Krypta Hindenburga

Okładka książki Krypta Hindenburga
Krzysztof Beśka Wydawnictwo: Oficynka Cykl: Tomasz Horn (tom 2) Seria: ABC kryminał, sensacja, thriller
444 str. 7 godz. 24 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Cykl:
Tomasz Horn (tom 2)
Seria:
ABC
Wydawnictwo:
Oficynka
Data wydania:
2015-12-07
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-07
Liczba stron:
444
Czas czytania
7 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788364307768
Tagi:
Literatura polska thriller historyczny Warmia Mazury dziennikarze Hindenburg
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
6,6 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
74
74

Na półkach:

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony ciekawy temat, fajne retrospekcje, z drugiej strony pogmatwana fabuła i ciężko się czytało tą powieść. Mimo to warto ją przeczytać.

Mam mieszane uczucia po przeczytaniu tej książki. Z jednej strony ciekawy temat, fajne retrospekcje, z drugiej strony pogmatwana fabuła i ciężko się czytało tą powieść. Mimo to warto ją przeczytać.

Pokaż mimo to

avatar
134
33

Na półkach:

Pan Samochodzik bis.

Pan Samochodzik bis.

Pokaż mimo to

avatar
883
642

Na półkach:

Krypta Hindenburga to druga książka z dziennikarzem Tomaszem Hornem w roli głównej. Ponownie akcja powieści ma swoją akcję na Warmii i Mazurach a główną osią historii jest mauzoleum Paula von Hindenburga która skrywa pewien sekret. Zimą 1945 r. wycofujące się oddziały niemieckie przed ofensywą Armii Czerwonej wysadziły mauzoleum marszałka Hindenburga i zabrano stamtąd nie tylko trumny ze szczątkami dowódcy lecz także tajemniczą skrzynię.
Trzeba przyznać że dziennikarz Horn ma już spore doświadczenie w rozwiązywaniu historycznych zagadek jak i szczęście do pięknych kobiet które to mu towarzyszą podczas ich rozwiązywania. Tym razem towarzyszyć będzie mu młoda vi seksowana niemiecka policjantka polskiego pochodzenia, Joanna Kolse. W międzyczasie dowiaduje się, że jego szkolny kolega, obecnie europoseł został uwikłany w morderstwo ukraińskiej prostytutki. W zaskakujący sposób wszystkie wydarzenia zaczynają się toczyć wokół ukrytej tajemniczej skrzyni z końca wojny.
Jak to w tego typu książkach sporo się dzieje. Mamy pościgi, porwanie, morderstwa i niszczenie cennych zabytków i zaskakujące zwroty akcji. Po raz kolejny autor zastosował sposób podawania miejsc akcji w postaci długości i szerokości geograficznej co raczej mi do końca nie odpowiadało i raczej nie sprawdzałem z taką dokładnością ich lokalizacji jak miało to miejsce w pierwszej części. Sam wątek historyczny był bardzo ciekawy a umiejscowienie akcji w 1944 roku, zimową porą zdecydowanie się sprawdził. Wątek ten zdecydowanie się tutaj sprawdził i jest sporym atutem tej książki. Jeśli lubicie książki przygodowe z wątkami kryminalnymi oraz tłem historycznym to jest to zdecydowanie lektura dla Was. Dużo się dzieje więc na nudę miejsca nie ma.

Krypta Hindenburga to druga książka z dziennikarzem Tomaszem Hornem w roli głównej. Ponownie akcja powieści ma swoją akcję na Warmii i Mazurach a główną osią historii jest mauzoleum Paula von Hindenburga która skrywa pewien sekret. Zimą 1945 r. wycofujące się oddziały niemieckie przed ofensywą Armii Czerwonej wysadziły mauzoleum marszałka Hindenburga i zabrano stamtąd nie...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
824
190

Na półkach: , ,

Krzysztof Beśka bardzo pozytywnie zaskoczył mnie pierwszą częścią przygód Tomasza Horna. Kryminał, z bardzo mocnym akcentem historycznym, i potężną dawką przygodowego uderzenia, obudził we mnie nostalgię do czasów mojej młodości. Także, z olbrzymią radością sięgnąłem po drugi tom opowieści o Panu dziennikarzu. Czy i tym razem porwał mnie wir przygody?? Przekonajmy się.

Podczas wycieczki niemieckich emerytów do Polski, jeden z nich zostaje zamordowany. Do zbadania przyczyny jego śmierci zostaje wydelegowana Pani policjant Joanna Klose. Tymczasem Tomasz Horn stara się pomóc swojemu przyjacielowi, europosłowi Bogdanowi Sikorskiemu, oskarżonemu o morderstwo. Na dokładkę, zostaje skradziony posąg lwa sprzed olsztyńskiego ratusza. Wydawać się może, że ktoś chce odkryć tajemnicę, której korzenie sięgają okresu międzywojennego...

Ahoj przygodo! - chciałoby się krzyknąć, rozpoczynając czytanie, a tu niespodzianka. "Krypta Hindenburga" jest bowiem pełnokrwistym kryminałem, z historyczną tajemnicą w tle oraz kapką politycznych klimatów. Autor wprowadza do opowiadanej historii sporo wątków, które mieszają mocno w głowie czytelnika, nie pozwalając mu za szybko odkryć co i jak. Świetnie prezentuje się para antagonistów. Święcki i Pleban. Cały czas miałem przed oczami Gruchę i Freda, z komedii "Chłopaki Nie Płaczą". Fragmenty z ich udziałem uważam, za jedne z najlepszych w całej powieści. Szkoda, że trochę gorzej prezentuje się reszta bohaterów. Tomasz Horn mam wrażenie, że mimo, iż jest główną postacią, to tak naprawdę jest gdzieś cały czas obok całej historii. Joanna, jego nowa "partnerka", jak dla mnie była osobą mocno irytującą. Wielokrotnie łapałem się na myśleniu, że w sumie to jakby coś jej się stało, to na pewno bym nie rozpaczał. Muszę również wspomnieć o Ewie Rimmel. Sprowadzenie jej osoby do postaci drugoplanowej mocno mnie zasmuciło. W sumie jakby nie patrzeć, to ona wprowadzała w pierwszym tomie duży pierwiastek literatury przygodowej, którego w tej części zabrakło.

Ale żeby nie było, że się tylko czepiam. Po raz kolejny muszę pochwalić świetny styl autora oraz historyczny research, który w tej części był odpowiednio wyważony i nie wprowadzał niepotrzebnych dłużyzn.

Podsumowując, drugi tom cyklu wypada według mnie troszkę słabiej od pierwszego. Gdzieś uciekła ta cała przygodowa otoczka, która urzekła mnie podczas czytania "Ornatu". Ale mimo wszystko to jednak kawał niezłej literatury kryminalnej, w sam raz na nadchodzące jesienne wieczory.

Krzysztof Beśka bardzo pozytywnie zaskoczył mnie pierwszą częścią przygód Tomasza Horna. Kryminał, z bardzo mocnym akcentem historycznym, i potężną dawką przygodowego uderzenia, obudził we mnie nostalgię do czasów mojej młodości. Także, z olbrzymią radością sięgnąłem po drugi tom opowieści o Panu dziennikarzu. Czy i tym razem porwał mnie wir przygody?? Przekonajmy się....

więcej Pokaż mimo to

avatar
3035
1334

Na półkach: , ,

Drugie spotkanie z dziennikarzem Tomaszem Hornem i jakże udane! Muszę przyznać, że „Krypta Hinderburga” podobała mi się bardziej niż rozpoczynający serię „Ornat z krwi” może dlatego, że akcja przeniosła się na znane mi tereny – czyli Warmię i Mazury. To bardzo miłe czytać o miejscach, w których się codziennie bywa, ma się tam znajomych, a jednocześnie autor wjechał mi trochę na ambicję, bo o opisanych wydarzeniach wcześniej nigdy nie słyszałam, choć wydarzyły się tak niedaleko od mojej Ostródy. Trzeba to będzie nadrobić i osobiście odwiedzić wspomniane miejsca. Tak jak i w pierwszej części nie zabraknie tu łamigłówek do rozwiązania, pościgów, porwań i morderstw. We wszystkie oczywiście zostanie wplatany nasz bohater Tomasz.

Akcja dzieje się tutaj rok po wydarzeniach opisanych w „Ornacie z krwi”. Dziennikarz Tomasz Horn ponownie jest na urlopie i spotykamy go w Olsztynie. Czeka na spotkanie z tajemniczą osobą, lecz ona się nie pojawia. Tymczasem jego przyjaciel europoseł zostaje wplątany w morderstwo ukraińskiej prostytutki. Tomasz nie wierzy w jego winę i postanawia to udowodnić. W tym samym czasie na ziemiach Warmii i Mazur przebywa niemiecka wycieczka, wydawałoby się, że emeryci nie mogą paść ofiarami zbrodni, lecz niestety ginie jeden z uczestników. W wyniku splotu wydarzeń Tomasz zawiera układ z niemiecką policjantką Joanną Klose. Sprawa gmatwa się w momencie, gdy ginie kamienny lew dłuta Pietrobellego. Wszystko wskazuje na to, że tropy śledztwa powiązane są z mauzoleum Paula von Hinderburga. W 1941 roku razem z trumnami marszałka i jego żony pochowano coś jeszcze. Co to było i komu zależy na tym tajemniczym artefakcie?

Co mają wspólnego: niemiecka tajna broń V1, formacja 36 Dywizji Grenadierów SS "Dirlewanger" oraz Bursztynowa Komnata z Warmią i Mazurami? Tego na pewno Wam tutaj nie zdradzę, ale powiem Wam, że warto się o tym przekonać samemu. Ta książka to jedna wielka przygoda, przez którą z zaciekawieniem się przyjemnie płynie. To, co ponownie rzuca mi się w oczy w książkach Beśki, to uwielbienie dla historii. Wyraźnie widać, że to jest konik autora, podchodzi do niej z ogromnym szacunkiem i w prosty sposób przekazuje wszystkie informacje czytelnikowi, nie ma możliwości, by się tymi danymi znudzić, możemy jedynie naszą wiedzę pogłębić i samemu zacząć też szukać informacji na temat tych zawartych w książkach. Ponownie jak w pierwszej części autor przeplata nam fabułę – wątek kryminalny – właśnie takimi ciekawostkami z przeszłości i tym razem wyszło to autorowi zdecydowanie płynniej.

„Krypta Hinderburga” to nie lada gratka dla osób, które kochają kryminały z wątkiem historycznym. Krzysztof Beśka wie, jak utrzymać czytelnika w napięciu i co chwila podsuwa nam nowe fakty, tworzy interesujących bohaterów, którzy mają utrudnić dotarcie do prawdy. Nudy tutaj nie będzie, bo trup będzie kładł się gęsto, będą też porwania, a wszystko to dzięki dobrze zorganizowanej grupie przestępczej, której bardzo zależy na jednym przedmiocie. Jakim i gdzie go znaleźć? Rozwiązanie tej zagadki będzie zaskakujące! Przy okazji pierwszej książki narzekałam trochę na mnogość występujących bohaterów, bo nie mogłam zapamiętać, kto jest kim. W przypadku tej książki tego problemu już nie było i nic nie przeszkadzało mi w czytaniu tej książki i odkrywania tajemnic najmroczniejszego miejsca na Warmii i Mazurach. Ja już wiem, gdzie ono jest, a jeśli jesteście ciekawi – to koniecznie przeczytajcie!

Drugie spotkanie z dziennikarzem Tomaszem Hornem i jakże udane! Muszę przyznać, że „Krypta Hinderburga” podobała mi się bardziej niż rozpoczynający serię „Ornat z krwi” może dlatego, że akcja przeniosła się na znane mi tereny – czyli Warmię i Mazury. To bardzo miłe czytać o miejscach, w których się codziennie bywa, ma się tam znajomych, a jednocześnie autor wjechał mi...

więcej Pokaż mimo to

avatar
832
832

Na półkach:

Mam uczucia ambiwalentne wobec tej książki.
Mam wrażenie, że fabuła jest zakręcona, ale nie do końca przemyślana w szczegółach. Gdy raz się zdarza, że ktoś trzyma naszego bohatera na muszce i już nakręca tłumik na lufę, a tu nagle pojawia się jakiś wybawiciel, to już robi mi się niedobrze. W życiu takie rzeczy się nie zdarzają. A gdy podobne sytuacje zdarzają się kilkukrotnie, to nie wiadomo, czy śmiać się czy płakać.
Jeśli chodzi o opowieści osnuwane na kanwie historycznych wydarzeń, to nigdy nie wiadomo, gdzie kończy się historia, a zaczyna konfabulacja. Żeby nie uzyskać niechcianego zamętu w głowie, to należy wówczas uważać w takiej książce wszystko za konfabulację, co najwyżej sprawdzić pewne rzeczy choćby w Wikipedii i wówczas z ograniczonym zaufaniem przyjąć przeczytane tam informacje do wiadomości (Wikipedia też czasem kłamie).
To nie jest jakaś całkiem źle napisana książka, jednak mnie trochę umęczyła.

Mam uczucia ambiwalentne wobec tej książki.
Mam wrażenie, że fabuła jest zakręcona, ale nie do końca przemyślana w szczegółach. Gdy raz się zdarza, że ktoś trzyma naszego bohatera na muszce i już nakręca tłumik na lufę, a tu nagle pojawia się jakiś wybawiciel, to już robi mi się niedobrze. W życiu takie rzeczy się nie zdarzają. A gdy podobne sytuacje zdarzają się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
256
87

Na półkach: , ,

Mam szczęście do sięgania po nieznane pozycje, i tym razem pierwszy raz trafiając na tego autora bardzo przyjemnie się zaskoczyłem i już wiem, że nie będzie to jednorazowe spotkanie. Bardzo ciekawie napisany kryminał dziejący się na ziemiach polski ale sięgający czasów hitlerowskich Niemiec. Połączenie w jednej historii „emerytowanej” polskiej bezpieki, tajemnicy nazistowskich Niemiec, próby rozgrzeszenia się z przeszłością, oraz ciekawych bohaterów i wielowątkowość sprawia, że nie można się nudzić.

Lubię jak książka nie tylko cieszy ale też i prowokuje do pogłębiania swojej wiedzy. Monumentalna budowla Tannenberg-Denkmal która była mauzoleum Hindenburga drugiego Prezydenta Rzeszy Niemieckiej dzisiaj zapomniane miejsce które porastają tylko drzewa i krzaki… ciekawe jak wielu ludzi nie mieszkających w okolicy zna historię tego miejsca…

Mam szczęście do sięgania po nieznane pozycje, i tym razem pierwszy raz trafiając na tego autora bardzo przyjemnie się zaskoczyłem i już wiem, że nie będzie to jednorazowe spotkanie. Bardzo ciekawie napisany kryminał dziejący się na ziemiach polski ale sięgający czasów hitlerowskich Niemiec. Połączenie w jednej historii „emerytowanej” polskiej bezpieki, tajemnicy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3
3

Na półkach: ,

Przygody Tomasza Horna kojarzą mi się z nowoczesnym Panem Samochodzikiem. Dobra historia, świetna akcja i szacun dla autora.
Kto nauczył się czytać książki Krzysztofa Beśki, ten będzie zadowolony.
POLECAM!

Przygody Tomasza Horna kojarzą mi się z nowoczesnym Panem Samochodzikiem. Dobra historia, świetna akcja i szacun dla autora.
Kto nauczył się czytać książki Krzysztofa Beśki, ten będzie zadowolony.
POLECAM!

Pokaż mimo to

avatar
303
178

Na półkach: ,

Najlepsza z trójki książek o Tomaszu Hornie. Czyta się w mig. Mamy zbrodnie, morderców, piękne kobiety, złych Niemców i dobrych gliniarzy. Oczywiście wszystko ociera się o skarby III Rzeszy na terenie Mazur - Olsztynek, Olsztyn i okolice. Tradycyjnie jest podróż w czasie do czasów I i II Wojny Światowej.

A w tle krypta Hindeburga i Szubienice.

Korekta jak zawsze spała i kilka literówek puściła.

Najlepsza z trójki książek o Tomaszu Hornie. Czyta się w mig. Mamy zbrodnie, morderców, piękne kobiety, złych Niemców i dobrych gliniarzy. Oczywiście wszystko ociera się o skarby III Rzeszy na terenie Mazur - Olsztynek, Olsztyn i okolice. Tradycyjnie jest podróż w czasie do czasów I i II Wojny Światowej.

A w tle krypta Hindeburga i Szubienice.

Korekta jak zawsze spała i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
117
113

Na półkach:

Urodziłam się i mieszkam w miejscu gdzie historia ma dwa oblicza, mówi dwoma językami i nie zawsze jest łatwa. Dolny Śląsk, o którym mówię, tak samo jak Prusy, a przynajmniej ta ich część, która teraz należy do Polski to właśnie takie dwoiste historycznie miejsca wywołujące wiele emocji w obu narodach, w tych, którzy mieszkali tu kiedyś i w tych, którzy żyją tu teraz, dość wspomnieć Erikę Steinbach i Związek Wypędzonych, rodzące się konflikty, wciąż coraz silniejsze nacjonalistyczne zapędy i to co w sercach u umysłach pozostawiały dwie wojny światowe.
Na takich właśnie sprawach Krzysztof Beśka oparł swoją książkę „Krypta Hindenurga”. Tytułowe mauzoleum – grobowiec Paula von Hindenburga ( Tannenberg-Denkmal ) - umiejscowione w okolicach Olsztynka nie dotrwało do naszych czasów, a mimo to na jego historii i legendzie z nim związanej autor oparł swoją niesamowitą powieść sensacyjną łączącą historię z teraźniejszością w sposób naprawdę fascynujący.
Główny bohater redaktor Tomasz Horn zostaje wplątany w niebezpieczną, międzynarodową intrygę związaną z zabójstwem ukraińskiej prostytutki, zabójstwem starszego mężczyzny, emeryta z z niemieckiej wycieczki i z dziwnym zaginięciem lwa, kamiennego lwa dłuta Pietrobellego.
Ponieważ w zabójstwo prostytutki jest zamieszany szkolny kolega redaktora, a obecnie europoseł sprzeciwiający się restytucji mienia byłym niemieckim właścicielom Horn, wierząc w niewinność przyjaciela postanawia pomóc mu się oczyścić z zarzutów i tym samym coraz bardziej wikła się w dziwne wydarzenia, które towarzyszą całej sprawie.
Wszystkie te wydarzenia maja jakiś związek z mauzoleum i z tym co kiedyś w nim było. Nie chodzi tu oczywiście o zwłoki, które Niemcy zabrali wycofując się w 1845 roku, ale o coś o wiele bardziej wartościowego.
Niemiecka policjantka Joana Klose, pani archeolog Ewa Rimmel, oraz były komandos starają mu się pomóc, ale sprawę komplikuje całkowity brak punktu zaczepienia.
Ginę ludzie, europoseł wikła się coraz bardziej, a to uwikłanie jest bardzo podejrzane - historia zaczyna ponownie komplikować losy mieszkańców tego kawałka ziemi.
Fascynująca warstwa historyczna nawet pozbawiona sensacji sama w sobie jest idealnym materiałem na powieść, wiedza autora sprawia, że czytelnik śledzi każde zdanie z zapartym tchem. Jeżeli dodamy do tego warstwę sensacyjną, okraszoną świetnymi postaciami i niebanalną zagadką, to mamy powieść, która naprawdę zachwyca.
Wielu autorów piszących tego typu powieści traktuje historię jako „ozdobę”, wymyślając zdarzenia, zmieniając (nawet podstawowe) fakty, po macoszemu traktując dokumenty, Beśka historię traktuje z szacunkiem i chyba nawet swego rodzaju „miłością” co ogromnie ponosi wartość powieści sprawiając, że jest nie tylko ciekawym „czytadłem”, ale też zostawia w człowieku głód wiedzy i ochotę na pogłębienie tematu we własnym zakresie. Oczywiście ta książka dokumentem nie jest, ale przytacza całe mnóstwo informacji, które wzbogacają naszą, często marną, wiedzę historyczną.
Czy to wszystkie atuty? Powiedziałabym, że nie. Jest jeszcze cała otoczka obyczajowa, dawkowana delikatnie, powoli i z umiarem i niesamowita przygoda. Jest to przygoda dla czytelnika dorosłego, ale za to świetnie napisana i świetnie poprowadzona. Nie znajdziemy niepotrzebnych wątków, byle jakich przemyśleń pseudofilozoficznych czy moralizatorstw. Ja czytając bawiłam się świetnie, a że historię kocham, miałam podwójną frajdę, ale nie obawiajcie się, nawet jeżeli historia nie była waszym ulubionym przedmiotem w szkole i nie bardzo ją lubicie. Historia w wydaniu Krzysztofa Beśki niewiele ma wspólnego z nudnymi lekcjami. On historię przedstawia tak, że każdy chce więcej! Uwierzcie mi, to warto przeczytać.

Urodziłam się i mieszkam w miejscu gdzie historia ma dwa oblicza, mówi dwoma językami i nie zawsze jest łatwa. Dolny Śląsk, o którym mówię, tak samo jak Prusy, a przynajmniej ta ich część, która teraz należy do Polski to właśnie takie dwoiste historycznie miejsca wywołujące wiele emocji w obu narodach, w tych, którzy mieszkali tu kiedyś i w tych, którzy żyją tu teraz, dość...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Krypta Hindenburga


zgłoś błąd