Zwodnicza miłość

Okładka książki Zwodnicza miłość
Julie Cohen Wydawnictwo: Filia literatura piękna
415 str. 6 godz. 55 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Where Love Lies
Wydawnictwo:
Filia
Data wydania:
2015-04-06
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-06
Liczba stron:
415
Czas czytania
6 godz. 55 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380750890
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
67 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
656
452

Na półkach: ,

Wiemy, że mózg może przywoływać wspomnienia, ale czy może przywołać również zapachy i emocje towarzyszące zdarzeniom z przeszłości?
Mistyczna opowieść. Dziwna. Interesująca.
Zachwyca oryginalnym pomysłem.
To podróż po zakamarkach umysłu i psychiki.
Bohaterka obsesyjnie przywołuje wspomnienia. Czuje emocje i zapachy, które prowadzą do wspomnień – o matce, o pierwszej miłości…
Nękana przez wspomnienia szuka odpowiedzi na pytanie – czym jest miłość? Czy miłość, która wydaje się tak oczywista, może być zwodnicza?
Oryginalna, nieco dziwna powieść obyczajowa o sercowych rozterkach. Z przesłaniem.
Każdy nosi w sobie wspomnienia, ale trzeba cieszyć się tym, co mamy, nie patrzeć ciągle wstecz.

Wiemy, że mózg może przywoływać wspomnienia, ale czy może przywołać również zapachy i emocje towarzyszące zdarzeniom z przeszłości?
Mistyczna opowieść. Dziwna. Interesująca.
Zachwyca oryginalnym pomysłem.
To podróż po zakamarkach umysłu i psychiki.
Bohaterka obsesyjnie przywołuje wspomnienia. Czuje emocje i zapachy, które prowadzą do wspomnień – o matce, o pierwszej...

więcej Pokaż mimo to

208
avatar
116
77

Na półkach:

Felicity ma wspaniałego męża, który ją uwielbia ale pod wpływem zapachu plumerii powracają uczucia do mężczyzny poznanego dekadę temu.
Dość ciekawa historia.

Felicity ma wspaniałego męża, który ją uwielbia ale pod wpływem zapachu plumerii powracają uczucia do mężczyzny poznanego dekadę temu.
Dość ciekawa historia.

Pokaż mimo to

3
avatar
184
183

Na półkach: , ,

Zapachniało miłością.

Będąc w połowie powieści byłam pewna, że moja opinia na jej temat jest już przesądzona. Dodam, że nie była to przychylna ocena. Jednak z czasem (niestety bardziej bliżej końca) „Zwodnicza miłość” zaczęła się rehabilitować. Co najlepsze, zakończenie mnie w pełni usatysfakcjonowało; było zaskakujące, a także pouczające. Jednak zacznijmy od początku.

Felicity Bloom od roku jest szczęśliwą mężatką. Jej życie mieści się w idealnym schemacie; kochający mąż, domek na wsi, dziecko w planach… Jednak nie jest to doskonały plan dla samej Felicity. Kobieta coraz częściej miewa wątpliwości. Zastanawia się czy naprawdę chce podążać tą ścieżką i przyjąć na swoje barki tak wielką odpowiedzialność, jaką jest założenie rodziny. Co więcej, Felicity zaczyna być nawiedzana przez pewien kwiatowy zapach i towarzyszące mu uczucie euforii, podobne do staniu zakochania. Wrażenia te pojawiają się znikąd i w najróżniejszych momentach. Kobieta nie wie jak racjonalnie wytłumaczyć to zjawisko, jednak wie, że zarówno woń, jak i emocje przywołują z jej pamięci jedną osobę. Mężczyznę, którego kochała bezgranicznie blisko dekadę temu...

Tak jak pisałam na samym początku, mniej więcej do połowy objętości powieść jest naprawdę kiepska. Moim zdaniem akcja rozwija się zbyt powoli, brakuje znaczących wydarzeń, które gładko posuwałyby fabułę do przodu. Pod dostatkiem jest za to rozterek głównej bohaterki, która sama nie wie czego chce i kolokwialnie mówiąc, cały czas „jojczy”. Jest w pewien sposób bezbarwnie, mdło, może od tego rozboleć głowa.
Jednak w późno - środkowych i końcowych rozdziałach, książka doznaje nawrócenia. Akcja nabiera tempa, zaczyna się robić nieprzewidywalnie i trudno jest być pewnym czegokolwiek. Najbardziej podobało mi się zakończenie (i nie z tego powodu, że przeciętna książka wreszcie miała swój kres). Naprawdę mnie pozytywnie zaskoczyło, potoczyło się zupełnie innym torem, niż się spodziewałam i było po prostu rozsądne. Pani Julie Cohen uciekła od szablonu, który najczęściej można spotkać w powieściach z gatunku romantyczno - obyczajowego. „Zwodnicza miłość” jest w dodatku bardzo sentymentalna i melancholijna, nie sądziłam się więc, że wylądujemy w szpitalu i zagłębimy się w tajniki medycyny! Tak czy inaczej, bardzo mi to przypadło do gustu. Sam styl pisania autorki również jest dobry - obrazowy i sprzyjający przyjemnemu czytaniu.

Nie zdradzając kolejnych szczegółów powiem jedynie, że „Zwodnicza miłość” wywołała u mnie mieszane uczucia; irytowała i mdliła, a mimo to na końcu byłam w zupełności zadowolona. Chyba pierwszy raz tak znacząco zmieniłam swoją oceną, jeszcze w trakcie czytania książki. Może to świadczy na jej korzyść? Musicie, drodzy czytelnicy, sprawdzić sami.

Zapachniało miłością.

Będąc w połowie powieści byłam pewna, że moja opinia na jej temat jest już przesądzona. Dodam, że nie była to przychylna ocena. Jednak z czasem (niestety bardziej bliżej końca) „Zwodnicza miłość” zaczęła się rehabilitować. Co najlepsze, zakończenie mnie w pełni usatysfakcjonowało; było zaskakujące, a także pouczające. Jednak zacznijmy od...

więcej Pokaż mimo to

19
Reklama
avatar
1121
176

Na półkach:

Romantyczno-obyczajowa historia, która intryguje dzięki nieszablonowemu podejściu do spraw sercowych. Stąd zachęcam do lektury szczególnie te osoby, które lubią miłosne opowieści i zarazem cenią sobie niestandardowe ujęcie tematu. Co prawda Felicity Wickham, główna bohaterka „Zwodniczej miłości”, bywa czasami irytująca przez swoje nadmierne dumanie i niezdecydowanie, ale inne walory utworu nam to rekompensują, na czele z rosnącym – wraz z rozwojem wydarzeń - ładunkiem emocjonalnym, a także z pewną niespodzianką w dalszej części powieści.

Pełna recenzja do przeczytania na moim blogu:
http://crouschynca.blogspot.com/2017/04/zwodnicza-milosc-julie-cohen-recenzja.html

Romantyczno-obyczajowa historia, która intryguje dzięki nieszablonowemu podejściu do spraw sercowych. Stąd zachęcam do lektury szczególnie te osoby, które lubią miłosne opowieści i zarazem cenią sobie niestandardowe ujęcie tematu. Co prawda Felicity Wickham, główna bohaterka „Zwodniczej miłości”, bywa czasami irytująca przez swoje nadmierne dumanie i niezdecydowanie, ale...

więcej Pokaż mimo to

45
avatar
1277
323

Na półkach: , , ,

Już od pierwszych stron, kiedy zaczynałam nachodziła mnie niespokojna myśl: Co jest grane? Co robi główna bohaterka? Dlaczego tak się zachowuje? Czy coś tu nie jest dziwnego? Ee wymyślasz sobie - pomyślałam i zabrałam się za dalsze czytanie.

Felicity mieszka ze swoim mężem Quinnem w Anglii. On zajmuje się redagowaniem lokalnej gazety, a ona tworzy ilustracje oraz książki dla dzieci. Jest wrażliwą artystką żyjącą w swoim własnym zamkniętym świecie, do którego nie ma dostępu nawet kochający mąż. Często zamyśloną i błądzącą gdzieś daleko myślami, oderwaną od otaczającej ją rzeczywistości. Dodatkowo jej mama również znana artystka - malarka zmarła na raka jakiś czas temu, co Fliss również boleśnie odczuła. Nasi bohaterowie są młodym małżeństwem z rocznym stażem, choć sami mają już 30 rok życia za sobą i wiodą na pozór normalne, przeciętne życie tyle, że bez dzieci. Ale czy chcą mieć potomstwo czy też nie zdecydują się na ten odpowiedzialny krok?

