Bagnet na broń

Okładka książki Bagnet na broń
Władysław Broniewski Wydawnictwo: Książka i Wiedza poezja
39 str. 39 min.
Kategoria:
poezja
Wydawnictwo:
Książka i Wiedza
Data wydania:
1949-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1948-01-01
Liczba stron:
39
Czas czytania
39 min.
Język:
polski
Tagi:
poezja wiersze liryka literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,7 5,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,7 / 10
6 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
727
698

Na półkach:

Broniewski wielkim poetą był o czym świadczy ten tomik. Siła przekazu wersów jest wielka i wolę go zapamiętać z tej pozycji niż późniejszych przytulanek do "słońca narodów"

Broniewski wielkim poetą był o czym świadczy ten tomik. Siła przekazu wersów jest wielka i wolę go zapamiętać z tej pozycji niż późniejszych przytulanek do "słońca narodów"

Pokaż mimo to

17
avatar
75
7

Na półkach:

Przy Krzyku Ostatecznym, trochę nie widziałem już sensów pisania tych szybciutkich recenzji, tomiki może różniły się od siebie, ale całościowo miały właściwie ten sam charakter i zbliżony poziom, Bagnet na Broń, to jednak tomik powstający w zupełnie innych okolicznościach, tak więc o zupełnie innym charakterze.
Świetny jest oczywiście wszystkim znany, tytułowy wiersz otwierający. Który nie sili się na zbędną liryczność, a jego twarde słowa „za tę dłoń podniesioną nad Polską – kula w łeb!” brzmią właściwie jak wojskowy wyrok. W przeddzień wojny Broniewski rozumie, że nie jest to czas na zatargi polityczne, Polska musi się zjednoczyć, Polska musi twardo stanąć murem, Polska musi walczyć. Niesnaski krajowe muszą być odłożone na bok, a ci którzy zagrozili Polsce nie mogą pozostać bezkarni, muszą za to zapłacić. To tylko kwestia gustu, ale ostatnia zwrotka wypada jakoś słabiej od poprzednich...
Wielu było poetów polskich piszących o wojnie, nawet wielu z nich było poetami komunistycznymi, ale chyba żaden z nich nie znalazł się w takiej sytuacji jak Broniewski, który zaraz po wybuchu wojny skonfrontował się z rzeczywistością (no dobrze, to brzmi może fałszywie, Broniewski dosłownie został aresztowany wraz z kilkoma innymi poetami prokomunistycznymi, o ile dobrze pamiętam Peiperem, Sternem i Watem, jednak tylko jego teksty na ten temat są mi znane). Został zdradzony przez swoich ideowych towarzyszy i poznał prawdziwe oblicze komunizmu, będąc wydanym przez przyjaciela i zamkniętym w sowieckim więzieniu. Nawet nie wiecie, jaka to satysfakcja przeczytać Rozmowę z Historią, można sobie tylko wyobrażać gorycz palącą serce poety, ale nie popada on w patos, o nie, nie, on kpi z siebie, z historii, a zwłaszcza z sytuacji w jakiej się znalazł, zakończenie wiersza, to coś po prostu wspaniałego, pokazuje że nie da się ugiąć. Zdradzony, zamknięty przez swych „towarzyszy” ukazuje, że zamknięto go za niewinność, ale następnym razem, zamkną go za zemstę...
Bardzo porusza mnie Mniejsza o To, choć już wcześniej Broniewski pisał o umieraniu w Polsce, teraz (w 1942) kiedy Polski nie ma, kiedy poeta jest gdzieś daleko za krajem, za kontynentem. Za serce ściska mnie jego tęsknota, nie ważne czy będzie mu dane żyć, czy też umrzeć, ważne jest tylko czy znów dane mu będzie zobaczyć odżyłą ojczyznę, to jedyne co dla niego ma znaczenie... Choć faktycznie wrogie nastawienie tu do polskich dowódców jest nieco problematyczne i nie dziwi mnie, że zraził tym wierszem do siebie znajomych polskich żołnierzy.
Do gustu też przypadł mi Damaszek, wiersz pisany w chwili wytchnienia od wojny, powrotu do poezji zachwytu, melancholii chwil, tęsknoty już nie do rzeczy monumentalnych i wielkich, ale radosnej codzienności i żony. Ujmująca – słowami autora „liryczna bzdura”.
W ogóle tomik opowiada trochę o dwóch tematach, mamy tu oczywiście tęsknotę za polską, żołnierską chęć walki i opłakiwanie tragedii wrześniowej, ale im głębiej zapuszczamy się w tomik, coraz więcej mamy przebijających się przez żal niekłamanych zachwytów nad pięknem Palestyny, przetykanych z wiadomych przyczyn masą nawiązań biblijnych.
Nie dziwi mnie, że w emigracyjnych wydaniach Broniewski pominął Syna Pobitego Narodu, który został napisany jeszcze przed jego aresztowaniem. Choć na jego podstawie oskarżano go nacjonalizm, dziś razi raczej jego przywiązanie do sierpa i młota, szczególnie po tym co spotkało poetę i oczywiście Polskę.
Jest to zupełnie inny tomik od poprzednich, w końcu to już były inne czasy. Muszę przyznać że czuję o wiele większą sympatię i empatię wobec tego tomiku niż kilku poprzednich. Nie ma tu pogarszających dla mnie odbiór całości, tak wcześniej częstych dla Broniewskiego wierszy komunistycznych (poza dodanym Synem Pobitego Narodu...) i nie ma tu dla mnie żadnych wierszy słabych. Jednak muszę przyznać że do tomiku czuję bardziej sympatię niż podziw, aż trudno mi sobie wyobrazić jak wielką tragedię przeżywał poeta, jednak mniej tu momentów świetnych czy genialnych (choć coś się znajdzie, a dokładniej wcześniej wymienione Bagnet na Broń i Rozmowa z Historią). Mimo wszystko ten tomik wywiera u mnie jednoznacznie pozytywny odbiór, a wcześniej różnie z tym bywało. Tak więc, ostatecznie oceniam go jako dobry.

Przy Krzyku Ostatecznym, trochę nie widziałem już sensów pisania tych szybciutkich recenzji, tomiki może różniły się od siebie, ale całościowo miały właściwie ten sam charakter i zbliżony poziom, Bagnet na Broń, to jednak tomik powstający w zupełnie innych okolicznościach, tak więc o zupełnie innym charakterze.
Świetny jest oczywiście wszystkim znany, tytułowy wiersz...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bagnet na broń


Reklama
zgłoś błąd