Anielska etiuda

Okładka książki Anielska etiuda
Robert Gong Wydawnictwo: ALFA-ZET literatura piękna
290 str. 4 godz. 50 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
ALFA-ZET
Data wydania:
2015-11-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-10
Liczba stron:
290
Czas czytania
4 godz. 50 min.
Język:
polski
ISBN:
9788365091017
Tagi:
upadek wina odkupienie
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,6 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
19
5

Na półkach:

„To w najwyższym stopniu niepoprawna politycznie książka wolnej Polski, w której Robert Gong dotyka spraw najbardziej bolesnych” – te słowa możemy przeczytać na odwrocie „Anielskiej etiudy” Roberta Gonga. Brzmi fascynująco i tajemniczo, ale w praktyce dostajemy tylko namiastkę obiecywanych przeżyć. Dlaczego?

Muszę przyznać, że od pierwszych stron czułam się zażenowana. Najpierw dość tandetna historia miłosna: Robert Nowak, młody student wybiera się na Jasną Górę. Gdy czeka już na pociąg powrotny, z ławki spada jego termos. Ten schyla się po niego, a gdy podnosi głowę jego oczom ukazuje się Basia. To musi być miłość od pierwszego wejrzenia, zresztą nie jedyna w powieści. Zaczynają rozmawiać i już tutaj odbiorca zaczyna odkrywać, że coś z tym stylem i językiem jest nie tak. Czyta jednak dalej. Okazuje się, że kilkanaście lat później bohater leży w śpiączce w szpitalu. Słyszy i rozumie wszystko, jednak nie może się poruszać. Jest zmuszony wysłuchiwać historii pani Helenki – salowej. Ta z chęcią opowiada o swoich erotycznych upodobaniach, czerwonych stringach czy miłosnych zawodach. Właściwie bohater poznaje całą historię jej życia łóżkowego. Język pani Helenki jest jednak nieudolnie stylizowany, co tylko potęguje niesmak tych scen. Potem Robert Nowak widzi w snach dziewięcioletnią dziewczynkę, która mówi mu, że jest jego nienarodzoną córką i nazywa się Zygotka (sic!). Zaprasza go do swojego domu znajdującego się obok wysypiska śmieci, a potem na cmentarz, na którym razem ze swoim pieskiem chowa się do trumny i znika pod ziemią. Można by długo wymieniać takie fabularne perełki.

Książka naprawdę miała potencjał. Pomysł był dobry, ale niestety autor nie poradził sobie z pociągnięciem tematu. Choć Robert Gong jest z wykształcenia psychologiem, książce brak podłoża psychologicznego. Najpierw bohaterka opowiada o podjętej wobec niej próbie gwałtu w taki sposób, jakby mówiła o pogodzie nalewając przy tym herbaty. Niepełnosprawny nastolatek, po kilku dniach znajomości z chłopakiem matki (którym także jest od bardzo niedawna) zgadza się nazywać go ojcem. Na koniec główny bohater budzi się w trumnie, a jego reakcja jest podobna do tej, jaką mógłby się wykazać budząc się w pierwszy lepszy pochmurny dzień. Autor podejmuje próbę przekazania konkretnych poglądów i systemu wartości. Próbuje ukazać tragizm niektórych decyzji, wzbudzać w czytelniku emocje. Niestety wszystko to jest płytkie i przesycone stereotypami, a przez to mocno odrealnione.

Nawet sam język jest dosyć ubogi. Cały czas ktoś jest „przyparty do muru” lub coś dzieje się „bez pardonu”. Dialogi bohaterów są sztywne, a opisy przeżyć wewnętrznych sztucznie emocjonalnie pompowane. Gdy odbiorcy uda się przebić przez warstwę języka, może czytać z pewnym zainteresowaniem, ale z pewnością nie jest to głębokie przeżywanie. Szkoda, bo opis książki nastawiał raczej na mocną powieść; jedną z tych, których da się pochłonąć w jeden wieczór. Doznania po tej lekturze są raczej podobne do tych, które towarzyszą człowiekowi po obejrzeniu paradokumentu.

Przyznaję, że „Anielska etiuda” mnie zawiodła. Zamysł był świetny, jednak bijąca od książki sztuczność skutecznie zniechęca. Moja ocena: 2/10

Paulina
http://pscriptum.pl/

„To w najwyższym stopniu niepoprawna politycznie książka wolnej Polski, w której Robert Gong dotyka spraw najbardziej bolesnych” – te słowa możemy przeczytać na odwrocie „Anielskiej etiudy” Roberta Gonga. Brzmi fascynująco i tajemniczo, ale w praktyce dostajemy tylko namiastkę obiecywanych przeżyć. Dlaczego?

Muszę przyznać, że od pierwszych stron czułam się zażenowana....

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
278
72

Na półkach: ,

Książka bardzo dobrzę ukazująca przeminaę bohatera - Roberta Nowaka, który z gburowatego człowieka i traktującego kobiety jak zabawki zmienił się w pokornego i szanującego kobiety. Dla swoej ukochanej Alicji był wstanie zrezygnować z alkoholu na rzecz szczęścia. Dodatkowym aspektem tej książki jest temat drażliwy w tych czasach - aborcja i choć nie zgadzam się ze zdaniem zygotki "...Bo ludzie, którzy się kochają, na równi kochają też swoje dzieci. Tak, tatku, byłam dla was tylko organizmem, dziką chwilą namiętności, którą, kiedy się skończyła, trzeba było unicestwić. A może nie zgadzasz się ze mną, to objaśnię ci to jeszcze dokładniej!..." to uważam, że książka jest naprawdę dobra i powinna być przeczytana przez większość społeczeństwa. Książke odebrałam za punkty w portalu czytampierwszy.pl

Książka bardzo dobrzę ukazująca przeminaę bohatera - Roberta Nowaka, który z gburowatego człowieka i traktującego kobiety jak zabawki zmienił się w pokornego i szanującego kobiety. Dla swoej ukochanej Alicji był wstanie zrezygnować z alkoholu na rzecz szczęścia. Dodatkowym aspektem tej książki jest temat drażliwy w tych czasach - aborcja i choć nie zgadzam się ze zdaniem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2
2

Na półkach:

"Anielska etiuda" to bardzo wartościowa książka, opisująca upadek człowieka. Jest również potwierdzeniem, że nie doceniamy tego co posiadamy, a robimy to dopiero w momencie, gdy to stracimy. W książce poruszane są ważne kwestie takie jak alkoholizm i aborcja. Poznajemy głównego bohatera - Roberta, który stracił przed wielu laty ukochaną. Wydaje się, że rzeczą, dzięki której radzi sobie z tą sytuacja jest alkohol, jednak jego życie się zmienia, gdy ulega wypadkowi, a w śpiączce poznaje swoją nienarodzoną córkę. Książkę odebrałam za punkty z portalu czytampierwszy.pl

"Anielska etiuda" to bardzo wartościowa książka, opisująca upadek człowieka. Jest również potwierdzeniem, że nie doceniamy tego co posiadamy, a robimy to dopiero w momencie, gdy to stracimy. W książce poruszane są ważne kwestie takie jak alkoholizm i aborcja. Poznajemy głównego bohatera - Roberta, który stracił przed wielu laty ukochaną. Wydaje się, że rzeczą, dzięki której...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
116
84

Na półkach:

„Anielska etiuda” Historia człowieka, który w swoim życiu napotyka liczne przeciwności. Człowiek nie docenia szczęścia, które ma dopóki tego nie straci – to też opisuje ta książka. Tematy poruszane w książce są trudne i – alkoholizm, aborcja , jednak czyta się ją bardzo szybko. Anielskiej etiudzie warto poświęcić wieczór

„Anielska etiuda” Historia człowieka, który w swoim życiu napotyka liczne przeciwności. Człowiek nie docenia szczęścia, które ma dopóki tego nie straci – to też opisuje ta książka. Tematy poruszane w książce są trudne i – alkoholizm, aborcja , jednak czyta się ją bardzo szybko. Anielskiej etiudzie warto poświęcić wieczór

