Rycerz na karuzeli

Okładka książki Rycerz na karuzeli
Agnieszka Urbańska Wydawnictwo: Skrzat literatura dziecięca
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Wydawnictwo:
Skrzat
Data wydania:
2015-10-15
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-15
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379151905
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
8 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Na chwilę obecną, to już ostatnia książka z serii kolekcji Duże litery. Ale jestem pewna, że ta kolekcja jeszcze się powiększy. Wydawnictwo Skrzat stale wydaje coś nowego w tym temacie, a my z ogromną przyjemnością je wszystkie po kolei przygarniamy. Cóż poradzić. One są rewelacyjne! Nie mogłybyśmy się oprzeć, by nie zebrać wszystkich... lub... prawie wszystkich ;)

Tym razem część, która wygląda jakby była przygotowana specjalnie dla małych chłopców. Ale to wcale nie przeszkadza mojej córce po nią sięgnąć. Powiem Wam szczerze, że te książki nigdy z góry się są przeznaczane dla nikogo konkretnego. Po przeczytaniu kilku tytułów wiem, że choć tytuł sugeruje co innego - spokojnie mogą po wszystkie te książki sięgać zarówno chłopcy jak i dziewczynki. No, chyba, że trafimy na takiego prawdziwego macho, który boi się dotknąć wszystkiego co choć przypomina dziewczynkę. Wtedy pewnych książek trzeba by unikać. W pozostałych przypadkach - spokojnie możemy wybierać i przebierać. Jestem pewna, że wszystkie te lektury - bez wyjątku spodobają się naszym dzieciaczkom.


Tak na przykład jest u mojej Ali. Choć jest dziewczynkom, nie przeszkadza jej zupełnie czytanie książek o duchach (mam na myśli książkę, którą polecałam Wam ostatnio), ani o rycerzach. A przecież wydawałoby się, że to typowo męskie lektury, prawda? Ale wcale tak nie jest! Na przykład w tej właśnie części poznamy Grzesia. Chłopca, który od zawsze marzył o tym, by zostać rycerzem. Chciał być mężny i dzielny. Władać doskonale mieczem i walczyć ze smokami. Niestety brakowało mu podstawowych rzeczy, by nim zostać. Fakt, rodzice kupili mu zbroję i miecz, ale przedmioty te zostały wykonane z plastiku i nie nadawały się dla prawdziwego bohatera.

Wtedy właśnie chłopiec postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Na początek wykonał on swój własny strój rycerski. Nie był on może bardzo wygodny, ale prawdziwa stalowa zbroja również nie należy do najwygodniejszych elementów garderoby żadnego z rycerzy. A gdy nasz mały bohater wyszedł w takim stroju na podwórko - wzbudził zachwyt wszystkich kolegów! Wkrótce znajomi chłopcy podchwycili ten pomysł i... koledzy wspólnie zakładają Bractwo Rycerskie! I wiecie co? Im wcale nie jest potrzebny prawdziwy strój rycerski. Nie płaczą z powodu braku smoków w okolicy czy pięknego rumaka, na którym mogliby podróżować. Dzieci nie potrzebują byt wiele by świetnie się bawić. Wystarczy im ich wyobraźnia. Ale jak tym razem ją wykorzystali - dowiecie się już sami ;)

Chyba nie wątpicie w to, że ta książka znów zbierze ode mnie najlepsze noty. Znów będę ją zachwalać ile się da i nie znajdę w niej ani jednej wady. No dobrze, będę szczera. Wciąż w książkach z tej serii brakuje mi tej twardej oprawy. Wtedy te lektury na pewno byłyby solidniejsze i nie obawiałabym się, że za chwilkę się zniszczą. Ale tak naprawdę to tylko niewielki szczegół. Cała reszta jest według mnie idealna. Bardzo podobają mi się historie opisane w ramach tej serii. Opisywałam Wam już kilka z nich i wszystkie według mnie były rewelacyjne. Podobnie zresztą jak ta dzisiejsza. Przygoda Grzesia jest według mnie bardzo fajna. Chłopiec pokazuje naszym dzieciaczkom jak świetnie można bawić się wraz z przyjaciółmi bez drogich zabawek i najnowszej technologii. W dzisiejszych czasach to rzadkość prawda? A szkoda, bo z własnego doświadczenia wiem, że taka zabawa jest najlepsza!

Co więcej książeczki te są naprawdę śliczne. Zazwyczaj lektury tego formatu, które gościły w naszym domu były w środku szare. I choć nie widziałam w tym niczego złego, takie piękne, kolorowe ilustracje to miła odmiana. Wiadomo, że dzieciaki lubię takie obrazki. Ale przyznam Wam się szczerze, że mnie samej także takie wydania bardzo przypadły do gustu. Mam wrażenie, że takie książeczki są weselsze. Zdecydowanie chętniej się po nie sięga. Oczywiście Duże litery w tym przypadku to nie tylko zachęta do tego, by po te książki sięgnąć.Czcionka wewnątrz tego opowiadania rzeczywiście jest duża i czytelna. Wydawnictwo zadbało o to, by nawet początkujący czytelnik nie miał powodu do narzekania :)


W naszym domu seria Duże litery wydawnictwa Skrzat są witane z ogromnym entuzjazmem. Na razie czyta je tylko moja Alicja, ale jestem pewna, ze za kilka lat Natalkę także nie będę musiała do tych lektur przekonywać. Opowiadania te są naprawdę bardzo ciekawe. Każda przygoda opisana wewnątrz jest fajna, zabawna, interesująca i nie zbyt długa. Całość podzielona jest na rozdziały, które ułatwiają początkującemu czytelnikowi podzielić sobie czytany właśnie tekst na dowolne części, by już na samym początku nie zniechęcić się za bardzo. A każdy z tych rozdziałów jest wystarczająco krótki, by maluch dopasował sobie ilość przeczytanego opowiadania do swoich możliwości. Moja Ala czyta po kilka rozdziałów na raz. Wszystko zależy od tego jak bardzo historia, po którą sięgnie ją zainteresuje. A trzeba przyznać, że zazwyczaj - bardzo ją te opowiadania wciągają i mała nawet nie wie, kiedy połyka całą lekturę :) To chyba najlepszy dowód na to, że to super książeczki i warto po nie sięgnąć. Polecam!

Na chwilę obecną, to już ostatnia książka z serii kolekcji Duże litery. Ale jestem pewna, że ta kolekcja jeszcze się powiększy. Wydawnictwo Skrzat stale wydaje coś nowego w tym temacie, a my z ogromną przyjemnością je wszystkie po kolei przygarniamy. Cóż poradzić. One są rewelacyjne! Nie mogłybyśmy się oprzeć, by nie zebrać wszystkich... lub... prawie wszystkich ;)

Tym...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1422
1218

Na półkach: , , , , ,

"„Rycerz na karuzeli” Agnieszki Urbańskiej to książeczka z serii „Hokus-pokus… Bajka!”. Składa się na nią w sumie osiem niedługich opowiadań, a każde z nich jest nie tylko ciekawe i wciągające, ale też pięknie zilustrowane przez pana Zbigniewa Dobosza, którego grafiki w bajkowy sposób dopełniają całości. Duże litery, przejrzysty układ tekstu oraz prosta czcionka stanowić z kolei będą duże ułatwienie dla dzieci próbujących własnych sił w samodzielnym czytaniu."

Cała recenzja na moim blogu: http://magicznyswiatksiazki.pl/rycerz-na-karuzeli-agnieszka-urbanska/

"„Rycerz na karuzeli” Agnieszki Urbańskiej to książeczka z serii „Hokus-pokus… Bajka!”. Składa się na nią w sumie osiem niedługich opowiadań, a każde z nich jest nie tylko ciekawe i wciągające, ale też pięknie zilustrowane przez pana Zbigniewa Dobosza, którego grafiki w bajkowy sposób dopełniają całości. Duże litery, przejrzysty układ tekstu oraz prosta czcionka stanowić z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1567
1559

Na półkach: ,

Książka dla dzieci „Rycerz na karuzeli” Agnieszki Urbańskiej zainteresowała mnie swoim opisem. W dobie smartfonów książka o chłopcach i dziewczynkach biegających po podwórku będącym ich królestwem, to prawdziwy smaczek. Oczekiwałam, że autorka pokaże moc wyobraźni jaką ma dziecko, a książka zachęci do tworzenia wielogodzinnych zabaw…
Głównym sprawcą powstania królestwa jest Grześ. Chłopiec od dawna marzył, żeby zostać rycerzem. Postanawia wraz z przyjaciółmi założyć Bractwo Rycerzy Słonecznego Podwórza. Wykonana z najprostszych przedmiotów zbroja powoduje uśmiech na twarzach mieszkańców osiedla. Kiedy pewnego dnia Grześ i przyjaciele ratują starszego pana, urzeczony tym wydarzeniem latający mag Frak zmienił zbroję chłopca w prawdziwą. Dzieci wiele czasu poświęcają na zabawy w królestwo. Wymyślane sytuacje nie są dla nich szczególnie atrakcyjne. Prawdziwa przygoda zaczyna się, kiedy ktoś potrzebuje ich pomocy, kiedy poznają nowe osoby, czy poszukują skarbów i potworów. Okazuje się, że na ich osiedlu mieszka czarodziejka, mag, a jeśli komuś nadal mało – towarzyszą im smoki. Każdy rozdział książki to inna przygoda, dzięki czemu czytanie się nie nudzi.

http://moznaprzeczytac.pl/rycerz-na-karuzeli-agnieszka-urbanska/

Książka dla dzieci „Rycerz na karuzeli” Agnieszki Urbańskiej zainteresowała mnie swoim opisem. W dobie smartfonów książka o chłopcach i dziewczynkach biegających po podwórku będącym ich królestwem, to prawdziwy smaczek. Oczekiwałam, że autorka pokaże moc wyobraźni jaką ma dziecko, a książka zachęci do tworzenia wielogodzinnych zabaw…
Głównym sprawcą powstania królestwa jest...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
884
847

Na półkach:

Agnieszka Urbańska to autorka kilku książek dla dzieci, jednak ,,Rycerz na karuzeli" to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Czy udane?

Grześ od dawna marzył, by być rycerzem. Wszystko jednak sprzysięgło się przeciwko niemu. Zbroja i miecz kupione przez rodziców i dziadków nie były jego wymarzonym prezentem, bo były plastikowe. Postanowił sam stworzyć swoją zbroję i założyć z kolegami Bractwo Rycerzy - Rycerze Słonecznego Podwórka. Na młodych rycerzy czekało wiele przygód.

Książka należy do serii Hokus-pokus... Bajka!, o której czytałam wiele dobrego, jednak ,,Rycerz na karuzeli" to pierwsza bajka, z którą się zapoznałam w ramach tego cyklu. Zdecydowanym atutem są duża czcionka, piękne, magiczne ilustracje oraz fabuła, która przenosi nas w fantastyczne obszary, o których nie możemy porozmawiać z rodzicami, bo i tak nam nie uwierzą. W tym samym domu co Grześ mieszka kilka nietuzinkowych postaci.

Publikacja ukazuje, że każdy z nas może przeżyć swoją przygodę i zostać rycerzem, czy kimkolwiek innym. Ogranicza nas tylko wyobraźnia, która tak naprawdę nie ma ram, gdy damy jej szansę się rozwinąć. Pozycja będzie idealna do nauki czytania. Czyta się szybko, opowiadania są dość ciekawe, myślę, że zaciekawią młodego czytelnika.

,,Rycerz na karuzeli" to książka na pewno nietuzinkowa, jednak czegoś zabrakło mi w niej, by uznać za wyjątkową. Mogą czytać ją zarówno chłopcy, jak i dziewczynki. Jeśli lubicie książki o rycerzach polecam Wam ,,7 opowieści o rycerzu, czarodzieju i księdzu dobrodzieju".

Moja ocena: 4,5/6

Agnieszka Urbańska to autorka kilku książek dla dzieci, jednak ,,Rycerz na karuzeli" to moje pierwsze spotkanie z jej twórczością. Czy udane?

Grześ od dawna marzył, by być rycerzem. Wszystko jednak sprzysięgło się przeciwko niemu. Zbroja i miecz kupione przez rodziców i dziadków nie były jego wymarzonym prezentem, bo były plastikowe. Postanowił sam stworzyć swoją zbroję i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3352
2451

Na półkach:

Przygoda rycerzy zaczyna się od marzeń Grzesia o byciu rycerzem. Jak tu jednak sprostać swoim pragnieniom, kiedy ma się kilka lat i nie bardzo można decydować o swoim życiu? Grześ znajduje na to sposób: posługuje się wyobraźnią. Dzięki niej tekturowa zbroja zmienia się w prawdziwą, błyszczącą rycerską. W swoją przygodę zabiera kolegów z podwórka, którzy razem z nim pomogą zmęczonemu staruszkowi; odnajdą magiczne okulary wróżki Genowefy Klopsikiewicz; podziwiają jazdę na nowoczesnym, ekologicznym, srebrnym rumaku; w czasie poszukiwania przeciwnego do walki przeciwnika poznają malarza Patryka Ptaka; a poszukiwania księżniczki kończą się poznaniem sympatycznych przyjaciółek zwierząt.
„Rycerz na karuzeli” Agnieszki Urbańskiej to ciepła opowieść o przygodach chłopca, który marzył o byciu rycerzem. Niedługie rozdziały, duża czcionka, interesujące ilustracje zachęcają dzieci do samodzielnego czytania, a przedszkolaków do słuchania. Książka ze względu na głównego bohatera i jego rycerskie zabawy będzie świetną lekturą zwłaszcza dla chłopców. Autorka zabiera małych czytelników w świat interesującej galerii postaci. Dzięki małym i wielkim dziwactwom każdy staje się tu ważnym bohaterem pełniącą swoją misję w rycerskich przygodach.
„Rycerz na karuzeli” to doskonała lektura dla przedszkolaków oraz uczniów pierwszych klas szkoły podstawowej. Pozwala ukazać dzieciom, że zabawa na podwórzu, rozwijanie wyobraźni jest interesujące, a do tego nie wszystkie zabawki muszą być nowe, a ludzie mieszkać w nowych mieszkaniach, aby warto było ich poznawać. Lektura uwrażliwia małego czytelnika na otoczenie i pozwala nie tylko spojrzeć na ludzi bardziej przyjaźnie, ale i podsunie wiele pomysłów.

Przygoda rycerzy zaczyna się od marzeń Grzesia o byciu rycerzem. Jak tu jednak sprostać swoim pragnieniom, kiedy ma się kilka lat i nie bardzo można decydować o swoim życiu? Grześ znajduje na to sposób: posługuje się wyobraźnią. Dzięki niej tekturowa zbroja zmienia się w prawdziwą, błyszczącą rycerską. W swoją przygodę zabiera kolegów z podwórka, którzy razem z nim pomogą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2114
121

Na półkach:

ladne, kolorowe ilustracje

ladne, kolorowe ilustracje

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Agnieszka Urbańska Rycerz na karuzeli Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd