catwoman DC Deluxe (tom 2) Seria: DC Deluxe komiksy
396 str. 6 godz. 36 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Catwoman DC Deluxe (tom 2)
Seria:
DC Deluxe
Tytuł oryginału:
Catwoman Vol. 2: No Easy Way Down
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2017-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-15
Liczba stron:
396
Czas czytania
6 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328119246
Tłumacz:
Tomasz Sidorkiewicz
Tagi:
Catwoman
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Batman By Grant Morrison Omnibus: Volume Three Chris Burnham, Scott Clark, David Finch, Frazer Irving, Jorge Lucas, Grant Morrison, Yanick Paquette, Declan Shalvey, Cameron Stewart
Ocena 7,0
Batman By Gran... Chris Burnham, Scot...
Okładka książki BBPO. Piekło na Ziemi. Tom 4 John Arcudi, Laurence Campbell, Tyler Crook, James Harren, Mike Mignola, Mike Norton, Joe Querio, Chris Roberson, Cameron Stewart, Dave Stewart
Ocena 8,0
BBPO. Piekło n... John Arcudi, Lauren...
Okładka książki Multiwersum Jim Lee, Dough Mahnke, Grant Morrison, Ben Oliver, Joe Prado, Frank Quitely, Ivan Reis, Chris Sprouse, Cameron Stewart
Ocena 6,6
Multiwersum Jim Lee, Dough Mahn...
Okładka książki Fight Club 3 Chuck Palahniuk, Cameron Stewart
Ocena 7,3
Fight Club 3 Chuck Palahniuk, Ca...

Podobne książki

Okładka książki Elektra: Assassin Frank Miller, Bill Sienkiewicz
Ocena 6,8
Elektra: Assassin Frank Miller, Bill ...
Okładka książki Gotham Central: W obłąkanym rytmie Jason Shawn Alexander, Ed Brubaker, Stefano Gaudiano, Michael Lark, Greg Rucka
Ocena 8,0
Gotham Central... Jason Shawn Alexand...
Okładka książki Batman: Gotyk Klaus Janson, Grant Morrison
Ocena 6,8
Batman: Gotyk Klaus Janson, Grant...
Okładka książki Punisher Max - Tom 1 Garth Ennis, Leandro Fernandez, Lewis Larosa, Tom Palmer, Dean White
Ocena 7,7
Punisher Max -... Garth Ennis, Leandr...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
39 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1668
1209

Na półkach: ,

Pierwszy tom komiksów o Catwoman bardzo dobrze przemodelował tytułową bohaterką i był autentycznie wciągający. Jednocześni nawiązania do szerszego uniwersum DC były bardzo ograniczone, dzięki czemu nowi czytelnicy nie powinni się byli czuć zagubieni. Jednakże końcówka poprzedniego tomu zwiastowała większy udział jednego z wrogów Batmana. Czy większy udział szerszego uniwersum DC nie zaszkodził tej serii?

Tom otwiera historia „Przejażdżka”. Zbliża się proces dawnej koleżanki Seliny, której grozi kara śmierci. Główna bohatera postanawia bez względu na wszystko pomóc przyjaciółce.

Opowieść ta dosyć dobre pokazuje, że prawo niekoniecznie oznacza sprawiedliwość. Oskarżona była tu w głównej mierze ofiarą, ale niestety system nie przewiduje dla niej żadnych okoliczności łagodzących. Dużo jest tu też retrospekcji pokazujących, że dziewczyna była zawsze gotowa do poświęceń dla przyjaciół. Ostatecznie jednak nie prowadzi to do większych rozważań, ale brawurowego wątku sensacyjnego, który jest jednak nawet poruszający.

Z kolei w drugiej opowieści czyli w „Ostatnim raporcie” Catwoman postanawia włamać się do rezydencji handlarki narkotyków. W tym czasie w budynku jest przetrzymywany agent FBI, a okolica jest obserwowana przez innych agentów.

Nie jest to specjalnie skomplikowana opowieść- ot, typowy skok Seliny, tylko z udziałem wielu stron. Trochę obawiałem się, że bohaterka zbyt łatwo poradzi sobie z całą sytuacją, ale pokazane jest, że nie wszystko przewidziała. Podobało mi się, że część historii opowiedziana jest z punktu widzenia jednego z agentów, co pokazuje jak bohaterka wpływa na przeciętnych stróżów praca.

Ta część tomu został zilustrowana przez Brada Radera. Jego kreska wydawała mi się często zbyt prosta, ale jednocześnie dobrze udaje mu się oddać dynamikę pewnych scen.

Kolejna opowieść to „Nieugięta” i składa się aż z pięciu części. Dzięki staraniom Seliny udaje się otworzyć centrum osiedlowe w East Endzie. Na dodatek główna bohaterka ponownie nawiązuje kontakt ze swoją siostrą, a także dawną koleżanką. Niestety na bohaterkę czyha bardzo groźny przeciwnik.

Jest to bardzo emocjonalna opowieść. Najpierw czytelnik może śledzić jak wiele bohaterce udaje się osiągnąć, by następnie być świadkiem tego jak to wszystko się rozpada. Naprawdę można empatyzować z Catwoman, kiedy jest wściekła na swoich prześladowców. Nie przeszkadza tu zupełnie udział bardziej znanego czarnego charakteru, który jednak moim zdaniem mógł się bardziej wykazać w finale, bo nie różnił się od wielu innych gangsterów. Jest to dosyć tragiczna opowieść, która pomimo względnego szczęśliwego zakończenia jest bardzo gorzka dla wszystkich bohaterów.

Konsekwencją tej opowieści jest „Nie ma lekko”. Mniej tutaj jest wątków sensacyjnych, a więcej skupienia się na relacji między postaciami i ich warstwie psychologicznej. Pojawia się tu pewne elementy kryminalne, ale stanowią one swego rodzaju komentarz do sytuacji bohaterów. Pokazane jest jak poszczególne postacie radzą sobie z traumą, co naprawdę jest poruszające.

Tutaj rysuje Javier Pulido. Jego kreska początkowo odrzucała mnie swoją prostotą i chwilę mi zajęło zanim się do niej przyzwyczaiłem. Jednakże pasuje ona do obyczajowej opowieści niemal bez scen akcji i czasami byłem aż zdziwiony ile emocji udaje się oddać w przypadku poszczególnych bohaterów.

Ostatnią dłuższą opowieścią jest „Dzika jazda”. Selina zabiera Holly w podróż samochodem. Po drodze zwiedzą parę różnych miast, a główna bohaterka będzie musiała też unikać ataków ze strony bliskowschodnich wojowników.

Historia ta świetnie łączy wątki obyczajowe z sensacyjnymi. Holly może tutaj nie tylko zrelaksować się psychicznie, ale również przejść trening fizyczny, który może sprawić, że w przyszłości będzie jeszcze bardziej pomocna. Na dodatek finał jej wątku jest naprawdę wzruszający i stanowi bardzo zaskakujące spuentowanie całej opowieści. Jest tu też jednak miejsce na walki, pościgi czy włamania. Trochę nie podobała mi się jednak pewna scena na początku opowieści, która trochę wydawała się aż zbyt okrutna jak na te postacie. Poza tym też uważam, że przeciwnicy, z którymi tu walczy Catwoman są bardzo bezosobowi i ciężko mi ich brać na poważnie. Na szczęście ich same występy nie są zupełnie na serio i czasami można się uśmiechnąć na widok tego jaki kontrast stanowią dla danej sceny. Mam nadzieję jednak, że ten wątek będzie rozwinięty w kolejnym tomie.

Ta historia ma chyba najwięcej odniesień do większego uniwersum DC. Bohaterki odwiedzają parę fikcyjnych miast tego uniwersum, a także pojawiają się różni superbohaterowie czy superzłoczyńcy. Niestety nie ma tu żadnych przypisów, więc mniej zorientowany czytelnik może być zupełnie zagubiony. Jeśli ktoś jednak zna te postacie tak jak ja to może się cieszyć z tego jak wszystko fajnie się łączy.

Zarówno za rysunki w „Nieugiętej”, jak i w „Dzikiej jeździe” odpowiada znany z poprzedniego tomu Cameron Stewart. Jest on dosyć dokładny, a także potrafi dobrze narysować sceny akcji. Nie ma tu jednak niczego, co by mnie zachwyciło.

Tom zamyka parę krótszych opowieści wydanych oryginalnie jako „Catwoman – Geneza i Tajne Akta”. Poza komiksami są tu też krótkie dotychczasowe biografie czterech najważniejszych postaci tomu, a także galeria grafik. Nie rekompensuje to wprawdzie braku przypisów w „Dzikiej jeździe”, ale i tak mogą być one pomocne dla części czytelników.

Pierwszą historyjką jest „Wiele żyć Catwoman”. Jest to typowa historia, gdzie paru przestępców omawia to jak oni postrzegają superbohaterkę. Tutaj jest to okazja do pokazania jak zmieniała się ta postać na przestrzeni komiksów, chociaż jednocześnie moim zdaniem ktoś nieznający komiksów z tą postacią może czuć się zagubiony. Ogólnie jednak sympatyczna opowieść zilustrowana kanciastym stylem Michaela Avona Oeminga.

Swoje pięć minut ma też detektyw Slam Bradley w historii „Sprawa McSweeneya”. Jest to typowa sprawa poszukiwania zaginionej osoby, która ma jednak mocną koncówkę. Cameron Stewart jak zawsze świetnie się sprawdza jako rysownik.

Historia „Czemu Holly jednak żyje?” stanowi komentarz do komiksów superbohaterskich w postaci rozmowy Holly i Seliny. Krytykowane są tu pewne schematy, od których ksama seria o Catwoman nie potrafi uciec. Przy tym też rysownik Eric Shanower przyłącza się do dowcipów rysując dosyć absurdalne kostiumy bohaterki.

Ostatnim komiksem tomu jest „Odpowiednie planowanie”. Stanowi on tak naprawdę wstęp do „Nieugiętej” i skupia się na głównym czarnym charakterze tej historii. Uważam jednak, że niewiele wnosi do postaci, chociaż rysunki Camerona Stewarta są bardzo przyzwoite.

Podobnie jak poprzedni tom jest to świetny komiks. Jest tu zarówno dużo wątków sensacyjnych, jak i obyczajowych, co sprawia, że postacie są bardziej wiarygodne. Należy jednak pamiętać, że tutaj mogą być pewne nawiązania niezrozumiałe dla laików w kwestii tego uniwersum.

Pierwszy tom komiksów o Catwoman bardzo dobrze przemodelował tytułową bohaterką i był autentycznie wciągający. Jednocześni nawiązania do szerszego uniwersum DC były bardzo ograniczone, dzięki czemu nowi czytelnicy nie powinni się byli czuć zagubieni. Jednakże końcówka poprzedniego tomu zwiastowała większy udział jednego z wrogów Batmana. Czy większy udział szerszego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
103
84

Na półkach:

Drugi tom przygód Catwoman mam już za sobą i przyznaję, że seria utrzymuję poziom. Chociaż pierwszy tom bardziej przypadł mi do gustu, to uważam, że drugi tom jest także bardzo dobry. Komiks głównie skupia się na prywatnym życiu Catowman, które usilnie ktoś próbuję bardzo skomplikować. O ile tom pierwszy skupiał się na przedstawieniu miasta Gotham, w tym tomie przez połowę komiksu spędzamy tylko na jednym osiedlu. Drugą część komiksu, wyruszamy w podróż po Stanach. W komiksie najważniejsze są jednak relacje między postaciami i to Brubakerowi wychodzi genialnie. Sceny akcji, chociaż nie tak częste, także wypadają bardzo dobrze. Dialogi, rysunki, klimat to następne zalety komiksu. Niestety nie obędzie się bez wad. Tu wejdę już w strefę spoilerów. Sądzę, że przez duże nagromadzenie wątków zapomniano i spłycono pewne części komiksu np. śmierć męża głównej bohaterki, która była tak drastyczna, iż uważam, że postaci zbyt łatwo zapomniały o tym wydarzeniu. Kompletnie niepotrzebny był element Egipskiego trofeum i najemników. Według mnie można było zastąpić go wątkiem dalszych losów siostry Seliny. Cóż moje uwagi może zostały rozwiane w następnym tomie, lecz oceniam ten tom jako osobne dzieło.

Drugi tom przygód Catwoman mam już za sobą i przyznaję, że seria utrzymuję poziom. Chociaż pierwszy tom bardziej przypadł mi do gustu, to uważam, że drugi tom jest także bardzo dobry. Komiks głównie skupia się na prywatnym życiu Catowman, które usilnie ktoś próbuję bardzo skomplikować. O ile tom pierwszy skupiał się na przedstawieniu miasta Gotham, w tym tomie przez połowę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
39
27

Na półkach: ,

Zdecydowanie, niezaprzeczalnie i bez wątpliwości zasłużona dycha! Ciężko wypowiedzieć się o tym komiksie w innych słowach niż samych superlatywach. :) Pierwsza historia jest kontynuacją wątku z poprzedniego tomu, początkowo wydaje się, że mamy do czynienia z typową kryminalistyczną historią, aż tu nagle bach, dostajemy piekielnie mocną końcówkę, gdzie przez chwilę musiałem zbierać szczękę z podłogi, a po przeczytaniu byłem wręcz wściekły, dlaczego bohaterów musiało to spotkać. I potem następuje tytułowa historia. I jeśli poprzednia była genialna, to ta, mało poprawnie językowo, jest "bardziej genialna". Akcji w niej - w porównaniu do poprzedniej - zero, kreska zmieniona na łagodniejszą, bardziej lekką. Ale historia gęsta, przygnębiająca, a takiego rozwinięcia charakteru, motywacji postaci nawet w książkach nie widuje się często, a co dopiero w historii obrazkowej. Majstersztyk. Następny wątek drogi w kolejnej opowieści już aż tak świetny nie był, jak i poboczna historia na końcu, ale to można wybaczyć. W nagrodę za to jest fenomenalna końcowa, dwustronnicowa opowieść, czy też lepiej to nazwać gag. Twórcy poszli po całości, nabijając się w niej zarówno z komiksowych twórców jak i całego komiksowego fandomu :D Polecam jak najbardziej i z wypiekami czekam na trójkę :)

Zdecydowanie, niezaprzeczalnie i bez wątpliwości zasłużona dycha! Ciężko wypowiedzieć się o tym komiksie w innych słowach niż samych superlatywach. :) Pierwsza historia jest kontynuacją wątku z poprzedniego tomu, początkowo wydaje się, że mamy do czynienia z typową kryminalistyczną historią, aż tu nagle bach, dostajemy piekielnie mocną końcówkę, gdzie przez chwilę musiałem...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1114
838

Na półkach: ,

O tym, że Ed Brubaker umie prowadzić postaci kobiece, wiadomo nie od dziś. Amerykański scenarzysta udowodnił to między innymi w seriach „Fatale”, "Velvet” czy właśnie w „Catwoman”. Pierwszy tom przygód Seliny Kyle to zresztą jeden z najjaśniejszych punktów wciąż rozrastającej się linii DC Deluxe. Bohaterka została w nim przedstawiona jako postać niejednoznaczna, rozdarta między złodziejskimi ciągotami a poczuciem obowiązku i odpowiedzialności za los mieszkańców gorszych dzielnic Gotham City. Wydawało się, że nie można ukazać Catwoman w ciekawszy sposób, ale, o dziwo, Brubaker pokazał, że nigdy nie jest tak dobrze, by nie mogło być jeszcze lepiej.

Główna zawartość „Nie ma lekko” to trzy łączące się z sobą historie. Po kradzieży diamentów Selina bawi się w dobroczynność. W jednej z dzielnic Gotham, dzięki jej zaangażowaniu, zostaje otwarty ośrodek dla lokalnej społeczności. Ktoś jednak sabotuje projekt i nie chce, by stał się on stałym elementem krajobrazu miasta. Wydarzenia szybko nabierają tempa, a ich konsekwencje są na tyle poważne, że Selina i inni bohaterowie będą potrzebowali sporo czasu, by sobie z nimi poradzić. Poza głównymi składowymi w tym opasłym tomie znajdziemy także kilka opowieści krótszych i mniej skomplikowanych. W jednej z nich zobaczymy, jak Catwoman próbuje oczyścić dobre imię swojej starej znajomej, w kolejnej będziemy świadkami pewnego ryzykownego napadu, w jeszcze innej zaś przedstawiono nam bohaterkę widzianą oczami innych. A to wcale nie koniec atrakcji.

W trzech najważniejszych opowieściach w tomie najistotniejsi są bohaterowie i relacje między nimi. Ed Brubaker zrobił wiele, by wszystkie występujące tu postacie były dobrze zarysowane i istotne dla fabuły. I podczas lektury naprawdę czuć, że bardzo się w tej materii napracował. W pięcioczęściowej „Nieugiętej” (stanowiącej notabene bezpośrednią kontynuację wydarzeń kończących „Na tropie Catwoman”) to właśnie w znacznej mierze dzięki pełnym życia bohaterom całość robi tak dobre wrażenie. Brubaker zaprezentował tu dosyć fatalistyczną wizję świata, w której chęć czynienia dobra może łatwo zostać obrócona wniwecz, a czas, zamiast zamazywać wspomnienia, tylko wyolbrzymia krzywdy.

Jednak najbardziej zaskakuje opowieść tytułowa. „Nie ma lekko” prezentuje konsekwencje wcześniejszych wydarzeń. Ponownie na pierwszym planie stoją tutaj bohaterowie, ale samą historię można określić jako dramat psychologiczno-obyczajowy w scenerii superbohaterskiej. Taki kierunek w komiksie mainstreamowym jest naprawdę niecodzienny. Akcja schodzi na dalszy plan, a autor koncentruje się na postaciach i relacjach między nimi, podejmując przy okazji tematykę radzenia sobie z trudnymi wydarzeniami. W „Nie ma lekko” dobitnie widać, że ułożenie sobie życia po przeżytej traumie jest niełatwym zadaniem. Ci, którzy przeżyli, nie cieszą się z ocalenia, tylko zmagają się z poczuciem winy, a w ich snach na wierzch wypływają lęki i wspomnienia, które nie pozwalają na normalną egzystencję. To dogłębnie przejmująca opowieść o przyjaźni, miłości, strachu i odpowiedzialności. To Ed Brubaker w najwyższej formie.

„Dzika jazda”, czyli ostatnia z historii zachowujących ciągłość fabularną, powraca do bardziej akcyjnego charakteru perypetii Seliny Kyle. Co prawda pewną rolę odgrywają tu wciąż motywy powrotu bohaterów do normalności, ale nie stoją one na pierwszym planie. Selina i Holly wyruszają w podróż po kilku amerykańskich miastach i właściwie w każdym z nich pierwsza z pań pakuje się w kłopoty. A to trafia do tajemniczej egipskiej świątyni, w której musi zmierzyć się ze starożytnymi zabójcami, a to uczestniczy w wyjątkowo ryzykownym napadzie w Keystone, a w końcu kradnie pieniądze mafii. Całość jest bardzo intensywna, co pozwala przypomnieć czytelnikowi, że Brubaker jest twórcą wszechstronnym, potrafiącym zarówno skłonić do refleksji, jak i zahipnotyzować efektowną sensacją.

Ilustracje w „Nie ma lekko” prezentują się bardzo dobrze. „Nieugięta” chyba najbardziej nawiązuje do stylu Darwyna Cooke’a. Odpowiedzialny za ilustracje w tym segmencie Cameron Stewart wykonał kawał solidnej roboty, a poza dobrymi inspiracjami dodał sporo od siebie. Kiedy trzeba jest nieco retro, ale potrafił również nadać niektórym scenom odpowiedniego realizmu. Wszystko w zależności od potrzeby chwili. Zdecydowanie bardziej uproszczone są za to rysunki Javiera Pulido, który ilustrował tytułowe opowiadanie. Jego styl to mocne kontury oraz duża umowność i daleko posunięta prostota. Te prace idealnie pasują do mocno refleksyjnego scenariusza i tylko mu towarzyszą, ale go nie przytłaczają.

„Catwoman” Eda Brubakera stała się, dosyć niespodziewanie, jednym z koni pociągowych DC Deluxe. Opowieści snute przez tego twórcę (przy wsparciu kilku innych scenarzystów) to historie nieszablonowe, w których potrafi on zarówno czerpać z uznanych wzorców i twórczo wykorzystywać znane motywy, dając tym samym czytelnikowi przepełnioną dynamiczną akcją lekturę, jak i zachwycić warstwą o wiele bardziej refleksyjną, a przy tym bardzo daleką od banału. To komiks, którego wstyd nie mieć na półce. Mam nadzieję, że Egmont zdecyduje się na wydanie dalszych perypetii Seliny Kyle z tej konkretnej serii.


