Raj Amerykański

Okładka książki Raj Amerykański
Egon Erwin Kisch Wydawnictwo: Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej reportaż
374 str. 6 godz. 14 min.
Kategoria:
reportaż
Tytuł oryginału:
Paradies Amerika
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Ministerstwa Obrony Narodowej
Data wydania:
1957-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1951-01-01
Liczba stron:
374
Czas czytania
6 godz. 14 min.
Język:
polski
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
4 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
565
560

Na półkach:

Miał Kisch sporo szczęścia: do ZSRR pojechał w szczycie NEP-u (“O carach, popach i bolszewikach”) a do USA pojechał tuż przed wybuchem Wielkiego Kryzysu. Z tym, że Kisch, jako komunista jechał do każdego z tych krajów z innym nastawieniem, więc w USA dostrzegał dużo więcej problemów niż pozytywów. Choć jego reportaż, na tle innych, licznie powstających w latach 20tych nie wyróżnia się szczególnym krytycyzmem, one i tak były zazwyczaj mieszanką fascynacji i uszczypliwości. W każdym razie najlepszy jest ten najdłuższy tekst o jego pracy na statku płynącym z Nowego Jorku do Los Angeles. Gdyby nie ten tekst, to ten zbiór byłby jednym z wielu.

Natomiast jest to ciekawy zbiór z powodów politycznych. To jest wydanie z 1951 roku więc akurat ze szczytowego okresu stalinizmu w Polsce. No i jest oparte na wydaniu wschodnioniemieckim z 1949 roku, które było “skrócone”. A ponieważ wydanie jest skrócone dlatego dodano wydłużone, pięćdziesięcio stronicowe posłowie Stanisława Brodzkiego, z pełną analizą historii najnowszej USA z całą masą ciekawych kwiatków poetyckich w stylu: “Prężyła się sprężyna w pudle kapitalistycznej anarchii, narastało ciśnienie wewnątrz pudła, a na pokrywie siedział Hoover i inni burżuazyjni znachorzy deklamujący zaklęcia o ‘wiecznej prospetity’ [...]. Wreszcie sprężyna rozdarła pokrywę i wysoko w powietrze wylecieli szamani”. To posłowie to jest naprawdę ciekawe świadectwo czasu. Robi się szczególnie ciekawie kiedy Brodzki przechodzi do krytyki literatów amerykańskich: “Hemingway, Dos Passos, Faulkner, Steinbeck, Caldwell i wielu innych i nie mają dziś nic do powiedzenia własnemu narodowi. Dosłownie nic. [...] nie ma ani pozytywnego bohatera, ani pozytywnego problemu”. A jest to szczyt socrealizmu, kiedy w zasadzie nic z naszej literatury nie dawało się przeczytać… Ale i tak clou posłowia jest wygarnięcie i samemu Kischowi: “Dlatego też brak w jego książce właściwej perspektywy, brak właściwego spojrzenia na amerykański imperializm. Bardzo często krytyka Kischa idzie po linii estetyzującego liberała, a nie marksistowskiego obserwatora”. Czyli krytykował, ale nieprawidłowo krytykował…

Inną ciekawą sprawa jest sama kwestia “skróconego” wydania. Podejrzewałem, że już to wschodnioniemieckie wydanie było skrócone względem oryginału i dlatego sprawdziłem jakie rozdziały wyleciały z niego względem wydania z 1929 roku. Wyleciała, na przykład, rozmowa z Uptonem Sinclair’em, który w latach dwudziestych cieszył się sympatią komunistów ale w latach trzydziestych został uznany za wrednego kapitalistę i jako taki już przestał istnieć. Wyleciały także te rozdziały, w których była mowa o sytuacji Murzynów w USA. Niby to powinno być dobrze, żeby móc krytykować USA ale z drugiej strony wydanie tego w powojennych Niemczech mogło rodzić niewygodne pytania, w stylu: “krytykują nas za to jak traktowaliśmy Żydów a sami nielepiej traktują Murzynów?”.

Ten zbiór Kischa nie jest arcydziełem i polecałbym raczej tylko zainteresowanym nim jako świadectwem historii.

Miał Kisch sporo szczęścia: do ZSRR pojechał w szczycie NEP-u (“O carach, popach i bolszewikach”) a do USA pojechał tuż przed wybuchem Wielkiego Kryzysu. Z tym, że Kisch, jako komunista jechał do każdego z tych krajów z innym nastawieniem, więc w USA dostrzegał dużo więcej problemów niż pozytywów. Choć jego reportaż, na tle innych, licznie powstających w latach 20tych nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
366
152

Na półkach: ,

Stany Zjednoczone końca lat 20-tych XX wieku widziane oczami czeskiego i niemieckiego komunisty żydowskiego pochodzenia. To mieszanka wybuchowa.
Autor w swoich reportażach krytykuje nierówności społeczne i kapitalistyczny wyzysk w Stanach. Jednocześnie nie udaje mu się ukryć zachwytu nad postępem cywilizacyjnym Ameryki.
Warto.

Stany Zjednoczone końca lat 20-tych XX wieku widziane oczami czeskiego i niemieckiego komunisty żydowskiego pochodzenia. To mieszanka wybuchowa.
Autor w swoich reportażach krytykuje nierówności społeczne i kapitalistyczny wyzysk w Stanach. Jednocześnie nie udaje mu się ukryć zachwytu nad postępem cywilizacyjnym Ameryki.
Warto.

Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Raj Amerykański


Reklama
zgłoś błąd