Wenecka intryga

Okładka książki Wenecka intryga
Steve Berry Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Cotton Malone (tom 3) Seria: Kremowa kryminał, sensacja, thriller
504 str. 8 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Cotton Malone (tom 3)
Seria:
Kremowa
Tytuł oryginału:
The Venetian Betrayal
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2007-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2007-01-01
Liczba stron:
504
Czas czytania
8 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375081749
Tłumacz:
Daria Kuczyńska-Szymala
Tagi:
Steve Berry Wenecja Daria Kuczyńska-Szymala
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
205 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2515
296

Na półkach: ,

Według mnie najsłabsza książka z cyklu. Nie wciąga ani watek historyczny, ani współczesny. Drętwe i nużące.
Ale... takie wpisujące sie w klimat czasów pandemii i wojny.

Według mnie najsłabsza książka z cyklu. Nie wciąga ani watek historyczny, ani współczesny. Drętwe i nużące.
Ale... takie wpisujące sie w klimat czasów pandemii i wojny.

Pokaż mimo to

avatar
881
428

Na półkach: ,

Wybuchowa mieszanka historii , sensacji i fantastyki naukowej . Cotton Malone w kolejnej odsłonie swoich przygód . Tym razem motywem wiodącym jest Aleksander Macedoński . Jak zwykle u Berrego dużo akcji , napięcia i przygody . Mocna relaksacyjna pozycja na weekend .

Wybuchowa mieszanka historii , sensacji i fantastyki naukowej . Cotton Malone w kolejnej odsłonie swoich przygód . Tym razem motywem wiodącym jest Aleksander Macedoński . Jak zwykle u Berrego dużo akcji , napięcia i przygody . Mocna relaksacyjna pozycja na weekend .

Pokaż mimo to

avatar
202
202

Na półkach:

Główną zaletą książki jest nie tylko tocząca się w zawrotnym tempie akcja, ale pomysłowe połączenie sensacji z historią, literaturą i nauką. Czytając ma się wrażenie, że powieść jest gotowym scenariuszem do filmu. Mamy tu i sceny trzymające w napięciu, a także interesujące opisy na przykład weneckich zabytków. Czytelnika czeka dobra zabawa.

Główną zaletą książki jest nie tylko tocząca się w zawrotnym tempie akcja, ale pomysłowe połączenie sensacji z historią, literaturą i nauką. Czytając ma się wrażenie, że powieść jest gotowym scenariuszem do filmu. Mamy tu i sceny trzymające w napięciu, a także interesujące opisy na przykład weneckich zabytków. Czytelnika czeka dobra zabawa.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
240
239

Na półkach:

agrożenie biologiczne.
Wirusy. Bakterie.
Aleksander Wielki.
Ludzie z manią rządzenia światem.
No cóż.
Po 1.5 roku pandemii wszystko można interpretować inaczej.

Steve Berry po prostu umie opowiadać historie.
Ogromny plus to, że na końcu książki odpowiedź.
Co jest prawdą historyczną, a co podciągniętą fikcją.
Polecam.

https://www.instagram.com/p/CTrzD9rs1cV/?utm_source=ig_web_copy_link

agrożenie biologiczne.
Wirusy. Bakterie.
Aleksander Wielki.
Ludzie z manią rządzenia światem.
No cóż.
Po 1.5 roku pandemii wszystko można interpretować inaczej.

Steve Berry po prostu umie opowiadać historie.
Ogromny plus to, że na końcu książki odpowiedź.
Co jest prawdą historyczną, a co podciągniętą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1277
1041

Na półkach: , , ,

Czytając książki Berry’ego z cyklu Cotton Malone „udało” mi się jakoś ominąć trzecią cześć przygód jednego z moich ulubionych bohaterów. Nadrabiam zaległość.
Plusy:
- ciekawy pomysł na fabułę, ostatnio na topie, zagrożenie bronią biologiczną;
- zawsze mnie intrygujące fakty z niesamowitego mimo, że krótkiego życia Aleksandra Wielkiego;
- ciekawe przedstawienie zagadki Ptolemeusza;
- skytale jako sposób szyfrowania wiadomości w starożytnej Grecji;
- pokazanie, że ludzie mający władzę nie cofną się przed niczym, żeby ją jak najdłużej utrzymać;
- dynamiczna akcja pełna zwrotów, wiele potyczek i utarczek;
- oryginalna mieszanka fikcji i faktów historycznych;
- dobry pomysł na fikcyjną federację sześciu państw postradzieckich;
- pacjentów się leczy jak najdłużej, a nie wylecza;
- poruszenie kilku problemów współczesnego świata (AIDS, eksperymenty z bakteriami i wirusami, zagrożenia klimatyczne);
- ciekawe opisy Wenecji, Kopenhagi, gór Pamiru;
- podanie na końcu książki co jest faktem, a co fikcją literacką.
Minusy:
- trochę brakowało głębszego przekazu;
- zakończenie zdecydowanie przesłodzone.
Ogółem książka dobra.

