Siódme życie markiza de Sade

Okładka książki Siódme życie markiza de Sade
Jacques Ravenne Wydawnictwo: Książnica Seria: Z mroków przeszłości biografia, autobiografia, pamiętnik
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Seria:
Z mroków przeszłości
Tytuł oryginału:
(Les Sept vies du Marquis)
Wydawnictwo:
Książnica
Data wydania:
2016-03-02
Data 1. wyd. pol.:
2016-03-02
Język:
polski
ISBN:
9788324580866
Tłumacz:
Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Relikwia chaosu Éric Giacometti, Jacques Ravenne
Ocena 8,0
Relikwia chaosu Éric Giacometti, Ja...
Okładka książki Noc zła Éric Giacometti, Jacques Ravenne
Ocena 7,6
Noc zła Éric Giacometti, Ja...
Okładka książki Triumf ciemności Éric Giacometti, Jacques Ravenne
Ocena 6,8
Triumf ciemności Éric Giacometti, Ja...
Okładka książki Rytuał ciemności Éric Giacometti, Jacques Ravenne
Ocena 5,6
Rytuał ciemności Éric Giacometti, Ja...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,8 / 10
63 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
231
97

Na półkach:

"To nie mój sposób myślenia był
przyczyną mych nieszczęść,lecz
mentalność innych".

Markiz de Sade

Czytając książkę miałem wrażenie,że napisał ją sam de Sade.
Zachęcam do przeczytania.

"To nie mój sposób myślenia był
przyczyną mych nieszczęść,lecz
mentalność innych".

Markiz de Sade

Czytając książkę miałem wrażenie,że napisał ją sam de Sade.
Zachęcam do przeczytania.

Pokaż mimo to

17
avatar
343
338

Na półkach: ,

„Proszę mi wierzyć, to nie mój sposób myślenia doprowadził do mego nieszczęścia, lecz mentalność innych.”

Tak w istocie jest esencja życia Markiza de Sade. Już za życia miał tyle samo zwolenników, co zajadłych przeciwników. Dla niego nie istniało tabu, co jednych gorszyło, dla innych stanowiło mniej lub bardziej wyrafinowaną podnietę.

Jacques Ravenne w doskonały sposób kreśli portret Markiza de Sade i jakże wymowne jest motto na okładce książki, o którym wspominam powyżej. Postać markiza odmalowana jest na kartach tej książki w fascynujący sposób pokazując w tle przemiany polityczne i społeczne, jakie za życia de Sade miały miejsce we Francji. A przyznać trzeba, że działo się wiele.

50 twarzy pewnego pana budzi zachwyt, kina pękały w szwach i sądzę, że historia ta wkrótce się powtórzy. Jestem jednak przekonany, że tylko garstka śmiałków mogłaby z pełnym przekonaniem wskazać jego, jako prekursora sztuki zniewalania umysłu, ale też ciała. Choć przede wszystkim umysłu. Bez niego nie ma wzajemnej szczególnej relacji o znacznie bardziej emocjonalnym zakresie, niż otaczające nas wokół normalne życie.

Pełny tekst krótkiego spojrzenia na ten tytuł dostępny w poniższym linku:
https://internetowacela.blogspot.com/2019/01/jacques-ravenne-siodme-zycie-markiza-de.html

„Proszę mi wierzyć, to nie mój sposób myślenia doprowadził do mego nieszczęścia, lecz mentalność innych.”

Tak w istocie jest esencja życia Markiza de Sade. Już za życia miał tyle samo zwolenników, co zajadłych przeciwników. Dla niego nie istniało tabu, co jednych gorszyło, dla innych stanowiło mniej lub bardziej wyrafinowaną podnietę.

Jacques Ravenne w doskonały sposób...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
383
325

Na półkach: ,

Życie dworskie, intrygi, skrywane mniej lub bardziej romanse. Tematyka dla mnie bardzo pociągająca. Po świetnych "Kochanicach króla" mój wybór padł na powieść dotyczącą kontrowersyjnej postaci markiza de Sade (bynajmniej nie dla opisów scen seksualnych). W internecie spotkałam się z takimi określeniami książki jak fascynująca, wciągająca, itp. Osobiście nie dostrzegłam w niej żadnego z wymienionych określeń. Być może gdyby oddać temat w ręce innego pisarza to wyszłoby z tego coś zdecydowanie lepszego. Ot zwyczajna historia z gorszymi i lepszymi momentami. Przeważnie jednak nudnymi.

Życie dworskie, intrygi, skrywane mniej lub bardziej romanse. Tematyka dla mnie bardzo pociągająca. Po świetnych "Kochanicach króla" mój wybór padł na powieść dotyczącą kontrowersyjnej postaci markiza de Sade (bynajmniej nie dla opisów scen seksualnych). W internecie spotkałam się z takimi określeniami książki jak fascynująca, wciągająca, itp. Osobiście nie dostrzegłam w...

więcej Pokaż mimo to

14
Reklama
avatar
2493
1086

Na półkach: , , , , ,

Historia człowieka, którego życie nie było przeciętne. Pasja, często obsesja utworzyły z markiza postać szczególną.

Historia człowieka, którego życie nie było przeciętne. Pasja, często obsesja utworzyły z markiza postać szczególną.

Pokaż mimo to

3
avatar
257
21

Na półkach: , ,

Z przymrużeniem oka, ale swojego czasu czułam, że mogłabym napisać cały esej na temat markiza de Sade.

Mija dokładnie rok, jak skończyłam z markizem. Mam wrażenie, że całą tę książkę przeczytałam z jedną brwią uniesioną hen wysoko, a drugą nieustannie marszczoną, jakby uginaną przez dziesiątki dziwacznych pytań, gdzie na każde zaraz miałam co najmniej dwie, zupełnie sprzeczne, odpowiedzi.
Mija dokładnie rok, w międzyczasie przeczytałam kilka innych książek. Nie ukrywam, że nie pamiętam już dokładnie wszystkich życiowych zawirowań Donatiena. Ale ku mojemu zdziwieniu, jego postać przemyka gdzieś między moimi myślami przynajmniej raz w tygodniu.
Ten mężczyzna zapisał się w mojej pamięci (o zgrozo...?!).

Przyciągnął mnie tytuł, okładka i wzmianka o francuskim dworze, którym rok temu byłam zafascynowana wyjątkowo bardzo. Lubię wspominać, że sięgając po podobne pozycje, nie szukam tam suchych faktów historycznych, a intrygujących kreacji postaci, intryg, przepychu i tym podobnych spraw. Chcę czytać o kontrowersjach i tak zwanych dramach sprzed lat. Lubię skandale w pudrowanych perukach, bufiastych sukniach, diamentach i koronkowych rękawiczkach.

Osoba markiza jest, tak mniej więcej... wszędzie. Doszłam do takiego wniosku. A jednak nigdzie nie jest rzeczywiście wspomniana. Nie spotkałam się nigdy wcześniej z jego nazwiskiem. Podczas gdy przecież tyle razy wysłuchiwałam i o rewolucji francuskiej, i o idei libertariańskiej, i o nieszczęsnych stu dwudziesty dniach Sodomy. Ile razy słyszałam słowo "sadyzm"! Z dziwnych powodów nikt nie wspomniał o jakimś... de Sade.
Hm.
Po przeczytaniu książki pana Ravenne i przekopaniu tej części internetu, która kryje się pod nazwiskiem markiza, zaczęłam się zastanawiać, jak to możliwe, że nigdy nie zetknęłam się z tą postacią. Czy nauczyciel wspominający o nim zostałby oskarżony o demoralizację, czy po prostu uznaje się, że można spokojnie pominąć sobie jego istnienie i przejść przez i tak już burzliwy temat rewolucji bez dodatkowej porcji zbędnych pytań. Nie wiem.
W trakcie lektury ani razu nie nazwałam de Sade potworem, nie-człowiekiem, czymkolwiek takim - nie chciałam tego robić. Jeden z najbardziej poczytnych francuskich pisarzy swego czasu, szkalowany przez policję za każdy swój krok, kilkukrotnie unikający kary śmierci, wyjątkowo słynny więzień Bastylii.
Z czystym sumieniem stwierdzam, że nawet te praktyki seksualne nie zrobią z niego w moich oczach jakiegoś chorego człowieka, jako że mam wiele różnych podstaw i przeczuć, że gdyby tak przyjrzeć się życiu niejednego z mieszkańców Francji tamtych lat (jak nie tylko), znaleźć by można przygody o wiele bardziej wyszukane, z tym, że markiz lubił się wychylać. Nie od dziś wiadomo, że jego książki zagłębiały się w ludzki umysł, analizowały go. Wyciągały różnorakie wnioski. A przecież jasne jest, że mówienie głośno o takich rzeczach niekoniecznie jest mile widziane - po dziś dzień.

Myślę, że warto sięgnąć po tę książkę.
Myślę, że warto poznać markiza na własną rękę. Chociażby po to, by móc błysnąć zaskakującą ciekawostką w towarzystwie.

Z przymrużeniem oka, ale swojego czasu czułam, że mogłabym napisać cały esej na temat markiza de Sade.

Mija dokładnie rok, jak skończyłam z markizem. Mam wrażenie, że całą tę książkę przeczytałam z jedną brwią uniesioną hen wysoko, a drugą nieustannie marszczoną, jakby uginaną przez dziesiątki dziwacznych pytań, gdzie na każde zaraz miałam co najmniej dwie, zupełnie...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
1339
579

Na półkach:

Postać i twórczość "boskiego" markiza nie były zupełnie mi nieznane przed sięgnięciem po tę biograficzną powieść, którą wygrzebałem w jednej z bibliotecznych filii, powodowany(przyznaję się)tanim pragnieniem sensacji. Niewiele w niej jednak mnie zaskoczyło. Bo naprawdę można zacząć ziewać przy chłostaniu kolejnej prostytutki i przy kolejnych skandalach, które dziś już nie są takie szokujące jak dawniej. Najwięcej jednak informacji uzyskałem dzięki tej lekturze na temat działalności markiza de Sade'a w czasie rewolucji, nie spodziewałem się, że był on w tym czasie tak aktywny i korzystał z czegoś więcej niż zniesienie cenzury dla publikacji swoich dzieł.
Autor powieści, mistrz wolnomularstwa i znany we Francji autor thrillerów masońskich pokazał po prostu przyzwoite rzemiosło biograficzne tworząc rzecz znośną w czytaniu, ale niczym nie porywającą. A choćby sam pobyt markiza w zakładzie dla obłąkanych, tutaj ujęty w stosunkowo krótkim rozdziale "I kto tu oszalał" to temat dla niesamowitego dzieła. Ta książka nim nie jest.

Postać i twórczość "boskiego" markiza nie były zupełnie mi nieznane przed sięgnięciem po tę biograficzną powieść, którą wygrzebałem w jednej z bibliotecznych filii, powodowany(przyznaję się)tanim pragnieniem sensacji. Niewiele w niej jednak mnie zaskoczyło. Bo naprawdę można zacząć ziewać przy chłostaniu kolejnej prostytutki i przy kolejnych skandalach, które dziś już nie...

więcej Pokaż mimo to

53
avatar
595
180

Na półkach: ,

„To nie mój sposób myślenia był przyczyną mych nieszczęść, lecz mentalność innych” – autor tych słów, markiz Donatien Alphonse Francois de Sade stał się postacią legendarną. O nim samym i jego kontrowersyjnej twórczości powstało już wiele publikacji, zarówno sensacyjnych, jak i poważniejszych, naukowych. Trudno jednak uznać, że temat został omówiony już wystarczająco wyczerpująco, a wręcz przeciwnie – mimo tak dużej popularności życiorysu tego zdeprawowanego arystokraty, jego postać nie przestaje intrygować. Warto na przypadek tak szczególny spojrzeć nieco szerzej, by w pełni zrozumieć, co zdecydowało o jego sławie. Takim właśnie studium przypadku jest książka „Siódme życia markiza de Sade” Jacquesa Ravenne.

Cały tekst na stronie: http://www.kotwbookach.pl/2016/10/siodme-zycie-markiza-de-sade-jacquesa.html

„To nie mój sposób myślenia był przyczyną mych nieszczęść, lecz mentalność innych” – autor tych słów, markiz Donatien Alphonse Francois de Sade stał się postacią legendarną. O nim samym i jego kontrowersyjnej twórczości powstało już wiele publikacji, zarówno sensacyjnych, jak i poważniejszych, naukowych. Trudno jednak uznać, że temat został omówiony już wystarczająco...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
135
79

Na półkach: ,

Niestety to jest coś takiego jak ja po przeczytaniu kilku książek napisałbym i odcinał kupony z popularności danego autora ! Jednym słowem kiepska podróbka !Sam autor który jest użyty w książce na pewno nie był by zadowolony ! Ja polecam oryginalne dzieła :Donatien-Alphonse-François de Sade ! Reszta nie ma znaczenia ! ;)

Niestety to jest coś takiego jak ja po przeczytaniu kilku książek napisałbym i odcinał kupony z popularności danego autora ! Jednym słowem kiepska podróbka !Sam autor który jest użyty w książce na pewno nie był by zadowolony ! Ja polecam oryginalne dzieła :Donatien-Alphonse-François de Sade ! Reszta nie ma znaczenia ! ;)

Pokaż mimo to

10
avatar
49790
1933

Na półkach: ,

Dla znawców biografii de sade'anie ma tutaj zbyt wielu zaskakujących szczegółów czy zagadek. Niemniej jednak sam libertyn potraktowany został ulgowo, z sympatią, autor oddał też jego pełen sprzeczności charakter.
OstatniE lata Sade'a przeplatają sie z latami jego dzieciństwa. Dużą rolę w jego życiu odgrywa nienawistny szef paryskiej policji, całymi latami inwigilujący arystokratę i rejestrujący jego występki. Napoleon też nie darzył wzglęDami pisarza, który ostanie lata spędził w szpitalu dla umysłowo chorych. Zaiste musiał wykazać się żelazną wolą przetrwania i uporem, że w tak neisprzyjających okolicznościach nie stracił zmysłów.
Narrator pokazuje rozziew między pogłoskami, czarnym PR-em, jaki wpłynął na opinie o tym szczegónym rodzaju filozofa. Nieskrępowana względami moralności wyobraźnia podsuwała mu te wszelkie deprawacje i tortury niewinnych dziewcząt i chłopców, choć sam niekoniecznie uprawiał sadomasochistyczne praktyki.
W sumei ciekawa wersja jego losów. Autor przedstawia sprawę jego małżęństwa, dewocji jedynej córki, poczynania synów, z których zaden nie kwapił się wnioskować o uwolnienie ojca i zwrot dóbr.

Dla znawców biografii de sade'anie ma tutaj zbyt wielu zaskakujących szczegółów czy zagadek. Niemniej jednak sam libertyn potraktowany został ulgowo, z sympatią, autor oddał też jego pełen sprzeczności charakter.
OstatniE lata Sade'a przeplatają sie z latami jego dzieciństwa. Dużą rolę w jego życiu odgrywa nienawistny szef paryskiej policji, całymi latami inwigilujący...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
76
71

Na półkach: ,

Powieść czytało mi się bardzo przyjemnie :) Jednakże momentami gubiłam się we francuskich nazwiskach... Podobało mi się, że książka jest podzielona na krótkie rozdziały - zawsze można przerwać i nie tracić wątku.
Nie sądzę, żeby powieść powinny czytać młodsze dzieci - ale z drugiej strony wątpię, żeby chciały sięgnąć po tę książkę...
Mimo wszystko książkę serdecznie polecam :)

Powieść czytało mi się bardzo przyjemnie :) Jednakże momentami gubiłam się we francuskich nazwiskach... Podobało mi się, że książka jest podzielona na krótkie rozdziały - zawsze można przerwać i nie tracić wątku.
Nie sądzę, żeby powieść powinny czytać młodsze dzieci - ale z drugiej strony wątpię, żeby chciały sięgnąć po tę książkę...
Mimo wszystko książkę serdecznie polecam :)

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Jacques Ravenne Siódme życie markiza de Sade Zobacz więcej
Jacques Ravenne Siódme życie markiza de Sade Zobacz więcej
Jacques Ravenne Siódme życie markiza de Sade Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd