Niezwykły żołnierz

Okładka książki Niezwykły żołnierz
Georg Rauch Wydawnictwo: Rebis Seria: Byliśmy żołnierzami biografia, autobiografia, pamiętnik
372 str. 6 godz. 12 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Seria:
Byliśmy żołnierzami
Tytuł oryginału:
An unlikely warrior
Wydawnictwo:
Rebis
Data wydania:
2016-03-29
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-29
Liczba stron:
372
Czas czytania
6 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378187110
Tłumacz:
Jacek Środa, Adam Bukowski
Tagi:
Żydzi II wojna światowa z gwiazdą Dawida pod sztandarami Hitlera
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
54 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
84
27

Na półkach: ,

Jak dla mnie książka była niesamowita. Straszliwe realia wojny przedstawione przez naocznego świadka oraz uczestnika wydarzeń pomagają w zrozumieniu tego co naprawdę działo się z perspektywy żołnierza piechoty. Niesamowita historia człowieka, który musiał walczyć za ideologię która zakładała eliminację ludzi takich jak on. Cytowane w ksiażce listy do matki, które pisał z linii frontu dodają autentyczności i realności wydarzeń, które wydarzyły się tak dawno temu.
Naprawdę polecam tę książkę!

Jak dla mnie książka była niesamowita. Straszliwe realia wojny przedstawione przez naocznego świadka oraz uczestnika wydarzeń pomagają w zrozumieniu tego co naprawdę działo się z perspektywy żołnierza piechoty. Niesamowita historia człowieka, który musiał walczyć za ideologię która zakładała eliminację ludzi takich jak on. Cytowane w ksiażce listy do matki, które pisał z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
161
161

Na półkach:

Georg Rauch (1924-2006) urodził się w austriackiej rodzinie szlacheckiej. Po swojej żydowskiej babce po kądzieli, był według hitlerowskiej nomenklatury tzw. mischlingiem czyli „mieszańcem”. Po przyłączeniu Austrii do III Rzeszy, pomagał swojej matce ukrywać austriackich Żydów. W 1943 roku otrzymał powołanie do niemieckiego wojska, przy rekrutacji wybierając służbę w piechocie. Następnie trafił na front wschodni, biorąc udział w walkach na Ukrainie oraz w Rumunii, skąd trafił do sowieckiej niewoli. W trakcie pełnienia służby wysyła do swojej matki listy, na kanwie których po latach powstały jego osobiste wspomnienia.

„Niezwykły Żołnierz” to niezwykle interesująca książka - zarówno pod względem treści, jak i sposobu, w jaki została zaprezentowana. Listy, które były pisane „na gorąco” pokazują co dla przebywającego na froncie Raucha było w danej chwili najważniejsze. Tematyka listów koncentruje się przede wszystkim na sprawach aprowizacyjnych i zdrowotnych. Nie brak też lakonicznych opisów walk, choć pojawiają się one w listach dosyć sporadycznie, zapewne dlatego by nie martwić matki dramatycznymi wydarzeniami, stale towarzyszącymi autorowi listów. Zachowana korespondencja została przez Raucha opatrzona odpowiednim komentarzem. Rozwija on wiele wątków, o których nie mógł napisać na bieżąco, przede wszystkim ze względu na wojskową cenzurę, ale też z uwagi strach przed wykryciem jego żydowskich korzeni czy wreszcie miłość do swojej matki, której nie chciał niepokoić dramatycznymi przeżyciami.

Tak prowadzona narracja pokazuje, co po ponad 40 latach (swoje wspomnienia zaczął pisać w 1984 roku) szczególnie utkwiło Georgowi Rauchowi w pamięci. W listach koncertował się on przede wszystkim na własnej osobie, natomiast we wspomnieniach szerzej opisuje swoich kolegów i przełożonych z oddziału, relacje z ludnością cywilną oraz walki, w których brał udział.

Wyjątkowo interesujący w książce wydaje się okres pobytu w sowieckiej niewoli. Jego opis powstał tym razem wyłącznie na podstawie wspomnień, tym razem bowiem nie mogło być mowy o żadnych listach do swojej matki. Dzięki dużemu szczęściu (i umiejętnościom, które posiadał), bohaterowi udało się dostać pod opiekę jednego z radzieckich kapitanów, który w zamian za protekcję, złożył mu propozycję zostania szpiegiem w jenieckim obozie. Rauch, choć z pewnymi wahaniami, przystaję na nią. Wspominam o tym wątku, ponieważ w obrazuje on stosunek autora do służby w Wehrmachcie. Pomimo swoich żydowskich korzeni oraz świadomości tego co III Rzesza zgotowała Żydom, Rauch zawsze wybierał pragmatycznie. Wybór dyktowało „zło konieczne”, które według niego pozwalało mu przeżyć wojenną zawieruchę.

Czytaj więcej: https://histmag.org/georg-rauch-niezwykly-zolnierz-recenzja-13568

Georg Rauch (1924-2006) urodził się w austriackiej rodzinie szlacheckiej. Po swojej żydowskiej babce po kądzieli, był według hitlerowskiej nomenklatury tzw. mischlingiem czyli „mieszańcem”. Po przyłączeniu Austrii do III Rzeszy, pomagał swojej matce ukrywać austriackich Żydów. W 1943 roku otrzymał powołanie do niemieckiego wojska, przy rekrutacji wybierając służbę w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3057
483

Na półkach: , , , , ,

Wojenna odyseja Austriaka żydowskiego pochodzenia, wcielonego wbrew swej woli do Wehrmachtu. Georg Rauch opisał, kilkadziesiąt lat po wojnie, dzięki swojej pamięci oraz zachowanym listom do rodziców całą swoją wojenną gehennę. Syn został wcielony, a matka w tym czasie w środku Wiednia ukrywała kilka rodzin żydowskich...
Rozpoczął oczywiście od szkolenia, po którym, gdy przyznała się do narodowości swojej matki, został natychmiast wysłany na front wschodni. Jako biegły radiotelegrafista nie miał źle, bardzo rzadko znajdował się w strefie bezpośredniego zagrożenia, a jeżeli już, to nie opisuje tego zbyt dokładnie we swoich wspomnieniach. Na front dotarł późną jesienią 1943 roku, gdy już przegrana Rzeszy była coraz lepiej widoczna. Wieczne odwroty, ucieczki z kotłów. Początkowa obfitość jedzenia kuchni polowych przeradza się w codzienne wypady i kombinowanie jedzenia. I na tym właśnie opiera się ta książka. Na prostych wspomnieniach zwykłego, wykształconego żołnierza. Brak tu wielkiej polityki, brak taktyki wojennej. Jest za to głód, poczucie beznadziei i strach. Listy pisane do rodziców przeważnie są optymistyczne, ale wiadomo, co się pisze do rodziców.
Sytuacja zmienia się, gdy oddział Raucha znajduje się w Rumunii. Obfitość jedzenia, kontakty towarzyskie z mieszkańcami (w tym z kobietami). Nic nie trwa wiecznie, zmienia się to wraz z przesuwającym się frontem.
Rauch dostaje się do niewoli, przeżywa głodowe marsze do obozów, ciężko choruje, zgadza się nawet kolaborować z Rosjanami, wie, że bez pomocy medycznej umrze. Ma dwadzieścia lat, chce żyć. Unika bycia szpiclem dzięki końcowi wojny, ogólnemu zamętowi i licznym przenosinom ze szpitala do szpitala.
Po długiej wędrówce pociągami i ciężarówkami wraca do rodzinnej Austrii jako wrak człowieka. Na pisanie wspomnień zdecydował się dopiero po kilkudziesięciu latach.
Dobra antywojenna książka. Polecam.
Mam tylko małą uwagę do tłumacza – rzekę Boh niepotrzebnie przetłumaczono na Bug, wprowadzić to może trochę zamętu. Należało chyba zostawić wersję oryginalną lub przetłumaczyć jako Bug Południowy. Ale to niewielki mankament.

Wojenna odyseja Austriaka żydowskiego pochodzenia, wcielonego wbrew swej woli do Wehrmachtu. Georg Rauch opisał, kilkadziesiąt lat po wojnie, dzięki swojej pamięci oraz zachowanym listom do rodziców całą swoją wojenną gehennę. Syn został wcielony, a matka w tym czasie w środku Wiednia ukrywała kilka rodzin żydowskich...
Rozpoczął oczywiście od szkolenia, po którym, gdy...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Reklama
avatar
763
462

Na półkach:

Dobra książka. Momentami miałem wrazenie, że aż za dobra jak na wspomnienia. Oczywiście, autor miał prawo pisać o tym o czym chciał. Życie mu uciekało, postanowił trochę go przytrzymać. Na kartkach. Wyszło naprawdę nieżle, były momenty wzruszejace ale i grozą często wieje. Prawdziwą, jak to na wojnie. Np. kiedy jedyna szansą na ocalenie jest ukrycie sie....między gąsienicami czołgu.
A co ukrył, jeżeli ukrył, ze swego wojennego życiorysu mnię mało obchodzi. Nie jestem INSTYTUTEM... . Co chciał opowiedzieć opowiedział dobrze. Nawet bardzo. Wg. mnię, o to własnie "sie rozchodzi" w literaturze. No. Raczej.

Dobra książka. Momentami miałem wrazenie, że aż za dobra jak na wspomnienia. Oczywiście, autor miał prawo pisać o tym o czym chciał. Życie mu uciekało, postanowił trochę go przytrzymać. Na kartkach. Wyszło naprawdę nieżle, były momenty wzruszejace ale i grozą często wieje. Prawdziwą, jak to na wojnie. Np. kiedy jedyna szansą na ocalenie jest ukrycie sie....między...

więcej Pokaż mimo to

avatar
668
322

Na półkach: ,

Z informacji zawartej na zewnętrznej stronie okładki można się dowiedzieć, że około 150 tysięcy pół i ćwierć Żydów służyło III Rzeszy jako żołnierze Wehrmachtu i Waffen-SS. Chodzi tu o osoby o pochodzeniu mieszanym, którym status Żydów przysługiwał na mocy nazistowskich ustaw rasowych. Wspomnienia Georga Raucha trafnie oddają dramat jednej z takich osób, zmuszonych do walki w obronie państwa, którego siłą rzeczy nie mogły postrzegać jako własnego i z wrogiem, do którego nie czuły najmniejszej choćby niechęci,o nienawiści nie wspominając. Jest tutaj kurz bitewnych pól, wiele tu znoju i trwogi ponurych frontowych dni. Z oczywistych względów nie ma tu żadnego patosu. Jest tylko los człowieka poddanego próbie, wtrąconego w absurdalną sytuację kogoś kto musi walczyć w obronie sprawy jednoznacznie godnej potępienia. Po wspomnieniach frontowych następują zapiski z pobytu w sowieckiej niewoli, którą autorowi udaje się przetrwać dzięki pewnemu szczęśliwemu zbiegowi okoliczności i własnym umiejętnościom. Potem następuje mozolny i długotrwały powrót do domu, któremu towarzyszy dręczący niepokój o los bliskich.
Książka Raucha jest wartościowym świadectwem wojny widzianej oczami żołnierza "niezwykłego", bo żydowskiej krwi, co w przypadku służby w Wehrmachcie nie było jednak czymś oczywistym. Poza tym widzimy tragedię wojny taką jaka mogła się wydawać każdemu młodemu człowiekowi, wyrwanemu z rodzinnego domu, pozbawionemu wolności i prawa do marzeń.

Z informacji zawartej na zewnętrznej stronie okładki można się dowiedzieć, że około 150 tysięcy pół i ćwierć Żydów służyło III Rzeszy jako żołnierze Wehrmachtu i Waffen-SS. Chodzi tu o osoby o pochodzeniu mieszanym, którym status Żydów przysługiwał na mocy nazistowskich ustaw rasowych. Wspomnienia Georga Raucha trafnie oddają dramat jednej z takich osób, zmuszonych do walki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
14471
1950

Na półkach: ,

Większość wojennych wspomnień tyczy przeżyć ludności cywilnej. Jeśli dodatkowo należą do mniejszości rasowej czy wyznaniowej, tym bardziej są poruszające. Rzadko autorem jest były żołnierz.
Georg Rauch to ogromny szczęściarz. Na początku tak się nie wydaje, gdy osiemnastolatek dostaje powołanie do wojska w wojnie, której kompletnie nie rozumie i jest mu ona obojętna. Po przeszkoleniu używa koronnego argumentu, by go natychmiast zwolniono ze służby- jest mischlingiem, gdyż jego babka była Żydówką. Jakże on mógłby zasilić armię Hitlera? Poza tym matka ukrywa na strychu swoich żydowskich znajomych, którzy są przekazywani dalej. Tylko przyjaciółka Herta zostaje cały czas na ich strychu. Mimo wszystko ci porządni Niemcy ryzykują swoim życiem, by tylko ratować prześladowanych sąsiadów.

Za brak pokory wysyłają Georga na najgorszy front- wschodni. Co prawda jest rok 44 i raczej będzie walczył w defensywie. jest przeszkolonym telegrafistą, a pierwsza część wspomnień z walk opisuje zacięte batalie, dni całe spędzone w bocie i smrodzie okopów. Wysyła liczne listy do matki, ale nie widać w nich ingerencji cenzury ( niedopatrzenie czy przekłamanie?).
Zalicza kilkudniowe marsze o głodzie i chłodzie do kolejnych przyczółków. Widzi śmierć, bombowce, doświadcza okrutnego głodu. Nie wykonuje już ślepo rozkazów, tylko zaczyna analizować tę beznadziejną sytuację. W końcu cały oddział biorą Rosjanie za jeńców. Pobyt w różnych obozach, korowód infekcji, chorób, które powaliłyby innych ludzi, nieszczęść wszelakich. Pułkownik rosyjski zaczyna indagować Georga, czy by się mu cie przydał. Zmusza go do szkicowania planów fabryk, w których pracowali jego współtowarzysze. potem chce go zwerbować by działał na szkodę Niemiec jako szpieg Sowietów.
Jak wykoncypował, trzeba szybko obalić narodowy socjalizm, więc tak naprawdę nie zdradzi swej ojczyzny (Austria).
Wciągająca narracja o żołnierskiej tułaczce, o bezsensie wojny rozpętanej przez Hitlera, o łamaniu zasad w czasie wojny, o uciekaniu się do wszelkich sposobów, byle tylko przeżyć. Ciekawe, że Rosjanie jawią się jako całkiem ludzcy i honorowi ludzie. Nie dopuszczają się gwałtów, nie znęcają się, nie mordują.

Większość wojennych wspomnień tyczy przeżyć ludności cywilnej. Jeśli dodatkowo należą do mniejszości rasowej czy wyznaniowej, tym bardziej są poruszające. Rzadko autorem jest były żołnierz.
Georg Rauch to ogromny szczęściarz. Na początku tak się nie wydaje, gdy osiemnastolatek dostaje powołanie do wojska w wojnie, której kompletnie nie rozumie i jest mu ona obojętna. Po...

więcej Pokaż mimo to

avatar
715
459

Na półkach: ,

Georg Rauch jako niesamowity szczęściarz

Pierwszym tłumaczeniem z niemieckiego na angielski zajęła się żona Georga – Phyllis. Chciał on bowiem, aby więcej osób się dowiedziało dlaczego Żyd służył Hitlerowi i jak wyglądała wojna z tej perspektywy. Wojsko kieruje się prostą zasadą – „walcz i nie myśl”. Co się dzieje, gdy ludzie zaczynają myśleć? Dezerterują. Kto by chciał umierać w imię nieuzasadnionej wojny, której nikt z obecnych nie chciał? To pytanie też często zadaje sobie Georg w czasie trwania całej jego wojennej katorgi. Czytając „Niezwykłego żołnierza” można dojść do wniosku, że mimo tak oczywistego „haniebnego” pochodzenia, Rauch miał ogromnego farta na tej wojnie. Dlaczego? Nie umarł. Nie został też skazany na natychmiastową zagładę, jak większość Żydów (czy to kwestia tego, że jego ojciec był Niemcem, czy też siły niemieckie były już tak nadwerężone, że potrzebowali wszystkich rąk do pracy?). Przeżył i miał możliwość opowiedzenia innym tej niezwykłej historii.

Więcej na zukoteka.blox.pl

Georg Rauch jako niesamowity szczęściarz

Pierwszym tłumaczeniem z niemieckiego na angielski zajęła się żona Georga – Phyllis. Chciał on bowiem, aby więcej osób się dowiedziało dlaczego Żyd służył Hitlerowi i jak wyglądała wojna z tej perspektywy. Wojsko kieruje się prostą zasadą – „walcz i nie myśl”. Co się dzieje, gdy ludzie zaczynają myśleć? Dezerterują. Kto by chciał...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Niezwykły żołnierz


Reklama
zgłoś błąd