Pnin

Okładka książki Pnin
Vladimir Nabokov Wydawnictwo: Muza Seria: Nabokov literatura piękna
222 str. 3 godz. 42 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Nabokov
Tytuł oryginału:
Pnin
Wydawnictwo:
Muza
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1987-01-01
Data 1. wydania:
1986-09-25
Liczba stron:
222
Czas czytania
3 godz. 42 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328700192
Tłumacz:
Anna Kołyszko
Tagi:
nabokov
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
597 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
355
32

Na półkach:

Odpocząłem w towarzystwie Timofieja. Nie porwał, ale za to umiejętnie wyciszył i uspokoił. Spokojny monotonny rytm opowieści był niczym powrót do przeszłości naszymi poczciwymi PKP . Nie trzeba fantastyki, żeby przedstawić alternatywną do naszej dzisiejszej rzeczywistość.
Bohater stworzyłby razem z Charliem Citine'em ciekawy duet. No i trzeba się będzie kiedyś wziąć za arcydzieło literatury rosyjskiej "Annę Karamazow" :)

Odpocząłem w towarzystwie Timofieja. Nie porwał, ale za to umiejętnie wyciszył i uspokoił. Spokojny monotonny rytm opowieści był niczym powrót do przeszłości naszymi poczciwymi PKP . Nie trzeba fantastyki, żeby przedstawić alternatywną do naszej dzisiejszej rzeczywistość.
Bohater stworzyłby razem z Charliem Citine'em ciekawy duet. No i trzeba się będzie kiedyś wziąć za...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
338
199

Na półkach: ,

Ujmująca rzecz. Nabokov zachwyca humorem, lekkością i stylem, a jego opowieść o zbawczej roli sztuki oraz ideałów układa się w mozaikę, która jest zarazem łamigłówką. Bardziej niż sławetne machinacje z narratorem, skądinąd wcale nie tak niespotykane, uderzył mnie jednak proces przedstawiania tytułowego bohatera i stopniowe, konsekwentne przesuwanie jego postaci z księstwa komedii do królestwa tragedii.
I tak właśnie w swej naiwności wyobrażałem sobie, że zrozumiałem tę powieść, dopóki pomieszczone w posłowiu rozważania Leszka Engelkinga na temat doniosłości wiewiórek oraz nękających je wiatrów nie zbiły mnie z tropu.

Ujmująca rzecz. Nabokov zachwyca humorem, lekkością i stylem, a jego opowieść o zbawczej roli sztuki oraz ideałów układa się w mozaikę, która jest zarazem łamigłówką. Bardziej niż sławetne machinacje z narratorem, skądinąd wcale nie tak niespotykane, uderzył mnie jednak proces przedstawiania tytułowego bohatera i stopniowe, konsekwentne przesuwanie jego postaci z księstwa...

więcej Pokaż mimo to

358
avatar
388
157

Na półkach: , , , ,

8/10
"Pnin" jest jedną z najbardziej znanych powieści Nabokova, głównie za sprawą faktu, że została napisana i wydana po wielkim sukcesie "Lolity" - ugruntował pozycję autora wśród najwybitniejszych pisarzy amerykańskich tego okresu. "Pnin" to jest utrzymaną w wyjątkowo lekkim (jak na Nabokova) tonie opowieść o nie do końca udanym życiu rosyjskiego imigranta w Ameryce.

Choć wciąż przeczytałem zaledwie kilka powieści Nabokova, z pewnością nie jest to najlepsze jego dzieło. Jest zbyt prostolinijne, a przy "Lolicie" wydaje się być milutką bajeczką o podstarzałym panu i jego tragikomicznych pomyłkach. Oczywiście, Nabokov nie byłby sobą, gdyby nie ukrył w tym drugiego dnia i swoistej gry z czytelnikiem. Autor bowiem postmodernistycznie podchodzi do instytucji narratora, pozornie nawiązując do XIX-wiecznego narratora auktorialnego, który posiada swoją własną osobowość, mimo że pozostaje z boku. Nabokov korzysta z tego tradycyjnego zabiegu, by w ostatnim rozdziale wywrócić wszystko do góry nogami, odsłonić kilka tajemnic i intrygę, która się czaiła gdzieś za plecami Timofieja Pnina.

Tematycznie opowieść jest częściowo autoironiczna (niektóre wpadki Pnina autor inspirował własnym roztargnieniem, z którego był znany jako wykładowca) i przedstawia niezadowalające życie rosyjskim imigrantów u boku Wuja Sama. Rosyjscy intelektualiści, choć posiadają często intratne posady na uniwersytetach oraz pokaźne rezydencje, żyją tęsknotą do wyidealizowanego obrazu Mateczki Rosji z wierszy Puszkina czy powieści Lermontowa, Turgieniewa i Tołstoja, przy tym czując głębokie rozczarowanie rewolucją i bolszewizmem, które wygnały ich za wielki ocean.

Mimo wszystko, "Pnin", choć niebywale przyjemny, nie zrobił na mnie większego wrażenia. Jasne, Nabokov wciąż doskonale pisze i nawet tak proste i zwyczajne sprawy jak mierzenie pulsu, gra w krykieta, kupowanie piłki futbolowej czy nawet mycie naczyń (sic!) potrafi opisać w tak ogromnie oryginalny sposób, że aż co kilkanaście stron zatrzymuję się, by chwilę popodziwiać kolejne ciekawe sformułowanie, inteligentne porównanie czy poetycką metaforę.

8/10
"Pnin" jest jedną z najbardziej znanych powieści Nabokova, głównie za sprawą faktu, że została napisana i wydana po wielkim sukcesie "Lolity" - ugruntował pozycję autora wśród najwybitniejszych pisarzy amerykańskich tego okresu. "Pnin" to jest utrzymaną w wyjątkowo lekkim (jak na Nabokova) tonie opowieść o nie do końca udanym życiu rosyjskiego imigranta w...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
792
12

Na półkach:

Wzruszające świadectwo życia imigranta,zagubionego w amerykańskim śnie.
Bardzo polubiłam tę pozycję i na pewno do niej wrócę.

Wzruszające świadectwo życia imigranta,zagubionego w amerykańskim śnie.
Bardzo polubiłam tę pozycję i na pewno do niej wrócę.

Pokaż mimo to

4
avatar
809
346

Na półkach:

Panie Nabokovie, to niesprawiedliwe. Zaczarowałeś i oczarowałeś mnie skutecznie szybko. Pokochałam profesora Pnina, a Ty szybko zakończyłeś tą znajomość. Chcę go więcej.

Panie Nabokovie, to niesprawiedliwe. Zaczarowałeś i oczarowałeś mnie skutecznie szybko. Pokochałam profesora Pnina, a Ty szybko zakończyłeś tą znajomość. Chcę go więcej.

Pokaż mimo to

9
avatar
986
593

Na półkach: ,

Nabokova raz lubię, raz nie. Jakoś tak się układa. Ale też nie znam go na tyle, żeby zbudować dom.
Pnin mnie trochę ubawił, jako fantastycznie skonstruowana fabuła niby osobnych historyjek o nauczycielu akademickim w nawiązaniu do słynnego kanonu uniwersyteckiej literatury amerykańskiej - czy jakikolwiek inaczej się ten nurt nazywa. Wiele powieści napisano w tym schemacie, a tu było świetnie bo na wysokim poziomie.

Nabokova raz lubię, raz nie. Jakoś tak się układa. Ale też nie znam go na tyle, żeby zbudować dom.
Pnin mnie trochę ubawił, jako fantastycznie skonstruowana fabuła niby osobnych historyjek o nauczycielu akademickim w nawiązaniu do słynnego kanonu uniwersyteckiej literatury amerykańskiej - czy jakikolwiek inaczej się ten nurt nazywa. Wiele powieści napisano w tym...

więcej Pokaż mimo to

23
avatar
983
353

Na półkach: , ,

Nabokov znów na najwyższych obrotach,przenosi nas w świat z pozoru nudnawy ,w którym nie dzieje się nic szczególnie interesującego,ale to tylko pozory,dzieje się bowiem "życie" głównego bohatera,może nie herosa w stylu hollywoodzkim,lecz zdecydowanie herosa w stylu czysto ludzkim,humanitarnym ,rozpatrywanym na płaszczyźnie wrażliwości na drugiego człowieka wraz z jego potrzebami,pragnieniami i innymi tęsknotami tak powszechnymi przecież zjawiskami duchowymi dla każdego śmiertelnika. Ta powieść Nabokova,nie należy do dzieł łatwych,czytana bez wnikliwości ,bez zagłębienia się w duszę głównego bohatera ,bez wczucia się w małomiasteczkowy klimat lat pięćdziesiątych Stanów Zjednoczonych ,nie da nam przystępu do siebie,nie otworzy się na nas w całej okazałości, ukazując nam skarby swego wnętrza,które jeśli już wejdziemy -powinniśmy delektować powoli,smakując i ceniąc ich niezwykłość i niepowtarzalność,tak zresztą jak w zdecydowanej większości dzieł Nabokova-wielkiego geniusza na niwie literackiej i nie tylko literackiej.Polecam

Nabokov znów na najwyższych obrotach,przenosi nas w świat z pozoru nudnawy ,w którym nie dzieje się nic szczególnie interesującego,ale to tylko pozory,dzieje się bowiem "życie" głównego bohatera,może nie herosa w stylu hollywoodzkim,lecz zdecydowanie herosa w stylu czysto ludzkim,humanitarnym ,rozpatrywanym na płaszczyźnie wrażliwości na drugiego człowieka wraz z jego...

więcej Pokaż mimo to

275
avatar
86
76

Na półkach:

Pozycja dla koneserów: groteska, ironia, tragikomedia w jednym. Niewiele się w tej książce dzieje; ot śledzimy wyrywkowo wydarzenia z życia poczciwego, acz roztargnionego Rosjanina, profesora slawistyki w USA. Biedy, poczciwy Pnin, który w przenośni i dosłownie szuka swojego kąta na ziemi, zwłaszcza że los ciągle rzuca mu kłody pod nogi. O ile na historyczne zawieruchy nie ma bohater wpływu, to o tyle niedostrzegalność absurdów w swoim życiu osobistym mogą budzić w czytelniku tylko politowanie. Pnin żyje sobie po prostu we własnym świecie, stara się przystosować do amerykańskich standardów, i choć jemu się wydaje, że wszystko idzie w dobrym kierunku, faktycznie zbierają się nad nim czarne chmury.
Pod względem narratologicznym świetnie napisana powieść, przemyślana kompozycja i doskonała kreacja głównego protagonisty. Mnie jednak w pewnym momencie zaczęła nużyć.

Pozycja dla koneserów: groteska, ironia, tragikomedia w jednym. Niewiele się w tej książce dzieje; ot śledzimy wyrywkowo wydarzenia z życia poczciwego, acz roztargnionego Rosjanina, profesora slawistyki w USA. Biedy, poczciwy Pnin, który w przenośni i dosłownie szuka swojego kąta na ziemi, zwłaszcza że los ciągle rzuca mu kłody pod nogi. O ile na historyczne zawieruchy nie...

więcej Pokaż mimo to

85
avatar
881
135

Na półkach: ,

Niepozorna, niezbyt długa, z wyglądającą na konwencjonalną fabułą książka Nabokova, napisana zaraz po głośnej „Lolicie”, to historia tytułowego profesora Timofieja Pnina, wykładowcy na fikcyjnym prowincjonalnym amerykańskim uniwersytecie Waindell, niemłodego już, łysego jak kolano, nieforemnie zbudowanego, a jednak sympatycznego człowieka, który — jak każdy z nas — nosi w sobie bagaż życia, kilka walizek przeszłości. Ów bagaż, a dokładnie przeszłość, którą symbolizuje, jest ukrytą konstrukcją powieści. To ona wyłania się, jeśli dokładniej przyjrzeć się opisywanym przygodom Pnina. Powieść składa się z siedmiu rozdziałów, które opowiadają jakiś skrawek życia Pnina, każdy stanowi odrębną całość, a wszystkie łączą się w całość, która nie tyle co opowiada o Pninie, ile charakteryzuje go. Przy okazji Nabokov portretuje swą nową ojczyznę, uniwersyteckie środowisko, a z jej pośrednictwem charaktery przyjazne bądź nieprzyjazne wobec Pnina. Żywot Pnina w Waindell nie jest sielanką. Profesor w ciągu dziewięciu lat swej profesury kilka razy zmienia miejsce zamieszkania, głównie ze względu na nieprzyjazne hałasy za oknem, które nie pozwalają mu skupiać się na pracy naukowej. Rektor Hagen jest przychylny poczciwemu Pninowi, ale dziekan anglistyki Cockerell to największy parodysta Pnina. Pnin zresztą sam wystawia się na kpiny, ustawicznie przekręcając angielskie wyrazy. Życie Pnina tego podstawa fabularna książki, przeszłość to jej pierwsze dno. Drugim dnem jest podatność człowieka na ironiczne zdarzenia losowe. „Pnin” jest dosłownie obficie wypełniony takimi groteskowymi przeciwnościami losu, którym profesor Pnin musi stawiać czoła, przyjmowanymi najczęściej bez złości, z godnością, a nawet z rodzajem nieświadomej wyższości, co nie zmienia faktu, że Pnin jedzie w niewłaściwym pociągu, a to pociąga za sobą realne w skutkach konsekwencje. Drugie i trzecie dno mają ze sobą wiele stycznych punktów. Narrator książki, dawny kolega Pnina, czemu ten zaprzecza (ze względu na jego wszechmocną wiedzę na temat Pnina, szczególnie na temat zdarzeń mających miejsce w czasie wyprzedzającym jego przyjazd do Waindell, to moim zdaniem alter ego samego Nabokova), na początku ostatniego rozdziału opisuje początki swej znajomości z Pninem; otóż do oka wpada mu pył węglowy i zostaje zawieziony do okulisty, którym jest ojciec Pnina. Ta, mają się spotkać, lub nie, w zależności od tego, kto co pamięta lub pamiętać chce. I tu następuje fragment, który jest kluczem do „Pnina”: „Co to była za błogosławiona ulga, gdy delikatny doktor małym instrumentem przypominającym pałeczkę do bębna elfa wyjął z mojego oka drażniący czarny atom! Ciekawe, gdzie ów pyłek jest teraz? Prozaiczna, szalona prawda każe bowiem wierzyć, że on musi gdzieś istnieć” (V. Nabokov „Pnin”, Warszawa 1987, przełożyła Anna Kołyszko). Tak, gdzieś muszą być te uwierające człowieka pyłki węglowe przeszłości, te drobne zdarzenia, wszystkie chwile, tak samo, jak pyłek wyjęty z oka.

Niepozorna, niezbyt długa, z wyglądającą na konwencjonalną fabułą książka Nabokova, napisana zaraz po głośnej „Lolicie”, to historia tytułowego profesora Timofieja Pnina, wykładowcy na fikcyjnym prowincjonalnym amerykańskim uniwersytecie Waindell, niemłodego już, łysego jak kolano, nieforemnie zbudowanego, a jednak sympatycznego człowieka, który — jak każdy z nas — nosi w...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
756
85

Na półkach: ,

Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że z rosyjskimi pisarzami coś mi jednak nie po drodze.
Może i książka jest literackim majstersztykiem, ale cóż, mnie nie zaintrygowała. Nieporadny Pnin z początku mógł zdawać się uroczym, pod koniec jednak zastanawiało, jak on przeszedł swe życie dotąd. Jest jednak plus, skoro Pnin dał radę to wielu z nas z życiem tez sobie poradzi.
Książka zła nie była, jednak nie przewiduję powrotu do niej, dobrze było jednak zapoznać się z kolejnym klasykiem.

Powoli zaczynam dochodzić do wniosku, że z rosyjskimi pisarzami coś mi jednak nie po drodze.
Może i książka jest literackim majstersztykiem, ale cóż, mnie nie zaintrygowała. Nieporadny Pnin z początku mógł zdawać się uroczym, pod koniec jednak zastanawiało, jak on przeszedł swe życie dotąd. Jest jednak plus, skoro Pnin dał radę to wielu z nas z życiem tez sobie...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Vladimir Nabokov Pnin Zobacz więcej
Vladimir Nabokov Pnin Zobacz więcej
Vladimir Nabokov Pnin Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd