Tajemnica Bożego Narodzenia

Okładka książki Tajemnica Bożego Narodzenia
Jostein Gaarder Wydawnictwo: Jacek Santorski & Co literatura piękna
240 str. 4 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Julemysteriet
Wydawnictwo:
Jacek Santorski & Co
Data wydania:
2006-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2006-01-01
Liczba stron:
240
Czas czytania
4 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360207864
Tłumacz:
Halina Thylwe
Tagi:
Boże Narodzenie Wigilia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Pippi i Sokrates. Filozoficzne wedrówki po świecie Astrid Lindgren Jorgen Gaare, Oystein Sjaastad
Ocena 6,6
Pippi i Sokrat... Jorgen Gaare, Oyste...
Okładka książki Magiczna Biblioteka Bibbi Bokken Jostein Gaarder, Klaus Hagerup
Ocena 6,8
Magiczna Bibli... Jostein Gaarder, Kl...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
339 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
678
670

Na półkach:

Gdyby tak trafić na magiczny kalendarz adwentowy...
Mamy pierwszy grudnia. Sypie śnieg, ulicami biegają ludzie, których powoli dopada świąteczna gorączka, samochody leniwie toczą się ulicami.
To ostatni moment, aby zakupić bożonarodzeniowy kalendarz adwentowy.
Joachim dostaje od księgarza kalendarz inny niż wszystkie...
Historia zaczyna się od ucieczki pluszowego baranka ze sklepu z zabawkami, czas zaczyna płynąć inaczej, a anioł zstępuje z nieba by poprowadzić orszak gości do Betlejem.
Książka jest dedykowana młodszym czytelnikom, ale i starszego zainteresuje historia, którą odkrywamy każdego dnia z barankiem.
Książka podzielona jest na każdy dzień grudnia. Dzięki temu codziennie odkrywamy kolejną część opowieści.
Jest to bardzo ciekawa propozycja wydawnicza oczekiwania na narodziny dzieciątka. Dziecko nie tylko poznaje historię, ale przemycone zostaje troszkę historii, religii oraz problemów dnia codziennego.
Polecam czytać ją wraz z dzieckiem, ponieważ niektóre wątki mogą być mało zrozumiałe dla młodszego czytelnika, a sytuacje irracjonalne.
Podsumowując jest to ciekawa propozycja na czas adwentu.

Gdyby tak trafić na magiczny kalendarz adwentowy...
Mamy pierwszy grudnia. Sypie śnieg, ulicami biegają ludzie, których powoli dopada świąteczna gorączka, samochody leniwie toczą się ulicami.
To ostatni moment, aby zakupić bożonarodzeniowy kalendarz adwentowy.
Joachim dostaje od księgarza kalendarz inny niż wszystkie...
Historia zaczyna się od ucieczki pluszowego baranka ze...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
148
128

Na półkach:

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że przed dwoma dniami zakończyliśmy okres Bożego Narodzenia. Mogę się tłumaczyć różnymi powodami, dla których z recenzją „Tajemnicy Bożego Narodzenia” Josteina Gaardera przychodzę do Was dopiero dzisiaj. Prawda jest jednak taka, że to jest naprawdę genialna książka i bardzo chciałam o niej napisać, a wcześniej nie było kiedy. Natomiast czekanie do kolejnego grudnia, czy choćby listopada, uznałam za stratę czasu. Wszak, jak mawiała Matka Teresa z Kalkuty: Boże Narodzenie jest zawsze, ilekroć uśmiechasz się do swojego brata i wyciągasz do niego ręce, kiedy milkniesz, aby wysłuchać, kiedy dajesz odrobinę nadziei więźniom, kiedy rozpoznajesz w pokorze, jak bardzo znikome są twoje możliwości i jak wielka jest twoja słabość, ilekroć pozwolisz by Bóg pokochał innych przez ciebie.

Ta książka to to swoisty kalendarz bożonarodzeniowy (choć adwent na ogół rozpoczyna się już w ostatnich dniach listopada), jakże jednak inny od tych, do których przywykliśmy. Zresztą nie tylko my, bo i bohaterowie powieści oswojeni są z czekoladowymi wkładkami kalendarzy i dziwią się tym, który trafia w ich ręce.

