rozwiń zwiń

Bogowie Maorysów

Okładka książki Bogowie Maorysów
Sarah Lark Wydawnictwo: Sonia Draga Cykl: Kauri (tom 3) literatura piękna
728 str. 12 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura piękna
Cykl:
Kauri (tom 3)
Tytuł oryginału:
Die Tränen der Maori-Göttin
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2015-11-25
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-25
Data 1. wydania:
2012-04-04
Liczba stron:
728
Czas czytania
12 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379995264
Tłumacz:
Anna Makowiecka
Tagi:
saga rodzina dzieci przyszłość
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
92 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
8
4

Na półkach:

Nostalgiczna i wzruszająca powieść

Nostalgiczna i wzruszająca powieść

Pokaż mimo to

0
avatar
355
172

Na półkach:

Cudna cz. 3 sagi.... Szkoda, że nie ma ciągu dalszego

Cudna cz. 3 sagi.... Szkoda, że nie ma ciągu dalszego

Pokaż mimo to

0
avatar
1107
399

Na półkach:

Bardzo interesujący i mało znany wątek wojny burskiej oraz oparta na faktach opowieść o maoryskim protoplaście lotnictwa. Pomimo sporej objętości czyta się szybko i z zainteresowaniem.

Bardzo interesujący i mało znany wątek wojny burskiej oraz oparta na faktach opowieść o maoryskim protoplaście lotnictwa. Pomimo sporej objętości czyta się szybko i z zainteresowaniem.

Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
294
138

Na półkach:

Dobra książka, lepsza od drugiej części. Przenosi w inny świat , szybko się czyta. Polecam

Dobra książka, lepsza od drugiej części. Przenosi w inny świat , szybko się czyta. Polecam

Pokaż mimo to

1
avatar
131
116

Na półkach: ,

Bogowie Maorysow to najsłabsza cześć tej serii. Męczyłam ten tom prawie dwa miesiące. Bardzo podobał mi się wątek wojny burskiej w Afryce. Cała reszta przesadnie rozciągnięta.

Bogowie Maorysow to najsłabsza cześć tej serii. Męczyłam ten tom prawie dwa miesiące. Bardzo podobał mi się wątek wojny burskiej w Afryce. Cała reszta przesadnie rozciągnięta.

Pokaż mimo to

4
avatar
2087
806

Na półkach:

Trzeci tom cyklu Kauri łączy w sobie elementy dwóch poprzednich. Bohaterowie stali się trochę ciekawsi, niż w "Kobietach Maorysów", nie są bowiem tak bezczelną kopią poprzedników. Nawet nie z samymi kobietami mamy do czynienia, co jest miłym zaskoczeniem. Jednym z głównych bohaterów jest Kevin Drury, syn z Michaela z części pierwszej. I chce się poznawać historię jego młodości oraz miłości, można się zaangażować jak przy lekturze "Złota Maorysów".

Z tomu drugiego natomiast autorka wzięła fascynację krainą i historią. Jednak, co interesujące, tym razem nie chodzi o Nową Zelandię. To znaczy wyraźnie widać, że uczucie do wysp u pani Lark jest bardzo intensywne, ale w trzecim tomie akcja na pewien czas przenosi się do południowej Afryki, gdzie czytelnik będzie miał okazję poznać zwyczaje Burów, a także odwiedzić jedne z pierwszych szerzej znanych obozów koncentracyjnych, dowodu na ostateczny upadek humanizmu.

Książka stara się oferować coś ponad jedynie historię obyczajowo-romantyczną. Sarah Lark wykorzystując bardzo progresywne, liberalne państwo jakim na początku XX wieku była Nowa Zelandia konfrontuje swoich bohaterów o otwartych umysłach z Burami. Efekt jest dość drastyczny; zostaje pokazane społeczeństwo ludzi, których życie nie zmieniło się praktycznie od dwustu lat, i którzy żyją według reguł opartych o wyłącznie podziały. "Bogowie Maorysów" próbują edukować, ukazując jak bardzo można się wzbogacić otwierając się na nowe: na poznawanie innych kultur, wyrównywanie szans, i rzecz jasna zrównanie płci. Wydźwięk jest oczywiście pozytywny, niestety w tle tak intensywnych wydarzeń bardzo słabo wypada wątek Atamarie, jedynej kobiety na uczelni pragnącej zostać inżynierem.

I tak przez połowę książki czytelnik połyka lekturę w czasie opisu losów Kevina, a przez drugą połowę się nudzi, ziewając tak przy edukacji Atamarie jak i jej przygód romantycznych. Na szczęście ten pierwszy wątek jest na tyle dobry, że cierpienie wywołane nudą nie jest specjalnie duże.

Trylogia Kauri to mnóstwo stron, które dają sporo przyjemności, ale i potrafią zmęczyć. Oczywiście całość polecam fanom powieści obyczajowej, jak i romansów. Myślę, że to nie jest moje ostatnie spotkanie z książkami tej pani, ale najpierw trochę odpocznę, to mi dobrze zrobi.

Trzeci tom cyklu Kauri łączy w sobie elementy dwóch poprzednich. Bohaterowie stali się trochę ciekawsi, niż w "Kobietach Maorysów", nie są bowiem tak bezczelną kopią poprzedników. Nawet nie z samymi kobietami mamy do czynienia, co jest miłym zaskoczeniem. Jednym z głównych bohaterów jest Kevin Drury, syn z Michaela z części pierwszej. I chce się poznawać historię jego...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
0
0

Na półkach:

Sen Matariki o lataniu jest tylko snem?Kończy wydział izynierii,zakochuje się w sudencie z zaburzeniami i nie widzi prostych praw,które ma w zasiegu reki.Historia Maorysów ciągle zachwyca

Sen Matariki o lataniu jest tylko snem?Kończy wydział izynierii,zakochuje się w sudencie z zaburzeniami i nie widzi prostych praw,które ma w zasiegu reki.Historia Maorysów ciągle zachwyca

Pokaż mimo to

10
avatar
936
351

Na półkach: , ,

Tutaj Sarah Lark postarała się dużo bardziej i stworzyła interesującą, wręcz porywającą powieść.

Nadal widać pewne prawidłowości w budowaniu bohaterów (np. proszę porównać postać Kury maro tini i Juliett) lub wydarzeń (autorka nie mogła chyba powstrzymać się od tego, by Joe Fence stał się niemalże dokładną kopią Coltrane'a). Musze jednak przyznać, że Lark doskonale bawi się wyjaśnianiem koligacji rodzinnych swoich bohaterów, co bywa przekomiczne. Oczywiście wszystkie niemożliwie sztuczne i nieprawdopodobne powiązania do czegoś prowadzą i nie są przypadkowe, ale widać, że ją nawet bawi wprowadzanie w to czytelników.

Ciekawie poprowadzony został wątek nieszczęśliwie zakochanych nastolatek, które gonią za ideałami zatracając rzeczywisty ogląd sytuacji. Czasami potrzeba nam konkretnego szoku lub zawodu, by uwolnić się od fałszywych marzeń.

Jedyne, co tak naprawdę mnie bolało w tej powieści (i tak dużo nie wymagam od zwykłego romansu, czy mówiąc inaczej, czytadła), że postaci dzielone są na czarne i białe, a ich burzliwe losy prowadzą do równie przewidywalnego zakończenia.

Tutaj Sarah Lark postarała się dużo bardziej i stworzyła interesującą, wręcz porywającą powieść.

Nadal widać pewne prawidłowości w budowaniu bohaterów (np. proszę porównać postać Kury maro tini i Juliett) lub wydarzeń (autorka nie mogła chyba powstrzymać się od tego, by Joe Fence stał się niemalże dokładną kopią Coltrane'a). Musze jednak przyznać, że Lark doskonale bawi...

więcej Pokaż mimo to

15
avatar
750
88

Na półkach:

Najgorszy tom z całej serii. Moimi ulubionymi postaciami są Atamarie i Richard Pearse, oraz wątek o samolotach. Zaskoczyło mnie to, że Pearse to postać historyczna i wiele z faktów z jego życia autorka wplotła do książki. Podobał mi się też motyw maoryskich latawców. Cała reszta postaci z Kevinem, Juliet, Doortje i Robertą na czele, kończąc na tych złych Joe'm i Colinem to jakaś kompletna porażka. Nudni, schematyczni, ci dobrzy są do bólu dobroduszni a ci źli do bólu źli. Ich losy potoczyły się dość przewidująco, w niczym mnie nie zaskoczyli. Ich irracjonalne zachowanie, zwłaszcza Roberty i Kevina, wywoływało tylko mój ironiczny uśmiech. Akcja w Afryce Południowej bardzo mi się dłużyła. Fajny klimat Nowej Zelandii i np wędrówki Atamarie z grupą badaczy nie nie nadrobił klimatu dość przygnębiających obozów w Afryce. Szkoda, bo książka miała spory potencjał.

Najgorszy tom z całej serii. Moimi ulubionymi postaciami są Atamarie i Richard Pearse, oraz wątek o samolotach. Zaskoczyło mnie to, że Pearse to postać historyczna i wiele z faktów z jego życia autorka wplotła do książki. Podobał mi się też motyw maoryskich latawców. Cała reszta postaci z Kevinem, Juliet, Doortje i Robertą na czele, kończąc na tych złych Joe'm i Colinem to...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
81
55

Na półkach:

baaardzo mi się dłużyła ta książka. Wątek miłosny atamarie możnaby w ogóle wyrzucić.. przenudny.. Doortje była ciekawa postacią.. luba Kavina .. jakoś bardzo przypominała i Kurę-mano-tei, czy jak jej tam było, z bliźniaczej trylogii. Stanowczo zbyt dużo poplątania jeśli chodzi o związki rodzinne..

baaardzo mi się dłużyła ta książka. Wątek miłosny atamarie możnaby w ogóle wyrzucić.. przenudny.. Doortje była ciekawa postacią.. luba Kavina .. jakoś bardzo przypominała i Kurę-mano-tei, czy jak jej tam było, z bliźniaczej trylogii. Stanowczo zbyt dużo poplątania jeśli chodzi o związki rodzinne..

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Bogowie Maorysów


Reklama
zgłoś błąd