Czad. W poszukiwaniu straconego...

Okładka książki Czad. W poszukiwaniu straconego...
Arun Milcarz Wydawnictwo: Wydawnictwo Dygresje literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Dygresje
Data wydania:
2016-10-28
Data 1. wyd. pol.:
2016-10-28
Język:
polski
ISBN:
9788363768188
Tagi:
czad arun milcarz dygresje podróże w poszukiwaniu straconego czasu
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Afryka. Opowieści podróżne Anna Alboth, Anna Arno, Artur Gutowski, Szymon Hołownia, Wojciech Jagielski, Marcin Jamkowski, Iza Klementowska, Marcin Kydryński, Piotr Lipiński, Mateusz Marczewski, Arun Milcarz, Marek Pernal, Bartek Sabela, Paulina Wilk, Krzysztof Środa
Ocena 6,5
Afryka. Opowie... Anna Alboth, Anna A...
Okładka książki Azja. Opowieści podróżne Anna Alboth, Katarzyna Boni, Max Cegielski, Natasza Goerke, Tomasz Grzywaczewski, Wojciech Jagielski, Robert "Robb" Maciąg, Piotr Malczewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Marek Pernal, Paweł Smoleński, Andrzej Stasiuk, Ziemowit Szczerek, Paulina Wilk, Krzysztof Środa
Ocena 6,9
Azja. Opowieśc... Anna Alboth, Katarz...
Okładka książki Wyspa. Opowieści podróżne Anna Arno, Tomasz Dostatni, Szymon Hołownia, Grzegorz Kapla, Andrzej Meller, Jarosław Mikołajewski, Arun Milcarz, Piotr Milewski, Michał Olszewski, Aleksandra Pawlicka, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, \\Robb\\ Maciąg Robert, Witold Szabłowski
Ocena 6,5
Wyspa. Opowieś... Anna Arno, Tomasz D...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
627
127

Na półkach: , ,

Historia zaczyna się na autostradzie, kiedy główny bohater cudem unika śmierci pod kołami czerwonej toyoty. To wydarzenie wiele w nim zmienia. Bohater nagle jakby budzi się z monotonnego korpo-snu. Wyswabadza się z więzów żony, której instynkt macierzyński przysłonił inne uroki pożycia małżeńskiego. Opuszcza kraj i wszystko, co do tej pory znał, by móc zachłysnąć się pięknem przyrody w odległym Czadzie. Kiedy jednak tylko dociera do Afryki, wszystkie plany biorą w łeb.
Czad. W poszukiwaniu straconego… jest lekturą dla osób z aspiracjami czytelniczych koneserów. Językowe bogactwo rozlewa się na każdą sferę książki, począwszy od rozbudowanych, ciekawych opisów sytuacji, a na upiększonych w wulgaryzmy monologach bohatera wcale nie skończywszy. Arun Milcarz w dokładny sposób charakteryzuje polskie społeczeństwo. Ukazuje teraźniejszy obraz wielkiego miasta, wypełnionego przez startujących w wyścigu szczurów ludzi, których życie jest płytkie jak kałuża latem. Poddaje dyskusji wartości takie jak status finansowy, wolność, rodzina, a także religia.
Czytaj dalej na: https://fabrykadygresji.pl/2016/11/02/arun-milcarz-czad-w-poszukiwaniu-straconego/

Historia zaczyna się na autostradzie, kiedy główny bohater cudem unika śmierci pod kołami czerwonej toyoty. To wydarzenie wiele w nim zmienia. Bohater nagle jakby budzi się z monotonnego korpo-snu. Wyswabadza się z więzów żony, której instynkt macierzyński przysłonił inne uroki pożycia małżeńskiego. Opuszcza kraj i wszystko, co do tej pory znał, by móc zachłysnąć się...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
369
39

Na półkach: ,

Książkę się bardzo szybko czyta. Na początku obawiałam się o monotonię ze względu na dość jednolity tekst, poprzerywany miejscami jakimiś krótkimi dialogami. Jednak autor dość zręcznie poopisywał wydarzenia i zamiary bohatera. To, co mi się nie podobało to momentami dziwne metafory opisujące odczucia bohatera, ale to kwestia gustu. Ogólnie książka mnie nie chwyciła ani też nie doprowadziła do jakichś szczególnych rozważań, ale pewnie dlatego że nie utożsamiam się z problemami bohatera.

Książkę się bardzo szybko czyta. Na początku obawiałam się o monotonię ze względu na dość jednolity tekst, poprzerywany miejscami jakimiś krótkimi dialogami. Jednak autor dość zręcznie poopisywał wydarzenia i zamiary bohatera. To, co mi się nie podobało to momentami dziwne metafory opisujące odczucia bohatera, ale to kwestia gustu. Ogólnie książka mnie nie chwyciła ani też...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
33
2

Na półkach: ,

Znam autora osobiście. Arun, to człowiek, który ma wielką pasję, czerpie z życia wszystko, co daje mu szczęście. Zawsze ceniłam jego podejście do życia, sposób w jaki opisywał świat, swoje podróże. Kiedy czyta się książkę, to tak samo, jakby słuchało się opowieści na żywo. Polecam gorąco!

Znam autora osobiście. Arun, to człowiek, który ma wielką pasję, czerpie z życia wszystko, co daje mu szczęście. Zawsze ceniłam jego podejście do życia, sposób w jaki opisywał świat, swoje podróże. Kiedy czyta się książkę, to tak samo, jakby słuchało się opowieści na żywo. Polecam gorąco!

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
6
5

Na półkach: ,

Wartościowa książka, którą czyta się ciągiem nie mogąc się oderwać. Historia przede wszystkim ludzka. Świetnie wyważony podział - opisy, akcja, wewnętrzne rozmyślania, a wszystko ani nie za długie, ani nie za krótkie - tam gdzie trzeba. Przy tym rozbrajająca w licznych metaforach wyobraźnia autora :) Świetny, prawdziwy i szczery obraz ludzkiego wnętrza w obliczu rozmaitych sytuacji i problemów. No i świetnie zarysowany obraz różnic kulturowych, sięgających dalej niż pozornie mogłoby się wydawać. Wybudza z ignorancji. Polecam :)

Wartościowa książka, którą czyta się ciągiem nie mogąc się oderwać. Historia przede wszystkim ludzka. Świetnie wyważony podział - opisy, akcja, wewnętrzne rozmyślania, a wszystko ani nie za długie, ani nie za krótkie - tam gdzie trzeba. Przy tym rozbrajająca w licznych metaforach wyobraźnia autora :) Świetny, prawdziwy i szczery obraz ludzkiego wnętrza w obliczu rozmaitych...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
31
1

Na półkach:

Z całego serca polecam! Bardzo ciekawa książka! Znam osobiście jej autora- spotkania z nim to dopiero frajda! Rewelacyjnie opowiada o swoich podróżach!

Z całego serca polecam! Bardzo ciekawa książka! Znam osobiście jej autora- spotkania z nim to dopiero frajda! Rewelacyjnie opowiada o swoich podróżach!

Pokaż mimo to

1
avatar
1326
192

Na półkach:

Niedawno ten tytuł znalazł się w zestawieniach Michała Nogasia jako książka dnia, więc to niezła rekomendacja, a ja przypomniałem sobie, że odkładam już dość długo napisanie o niej, nie bardzo wiedząc co napisać. "Czad. W poszukiwaniu straconego", w równym stopniu mnie irytował, jak i fascynował. Przecież tak lubię reportaże, ale tu nie mamy do czynienia z niczym, co wpisywało się w jakieś znane schematy. W równym stopniu to opowieść o podróży do Afryki, jak i o podróży wgłąb siebie. Wyprawa w nieznane, rzucenie się na głęboką wodę, najpierw jeszcze w kamizelce ratunkowej, ale potem już kompletnie bez żadnego zabezpieczenia. Dzięki przypadkowi, nie dla ciebie wędrowcze wygodne hotele, knajpy, przemierzanie tras po kraju z wypchanym portfelem. Nie masz nic. I z tego powodu jesteś zdany na łaskę i niełaskę. Na śmieszność. Na to, że musisz prosić o pomoc. Występujesz w roli tego, który potrzebuje wsparcia, choć ci, którzy mu go udzielają, nie mają prawie nic.