Książki będące kalendarzami adwentowymi są w ostatnich latach dość popularne. Co roku przynajmniej kilka wydawnictw wypuszcza na rynek coś nowego, głównie dla dzieci. „Tajemnica Bożego Narodzenia” nie jest jednak książką nową. Ma już 30 lat. Nie jest też typową literaturą dla dzieci. Raczej dla młodzieży. Choć moje niespełna sześciolatki świetnie sobie z nią poradziły i z ogromnym zainteresowaniem słuchały kolejnych rozdziałów.

Tych jest 24. Tyle ile dni od początku grudnia do Wigilii Bożego Narodzenia włącznie. Historia rozpoczyna się od gorączkowego poszukiwania kalendarza. Joachim i jego ojciec trafiają do niewielkiego, nieco staroświeckiego sklepiku, gdzie na jednej z półek znajdują wyblakły, spłowiały w słońcu stary kalendarz, z którego istnienia nie zdawał sobie sprawy nawet właściciel tego przybytku. Już na pierwszy rzut oka widać, że kalendarz jest inny niż wszystkie, jakie dotąd widzieli. Kryje w sobie jednak znacznie więcej tajemnic, a ich odkrywaniem zajmie się Joachim przez kolejne 3,5 tygodnia. Będzie to doprawdy niewiarygodna historia, podróż z Norwegii do Betlejem, ze współczesności do tej cichej, spokojnej nocy, kiedy aniołowie obwieścili pastuszkom radosną wieść, że oto narodził się im Zbawiciel. Podróż, w którą wyruszymy z Elisabet Hansen, aniołem Efirielem i barankiem, który uciekł z domu towarowego, „bo nie miał już siły wysłuchiwać brzęku aparatów kasowych”. Dołączą do nich na przestrzeni czasu pastuszkowie i aniołowie, przyłączą się do tej niezwykłej gromady mędrcy, namiestnik Syrii, cesarz imperium rzymskiego i właściciel gospody oraz całkiem milutka gromadka owieczek.

Cała recenzja dostępna na Dune Farytaes pod adresem: https://dune-fairytales.blogspot.com

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego, że przed dwoma dniami zakończyliśmy okres Bożego Narodzenia. Mogę się tłumaczyć różnymi powodami, dla których z recenzją „Tajemnicy Bożego Narodzenia” Josteina Gaardera przychodzę do Was dopiero dzisiaj. Prawda jest jednak taka, że to jest naprawdę genialna książka i bardzo chciałam o niej napisać, a wcześniej nie było kiedy. Natomiast...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
523
508

Na półkach:

Autor: Jostein Gaarder
Tytuł: Tajemnica Bożego Narodzenia
Wydawnictwo: Czarna Owca
Książka Josteina Gaardera, autora kultowego Świata Zofii to swoisty kalendarz, który można czytać w oczekiwaniu na święta. Zamiast słodyczy i niespodzianek (które przewiduje dla najmłodszych skandynawski kalendarz adwentowy) autor przygotował barwne opowieści, które wprowadzą nastrój Świąt Bożego Narodzenia, przybliżą przenikające się światy historii religii i współczesności. Podeszłam do niej, ponieważ zachęciła mnie tematyka.

Od początku byłam zaintrygowana do poznania fabuły i z niecierpliwością wyczekiwałam książki. Kiedy zaczęłam ją czytać, to nie wiedziałam, czy dobrze zrozumiałam opis, ponieważ nie do końca ta fabuła była jasna. Myślałam, że będą to osobne opowieści, które można czytać osobno, że każdy dzień będzie miał inną historię. Niestety dostałam coś innego coś, czego się nie spodziewałam i niekoniecznie mnie zainteresowało. Z racji tego, że opisane są osobno dni, to zaczęłam czytać od tego dnia, w którym dostałam tę pozycję, niestety nie zrozumiałam fabuły i ją zostawiłam. Stwierdziłam, że zacznę czytać ją od pierwszej strony, co na początku było ciekawe i nawet interesujące. Miałam nadzieje, że będzie mnie ona zaskakiwać. Niestety po pewnym czasie nie zainteresowała mnie ona na tyle bym chciałam ją dokończyć. Niestety poddałam się i ją odłożyłam. Nie wiem jak mogę ją ocenić, ponieważ pomysł był świetny, jednak wykonanie według mnie nie było jakoś efektowne. Myślę, że gdybym miała inne oczekiwania co do niej, to odebrałabym ją całkiem inaczej, niestety wyszło inaczej, a ja nie mam ochoty jej kończyć. Jeżeli ją czytaliście, to podzielcie się swoimi odczuciami po niej, ponieważ jestem ciekawa. Ocena 4/10

Autor: Jostein Gaarder
Tytuł: Tajemnica Bożego Narodzenia
Wydawnictwo: Czarna Owca
Książka Josteina Gaardera, autora kultowego Świata Zofii to swoisty kalendarz, który można czytać w oczekiwaniu na święta. Zamiast słodyczy i niespodzianek (które przewiduje dla najmłodszych skandynawski kalendarz adwentowy) autor przygotował barwne opowieści, które wprowadzą nastrój Świąt...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
1213
1169

Na półkach: , ,

Niby pozycja dedykowana najmłodszym, ale cudnie jest przeczytać to razem i wspólnie z dziećmi. Tajemnicza historia biegnie z barankiem, odkrywając po drodze małe i duże tajemnice. Jest o Dzieciątku, ale też o ludzkich sprawach i o rodzinie. Bardzo pozytywne. Pozycja absolutnie wybitna, zachęcająca do refleksji i pomocna w przygotowaniu duchowym w czas oczekiwania na Boże Narodzenie. Polecam bardzo.

Niby pozycja dedykowana najmłodszym, ale cudnie jest przeczytać to razem i wspólnie z dziećmi. Tajemnicza historia biegnie z barankiem, odkrywając po drodze małe i duże tajemnice. Jest o Dzieciątku, ale też o ludzkich sprawach i o rodzinie. Bardzo pozytywne. Pozycja absolutnie wybitna, zachęcająca do refleksji i pomocna w przygotowaniu duchowym w czas oczekiwania na Boże...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
174
76

Na półkach:

Jestem fanką pisarstwa Josteina Gaardera, wiele jego książek zachwyciło mnie oryginalnością i językiem. "Tajemnica Bożego Narodzenia" na początku również zachwyciła mnie pomysłem na fabułę, w trakcie jednak odczuwałam coraz większe znużenie i frustrację, a rozwiązanie akcji nie było satysfakcjonujące. Każdy rozdział był zbudowany w ten sam sposób, co na początku wydawało się urocze, dalej jednak zaczynało irytować. Po prostu fabuła ciągnięta jest nieco za długo w ten sam sposób. I tak samo, jak pisało tu już kilka osób, rzuciło mi się w oczy kilka szkodliwych wątków, których autor w żaden sposób nie usprawiedliwił - dziewczynka uciekająca przed matką, rodzice grzebiący w rzeczach syna, mimo obietnicy, że nigdy tego nie zrobią... Niestety, rozczarowała mnie ta książka.

Jestem fanką pisarstwa Josteina Gaardera, wiele jego książek zachwyciło mnie oryginalnością i językiem. "Tajemnica Bożego Narodzenia" na początku również zachwyciła mnie pomysłem na fabułę, w trakcie jednak odczuwałam coraz większe znużenie i frustrację, a rozwiązanie akcji nie było satysfakcjonujące. Każdy rozdział był zbudowany w ten sam sposób, co na początku wydawało...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
98
96

Na półkach:

Trudno mi pojąć do kogo adresowana jest książka, a jednak biorąc pod uwagę kiedy ją czytam - grudzień 2021 - chyba do polityków. Przede wszystkim poruszony jest tu problem uchodźców, ale w kontekście baśniowym.
Poza tym pozycja rozczarowała mnie, bo nie była ani filozoficzna, ani teologiczna, ani radosna, ani smutna, to niedookreślenie naprawdę irytowało.

Trudno mi pojąć do kogo adresowana jest książka, a jednak biorąc pod uwagę kiedy ją czytam - grudzień 2021 - chyba do polityków. Przede wszystkim poruszony jest tu problem uchodźców, ale w kontekście baśniowym.
Poza tym pozycja rozczarowała mnie, bo nie była ani filozoficzna, ani teologiczna, ani radosna, ani smutna, to niedookreślenie naprawdę irytowało.

Pokaż mimo to

1
avatar
162
87

Na półkach: , ,

"Tajemnica Bożego Narodzenia" to lekka, niezobowiązująca książka, którą bardzo przyjemnie czyta się w oczekiwaniu na Święta. Kilka razy mocno się na nią zirytowałam - głównie na liczne powtórzenia oraz na głupotę bohaterów (dziewczynka, która uciekła od matki, żeby gonić za ożywionym nagle zabawkowym barankiem; chłopiec, który postanowił dochować tajemnicy, a ciągle papla o niej na prawo i lewo; rodzice, którzy łamią obietnicę i otwierają tajną skrytką syna, bo wydaje im się, że "za dużo wie" - i syn, który prawie od razu im to wybacza, i to bez przeprosin). Myślę, że większość tych mankamentów można jednak wybaczyć książce w założeniu przeznaczonej dla dzieci. Zwłaszcza, że mamy tutaj także intrygującą tajemnicę, sporo ciekawostek historycznych i po prostu wyczuwalny klimat Bożego Narodzenia. Jeśli czyta się tę opowieść z przymrużeniem oka, może stanowić ciekawe urozmaicenie oczekiwania na świąteczny czas.

"Tajemnica Bożego Narodzenia" to lekka, niezobowiązująca książka, którą bardzo przyjemnie czyta się w oczekiwaniu na Święta. Kilka razy mocno się na nią zirytowałam - głównie na liczne powtórzenia oraz na głupotę bohaterów (dziewczynka, która uciekła od matki, żeby gonić za ożywionym nagle zabawkowym barankiem; chłopiec, który postanowił dochować tajemnicy, a ciągle papla o...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
1583
330

Na półkach: , , ,

Niejako z rozpędu, nie przejmując się tym, że to nie ten czas, sięgnęłam po kolejną opowieść J. Gaardera „Tajemnica Bożego Narodzenia”.

Bardzo spodobał mi się pomysł autora na opowieść bożonarodzeniową. Książka jest nietypowym kalendarzem adwentowym, w którym na każdy dzień przypadający na czas oczekiwania na narodzenie Jezusa, przeznaczony jest, zamiast czekoladek lub miniaturowych zabaweczek, kolejny odcinek opowieści. I tak, jak to bywa u Gaardera, mamy tu do czynienia z pudełeczkiem, opowieścią w opowieści. W „Tajemnicy Bożego Narodzenia” przeplatają się wątki religijne, obyczajowe, historyczne i fantastyczne. Jest tu nastrój, tajemnica, magia, przemycona wiedza z historii i geografii (dla młodszych dzieci te elementy mogą okazać się zbyt trudne czy nużące), jest codzienność. Podobało mi się również rozpoczynanie każdego kolejnego odcinka opowieści od przypomnienia tego, co było wcześniej. Podobał mi się sposób prowadzenia opowieści, opisy, porównania, język.

Myślę, że wielu rodziców może wykorzystać tę książeczkę do rodzinnego czytania w kolejnych dniach adwentu. No, właśnie. Co do tego „czytania” mam wątpliwości. Włącza się we mnie cenzor, który podpowiada, by może lepiej wykorzystać „czytanie kreatywne” zmieniając nieco to, co wzbudza mój niepokój? A niepokoi mnie w tej historii wiele. Począwszy od Elizabet i jej niewytłumaczalnego dla mnie postępowania, poprzez aniołów, z których jeden porywa dziecko, a drugi, uderzając we wszystko kijem i poganiając współtowarzyszy, przywodzi na myśl kogoś z innego, niż anielski, kręgu, skończywszy na wątku matki dziewczynki. Ponadto, jeśli to książka dla dzieci, to wolałabym, aby autor rzucił trochę światła na sytuacje, w których dzieci rozmawiają z obcymi, w których rodzice nie wierzą dziecku, łamią dane dziecku słowo, w których obcy zaczepiają dziecko itd… Czy polecam? Tak, bo to mimo moich niepokojów ładnie opowiedziana ciekawa historia, ale doradzałabym najpierw samemu zapoznać się z treścią książki, by móc się przygotować do wspólnego czytania.

Niejako z rozpędu, nie przejmując się tym, że to nie ten czas, sięgnęłam po kolejną opowieść J. Gaardera „Tajemnica Bożego Narodzenia”.