Czytając książki Berry’ego z cyklu Cotton Malone „udało” mi się jakoś ominąć trzecią cześć przygód jednego z moich ulubionych bohaterów. Nadrabiam zaległość.
Plusy:
- ciekawy pomysł na fabułę, ostatnio na topie, zagrożenie bronią biologiczną;
- zawsze mnie intrygujące fakty z niesamowitego mimo, że krótkiego życia Aleksandra Wielkiego;
- ciekawe przedstawienie zagadki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1088
755

Na półkach: , , , ,

Po krótkiej przerwie wróciłam do serii o Cottonie Malone. Przewidywałam, że kolejny tom nie ucieknie od utartych schematów - historia pomieszana z fikcją, egzotyczne wędrówki, sporo morderstw i eksplozji, a na koniec odkrycia na miarę wieków. Nie myliłam się. Antykwariusz z Kopenhagi, a wcześniej agent amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, podobnie jak poprzednio, niejako wbrew sobie, zostaje uwikłany w kolejną starożytną zagadkę. Tym razem ma ona jednak bardzo poważne powiązania ze światem wielkiej polityki.

Steve Berry w każdym tomie bazuje na nierozwiązanych do końca i niewyjaśnionych w całości historycznych wydarzeniach, które obrosły wielowiekowymi legendami, a tysiące badaczy i poszukiwaczy na przestrzeni wieków walczyło bezskutecznie o splendor ich odkrywców. "Wenecka intryga", wbrew tytułowi, skupia się na zagadce dotyczącej lokalizacji grobu Aleksandra Wielkiego. Po dodaniu do tego mnóstwa atrakcyjnej fikcji i powiązaniu z połowicznie fikcyjną sytuacją geopolityczną wyszedł niezły, choć przyznaję, mało realny, miszmasz.

I tak za autorem wędrujemy przez uliczki i katedry Wenecji, przyglądając się tajemniczej Lidze Weneckiej, by potem zacumować na dłużej w Republice Środkowoazjatyckiej. Kraj, jakiego próżno szukać dziś na mapie, ma być połączeniem byłych republik radzieckich m.in. Kazachstanu, Kirgistanu czy Turkmenistanu. Tak, to tereny, które niegdyś zdobywał słynny Macedończyk, a obecna premier tego kraju pozostaje jego wielką admiratorką. Chociaż rozkochana w kulturze i tradycji starożytnej Grecji, owładnięta obsesją dorównania w czynach Aleksandrowi, jest bezwzględnym tyranem, zwalczającym opozycję skrytobójczym mordami i planującym podbój Iranu, Pakistanu i Indii z użyciem broni biologicznej!

Dostajemy mieszankę wybuchową będącą połączeniem starożytnej historii o życiu i podbojach Aleksandra, wiedzy medycznej na temat wirusów, a nawet niezłe studium władzy autorytarnej. Przy tym wartką akcję, ciekawie opisane miejsca i krajobrazy, bohaterskie wyczyny agentów.

Gdyby usunąć z tego 1/4 treści - byłoby genialnie. Niestety po czterystu stronach czytania następuje lekkie przesycenie i liczymy strony do końca.
Dlatego, chociaż jak na miłośnika historii i sensacji przystało, zamierzam czytać serię dalej, to, moim zdaniem, jeden tom na miesiąc, będzie wystarczający.
Fanom starożytności i agenta Bonda polecam gorąco.

Po krótkiej przerwie wróciłam do serii o Cottonie Malone. Przewidywałam, że kolejny tom nie ucieknie od utartych schematów - historia pomieszana z fikcją, egzotyczne wędrówki, sporo morderstw i eksplozji, a na koniec odkrycia na miarę wieków. Nie myliłam się. Antykwariusz z Kopenhagi, a wcześniej agent amerykańskiego Departamentu Sprawiedliwości, podobnie jak poprzednio,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2820
2213

Na półkach: ,

99/2021

99/2021

Pokaż mimo to

avatar
443
285

Na półkach: , , , ,

W kolejnej odsłonie przygód duńskiego antykwariusza Cottona Malone’a spotykamy dobrze znane postacie, oraz zupełnie nowych bohaterów, nakreślonych w interesujący i niebanalny sposób. Były agent znów daje się wciągnąć w sam środek niebezpiecznej gry, w której stawką jest odkrycie grobowca Aleksandra Wielkiego i jednocześnie ujawnienie receptury cudownego leku na śmiertelne wirusy. U jego boku wytrwale kroczą niezmordowana Cassiopeia Vitt i cokolwiek tajemniczy Henrik Thorvaldsen.

Dodatkowo w powieści pojawia się fikcyjne państwo, zbudowane z byłych republik radzieckich, na czele którego stoi silna i bezwzględna kobieta, gotowa poświęcić wszystko w imię pogoni za własną obsesją.

„Wenecka intryga” to kawał solidnej rozrywki, choć nieco denerwujące są te, aż nazbyt dobre, żeby nie powiedzieć cukierkowate zakończenia. W finale, choć nie pozbawionym emocji, brakuje mi szarego realizmu, dwuznaczności i znaków zapytania. Nie przepadam za powieściami, w których wszystko jest nazwane, przedyskutowane i ostatecznie zamknięte i dlatego też powieści Steve’a Berry’ego jak do tej pory pozostawiają we mnie spory niedosyt.

W kolejnej odsłonie przygód duńskiego antykwariusza Cottona Malone’a spotykamy dobrze znane postacie, oraz zupełnie nowych bohaterów, nakreślonych w interesujący i niebanalny sposób. Były agent znów daje się wciągnąć w sam środek niebezpiecznej gry, w której stawką jest odkrycie grobowca Aleksandra Wielkiego i jednocześnie ujawnienie receptury cudownego leku na śmiertelne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
37
13

Na półkach:

Wciągająca, kolejna z serii przygoda Malona, która mogłaby niczym powieści Dana Browna ulec ekranizacji. Zachowany schemat ale ciekawostki i legendy z historii całkiem interesujące.

Wciągająca, kolejna z serii przygoda Malona, która mogłaby niczym powieści Dana Browna ulec ekranizacji. Zachowany schemat ale ciekawostki i legendy z historii całkiem interesujące.

Pokaż mimo to

avatar
538
538

Na półkach:

Pan Berry posiadł doskonałą umiejętność pisania książek z gatunku historical fiction według sprawdzonego schematu: wyłuskaną z mroku historii zagadkę, której nigdy do tej pory nie wyjaśniono należy barwnie opisać, wciągnąć w nią kilka zwalczających się zaciekle stron, dorzucić szczyptę fantazji i kreatywności w wypełnianiu luk z przeszłości oraz dołożyć do tego niechętnego jakimkolwiek akcjom, ale bardzo skutecznego w działaniu Cottone’a Malone i sukces niemalże gwarantowany.

Nie inaczej ma się sprawa z „Wenecką intrygą”. Tym razem na tapetę trafia Alessander Wielki, a konkretnie to, co z niego zostało do dzisiejszych czasów, bo poszukiwany jest jego zaginiony grobowiec. Na pozór wydawać by się mogło, że to robota dla ekipy archeologów, ale nic bardziej mylnego. Szybko w rozgrywkę zostają wciągnięte rządy dwóch państw (w tym jednego zupełnie fikcyjnego), grupa biznesmenów zrzeszona w nieformalnym klubie zwanym Ligą Wenecką, ekscentryczny duński milioner i jego ekipa w skład której wchodzi oczywiście Cottone Malone. A skąd takie gremialne zainteresowanie jakąś zasuszoną mumią? Ano stąd, że mikroklimat grobowca może stanowić lekarstwo na śmiertelną chorobę. A na tym, to już średnio przeciętna małpa może zrobić gigantyczne pieniądze. Więc trzeba się spieszyć, by być pierwszym u potencjalnego źródła bogactwa i wiecznej chwały.

I to jest właśnie to, co lubię u tego pisarza najbardziej- fajny mix faktów dotyczących tajemnicy sprzed wieków oraz realiów, czy też problemów współczesnego świata (np. największa ekologiczna tragedia XX wieku spowodowana przez człowieka, a jakoś tak stosunkowo mało nagłośniona- mowa oczywiście o wysychaniu Jeziora Aralskiego; polityka koncernów farmaceutycznych, które wolą pacjenta leczyć niż wyleczyć; czy eksperymenty z wirusami i innymi organizmami, które mogą wymknąć się spod kontroli i wywołać niezły chaos).
Zaletą jest oczywiście szybka akcja, bo w tej książce nie ma czasu na nudę.
Dodatkowym plusem jest krótkie końcowe podsumowanie, w którym znajdziemy wyjaśnienie co jest prawdą, a co fikcją literacką.

Pan Berry posiadł doskonałą umiejętność pisania książek z gatunku historical fiction według sprawdzonego schematu: wyłuskaną z mroku historii zagadkę, której nigdy do tej pory nie wyjaśniono należy barwnie opisać, wciągnąć w nią kilka zwalczających się zaciekle stron, dorzucić szczyptę fantazji i kreatywności w wypełnianiu luk z przeszłości oraz dołożyć do tego niechętnego...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Steve Berry Wenecka intryga Zobacz więcej
Steve Berry Wenecka intryga Zobacz więcej
Reklama
Więcej
zgłoś błąd