Hollywood

Okładka książki Hollywood
Charles Bukowski Wydawnictwo: Noir sur Blanc literatura piękna
250 str. 4 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Hollywood
Wydawnictwo:
Noir sur Blanc
Data wydania:
2016-01-21
Data 1. wyd. pol.:
1994-01-01
Data 1. wydania:
2002-01-01
Liczba stron:
250
Czas czytania
4 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373925304
Tłumacz:
Teresa Tyszowiecka-Tarkowska
Tagi:
Teresa Tyszowiecka-Tarkowska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Jak powstawała „Ćma barowa”?



1840 308 182

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
1814 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
358
181

Na półkach:

Gdzieś w książce główny bohater stwierdza, że czytelnicy powieści uwielbiają być szokowani i wyprowadzani z równowagi, co powoduje, że przechodzą ze skrajnej nienawiści do utajonej miłości, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Tak jest chyba ze mną i z Bukowskim, ponieważ po przeczytaniu jego pierwszej książki zarzekałam się, że nigdy więcej, a tymczasem sięgnęłam, jakby mimochodem, po "Hollywood" i obawiam się, że na tym nasz romans się nie skończy.
Gdzieś doczytałam, że autor naprawdę napisał scenariusz do filmu i te doświadczenia posłużyły mu do napisania tej książki - zaczęłam się zastanawiać ile z opisanych tu historii wydarzyło się naprawdę, ale stwierdziłam, że wolę nie wiedzieć.
Nie wiem co w nim takiego jest, ale na pewno czyta się świetnie - szybko, ale daje do myślenia. I jak na Bukowskiego była wulgarna i... "bukowska", ale w stopniu umiarkowanym, więc dobra na początek i jeśli ktoś miał przesyt po innych jego książkach.

Gdzieś w książce główny bohater stwierdza, że czytelnicy powieści uwielbiają być szokowani i wyprowadzani z równowagi, co powoduje, że przechodzą ze skrajnej nienawiści do utajonej miłości, nie zdając sobie nawet z tego sprawy. Tak jest chyba ze mną i z Bukowskim, ponieważ po przeczytaniu jego pierwszej książki zarzekałam się, że nigdy więcej, a tymczasem sięgnęłam, jakby...

więcej Pokaż mimo to

avatar
74
66

Na półkach:

A wracam sobie ostatnio do Bukowskiego, bo czemu by nie i muszę przyznać, że wraz z wiekiem i narastającym sentymentem coraz przyjemniej czyta mi się jego czasem brutalne, szowinistyczne, jakże dziś niepopularne opowieści, które ani trochę nie tracą wiarygodności. Są prawdziwe, walą w twarz i za to chłopa lubię!

A wracam sobie ostatnio do Bukowskiego, bo czemu by nie i muszę przyznać, że wraz z wiekiem i narastającym sentymentem coraz przyjemniej czyta mi się jego czasem brutalne, szowinistyczne, jakże dziś niepopularne opowieści, które ani trochę nie tracą wiarygodności. Są prawdziwe, walą w twarz i za to chłopa lubię!

Pokaż mimo to

avatar
149
57

Na półkach: , , ,

zdecydowanie dojrzaly bukowski. do hollywood podszedlem dlugo po poprzedniej pozycji- Kobiety, i musze przyznac ze bylem bardzo zaskoczony, jak niechec do spoleczenstwa przerodzila sie w apatie. nie jest to w zadnym wypadku zarzut, wrecz przeciwnie, bardzo mi sie podobal ten 'nowy' stonowany charles. nie jest to powiesc, ktora miala konkurowac chociazby z dostojewskim, ale tez nigdy nie miala taka byc (sami to odkryjecie w jednym z ostatnich wersow ksiazki). bukowski jest bardzo swiadom swojej sztuki, nie traktuje jej nigdy powaznie, a raczej jako sposob na szeroko rozumiane przetrwanie. fanom prozy charlesa nie trzeba polecac, laikom mozna, wielkim znawcom literatury tyklo by mogli powiedziec, ze czytali

zdecydowanie dojrzaly bukowski. do hollywood podszedlem dlugo po poprzedniej pozycji- Kobiety, i musze przyznac ze bylem bardzo zaskoczony, jak niechec do spoleczenstwa przerodzila sie w apatie. nie jest to w zadnym wypadku zarzut, wrecz przeciwnie, bardzo mi sie podobal ten 'nowy' stonowany charles. nie jest to powiesc, ktora miala konkurowac chociazby z dostojewskim, ale...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
242
69

Na półkach: ,

Sympatyczna opowieść o tym jak to jest być scenarzystą. Ciekawe spojrzenie na branżę filmową. Jak na Bukowskiego mało wulgarna.

Sympatyczna opowieść o tym jak to jest być scenarzystą. Ciekawe spojrzenie na branżę filmową. Jak na Bukowskiego mało wulgarna.

Pokaż mimo to

avatar
107
61

Na półkach:

Bardzo dobra , lecz napewno nie polecam jej jako pierwszej stycznosci z Bukowskim...fabula porsta opowiada o tym jak pisal scenariusz do filmu cma barowa... Mocne 7

Bardzo dobra , lecz napewno nie polecam jej jako pierwszej stycznosci z Bukowskim...fabula porsta opowiada o tym jak pisal scenariusz do filmu cma barowa... Mocne 7

Pokaż mimo to

avatar
346
346

Na półkach: , ,

"Hollywood", Charlesa Bukowskiego czekała na przeczytanie kilka lat. Wybrałam ją teraz za sprawą kwietniowej edycji wyzwania czytelniczego portalu LubimyCzytac.pl. Dopiero po zakończeniu książki dowiedziałam się (choć wyczuwa się to podczas lektury), że to książka autobiograficzna. Autor zmarł w 1992 w wieku 75 lat. Był amerykańskim poetą, powieściopisarzem, a także scenarzystą filmowym niemieckiego pochodzenia.

Hank Chinaski, 65-letni poeta i powieściopisarz, mieszkający w LA otrzymuje propozycję napisania swojego pierwszego w życiu scenariusza filmowego. Może napisać, o czym chce, bo zdaniem reżysera, cokolwiek, co wymyśli, stanie się wielkim filmem, przy którym wszyscy w Hollywood będą chcieli pracować.
Wkrótce scenariusz powstaje i dotyczy pijackiego prowadzenia się głównego bohatera. Jednak z nakręceniem filmu są same kłopoty. Szybko znajdują się producenci, ale nie chcą współpracować z ludźmi wybranymi przez reżysera. Potem pojawiają się kłopoty finansowe, mimo tego że duża część ekipy godzi się pracować "za grosze". Cudzysłów nie jest tu bez znaczenia, bo aktor grający głównego bohatera zarabia 750 razy więcej niż scenarzysta. Nie obywa się też bez kłopotów prawnych, a sam reżyser traci swoje dotychczasowe mieszkanie i jest zmuszony zamieszkać w slumsach w zachodniej części LA.

Scenariusz, o którym mowa w książce okazuje się być scenariuszem do filmu pt. "Ćma barowa" z Mickey Rourke i Faye Dunaway w rolach głównych. Filmu nie oglądałam i po przeczytaniu książki nie zamierzam tego zmieniać.
A to dlatego, że "Hollywood" wywołało we mnie same negatywne emocje.
Autor uwzględnił w książce wątek związany z cerkwią rosyjską. Nie wysilił się jednak na zrobienie dobrego researchu przed przystąpieniem do pisania 😒 Siadanie w ławkach? Konfesjonały? Ołtarz, do którego podchodzi kobieta? Czy autor był kiedykolwiek w cerkwi?! Ławki są nieliczne i umieszczone pod ścianami, bo nabożeństwa odbywają się w pozycji stojącej i ciągle się przemieszczają. W odróżnieniu od kościołów w cerkwiach nie ma konfesjonałów. Kobieta nie widzi ołtarza. Dostęp do niego mają wyłącznie mężczyźni-hierarchowie odprawiający nabożeństwa. Ołtarz jest oddzielony od części dla wiernych ikonostasem. Zatem kobieta nie tylko nie mogła do niego podejść, ale nawet go nie widzi!

Taki błąd już na początku zniechęcił do hollywoodzkiego światka, któremu nie tylko obca jest kultura bycia na co dzień, ale też wiedza powszechna, którą można posiąść, zaglądając do encyklopedii lub odwiedzając - w tym wypadku - cerkiew, bo były i są one dostępne dla zwiedzających.

Autor posługuje się bardzo prostackim i wulgarnym językiem. Poza tym nie polubiłam żadnego z bohaterów. Denerwował mnie ich sposób życia - nie mają pieniędzy na wynajęcie normalnego mieszkania, ale na alkohol i cygara nie szczędzą finansów. Główny bohater, alter ego Charlesa Bukowskiego, nie cierpi ludzi, ale mimo to bywa na każdym raucie. Nie ogląda filmów, a pisze scenariusz do jednego z nich. Na pytanie, co chce przekazać tym filmem, odpowiada, że nic. I ten amerykański styl kadzenia sobie i mówienia, że wszystko jest świetne i super, gdy w głębi duszy uważa się inaczej. Nic dziwnego, że ci ludzie są znużeni, depresyjni, z huśtawkami nastrojów - życie w hipokryzji musi mieć swoje konsekwencje.

Podobno twórczość Bukowskiego inspirowana była słabościami każdego człowieka. Nie zgadzam się z tym sformułowaniem - mam wrażenie, że nie miał nic wielkiego do przekazania, bo jego życie toczyło się wokół seksu i alkoholu, od którego był uzależniony i bez którego nie mógł funkcjonować. Spotkałam się też ze zdaniem, że pisał o niedoli pisarza. Jakiej niedoli?! Kupno domu w LA, kolejnego samochodu, skrzynek gatunkowego wina, whisky i innych alkoholi nie jest wizytówką niedoli. "Hollywood" napisał na pewno o frustracji człowieka przewrażliwionego na swoim punkcie, o człowieku, który nie chce i nie potrafi zapanować nad sobą, o człowieku, który w młodości na własne życzenie stał się wyrzutkiem społeczeństwa i trwał w marginesie społecznym, i wreszcie o człowieku, który z niechęci do ludzi wykreował się na outsidera, a w gruncie rzeczy łaknął kontaktu z nimi. Być może gdyby nie odpowiednia kobieta, która o niego zadbała, skończyłby swój żywot w rynsztoku.

Życie w Hollywood lat 80-tych okazało się być pełne sprzeczności, hipokryzji, szantażu, ale też opierało się na tworzeniu swoich siatek znajomości, przyklaskiwaniu tym, którzy mogli okazać się potrzebni i dogadzaniu wszelkim zachciankom.

Ewentualną lekturę poddaję pod rozwagę czytelnika.

"Hollywood", Charlesa Bukowskiego czekała na przeczytanie kilka lat. Wybrałam ją teraz za sprawą kwietniowej edycji wyzwania czytelniczego portalu LubimyCzytac.pl. Dopiero po zakończeniu książki dowiedziałam się (choć wyczuwa się to podczas lektury), że to książka autobiograficzna. Autor zmarł w 1992 w wieku 75 lat. Był amerykańskim poetą, powieściopisarzem, a także...

więcej Pokaż mimo to

avatar
173
160

Na półkach: ,

Uwielbiam Bukowskiego, a tę część zaliczam jako najlepszą książkę autora. Rzecz tyczy się kręcenia, w moim przekonaniu, bardzo dobrego filmu "Ćma barowa", w którym w rolę Buka wcielił się genialny Mickey Rourke. Bukowski miał nawet swój mały epizodzik w tym filmie: kamera uwieczniła go, siedzące przy barze z piwkiem w jednej ze scen. Finalnie Bukowski z filmu nie był zadowolony. Czepiał się szczegółów, chociażby takich jak to, że porządny alkoholik w barze nie zostawia dopitego piwa. :) Niemniej jednak film był bardzo dobry, a książka to majstersztyk w wykonaniu mistrza! Raz w roku trzeba przenieść się w tę dziką historię.

Uwielbiam Bukowskiego, a tę część zaliczam jako najlepszą książkę autora. Rzecz tyczy się kręcenia, w moim przekonaniu, bardzo dobrego filmu "Ćma barowa", w którym w rolę Buka wcielił się genialny Mickey Rourke. Bukowski miał nawet swój mały epizodzik w tym filmie: kamera uwieczniła go, siedzące przy barze z piwkiem w jednej ze scen. Finalnie Bukowski z filmu nie był...

więcej Pokaż mimo to

avatar
41
32

Na półkach: ,

Bukowskiego czytywało się w czasach licealnych, choć po latach wydaje mi się, że sięgnąłem po pozycję najgorszą z dostępnych - lepszą recenzję mógłbym wystawić "Faktotum" czy choćby "Zapiskom starego..." choć fabuł już nie pamiętam . Nie porwała, aczkolwiek niejednokrotnie zdobyłem się na uśmiech. Można poczytać w ramach luzu i odpoczynku od poważniejszych kwestii.

Bukowskiego czytywało się w czasach licealnych, choć po latach wydaje mi się, że sięgnąłem po pozycję najgorszą z dostępnych - lepszą recenzję mógłbym wystawić "Faktotum" czy choćby "Zapiskom starego..." choć fabuł już nie pamiętam . Nie porwała, aczkolwiek niejednokrotnie zdobyłem się na uśmiech. Można poczytać w ramach luzu i odpoczynku od poważniejszych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
371
202

Na półkach: ,

Pierwsza książka Bukowskiego, która mi nie podeszła.
Sporo chaosu, szczególnie na początku, przeskakiwania, sporo postaci, które ciężko mi zapamiętać za jakieś cechy szczególne.
Tylko kilka lepszych momentów.
Ciężko mi było tym razem się wczuć i wejść w ten świat, jednocześnie mając uśmiech na twarzy, no bo wiecie... Hollywood. Szczerze wierzę, że jest takie jak w tej książce - po prostu nie z mojego świata, :)

Pierwsza książka Bukowskiego, która mi nie podeszła.
Sporo chaosu, szczególnie na początku, przeskakiwania, sporo postaci, które ciężko mi zapamiętać za jakieś cechy szczególne.
Tylko kilka lepszych momentów.
Ciężko mi było tym razem się wczuć i wejść w ten świat, jednocześnie mając uśmiech na twarzy, no bo wiecie... Hollywood. Szczerze wierzę, że jest takie jak w tej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
13
13

Na półkach:

Pisanie scenariusza filmowego może być dobrym materiałem na książkę. Książka Bukowskiego jest krótka, co skądinad zrozumiałe: nie ma w niej wodolejstwa, bo leją się w niej mocniejsze trunki.

Pisanie scenariusza filmowego może być dobrym materiałem na książkę. Książka Bukowskiego jest krótka, co skądinad zrozumiałe: nie ma w niej wodolejstwa, bo leją się w niej mocniejsze trunki.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Charles Bukowski Hollywood Zobacz więcej
Charles Bukowski Hollywood Zobacz więcej
Charles Bukowski Hollywood Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd