Cztery rzęsy nietoperza

Okładka książki Cztery rzęsy nietoperza Hanna Kowalewska Patronat LC
Okładka książki Cztery rzęsy nietoperza
Hanna Kowalewska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Cykl: Zawrocie (tom 6) literatura piękna
624 str. 10 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Zawrocie (tom 6)
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2016-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-06-16
Liczba stron:
624
Czas czytania
10 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308061480
Tagi:
literatura polska saga rodzinna Zawrocie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oficjalne recenzje i

Zaklęty krąg zranień



1374 159 87

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
319 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
3
2

Na półkach:

Super!

Super!

Pokaż mimo to

avatar
63
63

Na półkach:

Jak dla mnie chyba najlepsza część z serii o Zawrociu.

Jak dla mnie chyba najlepsza część z serii o Zawrociu.

Pokaż mimo to

avatar
1088
755

Na półkach: , , , ,

Tom szósty i Zawrocie tym razem w zupełnie innej odsłonie. Mniej klimatycznej, mniej magicznej, mniej zawrociańskiej po prostu.

Nie ma poezji. Nawet kapelusze i suknie babki Aleksandry wydobyte ze strychu i pokryte kurzem nie zdołały wrócić tego niepowtarzalnego klimatu starej rezydencji. Nie ma już dawno fortepianu, nadającego domowi dawnego splendoru, bo ten spaliła wredna siostra Pawła- Emila - w poprzednim tomie. Nie ma zbyt wielu wspomnień, zadumy nad albumami, bo Matylda zupełnie czym innym ma zaprzątniętą głowę. Nie ma nawet pięknych okoliczności przyrody, bo okolicę pokrywa w zależności od temperatury albo błotnista breja, albo śniegowa czapa. Nie ma też ukochanego wnuka babki - Pawła - wyjechał do Stanów komponować muzykę do dwóch filmów.

Jest pusto, prozaicznie i niemal dramatycznie. Matylda z psami, doglądana przez Jóźwiaków, to jedyna lokatorka Zawrocia. Wiele osób wokół niej próbuje utrudnić jej spokojne oczekiwanie na dziecko. Otrzymuje od dawnych i obecnych znajomych, a nawet od bliskich, tak wiele niesprawiedliwych, kłamliwych, paskudnych, wrednych, mściwych słów, że aż dziw bierze, że nie poroniła. Kostek dalej utrudnia jej życie, naprzykrzają się byłe kobiety Pawła, a jego znajomi znad jeziora zaledwie Matyldę tolerują. Do tego odwieczne problemy z matką i nieuzasadnione pretensje przyrodniej siostry – Pauli. Wszyscy chcą jej zohydzić związek z Pawłem skazując go już u zarania na klęskę i prorokując rychły koniec relacji.

Robi się do tego kryminalnie. Na bramie do Zawrocia pojawiają się kolejno: martwa, wypreparowana żaba, potem nietoperz, a w końcu ociekająca krwią papuga z podciętym gardłem. Wreszcie otrute zostają dwa ukochane psy babki. Do akcji wkroczyć musi miejscowa policja. Okazuje się, że do grona wrogów dochodzi klan miejscowych biznesmenów, którym Matylda odmówiła sprzedaży ładnie położonego kawałka gruntu.

Na ponad 600 stronach oprócz tych przykrych rozmów i krwistych niespodzianek niewiele się dzieje. To zaledwie przeciąg kilku miesięcy. W zakończeniu Paweł szczęśliwie wraca do kraju i dochodzi w końcu do długo planowanych zaręczyn, ale nawet to wydarzenie musi zostać zepsute przez nieobliczalną Paulę. Zaiste Matylda ma stalowe nerwy i niespotykaną odporność na stres. Raniące słowa, bolesne wypominania przeszłości, wulgarne opinie na swój temat przyjmuje niczym posąg, bez słowa sprzeciwu. Nie wiem, czy w realnej rzeczywistości ciężarna byłaby w stanie wytrzymać tyle ciosów.

Po tym tomie Zawrocie niestety nie jest już strażnikiem przeszłości, enklawą dawnego blichtru i wielkopańskiej klasy niedostępną dla małomiasteczkowej i wiejskiej tłuszczy. Dosięga go współczesność w całej swojej rozciągłości. Brama otwarła się na wszystko, przed czym niegdyś uciekała babka.

Czy mi się to podoba? Średnio, nawet bardzo średnio. I nawet język powieści wydał mi się mocno współczesny, pozbawiony liryzmu i smaku.

Tom szósty i Zawrocie tym razem w zupełnie innej odsłonie. Mniej klimatycznej, mniej magicznej, mniej zawrociańskiej po prostu.

Nie ma poezji. Nawet kapelusze i suknie babki Aleksandry wydobyte ze strychu i pokryte kurzem nie zdołały wrócić tego niepowtarzalnego klimatu starej rezydencji. Nie ma już dawno fortepianu, nadającego domowi dawnego splendoru, bo ten spaliła...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1099
1100

Na półkach: ,

Tym razem babko - Pani Milska, ja tego nie kupuję. Nie podobała mi się ta część.

Po pierwsze, nigdy nie przyklasnę komuś, żadnemu autorowi, który celem uzdatnienia swojej powieści uśmierca w niej zwierzęta. Zwłaszcza pani, pani Hanno, nie musiała tego robić. Cykl o Zawrociu jest naprawdę dobry, sama oceniałam każdą wcześniejszą część cyklu na "rewelacyjna", lub "bardzo dobra". Tak te książki odbierałam i podziwiałam, styl, prosty, lecz nie prostacki. Niewydumane i niewymuszone dialogi i ciekawe postacie.

Tym razem coś między tą częścią a mną nie zaiskrzyło. Nie wiem, czy ja "wyrosłam" z Kowalewskiej, czy zaistniało coś innego. Cała książka jest o perypetiach i dziwnych interakcjach pomiędzy Matyldą, Pawłem i ich "byłymi". I tutaj kolejny zgrzyt, który nastąpił u mnie kiedy o tym czytałam. Matylda i Paweł to jakieś wprost cuda, miód i orzeszki. Wszyscy "byli" Matyldy i wszystkie, dosłownie co do jednej, "byłe" Pawła chcą ich mieć z powrotem.

Obgadują, knują i wymyślają jakieś dziwne historie, byle tylko zakochanych poróżnić. Miałam wrażenie, jakbym znalazła się w jakiejś piaskownicy, pełnej przerośniętych dzieciaków, które kłócą się o wiaderko z łopatką, nie przebierając w środkach.

Sama Matylda i Paweł okłamują się w każdej telefonicznej rozmowie. Niby dla ich wzajemnego dobra. Paweł jest w Stanach, pisze muzykę do jakichś filmów. Ktoś dzwoni do producentów, opowiada jakieś banialuki wyssane z palca, a ci (jak jacyś idioci), zamiast zasięgnąć języka prawdy u źródła, czyli zapytać wprost Pawła, stwarzają mu jakieś dziwne sytuacje, nie pozostawiając zupełnie pola do obrony.

Na to wszystko nakładają się jeszcze sprawy osobiste rozgrywane między rodzinami osobnymi i rodziną wspólną. Wszak Paweł i Matylda, to cioteczne rodzeństwo. A Matylda w tej części to wprost oaza spokoju. Kobieta w ciąży, gdzie hormony, harcują wtedy jak rolkarze w skateparku. A ona, posąg, nic nie jest w stanie jej wyprowadzić z równowagi, ani zimna matka, ani histeryczka Paula, ani nawet dziwny manekin znaleziony na strychu. Oaza spokoju, która wszystkim pomaga niczym Matka Teresa i na nikogo złego słowa nie powie.

Nie, z tą częścią cyklu, zupełnie mi nie po drodze.

Tym razem babko - Pani Milska, ja tego nie kupuję. Nie podobała mi się ta część.

Po pierwsze, nigdy nie przyklasnę komuś, żadnemu autorowi, który celem uzdatnienia swojej powieści uśmierca w niej zwierzęta. Zwłaszcza pani, pani Hanno, nie musiała tego robić. Cykl o Zawrociu jest naprawdę dobry, sama oceniałam każdą wcześniejszą część cyklu na "rewelacyjna", lub...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1335
49

Na półkach: ,

Powrót do Zawrocia po latach. Główna bohaterka irytuje nieco bardziej - wszystkie kobiety jej nienawidzą, bo zazdroszczą, wszyscy mężczyźni się w niej kochają i za nic nie chcą zapomnieć... Ulotniło się trochę magii, doszły za to wątki kryminalne, zapachniało telenowelą brazylijską. Mimo wszystko dość dobrze się czyta, dobrnęłam do końca, a nawet przeczytałam następny tom. Jednam mały niesmak pozostał.

Powrót do Zawrocia po latach. Główna bohaterka irytuje nieco bardziej - wszystkie kobiety jej nienawidzą, bo zazdroszczą, wszyscy mężczyźni się w niej kochają i za nic nie chcą zapomnieć... Ulotniło się trochę magii, doszły za to wątki kryminalne, zapachniało telenowelą brazylijską. Mimo wszystko dość dobrze się czyta, dobrnęłam do końca, a nawet przeczytałam następny tom....

więcej Pokaż mimo to

avatar
2817
1141

Na półkach: ,

Niestety w ta powieść już trochę goni własny ogon. Mamy tu takie typowe bicie piany, pełno słownych przepychanek i rozmów o niczym, jak w brazylijskiej telenoweli. Nic specjalnego się tu nie dzieje, poza tym, że w życiu Matyldy co rusz pojawiają się nowe postaci, które chciałyby utopić ją w łyżce wody. Skąd ta kobieta ma tylu wrogów, zastanawia się czytelnik. I to w dodatku wrogów zaciekłych, którym chce się nie tylko plotkować o niej, ale i knuć przeciwko niej dziwaczne intrygi i uparcie prześladować. Matylda oczywiście z tym wszystkim musi się dzielnie mierzyć sama, bo jej ukochany jest wiecznie nieobecny. Co tylko ułatwia zadanie tym, którzy chcą tę parę rozdzielić - a jest tych osób naprawdę sporo, i wkładają w to sporo wysiłku... Nagromadzenie intryg również jak w brazylijskiej noweli - nie przekonało mnie to, a tylko zirytowało. Kompletnie nierealistyczne. A najgorsze jest to, że z tego wszystkiego nie płynie żaden głębszy przekaz, żaden morał, nawet taki, że "zgoda buduje, niezgoda rujnuje".

Niestety w ta powieść już trochę goni własny ogon. Mamy tu takie typowe bicie piany, pełno słownych przepychanek i rozmów o niczym, jak w brazylijskiej telenoweli. Nic specjalnego się tu nie dzieje, poza tym, że w życiu Matyldy co rusz pojawiają się nowe postaci, które chciałyby utopić ją w łyżce wody. Skąd ta kobieta ma tylu wrogów, zastanawia się czytelnik. I to w dodatku...

więcej Pokaż mimo to

avatar
546
86

Na półkach:

Może być i to tylko dlatego,że męczyłam w czasie kwarantanny.Odłożyłam zresztą po tych powtarzanych zwrotach "babko" - zwrotach do ofiarodawczyni wielkiego majątku.Jakoś tak mi brakowało w nim szacunku.
Poza tym polskie prawo spadkowe nie wygląda tak jak na amerykańskich filmach.Najpierw trzeba wydziedziczyć swoje potomstwo i to z uzasadnionych powodów (brak opieki,znęcanie się),a nie z chwilowego kaprysu.Poza tym istnieje cos takiego jak zachowek,więc nowa dziedziczka musiałaby naprawdę być bogata by wszystkich spłacić (córka i wnuczęta).
A do tego to nagromadzenie toksycznych,złych ludzi! Intrygantów!Podejrzanych artystów,damskich bokserów,itp.,itd. Ło matko!
Tak więc przeczytałam jednak,bo z braku laku ...

Może być i to tylko dlatego,że męczyłam w czasie kwarantanny.Odłożyłam zresztą po tych powtarzanych zwrotach "babko" - zwrotach do ofiarodawczyni wielkiego majątku.Jakoś tak mi brakowało w nim szacunku.
Poza tym polskie prawo spadkowe nie wygląda tak jak na amerykańskich filmach.Najpierw trzeba wydziedziczyć swoje potomstwo i to z uzasadnionych powodów (brak opieki,znęcanie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
413
244

Na półkach:

Styl pani hanny Kowalewskiej jest oryginalny. Mnie on odpowiada. To piękny polski język.
Historia nabiera tempa w kolejnych częściach. Wątek miłosny nie jest głównym wątkiem, chociaż niesamowicie poprowadzony, zaskakuje.
Ja się w Zawrocie wkręciłam. I na pewno nie będzie dla pani Hanny zaskoczeniem, że moim ukochanym bohaterem jest Paweł ;) cudna kreacja!

Styl pani hanny Kowalewskiej jest oryginalny. Mnie on odpowiada. To piękny polski język.
Historia nabiera tempa w kolejnych częściach. Wątek miłosny nie jest głównym wątkiem, chociaż niesamowicie poprowadzony, zaskakuje.
Ja się w Zawrocie wkręciłam. I na pewno nie będzie dla pani Hanny zaskoczeniem, że moim ukochanym bohaterem jest Paweł ;) cudna kreacja!

Pokaż mimo to

avatar
293
147

Na półkach:

Dla mnie seria jest świetna, jeżeli długo po skończeniu , ciagle byłam w Zawrociu, magia!

Dla mnie seria jest świetna, jeżeli długo po skończeniu , ciagle byłam w Zawrociu, magia!

Pokaż mimo to

avatar
419
331

Na półkach: , , ,

Wciągająca, interesująca i tajemnicza. Cała seria bardzo mi się podobała.

Wciągająca, interesująca i tajemnicza. Cała seria bardzo mi się podobała.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Hanna Kowalewska Cztery rzęsy nietoperza Zobacz więcej
Hanna Kowalewska Cztery rzęsy nietoperza Zobacz więcej
Hanna Kowalewska Cztery rzęsy nietoperza Zobacz więcej
Więcej
zgłoś błąd