1956. Przebudzeni

Okładka książki 1956. Przebudzeni
Piotr Bojarski Wydawnictwo: Agora reportaż
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
reportaż
Wydawnictwo:
Agora
Data wydania:
2016-10-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-13
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788326823961
Tagi:
stalin bierut Poznań kanał poznański czerwiec historia rozpad 1956 historia współczesna
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Przypomnieć rzeczy nieoczywiste



1934 14 299

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
96 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
925
564

Na półkach:

Czy faktycznie 'wiatr odnowy wiał, darowano reszty kar, znów się można było śmiać'?

Odpowiedzi na powyższe pytania stara się udzielić Piotr Bojarski w pasjonującej publikacji ''1956. Przebudzenie''. Styl autora jest żywy, plastyczny, w barwny sposób ukazuje nam najważniejsze wydarzenia tamtego czasu, widzianych z perspektywy kilku osób. Czy jednak przekonała mnie narracja o znęcającym się ubeku, który sam stał się ofiarą? W żadnym wypadku; po tę publikację sięgnęłam ze względu na swoje zainteresowania. Historyk przypomina nam o najważniejszych wydarzeniach, zamieszkach. Ale zacznijmy od początku.

W 1956 roku Nikita Chruszczow wygłasza swój słynny referat O kulcie jednostki i jego następstwach, potępia zbrodnie Stalina. Kilka dni później krajowa ''Trybuna Ludu'' przedrukowuje tekst.
W marcu Jerzy Ambroziewicz, Walery Namiotkiewicz i Jan Olszewski na łamach Po prostu publikują ważny artykuł: Na spotkanie ludziom z AK, żądają zwolnienia i rehabilitacji ''Zaplutych karłów reakcji''. Następnego dnia w Moskwie na zawał umiera Bolesław Bierut, przynajmniej taką podano oficjalną wersję. Naród się śmieje: Wyjechał w futerku, a wrócił w kuferku. Nowym sekretarzem zostaje Edward Ochab.

Antoni Słonimski porównuje czasy stalinowskie do mroków średniowiecza, renegat Michał Rola- Żymierski ''z braku dowodów winy" zostaje oczyszczony z zarzutów współpracy z obcym wywiadem. Tymczasem z więzienia na wolność wychodzi major Stanisław Skalski, czołowa postać w lotnictwie Polskich Sił Zbrojnych, uczestnik bitwy m.in. o Anglię. Uchwalono również amnestię za przestępstwa polityczne i czyny popełnione za granicą. Ale partia za okazane ''miłosierdzie" stawia wymagania; wszyscy sprawcy muszą wrócić do PRL w ciągu trzech miesięcy.

W czerwcu 1956 roku Stanisław Cat-Mackiewicz podejmuje decyzję o powrocie do kraju, co wykorzystuje propaganda komunistyczna.

Reprezentanci Zakładu im. Stalina (dawniej Cegielskiego) zgłaszają swoje pretensje w kwestiach socjalnych. Domagają się m.in. niesłusznie pobranego podatku, ośmiogodzinnego dnia pracy, wprowadzenie wolnej soboty, poprawy warunków bezpieczeństwa i higieny pracy. Roman Fidelski wydawał się być przychylny postulatom. Tyle że partia żadnych obietnic spełniać nie zamierza. Wobec zaistniałych okoliczności robotnicy buntują się w poznańskich Zakładach Naprawczych Taboru Kolejowego. W innych zakładach podjęto decyzję o strajku generalnym i manifestacji w związku z przybyciem zagranicznych dziennikarzy.

28 czerwca 1956 roku ma miejsce ''Czarny czwartek", na ulicach Poznania wojsko i Korpus Bezpieczeństwa Wewnętrznego krwawo dławią demonstrację. Walki trwają dwa dni, ginie 75 osób, aresztowano ponad 1100 osób (dane za autorem).
1 sierpnia trwają obchody dwunastej rocznicy powstania warszawskiego. Dzień później do władzy powracają: ''Wiesław'' i Zenon Kliszko. 26 sierpnia odbywają się Śluby Jasnogórskie Narodu Polskiego, obywatele solidaryzują się z internowanym kardynałem Stefanem Wyszyńskim (przebywa w Komańczy).

27 września to już procesy uczestników protestów poznańskich, w październiku odbywają się wiece na Politechnice Warszawskiej.
19 października do Warszawy przybywa Chruszczow, a 21 ''Wiesław" zostaje wybrany na I sekretarza, w zapomnienie odchodzi Konstanty Rokossowski. Kilka dni później mieszkańcy Budapesztu manifestują swoje poparcie dla Polaków, dającym opór reżimowi. A ponadto: antysowieckie wystąpienia w Legnicy; następnego dnia Gomułka pohukuje: Koniec wiecowania.28 kardynał Wyszyński powraca do Warszawy.

4 listopada Sowieci brutalnie atakują stolicę Węgier, próbując zdyscyplinować protestujących, wszystko to trwa do 10 listopada. 11 dochodzi do zamieszek w Płocku, jako wyraz poparcia dla Budapesztu. 18 listopada mają miejsce starcia z milicją w Bydgoszczy, demonstranci niszczą urządzenia zagłuszająca. 20 listopada wydano dekret przywracający pierwotną nazwę Katowicom i województwu. Powołano również tzw. komisję Mazura badającą przypadki nadużywania władzy w aparacie bezpieczeństwa do 1956 roku.

24 grudnia do życia powołano ZOMO w celu tłumienia wystąpień.

Po każdym z rozdziałów zamieszczono różne przedruki z ówczesnej prasy: ''Trybuna Ludu'', ''Zielony Sztandar'', ''Po Prostu''. Piotr Bojarski nadmienia o kłopotach rodaków. Przywołuje też relacje osób, bezpośrednio doświadczających represji. Tego typu świadectwa są doskonałym przykładem opresyjności władzy, uciekającej się do przemocy i terroru; pokazują prawdę o ''socjalizmie z ludzką twarzą". Niestety, nie mogłam zdzierżyć wynurzeń Jerzego Urbana. Niewiele też wnoszą opowieści Ryszarda Strzeleckiego- Gomułki, syna ''Wiesława".

No dobrze, ale z czego śmialiśmy się w tamtym czasie? Tematem numer jeden była polityka, śmierć Bieruta i Gomułki. Polacy żartują, że Moskwa powinna zmienić nazwę na ''Częstochowa". Dlaczego? Bo często chowa swoich gości. Pogrzeb I sekretarza był kosztowny, wyniósł 3 miliony złotych, rodacy komentują: Szkoda, że za te pieniądze nie pochowano całego KC. Byłoby oszczędniej.

Czym się różni pociąg pospieszny od Gomułki? Pociąg ma dwie klasy, a Gomułka trzy.

Czy faktycznie 'wiatr odnowy wiał, darowano reszty kar, znów się można było śmiać'?

Odpowiedzi na powyższe pytania stara się udzielić Piotr Bojarski w pasjonującej publikacji ''1956. Przebudzenie''. Styl autora jest żywy, plastyczny, w barwny sposób ukazuje nam najważniejsze wydarzenia tamtego czasu, widzianych z perspektywy kilku osób. Czy jednak przekonała mnie narracja...

więcej Pokaż mimo to

avatar
277
277

Na półkach:

Książka dość ciężka do czytania, ale warto przeczytać. Z książki można dowiedzieć się tego, czego nie uczą na lekcjach historii. Dość wyczerpujący opis (jak wskazuje tytuł) roku 1956. Nie chodzi tu tylko o Wypadki Poznańskie, jest ukazane tło tych wydarzeń, wiele ciekawych wycinków prasowych, wywiady i wypowiedzi celebrytów. Okazuje się, że 1956 to nie tylko wydarzenia w Poznaniu i na Węgrzech, wystąpienia przeciw władzy miały miejsce również w innych miastach.

Książka dość ciężka do czytania, ale warto przeczytać. Z książki można dowiedzieć się tego, czego nie uczą na lekcjach historii. Dość wyczerpujący opis (jak wskazuje tytuł) roku 1956. Nie chodzi tu tylko o Wypadki Poznańskie, jest ukazane tło tych wydarzeń, wiele ciekawych wycinków prasowych, wywiady i wypowiedzi celebrytów. Okazuje się, że 1956 to nie tylko wydarzenia w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
351
340

Na półkach:

Ktoś dał mi tą książkę do przeczytania,ale długo nie mogłem się za nią zabrać obawiając się kolejnego wiejącego nudą historycznego podręcznika. Jednak ta książka okazała się rewelacyjna.Są daty w naszej historii mniej lub bardziej znane.Mamy rok 1918,1939,1980.A jednak rok 1956 był dla Polskiej historii niezwykle ważny. Ten rok wyprowadził Polskę ze stalinowskiej nocy do kraju,jak śpiewał Perfekt,gdzie "znów się można było śmiać".Książka Bojarskiego napisana żywym,lekkim językiem opowiada nam o tych odległych czasach,tak,że nawet osoby nie znające historii doskonale zrozumieją koloryt tamtych czasów ówczesną modę,film,wszystkie te problemy zasupłanej polskiej historii. Książka naprawdę dobrze napisana,przy której nie będziecie się nudzić.

Ktoś dał mi tą książkę do przeczytania,ale długo nie mogłem się za nią zabrać obawiając się kolejnego wiejącego nudą historycznego podręcznika. Jednak ta książka okazała się rewelacyjna.Są daty w naszej historii mniej lub bardziej znane.Mamy rok 1918,1939,1980.A jednak rok 1956 był dla Polskiej historii niezwykle ważny. Ten rok wyprowadził Polskę ze stalinowskiej nocy do...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
336
67

Na półkach:

Druga część cyklu ksiażek Wydawnictwa Agora LATA trochę mnie rozczarowała. Po wspaniałej części ,,1945.Wojna i pokój" Magdaleny Grzebałkowskiej, spodziewałam się wspomnień, które mnie porwą. Zaciekawią.
Owszem, było kilka rozdziałów, które przeczytałam błyskawicznie, ale książka bardzo mi się dłużyła. Autor nie uniknął powtórzeń w poszczególnych rozdziałach, które powodowały, że lektura traciła impet czy efekt zaskoczenia.
Spodziewałam się ciekawszego ujęcia tematu i poznania lat 50tych. Muszę szukać dalej...

Druga część cyklu ksiażek Wydawnictwa Agora LATA trochę mnie rozczarowała. Po wspaniałej części ,,1945.Wojna i pokój" Magdaleny Grzebałkowskiej, spodziewałam się wspomnień, które mnie porwą. Zaciekawią.
Owszem, było kilka rozdziałów, które przeczytałam błyskawicznie, ale książka bardzo mi się dłużyła. Autor nie uniknął powtórzeń w poszczególnych rozdziałach, które...

więcej Pokaż mimo to

avatar
392
215

Na półkach: , , ,

Drugi reportaż Agory, po rewelacyjnej publikacji "1945 Wojna i pokój" Grzebałkowskiej, którą dosłownie "połknęłam" i w porównaniu z którą, bo trudno nie porównać, zbiór opowieści Bojarskiego, wypada nieco słabiej.

Były momenty, kiedy czytanie mnie męczyło (dotyczy to fragmentów o polityce i tygodniku Po Prostu), ale opowieść o powstawaniu "Kanału" Wajdy, sopockim festiwalu jazzowym i o nocnym życiu ówczesnej Warszawy - świetne, Hłasko - wschodząca "gwiazda" literatury, to wisienka na torcie.

Polecam, chociażby dla tych, niebanalnych, historii.

Drugi reportaż Agory, po rewelacyjnej publikacji "1945 Wojna i pokój" Grzebałkowskiej, którą dosłownie "połknęłam" i w porównaniu z którą, bo trudno nie porównać, zbiór opowieści Bojarskiego, wypada nieco słabiej.

Były momenty, kiedy czytanie mnie męczyło (dotyczy to fragmentów o polityce i tygodniku Po Prostu), ale opowieść o powstawaniu "Kanału" Wajdy, sopockim festiwalu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
382
152

Na półkach:

Perfect ujął to znacznie krócej, bo książka jest rozwinięciem "Wiatr odnowy wiał, darowano resztę kar, znów się można było śmiać. W kawiarniany gwar jak tornado jazz się wdarł i ja też chciałem grać".
Dokładnie. Od początku 1956, kiedy to ludzie "czuli" jakieś poluźnienie, przez wypuszczenie AKowców z więzień, przez wejście jazzu i wzrost liczby artystów (nie tylko muzyków).
Trochę o tym, jak kręcono "Kanał" (ze szczegółowymi opisami jak uzyskiwano niektóre efekty), później więcej o znaczeniu tego filmu. Kilka relacji o zwolnionych z więzień AKowcach, kilka wspomnień o Poznańskim Czerwcu. Trochę o rozwoju kabaretów studenckich, o ówczesnych ludziach kultury i gdzie były knajpy w Warszawie.

Perfect ujął to znacznie krócej, bo książka jest rozwinięciem "Wiatr odnowy wiał, darowano resztę kar, znów się można było śmiać. W kawiarniany gwar jak tornado jazz się wdarł i ja też chciałem grać".
Dokładnie. Od początku 1956, kiedy to ludzie "czuli" jakieś poluźnienie, przez wypuszczenie AKowców z więzień, przez wejście jazzu i wzrost liczby artystów (nie tylko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
338
338

Na półkach: ,

Po zaskakującej i niesamowitej publikacji 1945 pojawia się druga również z rokiem w tytule. I właśnie rozdział Styczeń na tym etapie zwraca szczególnie moją uwagę.
Dosyć niedawno ująłem to w ten sposób.

Alfa & Omega
Początek & Koniec
Kanał & Katyń

Choć od tego pierwszego wszystko się zaczęło, drugi natomiast stał się dopełnieniem twórczości Mistrza. Wszystko, co było przed, po, czy w trakcie lub pomiędzy było czymś, co wypełniało twórczą gamę. Trudno jednak szukać w polskiej kinematografii dwóch tak poruszających obrazów, które łączy szczególna pod każdym względem semantyka, ale też pół wieku pomiędzy premierami.
Oszczędzając miejsce, bo jeszcze warto podzielić się krótkim fragmentem, o filmie Kanał wiele już powiedziano i napisano, jednak Piotr Bojarski idzie o krok dalej opowiadając w fascynujący sposób o tym twórczym dziele. (...)

Pełny tekst spojrzenia na ten tytuł dostępny w poniższym linku:
https://internetowacela.blogspot.com/2019/02/piotr-bojarski-1956.html

Po zaskakującej i niesamowitej publikacji 1945 pojawia się druga również z rokiem w tytule. I właśnie rozdział Styczeń na tym etapie zwraca szczególnie moją uwagę.
Dosyć niedawno ująłem to w ten sposób.