Autor porzuca niezłą pracę, poukładane życie i postanawia wyruszyć na wyprawę. Zmęczony zabieganiem, nie widząc już sensu w użeraniu się z codziennością, szuka wytchnienia, odmiany. Ta książka - możemy się domyślać jakichś wątków autobiograficznych - jest po części taką spowiedzią, rozliczeniem z tym życiem, które zostawia za sobą. I to może nużyć, bo też te przemyślenia na temat siebie samego są chaotyczne, niepoukładane, niczym koszmary, które nie dają spokoju. Bohater tej książki wpatruje się w fascynujący, kompletnie wydawałoby się niezmienny krajobraz pustynny, ale jego umysł nie potrafi się tym cieszyć, nie jest przyzwyczajony do medytowania, do czekania w ciszy i bezruchu. On chce działać, wciąż musi się hamować, aby nie wrócił ten syndrom, który tak bardzo mu doskwierał... A tu trzeba pozbyć się nie tylko tego swojego okropnego poczucia wyższości, ale i lęków związanych z bezpieczeństwem, zaufaniem, przyszłością. Nauczyć się być. Tu i teraz. Z tymi konkretnymi ludźmi. Zrozumieć ich tempo życia, sposób myślenia. W czym niby to nasze, nowoczesne podejście, obudowane zdobyczami technologii i tysiącem gadżetów dla wygody, ma być bardziej wartościowe, lepsze, dawać więcej szczęścia? Cholera, trzeba mieć sporo odwagi, by tak mocno niektóre sprawy nazwać po imieniu.


Jak wspomniałem, ten monolog może chwilami męczyć, może nawet wkurzać - to nie jest książka, którą się chłonie, czyta z przyjemnością, trzeba się trochę w to wgryźć, złapać inny rytm. Z drugiej strony jednak, jest w niej coś takiego, co nie daje spokoju i sprawia, że zatapiamy się w kolejne opisy miasta, ludzi, podróży przez pustynię. To taka lektura, która zmusza do zatrzymania się, choćby na chwilę, do pomyślenia. Nie nad kolejnym miejscem na wakacje... Nad sobą. Ta Afryka jest tak zupełnie inna...

PS Jeżeli zdecydujecie się na kupno tej książki (np. na stronie wydawnictwa Dygresje), dokładacie tym samym mały kawałek dobra na tym świecie - ze sprzedaży każdego egzemplarza część kasy idzie na akcję Z dżungli na studia.

Niedawno ten tytuł znalazł się w zestawieniach Michała Nogasia jako książka dnia, więc to niezła rekomendacja, a ja przypomniałem sobie, że odkładam już dość długo napisanie o niej, nie bardzo wiedząc co napisać. "Czad. W poszukiwaniu straconego", w równym stopniu mnie irytował, jak i fascynował. Przecież tak lubię reportaże, ale tu nie mamy do czynienia z niczym, co...

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
355
9

Na półkach:

Polecam tą książkę wszystkim, którzy podróżują w głąb siebie. Autor zabiera czytelnika w taką właśnie podróż. Ta książka to swego rodzaju katharsis i spotkanie z prawdą o sobie samym. Podziwiam autora za odwagę i szczerość. Nie jest łatwo w dzisiejszych czasach się zatrzymać a ta książka nam to umożliwia. W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy tacy sami gdyż jesteśmy po prostu ludźmi. Dopiero odarci ze wszystkiego, co zapewnia nam złudne poczucie bezpieczeństwa, jesteśmy w stanie dotrzeć do tego, przed czym tak strasznie uciekamy, do własnego wnętrza.

Polecam tą książkę wszystkim, którzy podróżują w głąb siebie. Autor zabiera czytelnika w taką właśnie podróż. Ta książka to swego rodzaju katharsis i spotkanie z prawdą o sobie samym. Podziwiam autora za odwagę i szczerość. Nie jest łatwo w dzisiejszych czasach się zatrzymać a ta książka nam to umożliwia. W gruncie rzeczy wszyscy jesteśmy tacy sami gdyż jesteśmy po prostu...

więcej Pokaż mimo to

58
avatar
7
7

Na półkach:

Czasami kiedy się wkurzę, na pracę, na ludzi, na kota, na mieszkanie, czy na Polskę, wtedy przemyka mi po głowie taka myśl; „olej to! rzuć wszystko! wiej! i wyjedź”! Wyjedź sprzedawać muszle na Bora Bora! Bo dlaczego, cholera, nie? Jednak, po przeczytaniu Czadu, następnym razem, gdy taka myśl zacznie mi gdzieś, pod tą moją szaloną czupryną kiełkować, zduszę ją w zarodku. Spytacie czemu? Cóż, bo takie podróże to nie tylko nowe miejsca… to także prawda o nas samych…

Nie wiem ile w książce jest prawdy o autorze, szukałam, szperałam ale sam pan Milcarz wspomniał w wywiadzie, że nie chce odkrywać za dużo, pozostaje nam więc, jedynie snuć domysły i zastanawiać się ile w tym wszystkim fikcji a ile prawdziwych zdarzeń. A wydarzyło się wiele.

Ale, ale zacznijmy od początku. Książka jest o facecie, który rzuca wszystko, pracę, dom, żonę, przyjaciół i wyrusza na wyprawę do Republiki Czadu. Po pierwszych problemach, samolotowych, paszportowo- wizowych i wylądowaniu na miejscu, okazuję się, że małżonka, w ramach eleganckiej, aczkolwiek niezwykle złośliwej zemsty za zdrady, pozbawiła go gotówki. Tym samym nasz główny bohater, zostaje sam, na obcej ziemi, pełnej obcych ludzi, obcego języka, totalnie innej kultury, zasad i ogólnie „obcego” wszystkiego co Wam tylko do głowy wpadnie…

Jak się to czyta? Język jakiego używa autor, to nie jest zebranie suchych faktów, sprawozdanie z wyprawy. Pełno tu metafor, porównań, obrazów… wszystko jest przeplatane wspomnieniami, panuje bałagan, ale w tym bałaganie jest pewien artyzm, jakaś taka poezja. Nie myślcie sobie, wulgaryzmów i potocznego języka jest cała masa, ale jednak… w tym całym chaosie jest pewna metoda. Jakaś taka plastyczność.

Ja miałam tak; kiedy zaczęłam czytać, pojawiło się zaskoczenie, nie tego się spodziewałam. Jednak nie byłam w stanie przestać brnąć w to dalej. To nie jest książka, która możesz preglądać w tramwaju, gdy wokół rozprasza Cię mnóstwo dodatkowych bodźców. Dobrze jeśli znajdziesz sobie jakieś miejsce, żeby usiąść w spokoju i ja przetrawiać, przyswajać. Wkurzałam się kiedy coś mi umykało, wracałam do wcześniejszych zdań, rozdziałów, wertowałam i chłonęłam każde słowo.

Bo tak naprawdę to jest książka o odkrywaniu samego siebie. To niesamowite jak wielu rzeczy można się o sobie dowiedzieć, to właśnie dlatego moja ucieczka przestała mi się marzyć. Nie wiem, czy to co odkryłabym w sobie, o sobie czy o swoim życiu, pozwoliło by mi być tym kim jestem teraz.

Odkrywanie samotności, ludzi, kultury, siły „przypadku”, odnajdywanie się w najbardziej ekstremalnych i niesamowitych sytuacjach, podejmowanie decyzji… o tym właśnie pisze autor. O tym jak zmienia się nasza rzeczywistość, gdy jesteśmy wystawieni na tak wielkie próby.

Wracając do życia „sprzed” przedstawia nam siebie w pełni, obnaża się, nie zważając na to jakie będziemy mieć o nim zdanie. Zdrady, niechęć do dzieci, religia, praca… czytasz i zastanawiasz się, czy JA miałbym/miałabym taką odwagę, żeby powiedzieć to głośno…

A dookoła tych emocji czai się Afryka… z ludźmi, tak innymi od nas, którzy potrafią ot tak zabrać do domu kogoś obcego, podzielić się strawą, ale też z takimi, którzy wyciągną od ciebie ostatni grosz, pozbawią środków do życia, okradną. Bo Afryka pełna jest skrajności.

Polecam Wam książkę Aruna Milcarza, bo każe nam się zatrzymać. Bo każe nam pomyśleć. Bo pokazuje inny świat. Bo jest po prostu dobra. Trzeba się w nią wgryźć, troszkę ją sobie poukładać, przystosować się do jej rytmu, ale zaręczam Wam, że Wasz trud będzie nagrodzony.

A może i Wy, odkryjecie w sobie coś, czego nigdy nie spodziewaliście się w sobie odnaleźć…

www.czaczytac.pl

Czasami kiedy się wkurzę, na pracę, na ludzi, na kota, na mieszkanie, czy na Polskę, wtedy przemyka mi po głowie taka myśl; „olej to! rzuć wszystko! wiej! i wyjedź”! Wyjedź sprzedawać muszle na Bora Bora! Bo dlaczego, cholera, nie? Jednak, po przeczytaniu Czadu, następnym razem, gdy taka myśl zacznie mi gdzieś, pod tą moją szaloną czupryną kiełkować, zduszę ją w zarodku....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Czad. W poszukiwaniu straconego...


Reklama
zgłoś błąd