Taki wstyd

Okładka książki Taki wstyd
Joanna Jagiełło Wydawnictwo: Nasza Księgarnia literatura piękna
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Nasza Księgarnia
Data wydania:
2016-01-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-01-20
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788310129697
Tagi:
literatura polska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,6 / 10
82 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
203
203

Na półkach:

Intuicja to subtelna forma wiedzy.
Powieść Joanny Jagiełło, jest pierwszą powieścią kryminalną tej autorki, z którą miałam okazję się zapoznać. Lekka fabuła, która na początku jest niezobowiązującą przygodą byłego małżeństwa, przeradza się w historię którą pragną rozwikłać. Całkiem przypadkiem natrafiają na informację o chórzyście rybaku, który został zamordowany w Sylwestra, co niby wskazuje wszystko na udławienie się śledziem. Zacznijmy od początku, Marta i Olgierd jako była para, postanowiła spędzić wakacje na Helu. Tam przypadkiem dowiadują się o morderstwie i umorzeniu sprawy, zaczynają węszyć, podpytywać, Marta zaznajamia się z Malwiną - bibliotekarką która także udziela się w chórze, od niej dziewczyna dostaje garść wiadomości które pozwalają ruszyć z kopyta. Tajemnicą wielką staje się zaginięcie żony zamordowanego. Po czasie wychodzi dosłownie trup z szafy, który zaczyna sugerować jedno, że sprawa posiada drugie dno. Komu zależało na śmierci Skalskiej, na światło wychodzą wiele nie wyjaśnionych spraw, przyjaźń trzech mężczyzn, w tym zamordowanego, zdrady małżeńskie, i kolejna rzecz która staje się drugim a jakże ważnym wątkiem historii. Na scenie pojawia się Krystyna która po porodzie ucieka od apodyktycznej matki, skrzętnie ukrywając tożsamość ojca dziecka. Skąd w niej strach i lęk, ogólne zastraszenie, czy posiadanie nie ślubnego dziecka to zbrodnia? a może powielany schemat, który położył cień na rodzinie dziewczyny, wstyd przed ludźmi, chore ambicje rodzicielki która sama wychowując córkę uważała za karę Boską, przekleństwo, które wywierało presję na kolejnych kobietach które musiały same borykać się z trudem wychowania dzieci. Ta rodzina była naznaczona, jakby wypaczona, odizolowana jak wrzód od reszty społeczeństwa, uważały że powielane błędy są stygmatami, że jakaś siła rzuciła na tę rodzinę klątwę, dopiero Krysia postanowiła się przeciwstawić, odejść od wierzeń, zabobonów średniowiecznych matki, jej gderania, rzucania oskarżeń, po to by wychować syna. Matka nie mogąc się pogodzić z taką decyzją, postanowiła za wszelką cenę walczyć o swoje racje. Jak zakończy się ta historia na Helu, czy poznacie mordercę, czy Olgierd da szansę Marcie?
W tej powieści łagodnie, prostej do rozwikłania, nie natknęłam się na nic nowego, co by mogło mnie zaskoczyć, czytało się szybko, z ciekawością wchodziło się w fabułę, łączyło wątki, pokonywało detektywistyczne nurty, wyprzedzało zdarzenia, a jednak czas spędzony z powieścią nie był czasem straconym, można było odpocząć, zrelaksować się, w końcu skoro wakacje, lato i czas urlopów, nic bardziej korzystnego jak łatwa i przyjemna lektura na ciepłe dni.

; Taki wstyd ;

Joanna Jagiełło.

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia.

Literatura: Kryminał.

Intuicja to subtelna forma wiedzy.
Powieść Joanny Jagiełło, jest pierwszą powieścią kryminalną tej autorki, z którą miałam okazję się zapoznać. Lekka fabuła, która na początku jest niezobowiązującą przygodą byłego małżeństwa, przeradza się w historię którą pragną rozwikłać. Całkiem przypadkiem natrafiają na informację o chórzyście rybaku, który został zamordowany w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
535
321

Na półkach:

Hel, moje ulubione miejsce do którego wracam każdego roku kilkukrotnie, aby więcej zgłębić klimatu tego niezwykłego miejsca, ale wyłącznie poza sezonem wakacyjnym. Kryminał w Helu, to coś co musiałem przeczytać, aby poczuć się choć na chwilę tam na miejscu. I tak się stało choć w części, mogłem odkryć ponownie wszystkie mijane przez bohaterów miejsca. Kryminał jak wiele, ani zły, ani dobry, pełen nieścisłości, ale czyta się go dobrze. Idealny aby się odprężyć.

Hel, moje ulubione miejsce do którego wracam każdego roku kilkukrotnie, aby więcej zgłębić klimatu tego niezwykłego miejsca, ale wyłącznie poza sezonem wakacyjnym. Kryminał w Helu, to coś co musiałem przeczytać, aby poczuć się choć na chwilę tam na miejscu. I tak się stało choć w części, mogłem odkryć ponownie wszystkie mijane przez bohaterów miejsca. Kryminał jak wiele,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
794
215

Na półkach: ,

Są takie książki, które w zasadzie się nie wyróżniają, ale i tak z jakiegoś powodu zapadają nam w pamięci, naprawdę trudno wyjaśnić dlaczego. Może ma to związek z emocjami, może z tym, co się aktualnie dzieje w naszym życiu, może za miesiąc wrażenia byłyby zupełnie inne.
"Taki wstyd" to prosta, ale niełatwa powieść. Gatunki przenikają się w niej tak, że nie pokuszę się o jednoznaczne określenie. Są elementy kryminału, klimat typowy dla thrillerów z nurtu domestic noir, a do tego rozwinięte tło obyczajowe i nawet szczypta skomplikowanego romansu. Sporo tego jak na 350 stron, a mimo to autorce udało się uniknąć fabularnego chaosu i niedokończonych wątków.
Nie znajdziecie w tej historii niczego wyjątkowego, jest dość zwyczajna i momentami zbyt bezbarwna. Akcja toczy się leniwie, spektakularnych zwrotów akcji brak. A jednak coś mnie w niej intrygowało, nie pozwalało jej odłożyć.
Niewątpliwym autem tej książki były liczne retrospekcje, które pozwalały poznać skrótową historię pewnej rodziny. Od kilku pokoleń jej przedstawicielki nie miały szczęścia w miłości i kończyły jako samotne matki. Ta "klątwa" odcisnęła na większości z nich piętno, w końcu były to czasy, gdy kobieta w ciąży bez męża była powodem do wstydu dla niej i jej krewnych.
Jak to się jednak ma do teraźniejszości i morderstwa chórzysty? Nie trzeba być Sherlockiem, by domyślić się, że związek istnieje, ale podobało mi się to, jak autorka osnuła wokół niego intrygę. Różne perspektywy pozwoliły na to, by dość banalny pomysł nabrał głębi, by dłużej trzymał czytelnika może nie tyle w niepewności, co w zaciekawieniu tym, jak dokładnie potoczą się losy bohaterów.
Nie przepadam za rozbudowanym wątkiem obyczajowym, ale w przypadku tej książki jest on wartością dodaną, bez niego po prostu nie miałaby takiego oddziaływania. I mam tu na myśli nie tylko retrospekcje, które mnie oczarowały, ale też teraźniejszość. Myślę jednak, że wątek romantyczny mógłby być trochę mniej naiwny.
"Taki wstyd" to idealna opcja na krótką przerwę od naprawdę mocnych książek, ale bez wychodzenia poza gatunek.
Moje 7/10.

Są takie książki, które w zasadzie się nie wyróżniają, ale i tak z jakiegoś powodu zapadają nam w pamięci, naprawdę trudno wyjaśnić dlaczego. Może ma to związek z emocjami, może z tym, co się aktualnie dzieje w naszym życiu, może za miesiąc wrażenia byłyby zupełnie inne.
"Taki wstyd" to prosta, ale niełatwa powieść. Gatunki przenikają się w niej tak, że nie pokuszę się o...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
1127
911

Na półkach: , ,

Zobaczyłam Hel w opisie i bez zastanowienia odpaliłam audiobooka. Realizacja bardzo przyjemna - polecam :)

To było moje pierwsze spotkanie z autorką, więc zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Dostałam całkiem przyzwoitą obyczajówkę z wątkami kryminalnymi.

Trzy wątki, każdy inny, a wszystkie się ze sobą łączą. Szczególnie wątek kryminalny przypadł mi do gustu. Muszę przyznać, że byłam zaintrygowana i bardzo ciekawa jak to się rozwinie. Trochę mniej podszedł mi wątek (byłego) małżeństwa Marty i Olgierda, ale to już zwykłe czepialstwo, bo ja po prostu nie przepadam za takimi historiami.

Opisy - nie lubię, bardzo nie lubię, a tutaj autorka mnie zaskoczyła. Fajnie to było napisane. Klimat Helu oddany bardzo dobrze. Nawet opisy restauracyjne mnie nie nudziły. Albo ja się starzeję, albo autorka umie w przyjemnie w odbiorze opisy. Stawiam na to drugie i proszę mi nawet nie próbować mówić inaczej :)

Krótko mówiąc, to była całkiem przyjemna lektura. Polecam.

Zobaczyłam Hel w opisie i bez zastanowienia odpaliłam audiobooka. Realizacja bardzo przyjemna - polecam :)

To było moje pierwsze spotkanie z autorką, więc zupełnie nie wiedziałam czego się spodziewać. Dostałam całkiem przyzwoitą obyczajówkę z wątkami kryminalnymi.

Trzy wątki, każdy inny, a wszystkie się ze sobą łączą. Szczególnie wątek kryminalny przypadł mi do gustu....

więcej Pokaż mimo to

avatar
231
86

Na półkach: , ,

Myślę, że jest to niezła obyczajówka z lekkimi aspiracjami na kryminał - niestety zbyt delikatna by stać się dobrym kryminałem.

W 2/3 książki czytelnik wie wystarczająco, by odkryć o co dokładnie chodzi, a szkoda, bo trochę więcej zagadki uatrakcyjniłoby tę pozycję.

Polecam "niedzielnym" czytelnikom, niestety nie dla fanów dobrych kryminałów :(

Myślę, że jest to niezła obyczajówka z lekkimi aspiracjami na kryminał - niestety zbyt delikatna by stać się dobrym kryminałem.

W 2/3 książki czytelnik wie wystarczająco, by odkryć o co dokładnie chodzi, a szkoda, bo trochę więcej zagadki uatrakcyjniłoby tę pozycję.

Polecam "niedzielnym" czytelnikom, niestety nie dla fanów dobrych kryminałów :(

Pokaż mimo to

avatar
233
224

Na półkach:

Bardzo dużo niepotrzebnych słów. Zbędna paplanina o niczym przez wiele, wiele stron.

Bardzo dużo błędów logicznych. Marta i Olgierd (małżeństwo po rozwodzie) pojechało na wspólne wakacje. Pojechali pociągiem (a więc złożony namiot raczej nie był gdzieś ukryty, podobnie jak śpiwór, karimata). I na miejscu Olgierd jest wielce zdziwiony, że Marta nie planuje spędzić wakacji w luksusowym apartamencie. Autorka pisze, że Marta zawsze taka była. Dlaczego więc dla byłego męża jest to taki szok i odkrycie Ameryki?
Bardzo dużo jest takiego "zabiegu": Marta/Olgierd/Malwina/Krystyna/którykolwiek inny bohater jest z czegoś bardzo zadowolony/cieszy się/jest szczęśliwy, że coś stało się tak, a nie inaczej. A dwa zdania dalej z tego samego powodu ten sam bohater z tego samego powodu jest zirytowany/smutny/zły itd.

Rozwiązanie tajemniczego morderstwa...
Aż się wierzyć nie chce, że pani dziennikarka, która przez całą książkę przeprowadzała wywiady do "artykułu" z taką naiwnością, tak o, po prostu, wskazała mordercę.

No i na koniec najlepsze: klątwa. Brak mi słów... Wydaje mi się, że to zwykłe – przepraszam za określenie – puszczalstwo, a nie żadna klątwa. Tyle.

Podsumowując: naprawdę niczego bym nie straciła i nic by się nie stało, gdyby ta książka nie pojawiła się w moim życiu. Nie zostałam zachwycona.

Bardzo dużo niepotrzebnych słów. Zbędna paplanina o niczym przez wiele, wiele stron.

Bardzo dużo błędów logicznych. Marta i Olgierd (małżeństwo po rozwodzie) pojechało na wspólne wakacje. Pojechali pociągiem (a więc złożony namiot raczej nie był gdzieś ukryty, podobnie jak śpiwór, karimata). I na miejscu Olgierd jest wielce zdziwiony, że Marta nie planuje spędzić wakacji w...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1705
956

Na półkach: ,

Urlop na Helu postanawiają wspólnie spędzić Marta i Olgierd. Kiedyś byli małżeństwem, teraz próbują udawać przyjaciół i po cichu każde z nich liczy na odbudowanie łączącej ich więzi. Dystans, który zrodził się między nimi próbują zapełnić zwiedzaniem i spacerami. Przypadkowo dowiadują się o tajemniczym zabójstwie chórzysty. Pod wpływem impulsu zaczynają prowadzić własne śledztwo i odkrywają prawdziwe, wstydliwe oblicze małych miasteczek oraz prawdę o tragicznej historii kilku pokoleń kobiet.

,,Taki wstyd" Joanny Jagiełło to pomimo wysuniętego na pierwszy plan zagadkowego zabójstwa, nie jest kryminał. To bardziej opowieść o ludziach i więzach ich łączący. Pokazuje skomplikowane relacje kilku osób: małe błędy, które doprowadzają do wielkich tragedii, osobiste dramaty, błędne koło wzajemnych zależności oraz zaślepienie uczuciami, czasem bardzo patologicznymi. Ale to także opowieść o samotności, niezrozumieniu, wyobcowaniu oraz o tym co może spowodować błędne postrzeganie świata. Mocno i dobitnie pokazuje jak trudno jest się wyrwać ze spirali wstydu i strachu.

Autorka na banalnym wątku kryminalnym zbudowała bardzo powieść poruszającą wiele ważnych i aktualnych tematów. W pewnej chwili miałam wrażenie, że tego jest aż za dużo co wpłynęło na spłycenie ich odbioru. Mimo, to ,,Taki wstyd" to ciekawa i dobrze napisana współczesna powieść obyczajowa.

Urlop na Helu postanawiają wspólnie spędzić Marta i Olgierd. Kiedyś byli małżeństwem, teraz próbują udawać przyjaciół i po cichu każde z nich liczy na odbudowanie łączącej ich więzi. Dystans, który zrodził się między nimi próbują zapełnić zwiedzaniem i spacerami. Przypadkowo dowiadują się o tajemniczym zabójstwie chórzysty. Pod wpływem impulsu zaczynają prowadzić własne...

więcej Pokaż mimo to

avatar
109
102

Na półkach:

Nie dokończę czytania, bo robi się coraz bardziej obleśnie. Poza tym jestem zdziwiona, że Nasza Księgarnia zostawiła tyle błędów redakcyjnych: merytorycznych, gramatycznych, leksykalnych... Wstyd. Jak w tytule.

Nie dokończę czytania, bo robi się coraz bardziej obleśnie. Poza tym jestem zdziwiona, że Nasza Księgarnia zostawiła tyle błędów redakcyjnych: merytorycznych, gramatycznych, leksykalnych... Wstyd. Jak w tytule.

Pokaż mimo to

avatar
329
52

Na półkach:

Polecam. Intrygująca

Polecam. Intrygująca

Pokaż mimo to

avatar
634
604

Na półkach:

Hmmm...? przyjemnie się słuchało i tyle....Nie powala, nie trzyma w napięciu, a wątek samotnych matek jako klątwa przechodząca z matki na córkę jakoś do mnie nie przemawia i moim zdaniem jest zupełnie niepotrzebny w fabule całej książki.

Hmmm...? przyjemnie się słuchało i tyle....Nie powala, nie trzyma w napięciu, a wątek samotnych matek jako klątwa przechodząca z matki na córkę jakoś do mnie nie przemawia i moim zdaniem jest zupełnie niepotrzebny w fabule całej książki.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Taki wstyd


Reklama
zgłoś błąd