Alfa & Omega
Początek & Koniec
Kanał & Katyń

Choć od tego pierwszego wszystko się zaczęło, drugi natomiast stał się dopełnieniem twórczości Mistrza. Wszystko, co było...

więcej Pokaż mimo to

avatar
216
216

Na półkach:

(...) najtrudniej jest wykorzenić najstraszniejsze wspomnienia, przecież je zapamiętujemy najlepiej.
Suzanne Collins – Kosogłos

Ktoś kiedyś powiedział, że pamięć człowieka jest jak studnia bez dna, potrafimy z niej wyciągać szpulę wspomnień by przypomnieć sobie te dobre chwile, jak i złe. Piotr Bojarski Nominowany do nagrody Literackiej 2016r. ; 1956 Przebudzeni ; wydawnictwa Marginesy. To reporterska opowieść dwunastu miesięcy które pokazują zmiany jakie zaszły w Polsce. Jakby nagle człowiekowi otworzyły się oczy i zobaczył że nie da się dalej żyć w reżimie Stalina i Bieruta, że człowiek ma wolną wolę i domaga się praw człowieka, wolności słowa bez naniesionej cenzury... Niesamowicie opisana historia, kawałek po kawałku, miesiąc po miesiącu, gdzie możemy dowiedzieć się ciekawych rzeczy, że w styczniu powstał film Andrzeja Wajdy ; Kanał ; według powieści Stawińskiego. W książce znajdziemy biografie żołnierzy Armii Krajowej, którzy przeżyli więzienie, ból i cierpienie zadane przez Służby Bezpieczeństwa. Wiele uwzględnionych ciekawostek, jak choćby produkcja samochodów Syrenka, czy fabryka im. Zubrzyckiego w Łodzi, gdzie ruszyła produkcja pończoch stylonowych bez szwów. Trzeba także pamiętać o ; Czarnym Czwartku ; gdzie 28 czerwca 1956r. robotnicy zakładów Józefa Stalina w Poznaniu, dawniej Cegielskiego , wyszli na ulicę, strajkując i domagając się swoich praw. Tego roku rusza polowanie na Ubowców, tym samym powstają dystrybutory paliwa, a także na 27 piętrze Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, rusza Ośrodek Telewizyjny. Muzyka także miała ogromne znaczenie w walce o swobodę kultury, Jezz odegrał rolę pierwszoplanową tuż obok filmu, malarstwa, poezji, był orężem boju. Umiera Bierut a chwilę potem na wiec wchodzi Gomułka. Odbywają się pierwsze procesy z czerwca w Poznaniu. Wszystko to jako prawdę spisaną, pokazaną i przedstawioną jako naszą ojcowiznę o której powinniśmy pamiętać i dbać, a także szanować, bo nie na próżno ginęli nasi dziadowie, by niszczyć to co najcenniejsze nam przekazali. Wolną Polskę. Zapraszam serdecznie. Renata Mielczarek
https://renatamielczarek.blogspot.com/
https://www.facebook.com/renia123mala/?ref=bookmarks

(...) najtrudniej jest wykorzenić najstraszniejsze wspomnienia, przecież je zapamiętujemy najlepiej.
Suzanne Collins – Kosogłos

Ktoś kiedyś powiedział, że pamięć człowieka jest jak studnia bez dna, potrafimy z niej wyciągać szpulę wspomnień by przypomnieć sobie te dobre chwile, jak i złe. Piotr Bojarski Nominowany do nagrody Literackiej 2016r. ; 1956 Przebudzeni ;...

więcej Pokaż mimo to

avatar
327
317

Na półkach: ,

Rzadko sięgam po książki historyczne, bo większość z nich, choć ma do przekazania ważną i ciekawą treść, jest napisana językiem trudnym i nudnym. Więc większość omijam szerokim łukiem. Jednak zdarza się, że pojawią się książka, która mnie zainteresuje.

Do 1956. Przebudzeni podeszłam neutralnie. Choć już na samym początku forma książki wzbudzała we mnie pozytywne uczucia. Spodobał mi się podział książki, w którym po każdym większym rozdziale była krótka przerwa (jak to sobie w myślach określiłam) z fragmentami, bądź krótkimi artykułami z gazet z tamtego okresu. Te przerywniki też były przemyślane, bo było ich dwanaście, jak ilość miesięcy. I tak też były podzielone. Więc na samym początku, zanim rozdział się pojawił były krótkie artykuły z stycznia 1956 roku, później zaś bez większych zaskoczeń pojawiły się: po pierwszym dłuższym rozdziale krótkie artykuły z lutego 1956, po drugim z marca 1956, po trzecim z kwietnia 1956 roku itd. aż do grudnia 1956. Dla mnie było to coś nowego i fajnego. Przede wszystkim ze względu na możliwość poznania stylu pisania artykułów prasowych z tamtych lat, formy ich, ale też i treści.

Zresztą książkę też mi się dobrze czytało. Każdy rozdział był zatytułowany. Tytuł sugerował, o czym dany rozdział będzie mówił. Treść była skupiona na głównym temacie danego rozdziału. Przedstawiona była w ciekawy sposób. Nie brakowało zdjęć, cytatów. Opisy wydarzeń dobrze przedstawiały dane wydarzenia. Czytając momentami przeżywałam (emocjonalnie) tamte chwile, czułam to, co odczuwali przedstawieni bohaterowie. To było coś niezwykłego.

Z dużym zainteresowaniem czytałam rozdział poświęcony Władysławowi Gomułce. Człowiek ten był przedstawiony inaczej niż o nim myślałam. Jego życiorys okazał się interesujący, wzbudzający zaciekawienie, ale też i pewne przemyślenia.

Książka rozpoczyna się od artykułów z stycznia z 1956 roku, które dla osób nie żyjących w tamtym okresie wydają się niezwykłe i naprawdę warte poznania. Zaś pierwszym dłuższym rozdziałem była historia filmu z tamtych lat opowiadającym o ludziach z powstania warszawskiego. O "Kanale" - filmie, który powstał w trudnych czasach i opowiadał historię ludzi żyjących jeszcze trudniejszych czasach. Poznałam historię powstawania filmu, zdobywania przez niego nagród i reakcjach obywateli na ten film. Przyznam, iż taki wybór na początek książki był świetny, bo tylko rozbudził apetyt.

Dalej poznawaliśmy wydarzenia, po których pojawiał się smutek niż radość. Był Poznań, były historie ludzi wychodzących na wolność dzięki amnestii, ludzi, którzy nie popełnili żadnej zbrodni. Była historia Węgier - dość smutna historia. Ale też był rozdział o radiu Wolna Europa, czasopisma "Po prostu", jazzie. Rozdziały te pokazywały, że w 1956 roku było czuć odwilż, było czuć zmiany...

Ostatni rozdział poświęcony był knajpom w Warszawie i ludziom, których można było tam spotkać. Rozdział ten był lekki.

Tak prawdę mówiąc, po lekturze miałam więcej pytań na temat tego okresu niż odpowiedzi. Na pewno poszukam książek, które pokażą mi, co jeszcze tamte lata skrywają, co skrywa rok 1956.

Rzadko sięgam po książki historyczne, bo większość z nich, choć ma do przekazania ważną i ciekawą treść, jest napisana językiem trudnym i nudnym. Więc większość omijam szerokim łukiem. Jednak zdarza się, że pojawią się książka, która mnie zainteresuje.

Do 1956. Przebudzeni podeszłam neutralnie. Choć już na samym początku forma książki wzbudzała we mnie pozytywne uczucia....

więcej Pokaż mimo to

avatar
632
605

Na półkach: ,

Dość luźno powiązane opowieści z roku 1956. Niektóre naprawdę ciekawe (o kręceniu "Kanału"), inne nieco mniej. Moim zdaniem książka dla miłośników ciekawostek. Jako pozycja historyczna - raczej mnie rozczarowała, ale chyba nie o to w niej chodzi...

Dość luźno powiązane opowieści z roku 1956. Niektóre naprawdę ciekawe (o kręceniu "Kanału"), inne nieco mniej. Moim zdaniem książka dla miłośników ciekawostek. Jako pozycja historyczna - raczej mnie rozczarowała, ale chyba nie o to w niej chodzi...

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Piotr Bojarski 1956. Przebudzeni Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd