Poczytam ci, mamo. Elementarz matematyczny

Okładka książki Poczytam ci, mamo. Elementarz matematyczny
Beata Ostrowicka Wydawnictwo: Nasza Księgarnia Seria: Poczytam ci, mamo interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
176 str. 2 godz. 56 min.
Kategoria:
interaktywne, obrazkowe, edukacyjne
Seria:
Poczytam ci, mamo
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2016-04-27
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-27
Liczba stron:
176
Czas czytania
2 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310129802
Tagi:
literatura polska Katarzyna Kołodziej
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,2 8,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Okładka książki Opowieści biblijne Grzegorz Gortat, Grzegorz Kasdepke, Maria Ewa Letki, Jarosław Mikołajewski, Joanna Papuzińska, Eliza Piotrowska, Wojciech Widłak, Marcin Wroński
Ocena 7,8
Opowieści bibl... Grzegorz Gortat, Gr...
Okładka książki Porachunki robota Mata. Łamigłówki, labirynty i inne zadania matematyczne. Anita Graboś, Monika Hałucha
Ocena 7,1
Porachunki rob... Anita Graboś, Monik...
Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,2 / 10
20 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Już nie raz wspominałam Wam, że mój starszak ma problemy z czytaniem, nauka idzie mu strasznie opornie i już teraz widzę, że język polski z pewnością nie będzie jego ulubionym przedmiotem. Za to wiem co z pewnością polubi, zresztą już lubi ;) Chodzi oczywiście o matematykę. Nikodem świetnie sobie z nią radzi, lubi liczyć, lubi robić zadania matematyczne, lubi uczyć się nowych rzeczy z tym tematem związanych i szybko mu to idzie. Dlatego też nie mogłam przejść obojętnie obok takiej książki! Musiałam ją mieć :)

Elementarz matematyczny wydawnictwa Nasza Księgarnia to coś, co mam nadzieję, choć odrobinę sprawi, że Nikodem zacznie siadać do czytania z większym entuzjazmem niż dotychczas... Narazie robimy ku tej książce podchody ;) Tak naprawdę mój starszak nie ma kiedy czytać samodzielnie książek... Do szkoły chodzi na 11 i 12, lekcje kończy po 15 i po 16. Codziennie ma do czytania czytanki szkolne, które musi umieć czytać na kolejny dzień więc jego samodzielne czytanie ogranicza się praktycznie wyłącznie do dwóch lub trzech przeczytań danej czytanki...

Męczy mnie to już, wyobraźcie więc sobie jak musi to męczyć moje dziecko... Po szkole obiad, czytanka, chwila zabawy, mycie, czytanka, kolacja i spać. Rano śniadanie, czytanka, chwila zabawy i do szkoły i tak w kółko. Nie mam serca wciskać pomiędzy to jeszcze dodatkowych książek więc Nikodem samodzielnie czyta naprawdę niewiele :( Mam nadzieję, że w wakacje trochę nadgonimy i że w przyszły rok szkolny będzie chodził do szkoły na rano i jednak trochę więcej czasu będzie na wszystko, bo narazie z dnia to ma naprawdę niewiele...

Ale żeby nie było, że recenzję Wam w ciemno piszę, bo przecież sama napisałam, że książki tej dziecko moje nie przeczytało. Ja ją przeczytałam sama i dlatego mogę Wam co nieco o niej opowiedzieć :) Jakiś czas temu miałam okazję zaprezentować Wam już jeden "Elementarz" wydawnictwa Nasza Księgarnia. Dzisiejszy "Elementarz matematyczny" to wspaniała kontynuacja tego pierwszego. Oba są z cudnej serii "Poczytam ci mamo".

Bohaterowie książki są tacy sami, a nawet jest ich jeszcze więcej ;) Zasadnicza różnica jest taka, że tamta książka była do nauki czytania, ta dzisiejsza jest idealna do zrozumienia i nauczenia się podstawowych rzeczy z matematyki choć wszystko to opisane jest w formie krótkich historyjek więc jak na elementarz przystało czytania także tutaj nie zabraknie ;)

Antek, Lenka, Julek, Krzyś i Ada to piątka przyjaciół. W książce tej znajdziemy niedługie opowiadania opisujące różne wydarzenia z życia tych dzieciaków. Przeczytamy na przykład o tym jak Antek uczył swojego malutkiego brata Leonka liczyć i jak kuzyn Lenki mu w tym przeszkadza. Albo o tym jak Lenka szukała swojego zaginionego kotka Itka. I o tym jak piesek Ady znajdzie się w kalendarzu. To wszystko i jeszcze więcej znajdziemy w pierwszej części książki poświęconej liczbom od 0-9.

