Sufrażystki

Okładka książki Sufrażystki
Lucy Ribchester Wydawnictwo: Marginesy kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Tytuł oryginału:
The Hourglass Factory
Wydawnictwo:
Marginesy
Data wydania:
2015-11-04
Data 1. wyd. pol.:
2015-11-04
Język:
polski
ISBN:
9788365282118
Tagi:
kryminał historyczny oszustwo tajemnice śmierć feminizm sufrażystki prawa wyborcze
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,5 / 10
134 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1091
365

Na półkach: , ,

Powieść jest mało znana, do lektury zachęciła mnie okładka oraz tematyka. Książka "Sufrażystki" jest zbuntowana i wymaga morza cierpliwości, sama ciekawość nie wystarcza na dłuższą metę niestety. Zabrałam się za nią już w zeszłym roku, ale po paru stronach dałam sobie spokój, sądziłam że może po prostu nie umiałam się zgrać z tym dziełem. Jednak kiedy teraz podniosłam ją z kąta, odczucia wciąż mam podobne. Powieść czyta się niesamowicie opornie, wiele stron/ rozdziałów jest po prostu przegadanych i nie wnosi nic do historii, nastroju też nie da się tak od razu znudować. Mimo interesującej fabuły, styl jakim autorka się posługuje zupełnie do mnie nie przemawia i skutecznie zniechęcał mnie do dalszego czytania. Pomogła tutaj metoda drobnych kroczków aka czytać po max 3 rozdziały na raz - i właśnie tym sposobem dotrwałam do końca, przez cały czas mając nadzieję, żę jednak coś zaskoczy.
Nic takiego się nie stało.
Przeczytać każdy może, ale radzę nie oczekiwać od "Sufrażystek" zbyt wiele.
Skojarzenie tej powieści z filmem "Sufrażystka" z 2015 roku ma jedynie cel marketingowy, obydwa dzieła fabularnie nie łączy ze sobą absolutnie nic.

Powieść jest mało znana, do lektury zachęciła mnie okładka oraz tematyka. Książka "Sufrażystki" jest zbuntowana i wymaga morza cierpliwości, sama ciekawość nie wystarcza na dłuższą metę niestety. Zabrałam się za nią już w zeszłym roku, ale po paru stronach dałam sobie spokój, sądziłam że może po prostu nie umiałam się zgrać z tym dziełem. Jednak kiedy teraz podniosłam ją z...

więcej Pokaż mimo to

avatar
922
22

Na półkach:

Zawiodłam się, chociaż tematyka to mój konik. Nudna, zagmatwana, przegadana. Najciekawsze, są moim zdaniem, wątki oparte na dokumentacji historycznej czyli jak policja i politycy walczyli z ruchem sufrażystek.
Nie rozumiem, czemu kilka osób wspomina film pod tym samym tytułem - nie ma on nic wspólnego z książką i nie jest jej ekranizacją.

Zawiodłam się, chociaż tematyka to mój konik. Nudna, zagmatwana, przegadana. Najciekawsze, są moim zdaniem, wątki oparte na dokumentacji historycznej czyli jak policja i politycy walczyli z ruchem sufrażystek.
Nie rozumiem, czemu kilka osób wspomina film pod tym samym tytułem - nie ma on nic wspólnego z książką i nie jest jej ekranizacją.

Pokaż mimo to

avatar
92
92

Na półkach:

Mam różne odczucia co do tej książki. Początek jest dla mnie nudny.. Dopiero około setnej strony rozpoczyna się akcja, lecz w połowie książki znów zaczyna się robić monotonnie. Rozdziały są rozdzielone pomiędzy opisem sufrażetek, policjantów i dziennikarkę. Czasami jest przerwana akcja i ponownie opisywana po kilku rozdziałach. Raz jest bardzo dobrze, by znów stało się nudnie. Były momenty, gdzie nie mogłam oderwać się od czytania. Kilka razy byłam zaskoczona biegiem zdarzeń, lecz były momenty, gdzie wszystko dało się przewidzieć. Nie uważam by książka była zła, lecz także nie jest świetna. Poruszony jest bardzo ważny temat jakim jest walka o prawa kobiet.

Mam różne odczucia co do tej książki. Początek jest dla mnie nudny.. Dopiero około setnej strony rozpoczyna się akcja, lecz w połowie książki znów zaczyna się robić monotonnie. Rozdziały są rozdzielone pomiędzy opisem sufrażetek, policjantów i dziennikarkę. Czasami jest przerwana akcja i ponownie opisywana po kilku rozdziałach. Raz jest bardzo dobrze, by znów stało się...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
746
199

Na półkach: ,

Po przeczytaniu książki muszę obejrzeć film, bo.... książka miejscami się ciągła i nie bardzo rozumiałam zastosowanie tak długich monologów, opisów. Mimo tego treść - ważna i istotna: prawa kobiet, prawa dzieci, prawa człowieka! Wszyscy jesteśmy równi i powinniśmy być tak samo traktowani. Historia tych kobiet to początek walk o prawa kobiet, ale dalej jest sporo do zrobienia.

Po przeczytaniu książki muszę obejrzeć film, bo.... książka miejscami się ciągła i nie bardzo rozumiałam zastosowanie tak długich monologów, opisów. Mimo tego treść - ważna i istotna: prawa kobiet, prawa dzieci, prawa człowieka! Wszyscy jesteśmy równi i powinniśmy być tak samo traktowani. Historia tych kobiet to początek walk o prawa kobiet, ale dalej jest sporo do zrobienia.

Pokaż mimo to

avatar
600
353

Na półkach: , ,

Frankie George to aspirująca dziennikarka, która żyje w czasach, gdzie mężczyźni grają główne skrzypce. Marzy o temacie do artykułu z prawdziwego zdarzenia i pewnego dnia spełnia się ono. Ma przeprowadzić wywiad z Ebony Diamonds, akrobatką oraz znaną sufrażetką. Kobieta nie jest jednak chętna na rozmowę. Dodatkowo Ebony na oczach setki widzów znika w tajemniczych okolicznościach. Frankie postanawia iść tropem akrobatki, dzięki czemu odkrywa podział świata sufrażystek oraz natrafia na ślad mordercy.

Przeglądając książki w księgarni Tak Czytam natrafiłam na tytuł “Sufrażystki”, a wraz z nim doczepioną reklamę filmu na jej podstawię, w której zagrały, chociażby Helena Bonham Carter oraz Meryl Streep. Wiedziałam, że muszę ją przeczytać. Dodatkowo opis powieści również zachęcał: połączenie kryminału oraz przedstawienie świata sufrażystek, czyli początku feminizmu. Książka posiada wszystkie elementy, które mogły mnie zachęcić do przeczytania, a potem przeżywania zakończenia przez jeszcze kilka dni. Jak się jednak można spodziewać, wcale tak nie było. Więc co poszło nie tak w debiucie (kolejnym w mojej biblioteczce) Lucy Ribchester?

Fabuła “Sufrażystek” wydaje się lekko przewidywalna, lecz śmiało, można z niej zrobić wciągający kryminał. Problem w tym, że autorka dodała również wiele wydarzeń, które nie mają specjalnie sensu i jedynie nudzą. Poza tym podczas czytania nie czułam żadnego dreszczyku emocji, który w jakimś stopniu powinien pojawić się w kryminale. Sprawa morderstwa również jest dość oczywista i po połowie książki można się domyślić kto stoi za morderstwami. Natomiast wątki historyczne, a raczej fikcja literacka nawiązująca do działań sufrażetek, według mnie zostały pokazane w jeden sposób. Miał być dwojaki obraz kobiet walczących o swoje prawa, jednak wyszło ukazanie ich jako brutalnych kobiet, które mimo głoszenia pokojowych manifestów i stwierdzania, że krzywdę wyrządzą tylko sobie, po nocach wybijają młotkami szyby oraz chcą dla sprawy mordować przeciwników. Traci to trochę na sensie. Kolejną rzeczą będącą dla mnie niezrozumiałą jest prowadzenie śledztwa przez inspektora Primrose’a. Autorka zdecydowanie nie poświęciła temu wątkowi fabuły. Osobiście miałam wrażenie, że informacje na temat poszlak oraz sprawcy morderstw dowiadywał się w jakiś boski lub magiczny sposób. Wszystko, co było związane z zagadką poznajemy tak naprawdę od Frankie i jej dziennikarskich poszukiwań. Tak jak by jego postać została stworzona dla zasady, bo w większości kryminałów jest policjant.

Same charaktery bohaterów zostały zdecydowanie lepiej stworzone. Frankie to typowa chłopczyca, która nie utożsamia się z sufrażystkami, gdyż te nie chciały przyjąć jej do ich gazety. Poza tym dąży do osiągnięcia sukcesu w dziennikarstwie, gdyż nie chce mieć, jak większość dziewczyn z tamtego okresu, małżeństwa ustalanego przez rodziców. Jej przykład idealnie pokazuje życie młodej oraz ambitnej dziewczyny w tamtym okresie. Inną barwną postacią jest Iskierka, starsza kobieta, która stara się za wszelką cenę zatrzymać młodość. Jej pomysły na temat artykułów bądź medycyny bywają zbyt absurdalne nawet na dzisiejsze czasy. Natomiast inspektor Primrose jest według mnie najsympatyczniejszą postacią w całej książce. Nie podoba mu się sposób, w jaki musi pracować oraz traktowanie innych ludzi, zwłaszcza kobiet. Z drugiej strony czuje się rozczarowany swoim własnym postępowaniem względem żony. Postać inspektora Primrose’a to zdecydowanie interesująca osoba i tym bardziej szkoda, że autorka poświęciła mu tak mało czasu w książce.


Lucy Ribchester w posłowiu dodaje, że do tworzenia książki wykorzystała wiele artykułów i książek o sufrażystkach, jak i same biografie znanych działaczek. Jednak dodaje również, w jaki sposób się nimi bawiła, dzięki czemu powstała fikcja literacka. Dla mnie samej historii kobiet walczących o swoje prawa było za mało i wolałabym, gdyby było jej proporcjonalnie więcej do wątków Frankie i przydługich opisów śledztwa. Książka stałaby się zdecydowanie ciekawsza, chociażby dla czytelników lubiących historię. A tak w pewnym momencie “Sufrażystki” stały się nużącą lekturą.

Z bólem serca muszę przyznać, że “Sufrażystki” to powieść z dużym potencjałem, który nie został wykorzystany. Zapowiadała się na bardzo ciekawy kryminał z wątkiem historycznym, ale przydługie opisy oraz wątki niemające jakiejkolwiek przydatności w późniejszej fabule powodują, że utwór ten stał się strasznie nudny. W pewnym momencie złapałam się na tym, jak liczę strony do zakończenia. Jeśli choć przez moment zastanawialiście się, czy przeczytać tę książkę, myślę, że powinniście sięgnąć po jakąś ciekawszą lekturę. Nie ma sensu marnować czasu na nią czasu.

Frankie George to aspirująca dziennikarka, która żyje w czasach, gdzie mężczyźni grają główne skrzypce. Marzy o temacie do artykułu z prawdziwego zdarzenia i pewnego dnia spełnia się ono. Ma przeprowadzić wywiad z Ebony Diamonds, akrobatką oraz znaną sufrażetką. Kobieta nie jest jednak chętna na rozmowę. Dodatkowo Ebony na oczach setki widzów znika w tajemniczych...

więcej Pokaż mimo to

avatar
1317
526

Na półkach: , ,

Wciągający kryminał w, którym tło historyczne bywa bardziej wciągające niż losy bohaterów i zagadka kryminalna. Historia kręci się wokół kobiet walczących o swoje prawa oraz pewnej dziennikarki, która przypadkiem zostaje zamieszana w całą awanturę. Policja w tym przypadku to zbędny dodatek, bo zamiast pomagać rozwiązać sprawę, przeszkadza i okazuje się zepsutym organem, który pogrąża się w zepsuciu coraz bardziej. Krnąbrna dziennikarka chce się wykazać i wybić, a historia, którą napotyka może zmienić nie tylko jej życie, ale również bieg historii. Walka jak się toczy to nie tylko bitwa o głos kobiet, ale też o godność i równość. Zmiany bywają trudne, a pewni bohaterzy pokazują w książce, że są czasem wręcz nie do zaakceptowania. Polecam, całkiem niezły kryminał, ale mnie bardziej podobało się tło historyczne.

Wciągający kryminał w, którym tło historyczne bywa bardziej wciągające niż losy bohaterów i zagadka kryminalna. Historia kręci się wokół kobiet walczących o swoje prawa oraz pewnej dziennikarki, która przypadkiem zostaje zamieszana w całą awanturę. Policja w tym przypadku to zbędny dodatek, bo zamiast pomagać rozwiązać sprawę, przeszkadza i okazuje się zepsutym organem,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
612
176

Na półkach:

Nie przypadła mi do gustu, ani naciągana historia, ani odrobinę przerysowane postacie. Nie podobał mi się też chaos - postacie nie wiadomo skąd, bohaterowie pojawiają się, znikają, a następnie znów się pojawiają, ale niestety, nie pamiętałam już, kto jest kim i jaką rolę odgrywa.
Interesująca natomiast jest postać Frankie, kobiety niby wyzwolonej, ale jednocześnie lekko ograniczonej przez swój zamknięty umysł, a raczej strach przed wolnością, o którą tak walczyły sufrażystki.

Nie przypadła mi do gustu, ani naciągana historia, ani odrobinę przerysowane postacie. Nie podobał mi się też chaos - postacie nie wiadomo skąd, bohaterowie pojawiają się, znikają, a następnie znów się pojawiają, ale niestety, nie pamiętałam już, kto jest kim i jaką rolę odgrywa.
Interesująca natomiast jest postać Frankie, kobiety niby wyzwolonej, ale jednocześnie lekko...

więcej Pokaż mimo to

avatar
807
304

Na półkach: , ,

"Problemu nigdy nie stanowią dewianci, Kiciu. Nie zapominaj o tym. Prawdziwie niebezpieczni są ludzie o zamkniętych umysłach."

Tematy dotyczące równouprawnienia, walki o prawa kobiet czy w ogóle walki o prawa człowieka zawsze budzą spore kontrowersje i spory. Ja się takich tematów nie bałam nigdy, ale muszę przyznać, że z biegiem lat i z nabytymi doświadczeniami dotyczącymi ludzi, zaczęłam trochę hamować się w różnymi wypowiedziami na kwestie, które większą cześć ludzi drażnią. Nie znaczy to, że zmieniłam swoje poglądy, ale dojrzałam na tyle, by nie rzucać ich innym w twarz.

Londyn, dokładnie 1912 rok. Zmierzch epoki wiktoriańskiej, przedsionek pierwszej wojny światowej i świadek innej wojny. Kobiety wyszły na ulicę, by walczyć o prawa wyborcze dla siebie; nie zawsze była to walka pokojowa, ale w świecie tak zaściankowym , jak dawna Europa, nie było mowy o delikatnym kompromisie czy zrezygnowaniu z najważniejszej bitwy w dziejach kobiecości.

Lucy Ribchester postanowiła nie przygniatać czytelnika datami, sloganami z transparentów czy nadętymi przemowami, które w skrócie nie wnosiły nic nowego. Walkę o prawa kobiet wplotła w kryminał historyczny, ubarwiony akrobatkami, dziennikarzami i śmiertelnie niewygodnymi gorsetami.

Morderstwo w cieniu gorseciarni, morderczo ściśnięte sznurki gorsetu i młoda dziennikarka Frankie George, która od dawna marzy o temacie, który nie będzie dotyczył mody i trywialnych spraw, wciskanych jej przez redaktora gazety. Młoda kobieta próbuje odkryć, co łączy Ebony Diamond, zamordowaną szwaczkę i sufrażystki, które tłumnie wyległy na ulice i w coraz brutalniejszy sposób walczą o swoje prawa, często przelewając krew swoją i innych.

Jak wspominałam na początku, bardzo lubię takie tematy poruszane w książkach. a tutaj autorka w sposób interesujący i ciekawy połączyła kryminał z lekką lekcją historii, która w żaden sposób nie przytłacza informacjami. Zdarza się, że książki, szczególnie historyczne przejawiają przerost treści nad formą i zamiast ciekawej lektury, mamy lekcje historii, z której nie wynosimy nic, oprócz niechęci do tego typu lektur. Tego autorce udało się uniknąć, ale i tak idealnie nie było. Głównym minusem jest wielokrotność wątków pobocznych, które są zbyt pobieżne i do tego nie wnoszą nic szczególnego do głównego nurtu powieści. O dziwo, są ciekawe, ale raczej pełnią rolę zapychacza książki, niż naprawdę potrzebnego elementu.

Moim zdaniem, z niektórych poruszanych tam wątków, pisarka mogłaby stworzyć oddzielną historię i wykorzystać je w całości. To byłaby lepsza opcja, niż narzucanie w jednej historii tak wiele spraw, czasami niezbyt się pokrywających.

Bohaterowie są bardzo zróżnicowani i idealnie ukazują genezę tamtych czasów. Chodzi mi o takie przejście historyczne, gdzie tęskni się jeszcze za dawnymi latami, ale też bardzo chcę się wejść w nowe czasy i podejmować nowe decyzje, czasami inne niż sami myślimy. Trochę miałam problem, by polubić Frankie i bardziej fascynowała mnie Iskierka, ale pod sam koniec odczułam to zafascynowanie dziennikarką i jej sposobem myślenia. To silna postać kobieca, ale nie babochłop, który neguje mężczyzn czy ogólnie innych ludzi z różnych warstw społecznych. Fakt, szufladkowała ludzi, ale potrafiła też przyznać się do błędu, co nie zawsze jest tak oczywiste, jak bym chciała. Mogę powiedzieć, że to jedna z tych bohaterek książek, które są po ludzku mądre i po ludzku popełniają błędy.

Styl pisania autorki jest czasami zbyt na siłę wpychany do danych czasów, kiedy ta akcja się rozgrywa, ale są nieliczne momenty zapomnienia i nie przeważają nad resztą treści, co jest bardzo dużym plusem. Umiejętność zręcznego opanowania posługiwania się słownictwem pasującym do danych lat czy wieku to coś, co bardzo ciężko jest wyćwiczyć i naprawdę niewielu autorom się udaje to w pełni, więc tym bardziej wielki szacunek dla Lucy za jej próby i ładne wybrnięcie z każdego potknięcia.

Ogólnie bardzo polecam Sufrażystki, nie tylko dla kobiet, ale ww ogóle dla ludzi lubiących wyciągać z książki nie tylko rozrywkę, ale i pewną nauką. Bawiłam się świetnie podczas czytania tej lektury, w gruncie rzeczy za sprawą naprawdę dobrego i lekkiego pióra autorki i całej historii, która zaskakuje tym bardziej, im bardziej się w nią wgłębiamy, a to naprawdę ogromny plus.

"Problemu nigdy nie stanowią dewianci, Kiciu. Nie zapominaj o tym. Prawdziwie niebezpieczni są ludzie o zamkniętych umysłach."

Tematy dotyczące równouprawnienia, walki o prawa kobiet czy w ogóle walki o prawa człowieka zawsze budzą spore kontrowersje i spory. Ja się takich tematów nie bałam nigdy, ale muszę przyznać, że z biegiem lat i z nabytymi doświadczeniami...

więcej Pokaż mimo to

avatar
158
89

Na półkach:

Zachęcona opisem na okładce książki i nawiązaniem do słynnego filmu ,,Sufrażystka'' z Meryl Streep wypożyczyłam z biblioteki ,,Sufrażystki'' Lucy Ribchester. Publikacja ta okazała się całkiem udanym kryminałem umiejętnie łączącym historię z fikcją, sympatyczne postaci, sceneria Londynu, przemyślana intryga i Wielka Brytania na początku XX wieku. Temat kobiet walczących o swoje prawa, nie tylko wyborcze powinien być poruszany i pamiętany przez następne pokolenia. Zwłaszcza, że w niektórych krajach wciąż nie mogą się one cieszyć takimi samymi prawami jak mężczyźni.Protesty głodowe, aresztowania, śmiertelny wypadek.... Czy tylko radykalne kroki pozwalają nam być wysłuchanym? Jak wiele trzeba zaryzykować, żeby zwrócić na siebie uwagę władz? ,,Sufrażystki'' przeczytałam szybko i muszę przyznać, że rzadko zdarzały się nudniejsze fragmenty, aczkolwiek liczyłam na to, że trochę więcej dowiem się o historycznych sufrażystkach i ich metodach walki o należne im prawa.

Zachęcona opisem na okładce książki i nawiązaniem do słynnego filmu ,,Sufrażystka'' z Meryl Streep wypożyczyłam z biblioteki ,,Sufrażystki'' Lucy Ribchester. Publikacja ta okazała się całkiem udanym kryminałem umiejętnie łączącym historię z fikcją, sympatyczne postaci, sceneria Londynu, przemyślana intryga i Wielka Brytania na początku XX wieku. Temat kobiet walczących o...

więcej Pokaż mimo to

avatar
84
37

Na półkach:

Ciekawa, wartka akcja, interesujące postacie i niewykorzystany temat. Spodziewałam się trochę więcej szczegółów historycznych, a dostałam taki trochę kryminał z sufrażetkami w tle. Ale i tak jestem zadowolona, bo czytało się przyjemnie.

Ciekawa, wartka akcja, interesujące postacie i niewykorzystany temat. Spodziewałam się trochę więcej szczegółów historycznych, a dostałam taki trochę kryminał z sufrażetkami w tle. Ale i tak jestem zadowolona, bo czytało się przyjemnie.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Lucy Ribchester Sufrażystki Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd