No Game No Life 3 (light novel

Okładka książki No Game No Life 3 (light novel
Yuu Kamiya Wydawnictwo: Waneko Cykl: No Game No Life (light novel) (tom 3) Seria: No Game No Life (light novel) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
No Game No Life (light novel) (tom 3)
Seria:
No Game No Life (light novel)
Tytuł oryginału:
ノーゲーム・ノーライフ (Nōgēmu Nōraifu)
Wydawnictwo:
Waneko
Data wydania:
2016-11-28
Data 1. wyd. pol.:
2016-11-28
Język:
polski
ISBN:
9788380960596
Tłumacz:
Michał Sałatkiewicz
Tagi:
light novel fantasy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,6 7,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Re: Zero - Życie w innym świecie od zera. Tom I Tappei Nagatsuki, Shinichirou Ootsuka
Ocena 6,8
Re: Zero - Życ... Tappei Nagatsuki, S...
Okładka książki No Game No Life 1 Mashiro Hiiragi, Yuu Kamiya
Ocena 6,6
No Game No Life 1 Mashiro Hiiragi, Yu...
Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
63 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1756
1580

Na półkach:

Sora i Shiro to dwójka rodzeństwa, które całe dnie spędza na cyfrowej rozrywce. On bezrobotny osiemnastolatek skrywające spore pokłady silnej charyzmy, których nie potrafi uzewnętrznić w kontaktach z ludźmi, nie specjalnie poszukujący nowego zajęcia w życiu. Ona jedenastoletnia urocza dziewczynka obdarzona genialnym umysłem, która nie przejmuje się swoją edukacją, a swój potencjał wiedzy, wykorzystuje w celach czysto rozrywkowych. Oboje tworzą nietypową parę NEETów i hikikomori, którzy całe dnie spędzają w zamkniętym pomieszczeniu, wgapiając się w ekrany wielu monitorów i pobijając kolejne rekordy gier online. Przyjaciele, zwyczajne życie czy typowe domowe obowiązki, to dla nich coś abstrakcyjnego. Ich „rozrywkowa egzystencja” ulega jednak znaczącej przemianie pewnego dnia, kiedy to zostają wyzwani na dość nietypowy pojedynek. Zwycięstwo w tej rozgrywce (w której przeciwnikiem jest pewien znudzony Bóg), kończy się przeniesieniem ich do fantastycznego świata, gdzie każdy aspekt życia jego mieszkańców jest regulowany przez „gry”. Można byłoby powiedzieć prawdziwy „raj” dla kogoś, kto całe swoje życie spędził na pokonywaniu kolejnych przeciwników w najprzeróżniejszych rozgrywkach. Wszystko to skrywa jednak o wiele większe problemy, z którymi będą musieli oni sobie poradzić.

Pierwszy tom serii to nic innego jak wstępniak prezentujący zarys całej historii, jak i przybliżający czytelnikowi fantazyjny świat. Rodzeństwo o dziwo dosyć szybko przystosowuje się do nowych warunków, w jakich przyszło im teraz egzystować i przystępują oni do „testowania” zasad panujących w tym świecie. Kończy się to oczywiście ich wielką wygraną, która w przypadku rozgrywki, w której brali udział, oznacza zostanie władcami krainy ludzi. Zdobyta władza oraz fundusze na wygodne życie w nowym świecie, nie oznacza jednak spoczęcia na przysłowiowych laurach. W tomie drugim autor, stara się jeszcze mocniej zaprezentować wykreowany świat, oraz bohaterów, którzy mogą okazać się pomocni dla dwójki rodzeństwa. W ich głowach szybko rodzi się plan „podboju” wszystkich innych nacji, tak aby stanąć na czele światowego rankingu. Takiemu wyzwaniu nie mogli się oni oprzeć, tym bardziej że dopiero zajęcie pierwszego miejsca pozwoli im ponownie wyzwać boga, który sprowadził ich to tej rzeczywistości. Bezpośrednia i na wiele sposobów widowiskowa realizacja planów zaczyna się w części trzeciej, gdzie pierwszą poważniejszą ofiarą ich „growego geniuszu” ma stać się kraina zwierzoludzi. Piękne niewiasty o zwierzęcych uszkach i ogonkach to marzenie, któremu nie może się oprzeć napalony „no-life”, jakim jest Sora. Wyzwanie, jakie ich czeka, może okazać się jednak o wiele bardziej wymagające, niż początkowo się spodziewali.


Wszystko to brzmi dosyć prosto i nie ma co ukrywać, że takie jest. Specyfika gatunku „light novel” jak sama nazwa wskazuje, zakłada dostarczenie odbiorcy prostej, łatwej i przyjemnej historii (chociaż z tym ostatnim określeniem to bywa różnie i jest ono mocno subiektywne). Sięgając po serię No Game No Life w wersji książkowej, należy być przygotowanym na literaturę typowo młodzieżową, która nastawiona jest na nic innego jak tylko zapewnienie przystępnej i pod wieloma względami prostolinijnej rozrywki w klimatach „fantasy” (wersja mangowa czy anime ma te same założenia).

Cała seria podobnie jak wiele innych publikacji książkowych ma swoje wyraźne zalety i wady, które mogą zachęcić lub zniechęcić potencjalnego czytelnika do sięgnięcia po ten tytuł. Na sam początek warto zająć się pozytywny aspektami dzieła.

Cała recenzja na PopKulturowy Kociołek

https://gameplay.pl/news.asp?ID=123352

Sora i Shiro to dwójka rodzeństwa, które całe dnie spędza na cyfrowej rozrywce. On bezrobotny osiemnastolatek skrywające spore pokłady silnej charyzmy, których nie potrafi uzewnętrznić w kontaktach z ludźmi, nie specjalnie poszukujący nowego zajęcia w życiu. Ona jedenastoletnia urocza dziewczynka obdarzona genialnym umysłem, która nie przejmuje się swoją edukacją, a swój...

więcej Pokaż mimo to

avatar
528
73

Na półkach: ,

To znów ja i me, pokręcone recenzje. Tym razem mam zamiar trochę wciągnąć was w fabułę, którą ostatnio ambitnie pomijałem. Otóż o tym, że Shiro jest geniuszem (według mnie ma ponad 200IQ) już wiemy, Sora jest za to genialnym strategiem(dla mnie taki Aleksander wielki). Otóż to! A wiec jak często bywa z wielkim intelektem idą wypaczenia, problemy z okazywaniem emocji, nie móc komunikacji z ludźmi oraz takie tam, jak ktoś się interesował podobnymi przypadkami na pewno wie, że im większe IQ tym bardziej ktoś jest porąbany. A wiec myślę, że mogę streścić fabułę z poprzednich 2tomów. Młody Geniusz oraz genialny strateg, trafiają do innego świata, gdzie wszystko rozstrzyga się za pomocą gier(nie żeby bóg się znudzi czy coś, ale od razu myślę o greckich i rzymskich bogach oraz ich perypetiach). Ludzie zawsze mierzyli wysoko wiec starają się podbić wszystkie królestwa oraz zmierzyć się z Bogiem. Skoro znamy już zarysy, przejdźmy do tego co mnie urzekło w 3tomie. Otóż jak zwykle była to dla mnie swego rodzaju terapia chciałem zapomnieć o troskach jak zwykłem to robić jako dzieciak w podstawówce wielokrotnie czytając Harrego Pottera [dosłownie jak miałem doła, zamiast płakać książka w łapę i niewidzialna bariera już mnie otaczała, potrafiłem przeczytać każdą część w 1 dzień, ale z jednego stem dumy z przeczytanej 5 części w 1 dzień, nigdy tego nie udało mi się już powtórzyć, byłem wtedy w swego rodzaju transie od chyba 3rano do późna w nocy, czytałem i jadłem tylko jak bardzo mi się chciało, niestety takie transy rzadko się zdarzają, tęsknie za nimi]. Wracając do fabuły i naszych władców, może jestem trochę zboczony lecz strasznie przyjemnie mi się czytało wszystkie sceny erotyczne[zapisane w uroczy sposób, dozwolony bez ograniczeń wiekowych :-) ]tym razem plany uknute przez rodzeństwo znów nas zaskakują, 1 się domyśliłem, i jestem z tego bardzo dumny, sprawiło mi to wiele radości. W tym tomie będzie intryg dzięki której Sora chce spełnić swój plan odnośnie futerkowego raju. Ostatnie 200stron przeczytałem własnie w transie, skończyłem czytać chyba gdzieś koło 3rano, ponieważ jeszcze nie widziałem słońca bijącego w me okna. Nie był to ten prawdziwy całkowicie wchłaniający trans, ale lepsze to niż nic. Przechodząc do podsumowania kolejny tom przepełniony mnóstwem chumoru, sprośnych scen oraz zagmatwanych knowań. Skoro wiemy, że jest kolejny tom to niestety wiemy, że im się jakoś musi udać, ale i tak ciekawość jak to zrobią nasz strasznie napędza. Szukasz odprężenia chcesz uciec do świata baśni w klimacie z rpg rodem z Tolkienowskiej fantasy, to No Game No life jest czymś dla ciebie. [Jak mi poszło mógłbym zachęcać do zakupu czegoś? Do przeczytania jakieś książki? Czy powinienem podciąć sobie żyły (w sims'ach 4)? Sami oceńcie, mam nadzieje, że nie zmarnowałem waszego czasu] (klasyfikacja Komedia)

To znów ja i me, pokręcone recenzje. Tym razem mam zamiar trochę wciągnąć was w fabułę, którą ostatnio ambitnie pomijałem. Otóż o tym, że Shiro jest geniuszem (według mnie ma ponad 200IQ) już wiemy, Sora jest za to genialnym strategiem(dla mnie taki Aleksander wielki). Otóż to! A wiec jak często bywa z wielkim intelektem idą wypaczenia, problemy z okazywaniem emocji, nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
250
58

Na półkach: , , , ,

W końcu powróciłem!Przez pewien czas nie miałem w ogóle czasu czytać i Bóg zapłać, że ten okres minął. Teraz wreszcie mogę napisać kilka słów odnośnie książki.
No Game No Life 3 niczym nie ustępuję, jeśli chcielibyśmy porównać tę pozycję z poprzednimi tomami. Fabuła rozwija się, i coraz chętniej czeka się na kolejne tomy! Naprawdę, fabuła jest niepowtarzalna i chyba za to głównie cenię sobie Japończyków. Akurat tak wyszło, że w przyszłym tygodniu będzie dostępny już czwarty tom, więc nie muszę długo czekać! Życzę udanej lektury. Pozdrawiam!

W końcu powróciłem!Przez pewien czas nie miałem w ogóle czasu czytać i Bóg zapłać, że ten okres minął. Teraz wreszcie mogę napisać kilka słów odnośnie książki.
No Game No Life 3 niczym nie ustępuję, jeśli chcielibyśmy porównać tę pozycję z poprzednimi tomami. Fabuła rozwija się, i coraz chętniej czeka się na kolejne tomy! Naprawdę, fabuła jest niepowtarzalna i chyba za to...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
127
39

Na półkach: ,

Tom trzeci No game no life zaczyna się od wspomnień pierwszego spotkania Shiro i Sory. Niestety nie jest to zbyt rozbudowany fragment gdyż zaraz dostajemy wywody chłopaka o chęci zmiany płci. Aby wreszcie pod koniec prologu, przy ostatnim akapicie wrócić do urwanej akcji z poprzedniego tomu. A mianowicie do tajemniczego i nagłego zniknięcia Sory. Po uporaniu się z tą zagadką i zapewnieniu ostatniego elementu, którego brakowało do pokonania Unii Wschodniej, rodzeństwo przystępuje do gry zwierzołaków. Udam im się wygrać? Są przygotowani na to, co zastaną w grze? Co się stanie, kiedy Sora zostanie pozbawiony wsparcia siostry? Czy zwierzołaki faktycznie kantują? Czy oszustwo ujrzy światło dzienne? Rodzeństwo wygra czy przegra? Czy Sora miał rację mówiąc, że „wynik jest już przesądzony”? Czy naprawdę wszystko będzie szło po jego myśli? Aby tego dowiedziecie się przeczytać trzeci tom No game no life.
Już w pierwszym rozdziale zostaje nam przybliżona więź łącząca rodzeństwo. To jak bezgranicznie sobie ufają i ile dla siebie znaczą. Piękny obraz, po którym dostajemy kolejną wspólną kąpiel, dzięki której Sora będzie miał materiał do poślinienia się. Przeskok był troszkę za szybki, przez co burzył atmosferę zostawiając spory niedosyt. Jednak zaraz znów robi się ciekawiej gdyż przybywają wieści od Unii Wschodniej, ogłaszające ich gotowość do gry. Sama gra nie jest już tak oryginalna jak przy pojedynku z Jibril. Niemniej jednak jej plusem zasadniczym jest możliwość wykazania się Shiro. Dzięki temu, że gra jest konikiem dziewczynki mamy okazję zaznajomienia się z jej niesamowitymi możliwościami, bez których Sora przegrałby w przedbiegach. Również w tym tomie zostają rozwiane wątpliwości, co do faktycznej potęgi Jibril. Dostajemy dowody na to, że gadka o maszynie do zabijania nie jest bezpodstawna.
Co do samej fabuły to można byłoby przyczepić się do skakania. Dokładniej mówiąc, chodzi o rozbudowywanie niektórych scen, wręcz ich przeciąganie, kiedy inne równoważne są ściśnięte w paru akapitach i odbębnione po łepkach. To powoduje sporą dysproporcję i uczucie braku. Będąc przy minusach warto wspomnieć o zakończeniu. Akcja tam potoczyła się wręcz błyskawicznie. Została dobrze wytłumaczona, lecz miało się wrażenie, że jest zbyt nagła. Wcześniej przez ponad połowę nowelki pojedynkowali się, aby teraz pod koniec rozwiązać sprawę w jednym rozdziale. Do tego wszechwiedza Sory zaczynała leciutko drażnić. Ja rozumiem, że w tego typu utworach bohaterowie tacy po prostu są, że wszystko wiedzą. Jednak nagromadzone w jednym rozdziale „on to wszystko przewidział”, było nużące. Sora jest kreowany na niesamowitego taktyka, ale może bez przesady. Czytelnika zbytnie przekoloryzowanie będzie odpychało.
Aczkolwiek mimo tych paru wad, nowelka nie nudziła, a fabuła wystarczająco trzymała w napięciu, aby przeczytać całość i poznać zakończenie.
W kwestii technicznej będę się powtarzać. Jeśli w ogóle istnieją osoby, które czytały moje wcześniejsze opinie na temat No game no life, to mogą tą część sobie darować; nie wymyślę nic nowego. Różowa okładka pod obwolutą, jak zawsze zachwyca a wszystkie rysunki są na wysokim poziomie. Jednakże nadal będę marudzić na te w kategorii ecchi. To naprawdę jest kłopotliwe, jeśli czyta się nowelkę w miejscach publicznych. I według mnie ilość ich jest zdecydowanie za duża. Jeden taki rysunek wystarczyłby w zupełności. No i oczekiwałam pełnych dynamiki rysunków z przebiegu gry, a nie półnagich dziewczyn. I o ile tym razem Waneko postarało się z tłumaczeniem a raczej korektą, dzięki której błędy zostały w znacznej mierze wyeliminowane tak Kamiya nadal nie uporał się z rozróżnieniem mangi od nowelki. Jednak ilość dialogów, gdzie można było się pogubić przez brak wskazanego autora wypowiedzi, była mniejsza niż w tomie drugim. Stąd też liczę, że może w tomie czwartym problem ten zniknie całkowicie. I chyba przyzwyczaiłam się już do stylu Kamiya, gdzie po np. zdaniu Sory i myślniku następuje opis reakcji Steph. W tym tomie mi to aż tak nie przeszkadzało jak w poprzednich. A może było tego mniej?
A teraz czas na podsumowanie. Nowelkę czyta się naprawdę bardzo szybko. Sądzę, że to kwestia dość sporej czcionki, gdyż strony niemal ciągle przerzucałam. Odczuwalne to było, bo niedawno skończyłam inną nowelkę, gdzie wielkość liter była raczej standardowa. Jednak wracając do oceny tomu trzeciego No game no life. Czyta się przyjemnie i szybko. Świetnie spełnia swoją rolę odskoczni od codzienności i zapewnia miłą chwilę relaksu. A fani tytułu, gier, anime, nowelek na pewno się nie zawiodą.
Jedna uwaga na zakończenie. To nie SAO nie da się przy tym tytule zacząć swoją przygodę od środkowego, któregoś tam tomu. Tutaj fabuła jest ciągła. Także, jeśli trafiłeś na tą opinię pierwszy raz i cię zainteresowała odsyłam do zapoznania się z tomem pierwszym, a jeśli wahasz się nad kupnem tomu trzeciego to polecam. O ile tom poprzedni przypadł ci do gustu, to tym się nie zawiedziesz.

Tom trzeci No game no life zaczyna się od wspomnień pierwszego spotkania Shiro i Sory. Niestety nie jest to zbyt rozbudowany fragment gdyż zaraz dostajemy wywody chłopaka o chęci zmiany płci. Aby wreszcie pod koniec prologu, przy ostatnim akapicie wrócić do urwanej akcji z poprzedniego tomu. A mianowicie do tajemniczego i nagłego zniknięcia Sory. Po uporaniu się z tą...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki No Game No Life 3 (light novel


Reklama
zgłoś błąd