Dalsza część książki to oczywiście znowu opowiadania z naszymi dziecięcymi bohaterami w rolach głównych. Tylko tutaj są już inne matematyczne zagadnienia wplątane w tekst :) Zbiory, mierzenie, figury geometryczne, jednostki długości, ważenie, dodawanie i odejmowanie, jednostki miary, orientacja przestrzenna, jednostki masy, odczytywanie temperatury, ułamki, kalendarz, jednostki objętości, liczby rzymskie, pieniądze, czas, mnożenie, liczby, pozycja cyfry - to wszystko w formie ciekawych historyjek z życia Lenki, Antka, Julka, Krzysia i Ady ;)

Całość jest naprawdę ciekawa, naprawdę bardzo pomysłowa i naprawdę ogromnie mi się podoba. Choć tekstu jest tutaj sporo to książkę tą czyta się szybko. Jej treść jest bez wątpienia niezwykle pomocna w zrozumieniu wielu matematycznym zagadnień. Znajdziemy nawet trochę przykładów na to jak najłatwiej zrozumieć te wszystkie matematyczne cuda, które na pierwszy rzut oka wydawać by się mogły nie do ogarnięcia przez małą dziecięcą główkę. A jednak po przeczytaniu tych opowiadań okazuje się, że to wcale nie jest tak straszne i skomplikowane jak na pierwszy rzut oka mogłoby się wydawać ;) Na koniec napiszę Wam tylko jeszcze, że zarówno treść jak i wygląd tej książki niesamowicie mi się podoba i z czystym sumieniem polecam ją i dla młodszych i dla starszych dzieciaków, bo znajdziemy w niej wszystko, od nauki podstawowych cyfr do mnożenia i ułamków ;)

Już nie raz wspominałam Wam, że mój starszak ma problemy z czytaniem, nauka idzie mu strasznie opornie i już teraz widzę, że język polski z pewnością nie będzie jego ulubionym przedmiotem. Za to wiem co z pewnością polubi, zresztą już lubi ;) Chodzi oczywiście o matematykę. Nikodem świetnie sobie z nią radzi, lubi liczyć, lubi robić zadania matematyczne, lubi uczyć się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1709
1301

Na półkach: , , , ,

Książeczka ma dużą czcionkę i dlatego nie jest konieczna pomoc w postaci czytającego rodzica, dziecko doskonale poradzi sobie samo z czytaniem wybranych opowiadań. Na końcu znajdują się ćwiczenia z pisania cyfr, rysowania figur po śladzie, sprawdzenie umiejętności dokończenia rysunków z osią symetrii. Jednak najdoskonalsza ściągawka znajduje się na okładkach wewnętrznych. Całości dopełniają cudowne ilustracje, nie dość że kolorowe i zabawne to przede wszystkim na poziomie właściwym dla kilkulatków. Nawet młodsze dzieci, niż z założenia sześciolatki, będą świetnie się bawiły przy tej lekturze.

A teraz obiecany wpływ tej pozycji na moją pięciolatkę. Od chwili, gdy elementarz znalazł się w naszym domu jej życie znacząco się zmieniło, choć tak naprawdę to nikt nie wie, jaki jest tego powód! Są to niedostrzegalne dla obcych momenty, kiedy moja córa prezentuje swoją wiedzę albo dopomina się o jej wyjaśnianie. Teraz wiele rzeczy mierzy linijką (choćby tą na okładce elementarza), tworzy zbiory i podzbiory, podczas pobytu poza domem poszukuje wtopionych w krajobraz czy przedmioty kształtów oraz rzymskich cyfr (pytając co oznaczają, bo jeszcze nie zapamiętała), po wyjściu z przedszkola sama kupuje chleb ucząc się ile trzeba zapłacić i czy będzie reszta w zależności od otrzymanej ode mnie kwoty i czy ma kupić cały czy pół chleba. Zaczęła też nosić zegarek, który wprawdzie jest elektroniczny, ale też wymaga umiejętności odczytania poprawnie godziny, zaś w domu ma zegar ze wskazówkami i naklejkami z czynnościami (mycie zębów, spanie, posiłki) i to na nim uczymy się tego drugiego sposobu odczytywania czasu.
Największym hitem dla mnie była jednak ostatnia sobota, kiedy córa nagle krzyknęła "umiem mnożyć!" i z elementarzem w ręku przyszła do mnie udowodnić swoje słowa. Okazało się, że w chwili gdy ja gotowałam obiad ona czytała rozdział o tabliczce mnożenia... Przepytałam ją z kilkunastu przykładów i wprawdzie nie były tak trudne jak 8 razy 9, ale wszystkie odpowiedzi były udzielone poprawnie! Oby to faktycznie zostało jej w głowie i przydało się już w szkole :)

całość recenzji: http://czytelnicza-dusza.blogspot.com/2016/05/beata-ostrowicka-poczytam-ci-mamo.html

Książeczka ma dużą czcionkę i dlatego nie jest konieczna pomoc w postaci czytającego rodzica, dziecko doskonale poradzi sobie samo z czytaniem wybranych opowiadań. Na końcu znajdują się ćwiczenia z pisania cyfr, rysowania figur po śladzie, sprawdzenie umiejętności dokończenia rysunków z osią symetrii. Jednak najdoskonalsza ściągawka znajduje się na okładkach wewnętrznych....

więcej Pokaż mimo to

avatar
660
308

Na półkach: , , ,

Czy nauka matematyki może stać się dobrą zabawą? Oczywiście, że tak! Czy to ułamki, czy figury geometryczne, czy nawet dodawanie, odejmowanie lub mnożenie wcale nie muszą okazać się takie straszne. Wystarczy dobry pomysł i kreatywne podejście do tematu, wtedy nawet najtrudniejsze działania matematyczne staną się błahostką.

Bohaterowie książeczki to piątka przyjaciół: Antek, Lenka, Ada, Julek i Krzyś. Dzieci spędzają wiele czasu na wspólnej zabawie i na odkrywaniu świata. Ale poza przyjemnościami mają też czas na naukę. W końcu matematyka tak naprawdę jest wszędzie, tylko nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

„Elementarz matematyczny” to książeczka która ma na celu wprowadzić dzieci w świat liczb i działań matematycznych. Wszystko napisane jest w formie krótkich opowiadań, dzięki czemu dzieci nie będą się nudzić, a nauka matematyki tak naprawdę stanie się dla nich prawdziwą przyjemnością i niezapomnianą przygodą. Książka zaczyna się od zadania polegającego na odnalezieniu różnic na obrazkach. To proste ćwiczenie pozwoli poćwiczyć koncentrację, skupienie, a przede wszystkim spostrzegawczość. Następnie dzieci będą miału okazję zapoznać się z liczbami od 0 do 9. Poprzez zabawne opowiadania przyswoją wiedzę i powoli zaczną odkrywać na czym polega mierzenie, ważenie, czas, pieniądze czy orientacja przestrzenna. Autorka postarała się aby te na pozór trudne zagadnienia przekazać w jak najbardziej przystępny i prosty sposób, tak by dzieci nie miały trudności z rozumieniem tekstu i zadań matematycznych.

Książka Beaty Ostrowickiej poza nauką matematyki, ma za zadanie wspierać u dzieci również naukę czytania. Jej zalety to przede wszystkim duża i czytelna czcionka, stopniowanie trudności oraz zabawne opowiadania o tematyce bliskiej współczesnym dzieciom. Kolejnym ważnym elementem w książce są ilustracje, które wykonała Katarzyna Kołodziej. Jak wiadomo, dzieci są przede wszystkim wzrokowcami, a jeśli książka zawiera dużo kolorowych i ładnych obrazków, dziecko z dużo większą ciekawością i zainteresowaniem będzie śledzić tekst. W tym przypadku ilustracje są bardzo barwne i wyraziste, wykonane z dużą starannością i dokładnością. Ogólnie cała książeczka jest bardzo kolorowa, dlatego jestem pewna, że każde dziecko z przyjemnością zagłębi się w świat matematyki.