Recenzja do przeczytania także na moim blogu - http://zlapany.blogspot.com/2017/03/catwoman-tom-2-nie-ma-lekko-recenzja.html
oraz na łamach serwisu Szortal - http://szortal.com/node/11679

O tym, że Ed Brubaker umie prowadzić postaci kobiece, wiadomo nie od dziś. Amerykański scenarzysta udowodnił to między innymi w seriach „Fatale”, "Velvet” czy właśnie w „Catwoman”. Pierwszy tom przygód Seliny Kyle to zresztą jeden z najjaśniejszych punktów wciąż rozrastającej się linii DC Deluxe. Bohaterka została w nim przedstawiona jako postać niejednoznaczna, rozdarta...

więcej Pokaż mimo to

avatar
788
245

Na półkach: , ,

Opasły komiks poświęcony intrygującej bohaterce - złodziejce, która przeszła na dobrą stronę, ale nie zrezygnowała w pełni z dawnych nawyków. Chociaż tom składa się z różnych historii, to tworzą one ciągłą fabułę.

"Nie ma lekko" spełnił moje oczekiwania. Spodziewałem się pozycji, która przede wszystkim zachwyci scenariuszem, a tu mamy trzymającą w napięciu akcję, większą intrygę, ale też zaskakujący rozwój wydarzeń. Czyli wszystko, co potrzeba. Mimo że komiks czyta się szybko i z największą przyjemnością, to zdumiewa starannie nakreślonymi charakterami (przeżywającymi nawet kryzysy emocjonalne) oraz mocnymi scenami (np. torturami). Dlatego nie jest to lekka lektura.

Sama bohaterka to postać tragiczna. Dostaje od życia w kość, a ludzie wokół niej są narażeni na niebezpieczeństwo. Popełnia błędy, wdaje się w niesatysfakcjonujące związki, jest zdolna uwieść praktycznie każdego faceta... Trochę przypomina kreację femme fatale. Jednak nie tylko Selina przyciąga uwagę. Stosujący brutalne metody, wnikliwy detektyw, przyjaciółka Catwoman czy okazjonalnie pojawiający się Batman - oni także wywołują emocje. Zresztą kilka znanych sylwetek ze świata DC jeszcze się tu pojawia.

Atmosfera komiksu jest bliska gatunku noir. Mroczne miasto, zbrodnie, przestępczy światek, porwania... Nic tylko wsiąknąć w tę opowieść. Rysunki świetnie oddają mroczny klimat - co prawda momentami są zbyt proste i mają za grubą kreskę, jednak przez większość czasu odbiera się je pozytywnie.

Opasły komiks poświęcony intrygującej bohaterce - złodziejce, która przeszła na dobrą stronę, ale nie zrezygnowała w pełni z dawnych nawyków. Chociaż tom składa się z różnych historii, to tworzą one ciągłą fabułę.

"Nie ma lekko" spełnił moje oczekiwania. Spodziewałem się pozycji, która przede wszystkim zachwyci scenariuszem, a tu mamy trzymającą w napięciu akcję, większą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1531
486

Na półkach: , , , ,

Tom „Nie ma lekko” to druga odsłona serii, w której pierwsze skrzypce gra Selina Kyle, lepiej znana jako Catmoman. W „jedynce” mieliśmy okazję dowiedzieć się, że bohaterka – po wykonaniu ostatniego skoku na kasę – chce przejść na „dobrą stronę mocy”, ale oczywiście na swoich zasadach i z grupą wiernych przyjaciół u boku. Do których od niedawna należy także prywatny detektyw Samuel ‘Slam’ Bradley, który na zlecenie burmistrza Gotham miał odnaleźć Catmoman, uważaną w owym czasie za zmarłą. Jeśli wziąć pod uwagę charakter aktualnych relacji między nimi, to chyba nawet nieźle mu poszło.

Omawiany komiks rozpoczyna się od krótkiego opowiadania pod tytułem „Przejażdżka”, w którym Selina pomaga uciec z więziennej furgonetki dawnej, szkolnej koleżance, a następnie wsadza na statek płynący do Europy. I tym samym spłaca dług z przeszłości. Dla czytelnika jest to nieomylny znak, że Ed Brubaker zamierza zupełnie inaczej poprowadzić postać protagonistki. I faktycznie, jego bohaterka ma niewiele wspólnego z wykreowanym przez popkulturę obrazem Seliny: biegającej po dachach w obcisłym i seksownym stroju femme fatale. W jego wykonaniu bohaterka zyskuje bardzo ludzki wymiar.

Drugi album, tak samo jak „jedynka”, składa się kilku luźno powiązanych ze sobą fabuł. Każde kolejne opowiadanie w mniejszym lub większym stopniu kontynuuje wątki z poprzedniego, ale nie ma między nimi bezpośredniego wynikania. Selina wraca na „stare śmieci”, czyli do dzielnicy East End, w której (z pomocą Bruce'a Wayne'a) otwiera ośrodek dla trudnej młodzieży. Do miasta wraca także jej siostra Maggie z mężem. Nowy początek wygląda aż za pięknie, dlatego specjalnie nie dziwi, że wszystko w pewnym momencie bierze w łeb: ochronka idzie z dymem. Kolejne wydarzenia to jazda po równi pochyłej, aż na samo dno piekła.

Scenariusz został nieźle skonstruowany, Brubaker nie idzie na łatwiznę, regularnie podkłada swojej bohaterce kolejne kłody pod nogi. Warto zauważyć, że są one na swój sposób prawdopodobne. Solidnych rozmiarów intryga, z którą przychodzi się zmierzyć Selinie, utkana została przez postaci, które szukają zemsty. Komiks czyta się bardzo dobrze, fabuła jest wciągająca, a zaprezentowane przez pisarza rozwiązania epizodów miejscami szokują. Dla przykładu: w scenie, w której Maggie zostaje zmuszona przez Czarną Maskę do zjedzenia oka umierającego tuż obok męża. Po tym traumatycznym wydarzeniu, gdy już zostaje uratowana, kobieta popada w katatonię, a rezolutna siostra ma poczucie winy, któremu towarzyszy uczucie zniechęcenia, pustki i niepokoju. W produkcjach mainstreamowych zwykle po burzy od razu wychodzi słońce. Dlatego należy docenić, że scenarzysta zadbał o psychologiczną wiarygodność relacji emocjonalnych występujących bohaterów...

- - -
cały tekst można przeczytać tu:
https://dybuk.wordpress.com/2017/03/13/catwoman-2-nie-ma-lekko/

Tom „Nie ma lekko” to druga odsłona serii, w której pierwsze skrzypce gra Selina Kyle, lepiej znana jako Catmoman. W „jedynce” mieliśmy okazję dowiedzieć się, że bohaterka – po wykonaniu ostatniego skoku na kasę – chce przejść na „dobrą stronę mocy”, ale oczywiście na swoich zasadach i z grupą wiernych przyjaciół u boku. Do których od niedawna należy także prywatny detektyw...

więcej Pokaż mimo to

avatar
255
65

Na półkach: ,

Catwoman nie ma lekko a ja nie mam lekko kończąc tę część :(

Catwoman nie ma lekko a ja nie mam lekko kończąc tę część :(

Pokaż mimo to

avatar
983
48

Na półkach: , ,

Rysownik Cameron Stewart - podoba mi się.

Rysownik Cameron Stewart - podoba mi się.

Pokaż mimo to

avatar
923
923

Na półkach: ,

Jest nawet lepiej niż w części pierwszej, bo spójniej.
Patrząc na dorobek Brubakera i Stewarda nie mogło się nie udać, ale ta seria i tak jest powyżej oczekiwań, jakie mam wobec superheroes, więc koniecznie.

Jest nawet lepiej niż w części pierwszej, bo spójniej.
Patrząc na dorobek Brubakera i Stewarda nie mogło się nie udać, ale ta seria i tak jest powyżej oczekiwań, jakie mam wobec superheroes, więc koniecznie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Catwoman: Nie ma lekko


Reklama
zgłoś błąd