James Dean. Żyć szybko

Okładka książki James Dean. Żyć szybko
Philippe Besson Wydawnictwo: Sonia Draga biografia, autobiografia, pamiętnik
216 str. 3 godz. 36 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Vivre vite
Wydawnictwo:
Sonia Draga
Data wydania:
2016-04-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-04-20
Liczba stron:
216
Czas czytania
3 godz. 36 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379995981
Tłumacz:
Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,2 6,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,2 / 10
62 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1196
416

Na półkach:

Książka idealna na długi sobotni wieczór. Polecam

Książka idealna na długi sobotni wieczór. Polecam

Pokaż mimo to

0
avatar
163
14

Na półkach: , ,

Może nie jest to książka najwyższych lotów, ale przyjemnie i szybko się czyta. I otwierają się oczy.

Może nie jest to książka najwyższych lotów, ale przyjemnie i szybko się czyta. I otwierają się oczy.

Pokaż mimo to

1
avatar
2917
245

Na półkach: , ,

Sięgnąłem po "Żyć szybko" z sympatii do Autora, którego "Chłopiec z Włoch" czy "Babie lato" zrobiły na mnie swego czasu spore wrażenie. Przyznaję, osoba Jamesa Deana była tu dla mnie znacznie mniej istotna.

Temat jest ciekawy, pomysł na wielogłosową narrację też już się u Bessona sprawdzał, a jednak książka mocno mnie rozczarowała.
Niby wielość i różnorodność spojrzeń na głównego bohatera historii powinna zaowocować interesującą biograficzną mozaiką, ale miałem podczas lektury wrażenie, jakbym oglądał amatorsko nakręcony dokument, w którym kolejne osoby sztywno i bez polotu wygłaszają wyuczony na pamięć tekst, patrząc w kamerę. Formuła, która początkowo zapowiadała ciekawe podejście do sprawy, dość szybko zaczęła mnie drażnić.

Zastanawiam się, co nie zagrało. Czy sam autor napisał słabą książkę, czy możne nie popisała się tłumaczka (za tą wersją przemawiają wg mnie niektóre mało eleganckie konstrukcje zdań).

Ostatecznie plus tej przygody dostrzegam taki, że bez wątpienia postaram się teraz sięgnąć po bardziej wyczerpującą książkę o Jamesie Deanie.

Sięgnąłem po "Żyć szybko" z sympatii do Autora, którego "Chłopiec z Włoch" czy "Babie lato" zrobiły na mnie swego czasu spore wrażenie. Przyznaję, osoba Jamesa Deana była tu dla mnie znacznie mniej istotna.

Temat jest ciekawy, pomysł na wielogłosową narrację też już się u Bessona sprawdzał, a jednak książka mocno mnie rozczarowała.
Niby wielość i różnorodność spojrzeń na...

więcej Pokaż mimo to

14
Reklama
avatar
148
81

Na półkach:

No... świetna postać, świetny temat, ale spartaczony tak, że skóra cierpnie. Moi przedmówcy już rozważali, czy winę ponosi autor czy tłumacz - ja nie mam odpowiedzi na to pytanie, a jedną i drugą osobę najchętniej bym nadział na pal. Tak mi zniesmaczyć ulubionego autora! Zbrodnia!

No... świetna postać, świetny temat, ale spartaczony tak, że skóra cierpnie. Moi przedmówcy już rozważali, czy winę ponosi autor czy tłumacz - ja nie mam odpowiedzi na to pytanie, a jedną i drugą osobę najchętniej bym nadział na pal. Tak mi zniesmaczyć ulubionego autora! Zbrodnia!

Pokaż mimo to

18
avatar
4315
78

Na półkach: , ,

Przeczytałem. I jestem zły. Zły na Bessona. Zły na tłumacza. Zły w ogóle… Do chwili przeczytania tej książki byłem bezkrytycznym fanem Bessona. Właściwie każdą jego książkę chłonąłem jak gąbka i nie potrafię powiedzieć czy to była (jest) zasługa samego Autora czy tłumaczki Pani Ewy Wieleżyńskiej, a może obojga – nie wiem. Czytając wcześniejsze książki Bessona, udostępnione polskim czytelnikom przez Wydawnictwo Muza bardzo dosłownie odbierałem emocje bohaterów. Kto czytał jego książki wie jak delikatny słowem i liryczny potrafi być Autor a zarazem jak mistrzowsko umie pokazywać finezję uczuć i relacje między mężczyznami. Dlatego kupując najnowszą książkę Bessona „James Dean…” miałem wobec niej podobne oczekiwania, i co? Tragedia. Po pierwsze nie spodobała mi się konstrukcja książki. Pomysł, aby niektóre postaci (m.in. matka Deana) z zaświatów komentowały zachowanie głównego bohatera był dość karkołomny i według mnie nieudany. Ponadto coś, co było zaletą dotychczasowych tłumaczeń powieści Bessona czyli prostota języka w jego najnowszej książce jest banałem czy wręcz grafomaństwem. Chwilami odnosiłem wrażenie, że książkę pisał(ła) mierny gimnazjalista/tka), a do tego wszystkiego przekonany/a o swojej genialności. Podsumowując, nie wiem czy to Besson się „stoczył”, czy tłumaczka zamordowała tekst a ponieważ nie znam francuskiego, więc nie sprawdzę oryginału i pewnie już nigdy nie poznam prawdy.

I jeszcze jedna uwaga. Na kpinę zakrawa bibliografia, na której opierał się Besson przedstawiając fakty z życia Jamesa Deana. Są to tylko dwie pozycje (sic!) i jak mi napisał czytelnik Wroński (najlepszy na LC znawca biografii aktora) wcale nie te najważniejsze i najpełniejsze. Dla porównania np. Joyce Carol Oates pisząc zbeletryzowaną powieść o Marilyn Monroe pt. „Blondynka” umieściła w swojej książce więcej niż dwie pozycje… Czyżby Besson postanowił odcinać kupony od swoich dotychczasowych dokonań literackich?

A zalety tej książki…?

Jedyną chyba jest ogłoszenie „urbi et orbi”, że James Dean homoseksualistą był, a jego orientacja seksualna miała istotny wpływ na karierę aktora.

Przeczytałem. I jestem zły. Zły na Bessona. Zły na tłumacza. Zły w ogóle… Do chwili przeczytania tej książki byłem bezkrytycznym fanem Bessona. Właściwie każdą jego książkę chłonąłem jak gąbka i nie potrafię powiedzieć czy to była (jest) zasługa samego Autora czy tłumaczki Pani Ewy Wieleżyńskiej, a może obojga – nie wiem. Czytając wcześniejsze książki Bessona, udostępnione...

więcej Pokaż mimo to

49
avatar
498
302

Na półkach: ,

James Dean do tej pory nie był dla mnie kimś specjalnie inspirującym i znaczącym. Kojarzyłam tę postać ze szklanego ekranu i kiedy pojawiła się okazja przeczytania czegoś na jego temat, stwierdziłam, że to dobra okazja by poszerzyć swoją wiedzę o tych "dawniejszych" celebrytach

Na samym początku zaskoczyła mnie forma tej książki. Dlaczego? Spodziewałam się typowej biografii. Zdarzenia w kolejności chronologicznej i oczywiście narrracja trzecioosobowa. Jakże się zdziwiłam, kiedy pierwszym rozdziałem była relacja zmarłej matki na temat tego jak poznała ojca Deana. Później kolejno są pokazane punkty widzenia ojca aktora, jego nauczycieli i znajomych.

Czy taka forma jest przystępna? Oczywiście że tak! Czytając miałam wrażenie, że jestem w środku akcji i mogę na bieżąco śledzić co dzieje się u bohaterów. Poza tym każda z postaci mówiła własnym głosem co było bardzo niezwykłe, ale też budziło wątpliwości. Czytając pewne fragmenty miałam wrażenie, iż autor książki nie był w stanie dotrzeć do takowych informacji i je dodał by uatrakcyjnić fabułę. Powstaje wtedy pytanie co jeszcze zostało dodane. Które elementy książki są faktami z życia Jamesa Deana? Mam nadzieję, że moje odczucia są mylne, ale takie wrażenie po książce u mnie zostało.

Podsumowując, książka jest w miarę ciekawa. Na pewno zaskakuje jej forma i fakt że czyta się ją dość szybko i łatwo, ale zwracając uwagę na to jaką niesie ze sobą treść, książka troszkę traci. Nie była dla mnie aż tak fascynująco ciekawa i interesująca jak być powinna. Może to dlatego że nie jestem fanką Pana Deana. Na pewno czytało się to wszystko łatwo i przyjemnie aczkolwiek brakowało tu czegoś co wspominałabym przez długi czas.

James Dean do tej pory nie był dla mnie kimś specjalnie inspirującym i znaczącym. Kojarzyłam tę postać ze szklanego ekranu i kiedy pojawiła się okazja przeczytania czegoś na jego temat, stwierdziłam, że to dobra okazja by poszerzyć swoją wiedzę o tych "dawniejszych" celebrytach

Na samym początku zaskoczyła mnie forma tej książki. Dlaczego? Spodziewałam się typowej...

więcej Pokaż mimo to

20
avatar
1036
245

Na półkach: , , , ,

Po raz kolejny przeczytałam Bessona i jak zwykle
nie jestem rozczarowana. Co więcej, tym razem
wziął na warsztat mojego ulubionego aktora,
więc oczekiwania były ogromne. Co z tego wyszło?
Niesamowita książka, jak podróż przez krótkie
życie niezwykle wrażliwego i skomplikowanego
człowieka jakim był James Dean.
Polecam!

Po raz kolejny przeczytałam Bessona i jak zwykle
nie jestem rozczarowana. Co więcej, tym razem
wziął na warsztat mojego ulubionego aktora,
więc oczekiwania były ogromne. Co z tego wyszło?
Niesamowita książka, jak podróż przez krótkie
życie niezwykle wrażliwego i skomplikowanego
człowieka jakim był James Dean.
Polecam!

Pokaż mimo to

3
avatar
0
0

Na półkach: , ,

Nie ulega wątpliwości, że Philippe Besson nowatorsko odczytuje biografie wybranych ikon gejowskich. To zawsze dla autora literackie wyzwanie, aby stworzyć przejmującą psychologicznie beletrystykę na podstawie życiorysu wybranej postaci. Tym razem Besson zmierzył się z legendą Jamesa Deana i jest to próba średnio udana. Podoba mi się fakt, że Bessona nie poniosło i nie dopuścił się przesadnej inwencji artystycznej, natomiast zgłębił szczegóły z życia aktora i delikatnie zarysował wypowiadające się postaci. A wypowiadają się najważniejsze osoby z życia aktora m.in. przedwcześnie zmarła matka, pierwsza nauczycielka aktorstwa Deana czy Marlon Brando. Philippe Besson potrafił przekonująco i boleśnie przedstawić rozpacz towarzyszącą matce Mildred Dean i tu jest mistrzem! Nie chwaląc się znam bardzo dobrze biografię Deana (przeczytane sześć książek w oryginale) i dlatego z satysfakcją stwierdzam, że relacje postaci inspirowane są prawdziwymi wydarzeniami. Moje zastrzeżenie dotyczy charakterystyki Rogersa Bracketta, wpływowej postaci w ówczesnym świecie reklamy, a prywatnie partnera Jamesa Deana. W fabularyzowanej biografii Bessona został przedstawiony w sposób mało pogłębiony. W tym momencie pozwolę sobie na małą dygresję. Dużo więcej i w sposób pełniejszy przedstawił ten związek Val Holley – badacz życiorysu Deana w „James Dean. The Biography” z 1995 roku. Niektóre opisy relacji obu panów były tak przejmujące, że podczas czytania czułem się, że ktoś otworzył moją klatkę piersiową i zaczął po niej skakać. I takich emocji oczekiwałem również od Bessona, ale ich nie doznałem. Prawdopodobnie Besson nie znał tej książki(?), ponieważ sądząc po zamieszczonej bibliografii korzystał jedynie z dwóch i wcale nie najlepszych książek poświęconych Jamesowi. Książka jest utrzymana w typowym dla francuskiego pisarza melancholijnym tonie.
Ciekawą konstrukcją książki jest przeplatanie narracji bliskich (matki, ciotki itd.) z opisami tych samych sytuacji widzianych oczami Deana. Ciekawy i zgrabny pomysł. Wydając tę książkę Besson ewidentnie potwierdził swoją literacką klasę i pozycję na europejskim rynku pisarzy, choć nie jest to na miarę wcześniejszych osiągnięć autora.
P.S. Gratulacje dla Wydawnictwa Sonia Draga za dostrzeżenie tej pozycji na rynku literackim, a przede wszystkim za pamięć o Jamesie Deanie. Książce dałem sześć gwiazdek, więcej niż jest tego warta, ale cóż... jestem nieobiektywny gdy czytam Bessona, a już kompletnie zaślepiony kiedy czytam o Jamesie Deanie.

Nie ulega wątpliwości, że Philippe Besson nowatorsko odczytuje biografie wybranych ikon gejowskich. To zawsze dla autora literackie wyzwanie, aby stworzyć przejmującą psychologicznie beletrystykę na podstawie życiorysu wybranej postaci. Tym razem Besson zmierzył się z legendą Jamesa Deana i jest to próba średnio udana. Podoba mi się fakt, że Bessona nie poniosło i nie...

więcej Pokaż mimo to

42

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki James Dean. Żyć szybko


Reklama
zgłoś błąd