Horimiya 5

Okładka książki Horimiya 5
Hagiwara DaisukeHERO Wydawnictwo: Waneko Cykl: Horimiya (tom 5) komiksy
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Horimiya (tom 5)
Tytuł oryginału:
ホリミヤ
Wydawnictwo:
Waneko
Data wydania:
2016-05-16
Data 1. wyd. pol.:
2016-05-16
Język:
polski
ISBN:
9788365229113
Tłumacz:
Sara Schoeneberg, Jan Świderski
Tagi:
romans komedia szkolne życie okruchy życia podwójna tożsamość manga
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Horimiya 15 Hagiwara Daisuke, HERO
Ocena 8,0
Horimiya 15 Hagiwara Daisuke, H...
Okładka książki Horimiya 14 Hagiwara Daisuke, HERO
Ocena 7,7
Horimiya 14 Hagiwara Daisuke, H...
Okładka książki Horimiya 13 Hagiwara Daisuke, HERO
Ocena 7,8
Horimiya 13 Hagiwara Daisuke, H...
Okładka książki Nie odpychaj mnie Hagiwara Daisuke, Shizuku Totono
Ocena 7,2
Nie odpychaj mnie Hagiwara Daisuke, S...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,0 / 10
109 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
224
214

Na półkach: ,

fajna jak poprzednie, tylko, że dupy nie urywa ale i tak nie dam 6 haha

fajna jak poprzednie, tylko, że dupy nie urywa ale i tak nie dam 6 haha

Pokaż mimo to

avatar
1651
1475

Na półkach:

Każdy skrywa przed światem swoje drugie oblicze, które zarezerwowane jest tylko dla kogoś naprawdę bliskiego. Nie inaczej jest w przypadku dwójki japońskich licealistów: Kyoko Hori i Izumi Miyamura. Ona ułożona, zawsze uśmiechnięta, urodziwa, niebywale popularna pośród rówieśników dziewczyna, która w domowym zaciszu zamienia się w niebywale agresywną „panią domu” z zapędami sadystycznymi. On gburowaty odludek, który stroni od towarzystwa i przez wielu nazywany jest „dziwnym otaku”, skrywający pod dłuższymi włosami liczne kolczyki, a w swoim wnętrzu niebywałe ciepło, uczuciowość i łagodny przyjacielski charakter. Nie trzeba chyba dodawać, że strzała amora dosięgnie serc obu bohaterów, dobitnie pokazując, że miłość może połączyć nawet dwie zupełnie różne osoby.

Wszystko zaczyna się w momencie, kiedy „nieznajomy” chłopak z modną grzywką i nadmiarem kolczyków, odprowadza do domu młodszego brata Kyoko, który miał bliskie spotkanie z twardą ulicą. Dosyć specyficzny wygląd nastolatka kontrastuje z jego bardzo ułożonym i dobrotliwym zachowaniem. Hori w podziękowaniu za pomoc, zaprasza go do środka na filiżankę herbaty. Szybko okazuje się, że nieznajomy zna jej imię. Na twarzy dziewczyny pojawia się jeszcze większe zaskoczenie, kiedy okazuje się, że owym dobrym samarytaninem jest nie kto inny jak Miyamura, szkolny dziwny otaku, którego wszyscy unikają. Odkrycie przez oboje swoich skrywanych „oblicz”, staje się początkiem dosyć specyficznej znajomości, która ewoluuje w coś o wiele poważniejszego.

Bądźmy szczerzy scenariusz mangi do najbardziej ambitnych i rewolucyjnych nie należy. Znaleźć można tutaj całą masę elementów, które już wcześniej pojawiały się w dziesiątkach podobnych pozycji. Bynajmniej nie oznacza to jednak, że tytuł jest zły, przecież w niektórych kwestiach trudno wymyślić na nowo koło. Autorka oryginalnej internetowej historii skrywająca się pod pseudonimem HERO zdecydowała się wykorzystać pewne sprawdzone schematy, umiejętnie je jednak modelując i dopasowując do swoich potrzeb. Dzięki temu udało jej się stworzyć historię, którą pochłania się z naprawdę dużą dozą przyjemności. O jakości fabuły świadczy przecież sama decyzja wydania wersji tomikowej. Dodatkowo historia od samego początku emanuje specyficznym „ciepłem”, dzięki któremu pewna infantylność opowieści nie jest tak mocno zauważalna przez bardziej dojrzałego czytelnika.


Sam schemat mangi jest dosyć prosty, pokazanie rozkwitającej miłości dwójki nastolatków (recenzowane pierwsze pięć tomów), włącznie z pewnym problemami pierwszego związku. Wszystko to podane w japońsko szkolnej otoczce ze sporą dawką świetnego humoru. Fabuła w pewnych kwestiach jest oszczędna, pozwalając czytelnikowi na pewną dozę domysłów, w innych zaś pokazuje bardziej szczegółowo o „zwykłą codzienność” bohaterów i ich poczynania. Tempo prowadzanie historii jest stonowane, wszystko dzieje się bez niepotrzebnego pośpiechu z wyraźnie dając do zrozumienia czytelnikowi, że troszkę tomów do czytania tutaj będzie.

Zdecydowanie jednym z najważniejszych i najlepszych aspektów mangi są jej bohaterowie. Na pierwszym planie oczywiście błyszczą Hori i Izumi, którym związek jest tutaj naprawdę bardzo dobrze pokazany, bez całej masy mangowych podkolorowań (chociaż kilka infantylnych momentów się tutaj znajdzie). Nie można oczywiście zapomnieć o całym gronie dosyć wyrazistych postaci drugoplanowych (począwszy od kolegów owej dwójki po ich rodziców), którzy wywierają swój wpływ na treść historii, dodatkowo stając się jednym z najistotniejszych elementów warstwy humorystycznej (przy której naprawdę trudno w niektórych chwilach powstrzymać mimowolnie pojawiający się uśmiech na twarzy).

Oprawą graficzną tomikowego wydania zajęła się Daisuke Hagiwara i wykonała ona kawał solidnej pracy. Rysunki są co prawda dosyć proste w swojej stylistyce, jednak to w ich niepozorności tkwi cała ich siła. Zarówno projekty postaci, jak i pojawiające się od czasu do czasu tła, potrafią przykuć wzrok pokazując, że artystka dba o szczegółowość niektórych elementów, nadając kolejnym planszą wyrazistej estetyki. Zdecydowanie jednak największy swój kunszt pokazuje on w scenkach humorystycznych, które świetnie podkreślają cały klimat komiksu. W kwestiach wizualnych należy również wspomnieć o obwolutach rodzimego wydania, które potrafią przykuć wzrok potencjalnego czytelnika, zarówno jeśli chodzi o grafikę główną, jak i kolorowe grzbiety.

Cała recenzja na PopKulturowy Kociołek

https://gameplay.pl/news.asp?ID=122288

Każdy skrywa przed światem swoje drugie oblicze, które zarezerwowane jest tylko dla kogoś naprawdę bliskiego. Nie inaczej jest w przypadku dwójki japońskich licealistów: Kyoko Hori i Izumi Miyamura. Ona ułożona, zawsze uśmiechnięta, urodziwa, niebywale popularna pośród rówieśników dziewczyna, która w domowym zaciszu zamienia się w niebywale agresywną „panią domu” z zapędami...

więcej Pokaż mimo to

avatar
117
117

Na półkach: ,

Miyamura odważa się zmienić swój image, obcinając włosy i odkrywając dziurki w uszach. Hori, chcąc nie chcąc, musi zaakceptować odważny krok swojego chłopaka. Nasuwa się tylko jedno pytanie: czy osoba, która całe życie egzystowała z dala od wszystkich, odnajdzie się w nowej sytuacji? Co więcej, serce zabije mocniej nie tylko Hori i Miyamurze. Kto jeszcze odkryje swoje uczucia przed innymi?

Zacznę od tego, co rzadko robię przy recenzji mang. Wszystkie okładki zazwyczaj mi się podobają, jednak w HoriMiya są po prostu piękne, w swojej prostocie. Jak zdążyliście już zauważyć, poprzednie tomy również miały tylko postacie na okładce i nic więcej!

Co do głównych bohaterów. Bardzo podobał mi się sposób, w jaki autorzy mangi, ukazali miłość, pomiędzy osobami, które wchodzą w dorosłe życie. W każdym następnym tomie zauważyłam ogromną zmianę w zachowaniu Hori. To, w jaki sposób ukazuje miłość, jak traktuje ukochaną osobę i — co najważniejsze — poznaje samą siebie. Dodatkowo Miyamura odnajduje, głęboko skrywaną, odwagę.

Dodatkowym plusem jest fakt, że manga nie skupia się wyłącznie na dwóch osobach. Poznajemy rodzinę Hori, znajomych Miyamury. Czasami, to właśnie oni, stają się głównymi postaciami historii. Poznamy między innymi nieśmiałą okularnicę, zakochaną w pewnym radosnym chłopaku. Przewodniczącego, mającego swoje głęboko skrywane lęki i wielką, ale delikatną miłość do niezdarnej dziewczyny. Czy nie brzmi to świetnie?

Poczucie humoru w mandze — czyli to, co bukku lubi najbardziej. Nie raz wycierałam łzy ze śmiechu, czytając "HoriMiya". Autorzy genialnie wpletli żarty dialogowe, jak i sytuacyjne. To, w jaki sposób bohaterowie wpadają w pewne niezręczne sytuacje, albo fakt, że mają bardzo wybujałą wyobraźnię — powoduje tylko dodatkowe śmieszne zdarzenia.

Świat przedstawiony w komiksie kompletnie nie różni się od naszego. Spokojnie można powiedzieć, że w mandze barwnie została ukazana, nasza szara, nudna rzeczywistość. W taki sposób potrafią zrobić tylko autorzy, którym, zamiast krwi, w żyłach jest manga ;)

Ostatnie, na co patrzę przed wyborem mangi, jest kreska. "HoriMiya" została pięknie narysowana. To jedna z tych mang, gdzie żałuje się, że jest czarno-biała.

Po powyższej recenzji trudno nie polecać komiksu. Manga na serio warta uwagi. Z jednej strony zabawna z genialnymi bohaterami. Z drugiej zaś strony, piękna kreska, ciekawa historia i nietuzinkowa miłość. Jeżeli poszukujecie lekkiego komiksu, na nadchodzącą ciepłą wiosnę, "HiroMiya" to genialny wybór.

Miyamura odważa się zmienić swój image, obcinając włosy i odkrywając dziurki w uszach. Hori, chcąc nie chcąc, musi zaakceptować odważny krok swojego chłopaka. Nasuwa się tylko jedno pytanie: czy osoba, która całe życie egzystowała z dala od wszystkich, odnajdzie się w nowej sytuacji? Co więcej, serce zabije mocniej nie tylko Hori i Miyamurze. Kto jeszcze odkryje swoje...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
7059
6009

Na półkach: , , ,

CZAS ZMIAN

Piąty tom „Horimiyi” przynosi sporo zmian. Nie tylko jeśli chodzi o życie bohaterów (chociaż tych oczywiście także nie brakuje), ale także w samej mandze. Tym razem wszystkiego jest więcej, fabuła podzielona została na mniejsze epizody, a humor został tak zintensyfikowany, że nie mogłem przestać się śmiać. Wszystko to, w połączeniu z emocjami i świetną fabułą, dało najlepszy z dotychczasowych tomów serii i sprawiło, że perspektywy na ciąg dalszy wyglądają jeszcze lepiej, niż dotychczas.

Miyamura postanowił się zmienić. Ściął włosy, nie ukrywa już dziurek w uszach, ale to wzbudza zainteresowanie kolegów, a także nauczycieli, co może mu przysporzyć kłopotów. Na szczęście jego relacje z Hori rozwijają się coraz bardziej, dobrze układa mu się z jej rodzicami, czy coś może zagrozić ich relacji? Na horyzoncie pojawia się Sawada, dziewczyna bardzo podobna do Hori, która nie ukrywa swoich uczuć ani emocji – nie może doczekać się, żeby Miyamura zerwał ze swoją dziewczyną, chodzi za nim krok w krok, a kiedy na dobre pojawia się w życiu pary, zaczyna się prawdziwy cyrk! Bardziej drażniąca niż ojciec Hori, uparta i zdesperowana, okazuje się skrywać smutna historię życia, a do tego Miyamura odkrywa, gdzie Sawada mieszka, co stanowi dla niego niemały szok. Jak poukładają się losy tej szalonej gromadki? I co jeszcze szykuje dla nich życie?

To zdecydowanie najlepszy i najśmieszniejszy z dotychczasowych tomów „Horimiyi”. Aż szkoda, że postać Sawady znika dość szybko, bo należała jej się jedna z wiodących ról. Ale miejmy nadzieję, że to irytujące dziewczę powróci jeszcze – w końcu wiele rzeczy na to wskazuje, a zamieszanie i emocje, jakie ona wywołuje, po prostu urzekają. Już sama jej obecność i to, co wnosi wystarczyłyby, żeby ten tom był bardzo udany (tak samo, jak sprawiło to pojawienie się ojca Hori w poprzedniej części), na szczęście autorka nie poprzestała tylko na tym.

Wątek miłości głównych bohaterów jest wiec rozwijany (poważnym i bardzo emocjonującym momentem jest wyjazd Miyamury na pogrzeb, czym zamartwia się Hori), temat przyjaciół także, a dodatkowo pojawia się rozdział złożony z króciutkich, humorystycznych epizodów, w których poznajemy pasję Hori polegająca na czyszczeniu uszu innym oraz co potrafi zdziałać jej masaż. Przy czytaniu tych ostatnich perypetii trudno jest powstrzymać ataki śmiechu, a całość, choć nie jest historią tak spójną, jak wcześniej, po prostu zachwyca.

Dodajcie do tego tradycyjną, znakomitą, lekką kreskę, dużo uroku i słodkości i otrzymacie tom, który powinien przeczytać każdy miłośnik serii. A przy okazji także każdy, kto lubi wzruszające i rozśmieszające do łez opowieści obyczajowo-romantyczne. On sam potrafi przekonać do przeczytania „Horimiyi” w całości, co zdecydowanie warto jest zrobić. Dlatego też polecam bardzo gorąco!

Recenzja opublikowana na moim blogu: http://ksiazkarnia.blog.pl/2017/07/05/horimiya-05-hero-daisuke-hagiwara/

CZAS ZMIAN

Piąty tom „Horimiyi” przynosi sporo zmian. Nie tylko jeśli chodzi o życie bohaterów (chociaż tych oczywiście także nie brakuje), ale także w samej mandze. Tym razem wszystkiego jest więcej, fabuła podzielona została na mniejsze epizody, a humor został tak zintensyfikowany, że nie mogłem przestać się śmiać. Wszystko to, w połączeniu z emocjami i świetną fabułą,...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Horimiya 5


Reklama
zgłoś błąd