Pokaż mimo to

avatar
26
23

Na półkach:

Główny bohater wyrusza na pielgrzymkę do Częstochowy,a tam poznaje pewną piękną kobietę, która będzie studiować na tej samej uczelni co on. Zakochują się w sobie, ale na drodze do ich kariery staje przeszkoda. Podejmują decyzję, która na zawsze zmieni ich życie.Książka porusza bardzo kontrowersyjne tematy - upadek człowieka, aborcja i alkoholizm. Jednakże mam względem niej mieszane uczucia. Na pewno daje do myślenia i skłania do refleksji nad naszym obecnym życiem.

Główny bohater wyrusza na pielgrzymkę do Częstochowy,a tam poznaje pewną piękną kobietę, która będzie studiować na tej samej uczelni co on. Zakochują się w sobie, ale na drodze do ich kariery staje przeszkoda. Podejmują decyzję, która na zawsze zmieni ich życie.Książka porusza bardzo kontrowersyjne tematy - upadek człowieka, aborcja i alkoholizm. Jednakże mam względem niej...

więcej Pokaż mimo to

avatar
214
213

Na półkach:

"Anielska etiuda" to książka, która obrazuje nam upadek współczesnego człowieka. Robert jest mężczyzną, który na swojej drodze w życiu napotyka wiele przeciwności, z którymi musi się mierzyć. Jego historia obrazuje jak łatwo z szczęśliwego człowieka każdy z nas może zmienić się w złamanego, który kompletnie nie radzi sobie w życiu.
Książkę wbrew poruszanym trudnym tematom czyta się bardzo szybko. Zdecydowanie polecam dla wszystkich, gdyż dotyczy życia, które toczy się wokół nas.
Książkę odebrałam za punkty w portalu Czytam Pierwszy.

"Anielska etiuda" to książka, która obrazuje nam upadek współczesnego człowieka. Robert jest mężczyzną, który na swojej drodze w życiu napotyka wiele przeciwności, z którymi musi się mierzyć. Jego historia obrazuje jak łatwo z szczęśliwego człowieka każdy z nas może zmienić się w złamanego, który kompletnie nie radzi sobie w życiu.
Książkę wbrew poruszanym trudnym tematom...

więcej Pokaż mimo to

avatar
495
494

Na półkach:

Książka jest przede wszystkim lekko napisana co sprawia że szybko się czyta . Ciekawie napisana o problemach ludzi XXI wieku . Dlaczego zdolny człowiek nagle upada ? Jak jedna decyzja może zmienić całe życie . Czy można przeżyć śmierć ? I jak odbije się na dalszym życiu człowieka . Co alkohol robi z człowiekiem . W tej książce można znaleźć wiele odpowiedzi na take pytania wyjaśniających wszystko krok po kroku stworzona w jedną historię Roberta to główny bohater którego życie nie rozpieszcza . Czy zdoła pokonać demony przeszłości ? Moim zdaniem książka jest dla każdego i warta uwagi . Ja przeczytałam ją bardzo szybko zaciekawieniem co będzie dalej .

Książka jest przede wszystkim lekko napisana co sprawia że szybko się czyta . Ciekawie napisana o problemach ludzi XXI wieku . Dlaczego zdolny człowiek nagle upada ? Jak jedna decyzja może zmienić całe życie . Czy można przeżyć śmierć ? I jak odbije się na dalszym życiu człowieka . Co alkohol robi z człowiekiem . W tej książce można znaleźć wiele odpowiedzi na take...

więcej Pokaż mimo to

avatar
286
42

Na półkach:

"Anielska etiuda" opowiada historię Roberta Nowaka. Poznajemy go w pierwszym rozdziale, gdy jako ambitny student dwóch kierunków wybiera się na pielgrzymkę do Częstochowy. Tam upada mu termos, który toczy wprost pod nogi slicznej miejscowej dziewczyny, Basi... I ten wątek jest pierwszym, który wywował u mnie zażenowanie, bo kiedy młodzi zaczynają rozmowę natychmiast okazuje się, że Basia od października jedzie na studia do Warszawy i zaczyna kierunek, który obecnie studiuje Robert, więc będą często się widywać. Naprawdę? Nie padła nawet żadna nazwa uczelni. Za to Basia, skromna i pobożna dziewczyna od samego początku rzuca w stronę Roberta niemiłe, oceniające docinki, jakby znali się od lat. Wybierają się we dwójkę na spacer po mieście i podczas tej eskapady Basia opowiada, jak straciła zaufanie do chłopców, gdy jej były chłopak chciał ją zgwałcić. Prowadzi historię, jakby opowiadała, że rano chleb posmarowała masłem i nie przeszkadza jej to w spacerowaniu bocznymi uliczkami z chłopakiem, którego nie zna i całowaniu się z nim kilka godzin później na dworcu.
I tu autor rzuca nas w przyszłość. Robert jest po czterdziestce, jest doktorantem na uczelni, wdowcem po Basi i alkoholikiem. Jego pracodawca stawia mu warunek - albo podda się terapii, albo zostaje dyscyplinarnie zwolniony. Nic to! Robert wraz ze swoim wieloletnim przyjacielem, niespełnionym artystą, wybiera się do ulubionej knajpy, gdzie znowu się upija i wsiada do samochodu... Budzi się w szpitalu, tzn. nie do końca się budzi, bo okazuje się, że zapadł w śpiączkę, ale słyszy i rozumie wszystko, co dzieje się wokół, stąd też dowiaduje się, że przed knajpą nawet nie uruchomił silnika, lecz zasnął w aucie, w które uderzył inny kierowca. Do jego sali codziennie przychodzi sprzątaczka, kobieta po czterdziestce, której buzia się nie zamyka. O czym mówi? Pomimo, że jest w wieku Roberta, zwraca się do niego jak do dziecka. Opowiada ze szczegółami o swoich seksualnych podbojach i jak założyła stringi do pracy, żeby skusić lekarza, którego biuro sprzątała. Jej wypowiedzi to zdecydowanie najbardziej żenujący wątek tej książki pod względem językowym.
Podczas śpiączki Roberta dowiadujemy się, jak dokładnie zmarła Basia - podczas aborcji ich nienarodzonego dziecka, które miało być przeszkodą w rozwoju ich kariery. Dziecko, dziewczynka o wdzięcznym imieniu Zygotka (!) nawiedza Roberta w snach. Prowadzi go na wysypisko śmieci, gdzie mieszka z pieskiem i przez kilka dni go tam trzyma, a Robert przez całe te dni na zmianę śpi, myśli o swoim życiu i obżera się smakołykami, które przynosi mu nienarodzona córka. Na koniec Zygotka prowadzi go na cmentarz, gdzie odprawia swój pogrzeb. Zszokowany Robert budzi się w szpitalu, zrywa z siebie aparaturę i goniony przez cały personel szpitala dobiega na cmentarz, zeby rozkopać symboliczny grób Zygotki. Po przebudzeniu poznaje też śliczną panią doktor o zgrabnych nogach i oczywiście zakochuje się od pierwszego wejrzenia!
Mało? Robert wychodzi ze szpitala. Dalej chleje. Pani doktor okazuje się być kuzynką jego najlepszego przyjaciela, artysty. Pani doktor ma 16-letniego, sparaliżowanego od pasa w dół syna. Robert wprasza się na jego urodziny. Pani doktor jak się okazuje też jest już w nim zakochana (w końcu kobieta ambitna, a łobuz, którego prawie nie zna, będzie kochał najbardziej). Robert postanawia być dobrym zastępczym tatusiem i myje młodemu obsrany tyłek, za co w nagrodę dostaje noc z panią doktor.
Wciąż mało? Robert idzie do knajpy się upić. Zostaje napadnięty przy bankomacie i umiera. Zostaje pochowany. Budzi się w trumnie i reaguje na to tak, jakby "o, herbata wystygła". Zostaje uratowany przez dwóch rzezimieszków, którzy chcą okraść jego grób. Zostaje uratowany, ale luz, nic się nie zmieni, bo zakochana pani doktor z uśmiechem przystaje na to, żeby jej ukochany alkoholik napił się piwa, to przecież normalne!
Każdy ma prawo mieć inny czytelniczy gust - ja jednak zawiodłam się bardzo tą powieścią, która mogła nieść naprawdę mocne przesłania.
Książkę przeczytałam dzięki portalowi Czytam Pierwszy.

"Anielska etiuda" opowiada historię Roberta Nowaka. Poznajemy go w pierwszym rozdziale, gdy jako ambitny student dwóch kierunków wybiera się na pielgrzymkę do Częstochowy. Tam upada mu termos, który toczy wprost pod nogi slicznej miejscowej dziewczyny, Basi... I ten wątek jest pierwszym, który wywował u mnie zażenowanie, bo kiedy młodzi zaczynają rozmowę natychmiast okazuje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
10
10

Na półkach:

"Anielska etiuda" budzi we mnie bardzo ambiwalentne uczucia. Od totalnego rozczarowania po zadowolenie z lektury. Ale do zachwytów mi daleko.
Robert spotyka miłość swojego życia w czasie odwiedzin Jasnej Góry. Zakochanie od pierwszego wejrzenia, wspólne studia w Warszawie, ślub. Sielanka? Nie tym razem. Koleje losu sprawiają, że Robert traci ukochaną kobietę i staje się alkoholikiem prostą drogą zmierzającym do destrukcji.
Koncepcja sama w sobie jest ciekawa. Droga bohatera, którego los obdarza różnymi przykrymi okolicznościami, który upada i podnosi się, ulega pozornej metamorfozie, by potem całkowicie odmienić swoje życie. Trudne problemy, bolesne tematy, potraktowane z rozwagą, bez narzucania zdania, mnóstwo odcieni szarości. Opisy zdarzeń, emocji są eleganckie, nawet wciągające, czasem poetyckie. Ale poza tym mnóstwo niespójności, niezgrabności językowych, błędy edytorskie i drukarskie oraz bardzo kiepskie dialogi. Pierwszy rozdział jakby pisany przez kogoś innego, tak słaby. Na plus jest na pewno postać Zygotki, która jest bardzo wyrazista ze swoim gniewem i poszukiwaniem sprawiedliwości. Pozostałe postaci raczej mdłe. Książka porusza niełatwe tematy, okładka obiecuje zostawić czytelnika w stanie zaniepokojenia, ale to się nie dzieje. Są jedynie słowa, które budzą mało emocji i trudno je poczuć i wziąć do siebie.
Książkę odebrałam za punkty z portalu Czytampierwszy.pl.

"Anielska etiuda" budzi we mnie bardzo ambiwalentne uczucia. Od totalnego rozczarowania po zadowolenie z lektury. Ale do zachwytów mi daleko.
Robert spotyka miłość swojego życia w czasie odwiedzin Jasnej Góry. Zakochanie od pierwszego wejrzenia, wspólne studia w Warszawie, ślub. Sielanka? Nie tym razem. Koleje losu sprawiają, że Robert traci ukochaną kobietę i staje się...

więcej Pokaż mimo to

avatar
108
101

Na półkach:

Książka, która porusza czytelnika od samego momentu. Po przeczytaniu jej miała skrajne emocje oraz rozważania na temat swojego życia.
Autor pokazuje czytelnikowi, że każdy wybór ma swoje konsekwencje..

Książka, która porusza czytelnika od samego momentu. Po przeczytaniu jej miała skrajne emocje oraz rozważania na temat swojego życia.
Autor pokazuje czytelnikowi, że każdy wybór ma swoje konsekwencje..

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Robert Gong Anielska etiuda Zobacz więcej
Robert Gong Anielska etiuda Zobacz więcej
Robert Gong Anielska etiuda Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd