Thunderbolts: Czerwony postrach

Okładka książki Thunderbolts: Czerwony postrach
Steve DillonPhil Noto Wydawnictwo: Egmont Polska Cykl: Thunderbolts (tom 2) Seria: Marvel NOW! komiksy
132 str. 2 godz. 12 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Thunderbolts (tom 2)
Seria:
Marvel NOW!
Tytuł oryginału:
Thunderbolts Volume 2: Red Scare
Wydawnictwo:
Egmont Polska
Data wydania:
2016-08-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-08-17
Liczba stron:
132
Czas czytania
2 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328116634
Tłumacz:
Paulina Braiter-Ziemkiewicz
Tagi:
Thunderbolts
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,6 5,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Punisher. Marvel Knights Tom 2 Steve Dillon, Garth Ennis, Joe Quesada
Ocena 8,3
Punisher. Marv... Steve Dillon, Garth...
Okładka książki Sędzia Dredd - Kompletne Akta 5 Brian Bolland, John Cooper, Steve Dillon, Carlos Ezquerra, Ian Gibson, Alan Grant, Mike McMahon, Barry Mitchell, Ron Smith, John Wagner, Colin Wilson
Ocena 0,0
Sędzia Dredd -... Brian Bolland, John...
Okładka książki Punisher. Marvel Knights Tom 1 Dougie Braithwaite, Steve Dillon, Garth Ennis
Ocena 8,2
Punisher. Marv... Dougie Braithwaite,...
Okładka książki Daredevil - Nieustraszony! Tom 0 John Cassaday, Gene Colan, Amanda Conner, Steve Dillon, Bob Gale, Kevin Hall, Rob Haynes, J.G. Jones, Jae Lee, Stan Lee, David Mack, Kevin Nowlan, Jimmy Palmiotti, Joe Quesada, John Romita Sr., David Ross, Kevin Smith, Phil Winslade
Ocena 7,7
Daredevil - Ni... John Cassaday, Gene...

Podobne książki

Okładka książki Thanos powstaje Jason Aaron, Simone Bianchi
Ocena 7,2
Thanos powstaje Jason Aaron, Simone...
Okładka książki Thunderbolts: Bez pardonu Steve Dillon, Lee Duhig, Daniel Way, Joe Weltjens
Ocena 5,3
Thunderbolts: ... Steve Dillon, Lee D...
Okładka książki Thunderbolts: Nieskończoność Phil Noto, Charles Soule
Ocena 6,0
Thunderbolts: ... Phil Noto, Charles ...
Okładka książki Thor Gromowładny: Bogobójca Jason Aaron, Esad Ribić
Ocena 7,6
Thor Gromowład... Jason Aaron, Esad R...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
56 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
228
4

Na półkach: , ,

Zaskakująco sympatyczna historia. Posiada kilka dziur fabularnych, gdzie nie gdzie przydało by się kilka dodatkowych kadrów ale jak usiadłem do czytania to skończyłem wraz z ostatnią stroną. Tak więc z czystym sumieniem mogę polecić ten tom. Chociaż osoby nie czytające pierwszego tomu będą tutaj trochę zagubione.

Zaskakująco sympatyczna historia. Posiada kilka dziur fabularnych, gdzie nie gdzie przydało by się kilka dodatkowych kadrów ale jak usiadłem do czytania to skończyłem wraz z ostatnią stroną. Tak więc z czystym sumieniem mogę polecić ten tom. Chociaż osoby nie czytające pierwszego tomu będą tutaj trochę zagubione.

Pokaż mimo to

avatar
107
11

Na półkach:

Fabuła jak fabuła, ale dzięki temu, że Dillon ilustrował tylko ostatni segment/zeszyt tej historii, dało się to nawet czytać.
Dwa pierwsze tomy Thunderbolts mogą zniechęcać, ale są konieczne do wgryzienia się w genezę tej grupy.
Zapewniam, że w trzecim tomie jest o niebo lepiej.
Jest nadzieja dla tej serii!

Fabuła jak fabuła, ale dzięki temu, że Dillon ilustrował tylko ostatni segment/zeszyt tej historii, dało się to nawet czytać.
Dwa pierwsze tomy Thunderbolts mogą zniechęcać, ale są konieczne do wgryzienia się w genezę tej grupy.
Zapewniam, że w trzecim tomie jest o niebo lepiej.
Jest nadzieja dla tej serii!

Pokaż mimo to

avatar
1061
249

Na półkach: , , , ,

"Czerwony postrach" jest zdecydowanie lepszy od "Bez pardonu", jednak nadal nie jest to komiks idealny. Liczyłem, że podwodna żegluga wyzwoli psychopatyczne skłonności głównych bohaterów, niestety tak się nie stało. Niemniej, mamy już jakąś intrygę i zalążek fabuły. Poza tym bez zmian - sieka i hektolitry rozlanej krwi. Spodobało mi się również, że Punisher zaczął działać w pewnych kwestiach na własną rękę. Poprawie uległa warstwa graficzna, wiąże się to z faktem, iż Dillon nie ilustrował całości tego tomu.

