Widzialne i niewidzialne

Okładka książki Widzialne i niewidzialne
Edward Frederick Benson Wydawnictwo: C&T Crime & Thriller Seria: Biblioteka Grozy horror
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
horror
Seria:
Biblioteka Grozy
Wydawnictwo:
C&T Crime & Thriller
Data wydania:
2015-12-11
Data 1. wyd. pol.:
2015-12-11
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374703253
Tłumacz:
Ewa Horodyska, Agnieszka Klonowska
Tagi:
groza weird fiction
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,5 / 10
50 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
972
55

Na półkach:

Jak ja lubię tę wspaniałą serię Biblioteka Grozy!
Oczywiście nie zawsze efekt końcowy jest zgodny z mym oczekiwaniem. Do tego typu opowiadań trzeba odpowiednio się nastroić (przestroić). Gdy to osiągniemy, zaznamy spełnienia.
Jak się prezentuje zbiór opowiadań Bensona? Całkiem przyzwoicie. Nie ma tutaj wybitnie słabego tekstu, choć jednocześnie nie ma też takiego maksymalnie poruszającego naszą wyobraźnię. Tak się składa, że najlepsze są te, które w swej pracy "Nadnaturalny horror w literaturze" polecił Samotnik z Providence Lovecraft.
Zarówno "Szczyt grozy" opowiadający o żyjących w górach pół ludziach, pół potworach terroryzujących okoliczną wioskę pozostaje w naszej pamięci jako jedno z ciekawszych prac Bensona. A także niezwykły "Negotium Perambulans" z motywem istoty ciemności pochłaniającej nieszczęśników. Te teksty wryją się w pamięć na jakiś czas. Ze swej strony polecę jeszcze jeden - "Gąsienice". O chorobie, która przyjmuje formę pełzających gąsienic, o ile pamiętam. Ciekawy pomysł, takież wykonanie.
Oczywiście jest jeszcze więcej utworów, które potrafią nas zadziwić (oczywiście to sprawa indywidualna - każdy boi się czegoś innego albo nie boi się wcale), ale nie ma sensu wszystkich tu przytaczać. Niech czytelnik sam wybierze.

Jak ja lubię tę wspaniałą serię Biblioteka Grozy!
Oczywiście nie zawsze efekt końcowy jest zgodny z mym oczekiwaniem. Do tego typu opowiadań trzeba odpowiednio się nastroić (przestroić). Gdy to osiągniemy, zaznamy spełnienia.
Jak się prezentuje zbiór opowiadań Bensona? Całkiem przyzwoicie. Nie ma tutaj wybitnie słabego tekstu, choć jednocześnie nie ma też takiego...

więcej Pokaż mimo to

avatar
607
247

Na półkach:

W opowieściach spisanych w trzech pierwszych dekadach zeszłego wieku przez Edwarda Frederica Bensona najczęstszym motywem są duchowe manifestacje zrodzone z nagłych, gwałtownych śmierci i widoczne jako ich echo (z czymś takim spotkałem się niedawno w noweli Stefana Grabińskiego "Engramy Szatery"). Przykładem mogą tu być: Śmierć w tumanach kurzu (z przeuroczym fragmentem, gdzie autor rozpływa się nad urokami jazdy autem), Między światłami, Przeklęty dwór, Tajemnica porcelanowej miseczki i Ogrodnik. Jeśli czytać je tuż po sobie, powtarzalność pewnych rozwiązań i sposobów na rozpoczęcie opowieści może zacząć męczyć, ale przy odpowiednim dawkowaniu (jeden, dwa teksty dziennie) lektura sprawia czystą przyjemność, a uczucie lekkiego niepokoju potrafi chwilami dać się we znaki. Każdy z wyżej wymienionych tekstów jest co najmniej niezły, ale mnie najbardziej podobały się te podejmujące nieco inne tematy. Świetna jest przede wszystkim Noc Gavona, ale i Gąsienice, Karawan, Negotium Perambulans, Pani Amworth oraz Szczyt grozy zapadają w pamięć i pochłania je się z fascynacją. Wampiry, Yeti, premonicje... motywy są zróżnicowane i zawsze na swój sposób intrygujące. Istotniejsze wady? Pośpieszne zakończenia, choć te po kilku kawałkach przestałem już nawet zauważać. Taka już "uroda" stylu Bensona.

Bardzo dobry zbiór dla fanów klasycznych opowieści niesamowitych. Plusem są ponadto klimatyczne ilustracje i jedyne czego brak, to bardziej rozbudowanej noty o autorze. Na szczęście istnieje coś takiego jak Wikipedia.

W opowieściach spisanych w trzech pierwszych dekadach zeszłego wieku przez Edwarda Frederica Bensona najczęstszym motywem są duchowe manifestacje zrodzone z nagłych, gwałtownych śmierci i widoczne jako ich echo (z czymś takim spotkałem się niedawno w noweli Stefana Grabińskiego "Engramy Szatery"). Przykładem mogą tu być: Śmierć w tumanach kurzu (z przeuroczym fragmentem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
392
39

Na półkach: , ,

Noc Gavona - 5/10 Piękny język, niezbyt ciekawa, nieszczególnie trzymająca w napięciu historia.
Śmierć w tumanach kurzu - 6/10 Czyżby autor był zapalonym fanem automobilów? ;) Niestety opowiadanie przewidywalne, ale piękny styl i dobry opis pasjonatów dużych prędkości (samochodów z silnikami o zawrotnej mocy 25KM;)
Gąsienice - 7,5/10 Dobre, sugestywne.
Kocica - 7/10 Lepiej, znacznie lepiej... Opowiadanie jest dodatkowym smaczkiem dla osób z wykształceniem medycznym. 😀
Karawan - 7/10 Nie wszystkie duchy są takie same 😉 Podobała mi się teoria tłumacząca możliwość dostrzegania duchów przez pewien rodzaj ludzi.
Między światłami - 5/10 Skomentuję to opowiadanie jego przedostatnim zdaniem: - To tyle?
Po drugiej stronie drzwi - 6/10 Historia w miarę ciekawa jedynie z powodu przedstawionej teorii tłumaczącej powstawanie duchów.
Przeklęty dwór - 9/10 O to chodzi! :)
Tajemnica porcelanowej miseczki - 7,5/10 Chcąc nie chcąc nasuwa się wspomnienie Szóstego zmysłu... 😉
Negotium perambulans - 7/10
Ogrodnik - 9/10 Dobre, naprawdę dobre. 😃
Pani Amworth - 8/10 Klasyczna opowieść o klasycznym potworze. I zgadzam się... Medycyna i kilkadziesiąt lat po tej opowieści prze niestrudzenie do przodu, ale są wciąż pewne niezbadane obszary...
Szczyt grozy - 8,5/10


Na koniec zaznaczę, że biorę poprawkę na czasy, w których powstawały opowiadania. Wielce sobie cenię schyłek XIX wieku i wchodzący w nową, zmechanizowaną erę początek wieku XX. Czytam głównie literaturę XIX i XX-wieczną i nieraz w duszy doceniałam wielu autorów opowiadań grozy, których stać było na nieco bardziej zaawansowane elementy fabuły bądź emocjonujące zakończenia. I o ile piękny styl i język autora sprawiały mi wielką przyjemność, o tyle z powyżej wyłuszczonych powodów wynikały moje nieco zawiedzione oczekiwania.

+Z racji zawodu nie umknęły mej uwadze bardzo adekwatne jak na pisarza niezwiązanego z medycyną opisy ludzkiej fizjologii. Przyznaję również, że zgadzam się z większością tez autora dotyczących niezbadanych jeszcze obszarów ludzkiej psychiki i postrzegania, które to czytałam z ogromnym zainteresowaniem.

++Czytając opowiadania, których motywem często były zagadnienia z różnych dziedzin, miałam wrażenie, że autor przed rozpoczęciem pisania dokładnie zagłębił się w poruszany temat. Jednocześnie wrażenie to było nienachalne - i za tak subtelne przedstawienie swojej rozległej wiedzy i zainteresowań dodatkowy plus.

Reasumując - "Widzialne i niewidzialne" to naprawdę solidny zbiór ghost story (z wyróżniającym się pięknym językiem!).

Noc Gavona - 5/10 Piękny język, niezbyt ciekawa, nieszczególnie trzymająca w napięciu historia.
Śmierć w tumanach kurzu - 6/10 Czyżby autor był zapalonym fanem automobilów? ;) Niestety opowiadanie przewidywalne, ale piękny styl i dobry opis pasjonatów dużych prędkości (samochodów z silnikami o zawrotnej mocy 25KM;)
Gąsienice - 7,5/10 Dobre, sugestywne.
Kocica - 7/10...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
547
520

Na półkach: , ,

Godny polecenia zbiór opowiadań mniej w Polsce znanego autora klasycznych opowieści grozy. W tomie w zasadzie nie ma tekstów słabych; zasadnicza część to dobrze napisane, nieźle straszące ghost stories, kilka zaś to prawdziwe arcydzieła grozy.

Benson pisze o duchach na poważnie, wprost, bez mrugania okiem czy innych zabaw konwencją. Wydobywa on z niesamowitych opowieści właściwą im grozę. Skrzypienie podłogi za drzwiami, powiew chłodnego powietrzna, tajemnicze stuknięcie - w realnym życiu wystarczy to by samotny człowiek w pustym domu poczuł strach. I dokładnie tak jest w opowiadaniach Bensona. Jego duchy to odbicie niegdysiejszych tragedii, które nawiedzają miejsce swojej śmierci. Tak jest z tumanem kurzu na drodze, przypominającym o śmiertelnym wypadku samochodowym ("Śmierć W Tumanach Kurzu"), z duchem zamordowanej przed laty dziewczyny ("Po Drugiej Stronie Drzwi"), pokutującymi za zbrodnie duchami morderców (""Przeklęty Dwór", "Ogrodnik") czy, dla odmiany, szukającym sprawiedliwości duchu ofiary ("Tajemnica Porcelanowej Miseczki").

Zdarzają się też profetyczne wizje, ostrzeżenia przed nadchodzącymi zagrożeniami i nieszczęściami (popularny i parokrotnie ekranizowany "Karawan" oraz wspaniałe, świetnie grające na strachu przed brzydotą i ohydą "Gąsienice")

Niektóre z opowieści Bensona zapadają w pamięć poprzez szczególnie niepokojącą atmosferę. Już otwierająca zbiór "Noc Gavona", również zbudowana na pomyśle wracającego ducha zmarłej dziewczyny, potrafi postraszyć i opisami satanistycznych rytuałów lokalnej czarownicy; sam zaś powrót ducha zapowiada mrożące krew w żyłach sceny ze współczesnych japońskich horrorów. Zresztą niech przemówi sam Benson :
"Wówczas z tafli sadzawki wynurzyła się dziewczęca głowa o trupiobladej twarzy i długich, rozpuszczonych włosach. Jej oczy były zamknięte, kąciki ust wygięte ku dołowi jak w sennym grymasie".
Podobnie niepokojący nastrój wzbudza opowiadanie "Między Światłami", w którym narrator nagle przenosi się w czasie do ponurego, przedwiecznego lochu Piktów.

Ostatnia grupa tekstów to historie, w których zamiast duchów pojawiają się różnego rodzaju agresywne monstra. Znajdą się tutaj absolutnie klasyczna opowieść wampiryczna ("Pani Amworth", również ekranizowana), czy "Szczyt Grozy" - opis żyjącego w najwyższych, niedostępnych partiach gór pierwotnego ludu (Yeti?). Na koniec zaś creme de la creme - "Negotium Pernambulans" - prawdziwe (wychwalane przez samego Lovecrafta) arcydzieło horroru. opowiadające o przypominającej ogromnego ślimaka potworności, która czai się w mroku, atakuje i wysysa życie ze swych nieostrożnych ofiar. Naprawdę upiorne - godne pióra samego Mistrza z Providence.

Łączna ocena całego zbioru to mocne 7/10 - ale trzy teksty - "Gąsienice", "Szczyt Grozy" i, przede wszystkim,"Negotium Perambulans" zasługują na uwagę każdego fana grozy.

Godny polecenia zbiór opowiadań mniej w Polsce znanego autora klasycznych opowieści grozy. W tomie w zasadzie nie ma tekstów słabych; zasadnicza część to dobrze napisane, nieźle straszące ghost stories, kilka zaś to prawdziwe arcydzieła grozy.

Benson pisze o duchach na poważnie, wprost, bez mrugania okiem czy innych zabaw konwencją. Wydobywa on z niesamowitych opowieści...

więcej Pokaż mimo to

avatar
349
28

Na półkach: ,

Trzynaście opowiadań Bensona z tomu „Widzialne i niewidzialne” podzieliłabym na dwie grupy: te, które dotyczą duchów, i inne („Noc Gavona”, „Gąsienice”, „Kocica”, „Między światłami”, „Negotium Prambulans”, „Pani Amworth”, „Szczyt Grozy”). Dla mnie zdecydowanie bardziej interesujące były te drugie.
Opowieści o duchach opierały się właściwie na identycznym schemacie: narrator wynajmował na wakacje/ferie/zamieszkanie dom/dwór, w którym działy się tajemnicze rzeczy, lub odwiedzał znajomych, którzy o takowych incydentach mu opowiadali. Rzecz kończyła się bądź przeczytaniem w prasie/książce informacji o tragicznym wydarzeniu, które zapoczątkowało nawiedzenie, bądź wysłuchaniem informacji na ten temat przekazywanych przez miejscową ludność. W tym zestawie najbardziej podobał mi się „Przeklęty dwór” – opowiadanie było stosunkowo rozbudowane, przez co udało się rozwinąć nastrój grozy (duch mordercy rzeczywiście budzi dreszczyk).
W drugiej grupie opowiadań pojawiają się motywy dawnych kultów, wskrzeszania umarłych, istot z innych wymiarów, wampirów itp. Może nie są one odkrywcze, ale stanowią przyjemną odskocznię od kolejnych opowieści o cichych krokach na korytarzu i fali chłodu omiatającej głównego bohatera w chwili otwierania drzwi. Opis tytułowych gąsienic w jednym z utworów czy scen w górach z opowiadania „Szczyt Grozy” uważam za jedne z bardziej udanych.
Żałuję, że w tomie nie było „Pokoju na wieży”, czyli najsłynniejszego opowiadania Bensona. W ten sposób być może miałabym argument przemawiający za wyższa oceną.

Trzynaście opowiadań Bensona z tomu „Widzialne i niewidzialne” podzieliłabym na dwie grupy: te, które dotyczą duchów, i inne („Noc Gavona”, „Gąsienice”, „Kocica”, „Między światłami”, „Negotium Prambulans”, „Pani Amworth”, „Szczyt Grozy”). Dla mnie zdecydowanie bardziej interesujące były te drugie.
Opowieści o duchach opierały się właściwie na identycznym schemacie: narrator...

więcej Pokaż mimo to

avatar
659
607

Na półkach:

"Noc Gavona" - historia miłosna z nawiązaniem do swego rodzaju nocy Walpurgi. Być może najlepsze opowiadanie w tomiku.

"Śmierć w tumanach kurzu" - samochodowy horror, psychologia, coś jakby nasz Grabiński tylko inny środek komunikacji...

"Gąsienice" - senny koszmar w nawiedzonym pokoju.

"Kocica"- porzucony kochanek w depresji.

"Między światłami" - geografia, solidna niespodziewana groza w końcówce.

" Po drugiej stronie drzwi" - ezoteria, spirytyzm, duchy zbitych.

"Przeklęty dwór" - morderstwo artysty, który zabił żonę i włożył do pieca...

"Tajemnica porcelanowej miseczki" - duch zamordowanej żony dąży ku zemście.

"Ogrodnik" - morderstwo i samobójstwo w domu.

"Pani Anworth" - wampiryczny motyw.

"Szczyt Grozy" - zimowy horror geograficzny. Niestety nie ten poziom artyzmu co "Urok śniegu" Algernona Blackwooda, ale utwór ciekawy, trzymający w napięciu z wartką akcją, szczególnie w drugiej części.

Po wyjątkowo słabym jak na BG tomiku Doyl'a ta książka wydaje się całkiem solidna, choć oczywiście do mistrzowskiego poziomu jednak brakuje. Benson to jakby połączenie Chambersa, Grabińskiego, Lovecrafta i klasycznego ghost - stories zaprawiane ezoterią, zafascynowaniem motywem powracaniem duchów do świata żywych. Dziwie się że nie ma tu prawdopodobnie najsłynniejszego utworu Bensona - "Pokoju na wieży". Na duży plus trzeba zaliczyć nastrojowe, mroczne ilustracje do opowiadań - tego brakowało. Bardzo dobre grafiki, fajnie że znalazła się osoba godnie zastępująca Sobeckiego, Drzycimskiego.

"Noc Gavona" - historia miłosna z nawiązaniem do swego rodzaju nocy Walpurgi. Być może najlepsze opowiadanie w tomiku.

"Śmierć w tumanach kurzu" - samochodowy horror, psychologia, coś jakby nasz Grabiński tylko inny środek komunikacji...

"Gąsienice" - senny koszmar w nawiedzonym pokoju.

"Kocica"- porzucony kochanek w depresji.

"Między światłami" - geografia, solidna...

więcej Pokaż mimo to

avatar
69
51

Na półkach:

Bardzo dobre ghost stories, całość trochę monotonna z paroma wyjątkami.

Bardzo dobre ghost stories, całość trochę monotonna z paroma wyjątkami.

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Widzialne i niewidzialne


Reklama
zgłoś błąd