Strefa Dejaniry. Opowiadanie fantastyczne

Okładka książki Strefa Dejaniry. Opowiadanie fantastyczne
Romuald Paporisz Wydawnictwo: Caldra House fantasy, science fiction
127 str. 2 godz. 7 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Caldra House
Data wydania:
1977-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1977-01-01
Liczba stron:
127
Czas czytania
2 godz. 7 min.
Język:
polski
Tagi:
powieść
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2637
521

Na półkach:

Ta nieduża, raczej trudno dostępna książeczka, była napisana w czasach, gdy stare (parowozy, furmanki) mieszało się z nowym (radia tranzystorowe, odrzutowce), gdy oficjalna nauka nie nadążała z tłumaczeniem różnych pojawiających się nagle zjawisk (broń atomowa i promieniowanie), a mniej sprawni autorzy - w tym niestety Paporisz - gubili się beznadziejnie w realiach, mieszając niezupełnie przystające do siebie elementy i po omacku próbując klarować zjawiska, których sami do końca nie rozumieli.

W wyniku wadliwego działania elektronowego mózgu mającego bronić USA przed atomowymi atakami, zostaje zdalnie zdetonowana bomba, przenoszona na pokładzie strategicznego bombowca. Znaczna połać kraju zostaje skażona i zaraz potem ogrodzona wysokim płotem z zasiekami i głęboką, wybetonowaną fosą (to właśnie ta strefa Dejaniry). Gdy parkan rośnie, rządowe służby usiłują wyłapywać w kraju napromieniowanych ludzi i siłą przeszczepiać im szpik kostny (z czasem zamykają ich w praktycznie więziennym obozie szpitalnym na jakiejś oceanicznej wyspie). Wkrótce jednak okazuje się, że napromieniowani to jeden problem. Drugim jest roznoszący radiację i... psychiczne choroby deszcz. I gdy świat pogrąża się w chaosie (między innymi ze względu na stale spadający przyrost naturalny), w strefie Dejaniry kilkanaście rodzin, które znalazły sobie kątek bez promieniowania (i - jak rozumiem - bez deszczu), wiedzie coraz bardziej prymitywny żywot, rojąc sobie, że będą siłą, dzięki której ludzkość się odrodzi.

Pomysł jest więc dość oryginalny, choć jednocześnie oparty na klasycznej wówczas obawie przed atomową zagładą, wykonanie natomiast jest trochę poniżej średniej. Narracja jest rwana, segmenty fabuły są postrzępione, wręcz szkicowe i niekiedy średnio się ze sobą lepią, psychologia postaci jest też nieprzesadnie rozbudowana, choć jednocześnie autor posiada dar zaskakująco trafnej obserwacji i odmalowywania pełnokrwistych postaci dosłownie jednym-dwoma zdaniami. Książkę czyta się więc dość osobliwie - raz odstręcza od lektury naiwne podejście do tematu i język pełen rozmaitych ortograficznych i gramatycznych potknięć, a chwilę potem autor z łatwością dociera do czytelnika ładnie odmalowanym uczuciem czy całkiem sugestywną - nawet jeśli często naiwnie podaną - wizją. Lektura może więc przynieść nieco satysfakcji, aczkolwiek trzeba pamiętać, że nie ma co tu szukać literackiej maestrii.

Ta nieduża, raczej trudno dostępna książeczka, była napisana w czasach, gdy stare (parowozy, furmanki) mieszało się z nowym (radia tranzystorowe, odrzutowce), gdy oficjalna nauka nie nadążała z tłumaczeniem różnych pojawiających się nagle zjawisk (broń atomowa i promieniowanie), a mniej sprawni autorzy - w tym niestety Paporisz - gubili się beznadziejnie w realiach,...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Strefa Dejaniry. Opowiadanie fantastyczne


Reklama
zgłoś błąd