"Czerwony postrach" jest zdecydowanie lepszy od "Bez pardonu", jednak nadal nie jest to komiks idealny. Liczyłem, że podwodna żegluga wyzwoli psychopatyczne skłonności głównych bohaterów, niestety tak się nie stało. Niemniej, mamy już jakąś intrygę i zalążek fabuły. Poza tym bez zmian - sieka i hektolitry rozlanej krwi. Spodobało mi się również, że Punisher zaczął działać w...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
757
473

Na półkach:

5/10 – PRZECIĘTNA

Thunderbolts są bliscy rozpadu, kiedy to w szeregach grupy dochodzi do buntu. Tymczasem na scenie pojawia się nowy, niezwykle niebezpieczny terrorysta. Tworzy on armię Crimson Dynamo - najemników wyposażonych w napędzane energią gamma kombinezony bojowe. Sytuacja komplikuje się, kiedy wychodzi na jaw, że ów terrorysta jest bardzo blisko powiązany z jednym z członków Thunderbolts.

„Czerwony postrach” to komiks zdecydowanie lepszy od swojego poprzednika. Dlaczego? Po pierwsze w końcu pojawia się jakiś zalążek intrygi, który sprawia, że fabuła nie jest jedynie pretekstem do ukazania efektownej rozpierduchy. Wreszcie mamy też trochę z bohaterów, którzy nie są już tylko i wyłącznie terminatorami, mającymi na celu wykosić wszystko co się rusza w ich najbliższym otoczeniu. Oczywiście wszyscy oni to nadal nieźli psychole, w czym przoduje mający totalnego zajoba Punisher, no ale cóż… taki już urok tej grupy. Ta w jakimś sensie w końcu się konsoliduje, chociaż tylko na chwilę, bo nadal tak do końca nikt nikomu nie ufa (w szczególności generałowi Rossowi/Red Hulkowi). Fajnym motywem jest rozwijający się wątek romansu Punishera i Elektry, nabierający rumieńców głównie dzięki… temu trzeciemu, czyli Deadpoolowi, który to wprowadza do całej historii sporo humoru. To co mnie osobiście bardzo cieszy, to fakt, że autorzy nareszcie zdecydowali się chociaż troszeczkę zerwać z tą wszechobecną, durnowatą poprawnością polityczną dotyczącą chociażby umiejscowienia wydarzeń. Akcja nie dzieje się już w jakimś wymyślonym państwie o dziwnej nazwie, ale m.in. w Rosji, Czeczenii lub Dagestanie. Tak mały krok ku normalności, ale jakże istotny. Druga odsłona „Thunderbolts” od swojego poprzednika troszeczkę lepiej wygląda też pod względem graficznym. Uzupełnione przez tradycyjnie ładną kolorystykę ilustracje autorstwa Phila Noto wydały mi się nieco ciekawsze od i tak niezłych przecież prac Steve’a Dillona.

Podobnie jak i „Deadpool”, również seria „Thunderbolts” dzięki drugiemu tomowi nieco zyskuje w moich oczach. Daleki jestem od entuzjazmu i bezkrytycznego polecania tej pozycji innym czytelnikom, bowiem „Czerwony postrach” to nadal prosta i dość płytka historia z cyklu superhero, ale przynajmniej czyta się ją już bez poczucia żenady.

5/10 – PRZECIĘTNA

Thunderbolts są bliscy rozpadu, kiedy to w szeregach grupy dochodzi do buntu. Tymczasem na scenie pojawia się nowy, niezwykle niebezpieczny terrorysta. Tworzy on armię Crimson Dynamo - najemników wyposażonych w napędzane energią gamma kombinezony bojowe. Sytuacja komplikuje się, kiedy wychodzi na jaw, że ów terrorysta jest bardzo blisko powiązany z jednym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
124
77

Na półkach: ,

Zdecydowanie lepsza część niż poprzednia. Poprawiona kreska, bardziej ciekawe dialogi i jakoś tak bardziej wszystko trzymało się całości. Może to fakt że ta część jest bardziej opowiadana przez Punishera a nie generała Rossa...

Zdecydowanie lepsza część niż poprzednia. Poprawiona kreska, bardziej ciekawe dialogi i jakoś tak bardziej wszystko trzymało się całości. Może to fakt że ta część jest bardziej opowiadana przez Punishera a nie generała Rossa...

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Thunderbolts: Czerwony postrach


Reklama
zgłoś błąd