Sezon na śmierć

Okładka książki Sezon na śmierć
Max Bilski Wydawnictwo: Videograf Cykl: Łukasz Magiera (tom 2) kryminał, sensacja, thriller
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Łukasz Magiera (tom 2)
Wydawnictwo:
Videograf
Data wydania:
2016-07-27
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-27
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378355106
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,4 / 10
51 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3125
786

Na półkach: , , ,

Max Bilski chyba chciał być niczym Stephen King. Niestety, mimo całej makabry, dusznego miejsca akcji i nadprzyrodzonego wątku wciąż mu bliżej do Nory Roberts lub Beverly Barton. Nie twierdzę, że to źle – lekki thriller w upalne lato jest jak najbardziej wskazany. Tylko Bilski w mojej opinii przesadził z poziomem okropieństw. No dobrze, może to kwestia mojego nastawienia – cholernie nie lubię krzywdzenia dzieci, nawet na papierze. Bo czasem to bardziej szukanie taniej sensacji i granie na uczuciach czytelnika niż poruszenie istotnego problemu. Z drugiej strony podoba mi się przejaskrawienie małomiasteczkowej mentalności i sposobu patrzenia na świat – co tam rozczłonkowane dzieci, festyn ma być i koniec.

O ile w „Złej krwi” duet Magdaleny i Łukasza miał w sobie coś świeżego, to w „Sezonie na śmierć” domorośli detektywi zaczęli mnie irytować. Na szczęście dziennikarzyna Kierepka jak był żałosnym dupkiem, tak nim pozostał – i tu doceniam, że autor trzyma poziom.

Najsłabszym elementem powieści jest wątek nadprzyrodzony, dzięki któremu zakończenie osiąga szczyty kiczu – no cóż, przynajmniej Bilski był wierny przyjętej konwencji. I dlatego właśnie „Sezon na śmierć” jest idealną książką na lato – nic nie trzeba szukać między wierszami, wszystko na tacy podane zostanie i mózgu przy czytaniu się nie zwichnie. Zachwytów jakiś wielkich spodziewać się nie należy, ale przynajmniej tło obyczajowe w miarę ciekawe.

Max Bilski chyba chciał być niczym Stephen King. Niestety, mimo całej makabry, dusznego miejsca akcji i nadprzyrodzonego wątku wciąż mu bliżej do Nory Roberts lub Beverly Barton. Nie twierdzę, że to źle – lekki thriller w upalne lato jest jak najbardziej wskazany. Tylko Bilski w mojej opinii przesadził z poziomem okropieństw. No dobrze, może to kwestia mojego nastawienia –...

więcej Pokaż mimo to

111
avatar
921
276

Na półkach:

W końcu skończone :D trochę takie... nie moje klimaty... Tak coś nie pykło jak trzeba :D

W końcu skończone :D trochę takie... nie moje klimaty... Tak coś nie pykło jak trzeba :D

Pokaż mimo to

4
avatar
927
366

Na półkach: ,

Nie, blee... <ziew>
Ale się wynudziłam przy tej książce. Czytanie było mordęgą! Nie ten dobór słów, nie ta akcja i fabuła. Zdania toporne, momentami wydawało mi się jakby autor nie wczuwał się w bohaterów bo każdy mówił i myślał tak samo. Czy to w stosunku matka/dziecko czy morderca/ofiara.
Z nikim nie dało się zżyć. Bohaterowie nijacy i wszyscy jacyś tacy śliscy a głównego bohatera jak na lekarstwo. Po przeczytaniu doszłam do wniosku że jutro zapomnę o czym ona była.
Znam inną książkę tego autora, jest zupełnie inna! Lekki i przyjemny kryminał, tego zaś nie polecam.

Nie, blee... <ziew>
Ale się wynudziłam przy tej książce. Czytanie było mordęgą! Nie ten dobór słów, nie ta akcja i fabuła. Zdania toporne, momentami wydawało mi się jakby autor nie wczuwał się w bohaterów bo każdy mówił i myślał tak samo. Czy to w stosunku matka/dziecko czy morderca/ofiara.
Z nikim nie dało się zżyć. Bohaterowie nijacy i wszyscy jacyś tacy śliscy a głównego...

więcej Pokaż mimo to

52
Reklama
avatar
1265
4

Na półkach: ,

Książka mocna i brutalna. Pomimo, że już po kilkudziesięciu stronach dowiadujemy się kto stoi za bestialskimi czynami, nie zniechęca to do dalszego czytania. Ciekawość, co się wydarzy, jak się potoczą poszczególne wątki wciąga coraz bardziej. Język bardzo współczesny - liczne przekleństwa i wulgaryzmy, co nadaje charakteru, podkreśla klimat całej książki. Czytało się naprawdę dobrze, tak jak i część pierwszą. Oby tak dalej.

Książka mocna i brutalna. Pomimo, że już po kilkudziesięciu stronach dowiadujemy się kto stoi za bestialskimi czynami, nie zniechęca to do dalszego czytania. Ciekawość, co się wydarzy, jak się potoczą poszczególne wątki wciąga coraz bardziej. Język bardzo współczesny - liczne przekleństwa i wulgaryzmy, co nadaje charakteru, podkreśla klimat całej książki. Czytało się...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
211
115

Na półkach:

Nie dość że beznadziejnie napisana to jeszcze beznadziejnie przeczytana. Czy naprawdę trzeba drukować wszystko co jakiś autor wypoci?

Nie dość że beznadziejnie napisana to jeszcze beznadziejnie przeczytana. Czy naprawdę trzeba drukować wszystko co jakiś autor wypoci?

Pokaż mimo to

5
avatar
802
802

Na półkach:

Chamskie, idiotyczne, przewidywalne i ordynarne badziewie. Denerwujące, oburzające, wymiotne, antykulturowe, antypolskie. Ilość przekleństw na stronę może walczyć o pierwszeństwo w księdze Guinnessa. Zagadki kryminalnej nie ma żadnej, a fabuła jest kretyńska.
Pisanie czegoś takiego powinno być karalne.
Dodatkowo powinno się karać wydawców za marnowanie papieru.
Wszyscy ludzie w tej książce są idiotami. Szeregowy obywatel, to przepełniona pseudoreligijnymi zabobonami istota. Każdy urzędnik, a zwłaszcza burmistrz, to nie tylko kretyn, ale złodziej, malwersant i krętacz. Każdy biznesmen to złodziej i siewca korupcji. Każdy policjant, to niedorozwój umysłowy. Dziennikarz, to tchórzliwy półgłówek. Mamusie, to żałosne istoty poruszające się w rzeczywistości, jak dzieci we mgle. Tatusiowie, to alkoholicy i dranie bijący żony. Wyjątkowo obszerny katalog obrzydliwych postaci. Nawet główny bohater wraz ze swoją dziewczyną nie wzbudzają sympatii: raczej irytują. A do tego wszystkiego równie obrzydliwe morderstwa na dzieciach.
Co trzeba mieć w głowie, żeby pisać takie gówno, to doprawdy nie wiem. Na pewno potężną dawkę marksizmu antykulturowego zaoranego aż do rdzenia kręgowego..
Audiobooka czyta Adrian Chimiak. W sposób wyjątkowo irytujący: czułem się, jakbym słuchał źle zrobionej reklamy, albo jeszcze gorzej.
Coś okropnego. Nie polecam. Jeśli ktoś ma słabe serce, a w głowie przynajmniej dwie szare komórki, które biegając po czaszce zdolne są od czasu do czasu zaiskrzyć logiką - narażony jest na to, że go szlag trafi.
A zakończenie? Młatko Błosko Yelektrycno, co to za piramidalne idiotyczne bzdury!
Szkoda, że nie można dawać ujemnych gwiazdek.

Chamskie, idiotyczne, przewidywalne i ordynarne badziewie. Denerwujące, oburzające, wymiotne, antykulturowe, antypolskie. Ilość przekleństw na stronę może walczyć o pierwszeństwo w księdze Guinnessa. Zagadki kryminalnej nie ma żadnej, a fabuła jest kretyńska.
Pisanie czegoś takiego powinno być karalne.
Dodatkowo powinno się karać wydawców za marnowanie papieru.
Wszyscy...

więcej Pokaż mimo to

143
avatar
4529
4288

Na półkach:

Kiedy przeglądałem,katalog biblioteki.Sarnaki,zobaczyłem tę książkę.
Mroczna okładka i mroczna treść.
Zabójstwa dzieci,mroczna atmosfera lasu.
I tajemniczy zabójca,dla mnie rewelacja.

Kiedy przeglądałem,katalog biblioteki.Sarnaki,zobaczyłem tę książkę.
Mroczna okładka i mroczna treść.
Zabójstwa dzieci,mroczna atmosfera lasu.
I tajemniczy zabójca,dla mnie rewelacja.

Pokaż mimo to

89
avatar
9415
1583

Na półkach: ,

92 / 2017

92 / 2017

Pokaż mimo to

0
avatar
2841
708

Na półkach: , , , , , ,

Maxa Bilskiego poznałam za sprawą wydanego przez niego cyklu "Podróże ze śmiercią". Spodobało mi się to, że potrafił morderstwa i kryminalne sprawy połączyć z dużą dawką humoru i ironii. Stąd też bez większego zastanowienia zabrałam się za "Złą krew" czyli pierwszy tom przygód emerytowanego policjanta. Napisana w jakże innym stylu miała coś co spowodowało, że po jej ciąg dalszy po prostu musiałam sięgnąć.

Myślę, że każdy z nas jak był dzieckiem czegoś się bał. Niejednokrotnie sami rodzice opowiadają dzieciom historię o jakichś strachach by dzieci czuły respekt przed wchodzeniem nie tam gdzie trzeba, wracaniem nim zrobi się ciemno czy po prostu by nie oddalały się zbytnio od nich samych. Moi rodzice wspominają "Czarną wołgę", mnie wystarczyła Buka z Doliny Muminków, a mali bohaterowie powieści Bilskiego przekazują sobie z ust do ust historię o pewnym Panu Pasiastym z lasu, który porywa dzieci. I nagle, gdy faktycznie maluczcy zaczynają znikać historia ta zaczyna ponownie ożywać. Tylko nikt nie chce wierzyć w pana z lasu, który czyha na maluchy...

W małym miasteczku na południu Polski zaczynają ginąć dzieci. Rodzice są zaniepokojeni, a policja oraz sam burmistrz robią wszystko by sprawa ucichła, bo w mieście ma się odbyć festyn... Jednak emerytowany policjant jakim jest Łukasz oraz jego partnerka od rozwiązywania spraw czyli dziennikarka Magda ( tu już jako wolny strzelec) nie poddają się tak łatwo szczególnie, że wśród zaginionych jest znajoma i jej dziecko. Oczywiście w rozwiązaniu zagadkowych zaginięć znów przeszkadza im rządny sławy lokalny pismak Kierepka. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że ludzie zaczynają trafiać na kawałki dziecięcych ciałek, a władza nadal próbuje wszystko bagatelizować.

Kim naprawdę jest porywacz? Czy do takich czynów zdolny jest zwykły człowiek? Co tak na prawdę wydarzyło się wiele lat temu na polanie w lesie w tej małej mieścinie, że ludzie nie chcą o tym rozmawiać? Czego się boją? Co ukrywają? A może czegoś nie potrafią objąć własnymi myślami?

"Nie ma takich miejsc na świecie, w których nie może zalęgnąć się zło. To nie miejsca są niedobre, tylko niektórzy ludzie w nich"*

Dla mnie na ogromny plus zasługuje ukazanie społeczno-obyczajowej strony miasteczka. Ta powieść to nie tylko typowy kryminał ani tym bardziej komedia jako, że autor niejednokrotnie postanawia tu zażartować. Nie. On robi to z rozwagą i smakiem co daje nam naprawdę świetną książkę na kilka godzin czytania - niestety nie więcej, bo strony szybko uciekają. Rewelacyjnie nakreśleni bohaterowie z naciskiem rozłamu na tych dobrych jak emerytowany policjant i dziennikarka oraz tych, którzy dźwigają ciśnienie jak pismak oraz burmistrz. Widać dobra książka potrzebuje takiego podziału, bo ewidentnie lepiej się prezentuje i czyta. Za sprawą krzywdy jaka dzieje się tu małym dzieciom nie polecam pozycji wrażliwym osobom, bo mogą się zniechęcić, a było by szkoda. Całej reszcie polecam, a robię to jako osoba, która polską literaturę czytuje od święta - choć ostatnimi razy te święta chyba wyjątkowo często u mnie bywają, bo i pozycji moich krajanów przybywa na półkach. Czytajcie nawet jeśli nie znacie pierwszej części, bo autor napisał to tak, że nie musicie nic o niej wiedzieć. Polecam!

* - Cytat z "Sezon na śmierć" Max Bilski, str. 55

Więcej na:
www.swiatmiedzystronami.blogspot.com

Maxa Bilskiego poznałam za sprawą wydanego przez niego cyklu "Podróże ze śmiercią". Spodobało mi się to, że potrafił morderstwa i kryminalne sprawy połączyć z dużą dawką humoru i ironii. Stąd też bez większego zastanowienia zabrałam się za "Złą krew" czyli pierwszy tom przygód emerytowanego policjanta. Napisana w jakże innym stylu miała coś co spowodowało, że po jej ciąg...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
87
10

Na półkach:

Jak dla mnie lepsza niż pierwsza część. Wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do samego końca.

Jak dla mnie lepsza niż pierwsza część. Wciąga od samego początku i trzyma w napięciu do samego końca.

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Sezon na śmierć


Reklama
zgłoś błąd