Bardzo spodobał mi się pomysł autora na opowieść bożonarodzeniową. Książka jest nietypowym kalendarzem adwentowym, w którym na każdy dzień przypadający na czas oczekiwania na narodzenie Jezusa, przeznaczony jest, zamiast czekoladek lub...

więcej Pokaż mimo to

82
avatar
716
701

Na półkach:

Nie wiem, do kogo adresowana jest książka Josteina Gaardera
"Tajemnica Bożego Narodzenia".
Dla małych dzieci za trudna,
dla młodzieży powolna i powtarzalna,
dla dorosłych infantylna i denerwująca.
Może spodoba się starszym dzieciom?

Niektórych czytelników ta książka pewnie wzruszy.
Ciekawie się zaczyna. Pięknie kończy.
Dotyczy czasu oczekiwania i nadziei.

Mnie początek tej historii zafascynował.
Ale im czytałam dalej, tym bardziej byłam zmęczona.

Każdy rozdział tej książki to kolejny dzień adwentu
i kolejny etap podróży małej Elisabet do Betlejem.
O małej Norweżce porwanej przez anioła czytają Joachim i jego rodzice.

Jak to: porwanej przez anioła?
Hm, tak to wygląda...
Elisabet zaginęła, policja nie znalazła jej śladu.
Jej matka żyje z nadzieją na odnalezienie córki od 50 lat.


Ta książka to swoisty kalendarz adwentowy, nazywany tu kalendarzem bożonarodzeniowym.
To też opowieść w opowieści. Ale nie zdradzę, czy obie historie się łączą.

Mała Elisabet wędruje z aniołem i coraz większym gronem pielgrzymów w czasie i przestrzeni.
Ich celem jest Betlejem i dzień narodzin Jezusa. Anioł opowiada o mijanych miejscach i czasach.
Jego opowieść roi się od starych nazw geograficznych oraz faktów historycznych.
Rodzice Joachima sprawdzają to potem na starych mapach i w encyklopedii.
Mnie to nie porwało.
Dodatkowo nużyły mnie liczne powtórzenia i ciągłe przypominanie tego, co już się stało.

Wiele też mnie denerwowało...
Dlaczego Elizabet rozmawiała z nieznajomym?
Dlaczego Joachim rozmawiał z nieznajomym?
Czy można kłamać na temat prezentów?
Ile lat ma Joachim, który nie umie ukryć przed rodzicami zdobytych wiadomości?
Dlaczego rodzice denerwują się tym, że ich syn wie o sprawach, o których mógł uczyć się w szkole?
Czy wiedza z nieznanego źródła (ale prawdziwa) uprawnia rodziców do otwarcia "skrytki" syna?
Dlaczego mama szarpnęła ramieniem syna?
Dlaczego jeden z pastuszków ciągle wali w coś kijem (nawet w mury katedry / klasztoru / kościoła)?
Co to za mędrcy, którzy chwalą się swoją mądrością?
Co to są aparaty kasowe - czy chodzi o kasy sklepowe?


Mnie książka rozczarowała.


https://bajdocja.blogspot.com/2020/12/tajemnica-bozego-narodzenia.html

Nie wiem, do kogo adresowana jest książka Josteina Gaardera
"Tajemnica Bożego Narodzenia".
Dla małych dzieci za trudna,
dla młodzieży powolna i powtarzalna,
dla dorosłych infantylna i denerwująca.
Może spodoba się starszym dzieciom?

Niektórych czytelników ta książka pewnie wzruszy.
Ciekawie się zaczyna. Pięknie kończy.
Dotyczy czasu oczekiwania i nadziei.

Mnie początek...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
250
87

Na półkach: , , , , ,

Razem z Joachimem otwieramy poszczególne okienka kalendarza adwentowego, a w każdym z nich ukryty jest kolejny etap magicznej historii bożonarodzeniowej. Opowieść idealna na wyczekiwanie do Świąt :)

Razem z Joachimem otwieramy poszczególne okienka kalendarza adwentowego, a w każdym z nich ukryty jest kolejny etap magicznej historii bożonarodzeniowej. Opowieść idealna na wyczekiwanie do Świąt :)

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Jostein Gaarder Tajemnica Bożego Narodzenia Zobacz więcej
Jostein Gaarder Tajemnica Bożego Narodzenia Zobacz więcej
Jostein Gaarder Tajemnica Bożego Narodzenia Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd