Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków

Okładka książki Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków
Lisa Currie Wydawnictwo: Feeria Young popularnonaukowa
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
popularnonaukowa
Tytuł oryginału:
Me, You, Us
Wydawnictwo:
Feeria Young
Data wydania:
2016-02-17
Data 1. wyd. pol.:
2016-02-17
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788372295415
Tłumacz:
Maria Zalasa
Tagi:
Maria Zalasa zapiski wyobraźnia
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1179
1158

Na półkach:

Bardzo mi przykro, ale to nawet nie jest książka, to jakieś bazgrołki i pseudo-księga do uzupełniania, pozycja zupełnie nieinteresująca. Może to w zamierzeniu coś dla młodzieży? Zdarzyło mi się dostać to w wyjątkowo nieudanym prezencie (tak się dzieje, kiedy dostajesz książkę od kogoś, kto pisanego nie tyka, a wie, że Ty tak - zamiast kupić coś wartościowego, kupuje ci coś "fajnego"...)
Przepłacone kilkadziesiąt białych kartek, które można sobie wydrukować na komputerze, na nich teksty typu: tutaj nasza największa przygoda, tutaj nasza największa wpadka, tutaj nasze zdjęcia. Odniosłam wrażenie, że tyczy się to przyjaciół.
Żenada.

Bardzo mi przykro, ale to nawet nie jest książka, to jakieś bazgrołki i pseudo-księga do uzupełniania, pozycja zupełnie nieinteresująca. Może to w zamierzeniu coś dla młodzieży? Zdarzyło mi się dostać to w wyjątkowo nieudanym prezencie (tak się dzieje, kiedy dostajesz książkę od kogoś, kto pisanego nie tyka, a wie, że Ty tak - zamiast kupić coś wartościowego, kupuje ci coś...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
315
208

Na półkach: , ,

Mam 22 lata i jest to dla mnie fajna zabawa :) Na pewno pamiątka dla mnie i mojego chłopaka. To nie tylko zabawa, mogę dowiedzieć się czegoś więcej o moim ukochanym. Polecam każdemu. Najlepsze, że można się wyżyć, a ja uwielbiam się wyżywać kreatywnie i na papierze. Nie tylko dla par ! Dla przyjaciół/ek, dla rodzica i dziecka. Dla każdego :)

Mam 22 lata i jest to dla mnie fajna zabawa :) Na pewno pamiątka dla mnie i mojego chłopaka. To nie tylko zabawa, mogę dowiedzieć się czegoś więcej o moim ukochanym. Polecam każdemu. Najlepsze, że można się wyżyć, a ja uwielbiam się wyżywać kreatywnie i na papierze. Nie tylko dla par ! Dla przyjaciół/ek, dla rodzica i dziecka. Dla każdego :)

Pokaż mimo to

2
avatar
274
200

Na półkach: , ,

Ty i Twój najlepszy przyjaciel, ktoś z rodziny, druga połówka albo cała paczka znajomych i tysiąc pomysłów na minutę- oto, co jest potrzebne do ,,Książki wspólnych zapisków". A w niej znajdziecie mnóstwo zadań. Oto, co między innymi macie zrobić:

narysujcie Wasz wspólny pokój
wypiszcie swoje niezwykłe umiejętności
zaprojektujcie stroje na Halloween i tatuaże dla siebie nawzajem
zabawcie się we wróża Macieja i przepowiedzcie sobie przyszłość
To tylko namiastka tego, co znajdziecie w tej pozycji.
Jak więc zauważyliście, nie jest to zwykła książka. Jest to tak zwana ,,książka kreatywna". Ogółem jestem nastawiona do nich dość sceptycznie. Jakoś nie kręci mnie rysowanie, pisanie i cięcie książek. Nie bawi mnie wykonywanie zadań typu: ,,Wytnij i pokoloruj włosy" albo ,,Umieść tu plamę z ostatniej kolacji". Jest to dla mnie profanacja skarbu, jakim są książki. Zanim dostałam ,,JA, TY, MY", trochę się obawiałam, co odkryję w środku. Jednak potem moje wątpliwości zostały rozwiane. Zadania w książce Lisy Currie nie są banalnie proste. Aby je wykonać nie trzeba niszczyć książki, tylko wytężyć umysł i włączyć kreatywność oraz wyobraźnię. Wielką zaletą ,,Książki wspólnych zapisków" jest to, że można (a nawet trzeba) wypełniać ją z drugą osobą. To otwiera nas na kontakty międzyludzkie i integruje, najczęściej z przyjacielem. Dzięki ,,JA, TY, MY" można lepiej poznać swojego ,,BFF", rodzinę a nawet całą klasę. Zadania wymagają od nas wrócenia pamięcią do wspólnie przeżytych chwil oraz tworzenia całkiem nowych wspomnień. Jest to również świetny pomysł na przyjemne spędzenie czasu z drugim człowiekiem. Nie trzeba ślęczeć przed ekranem komputera lub telewizora. Tutaj potrzebny jesteś (jak to ujęła autorka w przedmowie) Ty i drugi Ty, by stworzyć coś oryginalnego i niepowtarzalnego. Mój egzemplarz zapełnia się kolorowymi wpisami i rysunkami. Część zadań będę mogła wykonać dopiero wtedy, gdy zobaczę się moją najlepszą przyjaciółką, która mieszka na drugim końcu Polski. Jednakże dotychczasowe polecenia wykonane razem przez Facebooka lub telefon pozwoliły nam dowiedzieć się więcej o sobie nawzajem. Dostarczyły nam również niesamowitej ilości dobrej zabawy, dzięki czemu jeszcze bardziej się do siebie zbliżyłyśmy.

Ty i Twój najlepszy przyjaciel, ktoś z rodziny, druga połówka albo cała paczka znajomych i tysiąc pomysłów na minutę- oto, co jest potrzebne do ,,Książki wspólnych zapisków". A w niej znajdziecie mnóstwo zadań. Oto, co między innymi macie zrobić:

narysujcie Wasz wspólny pokój
wypiszcie swoje niezwykłe umiejętności
zaprojektujcie stroje na Halloween i tatuaże dla siebie...

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
1180
193

Na półkach: , ,

Ot niepozorna żółta książeczka,
okładka niewinna, myślisz: „dla dziecka”.
Jednak gdy do środka nosek swój wsadzisz,
przepadniesz i nic na to nie poradzisz.
Plejada zadań do zrobienia w parze:
o czym ty, a o czym ja marzę,
co nas ostatnio rozśmieszyło,
„czemu to się już skończyło?”,
jakie są nasze super moce,
dlaczego zarywamy przez siebie noce,
nasz przepis bardzo specjalny,
instrukcja jak być -jak my- tak fajnym,
powiedzonka z których słyniemy,
i potrawy, które wspólnie jemy,
co na bezludną wyspę trzeba spakować,
w jakiej sprawie będziemy protestować,
trzy rzeczy, co do których się zgadzamy
i jakich nieoficjalnych sponsorów mamy…
Tych zadań jest ponad sto czterdzieści!
Sama nie wiem, gdzie to się wszystko mieści!
Zapewniona rozrywka, wspólne zbliżanie,
a z wielu wyzwań boków zrywanie.
Więc jeśli masz kumpla, dobrą kumpelkę,
córkę, męża, ciotkę singielkę,
to nie trać czasu na kolejną kawę,
tylko zafunduj im świetną zabawę.
Zrób sobie rachunek sumienia,
a po czasie zobacz, jak się zmieniasz.
My polecamy, teraz Wasza kolej!
Niech radość tryska jak z patelni olej! 😀

Opinia opublikowana na blogu: www.erpgadki.pl

Ot niepozorna żółta książeczka,
okładka niewinna, myślisz: „dla dziecka”.
Jednak gdy do środka nosek swój wsadzisz,
przepadniesz i nic na to nie poradzisz.
Plejada zadań do zrobienia w parze:
o czym ty, a o czym ja marzę,
co nas ostatnio rozśmieszyło,
„czemu to się już skończyło?”,
jakie są nasze super moce,
dlaczego zarywamy przez siebie noce,
nasz przepis bardzo...

więcej Pokaż mimo to

47
avatar
61
59

Na półkach: ,

Zacznijmy od okładki. Jest ona bardzo pozytywna i zachęcająca. Z wyglądu świetnie się prezentuje i pozytywnie nastraja. Jak wspominałam powyżej, że pierwszy raz w życiu spotkałam się z taką książką, że mogę po niej pisać, serio :) Moja radość była ogromna i od razu chciałam napisać kilka rzeczy z moim mężem, ale mój małżonek stwierdził, żebym najpierw zrobiła zdjęcia na bloga, a potem napiszemy tam swoje sekretne myśli. Tak więc uczyniłam i dlatego pokazuję Wam książkę bez zapisków, bo niektóre chcielibyśmy zachować tylko dla siebie :) Ogólnie książka zrobiła na mnie dobre wrażenie. Dzięki niej dużo możemy się dowiedzieć o sobie nawzajem i jakie myśli i pytania nam się kłębią w główkach, a na które nawet byśmy nie wpadli, żeby je zadać drugiej osobie. Myślę, że ta książka może być świetnym prezentem dla bliskiej osoby. Ciekawa jestem czy Wy lubicie takiego typu książki i czy same byście się skusiły na jeden egzemplarz?

Zacznijmy od okładki. Jest ona bardzo pozytywna i zachęcająca. Z wyglądu świetnie się prezentuje i pozytywnie nastraja. Jak wspominałam powyżej, że pierwszy raz w życiu spotkałam się z taką książką, że mogę po niej pisać, serio :) Moja radość była ogromna i od razu chciałam napisać kilka rzeczy z moim mężem, ale mój małżonek stwierdził, żebym najpierw zrobiła zdjęcia na...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
606
143

Na półkach: , ,

Mam w tej kwestii sporo do powiedzenia przede wszystkim dlatego, że dysponuję, teraz dysponuję już trochę mniej, sporą ilością temperamento. Masz cięty język, rzuciła mi polonistka w piątej bodajże klasie, co zbyłam wzruszeniem ramion. Często stawiam na swoim, łatwo zdania nie zmieniam i wykazuję zapędy przywódczo-rozkazujące – dzisiaj dzięki temu i Kill ‘Em All w uszach, łatwiej pisze mi się krytyczne akapity i niepochlebne recenzje. No ale mniejsza. Drobne sprzeczki, kłótnie i słowne przepychanki zdarzają się najbardziej wyrafinowanym kwiatom lotosu, to pewne. Najbardziej pokojowy człowiek na świecie może zostać wyprowadzony z równowagi, Stephen King pisał o kaznodziei, którego miotało na myśl o niesprawiedliwości losu, największego stoika wkurzy tradycyjne "MAREK NIGDY BY TAK NIE ZROBIŁ!". Czytam na forach "przyjaźń bez kłótni to nie przyjaźń" czy "kłótnie wzmacniają" i nie mogę się nie zgodzić – prędzej czy później któraś ze stron mocno to przekalkuluje, postawi się w odwrotnej sytuacji i wysnuje odpowiednie wnioski. Atmosfera wtedy może i jest nadal gęsta jest jak jogurt grecki, ale przynajmniej zmierza ku poprawie. W takich właśnie sytuacjach jak ta, warto może zaproponować, wyjść w propozycją stworzenia czegoś. Wspólnie.

Kiedy dostałam tę książkę byłam zaintrygowana. Bo z jednej strony podchodziła tematyką pod te, których raczej nigdy nie zrozumiem – książki do destrukcji, "to-nie-książki" – a z drugiej czułam, że okaże się czymś więcej, że jej potencjał od początku był na znacznie wyższym szczeblu. Książka, którą chcę Ci przedstawić nie jest jedną z tych do dziurawienia, zabierania z sobą pod prysznic, plamienia jej swoim obiadem – jej rola to właśnie wspólna praca. Pomaga zrozumieć, tworzyć fundament dobrej przyjaźni, daje szansę do lepszego się poznania i twórczego wypełnienia ciszy, być może – w trudnych sytuacjach – lub imprez, wspólnych weekendów. "Ja, Ty, My. Książka Wspólnych Zapisków" jest tym, co atmosferę rozluźni, wypełni swoim urokiem i zabawnymi poleceniami każdą minutę Waszego spotkania. Weź długopis, zrelaksuj się, baw się dobrze lub daj sobie chwilę namysłu, wróć pamięcią do dawnych lat, pogadaj z drugą osobą i poszukaj w głowie plików wspólnych wspomnień by przelać je na kartkę – tak niewiele stworzy tak wiele, zacieśni więzy, wyczaruje Waszą wspólną strefę, niezależnie jak dobrze się znacie. Wypełnij z rodzeństwem, z drugą połówką, weź tę książkę na rodzinny obiad i wróć z niepowtarzalną rodzinną pamiątką, podróżuj i zbieraj tu wspomnienia o nowych przyjaciołach lub usiądź z najlepszym kolegą i podróżuj w czysto sentymentalnym znaczeniu – opcji jest tak wiele, a efekt taki ogromny.

Wiele nie potrzebujesz – zacznij od długopisu. Kredki, mazaki, zestawy markerów są tu nieobowiązkowe, lecz jeśli chcesz koniecznie coś ekstra – użyj. Zeskanuj zdjęcia i zrób kolaże Waszych wspomnień na różnych stronach czy we wnętrzu okładki – tu zasady nie istnieją, poruszasz się jak w przestrzeni kosmicznej, jak w próżni: zupełnie wolny i bez ograniczeń – Twoja sprawa czy uzupełniasz po kolei czy jedziesz losowo. Klucza odpowiedzi też nie ma. Autorka za to, podsuwa masę genialnych pomysłów, takich jak przyklejenie do wewnętrznej strony okładki kopertę na drobne pamiątki, liściki miłosne i zdjęcia z fotobudek w centrach handlowych, czy po uzupełnieniu zapakowanie książki w papier do prezentów, obwiązanie wstążką i wrzucenie na spód szafy czy pod łóżko – kiedy będziecie mieć doła wystarczy odpakować i cieszyć się wesołymi wspomnieniami.

"Ja, Ty, My" może zrewolucjonizować regał z tym, co niegdyś drukowane było do niszczenia i deptania. Nie widzę wad – kiedy przeglądam i kartkuję tylko się uśmiecham. To urocze cudo, skłaniające to tysiąca refleksji, powrotów do dawnych czasów, zastanowieniem się, jak jest aktualnie. Uzupełnij ją z pozytywnym nastawieniem lub w ciszy, która nikomu nie przeszkadza, wyładuj napięcie po kłótni, daj po sobie znać, że żałujesz, wyrażasz skruchę. Kiedy wyjeżdżasz na studia czy w delegacje i oprócz kilometrów dzieli Was paraliżująca tęsknota – zapakuj w ładny papier i pozwól żeby przypominała, oczyściła atmosferę.

Mam w tej kwestii sporo do powiedzenia przede wszystkim dlatego, że dysponuję, teraz dysponuję już trochę mniej, sporą ilością temperamento. Masz cięty język, rzuciła mi polonistka w piątej bodajże klasie, co zbyłam wzruszeniem ramion. Często stawiam na swoim, łatwo zdania nie zmieniam i wykazuję zapędy przywódczo-rozkazujące – dzisiaj dzięki temu i Kill ‘Em All w uszach,...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
268
25

Na półkach: ,

Najlepsza książka dla dwojga
http://fluff-my-life-my-amazing-story.blogspot.com/2016/02/ja-ty-my-lisa-currie-informacje.html

Informacje szczegółowe :
tłumaczenie: Maria Zalasa
tytuł oryginału: Me, You, Us
data wydania:17 lutego 2016
liczba stron: 192
wydawnictwo: Feeria Young
cena z okładki: 29,90 zł

Kilka słów o fabule:
Puść wodzę fantazji, w tej książce to ty i druga osobą jesteście kreatorami. Nie ma tu żadnych zasad, sami decydujecie co i jak.
Moja opinia:
Nie masz pomysłu na prezent dla przyjaciela, a może chcesz spędzić z nim w czas w jakiś niezwykły i kreatywny sposób? W każdym z tych dwóch wypadków ''Ja, ty, my'' będzie idealnym rozwiązaniem. W tej książce fantastyczne jest to, że to właśnie my jesteśmy twórcami i tylko od nas zależy, jak wykonamy dane zadanie. Książka z pewnością jest ciekawym urozmaiceniem i świetną zabawą. Możemy przy niej powspominać stare, dobre czasy, pośmiać się lub pomarzyć. Przy wspólnym uzupełnianiu możemy poznać się lepiej, dowiedzieć się nowych faktów o sobie. W przyszłości Ja, ty, my może stać się świetną pamiątkom na stare lata.

Oprawa graficzna:
Polecenia są wykonanie ładnie i przejrzyście. Grafiki są proste, przez co mamy duże pole do popisu.

Komu może się spodobać ?
Idealna sprawa dla najlepszych przyjaciół, rodziny, znajomych niezależnie od wieku. Jeśli lubicie książki do samodzielnego uzupełniania ta spodoba wam się jeszcze bardziej, gdyż wypełniamy ją w dwie lub więcej osób.

Ocena:
8,5/10

Podsumowanie:
To było moje pierwsze spotkanie z tego typu książką, jednak pomysł i wykonanie spodobało mi się. Teraz będę uzupełniać ją z moimi przyjaciółmi i już nie mogę się doczekać, gdy skończę jej wypełnianie, i będę mogła w każdej chwili wrócić do tak wielu wspaniałych wspomnień.

Najlepsza książka dla dwojga
http://fluff-my-life-my-amazing-story.blogspot.com/2016/02/ja-ty-my-lisa-currie-informacje.html

Informacje szczegółowe :
tłumaczenie: Maria Zalasa
tytuł oryginału: Me, You, Us
data wydania:17 lutego 2016
liczba stron: 192
wydawnictwo: Feeria Young
cena z okładki: 29,90 zł

Kilka słów o fabule:
Puść wodzę fantazji, w tej książce to ty i druga...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
854
264

Na półkach: , ,

„Ja, Ty, My” to książka, której głównymi bohaterami jesteście właśnie Wy oraz Wasi przyjaciele. Wspólnie możecie dać się ponieść fantazji i świetnie się bawić uzupełniając kolejne ćwiczenia. To idealna pozycja dla kreatywnych osób, które mają ochotę pośmiać się w gronie przyjaciół. Choć moje zdolności plastyczne nie są na najwyższym poziomie, to i tak czerpałam mnóstwo radość z wykonywania kolejnych zadań. Ta książka to świetny sposób na poprawienie sobie humoru oraz wywołanie uśmiechu na twarzy. Jest coś niezwykłego w zapełnianiu pustych stron własnymi zwariowanymi pomysłami oraz gryzmołami. Mamy możliwość napisania własnej historii, która w moim przypadku z każdą następną stroną była coraz bardziej zabawna oraz zakręcona.

Podczas robienia niektórych ćwiczeń dowiedziałam się czegoś nowego o sobie oraz swoich przyjaciołach. Uzupełniona książka może być również świetną pamiątką i na pewno gdy otworzę ją za kilka lat, to będę miała wiele radości z jej ponownego czytania. Naprawdę nie spodziewałam się, że „Ja, Ty, My” aż tak bardzo mnie oczaruje. Możliwość projektowania własnego tatuażu, napisania dla przyjaciółki ciastka z wróżbą oraz narysowanie wspólnego portretu (co przy moich marnych zdolnościach musiało skończyć się ogromną dawką śmiechu z moich pięknych patyczaków) jest naprawdę niezwykła. Wraz z najbliższymi osobami możecie stworzyć coś niezwykłego, co będzie wspaniałą pamiątką Waszych zwariowanych pomysłów oraz wygłupów.

Książkę polecam naprawdę wszystkim! Wystarczy kilka kredek oraz flamastrów, by przez długi czas świetnie się bawić w gronie przyjaciół i na kilka godzin całkowicie oderwać się od rzeczywistości. Tak bardzo pochłonęły mnie niektóre zadania, że prawie cały weekend minął mi nie wiadomo kiedy. Książka jest również idealnym prezentem dla najbliższej osoby, która z całą pewnością doceni oryginalność oraz pomysłowość niektórych ćwiczeń. „Ja, Ty, My” gwarantuje ogromną dawkę śmiechu oraz dobrej zabawy. Zdecydowanie polecam! :))

„Ja, Ty, My” to książka, której głównymi bohaterami jesteście właśnie Wy oraz Wasi przyjaciele. Wspólnie możecie dać się ponieść fantazji i świetnie się bawić uzupełniając kolejne ćwiczenia. To idealna pozycja dla kreatywnych osób, które mają ochotę pośmiać się w gronie przyjaciół. Choć moje zdolności plastyczne nie są na najwyższym poziomie, to i tak czerpałam mnóstwo...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1448
457

Na półkach: , , ,

UWOLNIJ SWOJĄ KREATYWNOŚĆ!

"Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków" autorstwa Lisy Currie to nietypowe dzieło i hit, który z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom słynnego "Zniszcz ten dziennik". Jednak nie tylko. Osoby, które lubują się w kreatywnych zadaniach i osoby, które mają wiele przyjaciół również znajdą coś dla siebie w tej książce, gwarantuje ona bowiem świetną zabawę na kilka (naście) godzin.

Muszę przyznać, że nie mogłam i nadal nie mogę zadziwić się pomysłami Lisy Currie. Są naprawdę fajne, interesujące i gwarantują, że godziny spędzone "pracując" nad tą książką na pewno nie będą należały do zmarnowanych. Ja sama już to robię i efekty pokażę Wam już niebawem, gdy tylko je dopracuję. Można tutaj m.in znaleźć takie perełki jak: "Wymyślmy nasze własne święto narodowe", "Nasza najbardziej epicka rozmowa", "Najbardziej przydatna rada od ciebie dla mnie (i odwrotnie) czy "Jak bez siebie wytrzymujemy".

"Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków" zawiera wiele zadań, które trzeba wypełnić ze swoimi przyjaciółmi. Zadania te są naprawdę najróżniejsze, poziom trudności niektórych jest naprawdę zerowy, jednak są też takie zadania, które wymagają włożenia w nie trochę więcej czasu i kreatywności. Na jednej z pierwszych stron możecie zauważyć: "Opowieść o naszych początkach" i piękny zwój pergaminu do zapełnienia. Dawno, dawno temu... Nie obawiajcie się puścić wodze swojej wyobraźni! Kolejne zadanie to: "Drobne oznaki dorastania" lub moje ulubione z całej książki: "Mądre słowa, które niedawno powiedziałyśmy". Zdecydowanie mogę tutaj wpisać kilka cytatów, jeśli chcecie je zobaczyć, to napiszcie. W ogóle w oddzielnym poście planuję wkleić co nieco próbek kreatywności, jeśli chcecie oczywiście.

Nigdy wcześniej nie miałam do czynienia z taką książką."Zniszcz ten dziennik" raczej średnio mnie interesował, natomiast z "Ja, Ty, My..." mam całkowicie odwrotnie. Wiecie dlaczego? Już śpieszę tłumaczyć: dlatego, że można ją wspólnie uzupełnić z innymi osobami. Wspólnie i kreatywnie spędzić czas, nie marnując go siedząc przed komputerem. Nic tak nie buduje więzi międzyludzkich jak oryginalne sposoby na spędzenie wspólnego czasu.

"Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków" to jedyne tego rodzaju dzieło w Polsce. To książka, która wzbogaci Waszą kreatywność i w ogóle generalnie pozwoli ją Wam uwolnić. Pozwólcie sobie stworzyć coś fajnego razem ze swoimi przyjaciółmi, coś, co będziecie mogli wspominać przez długie lata. Zdecydowanie warto mieć tego rodzaju notes, bo stanowi on lepszą formę wpisów, które można przerabiać i tworzyć do woli. Kreatywne osoby nie będą się nudzić. A te mniej kreatywne (tak jak ja!) będą musiały po prostu włożyć w swoją książkę więcej wysiłku. Powodzenia!

(zdjęcia na blogu: www.mojeksiazkoweniebo.blogspot.com)

UWOLNIJ SWOJĄ KREATYWNOŚĆ!

"Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków" autorstwa Lisy Currie to nietypowe dzieło i hit, który z pewnością przypadnie do gustu wielbicielom słynnego "Zniszcz ten dziennik". Jednak nie tylko. Osoby, które lubują się w kreatywnych zadaniach i osoby, które mają wiele przyjaciół również znajdą coś dla siebie w tej książce, gwarantuje ona bowiem...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
928
135

Na półkach: , ,

Zacznę od tego, że pierwszy raz miałam do czynienia z taką książką... I nie bardzo wiem, jak ją zrecenzować. "Ja, Ty, My" Lisy Currie, to bowiem wspaniała historia, którą każdy może napisać po swojemu, a jej bohaterowie, to właściwie my sami plus kilka szczególnych dla nas ludzi.

Postanowiłam zabrać tę książkę do pracy, co było ryzykowne z mojej strony, ale cóż, raz się żyje. I cóż, pierwszego dnia zrobiła taką furorę, że nie wiem, kiedy nam zleciało tych 8h. Była 8:00, a zaraz potem 16:00 i zbieraliśmy się do wyjścia. To był jeden z najzabawniejszych dni odkąd zaczęłam tam pracę i to nie tylko dla mnie... Książkę nosiłam ze sobą przez następne dwa tygodnie i zdążyliśmy ją uzupełnić niemal całą. Wliczając w to nawet napisanie krótkiego opowiadania o naszych początkach – jestem dumna z tego tekstu! Wojownicze Dragonki rządzą! ;) Być może plastycznych zdolności nie mamy, ale nie można mieć przecież wszystkiego!

Najpiękniejsze w tym wszystkim jest to, że po uzupełnieniu tych kilkudziesięciu stron, to naprawdę Nasza książka. Nasza, bo tyko My prawdziwie zrozumiemy to, co zdecydowaliśmy się w niej ująć. I kiedy za parę lat znajdę ją na półce, otworzę i zobaczę to wszystko – z pewnością się uśmiechnę na wspomnienie tamtych dni, tamtych ludzi i tego, jak doskonale się bawiliśmy zapełniając jej strony nami samymi. Naszymi powiedzeniami, głupim żartami, które śmieszą tylko nas, dziwacznymi przyzwyczajeniami, tym, co w nas dobre i złe.

Wybierając swoich współpracowników na współautorów tej książki wiedziałam, że w takim towarzystwie będziemy się dobrze bawić i podołamy zadaniu. Nie sądziłam jednak, że wymusi to na nas tyle niespodziewanych tematów do rozmowy, że poznamy się dzięki niej jeszcze lepiej i polubimy bardziej. Ale tak się stało.

Podsumowując; książka "Ja, Ty, My" mnie pozytywnie zaskoczyła. Trochę się bałam, że ja i moi współpracownicy możemy być odrobinę za starzy na takie rzeczy, ale bardzo szybko zrozumiałam, że w każdym z nas wciąż się kryje małe dziecko głodne zabawy. A właśnie o zabawę w tym tytule chodzi.

I jako, że Master Team, którego jestem członkinią, bawił się cudownie, "Ja, Ty, My" dostaje od Nas ocenę: 10/10

----
http://vegaczyta.blogspot.com/2016/02/ja-ty-my-lisa-currie.html

Zacznę od tego, że pierwszy raz miałam do czynienia z taką książką... I nie bardzo wiem, jak ją zrecenzować. "Ja, Ty, My" Lisy Currie, to bowiem wspaniała historia, którą każdy może napisać po swojemu, a jej bohaterowie, to właściwie my sami plus kilka szczególnych dla nas ludzi.

Postanowiłam zabrać tę książkę do pracy, co było ryzykowne z mojej strony, ale cóż, raz się...

więcej Pokaż mimo to

41

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ja, Ty, My. Książka wspólnych zapisków


Reklama

Ciekawostki historyczne

Druga wojna światowa | 2022-05-26
Upadek Festung Kolberg
Liczba mieszkańców Kołobrzegu na przełomie lutego i marca 1945 r. wzrosła z 35 000 do nawet 85 000. Obrona Festung Kolberg była ich...
awatar
Soraya Kuklińska
Czytaj więcej
Od końca lutego obserwujemy, jak Ukraińcy walczą z Rosjanami. Dziś tworzą jedność. Czy zatem mowa o dwóch Ukrainach: Wschodniej i...
awatar
Piotr Janczarek
Czytaj więcej
Na jaki okres datowalibyście początek przemysłu wydobywczego w Ameryce Północnej? Ostatnie badania archeologiczne wskazują na to,...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-24
Belgica. Polarny survival
W 1897 roku statek Belgica wypłynął na ekspedycję naukowo-badawczą na Antarktydę. Dziś doświadczenia jego załogi przydają się w…...
awatar
Agnieszka Bukowczan-Rzeszut
Czytaj więcej
Niepełnosprawne dzieci wywożono do lasów pod pozorem „wycieczek”. Dorosłych mordowano drewnianymi pałkami lub strzałem w tył głowy....
awatar
Dariusz Kaliński
Czytaj więcej
XIX wiek | 2022-05-22
Katastrofa tunguska
30 czerwca 1908 roku nad Syberią miała miejsce potężna eksplozja. Do dziś nie wyjaśniono jej przyczyny. Co udało się ustalić na...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Historia najnowsza | 2022-05-21
Społeczność amiszów
Kojarzą się nam z mężczyznami noszącymi szerokie kapelusze, kobietami w długich, purytańskich sukniach, drewnianych konstrukcjach...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
W jednej z jaskiń w Laosie odnaleziony został ząb trzonowy, który prawdopodobnie należał do dziewczynki żyjącej być może nawet 164...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
Starożytność | 2022-05-20
Syrakuzja. Titanic starożytności
Syrakuzja zbudowana przez Archimedesa w III wieku p.n.e. była prawdziwym cudem techniki. Co stało się z największym statkiem...
awatar
Herbert Gnaś
Czytaj więcej
zgłoś błąd