Ostatnia prowokacja

Okładka książki Ostatnia prowokacja
Louise Lee Wydawnictwo: Czarna Owca Cykl: Florence Love (tom 1) literatura piękna
456 str. 7 godz. 36 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Florence Love (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Last Honeytrap
Wydawnictwo:
Czarna Owca
Data wydania:
2016-03-02
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-02
Liczba stron:
456
Czas czytania
7 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380151710
Tłumacz:
Aleksandra Wolnicka
Tagi:
Aleksandra Wolnicka
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,7 / 10
69 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
541
526

Na półkach:

Florence Love prowadzi agencję detektywistyczną, pomaga innym ludziom w różnych sytuacjach, szukaniu przyjaciół, sprawdzaniu kochanków, czy innych. Zatrudnia ją Alice, która chce sprawdzić, czy jej ukochany może ją zdradzić i czy mówi prawdę. Dziewczyna ma 10 dni, by rozwiązać sprawę. Nie zdaje sobie sprawy z tego jakie to może mieć konsekwencje. Po kilku dniach zbliża się do światowej skali wokalisty jazzowego i zaczyna czuć do niego miętkę. Florence wysyła jego dziewczynę na rajską wyspę, by ta mogła go omamić i sprawdzić. Kontaktują się ze sobą mailowo i w jednym z nich, główna bohaterka zachowała się bardzo nie odpowiedzialnie i napisała z ekscytacją, że nie może doczekać się kolejnego spotkania. Ale czy dojdzie do niego? Niespodziewane fakty utrudniają życie dziewczynie, a ta nie wie co ma na to poradzić i czy kontynuować swoją prowokację. Po kontrowersyjnej sytuacji decyduje się to przerwać. Co wydarzyło się, że dziewczyna przerwała swoją pracę?
Przeczytałam ją w jeden wieczór i nie bardzo wiem jak się zachować i co mam myśleć. Nie mogłam przez nią na początku przebrnąć, ale potem było już świetnie. Akcja toczyła się dynamicznie i szybko, mimo tego czytało się ją przyjemnie. Poczułam dużo emocji między innymi miłość, rozpacz oraz radość. Końcówka lektury lekko mnie zszokowała i miałam dużo myśli w głowie. To co rodziło się od strony Florence było słodkie jak jej zachowanie, nie chciała zepsuć związku swojej klientce, ale uczucie wzrastało. Cała lektura bardzo mi się podobała
Ocena 9/10.

Florence Love prowadzi agencję detektywistyczną, pomaga innym ludziom w różnych sytuacjach, szukaniu przyjaciół, sprawdzaniu kochanków, czy innych. Zatrudnia ją Alice, która chce sprawdzić, czy jej ukochany może ją zdradzić i czy mówi prawdę. Dziewczyna ma 10 dni, by rozwiązać sprawę. Nie zdaje sobie sprawy z tego jakie to może mieć konsekwencje. Po kilku dniach zbliża się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
955
562

Na półkach: ,

Książkę przeczytałam tylko dlatego, że czyta się ją szybko.

Niestety ale fabuły w niej mam wrażenie że nie było. Zamiast skupić się na tej prowokacji bardziej skupialiśmy się na życiu prywatnym głównej bohaterki, a raczej na tym jak próbuje rozwiązać zagadkę dotyczącą jej mamy. Książka mnie nudziła i czytając ją chciałam mieć to już za sobą.

Zdecydowanie mogę wam odradzić czytanie tej książki jak już to polecam przeczytać kontynuację od której zaczęłam co być może nie było dobrym wyborem i stąd moja taka ocena.

Książkę przeczytałam tylko dlatego, że czyta się ją szybko.

Niestety ale fabuły w niej mam wrażenie że nie było. Zamiast skupić się na tej prowokacji bardziej skupialiśmy się na życiu prywatnym głównej bohaterki, a raczej na tym jak próbuje rozwiązać zagadkę dotyczącą jej mamy. Książka mnie nudziła i czytając ją chciałam mieć to już za sobą.

Zdecydowanie mogę wam...

więcej Pokaż mimo to

avatar
201
38

Na półkach:

Zawiodłam się. Brak "humoru", akcja rozwleczona, nic zachwycającego...Szkoda.

Zawiodłam się. Brak "humoru", akcja rozwleczona, nic zachwycającego...Szkoda.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
554
553

Na półkach:

Praca prywatnego detektywa jest wypełniona różnymi, czasem nieprzewidywalnymi sytuacjami oraz zagrożeniami. Najlepiej opracować zasady, których przestrzeganie zapewnia nieco spokoju i komfortu psychicznego w całym tym chaosie. W taki sposób działa Florence Love. Jej mocną stroną są prowokacje i takie też otrzymuje kolejne zlecenie od Alice, dziewczyny sławnego wokalisty. Scot „Scat” Delaney ma nie tylko talent muzyczny, ale i wygląd powodujący szybsze bicie serca niejednej kobiety. Czy dotychczas niezawodne metody stosowane przez Florence podziałają na przystojnego muzyka? Czy dziesięć dni wystarczy, by sprostać zadaniu?

Louise Lee – pracowała jako nauczycielka geografii a następnie jako prywatny detektyw. Powieść o przygodach Florence Love stanowi pierwszą część cyklu o pani detektyw.

Rozpoczynając książkę oczekiwałam lekkiej, przyjemnej lektury z dozą humoru i taką też otrzymałam. Okazało się jednak, że powieść jest bardziej różnorodna. Poza zabawnymi perypetiami trzydziestotrzyletniej pani detektyw autorka poruszyła trudniejsze problemy, które przeplatają się w całej opowieści. Utrata bliskiej osoby, traumatyczne wspomnienia z dzieciństwa, brak zrozumienia. Wszystko to kształtuje charakter i ma wpływ na to, kim się jest i jak później postrzega się świat. Z pozoru powierzchowna lektura dotyka poważniejszych zagadnień. Ciężko ją jednoznacznie sklasyfikować, gdyż różnych wątków jest całkiem spory zestaw.

Główny wątek to praca pani detektyw. Jest to postać wyrazista, pełna kontrastów, słabostek, ale i mocnych stron. Bywa wrażliwa, jak też dosadna i bezlitosna. Jej przemyślenia często wywołują śmiech, Wykonując taki zawód nie można mieć zbyt miękkiego serca. Trzeba stworzyć własne zasady i starać się ich przestrzegać. Przeplatają się one podczas lektury jako tak zwany wstęp do sztuki prowokacji i dodają smaczku opowieści, która swoją drogą i tak jest dosyć zawiła. Główną bohaterkę można polubić lub nie, ale przyznać należy, że jest to silna kobieta, która poszukuje swojego miejsca i szczęścia. Kobieta po dwóch nieudanych, poważnych związkach i wielu innych doświadczeniach życiowych, które nauczyły ją zarówno pokory, jak i walki z przeciwnościami.

Na uwagę zasługuje też kreacja postaci Michaela – brata Florrie. Pisarka realnie nakreśliła jego historię oraz relacje między rodzeństwem. Oboje w różnym zakresie wymagają wsparcia i stają się dla siebie podporą. Michael bywa zabawny, wrażliwy i pomocny. Czasem wraz z siostrą prowadzi obserwacje, wychwytując wiele detali, które później mogą okazać się istotne. W książce znajdziecie całkiem rozpięty krąg postaci, do których należą między innymi: Sébastien, Alice, Maeve.

Autorka dobrze rozbudowała warstwę psychologiczną. Sposób jej prezentacji nie przytłacza, a raczej dostarcza informacji pozwalających na lepsze zrozumienie wydarzeń. Wiele działań ma swoje uzasadnienie w przeszłości, której elementy pojawiają się stopniowo w czasie lektury. Nie zawodzi także wątek kryminalny oraz zawirowania miłosne, stanowiące tło powieści. Całość składa się w ciekawą układankę, której wynik może zaskoczyć.

Książka „Ostatnia prowokacja” to wielowątkowa powieść, zabarwiona dużą porcją humoru. Charakterystyczne grono postaci, tych głównych i drugoplanowych dostarcza różnych, często skrajnych emocji. Bywa z uśmiechem, bywa bardziej mrocznie, bywa dosadnie, ale całkiem interesująco. Muszę przyznać, że mimo objętości książkę czyta się szybko i z zainteresowaniem.

http://ksiazki-moj-maly-swiat.blog.pl/2016/07/08/ostatnia-prowokacja-louise-lee/

Praca prywatnego detektywa jest wypełniona różnymi, czasem nieprzewidywalnymi sytuacjami oraz zagrożeniami. Najlepiej opracować zasady, których przestrzeganie zapewnia nieco spokoju i komfortu psychicznego w całym tym chaosie. W taki sposób działa Florence Love. Jej mocną stroną są prowokacje i takie też otrzymuje kolejne zlecenie od Alice, dziewczyny sławnego wokalisty....

więcej Pokaż mimo to

avatar
402
302

Na półkach: ,

Już sam tytuł jest w tym przypadku bardzo intrygujący, prawda? W dodatku ciekawy opis zachęcił mnie do poświęcenia swojego czasu "Ostatniej prowokacji".

Sama formuła wydawała mi się bardzo ciekawa. Która kobieta nie chciałaby się przekonać czy jej partner/mąż jest jej faktycznie wierny. A tu z taką ofertą przychodzi Florence. I faktycznie całość zaczynała się bardzo ciekawie. Wprowadzona w ten świat intryg, czułam się ogromnie zafascynowana działaniem tej komicznej machiny Z jednej strony poważna kobieta prowadząca równie poważny interes, a z drugiej dziewczyna bawiąca się w uwodzenie obcych mężczyzn. I choć początkowo, kiedy rozpoczynała się faza obserwacji "obiektu", było to bardzo ciekawe, to później rozpoczęła się równie nudna monotonia. Następnie Florence spotkała się ze Scottem. I tu znowu nastała fala zainteresowania fabułą. A potem stopniowo to malało. Nie ukrywam że tak zmienne stany bardzo mi przeszkadzały. I pomimo tego, że fabuła była faktycznie ciekawa, to uważam, że sporo straciła na tym fakcie, iż przy czytaniu moje zainteresowanie jak już wcześniej wspomniałam, ogromnie się wahało.

Całość ratowało zakończenie. Oczywiście nie zdradzę wam, jakie ono było, ale przyznać muszę że było chyba tym elementem z całej książki, który podobał mi się najbardziej. I wcale nie dlatego że moja przygoda z nią się kończyła. Było nie tylko ciekawe, ale i zaskakujące.

Głowna bohaterka, była według mnie bardzo ciekawą postacią. To nie tylko silna i stanowcza ale i bardzo pomysłowa i przebiegła. Nie raz jej decyzje mi się nie podobały, ale też i nie raz byłam pod wrażeniem jej pomysłów i intryg. Pozostałe postaci nie były już niestety tak charakterystyczne i wyraziste. Z jednej strony, to dobrze. Dzięki temu Florence jest tu na prawdę na głównym planie i dokładanie się tam zarysowuje. Z drugiej strony, chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej o innych postaciach. Ale nie można mieć wszystkiego.

Czy wrócę do tej książki? Bardzo wątpliwe. Faktycznie jest dobra do przeczytania na raz, ale jeśli miałabym to zrobić, wydaje mi się że męczyłabym się przy tym. Książka raczej skierowana do kobiet, powinna być przeczytana zdecydowanie przez nie.

Już sam tytuł jest w tym przypadku bardzo intrygujący, prawda? W dodatku ciekawy opis zachęcił mnie do poświęcenia swojego czasu "Ostatniej prowokacji".

Sama formuła wydawała mi się bardzo ciekawa. Która kobieta nie chciałaby się przekonać czy jej partner/mąż jest jej faktycznie wierny. A tu z taką ofertą przychodzi Florence. I faktycznie całość zaczynała się bardzo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
588
458

Na półkach: , , ,

Jeżeli ktoś nie przepada za brutalnym i krwistymi kryminałami pewnie jest kobietą za pewne spodobają mu się kryminały nieco lżejsze, bardziej kobiece, z dużą dawką dowcipu i kroplą romansu. Lubicie Stephanie Plum? To poznajcie Flo Love!



Florence Love to prywatny detektyw po trzydziestce, specjalistka w dziedzinie prowokacji. Bez problemu potrafi uwieść dużo młodszego/starszego mężczyznę, by zebrać dowody dla zaniepokojonej zdradami żony podejrzanego. Kobieta ma swoje zasady, których nigdy nie łamie. Do momentu. Gdy spotka na swojej drodze niezwykle przystojny cel, który okaże się być bardziej niedostępny i nieprzewidywalny niż pozostali, a i w sprawach rodzinnych wszystko zacznie się sypać, Flo będzie zmuszona podjąć nieodwracalne decyzje.

Ostatnia prowokacja to typowy kobiecy kryminał dla dojrzałych odbiorców, bliżej trzydziestki na karku niż piętnastki. Nie znajdziemy tu długich opisów i interpretacji zupy pomidorowej jawiącej się niczym krwisty zachód słońca nad kamienistym wybrzeżem, ale duże dawki humoru i niezwykle zadziorny język. Nie bez powodu polecam tę lekturę osobom dorosłym, bo wyrażenia i sceny często odnosić się będą do aspektów seksualnych. Do tego główna bohaterka, Flo, to prawdziwa kobieta z pazurem. Nie jest głupiutką dziewuszką, wykazuje się niezwykłą inteligencją, co i rusz podsuwa nam jakieś ciekawostki i anegdotki z zakresu psychologii, historii, polityki czy też prosto z Wikipedii. Niczym Sherlock nie traktuje miłości jako dar losu, a czystą biologię, tłumacząc nam, które narządy i układy są odpowiedzialne za pożądanie czy wybranie konkretnego partnera. Sprawia to, że przy Ostatniej Prowokacji nie stykamy się ani z typowym kryminałem, ani komedyjką romantyczną.

Bałam się, czy Louise Lee będzie rzeczywiście umiała zataić przed nami pewne tajemnice, bo dość często spotykam w literaturze sytuacje, gdy ukrywane są przed nami fakty, które dawno rozpracowaliśmy i nie możemy wyjść z szoku, dlaczego główna postać jeszcze tego nie ogarnęła. Tu jednak kiedy pojawia się nowy ślad, a w naszych głowach świta pewien pomysł, ten sam pojawia się w głowie Flo. Myśli tak jak my i nie występuje u nas znaczące klapniecie w czoło i westchniecie "Boże, jaka to tępa dziewoja". Do tego jesteśmy częścią historii, bo Pani Love wielokrotnie będzie zwracać się bezpośrednio do nas.

Przy Ostatniej Prowokacji naprawdę świetnie się bawiłam, a do tego nauczyłam się kilku ciekawostek z zakresu różnych nauk. Jeżeli macie ochotę na rozwiązywanie zagadek kryminalnych, ale bez dużych ilości płynącej krwi, jeżeli podobają Wam się opowieści tworzone przez Janet Evanovich, to z czystym sercem mogę polecić Wam tomik od Louise Lee. Zakończenie pozostawiło mnie z kilkoma pytaniami, na które odpowiedzi będę poszukiwać w tomie drugim, gdy już się ukaże. Jako ciekawostkę mogę Wam za to zdradzić, że BBC wykupiło prawa do przeniesienia Ostatniej Prowokacji na mały ekran. Jeżeli już czytaliście tę powieść, koniecznie dajcie znać, kogo obsadzilibyście w rolach głównych.

http://secret-books.blogspot.com/2016/05/przysiegam-ze-to-ostatnia-taka.html

Jeżeli ktoś nie przepada za brutalnym i krwistymi kryminałami pewnie jest kobietą za pewne spodobają mu się kryminały nieco lżejsze, bardziej kobiece, z dużą dawką dowcipu i kroplą romansu. Lubicie Stephanie Plum? To poznajcie Flo Love!



Florence Love to prywatny detektyw po trzydziestce, specjalistka w dziedzinie prowokacji. Bez problemu potrafi uwieść dużo...

więcej Pokaż mimo to

avatar
686
323

Na półkach: , , , , , ,

Powieść detektywistyczna i humor? Takie klimaty uwielbiam. Zwłaszcza, jeśli wątek detektywistyczny jest dobrze rozwinięty – za idealną zagadkę właśnie pokochałam czytać kryminały. „Ostatnia prowokacja” to idealne połączenie humoru i pracy detektywa: historia jest lekka, zabawna, a zajęcie głównej bohaterki wygląda niesamowicie intrygująco i wciąga od samego początku. I być może nie jest to wybitna powieść, ale została napisana w taki sposób, że nie sposób jej nie pokochać już od pierwszej strony…

Nie będę ukrywać, że historia spodobała mi się i to bardzo. Już od pierwszych stron można poczuć w niej lekkość i swobodę w przeczytanych zdaniach – widać, że autorka zdecydowanie podeszła do swojego pomysłu. Tak samo zdecydowanie wykreowała główną bohaterkę, Florence Love. To właśnie ona napędza całą tę historię. Jej nieprzeciętny charakter sprawia, że czytelnik śmieje się do rozpuku, a zarazem śledzi jej poczynania z niemałym zaangażowaniem. Lee postawiła na śmiały wizerunek swojej postaci: jest pyskata, czasem wręcz wulgarna, seksowna, bystra, a czasem nawet lekko złośliwa. Nie mamy tu jednak do czynienia z czymś, co nas zniesmaczy bądź zbulwersuje. Cała historia została utworzona w pewnych granicach, których autorka nie przekracza. Jest wyzywająco, ale bez żadnej przesady. Bo i tak ostatecznie okazuje się, że nie taka bohaterka straszna, na jaką wygląda. A do tego bezsprzecznie - od samego początku do końca - niezmiennie zabawna.

Na pierwszy rzut oka może się wydawać, że ta historia - lekka i zabawna – zakończy się romansem. Taki wniosek może się nasunąć po przeczytaniu opisu. Nie ukrywam, że trochę się tego obawiałam. Autorka jednak mile mnie zaskoczyła, bowiem na pierwszym miejscu postawiła pracę detektywistyczną Florence i jej potyczki na ścieżce kariery. Wplotła w tę historię nieco rodzinnych tajemnic i niewyjaśnionych spraw sprzed lat, przedstawiła ciepła relację głównej bohaterki z jej bratem… I proszę, powieść od razu wydaje się ciekawsza. Z jednej strony nieco ociepla to wizerunek zadziornej Florence, z drugiej zaś nadaje książce intrygujący wyraz, przez co po skończeniu lektury czujemy niedosyt. Nutka romansu też się znajdzie, ale w ilości, jaka nie przeszkadza a jedynie podkreśla urok, nie tyle bohaterki, co całej historii.

Mówiąc krótko: „Ostatnia prowokacja” to świetny wstęp do kolejnej ciekawej serii z udziałem nietypowej acz intrygującej postaci. Louise Lee udało się stworzyć historię, która niebywale wciąga, momentami naprawdę intryguje, a od pierwszej do ostatniej strony niezwykle rozbawia. Nie brakuje jej zwrotów akcji i niespodziewanych wydarzeń; każda postać wydaje się dobrze dogranym elementem powieści. Ale przede wszystkim, co będę podkreślać już zawsze, czyta się ją niezwykle miło. A jeszcze milej się ją wspomina. Serdecznie polecam!

Powieść detektywistyczna i humor? Takie klimaty uwielbiam. Zwłaszcza, jeśli wątek detektywistyczny jest dobrze rozwinięty – za idealną zagadkę właśnie pokochałam czytać kryminały. „Ostatnia prowokacja” to idealne połączenie humoru i pracy detektywa: historia jest lekka, zabawna, a zajęcie głównej bohaterki wygląda niesamowicie intrygująco i wciąga od samego początku. I być...

więcej Pokaż mimo to

avatar
712
161

Na półkach: , ,

Dałam sobie spokój po stu stronach. Nic się w zasadzie nie działo, zmęczyły mnie rozkminy bohaterki. Takie 'grzmoty babki pod pierzyną' ... Może kiedyś do niej powrócę i doczytam, ale nie mam wielkich nadziei, że będzie mi się chciało ;)

Dałam sobie spokój po stu stronach. Nic się w zasadzie nie działo, zmęczyły mnie rozkminy bohaterki. Takie 'grzmoty babki pod pierzyną' ... Może kiedyś do niej powrócę i doczytam, ale nie mam wielkich nadziei, że będzie mi się chciało ;)

Pokaż mimo to

avatar
872
113

Na półkach:

Całkiem fajny zabójca czasu.
Jest w porządku.

Całkiem fajny zabójca czasu.
Jest w porządku.

Pokaż mimo to

avatar
352
339

Na półkach:

Mam wrażenie, że opis kompletnie nie wpasowuje się w fabułę książki. Jestem nieco zawiedziona. Flo czasem wydawała mi się "upośledzona", a fabuła prowadzona na siłę.

Mam wrażenie, że opis kompletnie nie wpasowuje się w fabułę książki. Jestem nieco zawiedziona. Flo czasem wydawała mi się "upośledzona", a fabuła prowadzona na siłę.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ostatnia prowokacja


Reklama
zgłoś błąd