„Elementarz matematyczny” to idealna propozycja dla dzieci w wieku wczesnoszkolnym. Będzie to doskonałe wprowadzenie do nauki w szkole, jak również uzupełnienie podstawowej wiedzy z zakresu matematyki. Zakres merytoryczny materiału zawartego w książce jest zgodny z podstawą programową klas szkolnych od 1 do 3, co jest kolejną zaletą książki. Znajdziemy tutaj ponad 20 zagadnień matematycznych, takich jak chociażby: klasyfikowanie obiektów, tworzenie zbiorów, pomiary długości, ciężaru, czasu i temperatury, obliczanie pieniężne, liczby rzymskie lub odczytywanie godziny i daty. Nie można zapomnieć o podstawach takich jak tabliczka mnożenia, rozpoznawanie figur oraz dodawanie i odejmowanie.

Poza wartościami dydaktycznymi książka ma na celu dostarczyć dzieciom dużo zabawy i radości z nauki, która wcale nie musi być przykrym obowiązkiem, a okazją do miłego spędzenia czasu i odkrycia czegoś nowego, co na pewno przyda się dziecku w przyszłości. Gorąco polecam Wam „Elementarz matematyczny” i zachęcam do zapoznania się z tą wyjątkową publikacją.

__________________________________
czytanie-moja-milosc.blogspot.com

Czy nauka matematyki może stać się dobrą zabawą? Oczywiście, że tak! Czy to ułamki, czy figury geometryczne, czy nawet dodawanie, odejmowanie lub mnożenie wcale nie muszą okazać się takie straszne. Wystarczy dobry pomysł i kreatywne podejście do tematu, wtedy nawet najtrudniejsze działania matematyczne staną się błahostką.

Bohaterowie książeczki to piątka przyjaciół:...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
3271
2377

Na półkach:

„Elementarz matematyczny” zaprasza dzieci do interesującej przygody z liczbami, działaniami, jednostkami miary, figurami geometrycznymi, ułamkami, pieniędzmi. Wkradające się w dziecięcy świat matematyczne pojęcia nie wymagają rozwiązywania zadań. Opowiadania pozwalają jedynie zrozumieć, odkryć i zainteresować się światem cyfr.
Przygodę z książką zaczynamy od prostego ćwiczenia trenującego koncentrację: wyszukiwanie różnic między dwoma podobnymi ilustracjami. Po nim przechodzimy do prostych, działających na dziecięcą wyobraźnię i bliskim małej pociesze sytuacją, jakimi są uczenie młodszych dzieci przez starsze liczenia. Kolejne pokazują szkolny świat z odrabianie lekcji, cieszeniem się weekendem, kontaktami ze zwierzętami, zabawami między rodzeństwem o dużej różnicy wieku, pokonywaniu lęków, poszerzaniu kręgu zainteresowań, odkrywaniu ważnych funkcji każdego elementu ciała, poznawanie miesięcy, dni tygodnia, planet, zabaw. Przy okazji dzieci poznają pojęcie zbiorów, przeciwieństw, czym jest podobieństwo, co wspólnego ma pożyczanie z odejmowaniem. Znajdą w niej też wzorce samodzielności, odkryją, że to wcale nie jest źle popełniać błędy bo się na nich uczymy. Dowiedzą się dlaczego pewne rzeczy należy wykonywać ściśle wg instrukcji, a inne niekoniecznie, dlaczego miary i wagi są bardzo ważne w czasie zakupów, gotowania, pieczenia, remontowania, dzielenia, wycieczek, liczenia kieszonkowego. Wejdą w świat dziecięcych problemów takich jak problemy z zapamiętywaniem i na nowo odkryją urok zabaw w kąpieli, patrzenia w nocne niebo.
Na końcu książki dzieci znajdą proste ćwiczenia: pisanie liczb, rysowanie figur geometrycznych, odwzorcowanie, naśladowanie.
Całość jest bardzo interesująca, opowieści przemyślane i doskonale wpisujące się w dziecięcy świat. Świat matematyczny jest delikatnie dzieciom przemycany. Beata Ostrowicka w opowieściach większy nacisk kładzie na relacje dzieci między sobą, ich emocje, funkcjonowanie w społeczeństwie, wzajemną nauką dzieci, przez co przygody bohaterów stają się bliskie małym czytelnikom.
Wielkim plusem jest to, że we wszystkich opowiadaniach przewijają się ci sami bohaterowie. Jest nią piętka przyjaciół: Antek, Lenka, Ada, Julek i Krzyś. Świat ograniczony do niewielkiej liczny osób lepiej pozwala śledzić małym czytelnikom kolejne losy dzieci i ich odkrywanie świata matematyki.
Całość wzbogacono ilustracjami Katarzyny Kołodziej. Są to proste obrazki przypominające rysunki starszych dzieci i bardzo dobrze oddające tematykę poszczególnych opowieści, dzięki czemu dzieci nie będą się nudzić, a trudniejsze pojęcia zostaną im pokazane. Wielkim plusem jest bardzo duża czcionka, która pozwoli na samodzielne czytanie, przez dzieci, które dopiero wchodzą w świat liter. Całość ma dość nietypowy format, ponieważ (jak wcześniejszy elementarz) książka jest kwadratowa. Matowe, grube kartki bardzo dobrze zszyto, dzięki czemu dzieci nie będą miały problemu z wypadającymi kartkami. Całość oprawiono w solidną tekturową, matową oprawę z interesującymi rysunkami na okładce.
Książka będzie doskonałym materiałem zarówno dla przedszkolaków, jak i uczniów początkowych klas szkoły podstawowej. Wszystkie opowieści są tak skonstruowane, że zachęcają do zobrazowania wszelkich przedstawionych w niej zagadnień. Jeśli sami tego nie będziemy robić to mamy do dyspozycji interesujące ilustracje, które dziecko może próbować naśladować.
Jako zwolenniczka czytania od pierwszych chwil życia dziecka polecam wszystkim maluchom. Również oni w książce znajdą bohaterów w swoim wieku. W przypadku młodszych trzeba pamiętać, że książka ma dla nich zbyt cienkie kartki i będzie dobrą lekturą do usypiania, czyli wtedy, kiedy dziecko już nie bierze książki do ręki.

„Elementarz matematyczny” zaprasza dzieci do interesującej przygody z liczbami, działaniami, jednostkami miary, figurami geometrycznymi, ułamkami, pieniędzmi. Wkradające się w dziecięcy świat matematyczne pojęcia nie wymagają rozwiązywania zadań. Opowiadania pozwalają jedynie zrozumieć, odkryć i zainteresować się światem cyfr.
Przygodę z książką zaczynamy od prostego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
384
178

Na półkach: ,

Wybierając książki dla mojej córki, szukam takich, które nie tylko sprawiają przyjemność z czytania/słuchania, ale również przemycają wiedzę. W przypadku książki "Elementarz matematyczny" obawiałam się, że będzie to zbyt dużo wiedzy, a za mało przyjemności. Bałam się, że to już trochę taki podręcznik - na szczęście myliłam się :)

"Elementarz matematyczny" to zbiór opowiadań, których bohaterami są Antek i jego młodszy brat Leonek, Lenka i jej kotek Itek, Julek i mały Maciuś, Ada i jej pies oraz Krzysiu. Dzieci przyjaźnią się i spędzają ze sobą dużo czasu. Z kolejnych opowiadań dowiadujemy się jak toczy się ich życie i zupełnie przy okazji zapoznajemy się również z zagadnieniami matematycznymi i takimi, które z matematyką nie koniecznie się kojarzą, ale z nauką owszem (nazwy palców, planety układu słonecznego).

"Elementarz matematyczny" w swej treści porusza takie zagadnienia jak: cyfry, liczby, zbiory, dodawanie i odejmowanie, mnożenie, ułamki, miary, wagi, figury geometryczne, orientacja przestrzenna, temperatura, kalendarz, czas, pieniądze. Tak jak już wcześniej wspomniałam, zagadnienia te nie są głównym tematem opowiadań, ale pojawiają się w nich przy okazji zabaw i przygód w jakich uczestniczą główni bohaterowie. W książce bardzo ważne są ilustracje, bowiem często jest na nich to, czego nie ma w treści. Pierwsze dwie strony książki to dosłownie ściągawka ;) Jest na niej wszystko wyrysowane :) Te strony świetnie się sprawdzą jako przypomnienie materiału, czy też sprawdzenie ile dziecko zapamiętało.

Zaczęłam z moją Wiki czytać elementarz, jesteśmy na razie na początku, ale już widzę, że Małej się podoba. Zresztą, nie jest to książka, którą czyta się od razu całą. Po przeczytaniu opowiadania, dobrze jest poznany materiał "przerobić w praktyce". Przykładowo dać dziecku miarę i pozwolić zmierzyć świat ;)
Osobiście przeczytałam całą książkę. Najbardziej spodobały mi się opowiadania o zbiorach i o orientacji przestrzennej. Przykłady zabaw z książki, w niedługim czasie wykorzystam. Już nie mogę się doczekać kiedy przemienię Wiki i być może również jej koleżankę i kolegę w roboty ;)

"Elementarz matematyczny" to bardzo fajna książka, łącząca w sobie ciekawe opowiadania z wiedzą matematyczną. Nadaje się ona do samodzielnego czytania, ale również i do czytania z rodzicami. Będzie świetnym wstępem do nauki, albo jej uzupełnieniem. Wszystko w zależności od wieku i poziomu wiedzy dziecka.

Zapraszam na mojego bloga, tam możecie zobaczyć ilustracje
http://yllla-cowgowiepiszczy.blogspot.com/2016/05/elementarz-matematyczny-b-ostrowicka.html

Wybierając książki dla mojej córki, szukam takich, które nie tylko sprawiają przyjemność z czytania/słuchania, ale również przemycają wiedzę. W przypadku książki "Elementarz matematyczny" obawiałam się, że będzie to zbyt dużo wiedzy, a za mało przyjemności. Bałam się, że to już trochę taki podręcznik - na szczęście myliłam się :)

"Elementarz matematyczny" to zbiór...

więcej Pokaż mimo to

avatar
437
435

Na półkach:

Elementarz matematyczny ma formę ciekawych opowiadań dla dzieci, w których głównymi bohaterami jest grupa maluchów uczęszczających do przedszkola i szkoły. Dzieci rozmawiają o tym, czego dowiedziały się w szkole i próbują uczyć tego młodsze rodzeństwo. Jest też przedstawionych wiele innych sytuacji, które spotykają każdego z nas, np. stanie w korku, robienie zakupów itp. Oprócz zagadnień typowo matematycznych takich jak poznawanie cyfr, figur i podstawowych działań, w książce zostały też poruszone kwestie związane z czasem, miarami czy pieniędzmi.

Elementarz matematyczny jest bogato ilustrowany, co na pewno spodoba się każdemu dziecku, które będzie razem z rodzicami oglądało i czytało tę książkę. Na końcu znajdują się specjalne strony, na których dzieci mogą ćwiczyć pisanie cyferek i rysowanie różnych kształtów. A w środku czeka na nie wiele ciekawych zadań. Co istotne treść książki pokrywa się z programem nauczania matematyki w klasach 1-3 szkoły podstawowej, dlatego znajdują się tu tematy o różnorodnej trudności – od podstaw takich jak nauka cyferek, aż po mnożenie i ułamki. Elementarz matematyczny jest zatem doskonałym uzupełnieniem dla podręcznika szkolnego i książką, z którą można już dzieciom w wieku przedszkolnym przekazać tajniki trudnej matematyki.
http://www.czytajac.pl/2016/04/elementarz-matematyczny-beata-ostrowicka/

Elementarz matematyczny ma formę ciekawych opowiadań dla dzieci, w których głównymi bohaterami jest grupa maluchów uczęszczających do przedszkola i szkoły. Dzieci rozmawiają o tym, czego dowiedziały się w szkole i próbują uczyć tego młodsze rodzeństwo. Jest też przedstawionych wiele innych sytuacji, które spotykają każdego z nas, np. stanie w korku, robienie zakupów itp....

więcej Pokaż mimo to

avatar
476
307

Na półkach: ,

Matematyka to chyba najbardziej znienawidzony przedmiot szkolny. Już w podstawówce dzieci skarżą się na trudne zadania i skomplikowane obliczenia, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Im gorzej sobie radzą i im bardziej się męczą podczas rozwiązywania matematycznych zagadek, tym większa jest ich niechęć do kolejnych wyzwań związanych z liczeniem. Im więcej zaległości, tym trudniej je nadrobić, a matematykę trudniej pokochać. Na szczęście jest na to prosta rada - pokazanie dzieciom, że "matka wszystkich nauk" jest nam po prostu niezbędna! Pomoże w tym Elementarz matematyczny.

Książka ta jest zbiorem opowiadań, które prowokują do docenienia matematyki i pokazują, że umiejętność liczenia jest przydatna w codziennym życiu. Dzieci najpierw poznają liczby (od 1 do 9), a później przekonują się, że matematyka jest niezbędna do liczenia czasu, mierzenia, ważenia czy kontrolowania pieniędzy. Bardzo przystępnie jest tutaj zaprezentowane również zagadnienie ułamków.

Cudowne jest tutaj to, że matematyka jest sprytnie wpleciona w treść opowiadań. Sympatyczni bohaterowie książki również mają z nią problemy! Dziecko może przekonać się, że matematyka jest naszą codziennością, tylko nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę.

Atutem książki jest piękne wydanie w twardej oprawie i śliczne obrazki. Duża czcionka sprzyja dodatkowo nauce czytania. Każde z opowiadań jest krótkie i zawiera w sobie jakąś liczbę lub opowiada związaną z matematyką historię.

Polecam tę książkę dzieciom od 4 do 10 roku życia. Bardzo się cieszę, że powstała taka pozycja, która pokazuje, że matematyka nas dosłownie otacza i jest niezbędna do normalnego funkcjonowania. Bez niej bowiem nie będziemy w stanie nawet podzielić tortu między członkami rodziny, zapłacić w sklepie, upiec ciasto czy chociażby sprawdzić, która jest godzina. Szkoda tylko, że nauczyciele matematyki w szkołach nie potrafią o niej tak ciekawie i mądrze opowiadać jak Beata Ostrowicka…

Matematyka to chyba najbardziej znienawidzony przedmiot szkolny. Już w podstawówce dzieci skarżą się na trudne zadania i skomplikowane obliczenia, z którymi nie potrafią sobie poradzić. Im gorzej sobie radzą i im bardziej się męczą podczas rozwiązywania matematycznych zagadek, tym większa jest ich niechęć do kolejnych wyzwań związanych z liczeniem. Im więcej zaległości, tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
297
296

Na półkach:

Najbardziej podobają się zadania z wykorzystaniem kart, pieniędzy, centymetra krawieckiego, rozpoznawanie figur w otoczeniu, orientacja przestrzenna (w terenie: północ-południe, w pokoju: idź jak robot dwa kroki w prawo...), tabliczka mnożenia (znacie ten sposób obliczania dziewiątek?), mierzenie pojemności wody. Ale tych propozycji jest znacznie więcej, każdy znajdzie tu coś dla swojego malucha. Przyjemna zabawa z matematyką, co z głowy nie powinna umykać.
Dla mnie jest to kolejne książkowe WOW:) Ponieważ dziecko w wieku przedszkolnym i wczesnoszkolnym ma nadal naturalne upodobania i predyspozycje do matematyki, wydawnictwo trafnie wyszło naprzeciw tym zdolnościom i pokazuje rodzicowi, jak pomagać odkrywać/zauważać matematykę wokół siebie.

Najbardziej podobają się zadania z wykorzystaniem kart, pieniędzy, centymetra krawieckiego, rozpoznawanie figur w otoczeniu, orientacja przestrzenna (w terenie: północ-południe, w pokoju: idź jak robot dwa kroki w prawo...), tabliczka mnożenia (znacie ten sposób obliczania dziewiątek?), mierzenie pojemności wody. Ale tych propozycji jest znacznie więcej, każdy znajdzie tu...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Poczytam ci, mamo. Elementarz matematyczny


Reklama
zgłoś błąd