Cienie moich czasów

Okładka książki Cienie moich czasów
Bronisław Wildstein Wydawnictwo: Zysk i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
452 str. 7 godz. 32 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Wydawnictwo:
Zysk i S-ka
Data wydania:
2015-11-30
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-30
Liczba stron:
452
Czas czytania
7 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377857014
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
38 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1930
267

Na półkach: , , ,

Pośród książek Wildsteina ta jest szczególnie gęsta i wymagająca. Narracja meandruje wśród dygresji, wspomnienia ściśle osobiste przeplatają się z rozważaniami metafizycznymi i historiozoficznymi; wydarzenia z życia prywatnego sąsiadują się z tymi, które okazały się kamieniami milowymi naszej najnowszej historii. To opowieść erudyty, dla którego dokonania ludzkiego ducha i umysłu stanowią naturalne podłoże własnego osobistego rozwoju. Jest to także świadectwo głębokiego zaangażowania w politykę rozumianą jako „roztropna troska o dobro wspólne”: Wildstein jest bowiem nie tylko obserwatorem zachodzących w Polsce przemian, ale ich aktywnym uczestnikiem i współtwórcą. Perspektywa lat pozwala mu dostrzec ukryte wcześniej mechanizmy, a także dokonać szeregu podsumowań i rozrachunków, w których siebie traktuje z tą samą co innych surowością. Nie kryguje się, nie wypiera błędów, nie tworzy dla nich wielopiętrowych uzasadnień.
W opowieści Wildsteina uderzyła mnie uczciwość i bezkompromisowość, na przestrzeni lat po wielokroć potwierdzana dokonywanymi przezeń wyborami. W czasach post-polityki, post-nowoczesności i post-prawd, gdy odwoływanie się do wartości i fundamentów ludzkich spraw stało się tak niemodne, autor po raz kolejny pokazuje głęboki sens takiej postawy.

Pośród książek Wildsteina ta jest szczególnie gęsta i wymagająca. Narracja meandruje wśród dygresji, wspomnienia ściśle osobiste przeplatają się z rozważaniami metafizycznymi i historiozoficznymi; wydarzenia z życia prywatnego sąsiadują się z tymi, które okazały się kamieniami milowymi naszej najnowszej historii. To opowieść erudyty, dla którego dokonania ludzkiego ducha i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
100
19

Na półkach: ,

Jak powiedział recenzent Marek (czyli mój imiennik), ten esej wart jest grzechu. Takoż wyznaję: zgrzeszyłem, kupiłem :) Próby przeczytania na miejscu, w księgarni, okazały się beznadziejne, za długie, za mądre, nie wystarczy przekartkować, przeczytać kilka akapitów. Czytałem z przejęciem, z ołówkiem w ręku i w głowie mam już dłuższą refleksję i szczegółową polemikę: z wieloma tezami i ujęciami nie mogę się zgodzić, niemniej i tak uważam książkę za ważną. Polecam zwłaszcza osobom niechętnym dzisiejszej polskiej prawicy, do których i ja się zaliczam, bo jednak argumentacja Wildsteina warta jest przemyślenia, a jego wspomnienia ciekawe i pięknie napisane.

Jak powiedział recenzent Marek (czyli mój imiennik), ten esej wart jest grzechu. Takoż wyznaję: zgrzeszyłem, kupiłem :) Próby przeczytania na miejscu, w księgarni, okazały się beznadziejne, za długie, za mądre, nie wystarczy przekartkować, przeczytać kilka akapitów. Czytałem z przejęciem, z ołówkiem w ręku i w głowie mam już dłuższą refleksję i szczegółową polemikę: z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
339
190

Na półkach: ,

Tak dobry styl, jak w powieściach Wildsteina i tak ciekawe przemyślenia, jak w jego publicystyce. No i przy tym - odniesienia do własnej biografii, a to człowiek, który od bardzo dawna był w opozycji i znał w niej bardzo wielu najważniejszych postaci. Jednocześnie znał też mnóstwo ludzi kultury, zwłaszcza pisarzy (ale i np. ludzi teatru). Co prawda, ze 2-3 razy dygresje grzęzną w zbyt - jak dla mnie - abstrakcyjnych i przede wszystkim - pesymistycznych rozważaniach filozoficznych, ale co do zasady - jest tak, jak zawsze w publicystyce tego autora: analiza rozwoju cywilizacji (nie tylko kwestii czysto politycznych), pogłębiona, wyważona... Jak ktoś nie lubi, zawsze zostaje cała lewa strona plus endecja. Ja dziękuję bardzo.

Tak dobry styl, jak w powieściach Wildsteina i tak ciekawe przemyślenia, jak w jego publicystyce. No i przy tym - odniesienia do własnej biografii, a to człowiek, który od bardzo dawna był w opozycji i znał w niej bardzo wielu najważniejszych postaci. Jednocześnie znał też mnóstwo ludzi kultury, zwłaszcza pisarzy (ale i np. ludzi teatru). Co prawda, ze 2-3 razy dygresje...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1
1

Na półkach:

Inteligencja starej daty.

[...]
Bronisław Wildstein jest bez wątpienia przedstawicielem ginącego gatunku Inteligencji starej daty. Ludzi nie tylko dobrze wykształconych i doświadczonych, ale świadomych swojego kulturowego zapośredniczenia w czasie i miejscu. Głębokie rozumienie cywilizacyjno kulturowych zależności, (ograniczeń i możliwości), umiejętność krytycznego śledzenia ewolucji idei dających początek i trwanie instytucjom cywilizacji Judeo-greko-rzymsko –chrześcijańskiej to cecha coraz rzadziej spotykana w świecie ludzi zorientowanych na przygodność i postawę życia od projektu do projektu.

Wildstein nie będąc osobą fotogeniczną, często w rozmowach zrażający adwersarzy swoją publicystyczną wyrazistością i swoistą „niesympatycznością”, jako pisarz jest atrakcyjny. Sam na sam z myślami, w twórczej samotności jest przenikliwy i zajmujący. Dobry styl narracji wciąga bez reszty. Lektura obowiązkowa.

Całość opinii na blogu:
http://vonderbrush.blog.pl/category/apropos-komentarze/

Inteligencja starej daty.

[...]
Bronisław Wildstein jest bez wątpienia przedstawicielem ginącego gatunku Inteligencji starej daty. Ludzi nie tylko dobrze wykształconych i doświadczonych, ale świadomych swojego kulturowego zapośredniczenia w czasie i miejscu. Głębokie rozumienie cywilizacyjno kulturowych zależności, (ograniczeń i możliwości), umiejętność krytycznego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
497
414

Na półkach: , ,

Nazwisko aż kole oko na czarnym tle okładki. Może jest to już wystarczający powód aby tej pozycji nie brać do ręki. Cóż jeszcze nowego może nam powiedzieć autor. Znamy "doskonale artykuły i felietony", a jeśli nawet nie znamy to nam znajomi nieomal wszystko dopowiedzieli że to po prostu typ bezczelny a na dodatek zarozumiały. Arogant po prostu. W trakcie rozmowy telefonicznej potrafi walnąć słuchawką i tyle obchodzi Go rozmówca. Czy próbowaliśmy czytać książki Wildsteina, ba przynajmniej jedną z książek które wydał. No i tutaj zaczyna się kłopot. Zresztą z "cieniami..." także będziecie mieli sporo trudności bo tekst niełatwy. Momentami natrafimy na esej filozoficzny z którym autor dobrze się czuje. Nie wiem tylko jak przez to przebrnie PISowski fan Wildsteina. Tyle o kłopotach z odczytaniem bo poza tym mamy do czynienia z orginalnym i bardzo zajmującym esejem. Podobała mi się szczególnie obrona Antoniego Libery. Wyróżniłbym także przejmującą historię red. Romana Graczyka która jest obrazem postaw w III RP. Myślę że ten wątek warty jest zapamiętania. Intelektualna przygoda w Rumunii i jej bohaterowie to Gabriel Liiceanu i jego znakomity "Dziennik..." dla mnie jest szczególna ponieważ "Dziennik..." jest jedną z moich ulubionych lektur. Poza tym jest to zapis, opowieść o pewnym przemijającym już pokoleniu które odegrało znaczącą rolę w ostatnich 40 latach. Ten esej to kawał historii Polski, tragicznej i pięknej zarazem. Ocenę pozostawia autor czytelnikom. Moim zdaniem to jest najważniejsza książka Bronisława Wildsteina chociaż także niezwykle cenię " Czas niedokonany". Także proszę nie zrażać się wybijającym jednak na żółtym tle nazwiskiem. Ten esej wart jest nawet grzechu. Grzechu zakupu oczywiście...

Nazwisko aż kole oko na czarnym tle okładki. Może jest to już wystarczający powód aby tej pozycji nie brać do ręki. Cóż jeszcze nowego może nam powiedzieć autor. Znamy "doskonale artykuły i felietony", a jeśli nawet nie znamy to nam znajomi nieomal wszystko dopowiedzieli że to po prostu typ bezczelny a na dodatek zarozumiały. Arogant po prostu. W trakcie rozmowy...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1783
379

Na półkach: , ,

Wydaje się szczera.
I jest zdecydowanie za krótka.

Wydaje się szczera.
I jest zdecydowanie za krótka.

Pokaż mimo to

avatar
382
41

Na półkach: , , ,

Połączenie (poruszających) wspomnień rodzinnych, esejów filozoficznych oraz komentarza do najnowszej historii Polski + tzw. "smaczki" i anegdoty. Do tego piękna polszczyzna! Przeciwnicy bojkotują książkę? - ich strata...

Połączenie (poruszających) wspomnień rodzinnych, esejów filozoficznych oraz komentarza do najnowszej historii Polski + tzw. "smaczki" i anegdoty. Do tego piękna polszczyzna! Przeciwnicy bojkotują książkę? - ich strata...

Pokaż mimo to

avatar
2052
2041

Na półkach: ,

Ogromnie cenię twórczość i cały życiorys Bronka. Tutaj opowiada o swoich doświadczeniach, o ludziach, których poznał, o swoich refleksjach. Koniecznie!!

Ogromnie cenię twórczość i cały życiorys Bronka. Tutaj opowiada o swoich doświadczeniach, o ludziach, których poznał, o swoich refleksjach. Koniecznie!!

Pokaż mimo to

avatar
47
47

Na półkach:

Dziesiąteczka bez wahania. Odważę się powiedzieć, że nie ma w polskiej eseistyce tak wnikliwego i odważnego opisu rzeczywistości medialnej lat 90-tych, jak w tej książce.

Dziesiąteczka bez wahania. Odważę się powiedzieć, że nie ma w polskiej eseistyce tak wnikliwego i odważnego opisu rzeczywistości medialnej lat 90-tych, jak w tej książce.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Cienie moich czasów


zgłoś błąd