rozwiń zwiń

Czternasta kolonia

Okładka książki Czternasta kolonia
Steve Berry Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Cotton Malone (tom 11) kryminał, sensacja, thriller
520 str. 8 godz. 40 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Cotton Malone (tom 11)
Tytuł oryginału:
The 14th Colony
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2017-02-01
Data 1. wyd. pol.:
2017-02-01
Data 1. wydania:
2016-04-05
Liczba stron:
520
Czas czytania
8 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379998937
Tagi:
agent KGB literatura amerykańska niebezpieczeństwo powieść sensacyjna prezydent spisek USA szyfr thriller polityczny wyścig z czasem zemsta
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
159 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
509
309

Na półkach:

Historia ciekawa, akcja wielowątkowa. Jednak zbyt płytkie potraktowanie przedmiotu. Można posłuchać, tylko dla rozrywki.

Historia ciekawa, akcja wielowątkowa. Jednak zbyt płytkie potraktowanie przedmiotu. Można posłuchać, tylko dla rozrywki.

Pokaż mimo to

4
avatar
504
504

Na półkach:

Mam nieodparte wrażenie, że z każdą kolejną książkę pan Berry pisze coraz lepiej, a co za tym idzie stworzone przez niego opowieści czyta się również milej i milej. Jakkolwiek by to dziewie nie zabrzmiało, biorąc pod uwagę, że mowa o książkach, w których aż roi się od psychopatów, fanatyków, złoczyńców, zbirów spod ciemnej gwiazdy…
Akcja „Czternastej kolonii” toczy się w czasach współczesnych, ale jak to zwykle ma miejsce w twórczości tego pisarza, wszystko ma swoje korzenie w przeszłości i to bliskiej sercom polskim czytelnikom, bo dotyczącym upadku ZSRR. Mamy więc wzmianki o polskim papieżu, Solidarności, stanie wojennym. No, ale przede wszystkim próbę genezy rozpadu imperium zła i sporo pytań odnośnie tego, co wyrosło na jego fundamentach…. No i co się stało z ludźmi uprzywilejowanymi w poprzednim systemie… A także pewną wariację na temat tego, co się stało z arsenałem zbrojeniowym ZSRR…
Cotton Malone jak zwykle nie zawodzi. Bez namysłu wskakuje w oko cyklonu, aby tylko uratować świat przed katastrofą, korzystając ze wsparcia niezastąpionej w swoim fachu Stephanie Nelle oraz pomocy przyjaciół. Całość została nieźle wymyślona, a poszczególne wątki fajnie się ze sobą splotły.
Nieodłącznym plusem powieści z tej serii jest końcowa notka autora, w której oddziela fakty od fikcji literackiej. Przyznaję, że tak się do tego przyzwyczaiłam, że już w połowie książki kusiło mnie, żeby zerknąć na ostatnie strony i sprawdzić, czy możliwe jest, żeby USA miały wykluczające się wzajemnie przepisy o sukcesji prezydenckiej. Szczerze mówiąc, taki „kwiatek” bardziej mi pasuje do naszego rodzimego ogródka niż do bądź, co bądź światowego mocarstwa. No, ale z pewnym zdziwieniem dowiedziałam się, że to jednak najprawdziwsza prawda….
Lektura, która gwarantuje dobrą zabawę.

Mam nieodparte wrażenie, że z każdą kolejną książkę pan Berry pisze coraz lepiej, a co za tym idzie stworzone przez niego opowieści czyta się również milej i milej. Jakkolwiek by to dziewie nie zabrzmiało, biorąc pod uwagę, że mowa o książkach, w których aż roi się od psychopatów, fanatyków, złoczyńców, zbirów spod ciemnej gwiazdy…
Akcja „Czternastej kolonii” toczy się w...

więcej Pokaż mimo to

28
avatar
402
264

Na półkach:

+/-!

+/-!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

0
Reklama
avatar
284
97

Na półkach:

Kolejna książka, ktora powtarza schemat poprzednich, choć ta bardziej mnie wciągnęła. Na koncu liczyłem na jakis zwrot typu śmierć Staphanie, która dzienie ratowała Amerykę albo Danielsa lub co gorsza Cassiopei (wiem, ze jest kolejna czesc wiec zakładam, że Malone przeżył). Zakomczeniento typowe American Dream Happy Ending, trochę chyba za słodkie....

Kolejna książka, ktora powtarza schemat poprzednich, choć ta bardziej mnie wciągnęła. Na koncu liczyłem na jakis zwrot typu śmierć Staphanie, która dzienie ratowała Amerykę albo Danielsa lub co gorsza Cassiopei (wiem, ze jest kolejna czesc wiec zakładam, że Malone przeżył). Zakomczeniento typowe American Dream Happy Ending, trochę chyba za słodkie....

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

5
avatar
4236
605

Na półkach:

Gdyby oceniać samo tło historyczne, można by dać i 9 gwiazdek. Autor napracował się solidnie. Ale kto ocenia sztukę po samej scenografii? Fabuła monotonna, bez polotu. Rzekłbym że liniowa. Od punktu A do punktu B, w międzyczasie trochę scen ewidentnie pod ewentualną ekranizację – dwa szalone pościgi samochodowe, parę ostrych strzelanin, gdzie oczywiście źli dostają niezłego łupnia, choć są zawodowcami z najwyższej półki. Nie mają jednak szans ze skrzyżowaniem Rambo z Kapitanem Ameryka. Ale praktycznie brak gwałtownych, zaskakujących zwrotów akcji. Owszem, tajemnice są odkrywane stopniowo przez bohaterów, ale one niczym specjalnym nie zaskakują czytelnika. Autor nie mógł się chyba zdecydować, czy napisać bardziej dobrą sensację, gdzie akcja goni akcję, czy bardziej thriller polityczny. W efekcie powstał nudnawy tasiemiec, którego fabułę można przewidzieć już na starcie. Bo cóż tu mamy? Przydługi prolog nawiązujący do Andropowa, Regana i Jana Pawła II. Pojęcia nie mam, po co? Chyba ze dla ignorantów Amerykanów, dla których historia wschodniej części Europy (albo w ogóle historia) to jak SF. Ale dalej w tekście te historyczne zdarzenia nie mają absolutnie żadnego powiązania z akcją. Potem przenosimy się do współczesności. Są fanatyczni komuniści owładnięci pragnieniem zemsty za upadek ich ojczyzny, mamy zbliżające się zaprzysiężenie nowego prezydenta USA i jego ekipy. Mamy też jakoby zaginione przenośne ładunki jądrowe. No to już wiemy wszystko. Źli chcą dotrzeć do ładunków i je odpalić, dobrzy podążają ich śladem. Już już ich mają, ale co chwila coś idzie nie tak. I pogoń zaczyna się od nowa. Taka Wańka-wstańka. Jedyne, co musi zrobić autor, to opisać, cóż to nasi bohaterowie muszą zrobić i jak, żeby powstrzymać maniakalnego byłego oficera KGB. Nota bene kompletnego idiotę. Facet ma kilkukrotnie swoich prześladowców dosłownie na muszce i zamiast im strzelić w czoło, pozwala im się wywinąć.
Że pozytywnym bohaterom się uda w ostatniej chwili zapobiec katastrofie to oczywiste, bo kiedy bohaterem jest agent z poprzednich powieści cyklu, to jakże autor mógłby go uśmiercić? Rozbuchane wątki historyczne tylko niepotrzebnie pogrubiają powieść. Kompletna zbyteczność tych wątków jest uderzająca. Podobnie, jak tytuł powieści. Nic w książce nie wiąże się poważnie z faktem, że onegdaj USA rozważało zaatakowanie Kanady, owej tytułowej czternastej kolonii. Owszem, mamy w powieści pewne dawne, tajne stowarzyszenie, które opracowywało plany inwazji, ale nie z tego powodu stowarzyszenie jest ważne dla powieści.
Gdyby nie audio, nie dotrwałbym do końca.

Gdyby oceniać samo tło historyczne, można by dać i 9 gwiazdek. Autor napracował się solidnie. Ale kto ocenia sztukę po samej scenografii? Fabuła monotonna, bez polotu. Rzekłbym że liniowa. Od punktu A do punktu B, w międzyczasie trochę scen ewidentnie pod ewentualną ekranizację – dwa szalone pościgi samochodowe, parę ostrych strzelanin, gdzie oczywiście źli dostają niezłego...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
731
123

Na półkach: ,

Może trochę wbrew sobie, ale oceniam tę książkę jako dobrą. Nie mogę bowiem odmówić autorowi gruntownego przygotowania i naprawdę zdobycia sporej wiedzy z zakresu zimnej wojny, a także historii i polityki Stanów Zjednoczonych. Byłoby nie w porządku z mojej strony ocenić nisko tę pozycję tylko dla tego, że okazała się ona jednak nie tym czego poszukiwałam. Poszukiwałam zaś fajnej książki w wersji audio, opartej o historię i może nieco akcji. Tu jednak chyba zbyt dużo tej historii było i to takiej, która niezbyt mnie interesuje dlatego dość długo trwało nim wysłuchałam książkę do końca. Akcja się rozwija, im bliżej końca tym książka w mojej ocenie ciekawsza. Główni bohaterowie oczywiście zawsze potrafią wyjść cało z trudnych sytuacji, ale nie jest to przesadzone i autor na końcu tłumaczy nawet, że takie i takie coś jest możliwe do zrealizowania. Dopiero przy dokonywaniu oceny zauważyłam, że książka jest częścią cyklu. Ja raczej nie będę kontynuować przygody z Malone'm, ale myślę że miłośnicy takiej sensacji nie powinni być zawiedzeni.

Może trochę wbrew sobie, ale oceniam tę książkę jako dobrą. Nie mogę bowiem odmówić autorowi gruntownego przygotowania i naprawdę zdobycia sporej wiedzy z zakresu zimnej wojny, a także historii i polityki Stanów Zjednoczonych. Byłoby nie w porządku z mojej strony ocenić nisko tę pozycję tylko dla tego, że okazała się ona jednak nie tym czego poszukiwałam. Poszukiwałam zaś...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
510
186

Na półkach: , ,

Mistrz budowania napięcia w końcówce książki, mistrz dopisywania fikcyjnej historii do tej prawdziwej, mistrz opisywania szpiegowskich klimatów i faktów historycznych w tak lekki sposób jaki nie robi tego nikt. Brawo Berry.

www.facebook.com/BookShirt
www.instagram.com/book.shirt
www.bookshirt.cupsell.pl

Mistrz budowania napięcia w końcówce książki, mistrz dopisywania fikcyjnej historii do tej prawdziwej, mistrz opisywania szpiegowskich klimatów i faktów historycznych w tak lekki sposób jaki nie robi tego nikt. Brawo Berry.

www.facebook.com/BookShirt
www.instagram.com/book.shirt
www.bookshirt.cupsell.pl

Pokaż mimo to

4
avatar
760
37

Na półkach: , , ,

Zabrakło na koniec wybuchu tej bomby.

Zabrakło na koniec wybuchu tej bomby.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
1597
424

Na półkach: ,

Steve Berry jest autorem piszącym w podobnym klimacie co Dan Brown. Jedyna różnica jest taka, że Dan Brown jest super sławny, a Berry nie. Są autorami piszącymi według podobnego klucza, ich poziom umiejętności jest zbliżony. Ja za Danem Brownem nie przepadam, ale Steva całkiem lubię i jego serię z Cottonem czytam już od jakiś czterech, a może nawet pięciu lat.

Zachwycał mnie w pierwszych tomach. Templariusz, Biblioteka Aleksandryjska, Napoleon... Ale w tym przypadku im dalej w las, tym mniej drzew. Już od paru części serii z Cottonem zauważam, że jakość powieści spada, a i "tajemnice z przeszłości" są coraz mniej interesujące.

W tym tomie skupiamy się tak naprawdę na dwóch zagadkach. Jedną jest pokłosie Zimnej Wojny, która choć zakończona wcale nie pozbyła się jeszcze z pola bitwy swoich żolnierzy. Druga to tajemnicze Towarzystwo powstałe w Stanach dwieście lat temu, dziennik jednego z jego członków i zawirowania wokół Białego Domu i amerykańskiej konstytucji.

I właśnie ta cała zagadka kompletnie mi nie podeszła. Być może dla amerykańskiego czytelnika faktycznie jest to coś wow, ale dla mnie - nie znającej przesadnie amerykańskiej historii, jak i nie będącej jakoś specjalnie zainteresowaną politycznymi niuansami związanymi z tym krajem - całość była po prostu nudna. Brnęłam przez kolejne strony trochę zmuszając się do czytania, bo - bądź co bądź - nie chcę porzucać tej serii, bo mam do niej spory sentyment.

Mam nadzieję, że kolejny czekający na mnie tom spełni już moje oczekiwania.

Steve Berry jest autorem piszącym w podobnym klimacie co Dan Brown. Jedyna różnica jest taka, że Dan Brown jest super sławny, a Berry nie. Są autorami piszącymi według podobnego klucza, ich poziom umiejętności jest zbliżony. Ja za Danem Brownem nie przepadam, ale Steva całkiem lubię i jego serię z Cottonem czytam już od jakiś czterech, a może nawet pięciu lat.

Zachwycał...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
4445
1186

Na półkach: ,

W moim odczuciu „Czternasta kolonia” to najnudniejsza część przygód Cottona Malone. Za dużo dla mnie polityki, za dużo schematyczności, za mało zaskakujących zwrotów akcji. Do tego dodam kilka nieścisłości, nudnawe retrospekcje pisane mało atrakcyjną kursywą i wychodzi całkiem przeciętna książka. Do tego kilka naiwnych wydarzeń i dialogów i nie odnalazłam w powieści niczego, co oczarowało mnie w dotychczasowych częściach cyklu. Z sentymentu dla wcześniejszych tomów daję ocenę dobrą, chociaż na tle poprzednich tytułów „Czternasta kolonia” wypadła blado.

W moim odczuciu „Czternasta kolonia” to najnudniejsza część przygód Cottona Malone. Za dużo dla mnie polityki, za dużo schematyczności, za mało zaskakujących zwrotów akcji. Do tego dodam kilka nieścisłości, nudnawe retrospekcje pisane mało atrakcyjną kursywą i wychodzi całkiem przeciętna książka. Do tego kilka naiwnych wydarzeń i dialogów i nie odnalazłam w powieści...

więcej Pokaż mimo to

154

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czternasta kolonia


Reklama
zgłoś błąd