Nasza bohaterka ma wszystko: czułego, kochającego ją na zabój męża gotowego uchylić jej w każdej chwili nieba; dobrą pracę, w której się spełnia i którą bardzo lubi; świetnych teściów; dom na wsi, ale odkąd w jej życiu "pojawił" się ten dziwnie znajomy zapach niczym dawny kochanek nie może przestać o nim myśleć i "podąża" za nim. Na początku nie potrafi powiedzieć skąd go zna i z czym bądź kim jej się kojarzy. Co dzieje się z Felicity? Czy naprawdę czuje ten tajemniczy zapach pięknych plumerii? Jakie wydarzenie z przeszłości kobiety wiąże się z nimi?

Myślicie, że motyw pojawiającego się co jakiś czas i to nagle, znienacka w życiu naszej bohaterki zapachu nic nie oznacza? W takim razie sięgnijcie po ten tytuł i sami się przekonajcie o co tu chodzi.

Jak zakończy się sprawa zapachu? Czy stanie się coś co zmieni życie naszych bohaterów? Za czym zdecyduje się pójść Felicity za sercem czy rozumem szczególnie wtedy, kiedy pojawi się ktoś trzeci? Nie dajcie się zwieść "Zwodniczej miłości" ;)

Powolutku domyślałam się o co może chodzić w książce i z każdą kolejną kartką utwierdzałam się w tym swoim przekonaniu. Brawo dla autorki za taki pomysł. Po przeczytaniu opisu na okładce miałam zupełnie inne wyobrażenia co do tego tytułu, a tu taka niespodzianka.

Czasem miałam wątpliwości co do zdrowia psychicznego naszej bohaterki, gdyż zachowywała się dziwnie, infantylnie jak na swój wiek, nierozsądnie. Miłość przedstawiona przez autorkę między Felicity i Quinnem jest bardzo pięknym uczuciem, wydaje się być dojrzałą, ale do czasu...

Według mnie było nieco zbyt dużo obszernych i niepotrzebnych opisów, ale jeśli się owe opisy już pojawiały to potrafiły być naprawdę urzekające i piękne w wydaniu pani Cohen. Moim zdaniem książka ma swoje drugie dno i skłania nas do refleksji nad życiem. Ja po jej skończeniu po prostu nie mogłam zasnąć, bo myślałam i myślałam o tym co właśnie przeczytałam. ;) A ostatnia strona to dla mnie petarda, bo tak właśnie jest z tym jednym konkretnym uczuciem. Ale nie zdradzę Wam o co mi teraz chodzi. ;) Mimo, iż w żaden sposób nie mogłam poprzeć decyzji naszej bohaterki, która wydawała mi się kaprysem i pogonią za czymś nieosiągalnym to historia była ciekawa z typu tych "co by było gdyby", taka rzeczywista, gdyż na świecie żyje wiele kobiet/mężczyzn, którzy niestety tak postępują mając wszystko koło siebie, szukają czegoś innego, choć nie wiedzą tak naprawdę czego. Każdej kobietce życzyłabym mężczyzny takiego jak Quinn lub bardzo podobnego, bo to prawdziwy i często niedoceniany skarb.

Eh, a te plumerie. Cohen, ma pani u mnie dodatkowego plusa za wykorzystanie w tej pozycji akurat tych pięknych prawie idealnych kwiatów, które również są jednymi z moich ulubionych, a większość moich kosmetyków ma w sobie ich nutki i rzeczywiście ich zapach potrafi być odurzający czy czasami wręcz narkotyzujący. :) Ostatnio widziałam nawet całe drzewa plumerii na Rodosie. Pięknie się prezentowały.

Myślę, że książkę tę można przeczytać w wolnej chwili dla relaksu, choć sielanki tutaj nie zaznamy a raczej życie wraz z jego dramatami.

Już od pierwszych stron, kiedy zaczynałam nachodziła mnie niespokojna myśl: Co jest grane? Co robi główna bohaterka? Dlaczego tak się zachowuje? Czy coś tu nie jest dziwnego? Ee wymyślasz sobie - pomyślałam i zabrałam się za dalsze czytanie.

Felicity mieszka ze swoim mężem Quinnem w Anglii. On zajmuje się redagowaniem lokalnej gazety, a ona tworzy ilustracje oraz książki...

więcej Pokaż mimo to

157
avatar
2604
482

Na półkach: ,

„Miłość nie jest jedynym doskonałym mementem, powiewem zapachu, spojrzeniem. Życie toczy się dalej. Ludzie się ranią, wspomnienia są szargane. Istnieją związki i żale, przyjaciele i rodziny. Może każdy szczęśliwy jest równocześnie czyimś złamanym sercem i tyle.”

„Miłość zawsze jest chorobą, prawdą. Czasem przychodzi z zewnątrz, jak wirus, lub z wewnątrz, jak rak. Zmienia w tobie wszystko. Jest chwilowa lub permanentna. Nie da się jej pozbyć, nie powodując większych szkód.”

Felicity ma wszystko, kochającego i zapatrzonego w nią męża, dom, ale jednak czuje niedosyt… i jest pełna wątpliwości. Przełomem po roku od ślubu jest chęć męża, aby mieli dziecko. Ona sama nie jest na to gotowa i w sumie sama nie wie, czego chce. Wraz z tym czasem wracają wspomnienia po byłym ukochanym sprzed 10 lat. A wszystko z powodu zapachu… i podróży do Nowego Yorku. Aż w pewnym momencie wszystko rozpada się, rani męża zdradą… Zaś ona czuje, ze jest zakochana w Evanie.

Cała historia Felicity to przykład tego, jak zmienia się osoba z powodu guza mózgu. jak człowiek zmienia swoją osobowość. Nawet stan zakochania wynika z tej choroby. I tak zastawiające jest, jak można postąpić, gdy bliska osoba zmienia się z powodu choroby, a przy okazji rani… jest to historia o sile miłości, wybaczaniu i byciu ze sobą…
Polecam!!!

„Miłość nie jest jedynym doskonałym mementem, powiewem zapachu, spojrzeniem. Życie toczy się dalej. Ludzie się ranią, wspomnienia są szargane. Istnieją związki i żale, przyjaciele i rodziny. Może każdy szczęśliwy jest równocześnie czyimś złamanym sercem i tyle.”

„Miłość zawsze jest chorobą, prawdą. Czasem przychodzi z zewnątrz, jak wirus, lub z wewnątrz, jak rak. Zmienia w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

65
avatar
444
134

Na półkach:

„Co by było gdyby?” – chyba każdy z nas choć raz w życiu zadał sobie to pytanie. Co by było, gdybyśmy poszli inną drogą, trafili na innych przyjaciół lub zakochali się w kimś innym? Felicity, bohaterkę „Zwodniczej miłości” nurtuje szczególnie ta ostatnia kwestia. Jak ułożyłoby się jej życie, gdyby trwała w związku z Ewanem – swoją wielką miłością sprzed dekady?

Widmo dawnej miłości pojawia się nagle i niespodziewanie. Pewnego dnia Felicity zaczyna czuć specyficzny zapach kwiatów, który przypomina jej o niewidzianym od lat muzyku Ewanie. Wrażenie staje się o tyle dziwne, że intensywność zapachu jest dostępna jedynie Felicty. Nikt inny nie wyczuwa niczego szczególnego w powietrzu. Czy jest to więc przywidzenie, czy znak od losu, by coś zmienić?

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że Felicty jest stateczną mężatką, a jej mąż to człowiek bez wad, zakochany w niej po same uszy. Co zrobi główna bohaterka? Podąży za nieznanym, ale szokującym doznaniem, czy pozostanie w bezpiecznej stabilizacji, lecz nie do końca szczęśliwa i spełniona?

Bardzo podobał mi się pomysł na tę powieść. Chociaż motyw zapachu, który zmienia życie Felicity może wydawać się naciągany, to wierzcie mi, że ma tu swoje mocne uzasadnienie (co zresztą stanowi fantastyczne zakończenie książki). Dzięki temu fabuła jest wyjątkowa i nie przypomina typowej powieści obyczajowej lub standardowego romansu.

Na uwagę zasługują również same postaci: Felicity i jej męża Quinna. Dawno nie czytałam o tak eterycznej, artystycznej duszy, jak ona. Wydaje się całkiem oderwana od rzeczywistości, co autorka subtelnie rozrysowuje poszczególnymi scenami, np. jak Felicty ucieka z przyjęcia w ogrodzie, by ratować zranionego ptaka lub gdy wspomina swoje koczownicze dzieciństwo z matką – malarką. Z kolei Quinn to jej całkowite przeciwieństwo: ułożony, rozważny i najbardziej ceniący domowe ciepło.

Zestawienie artystycznej bohemy ze statecznym życiem na wsi przewija się przez całą książkę, dzieląc życie Felicty na dwa całkowicie odmienne etapy. Który jest jej bliższy? W którym czuła się bardziej szczęśliwa? I wreszcie – który mężczyzna jest miłością jej życia? Kluczem do rozwiązania wątpliwości okażę się wspomniany wcześniej zapach. A o co chodzi? Niczego nie zdradzę. :-) Zachęcę jedynie do przeczytania i przekonania się o nietuzinkowości tej historii. Naprawdę warto. :-)

„Co by było gdyby?” – chyba każdy z nas choć raz w życiu zadał sobie to pytanie. Co by było, gdybyśmy poszli inną drogą, trafili na innych przyjaciół lub zakochali się w kimś innym? Felicity, bohaterkę „Zwodniczej miłości” nurtuje szczególnie ta ostatnia kwestia. Jak ułożyłoby się jej życie, gdyby trwała w związku z Ewanem – swoją wielką miłością sprzed dekady?

Widmo...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
561
308

Na półkach: , ,

"Zwodnicza miłość" to jedna z tych hipnotyzujących książek, które przeżywa się każdą cząstką siebie. Emocjonalna i wzruszająca, która mimo, że porusza temat miłości, to jednak nie jest typowym romansem.

Przyznacie same, że sytuacja która przytrafiła się głównej bohaterce jest dość nietypowa, ale jednak w pewnym sensie dziwnie prawdziwa. Oto niespodziewanie odżywają w niej wspomnienia dawnej głębokiej miłości, które powodują, że kobieta czuje się zagubiona i wątpi w sens swojego życia, a nawet w miłość do męża. Przecież na pewno każda z nas, ma za sobą różne doświadczenia i własną "związkową przeszłość", która gdzieś tam jednak czasami wraca, nawet jeśli wydaje nam się, że już wszystko za sobą pozamykaliśmy. Tak już jest, że umysł zakrzywia czasoprzestrzeń i manipuluje wspomnieniami budząc wątpliwości. Podobnie jest też tutaj, tyle, że w Felicity wspomnienia odżywają ze zdwojoną siłą i stają się na tyle realne, że sprawiają wrażenie jakby nie były iluzją, a czymś prawdziwym, i to o wiele prawdziwszym niż jej uczucie do Quinna. Pogrążając się w projekcjach z przeszłości kobieta niestety coraz bardziej oddala się od męża. Co jednak ciekawe i bardzo mi się spodobało, autorka pokusiła się o opisanie refleksji i przeżyć nie tylko Felicity, ale też Quinna, czy Ewana. W ten sposób mamy pogląd na wszystkie historie, które stały się ich udziałem, i możemy zrozumieć to, co przeżyli i co miało ogromny wpływ na ich życie.

Julie Cohen w swojej książce opowiada o różnych odcieniach miłości i o tym, jak wielki wpływ ma ona na życie każdego z nas. "Zwodnicza miłość" skłania do refleksji. I choć może zabrzmi to banalnie, uważam, że historia Felicity jest zupełnie inna i naprawdę wyjątkowa. Julie Cohen przekonała mnie, że podróż po zakamarkach pamięci może być świetnym pomysłem na dobrą, zajmującą powieść z zaskakującym suspensem, i że granica pomiędzy rzeczywistością a wspomnieniami potrafi być bardzo cienka, bo to co wydaje się oczywiste, w gruncie rzeczy może być tylko zwodniczym złudzeniem. Czasem naprawdę warto z kimś porozmawiać i zwierzyć się z problemów, ponieważ tłumiony przez lata żal i wyrzuty sumienia mogą położyć się cieniem na całe życie, a czasem okazują się zupełnie bezpodstawne i niepotrzebne.

Czy Felicity uda się naprawić małżeństwo, czy może stanie się zupełnie inaczej? Zachęcam do przeczytania książki. Dajcie się porwać tej niezwykłej historii, a przekonacie się, że niesie w sobie wiele życiowej mądrości i zdumiewających wniosków.


www.recenzjeami.blogspot.com

"Zwodnicza miłość" to jedna z tych hipnotyzujących książek, które przeżywa się każdą cząstką siebie. Emocjonalna i wzruszająca, która mimo, że porusza temat miłości, to jednak nie jest typowym romansem.

Przyznacie same, że sytuacja która przytrafiła się głównej bohaterce jest dość nietypowa, ale jednak w pewnym sensie dziwnie prawdziwa. Oto niespodziewanie odżywają w niej...

więcej Pokaż mimo to

37
avatar
715
702

Na półkach: , , ,

"Drogie maleństwo", pierwsza książka Julie Cohen to również jedna z pierwszych powieści wydanych przez Wydawnictwo Filia, z którą miałam styczność. To chyba od niej zaczęła się moja fascynacja książkami tego wydawcy.
Jako, że miało to miejsce dość niedawno, jeszcze dziś pamiętam jakich emocji dostarczyła mi wspomniana książka. Tego samego oczekiwałam po tej dziś recenzowanej. Czy otrzymałam to, co chciałam?
Bardzo długo musiałam się naczekać by wreszcie pojawiło się u mnie przyspieszone bicie serca związane z wydarzeniami, których byłam świadkiem. Na szczęście- takie uczucie pojawiło się, a więc nie pozostaje mi nic innego, jak lekturę można zaliczyć do udanych.
W "Zwodniczej miłości" poruszony zostaje bardzo ważny i trudny temat. Zadaje się pytanie czy warto zaufać rozumowi i zostać z tym co znamy, z dotychczasowym partnerem czy zaufać sercu- odejść do mężczyzny z przeszłości.
Przed takim dylematem stanęła Felicity. W jej przypadku nie ma dobrej decyzji- kogokolwiek by nie wybrała- ktoś zostanie skrzywdzony.
Poznajemy przeżycia poszczególnych bohaterów: Quinna, Felicity, Ewana, dowiadujemy się historii, które stały się ich udziałem. To, co przeżyli miało ogromny wpływ na ich życie. Z powieści płynie nauka: czasem warto komuś zaufać, porozmawiać, zwierzyć się z problemów ponieważ wyrzuty sumienia mogą zniszczyć życie, a czasem okazują się zbyteczne, zupełnie bezzasadne i niepotrzebne.
Jaką decyzję podejmie Felicity? Czy uda się jej naprawić małżeństwo, a może stanie się zupełnie inaczej? Zachęcam do przeczytania książki- poznacie odpowiedź na powyższe pytania.

"Drogie maleństwo", pierwsza książka Julie Cohen to również jedna z pierwszych powieści wydanych przez Wydawnictwo Filia, z którą miałam styczność. To chyba od niej zaczęła się moja fascynacja książkami tego wydawcy.
Jako, że miało to miejsce dość niedawno, jeszcze dziś pamiętam jakich emocji dostarczyła mi wspomniana książka. Tego samego oczekiwałam po tej dziś...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
1545
308

Na półkach: , , , ,

Miłość uskrzydla i sprawia, że czujemy się szczęśliwi. Jednak czasami potrafi też zaślepić. W końcu zaczynamy się zastanawiać, czy to co czujemy można nazwać miłością, czy tylko chwilową fascynacją. Czym zatem jest miłość? Czy tylko zjawiskiem pojawiającym się w ludzkim umyśle? A może to prawdziwe uczucie które wypełnia nas od środka i rozgrzewa serce?

Felicity ma wspaniałego męża, który jest w niej zakochany po uszy. Kobieta do tej pory myślała, że też kocha Quinna tak jak on ją, jednak od pewnego czasu zaczynają nachodzić ją pewne wątpliwości. Odnosi wrażenie, że nie zasługuje na uczucie, którym ten ją darzy. Niedługo później Felicity doświadcza czegoś niezwykłego: w powietrzu czuje zapach kwiatów i perfum który przypomina jej przeszłość. Zdarza się jej to coraz częściej, a z zakamarków pamięci wyłania się wspomnienie mężczyzny którego pokochała dziesięć lat temu. Uczucie jest na tyle mocne, że zaczyna w niej odżywać na nowo, a sama Felicity nie wie już co tak naprawdę dzieje się wokół niej. Czy iść za głosem serca czy może kierować się zdrowym rozsądkiem? Tylko co jeżeli umysł spłatał jej figla? Jaką decyzję podejmie Felicity?

Książka Julie Cohan to niezwykle emocjonalna i poruszająca lektura. Autorka stworzyła powieść która zachwyca oryginalnym pomysłem i ciekawym podejściem do tematu miłości. Jednak nie jest to typowym romans. Owszem, wątek miłości jest tutaj wiodący, ale historia Felicity jest zupełnie inna i naprawdę wyjątkowa. „Zwodnicza miłość” okazała się dla mnie niesamowitym doświadczeniem, a jej lektura dostarczyła mi niewyobrażalną ilość emocji. Dawno nie czytałam książki która zrobiłaby na mnie tak ogromne wrażenie. Utkwiła głęboko w moim sercu, zawładnęła umysłem i wprowadziła w stan zadumy.

Sytuacja która przytrafiła się głównej bohaterce jest dość nietypowa i w pewnym sensie dziwna. Niespodziewanie odżywają w niej wspomnienia dawnej miłości, które tylko potęguje zapach perfum który niespodziewanie pojawia się wokół niej. Felicity czuje się zagubiona i choć próbuje oprzeć się tej wizji, to jednak uczucie jest na tyle silne i realne, że kobieta sama już nie wie, czy jest to tylko iluzja czy prawdziwa miłość Coraz bardziej oddala się od swojego męża i zaczyna mieć wątpliwości względem niego i uczucia jakim go darzy. Wie jednak, że jeśli nie odkryje co jest źródłem pojawiającego się zapachu, nie będzie mogła normalnie funkcjonować i żyć u boku Quinna. Rozwiązanie zagadki tkwi w przeszłości Felicity, a przede wszystkim ma związek z Ewanem, jej dawną miłością. Wspomnienia odżywają i stają się na tyle realne, że kobieta traci kontrolę nad samą sobą i nad swoim życiem. Do czego ją to doprowadzi? Czy możliwe jest, aby powróciła do niej miłość z dawnych lat?

Historia przedstawiona przez Julie Cohen chociaż jest fikcją, to jednak wydaje się niezwykle realna i prawdopodobna. Autorka opowiada ją w sposób wiarygodny, tworząc niesamowicie barwnych bohaterów, którzy sprawiają, że książka staje się jeszcze bardziej nietypowa. I nie mam tu na myśli tylko Felicity, Quinna i Ewana. Również bohaterowie drugoplanowi zostali przedstawieni nadzwyczaj starannie i dokładnie. Kolejną zaletą książki, jest lekki i bardzo przejrzysty język. Autorka w perfekcyjny sposób potrafi zagrać na emocjach, wie jak wzbudzić ciekawość i mocno zaintrygować czytelnika. Akcja na początku płynie miarowym rytmem, by później przyspieszyć i poprowadzić nas aż do zakończenia, które zaskakuje i powoduje niewyobrażalne wzruszenie. To był ten moment kiedy nie potrafiłam zapanować nad emocjami, które tak naprawdę przez całą książkę aż się we mnie kotłowały. Łzy popłynęły same i mówiąc szczerze, pozwoliłam sobie na tą chwilę wzruszenia i refleksji nad przeczytaną książką. Bo wierzcie mi lub nie ale, „Zwodnicza miłość” to niewyobrażalnie piękna, porywająca i ujmująca lektura, która zostanie w moim sercu przez bardzo długi czas.

Julie Cohen w swojej książce opowiada o różnych odcieniach miłości i o tym, jak wielką burzę potrafi ona wywołać w człowieku. Zabiera nas w podróż po zakamarkach ludzkiego umysłu i psychiki. Pokazuje nam, że to co tak naprawdę może nam się wydawać oczywiste, w gruncie rzeczy może okazać się tylko złudzeniem. „Zwodnicza miłość” to perfekcyjnie napisana powieść która zachwyca, zaskakuje i wstrząsa. Jeśli szukacie powieści oryginalnej i nietypowej to dobrze trafiliście. Dajcie się porwać tej niezwykłej historii, a przekonacie się, że zawładnie Wami bez reszty. Gorąco polecam!

__________________________________
czytanie-moja-milosc.blogspot.com

Miłość uskrzydla i sprawia, że czujemy się szczęśliwi. Jednak czasami potrafi też zaślepić. W końcu zaczynamy się zastanawiać, czy to co czujemy można nazwać miłością, czy tylko chwilową fascynacją. Czym zatem jest miłość? Czy tylko zjawiskiem pojawiającym się w ludzkim umyśle? A może to prawdziwe uczucie które wypełnia nas od środka i rozgrzewa serce?

Felicity ma...

więcej Pokaż mimo to

37

Cytaty

Więcej
Julie Cohen Zwodnicza miłość Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd