Sen Henny

Okładka książki Sen Henny
Artur Wells Wydawnictwo: Psychoskok Cykl: Imperium Magów (tom 1) fantasy, science fiction
273 str. 4 godz. 33 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Imperium Magów (tom 1)
Wydawnictwo:
Psychoskok
Data wydania:
2016-02-15
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-15
Liczba stron:
273
Czas czytania
4 godz. 33 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379004720
Tagi:
sen henny Artur Welles fantastyka fantasy psychoskok
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
19 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
63
62

Na półkach:

Jak ogromne było moje zdziwienie, gdy sprawdzając informacje

o książce okazało się, że jest ona autorstwa Polaka. Oczywiście było to jak najbardziej pozytywne, bo powieść była niesamowicie wciągająca.

Historia toczy się na ziemiach Henny. Jest ona podzielona na wiele krain, które zamieszkują różnorodne stworzenia. Poznajemy nie tylko dzieje ludzi, ale też czarodziejów, elfów, istot czystej magii, a nawet zakon Zimnych Rycerzy, którzy są niczym ugrupowanie wiedźminów stojących na straży porządku. Czasy są ciężkie, a silniejsze jednostki nie zawahają się przed zaatakowaniem innych ludów, aby objąć władzę nad ich krainami, a nawet całym kontynentem.

Na początku mamy spis osób, które pojawią się w tym tomie, co wygląda dość niepokojąco, gdyż jest ich wiele. Myślałam, że nie będę w stanie wszystkich zapamiętać, jednak postacie są tak oryginalne, że nie sposób ich ze sobą pomylić.

Chęć ochrony swoich bliskich i bycie bezstronnym w czasach nadchodzącej wojny jest niemożliwe.

Niejednokrotnie trzeba wybierać między garstką najbliższych osób, a dobrem całego kraju. Moralność wielu postaci narażona jest na ciężką próbę i na nasze spojrzenia, które śledzą z niecierpliwością rozwój wydarzeń. Mimo że w opowieści postacie zostały podzielone na "te dobre" i "te złe", mamy wiele sposobności, aby zastanowić się czy wróg nie jest zwykłą marionetką. Przez to nie do końca możemy stwierdzić jak potoczą się jego losy, a bardziej jakiego zakończeni my jako czytelnicy mu życzymy.

Nie zabraknie tutaj również romansów, zakazanej miłości, intryg i wyjątkowej siły kobiet, które niejednokrotnie pokazywały, że nie tylko są wsparciem emocjonalnym, ale kimś, kto jest w stanie stanąć w szranki z wrogiem i zwyciężyć.

Łatwiej jest napisać recenzję złej książki, gdyż można skupić się na jej wadach. Kiedy jednak mamy do czynienia z dobrą pozycją, to sprawa ma się o wiele gorzej. Ciężko wydobyć z siebie więcej słów niż te, które zachęcają do przeczytania. Mogę z całą subiektywną pewnością powiedzieć, że fantastyka w wydaniu Polaków ma coś,co zawsze wciąga, jest nieprzewidywalna, brutalna i nie ocieka lukrem. Sen Henny nie jest wyjątkiem. Operowanie historią i postaciami przez pisarza zaspokoiło mnie na wielu płaszczyznach stworzonego świata, i z tym większą niecierpliwością zabrałam się za tom drugi. Mam nadzieję, że i Was zachęciłam do sięgnięcia po te pozycję. Nie ma sensu marnować czasu na złe książki, więc sięgajmy po te dobre jak ta!

Jak ogromne było moje zdziwienie, gdy sprawdzając informacje

o książce okazało się, że jest ona autorstwa Polaka. Oczywiście było to jak najbardziej pozytywne, bo powieść była niesamowicie wciągająca.

Historia toczy się na ziemiach Henny. Jest ona podzielona na wiele krain, które zamieszkują różnorodne stworzenia. Poznajemy nie tylko dzieje ludzi, ale też...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
43
32

Na półkach: ,

Książka rozpoczyna się wojną w której Hrabia Cison próbuje zdobyć Topory, zmęczony walką zwraca się o pomoc do Zakony Czarnych Rycerzy którzy wygrywaja wojnę. Musi za to jednak zapłacić wysoką cenę- oddać swoich trzech synów do Zakonu. Mija kilka lat, Teo, szkoląc się w sztuce wojennej zyskuje liczne tytuły oraz nieśmiertelność. Wlewano w niego różne eliksiry, nie patrząc na zadawany mu ból. Jedyny przeżył te próby, jednak jego rodzeństwo nie miało takiego szczęścia. Przystąpił do zimnych rycerzy, dzięki przemianie jego rany i obrażenia znikały w ciągu kilku sekund. Zostają mu zabrane wszystkie uczucia. Zadaniem Zimnych było utrzymywanie ładu i porządku na ziemiach Henny. Po latach wraca do rodzinnego domu. Od tego zaczęła się cała historia. Ale koniec spojleru, no ta tą chwilę.

Zaczynając od podstawy czyli osobistej opinii po przeczytaniu książki. Okładka bardzo przyciąga swoją skromnością, ale zarazem tajemniczością. Jeśli chodzi o książkę, to z początku ciężko mi było przez nią przebrnąć, spamiętać wszystkie imiona, kto jest kim, ale z czasem zaczęłam wszystko rozumieć, a książka coraz bardziej mi się podobać. Treść czasem trudno jest zrozumieć, ale z czasem wszystko się wyjaśnia.Powieść jest dobrze napisana, oraz akcja rozkręca się stopniowo, powoli dowiadujemy się o krainie Henny, pisarz nie owija w bawełnę, przez co fabuła jest ciekawsza. W tak cienkiej książce bardzo dużo się dzieje, więc jestem pod wrażeniem. Czytając książkę może nam się wydawać że jest podobna do innych książek. W świecie Henny żyje pięć ras Ludzie, Rycerze Czarnego Zakonu, Elfy, Czarodzieje i Istoty Czystej Magii, dlatego też może nam się wydawać że wątek jest znajomy.

Głównym motywem Snu Henny jest walka o władzę, co mi się bardzo podoba w powieści, szczególnie rozdział "Wojna" budził we mnie największe uczucia. Spotykamy również wątek miłosny, w którym wojowniczka będzie próbowała udowodnić Bohaterowi, że nie pozbył się wszystkich uczuć, wątek magiczny oraz zemsty. Akcja rozwija się w niej dosyć szybko, dlatego po przeczytaniu książki, mimo iż jest w niej tylko 272 strony, wydaje nam się jakby była ona znacznie grubsza. Od początku układałam sobie w głowie scenariusze, niektóre się sprawdziły, a niektóre momenty były naprawdę zaskakujące. Czasem sami nawet nie wiemy kiedy nastąpi kolejny zwrot akcji.


Powieść jest bardziej opisowa niż dialogowa, skupia się przede wszystkim na opisach, lecz nie są one męczące, jeśli byście się tego obawiali. Pomysł na książkę jest naprawdę dobry, lecz tak jednak zabrakło mi trochę dialogów bohaterów. Mimo to posiada ona niesamowity klimat, który zostaje w myślach długo po skończeniu książki.

Według mnie powinien być bardziej rozwinięty wątek Teocramusa na samym początku książki. W Lekturze znajdziemy wiele niespotykanych imion, dzięki temu Sen Henny staje się bardziej wyjątkowy. Bohaterowie są interesujący pod względem charakteru jak i wyglądu który możemy sobie u nich wyobrazić. Miłym zaskoczeniem dla czytelnika jest spis imion na początku książki, który pomaga aż tak bardzo nie zgubić się w spamiętaniu bohaterów. Jest ona na pewno inna niż wszystkie pozostałe książki z rodzaju fantastyki, co może być miłą odskocznią dla czytelników.Nie mogę się doczekać kiedy zabiorę się za drugą część książki czyli Sen Henny- Imperium Magów. Mam nadzieję że wciągnie mnie ona tak samo jak pierwsza część. Jak narazie nie mogę się napatrzeć na jej okładkę, która tak samo przyciąga i zaczęca do czytania jak w pierwszej części Snu Henny

Książka rozpoczyna się wojną w której Hrabia Cison próbuje zdobyć Topory, zmęczony walką zwraca się o pomoc do Zakony Czarnych Rycerzy którzy wygrywaja wojnę. Musi za to jednak zapłacić wysoką cenę- oddać swoich trzech synów do Zakonu. Mija kilka lat, Teo, szkoląc się w sztuce wojennej zyskuje liczne tytuły oraz nieśmiertelność. Wlewano w niego różne eliksiry, nie patrząc...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
813
614

Na półkach:

Chyba każdy z nas lubi oderwać się czasem od rzeczywistości i przenieść w świat, gdzie magia i rzeczy nadprzyrodzone to codzienność. Właśnie w taki świat może nas przenieść Artur Wells, autor książek „Sen Henny” oraz „Sen Henny II. Imperium Magów”. Jednak o czym są owe książki?

Debiutanckie dzieło Wellsa to powieść z podgatunku fantasy. Teocrasmus, najstarszy syn hrabiego Cison, wraz z braćmi, postanawia przyłączyć się do grupy elitarnych wojowników kontynentu Henny, skupiającego się wokół Czarnego Zakonu. Teocrasmus, aby stać się nieśmiertelnym, musi przejść nietypową przemianę. Wieczne życie ma wysoką cenę, o czym wiedzą wszyscy „zimni”, czyli rycerze Czarnego Zakonu. Teocrasmus podzieli ich los – będzie musiał wyzbyć się wszelkich uczuć, prowadzić życie pozbawione emocji. W ,,Śnie Henny”, oprócz wyżej opisanego motywu głównego, nie brak także wątku miłosnego. Oczarowana Teocrasmusem wojowniczka, będzie usiłowała przedostać się przez pancerz Zimnego Rycerza i na nowo obudzić jego serce. Bohater stanie przed ogromnym dylematem – czy powrócić w rodzinne strony, by objąć władzę, czy podążać własną ścieżką i pozostawić Cison?

Chyba każdy z nas lubi oderwać się czasem od rzeczywistości i przenieść w świat, gdzie magia i rzeczy nadprzyrodzone to codzienność. Właśnie w taki świat może nas przenieść Artur Wells, autor książek „Sen Henny” oraz „Sen Henny II. Imperium Magów”. Jednak o czym są owe książki?

Debiutanckie dzieło Wellsa to powieść z podgatunku fantasy. Teocrasmus, najstarszy syn hrabiego...

więcej Pokaż mimo to

12
Reklama
avatar
152
97

Na półkach: , ,

Czy można napisać świetną książkę z gatunku fantasy w klimacie tolkienowskim, która będzie liczyła mniej niż 300 stron i ponadto być autorem z Polski? Nie? NIC BARDZIEJ MYLNEGO!
Czytając ,,Sen Henny'' przez jakieś 80% książki miałem wrażenie, że skądś już to znam. Nie było to jednak deja vu. Chodziło bardziej o to, że ,,Sen Henny'' wydaje się być świetną mieszaniną kolejno: ,,Gry o Tron'', ,,Wiedźmina'', ,,Królów Dary'' (ale tej fajnej części) oraz ,,Władcy Pierścienia'' i ,,Jeźdźców Smoków z Perm''.
Tak książka ma po prostu wszystko: Smoki, Czarodziejów, Elfy, Królów, Czarny Zakon i tych, którzy mają dość życia w cieniu ludzkich panów. Tom pierwszy genialnie wprowadza nas w świat, który ma pogrążyć się w anarchii... a może jednak jest nadzieja na pokój? Warto zwrócić uwagę, że występują tu akapity mające trzy strony(!), ale nie są one uciążliwe w czytaniu w nawet najmniejszym stopniu. Sam ani razu nie musiałem się wracać, aby przypomnieć sobie jakiś moment. Autor odwalił kawał dobrej roboty kreując coś, co wydaje się takie jak wszystko a jednocześnie ZUPEŁNIE inne.

Czy można napisać świetną książkę z gatunku fantasy w klimacie tolkienowskim, która będzie liczyła mniej niż 300 stron i ponadto być autorem z Polski? Nie? NIC BARDZIEJ MYLNEGO!
Czytając ,,Sen Henny'' przez jakieś 80% książki miałem wrażenie, że skądś już to znam. Nie było to jednak deja vu. Chodziło bardziej o to, że ,,Sen Henny'' wydaje się być świetną mieszaniną...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
410
69

Na półkach:

"Sen Henny" Artura Wellsa to dość ciekawa powieść fantasy, która porusza bardzo wiele rozmaitych wątków. Znajdziemy w niej bowiem motyw wojny, zemsty, walki o władzę, magii, czy też miłości. Autor skupia się jednak przede wszystkim na ukazaniu nam, jak funkcjonują wyższe warstwy społeczności. Nie szczędzi nam opisów politycznych rozgrywek, intryg i strategii, jakie podejmują bohaterowie w wyścigu o władzę. Znaczną część książki poświęca na przedstawienie nam historii kontynentu Henny oraz sytuacji, w jakiej aktualnie się on znajduje. Stopniowo odkrywa przed nami poszczególne jego krainy dając nam okazję na dokładne poznanie ras, które je zamieszkują. Muszę przyznać, że autor oferuje nam dosyć ciekawy wachlarz bohaterów. Należą do niego Ludzie, Czarodzieje, Elfy, Zimni Rycerze i Istoty Czystej Magii.
Większość z tych ras jest nam bardzo dobrze znana z innych powieści fantasy, więc rewelacji, jako tako tutaj nie ma. Zaskoczeniem są jednak Zimni Rycerze, z którymi to spotykamy się po raz pierwszy na kartach tej historii. Jest to grupa pozbawionych uczuć wojowników, której zadaniem jest utrzymywanie równowagi na kontynencie Henny. Bardzo ciekawa byłam ich kreacji, dlatego zawiodłam się, kiedy ich udział w tej historii okazał się niewielki. Moim zdaniem zbyt mało skupiono się na Czarnym Zakonie i samym Teocrasmusie. Historia zimnych wojowników została potraktowana bardzo po macoszemu. Oczekiwałam, że znajdę więcej tekstu z ich perspektywy. Autor jednak zamiast tego nakreślił mi wyraźny obraz czarodziejów. Początkowo byłam tym faktem rozczarowana jednak koniec końców przyznałam, że było to nad wyraz dobre posunięcie. Nie bez powodu poświęcił on tej rasie więcej uwagi niż innym. Bowiem to właśnie ona z władcą Moresem na czele pragnie zawładnąć kontynentem Henny.

Najbardziej zaciekawiła mnie postać młodego czarodzieja Teondaala. Czytałam o jego losach z wielką przyjemnością. Nadaje on pewnego uroku tej historii. Nie sposób się oprzeć jego niezwykłej i tajemniczej osobowości. Pozornie wydaje się być nieszkodliwym, ciekawym świata ludzi czarodziejem. Szybko przekonujemy się jednak, że jest zupełnie inaczej. Posiada on, bowiem ogromną moc i skrywa wielką tajemnicę, która niejednego zaskoczy.
Zdecydowanie jest to moja ulubiona postać z tej książki. Mam nadzieję, że kolejna część pozwoli mi na jeszcze lepsze jej poznanie.

Artur Wells potrafi jasno i wyraźnie nakreślić czytelnikowi swoją wizję krain i całego kontynentu Henny. Stopniowo acz nie owijając w bawełnę odkrywa przed nami jego historię. Buduje zgrabne opisy przekazując nam tylko niezbędne informacje do odczytania całości powieści. Nie zapycha stron niepotrzebnymi dialogami, czy też przydługimi opisami otoczenia. Zyskujemy przez to wartką akcję. Sama fabuła choć rozwija się bardzo szybko, to wcale na tym nie traci. Książkę czyta się przyjemnie i lekko, a opisy są wystarczające by zadziałała wyobraźnia. Jeśli o mnie chodzi to jestem nią zachwycona. Urzekł mnie jej klimat oraz interesująca fabuła. Autor zmierza w dobrym kierunku, oby tylko nie zboczył z obranej drogi!

Podsumowując "Sen Henny" to powieść, która przeniesie Was do niezwykłego świata pełnego fantastycznych istot. Staniecie się świadkami ich konfliktów, dworskich intryg, niespełnionych miłości, oraz bitewnego szału. Poznacie wielu ciekawych bohaterów, którzy reprezentują zarówno dobro, jak i zło. Po czyjej stronie staniecie? Przekonajcie się sami! Gorąco wszystkim polecam!

"Sen Henny" Artura Wellsa to dość ciekawa powieść fantasy, która porusza bardzo wiele rozmaitych wątków. Znajdziemy w niej bowiem motyw wojny, zemsty, walki o władzę, magii, czy też miłości. Autor skupia się jednak przede wszystkim na ukazaniu nam, jak funkcjonują wyższe warstwy społeczności. Nie szczędzi nam opisów politycznych rozgrywek, intryg i strategii, jakie...

więcej Pokaż mimo to

19
avatar
6
2

Na półkach:

Podobny poziom do drugiej części. Do obydwu mam podobne odczucia, oczywiście dość pozytywne.
Jak na tą półkę popularności bardzo dobra powieść dla osób które w tym gatunku gustują

Podobny poziom do drugiej części. Do obydwu mam podobne odczucia, oczywiście dość pozytywne.
Jak na tą półkę popularności bardzo dobra powieść dla osób które w tym gatunku gustują

Pokaż mimo to

1
avatar
9
2

Na półkach: ,

plusy:
- ciekawa fabuła
- dostajemy mapkę świata i listę postaci
- dużo przygód, zwrotów akcji
minusy:
- początkowo wieje nudą, ale warto przetrwać ten okres w czytaniu i brnąć dalej
- słabo przeżywamy emocję z postaciami, trudno się z nimi zżyć

plusy:
- ciekawa fabuła
- dostajemy mapkę świata i listę postaci
- dużo przygód, zwrotów akcji
minusy:
- początkowo wieje nudą, ale warto przetrwać ten okres w czytaniu i brnąć dalej
- słabo przeżywamy emocję z postaciami, trudno się z nimi zżyć

Pokaż mimo to

2
avatar
2
2

Na półkach: ,

Bardzo prowokująca okładka skusiła do przeczytania.
Pierwsza książka tego autora którą czytam, można powiedzieć, że widać potencjał aczkolwiek rzuca się w oczy małe doświadczenie pisarza.
Bardzo dobrze poznajemy postacie, ale jest ich trochę na start za dużo, nie czuć z żadnym więzi, jakiejkolwiek empatii, nie przeżywamy z nimi emocji. Tego w powieści najbardziej brakowało. Świat jest wciągający i intrygujący, bardzo mi się podobają klimaty z elfami i czarodziejami.
Na plus jest to, że dostajemy listę postaci, mapkę i każdy rozdział jest ściśle opisany.
Sama fabuła też na plus, dosyć ciekawa.
Jeśli gustujesz w tym gatunku to śmiało czytaj, jeśli planujesz ją na start swojej przygody z fantasy lepiej przeczytaj jakieś klasyki, a później wróć do Henny, będzie warto. :)

Bardzo prowokująca okładka skusiła do przeczytania.
Pierwsza książka tego autora którą czytam, można powiedzieć, że widać potencjał aczkolwiek rzuca się w oczy małe doświadczenie pisarza.
Bardzo dobrze poznajemy postacie, ale jest ich trochę na start za dużo, nie czuć z żadnym więzi, jakiejkolwiek empatii, nie przeżywamy z nimi emocji. Tego w powieści najbardziej...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
1092
825

Na półkach: ,

Także reasumując jest to całkiem fajna książka z gatunku fantasy, ale przeznaczona tylko dla miłośników tego typu literatury. Bo jeżeli nie za bardzo przepadacie za nią, lub dopiero się z nią zapoznajecie, spróbujcie czegoś innego i po jakimś czasie dopiero wróćcie do Snu Henny. Nie mówię tego dlatego, żeby Was zniechęcić do niej, ale uważam, że wiele spraw może być dla Was ciężkich, niezrozumiałych, no i możecie mieć ochotę zostawić pozycję nieprzeczytaną, a szkoda. Niestety nic nie wyniosłam z lektury, ale dla fanów fantastyki może być fajną gratką, a dodatkowo jest to książka z fajną fabułą, a co najważniejsze z planami na kolejną część, która prawdopodobnie może zostać wydana jeszcze w tym roku, więc zbyt długo czekać nie będziecie musieli.

Więc raz jeszcze polecam osobom lubiących fantastykę, a ja sama może kiedyś dam szansę raz jeszcze książce gdy będę już bardziej zaznajomiona z tym fantastycznym światem. :) Niemniej jednak stwierdzam, że książka sama w sobie nie jest zła. :)

Całość dostępna na: http://tylkomagiaslowa.blogspot.com/

Także reasumując jest to całkiem fajna książka z gatunku fantasy, ale przeznaczona tylko dla miłośników tego typu literatury. Bo jeżeli nie za bardzo przepadacie za nią, lub dopiero się z nią zapoznajecie, spróbujcie czegoś innego i po jakimś czasie dopiero wróćcie do Snu Henny. Nie mówię tego dlatego, żeby Was zniechęcić do niej, ale uważam, że wiele spraw może być dla Was...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
457
220

Na półkach: , , , ,

Trudno jest mi ocenić tę książkę. Nie jest ona dziełem, które nominowałabym do jakieś prestiżowej nagrody literackiej, a jednak urzekła mnie i to bardzo. Podczas czytania nie miałam chwili wytchnienia. Autor ciągle zaskakuje zwrotami akcji. Trudno jest przewidzieć bieg wydarzeń. W jednej chwili wszystko obraca się o sto osiemdziesiąt stopni, by nadać fabule nowy charakter. Ale akcja nie gna także na łeb, na szyję. Wszystko dzieje się w odpowiednim tempie. Artur Wells stopniowo wprowadza czytelnika w świat kontynentu Henny i pokazuje mu zarówno tą dobrą stronę rzeczywistości, jak i nieco bardziej mroczną i brutalną.

Sam świat stworzony przez autora jest naprawdę fascynujący. Zainteresował on mnie tak bardzo, że nawet kilka godzin po skończeniu książki myślami i całym sercem byłam na kontynencie Henny przy bohaterach powieści.
Kontynent Henny to miejsce, w którym ludzie, elfy, czarodzieje, Zimni rycerze i istoty czystej magii żyją w równowadze. Dzieli się on na kilka różnych krain, w których rządzą ludzcy królowie, elfy bądź magowie oraz na państwo Czarnego Zakonu. O ile trzy pierwsze gatunki, które wymieniłam (ludzie, elfy, magowie) są dość pospolite w literaturze fantasy, tak Zimni rycerze, członkowie Zakonu, to coś całkowicie nowego. Są oni elitarną grupą, stojącą na straży równowagi. Przemiana, którą przeszli, sprawiła, że ich procesy życiowe praktycznie się zatrzymały, dlatego ludzie uważają ich za nieśmiertelnych. Mogłoby to być coś niesamowitego, gdyby nie fakt, że wraz ze śmiertelnością pozbywają się także swoich uczuć, stając się wojownikami doskonałymi.
Muszę pochwalić autora za nie tylko sam pomysł na ten gatunek, ale i wykonanie. Jest to powiew świeżości w dzisiejszej fantastyce i coś, o czym z chęcią przeczytam jeszcze więcej!
Świat, stworzony przez Artura Wellsa posiada także niesamowity klimat. Henna kojarzy mi się z alternatywną wersją średniowiecznej europy – nieco mroczniejszą i na pewno bardziej magiczną.

Pomysł na książkę bardzo mi się spodobał. Fabuła skupia się głównie na wojnie i działaniach wojennych pomiędzy krainami Henny, jednak nie zabrakło także innych wątków. W Śnie Henny znajdziemy historię mężczyzny, który został wplątany w intrygi dworskie czy wyścig szczurów po koronę nie tylko hrabstwa, ale i całego królestwa. Oprócz tego pojawia się wątek o niespełnionej miłości kobiety do Zimnego Rycerza czy chłodnych stosunkach międzygatunkowych.

Bohaterowie to barwna mieszanka postaci z charakterem. Są bardzo ciekawie nakreśleni, choć muszę przyznać, że nie obeszło się także bez kilku zgrzytów m.in. cech, które nie mogłyby jednocześnie wystąpic w jednej postaci. Sen Henny posiada kilku głównych bohaterów, choć są oni ustawieni w pewnej kolejności. Najważniejszym spośród nich jest Teocrasmus – Zimny rycerz oraz dziedzic hrabstwa Cisonu, który został zmuszony do udział w grach politycznych. Dalej mamy Teondaala oraz Księcia Elfów. Pierwszy z nich to mag obdarzony ogromną mocą, skrywający wielką tajemnicę. Jest on mniej istotną postacią, a jednak widać, że jego powiązania z całym krajem są bardzo duże i w następnej części (częściach?!) jego rola się rozwinie. Elf także jest mniej ważny od Teocrasmusa - stoi mniej więcej na równi z elfem - jednak ma w tej książce coś do powiedzenia i widać ogromy potencjał tej postaci. Mam nadzieję, że w przyszłości zostanie wykorzystany.

Sen Henny to książka, którą zdecydowanie polecam fanom fantasy. Tutaj dworskie intrygi przeplatają się z szałem bitewnym, a tajemnicy wszystkiemu dodaje niesamowicie intrygująca kraina, w której mają miejsce wydarzenia – Henna. Akcja poprowadzona jest w umiejętny sposób, a bohaterowie bardzo ciekawie nakreśleni. Wątek Zimnych Rycerzy dodaje powieści mroku, ale także wprowadza powiew świeżości. Nie obyło się bez kilku niedociągnięć, zarówno przy kreacji postaci, jak i pod względem językowym, jednak nie były one na tyle ważne, by pojawiła się potrzeba je bardziej opisywać. Tak więc jeżeli lubicie ciekawe historie, które nie powielają schematów powieści fantasy, to jak najbardziej polecam powieść Artura Wellsa.

http://czytanie-chwile-rozkoszy.blogspot.com/2016/05/kontynent-henny-zawsze-by-arena.html

Trudno jest mi ocenić tę książkę. Nie jest ona dziełem, które nominowałabym do jakieś prestiżowej nagrody literackiej, a jednak urzekła mnie i to bardzo. Podczas czytania nie miałam chwili wytchnienia. Autor ciągle zaskakuje zwrotami akcji. Trudno jest przewidzieć bieg wydarzeń. W jednej chwili wszystko obraca się o sto osiemdziesiąt stopni, by nadać fabule nowy charakter....

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Artur Wells Sen Henny Zobacz więcej
Artur Wells Sen Henny Zobacz więcej
Artur Wells Sen Henny Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd