Janek Rodowicz „Anoda” – Ułan Batalionu „Zośka”

Okładka książki Janek Rodowicz „Anoda” – Ułan Batalionu „Zośka”
Barbara Wachowicz Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza RYTM Cykl: Wierna Rzeka Harcerstwa (tom 5) biografia, autobiografia, pamiętnik
218 str. 3 godz. 38 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Cykl:
Wierna Rzeka Harcerstwa (tom 5)
Wydawnictwo:
Oficyna Wydawnicza RYTM
Data wydania:
2015-05-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-01
Liczba stron:
218
Czas czytania
3 godz. 38 min.
Język:
polski
ISBN:
9788373996472
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
7,7 7,7 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
10 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
682
661

Na półkach:

„Odchodzimy jeden po drugim jak kamienie rzucone na szaniec, ale rzucone nie w nicość nie na zmarnowanie…”

Kolejny, jakże tragiczny życiorys, wpisujący się w epos ciężko doświadczonego przez koło historii polskiego żołnierza i patrioty a w tym wypadku również niekwestionowanego symbolu swojego pokolenia, tzw.”Kolumbów”. Młodych ludzi, którym mimo ogromnego poświecenia i daniny krwi zapłaconej w czasie hitlerowskiej okupacji, nie dano było doczekać owoców powojennego, normalnego życia.

Jan Rodowicz ps. „Anoda”, harcerz, członek Szarych Szeregów, żołnierz Armii Krajowej i Delegatury Sił Zbrojnych, uczestnik Akcji pod Arsenałem oraz Powstania Warszawskiego, aresztowany przez komunistyczną bezpiekę w Wigilię Bożego Narodzenia 1948 roku, torturowany i prawdopodobnie zamordowany w śledztwie (okoliczności jego śmierci wciąż nie zostały wyjaśnione a podawana przez resort wersja o samobójstwie pozostawia wiele wątpliwości).

Nakładem Wydawnictwa RYTM ukazała się, wchodząca w skład cyklu „Wierna Rzeka Harcerstwa”, pozycja Pani Barbary Wachowicz „Ułan Batalionu „Zośka”. Gawęda o Janku Rodowiczu „Anodzie”, będąca, bardzo udaną, próba przybliżenia młodemu pokoleniu (dla starszego już za życia stał się legendą) tej zdecydowanie bohaterskiej i nietuzinkowej postaci minionego wieku. Owa forma gawędy (nic nie ujmując, naturalnie, fachowej literaturze przedmiotu) w której o „Anodzie” opowiadają osoby mu najbliższe: rodzina (szczególnie poruszające są wyznania jego matki), przyjaciele i towarzysze walki, pozwalają spojrzeć nam na jego życie i działalność od strony bardzo osobistej. Daje to nam możliwość lepszego zrozumienia jego życiowych wyborów, motywacji, którymi się kierował, podejmowanych decyzji i sposobu w jaki postrzegał swoje miejsce w otaczającej go, coraz bardziej, skomplikowanej i ponurej rzeczywistości. Jestem zdania, iż ten sposób przedstawienia biograficznego rysu (miejscami bardzo emocjonalny) oraz sama charakterystyka postaci jest dla odbiorcy znacznie ciekawsza, ma większą szanse przebicie się do szerokiej świadomości społecznej a tym samym pozostania w niej na dłużnej.

„Cechował Janka żywiołowy wprost stosunek do życia. Tryskał humorem, którym zarażał otoczenie i stanowił zawsze ośrodek zainteresowania towarzystwa, znajdując odpowiednie dla sytuacji -często abstrakcyjne-skojarzenia humorystyczne, zachowując zresztą przy tym komiczny wyraz twarzy”.

W lekturze oprócz głównego i wiodącego wątku, związanego bezpośrednio z naszym bohaterem na uwagę zasługują jeszcze, co najmniej, dwa. Pierwszy, to historia rodziny Rodowiczów, kształtująca, bez wątpienia, patriotyczna postawę „Anody”, z której wyłania się obraz ludzi bardzo oddanych ojczyźnie i aktywnie uczestniczących w propagowaniu polskiej tradycji i kultury oraz narodowowyzwoleńczych zrywach.

Drugi, to wpisane w okupacyjną a później komunistyczną gehennę, rodzinne dramaty: matek, ojców, sióstr, braci, próbujących ocalić, choćby w sposób szczątkowy i symboliczny, spuściznę po swoich najbliższych i sensie ofiary, którą ponieśli. To szczególnie poruszający aspekt, często pomijany w wielu historyczno – popularyzatorskich opracowaniach, dotyczących tej tematyki. Tu, pojawiają się on często, chociażby w kontekście powojennych ekshumacji poległych żołnierzy Batalionu „Źoska” (które organizuje i w których aktywnie uczestniczy Jan Rodowicz) oraz tworzeniu archiwum tego oddziału.

„Bo tam, pod gruzami, czekali na niego przyjaciele. Trzeba było ich odnaleźć, zabrać , przenieść- by spoczęli obok „Rudego”, „Alka”, „Zośki”…To straszne dni. Tragiczne matki szukające pod gruzami ciał swoich dzieci, nierzadko-jak matka „Księcia”- na próżno”.

„Te pamiętniki przyjaciół i towarzyszy broni jej synów były ostatnią lektura matki. Hanna Długoszowska, otrzymując niemal codziennie wiadomości o nowych aresztowaniach wśród „Zośkowców” popełniła samobójstwo. Archiwum przekazała swojej przyjaciółce, innej matce Irenie Zakrzewskiej. I jej nie mieli kogo uwięzić. Hania Zakrzewska, dla piękności swoich jasnych włosów zwana „Białą”, zginęła podczas pierwszych dni powstania na Woli”.

Książka Barbary Wachowicz wsparta jest bardzo bogatym materiałem dowodowym i faktograficznym, przedstawiającym zarówno samego „Anodę” jak i jego rodzinę oraz przyjaciół. Mimo iż gawęda kojarzona jest raczej jako rodzaj lekkiej opowieści, tu, jest wstrząsającą opowieścią o tragicznych czasach i ludziach wpisanych w ten czas, który za swoje patriotyczne wybory płacili cenę najwyższą. To również przykład na to iż ich ofiara nie poszła na marne i mimo strasznych lat PRL-u oraz realizowanych na różne sposoby prób wymazania ich z narodowej pamięci, prawda przetrwała i dziś można o niej pisać.
Mam również cichą nadzieje, że być może uda się kiedyś dotrzeć do dokumentów, zeznań świadków czy skruszonych ubeków (duża nadzieja w pracownikach Instytutu Pamięci Narodowej) z pomocą których dowiemy się jak naprawdę wyglądały ostatnie chwile Jana Rodowicza „Anody” Jesteśmy to winni jego pamięci… Gorąco polecam lekturę.

„Odchodzimy jeden po drugim jak kamienie rzucone na szaniec, ale rzucone nie w nicość nie na zmarnowanie…”

Kolejny, jakże tragiczny życiorys, wpisujący się w epos ciężko doświadczonego przez koło historii polskiego żołnierza i patrioty a w tym wypadku również niekwestionowanego symbolu swojego pokolenia, tzw.”Kolumbów”. Młodych ludzi, którym mimo ogromnego poświecenia i...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
447
60

Na półkach: , ,

Piekna, wzruszajaca biografia jednego z wielu bohaterow Powstania Warszawskiego. Biografia przedstawiona na tle calej rodziny , z ktorej wywodzil sie "Anoda", a byla to rodzina wielkich patriotow, kochajacych Polske i walczacych o jej dobro. Wzruszyly mnie slowa matki Janka Rodowicza, ktora powiedziala " Dzieci kochalismy bardzo i zawsze byly one w naszym zyciu na pierwszym miejscu, ale staralismy sie, by chlopcy wiedzieli, ze zyje sie przede wszystkich dla innych." W takim duchu wychowani byli Janek i jego starszy brat Zygmunt, ktory zginal w Powstaniu. Anodzie udalo sie przezyc wojne, niestety zginal z rak komunistycznych oprawcow. Zachecam do przeczytania.

Piekna, wzruszajaca biografia jednego z wielu bohaterow Powstania Warszawskiego. Biografia przedstawiona na tle calej rodziny , z ktorej wywodzil sie "Anoda", a byla to rodzina wielkich patriotow, kochajacych Polske i walczacych o jej dobro. Wzruszyly mnie slowa matki Janka Rodowicza, ktora powiedziala " Dzieci kochalismy bardzo i zawsze byly one w naszym zyciu na...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Janek Rodowicz „Anoda” – Ułan Batalionu „Zośka”


Reklama
zgłoś błąd