Pieczeń dla Amfy

Okładka książki Pieczeń dla Amfy
Salcia Hałas Wydawnictwo: Muza literatura piękna
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2016-04-13
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-13
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328703292
Tagi:
Gdańsk poszukiwanie szczęścia powieść obyczajowa relacje damsko-męskie relacje międzyludzkie rozstanie samotność uczucie literatura polska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Pismo. Magazyn opinii, nr 1 (25) / styczeń 2020 Magdalena Gorlas, Salcia Hałas, Sylwia Jaworska, Karolina Jonderko, Zuzanna Kowalczyk, Julia Lachowicz-Nowacka, Matlak Michał, Bronka Nowicka, Kacper Pobłocki, Piotr Polak, Adam Robiński, Marta Rybicka, Agata Skrzypczyk, Katarzyna Szymielewicz, Marcin Wicha, Marta Zabłocka, Marta Zabłocka
Ocena 7,5
Pismo. Magazyn... Magdalena Gorlas, S...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
85 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
114
2

Na półkach:

Groteskowa - zabawna i jednocześnie przygnębiająca, z pewnością wyjątkowa.
Moim ulubionym bohaterem jest... falowiec (sentyment do Przymorza) :)

Groteskowa - zabawna i jednocześnie przygnębiająca, z pewnością wyjątkowa.
Moim ulubionym bohaterem jest... falowiec (sentyment do Przymorza) :)

Pokaż mimo to

1
avatar
609
34

Na półkach: , ,

Pewnie nigdy nie miałabym okazji poznać twórczości Salci Hałas, gdyby nie kolorowa okładka „Pieczeni dla Amfy”, która od razu przykuła moją uwagę (choć od niepamiętnych czasów mówi się, żeby według niej nie oceniać). Później przeczytałam opis z tylnej okładki książki, który znacząco różni się od tekstów, widzianych przeze mnie do tej pory. Właśnie w tamtym momencie poczułam, że natrafiłam na kolejną powieść, obok której nie mogę przejść obojętnie.

Już na kilku pierwszych stronach zostajemy zaznajomieni z Marią Manią. Posiadaczką zielonej czupryny, która z powodu koloru swych włosów zmuszona jest do noszenia czapki w takcie pracy (mała kwiaciarnia). Poznajemy także Elwirkę, blondynkę, zarabiającą na siebie i swego syna, jako sprzedawczyni w Żabce. Nie tylko fakt, że są to kobiety, które mógłby spotkać każdy z nas, ale także sposób ich przedstawienia oraz włożone w ich wyimaginowane usta słowa sprawiają, że czujemy się tak, jakbyśmy spotkali najlepsze kumpelki. Cała książka wręcz ocieka codziennością i niejednokrotnie kłuje nią do głębi. Rzeczywistość została podana czytelnikom na tacy. Bez panierki, przypraw – na surowo. Istny tatar. Przeczytamy o świecie, jakiego każdy z nas doświadcza każdego dnia. Bez ogródek i tak, jakbyśmy słuchali czyjejś opowieści w trakcie wyjścia na szluga.
Nie oznacza to jednak, że powieść ta jest tylko zapisem szarej rzeczywistości. Okazuje się bowiem, że pomimo wszystko można jeszcze dostrzec piękno otaczającego nas świata i zachwycić się choćby na momencik, np. podczas zachodu słońca, które promieniami koloruje niebo i gdański falowiec. Można także być świadkiem objawienia Matki Boskiej Falowcowej, powstałej w tajemniczych okolicznościach.
Nieupiększana w żaden sposób codzienność miesza się tutaj pewnego rodzaju magią i baśniowością. Trudno dokładnie wskazać, co jest tego przyczyną, ale czuć to bardzo wyraźnie. Dlatego, gdyby kazano przedstawić „Pieczeń dla Amfy” w formie obrazu, namalowałabym szare tło, a na nim całe mnóstwo różnobarwnych wywijasów.
Co do spotkań z kumpelkami… Nie brakuje w książce babskiego narzekania, niezrozumienia oczywistych mechanizmów, bezradności, śmiechu przez łzy i pogoni za miłością. Niestety, pościg ten nie należy do łatwych, a po drodze czeka wiele przeszkód. Wpada się w głębokie doły tylko po to, żeby za chwilę się z nich wygrzebywać i wspinać na górski szczyt (doły bywają też psychiczne). Samo życie. Pozostawia w nas ślady, których czasami nie jesteśmy już w stanie się pozbyć. Stąd tendencja do popełniania po wielokroć tych samych błędów, ale…. Niech lepiej Maria Mania i Elwirka powiedzą Wam więcej na ten temat.

Ja przepadłam i z ogromną chęcią sięgnę po kolejną powieść Salci Hałas. Każdemu innemu polecam zrobić to samo. Mogę ręczyć, że czas poświęcony na jej przeczytanie nie będzie czasem straconym. Wręcz przeciwnie, stanie się owocny w przeżycia i cały wachlarz emocji.

Pewnie nigdy nie miałabym okazji poznać twórczości Salci Hałas, gdyby nie kolorowa okładka „Pieczeni dla Amfy”, która od razu przykuła moją uwagę (choć od niepamiętnych czasów mówi się, żeby według niej nie oceniać). Później przeczytałam opis z tylnej okładki książki, który znacząco różni się od tekstów, widzianych przeze mnie do tej pory. Właśnie w tamtym momencie...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
327
29

Na półkach:

Autorka nie ucieknie od porównań z Masłowską. Jednak nie należy umniejszać jej osiągnięcia, bo stworzyła dojmujący obraz smutku polskiej przeciętności w świecie blokowiska.

Autorka nie ucieknie od porównań z Masłowską. Jednak nie należy umniejszać jej osiągnięcia, bo stworzyła dojmujący obraz smutku polskiej przeciętności w świecie blokowiska.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
47
27

Na półkach: ,

Uwielbiam tę książkę i niemal każde zdanie w niej napisane mogłabym oprawić w ramki.
Napisana w „specyficznie poetycki” sposób. Studium życia, potraktowane z niezwykłą wnikliwością, czułością, okraszone odrobiną realizmu i surrealizmu. Taka słodko-słona historia blokowiska, morza, zachodów słońca i oczywiście ludzi :)
Kupiłam całkowitym przypadkiem, ze względu na tytuł – też miałam kiedyś psinkę o imieniu Amfa :D
Czytałam dwa lata z przerwami, bo nie chciałam się rozstawać ani z bohaterami, ani z atmosferą. Jedna z niewielu książek, której nie oddam nikomu!
Pozdro dla wszystkich Czytelmaniaków :)

Uwielbiam tę książkę i niemal każde zdanie w niej napisane mogłabym oprawić w ramki.
Napisana w „specyficznie poetycki” sposób. Studium życia, potraktowane z niezwykłą wnikliwością, czułością, okraszone odrobiną realizmu i surrealizmu. Taka słodko-słona historia blokowiska, morza, zachodów słońca i oczywiście ludzi :)
Kupiłam całkowitym przypadkiem, ze względu na tytuł –...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1432
784

Na półkach: , ,

Pozytywy: język, dowcip, postacie kobiece, feministyczny pazór.
Negatywy: monotonnia, granie na jednej nucie, jednostronny obraz świata.
Jestem rozdarta, bo, kiedy Salcia Hałas mnie nie nudzi, zachwyca mnie i bawi.
Problem tkwi w proporcjach – niestety znużenie przeważa.
Książka aż się prosi o solidne skróty. Wyrzucenie sekwencji i opisów, które niczego nowego nie wnoszą, a jedynie rozmywają dobre wrażenie i oryginalność opowieści. Co za dużo to niezdrowo - mawiała moja babacia i to powiedzonko pasuje jak ulał do „Pieczeni dla Amfy“. Mimo to sięgnę z ciekawości po „Potop“ Salci Hałas. Jestem ciekawa jaki jest jej następny krok po debiutanckiej „Pieczeni...“. Napiszę więc dyplomatycznie, warto się zapoznać i wyrobić sobie własne zdanie. A już na pewno warto zrobić krok poza krąg mainstreamowych pisarzy polskich.

Pozytywy: język, dowcip, postacie kobiece, feministyczny pazór.
Negatywy: monotonnia, granie na jednej nucie, jednostronny obraz świata.
Jestem rozdarta, bo, kiedy Salcia Hałas mnie nie nudzi, zachwyca mnie i bawi.
Problem tkwi w proporcjach – niestety znużenie przeważa.
Książka aż się prosi o solidne skróty. Wyrzucenie sekwencji i opisów, które niczego nowego nie wnoszą, a...

więcej Pokaż mimo to

26
avatar
364
338

Na półkach:

Słodko-gorzka. Bardzo gorzka. Lubię Elwirkę.

Słodko-gorzka. Bardzo gorzka. Lubię Elwirkę.

Pokaż mimo to

2
avatar
1620
747

Na półkach:

Gdyby ta książka przydarzyła się autorce 14 lat temu (przed Wojną polsko - ruską...), byłaby szeroko komentowana. Za styl i język. Dziś zaś może być Salcia Hałas pisarką jedynie kojarzoną ze stylem Masłowskiej.
Wszystko już było: rytmiczne opisy, dialogi, w których mieszają się słowa z reklam, z emocjonalnymi wynurzeniami nie do końca pozostających w stanie świadomości bohaterów. Są dresy, ubrania z lumpeksu, zioło palone na skrzynkach za sklepem i, przede wszystkim, krajobraz Polski B, gorszej i smutnej siostry obowiązującej wersji optymistycznej i kolorowej.
Narracja jest wieloosobowa, w której to, co rzeczywiste, przeplata się z majakami, poturbowanych życiowo bohaterek.
Autorka sama porównuje swoje zdania do esemesów - krótkie, treściwe, hasłowe, często dosłowne.
Bohaterki jej książki to dwie mieszkanki gdańskiego Falowca: Maria Mania i Elwirka. Pierwsza z nich ma jeszcze w głowie Dziewczykę Zombi, a do tego kiepską pracę w przycmentarnej kwiaciarni i całkowicie nieuporządkowane życie prywatne. Na sesji tereaputycznej, której sponsorką była Unia Europejska, poznaje Elwirkę, samotną matkę, pracującą w Żabce.
Obie mają pecha do mężczyzn, ich życie kręci się wokół małych problemów, do których należy też wspólne napisanie bajki terapeutycznej, którą mają zaprezentować na spotkaniu z panią świrolog. Z bajki nici, ale codzienne sesje terapeutyczne jakie odbywają na zapleczu Żabki sprawiają, że poznajemy ich codzienność.
Brak pieniędzy, towarzystwo pijących i kompletnie niedabających o nie mężczyzn, demony przeszłości i sposoby radzenia sobie z nadmorską jesienią i zimą są na porządku dziennym.
Prosty język, będący kolażem tego co zasłyszane w autobusie, przeczytane , zobaczone na reklamowych billbordach ma pewną siłę. Obnaża beznadzieję, apatię i pasywność kobiet oraz wyuczoną bezradność towarzyszących im mężczyzn, którzy w książce wypadli naprawdę kiepsko: egoiści, pijacy, tępacy, lenie i wałkonie. Lepszych cech brak.
Mężczyźni piją pod sklepem, kobiety pracują za półdarmo, a wieczorem wracając do domów, po drodze zabierają swoich piwoszy.
Marnie to wszystko wygląda, nadziei znikąd.
Początkowo książkę czyta się naprawdę dobrze, pod warunkiem, że potraktuje się ją jako ćwiczenie stylistyczne, eksperyment językowy. Na dłuższą metę zaczyna się ona dłużyć i przeciągać, bo wciąż i wciąż mówi o tym samym, w taki sam sposób.
Nie umiem jednoznacznie odnieść się do debiutu Salci Hałas. Z jednej strony nie wnosi ona nic nowego, niczym nie zaskakuje, z drugiej kontunnuje i rozwija nurt literatury dresiarskiej i blokowej.
Na koniec dwa słowa o okładce - naprawdę udana, przyciąga uwagę, zachęca do sięgnięcia po książkę. Świetna robota grafika.

Więcej na: https://buchbuchbicher.blogspot.com/2016/05/salcia-haas-pieczen-dla-amfy-recenzja.html

Gdyby ta książka przydarzyła się autorce 14 lat temu (przed Wojną polsko - ruską...), byłaby szeroko komentowana. Za styl i język. Dziś zaś może być Salcia Hałas pisarką jedynie kojarzoną ze stylem Masłowskiej.
Wszystko już było: rytmiczne opisy, dialogi, w których mieszają się słowa z reklam, z emocjonalnymi wynurzeniami nie do końca pozostających w stanie świadomości...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1105
474

Na półkach: ,

moim zdaniem najgorsza polska powieść. ever.

moim zdaniem najgorsza polska powieść. ever.

Pokaż mimo to video - opinia

1
avatar
833
317

Na półkach: ,

Wyjątkowa. Piękna. Smutna. Prawdziwa. Dowcipna. Niezwykła.
W dodatku kopalnia cytatów. Szkoda, że mam ebooka, tam się nie da co lepszych zaznaczać

Wyjątkowa. Piękna. Smutna. Prawdziwa. Dowcipna. Niezwykła.
W dodatku kopalnia cytatów. Szkoda, że mam ebooka, tam się nie da co lepszych zaznaczać

Pokaż mimo to

9
avatar
576
12

Na półkach: ,

Pozycja zdecydowanie intrygująca. Według mnie blurb bardzo dobrze oddaje klimat tej powieści. Sceneria Trójmiasta, a szczególnie Przymorze i Falowiec może wydać się lekko banalny, a fabuła zbyt trywialna. Jednak, autorka o wiele lepiej radzi sobie z opisywaniem zjawisk na pograniczu patologi niż Masłowska. Książkę można potraktować jako pozycję guilty pleasure, ale również przeprowadzić analizę psychologiczną bohaterki. Język jest nowoczesny, zdania krótkie, a przekaz dość prosty do odczytania. Jest to proza nowoczesna, która nie każdemu przypadnie do gustu, ale na pewno jest warta uwagi.

Pozycja zdecydowanie intrygująca. Według mnie blurb bardzo dobrze oddaje klimat tej powieści. Sceneria Trójmiasta, a szczególnie Przymorze i Falowiec może wydać się lekko banalny, a fabuła zbyt trywialna. Jednak, autorka o wiele lepiej radzi sobie z opisywaniem zjawisk na pograniczu patologi niż Masłowska. Książkę można potraktować jako pozycję guilty pleasure, ale również...

więcej Pokaż mimo to

5

Cytaty

Więcej
Salcia Hałas Pieczeń dla Amfy Zobacz więcej
Salcia Hałas Pieczeń dla Amfy Zobacz więcej
Salcia Hałas Pieczeń dla Amfy Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd