Felix Austria

Okładka książki Felix Austria
Sofija Andruchowycz Wydawnictwo: Czarne Seria: Poza serią literatura piękna
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Poza serią
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2016-07-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-07-13
Data 1. wydania:
2014-01-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380493285
Tłumacz:
Katarzyna Kotyńska
Tagi:
Katarzyna Kotyńska literatura ukraińska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Bluszcz, nr 6 / marzec 2009 Sofija Andruchowycz, Joanna Brodzik, Marcin Brykczyński, Joanna Chmielewska, Marcin Firlej, Elizabeth Gaskell, Zuzanna Głowacka, Katarzyna Grochola, Jørgen Jæger, Natalia Jaroszewska, Małgorzata Kalicińska, Marsha Mehran, Piotr Mosak, Małgorzata Niezabitowska, Halina Pawlowská, Redakcja magazynu Bluszcz, Dawid Rosenbaum, Barbara Rybałtowska, Radosław Smektała, Rafał Szłapa, Magdalena Tulli, Bogusław Wołoszański
Ocena 7,5
Bluszcz, nr 6 ... Sofija Andruchowycz...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Jak dwa drzewa, co splotły się pniami…*


Link do recenzji

2876 113 66

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
60 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
2429
48

Na półkach: ,

"Ale nawet tu kiwały się na nieśmiałym wietrzyku portrety Cesarza i dwugłowy orzeł w koronie z mieczem i berłem w łapach, i starannie wykaligrafowane uroczyste napisy "Indivisibiliter ac Inseparabiliter" i "Felix Austria". " [1]

Równie "niepodzielna i nierozdzielna" jak monarchia austro-węgierska w oczach swych poddanych w roku 1900, zdaje się być więź łącząca Stefanię Czornieńko, rusińską służącą, z jej panią, Adelą. W każdym razie Stefa jest przekonana, że ich losy są ze sobą nierozerwalnie splecione. Jak pnie drzew, które wzrastały razem i wrosły w siebie tak mocno, że nie sposób ich rozdzielić. "Przecież ona przepadnie beze mnie! Bezradna i słaba (...) zginie, zrobi sobie straszną krzywdę, spowoduje tragiczną katastrofę (...) Albo po prostu uschnie z tęsknoty za mną." [2] Dlatego od rana do wieczora sprząta, pierze, gotuje i spełnia wszystkie zachcianki Adeli. A tych jest niemało, gdyż doktorówna jest egoistką pierwszej wody - rozpieszczoną, kapryśną, nie liczącą się z uczuciami innych sprytną manipulantką. Wie kiedy należy zatrzepotać rzęsami, kiedy udawać obrażoną, a kiedy uronić łzę, aby postawić na swoim.

Przedziwna jest ta relacja, którą poznajemy oczami Stefy zagłębiając się w jej opowieści o codzienności. Pełna wzlotów i upadków. Od zażartych kłótni, rzucania talerzami czy nocnikami, do tulenia i zapewnień o obopólnym oddaniu. Dlatego Stefa roi sobie, że jest niezastąpiona, a jej związek z Adelą, z którą wychowywały się razem jak siostry, wyjątkowy. Jako stała bywalczyni pokazów magicznych chełpi się, że jest znawczynią iluzji, a daje się mamić pięknymi słówkami i krokodylimi łzami, budując obraz rzeczywistości takim, jakim chciałaby go widzieć. Co się stanie, kiedy ta stawiana latami wieża z wyobrażeń zachwieje się w posadach?

Lektura tej powieści to czysta przyjemność. Autorka wiedzie nas przez rzeczywistość tak wyrazistą, tak szczegółowo i barwnie przedstawioną, że niemal namacalną. Dosłownie czuje się zapach potraw, które przygotowuje Stefa. Ach! Te pieczone gołąbki z tłuczonymi ziemniakami, te ptysie z kremem migdałowym, ciasta, suflety! Kiedy panna Czornieńko praży ziarna, miele je i pieczołowicie opisuje cały rytuał parzenia kawy, ma się ochotę biec przygotować sobie własną filiżankę. Tak samo obrazowe są opisy otaczającego bohaterkę świata: budynki, przedmioty, ludzie, ich zachowania, emocje, wzajemne relacje. To wszystko widać, słychać i czuć.

Przy wtórze wrażeń, jakie serwują nam nietuzinkowe postaci, w otoczeniu wątku kryminalnego nadającego wydarzeniom aury tajemniczości, poznajemy ostatniego bohatera dramatu - Stanisławów. Rodzinne miasto autorki na przełomie wieków, w czasach świetności monarchii austro-węgierskiej. Barwne, wieloetniczne, w którym przenikają się kultury, języki i religie. Przedstawione z wyczuwalnym sentymentem, z wiernością tamtym czasom w każdym szczególe, ukochane miasto u progu wielkich zmian napędzanych postępem.

To było moje pierwsze spotkanie z Sofiją Andruchowycz i z pewnością nie ostatnie. Prawdziwa literacka uczta. Feeria barw, zapachów i smaczków wszelakich, a końcówka - wisienka na torcie!
Polecam!


--------------------------
[1] Sofija Andruchowycz, "Felix Austria", Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016, str. 108 ["Indivisibiliter ac Inseparabiliter" (łac.) - "Niepodzielna i nierozdzielna", dewiza Austro-Węgier. "Felix Austria" (łac.) - "Szczęśliwa Austria"]
[2] Sofija Andruchowycz, "Felix Austria", Wydawnictwo Czarne, Wołowiec 2016, str. 55

"Ale nawet tu kiwały się na nieśmiałym wietrzyku portrety Cesarza i dwugłowy orzeł w koronie z mieczem i berłem w łapach, i starannie wykaligrafowane uroczyste napisy "Indivisibiliter ac Inseparabiliter" i "Felix Austria". " [1]

Równie "niepodzielna i nierozdzielna" jak monarchia austro-węgierska w oczach swych poddanych w roku 1900, zdaje się być więź łącząca Stefanię...

więcej Pokaż mimo to

44
avatar
739
671

Na półkach: , , , , ,

Stanisławów (obecnie Iwano-Frnakiwsk), rodzinne miasto autorki i jej ojca – także ukraińskiego pisarza - anno domini 1900. Widziany oczyma Stefy, rusińskiej (ukraińskiej) służącej dawniej doktora Angera, a obecnie jego córki i męża – rzeźbiarza Petra.
Dramatis personae obejmują także grecko-katolickiego księdza Josyfa Ridnyja i jego żonę – imość – Iwankę, kontrowersyjnego iluzjonistę Ernesta Thorna, Welwele – żydowskiego sprzedawcę ryb a w retrospekcjach samego doktora Angera. No i jest jeszcze - the last but not least – chłopiec o ciekawych możliwościach i nieznanym pochodzeniu, nazwany przez Petra Feliksem, na część szczęśliwej i „wiecznej” monarchii austro-węgierskiej. Wokół tych osób, ich marzeń i problemów koncentruje się fabuła powieści.
Jest jeszcze jedna wisienka na torcie – wątek kryminalny – kradzieży kosztowności religijnych ze świątyń wszystkich religii i wyznań. Niby od połowy wiadomo kto, ale …
I to właśnie przyjęta konstrukcja pierwszoosobowej narracji jest największą zaletą – ale i wadą – książki. Zaletą, albowiem oglądamy świat oczami kobiety, przedstawicieli warstw niższych, de facto niewolnicy swojej „pani”. Widzimy więc codzienne życie i problemy nie tylko warstw wyższych ale i zwykłych ludzi. Co ciekawe – w tym zakresie spostrzeżenia Stefy są bardzo celne.
Wadą jest natomiast … piękny język narratorki. Sprzątaczka, kucharka, opiekunka i goniec w jednej osobie wypowiada się niczym ówczesna absolwentka co najmniej wyższych studiów (a już na pewno lepiej niż jej „pani”). To ułatwia lekturę czytelnikowi, ale obniża wiarygodność głównej postaci.
Tym niemniej galicyjska prowincja szczęśliwej, niepodzielnej i wiecznej Austrii ma swój urok. Wieloetniczne, wielojęzykowe i wieloreligijne społeczeństwo wydaje się żyć harmonijnie, a czytelnik widzi, jakimi rozrywkami żył Stanisławów. Z drugiej strony – tu trzeba oddać sprawiedliwość autorce – niezależnie od języka i religii (wyznania) – sfery kulturotwórcze traktują swoją służbę w sposób daleki od dziś akceptowanego. A ta z kolei nie widzi tego, co muszą uzmysłowić jej ludzie z zewnątrz – tu akurat Welwele – postać budząca największą sympatię czytelnika (wraz z Iwanką). Obraz Galicji widziany tym razem z ukraińskiej perspektywy. W mojej wewnętrznej klasyfikacji jajko okazało się „mądrzejsze” (a w każdym razie ciekawsze) od kury.

Stanisławów (obecnie Iwano-Frnakiwsk), rodzinne miasto autorki i jej ojca – także ukraińskiego pisarza - anno domini 1900. Widziany oczyma Stefy, rusińskiej (ukraińskiej) służącej dawniej doktora Angera, a obecnie jego córki i męża – rzeźbiarza Petra.
Dramatis personae obejmują także grecko-katolickiego księdza Josyfa Ridnyja i jego żonę – imość – Iwankę, kontrowersyjnego...

więcej Pokaż mimo to

73
avatar
441
152

Na półkach:

Zmysłowy, wyjątkowo sugestywny obraz zagmatwanej, wieloetnicznej Galicji.

Zmysłowy, wyjątkowo sugestywny obraz zagmatwanej, wieloetnicznej Galicji.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
1063
973

Na półkach: ,

"Felix Austria" to książka o marzycielach: rzeźbiarz Petro chce ożywić marmur, jego żona marzy o dziecku, batiuszka Josyf o zbawieniu swoich wiernych, z kolei młody Welwele fantazjuje o podróży do Nowego Świata i oglądaniu krągłości Ziemi. A narratorka, Stefania Czorneńko, roi sobie, że swoją panią, której służy wiernie od lat, będzie miała zawsze dla siebie na wyłączność.

Marzenia i iluzje wydają się być główną siłą sprawczą w powieści – popychają bohaterów do postępków tyleż chwalebnych, co niefortunnych. Tymczasem w Stanisławowie, gdzie osadzona została akcja książki, dzieją się rzeczy niepokojące: z cerkwi i synagog giną cenne przedmioty, przez okolicę przetaczają się powodzie. Zupełnie innych emocji dostarczają mieszkańcom widoczne na każdym kroku cuda techniki czyli automobile, lampy elektryczne, telefony i aparaty fotograficzne. Cóż, mamy rok 1900, rok poniekąd graniczny.

Mimo widocznych tu i ówdzie starych chałup i zabłoconych ulic Stanisławów (obecnie Iwano-Frankiwsk) jawi się jako twór bajkowy: migotliwy, nieco tajemniczy, może nawet mistyczny. Przyjemnie jest się zanurzyć w tym wielokulturowym światku zamieszkanym przez arcyciekawe figury i wsłuchać w opowieść Stefci, sieroty po Rusińskich biedakach. Opowiadać potrafi jak mało kto, bo z racji swojego zajęcia dużo widzi i słyszy, choć częstokroć błędnie ocenia sytuację. Ta wielbicielka magii stała się ostatecznie dla siebie samej iluzjonistką, która tworzy złudzenie, i publicznością, która ochoczo poddaje się hipnozie.

Sofija Andruchowycz stworzyła fantastyczną historię o zawiedzionej miłości, o sile złudzeń i o pięknych duchem ludziach. Jej "Felix Austria" to zarazem pean na cześć rodzinnego miasta – zapewne na potrzeby literatury ubarwionego w opisie, ale jakże atrakcyjnego. Książkę czytałam dwukrotnie i dwukrotnie czar Stanisławowa zadziałał.

https://czytankianki.blogspot.com/

"Felix Austria" to książka o marzycielach: rzeźbiarz Petro chce ożywić marmur, jego żona marzy o dziecku, batiuszka Josyf o zbawieniu swoich wiernych, z kolei młody Welwele fantazjuje o podróży do Nowego Świata i oglądaniu krągłości Ziemi. A narratorka, Stefania Czorneńko, roi sobie, że swoją panią, której służy wiernie od lat, będzie miała zawsze dla siebie na wyłączność....

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
599
106

Na półkach: ,

Główną bohaterką Felix Austria i zarazem narratorką powieści jest Stefania Czorneńko, służąca dbająca o dom Adeli i Petra w Stanisławowie w roku 1900. Pewnego dnia rodzina powiększa się o wyjątkowego chłopca, Felixa, a odnowiona znajomość sprzed lat doprowadzi do dramatycznych wydarzeń. Tak w skrócie możnaby streścić tę powieść, która jest zdecydowanie za krótka.

Bardzo osobiste rozważania Stefanii często krążą wokół przyziemnych domowych obowiązków, które wypełniają jej całe dnie. Zakupy, sprzątanie oraz gotowanie najwymyślniejszych potraw stanowią główne zajęcia służącej. Myli się jednak ten, kto uważa, że jej wynurzenia są banalne lub mało interesujące. Stefania ma mianowicie niezwykły zmysł obserwacyjny, który pozwala czytelnikowi przenieść się do nieistniejącego świata galicyjskiej prowincji.
Praktyczna codzienność zajmuje jedynie część wyznań Stefani. Równie ważna jest dla niej relacja, bardzo toksyczna, ze swoją pracodawczynią Adelą. Po tragicznym pożarze, w którym zginęli rodzice Stefanii, ojciec Adeli, szanowany lekarz, postanowił się nią zaopiekować i wychować na służącą dla swojej córki. Dziewczynki dorastały razem i mimo różnicy w pochodzeniu całe dnie spędzały razem, niczym siostry. Ta łącząca je bliskość sprawiła, że w dorosłym życiu Stefania często balansuje na granicy rzeczywistości i własnych wyobrażeń, nie potrafiąc odnaleźć swojego miejsca w swoistym trójkącie z Adelą i Peterem. Jej stosunek do nich przepełniają skrajne uczucia: nienawiść i miłość, troska i wstręt, czułość i wrogość - w pięknym domu z ogrodem aż kipi od emocji.

Powieść zawiera wiele różnorodnych wątków i rozgrywa się na kilku płaszczyznach - możnaby o niej pisać i pisać... Felix Austria jest prawdziwą literacką perełką. Cacuszkiem, które sprawia czytelnikowi wielką radość. Piękny, niemalże poetycki język, fascynujący świat przedstawiony oraz bohaterowie z krwi i kości i ich skomplikowane relacje - to wszystko znajdziecie w tej książce.
Bardzo jestem ciekawa, jak potoczy się pisarska kariera Sofiji Andruchowycz i już teraz czekam niecierpliwie na jej kolejne książki.
Polecam!

Więcej recenzji na blogu: www.wedlugagi.blogspot.com
Zapraszam!

Główną bohaterką Felix Austria i zarazem narratorką powieści jest Stefania Czorneńko, służąca dbająca o dom Adeli i Petra w Stanisławowie w roku 1900. Pewnego dnia rodzina powiększa się o wyjątkowego chłopca, Felixa, a odnowiona znajomość sprzed lat doprowadzi do dramatycznych wydarzeń. Tak w skrócie możnaby streścić tę powieść, która jest zdecydowanie za krótka.

Bardzo...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1103
674

Na półkach: , ,

Sofija Andruchowycz to ukraińska pisarka młodego pokolenia ze sporym dorobkiem literackim, publicystka oraz tłumaczka książek m.in. Manueli Gretkowskiej, J.K. Rowling, N. Daviesa oraz wielu innych poczytnych pisarzy, stypendystka wielu międzynarodowych projektów stypendialnych ( m.in. Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego R P "Gaude Polonia". To również laureatka licznych nagród m.in. Nagrody literackiej im. Josepha Conrada - Korzeniowskiego w 2015 roku.
Fabuła i sceneria książki przenosi czytelnika do Stanisławowa - czasów Cesarstwa Austro - Węgierskiego , Galicji opisanej prozą przypominającą małomiasteczkowy koloryt powieści Brunona Schulza .
Tytuł książki " Felix Austria" odnosi się do ówczesnej dewizy Austro - Węgier ( niepodzielna i nierozdzielna ) jak i szczęśliwa . Taka jest też historia rodzinna opowiedziana przez - Rusinkę Stefanię Czorneńko.
Akcja powieści to sentymentalna podróż rozgrywająca się w ciągu jednego roku - 1900 , poszczególne miesiące znaczą kronikę życia i wydarzeń rodziny Adeli i Petra zamieszkałych na ulicy Lipowej Stanisławowa wraz ze służącą Stefanią oraz ich znajomych. Obfitująca często w dramatyczne wydarzenia akcja powieści skrzy się humorem, tętni życiem mieszkańców miasteczka o wielu narodowościach.
Jest to również połączenie powieści historycznej z elementami psychologii . Powieść o możliwości współistnienia , wzajemnych relacji służącej pełniącej rolę przyjaciółki, opiekunki, matki, siostry ..., spełnieniu obietnicy na łożu śmierci kosztem wyrzeczenia się własnego szczęścia.
" Jestem twoją służącą, Adelu - odpowiadam pokornie,....
Jeśli jesteś służącą, Stefo - kontynuuje Adela - to dlaczego za każdym razem zastanawiam się, zanim coś powiem, żeby cię nie obrazić? Czemu obawiam sie tego, co sobie możesz pomyśleć? Czemu się boję, że mogłabym cię dotknąć?"
cytat: strona 273
To powieść pełna zapadających w pamięć wyrazistych postaci małego miasteczka pełna uroku i ekscentryczności , ulotności a nawet iluzji w dosłownym znaczeniu.
Najbardziej jednak ujęła mnie szczególna dbałość i bogactwo w odrysowaniu szczegółów historycznych odmalowanej epoki.

Sofija Andruchowycz to ukraińska pisarka młodego pokolenia ze sporym dorobkiem literackim, publicystka oraz tłumaczka książek m.in. Manueli Gretkowskiej, J.K. Rowling, N. Daviesa oraz wielu innych poczytnych pisarzy, stypendystka wielu międzynarodowych projektów stypendialnych ( m.in. Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego R P "Gaude Polonia". To również laureatka...

więcej Pokaż mimo to

154
avatar
19
18

Na półkach:

F.A. Sofii Andruchowycz dzieje się w Stanisławowie w ubiegłym wieku. Jest to opowieść o rodzinie:niepłodnej Adeli,jej mężu,kamieniarzu Petro,małym znajdą,ciągle chowającym się w różnych miejscach w domu- aniołkiem Feliksem i ich służącą,ocalałą po spaleniu się jej rodzinnego domu, Stefanią,która opowiada o ich codziennym życiu. Jest także ksiądz Josif oraz jego żona,epileptyczka. Josif od wielu lat, kocha Stefanię,ale po ożenku i ich przypadkowym spotkaniu, nie może sobie z tym poradzić. Służąca pracuje w dwóch domach: i u Adeli i u Josifa,bo jego żona -imość Iwanka nie sprząta,ani nie gotuje. Pani Stefa również podkochuje się w Josifie,ale wie,że nie wolno im się spotykać,no to chociaż w inny sposób im pomaga jak może. A gotuje b.dobrze.
Mały Feliks pomaga przybranemu ojcu w pracy, Petro chce go usynowić.
Super powieść,polecam!
I pani Adela,i służąca giną w pożarze domu.

F.A. Sofii Andruchowycz dzieje się w Stanisławowie w ubiegłym wieku. Jest to opowieść o rodzinie:niepłodnej Adeli,jej mężu,kamieniarzu Petro,małym znajdą,ciągle chowającym się w różnych miejscach w domu- aniołkiem Feliksem i ich służącą,ocalałą po spaleniu się jej rodzinnego domu, Stefanią,która opowiada o ich codziennym życiu. Jest także ksiądz Josif oraz jego...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

3
avatar
72
3

Na półkach:

Zastanawiam się czy ta historia nie uleci mi z pamięci i nie zginie w tłumue innych wyczytanych. Pomyślałam jednak, że ten dyskretny urok prowincji roku 1900, wieloetnicznej i jakże zmysłowej to niewątpliwy atut. Obraz miasta labiryntu z domem jak zwinięty, wielogłowy smok, gdzie w kuchni praży się kawę w metalowej kuli, a w salonie dach zrobiony jest w formie witrażu uwiódł mnie. No i jeszcze pięknie rozpisany motyw iluzji - tych, którymi jesteśmy zwodzeni i tych, które sami tworzymy. Wbrew pozorom nie jest to zatem opowieść błaha, ale taka, że mam ochotę nadal o niej myśleć i doszukiwać się w jwj zakamarkach sekrecików i znaczeń;-)

Zastanawiam się czy ta historia nie uleci mi z pamięci i nie zginie w tłumue innych wyczytanych. Pomyślałam jednak, że ten dyskretny urok prowincji roku 1900, wieloetnicznej i jakże zmysłowej to niewątpliwy atut. Obraz miasta labiryntu z domem jak zwinięty, wielogłowy smok, gdzie w kuchni praży się kawę w metalowej kuli, a w salonie dach zrobiony jest w formie witrażu...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
589
84

Na półkach: , , ,

Warto przeczytać-jak to człowiek buduje sobie na iluzji i własnych interpretacjach całe zycie...

Warto przeczytać-jak to człowiek buduje sobie na iluzji i własnych interpretacjach całe zycie...

Pokaż mimo to

4
avatar
123
39

Na półkach: ,

"Felix Austria" to ładnie opowiedziana, sielska historia kilkorga osób o niesamowicie pogmatwanych życiorysach. Pełna kwestii humanistycznych i metafizycznych, o społecznym kreowaniu osobowości, o wchodzeniu w rolę, o efekcie pigmalionu. Kim tak naprawdę jesteśmy i czy sami mamy wpływ na to jak wygląda nasze życie?

"Felix Austria" to ładnie opowiedziana, sielska historia kilkorga osób o niesamowicie pogmatwanych życiorysach. Pełna kwestii humanistycznych i metafizycznych, o społecznym kreowaniu osobowości, o wchodzeniu w rolę, o efekcie pigmalionu. Kim tak naprawdę jesteśmy i czy sami mamy wpływ na to jak wygląda nasze życie?

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Sofija Andruchowycz Felix Austria Zobacz więcej
Sofija Andruchowycz Felix Austria Zobacz więcej
Sofija Andruchowycz Felix Austria Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd