Dzieci Jerominów

Okładka książki Dzieci Jerominów
Ernst Wiechert Wydawnictwo: Pojezierze literatura piękna
738 str. 12 godz. 18 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Die Jeromin Kinder
Wydawnictwo:
Pojezierze
Data wydania:
1986-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1973-01-01
Liczba stron:
738
Czas czytania
12 godz. 18 min.
Język:
polski
ISBN:
8370022200
Tłumacz:
Tadeusz Ostojski, Jerzy Ptaszyński
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,7 / 10
58 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
983
353

Na półkach: , , , ,

Warto poszukiwać pereł ukrytych w muszlach zapomnienia, delikatnie przyprószonych warstwą czasu, oraz wszechogarniającą współczesnego czytelnika nachalną twórczością emanującą przeciętnością i bylejakością.
Dzieło Ernsta Wiecherta zatytułowane „Dzieci Jerominów” to dzieło kompletne pod każdym względem jest to saga rodzinna opisująca kilkadziesiąt lat z życia rodziny Jerominów, żyjącej gdzieś w zapadłej wiosce malowniczych Mazur.
Ernst Wiechert z wielkim pietyzmem i dbałością o szczegóły kreśli obrazy bohaterów, tak głównych postaci z rodziny Jerominów, jak i tych wszystkich, wśród których przyszło im żyć, maluje niezwykle precyzyjnie i plastycznie poszczególne osobowości, ukazuje nam życie codzienne małej wioski i ich mieszkańców wraz z ich ogromnym przywiązaniem do miejsca zamieszkania.
Opowieść snuta przez autora jest niespieszna, ma na to bowiem kilkaset stron w dwóch tomach, dzięki czemu czytelnik ma czas na zaprzyjaźnienie się z bohaterami, jednych się pokocha bezgranicznie innych zaś nie.
Już od pierwszych stron widzimy jakim człowiekiem był autor powieści Ernst Wiechert, promieniuje z niego umiłowanie człowieka i wartości, które stanowią o tym, że ludzkość jeszcze się nie unicestwiła. Autor za tą swoją miłość do ludzkości zapłacił wysoką cenę, za swoją krytyczną postawę wobec nazistowskich Niemiec trafił do obozu w Buchenwaldzie, dowodząc tym samym, że nie wszyscy Niemcy byli zdegenerowani i przeżarci ideologią hitlera (sic). Polecam.

Warto poszukiwać pereł ukrytych w muszlach zapomnienia, delikatnie przyprószonych warstwą czasu, oraz wszechogarniającą współczesnego czytelnika nachalną twórczością emanującą przeciętnością i bylejakością.
Dzieło Ernsta Wiecherta zatytułowane „Dzieci Jerominów” to dzieło kompletne pod każdym względem jest to saga rodzinna opisująca kilkadziesiąt lat z życia rodziny...

więcej Pokaż mimo to

260
avatar
11
1

Na półkach:

Arcydzieło które toczy się na zupełnie nieodkrytym i niezbadanym poziomie duchowości.

Arcydzieło które toczy się na zupełnie nieodkrytym i niezbadanym poziomie duchowości.

Pokaż mimo to

3
avatar
12
4

Na półkach:

Arcydzieło

Arcydzieło

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
266
23

Na półkach:

Niestety tom drugi słabszy od pierwszego.

Niestety tom drugi słabszy od pierwszego.

Pokaż mimo to

2
avatar
135
10

Na półkach:

Rewelacyjna książka. Smutna, ale prawdziwa mini zakończona optymistycznie :)

Rewelacyjna książka. Smutna, ale prawdziwa mini zakończona optymistycznie :)

Pokaż mimo to

7
avatar
1442
81

Na półkach: , ,

Ta książka z pewnością nie jest pospolita. Błyszczy jako kunsztownie obrobiony brylant sztuki słowa. Ba, pełno w niej mądrości i głębi. Pełność tę odczuwam jednak jako przepełnienie.
„Dzieci Jerominów” są arcydziełem jednego nastroju, depresyjnym zapętleniem, gdzie wszyscy i wszystko jest jakby naznaczone (bardziej pobłogosławione, czy może przeklęte?) krajobrazem Prus Wschodnich, ich przestrzenią i duszą: mistycznie rozległe, poetycznie surowe, stoickie jak równina, znużone jak łagodny półmrok sosnowego boru, cierpliwe jak polne kamienie i cykliczne jak bytowanie ziemi-karmicielki. W przeciągu kilku setek stron swej opowieści naciskał autor te same klawisze, wygrywał sam refren – refren, owszem, poruszający, niezwykły, ale nie mający poza sobą odmiany i urozmaicenia. Jedynie w ostatnim tomie, kiedy wszystko coraz prędzej zmierza ku końcowi, wymownie zabrzmiało parę niespodziewanych tonów, które wcześniejszą powtarzalność przesunęły z pierwszego planu w tło.
Bohaterowie, chociaż interesujący i psychologicznie dopracowani, i wprawdzie na licznych poziomach różni, wydają się być wcieleniem duchowości w stanie niemalże czystym, i przejawiać podobne dążenia. Otóż starzy czy młodzi, prości czy uczeni, są to w istocie szukający głębi melancholijni introwertycy, których dialogi sumują się w rodzaj monologu, ponieważ (nawet, gdy ich wnioski i priorytety się nie spotykają) posługują się rozumem jednakowo jak mędrcy, a mówią językiem poetów albo starotestamentowych patriarchów. Jako, że w rzeczywistym świecie takich ludzi nie spotyka się - a jeśli tak, to niebywale rzadko – ich życie widać zza przysłony baśniowej umowności, a może snu śnionego na granicy przebudzenia. W rezultacie tam, gdzie rozpoznaję geniusz tej powieści, odczuwam równocześnie jej niedostatek. Paradoks? Owszem, lecz i tak się zdarza.
Chociaż cenię sobie doświadczenie, które ta książka mi podarowała, to jednak nie oczarowała mnie, mimo że przecież – jak mi się wydawało przed lekturą, a i dalej wydaje – powinna. Czy nie było to zwyczajnie spotkanie nieco spóźnione? Może jeszcze kilka lat temu na moich oczach siedziały trochę inne okulary, które co innego w tekście by mi powiększyły, co innego pomniejszyły. Tymczasem kadr, który zobaczyłam obecnie, przedstawiał klęczenie przed melancholią. Klęczenie długie, na oba kolana – a ja już wolę tylko na jedno, i krócej…

Ta książka z pewnością nie jest pospolita. Błyszczy jako kunsztownie obrobiony brylant sztuki słowa. Ba, pełno w niej mądrości i głębi. Pełność tę odczuwam jednak jako przepełnienie.
„Dzieci Jerominów” są arcydziełem jednego nastroju, depresyjnym zapętleniem, gdzie wszyscy i wszystko jest jakby naznaczone (bardziej pobłogosławione, czy może przeklęte?) krajobrazem Prus...

więcej Pokaż mimo to

35
avatar
318
37

Na półkach: ,

To jedna z dobrych, szlachetnych książek, których może nie czyta się łatwo, ale po przeczytaniu których życie wydaje się bogatsze i pełniejsze.

To jedna z dobrych, szlachetnych książek, których może nie czyta się łatwo, ale po przeczytaniu których życie wydaje się bogatsze i pełniejsze.

Pokaż mimo to

9
avatar
193
4

Na półkach: , , , , ,

Arcydzieło.

Arcydzieło.

Pokaż mimo to

2
avatar
851
5

Na półkach: ,

Magiczna.

Magiczna.

Pokaż mimo to

3
avatar
142
126

Na półkach:

Filozoficzno-bajkowo-religijny poemat o życiu, postawach, ideach. Czyta się nielekko. Dla kogoś kto lubi takie tematy pewnie perełka. Dla przeciętnego czytelnika trudna książka, którą czyta się długo i znojnie. Każdy ocenić musi sam.

Filozoficzno-bajkowo-religijny poemat o życiu, postawach, ideach. Czyta się nielekko. Dla kogoś kto lubi takie tematy pewnie perełka. Dla przeciętnego czytelnika trudna książka, którą czyta się długo i znojnie. Każdy ocenić musi sam.

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Ernst Wiechert Dzieci Jerominów Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd