J jak jastrząb

Okładka książki J jak jastrząb
Helen Macdonald Wydawnictwo: Czarne Seria: Menażeria literatura piękna
349 str. 5 godz. 49 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Menażeria
Tytuł oryginału:
H is for Hawk
Wydawnictwo:
Czarne
Data wydania:
2016-05-11
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-11
Data 1. wydania:
2014-07-14
Liczba stron:
349
Czas czytania
5 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380492974
Tłumacz:
Hanna Jankowska
Tagi:
Hanna Jankowska
Inne
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
81 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
868
842

Na półkach: ,

Oswoić to znaczy stworzyć więzi - pisze klasyk, a Autorka pokazuje, jak to zrobić z… no cóż… wyspecjalizowanym zabójcą, którym jest jastrząb. Ale zabija, aby żyć, a nie z innych powodów - czym zasadniczo różni się od rzekomej ”korony stworzenia”…

To Anglicy stworzyli pierwsze - 1889(!) - towarzystwo miłośników ptaków - Royal Society for the Protection of Birds Znają się zatem na rzeczy.

Ale Autorka wiele musi się nauczyć. W zasadzie wszystkiego. I samej siebie, i Mabel – samicy jastrzębia. Śledzenie kolejnych faz tego niełatwego związku jest rzeczą absolutnie fascynującą. I bardzo humanistyczną, bo ptak to dla niej partner...

Ciekawa jest także feministyczna perspektywa Autorki i wszechobecny cień zmarłego ojca.

I jeszcze najważniejsze: to bynajmniej nie książka ornitologiczna – jak by się na pierwszy rzut mogło wydawać. To literatura piękna, miejscami wręcz poetycka.

Oswoić to znaczy stworzyć więzi - pisze klasyk, a Autorka pokazuje, jak to zrobić z… no cóż… wyspecjalizowanym zabójcą, którym jest jastrząb. Ale zabija, aby żyć, a nie z innych powodów - czym zasadniczo różni się od rzekomej ”korony stworzenia”…

To Anglicy stworzyli pierwsze - 1889(!) - towarzystwo miłośników ptaków - Royal Society for the Protection of Birds Znają...

więcej Pokaż mimo to

avatar
900
19

Na półkach: ,

Naprawdę polecam. Jak opowiedzieć o stracie opowiadając o więzi jak w tytule

Naprawdę polecam. Jak opowiedzieć o stracie opowiadając o więzi jak w tytule

Pokaż mimo to

avatar
749
733

Na półkach:

[...]
Po pierwszych stronach przepadłem.

Kupowałam książki o żałobie, stracie i osieroceniu. Ich chwiejne stosy nagromadziły się na moim biurku. Jak przykładny pracownik naukowy myślałam, że w książkach znajdę odpowiedź. Czy pocieszające jest to, że wszyscy w tym stanie widzą duchy? Że przestają jeść? Albo nie mogą przestać jeść? Albo że żałoba dzieli się na etapy, które można ponumerować i przyszpilić jak żuki w gablotkach?

Wiem, że znalazłem pokrewną duszę, gdzieś w Wielkiej Brytanii, moją rówieśniczkę.

Macdonald realizuje po śmierci ojca potrzebę kupna jastrzębia. Potrzebę, przymus, marzenie, fanaberię, cel. Możemy to nazwać, jak nam się podoba. Nie jest amatorką, zajmuje się sokolnictwem od wielu lat. Ale jastrzębie to zupełnie coś innego. Wbrew rozsądkowi, wbrew radom znajomych sokolników, że praca z jastrzębiem jest potwornie trudna i niewdzięczna.

Ułamek sekundy odciska na twoim umyśle niezatarte piętno, odtąd będziesz już pragnąć tego widoku. Wypatrywanie jastrzębi jest jak poszukiwanie łaski, która zjawia się ale nieczęsto, i nigdy nie wiesz, kiedy przyjdzie i w jakiej postaci.

Po śmierci ojca świat się zmienił, więc zmieniły się cele i priorytety. Trening jastrzębia to coś o wiele bardziej wymagającego, niż próba zrobienia zdjęć ptakom, ale rozumiem autorkę, jak nigdy wcześniej. Cierpliwość, czekanie, medytacja, pusty umysł, zniknięcie. Macdonald cytuje poetkę Mariannę Moore: „Lekarstwem na osamotnienie jest samotność”.
[...]
całość:
https://www.speculatio.pl/j-jak-jastrzab/

[...]
Po pierwszych stronach przepadłem.

Kupowałam książki o żałobie, stracie i osieroceniu. Ich chwiejne stosy nagromadziły się na moim biurku. Jak przykładny pracownik naukowy myślałam, że w książkach znajdę odpowiedź. Czy pocieszające jest to, że wszyscy w tym stanie widzą duchy? Że przestają jeść? Albo nie mogą przestać jeść? Albo że żałoba dzieli się na etapy, które...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
880
200

Na półkach: , , ,

Osobista opowieść autorki, pełna refleksji na temat zwierzęcej i ludzkiej natury.
Helen Macdonald od dzieciństwa była zafascynowana ptakami drapieżnymi, ich układaniem. Po niespodziewanej śmierci ojca, kupuje samicę jastrzębia, nazywa ją Mabel. Z dala od ludzi, próbuje ją wyszkolić, nauczyć posłuszeństwa. To nie fanaberia, gdyż wcześniej miała już doświadczenie z hodowlą ptaków drapieżnych. Jej życie kręci się teraz wokół Mabel oraz biografii wybitnego T.H. Whitea, który również pasjonował się jastrzębiami i sokolnictwem. To dla autorki, jak się okazuje, skuteczny sposób na przepracowanie smutku po stracie ojca i pogodzenie się z własną żałobą.
Opowieść przepełniona melancholią, miłością i nadzieją, z pięknymi opisami przyrody. Autorka z pasją opowiada o szkoleniu jastrzębia i o naturze, o prawach rządzących światem zwierząt. Wspomina swoje dzieciństwo, ojca.
Może nie porywa, ale ja czasami lubię sięgnąć właśnie do książek o takich klimatach.

Osobista opowieść autorki, pełna refleksji na temat zwierzęcej i ludzkiej natury.
Helen Macdonald od dzieciństwa była zafascynowana ptakami drapieżnymi, ich układaniem. Po niespodziewanej śmierci ojca, kupuje samicę jastrzębia, nazywa ją Mabel. Z dala od ludzi, próbuje ją wyszkolić, nauczyć posłuszeństwa. To nie fanaberia, gdyż wcześniej miała już doświadczenie z hodowlą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2226
1319

Na półkach: ,

Książka napisana w formie pamiętnika. Autorka, po nagłej stracie ojca, nie radząc sobie z żałobą, adoptuje jastrzębia. Piękna, wzruszająca historia. Zwierzęta pomagają nam odkrywać siebie - szczególnie w momentach, kiedy albo nie ma albo sami nie chcemy mieć wokół siebie innych ludzi.

Książka napisana w formie pamiętnika. Autorka, po nagłej stracie ojca, nie radząc sobie z żałobą, adoptuje jastrzębia. Piękna, wzruszająca historia. Zwierzęta pomagają nam odkrywać siebie - szczególnie w momentach, kiedy albo nie ma albo sami nie chcemy mieć wokół siebie innych ludzi.

Pokaż mimo to

avatar
764
66

Na półkach:

Oswajanie jastrzębia do właściwie tylko jeden z wątków – pozostałe dwa to historia układania ptaka przez White'a [autora The Goshawk] oraz próba przepracowania żałoby po stracie ojca przez samą autorkę. O ile jastrzębie klimaty całkiem mnie wciągnęły, tak fragmenty o traumie Macdonald [mimo że obiektywnie całkiem dobrze napisane] zdecydowanie nie dla mnie.

Oswajanie jastrzębia do właściwie tylko jeden z wątków – pozostałe dwa to historia układania ptaka przez White'a [autora The Goshawk] oraz próba przepracowania żałoby po stracie ojca przez samą autorkę. O ile jastrzębie klimaty całkiem mnie wciągnęły, tak fragmenty o traumie Macdonald [mimo że obiektywnie całkiem dobrze napisane] zdecydowanie nie dla mnie.

Pokaż mimo to

avatar
1435
1236

Na półkach: , ,

Nie. Po prostu nie. To nie jest lektura dla mnie, myślałam, że przemęczę, ale dość tego. Książka nie spełniła moich oczekiwań, miały to być zmagania człowieka z jastrzębiem, a dostałam chaotyczne refleksje na nie wiem nawet jaki temat.

Nie. Po prostu nie. To nie jest lektura dla mnie, myślałam, że przemęczę, ale dość tego. Książka nie spełniła moich oczekiwań, miały to być zmagania człowieka z jastrzębiem, a dostałam chaotyczne refleksje na nie wiem nawet jaki temat.

Pokaż mimo to

avatar
269
24

Na półkach: ,

Tematyka fascynująca. Pomimo, że z racji wykształcenia coś tam o zwierzętach wiem ;) to o sokolnictwie nie miałam bladego pojęcia.
Ptaki drapieżne fascynują ludzi od wieków, ale oswajanie ich i wykorzystywanie do polowań to mistycyzm, sport i sztuka sama w sobie. Poznanie jej tajników na pewno było dla mnie bardzo interesujące.
Jednak sama książka mnie nie porwała. Jest niebywale nudna i jak dla mnie niespójna. Główna bohaterka opisuje swoje zmagania z ptakiem i żałobą, ale jednocześnie bardzo dużo czasu poświęca Panu Whitowi, który swego czasu popełnił książkę (The Goshawk) o oswajaniu jastrzębia i tym jak nieudolnie to robił. I choć potem dowiadujemy się, że pan ten w końcu stał się poważanym sokolnikiem to najwięcej tu mówi się o Jego nieszczęsnej pierwszej próbie. Mam wrażenie, że robione jest to, aby pokazać "ja nie jestem taka zła", pocieszyć się, że można przecież robić to gorzej.
Nie wiem, do mnie to nie przemawia.
Ani to opis szlachetnej sztuki, ani rozważania nad zmaganiem z żałobą. Takie niewiadomoco ;)
(daje jedną gwiazdkę więcej za tematykę)

Tematyka fascynująca. Pomimo, że z racji wykształcenia coś tam o zwierzętach wiem ;) to o sokolnictwie nie miałam bladego pojęcia.
Ptaki drapieżne fascynują ludzi od wieków, ale oswajanie ich i wykorzystywanie do polowań to mistycyzm, sport i sztuka sama w sobie. Poznanie jej tajników na pewno było dla mnie bardzo interesujące.
Jednak sama książka mnie nie porwała. Jest...

więcej Pokaż mimo to

avatar
621
32

Na półkach: , , ,

SlowReading.pl

To nie jest książka o jastrzębiu. W każdym razie nie wyłącznie - choć Macdonald podaje tu wiele fascynujących szczegółów z życia ptaków i ciekawostek dot. sokolnictwa.

Na pierwszy plan wysuwa się jednak udręczony człowiek i jego desperackie próby odnalezienia normalności. To studium samotności, izolacji i depresji. Tresując jastrzębia Helen próbuje odzyskać poczucie kontroli i sprawczości w swoim życiu. Sama jest jak ten dziki, nieufny ptak, który od nowa musi nauczyć się świata. Praca z jastrzębiem, składająca się z drobnych kroczków i małych sukcesów, przynosi jej radość i pozwala odbudować wiarę w to, że jeszcze kiedyś będzie w stanie odczuwać szczęście.

Książka bardzo szczera i otwarta, ale nie łzawa i tandetna. Pełna celnych obserwacji nt. zwierząt i ludzkiej psychiki, z obrazowymi metaforami stanów depresyjnych. W dodatku napisana naturalnie poetyckim, niewymuszonym językiem, z pięknymi opisami przyrody.

Dłuższa opinia tutaj: http://slowreading.pl/2017/05/j-jak-jastrzab-helen-macdonald/

SlowReading.pl

To nie jest książka o jastrzębiu. W każdym razie nie wyłącznie - choć Macdonald podaje tu wiele fascynujących szczegółów z życia ptaków i ciekawostek dot. sokolnictwa.

Na pierwszy plan wysuwa się jednak udręczony człowiek i jego desperackie próby odnalezienia normalności. To studium samotności, izolacji i depresji. Tresując jastrzębia Helen próbuje odzyskać...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
726
70

Na półkach: ,

Osobiście mnie ta książka pochłonęła bez reszty...... W cudowny sposób Helen opisuje swoją przeszłość, rodzącą się pasję do ptaków, historię sokolnictwa, zmagania z żałobą po śmierci ojca a przede wszystkim proces układania jastrzębia o imieniu Mabel w jaki była zaangażowana na 1000%. Jak dla mnie rewelacja ale sami oceńcie :)

Osobiście mnie ta książka pochłonęła bez reszty...... W cudowny sposób Helen opisuje swoją przeszłość, rodzącą się pasję do ptaków, historię sokolnictwa, zmagania z żałobą po śmierci ojca a przede wszystkim proces układania jastrzębia o imieniu Mabel w jaki była zaangażowana na 1000%. Jak dla mnie rewelacja ale sami oceńcie :)

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki J jak jastrząb


Reklama
zgłoś błąd