B jak Blackout. Powieść obyczajowo-telewizyjna

Okładka książki B jak Blackout. Powieść obyczajowo-telewizyjna
Łukasz Fretczak Wydawnictwo: Novae Res literatura piękna
310 str. 5 godz. 10 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2015-08-24
Data 1. wyd. pol.:
2015-08-24
Liczba stron:
310
Czas czytania
5 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379428779
Tagi:
obyczajowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
5,0 5,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
5,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
117
100

Na półkach:

Historie z życia dwudziestu osób, które przypadkowo znalazły się razem na pewnej feralnej sali koncertowej. Jak się okazuje, wszystkich ich razem i każdego z osobna coś łączy...

Pianista, ochroniarz, dziennikarka, kierownik produkcji - to tylko niektóre z dwudziestu osób poszkodowanych podczas tajemniczego wybuchu jaki miał miejsce na trzy godziny przed planowanym koncertem drugoplanowych gwiazd polskiej muzyki. Choć na pierwszy rzut oka wydają się być sobie kompletnie obcy, jednak po krótkich wymianach zdań zdają sobie sprawę że gdzieś już kiedyś na poplątanych ścieżkach swego życia się minęli. Niepodważalnie łączy ich także fakt iż są Polakami, a pogmatwana historia naszego kraju odcisnęła swe piętno na życiu każdego z nich. Kobieta o żydowskich korzeniach będąc małą dziewczynką musiała opuścić Polskę w 1968 roku i przez całe życie czuła się rozdarta pomiędzy dwoma ojczyznami; właściciel firmy ze sprzętem nagłaśniającym imprezy zarabiał kokosy na początku rodzącego się właśnie kapitalizmu lat 90-tych, po czy o mało co nie zbankrutował gdy państwo zaczęło regulować nieskrępowany początkowo sektor prywatny coraz to nowymi podatkami; osobowość przechodzącego w tym samym czasie okres dorastania ochroniarza kształtowały emitowane w niedzielne popołudnia amerykańskie seriale obyczajowe.

Autor podejmuje także tak istotne tematy, jak przemoc w rodzinie, poszukiwanie swych korzeni, różnego rodzaju uzależnienia, problemy psychiczne, czy też tworzenie się coraz to nowych sekt religijnych.

Książka została interesująco napisana. Dużo w niej odniesień do historii, kultury (zwłaszcza popularnej), świata mediów i reklamy. Autor wzbogaca typową dla powieści obyczajowej narrację strzępkami rozmów, fragmentami listów, urywkami z reklamowych spotów. Poza tym każda z postaci posługuje się charakterystycznym dla siebie językiem, który - oprócz jej przeszłości i zachowania w teraźniejszości - staje się jednym z elementów ją budujących. Łukasz Fretczak świetnie posługuje się ponadto komizmem, który widoczny jest chociażby w nazwiskach postaci (jak na przykład ksiądz Bogumił Czarcicki), nazwach firm, promowanych produktów, sloganach reklamowych. Utwór jest poza tym bardzo starannie wydany, nie ma literówek, a czytanie ułatwia przejrzysta czcionka oraz niewielki format książki, dzięki któremu bez problemów można zabrać ją ze sobą na przykład w podróż.

Niestety, największą wadą "B jak Blackout" jest dla mnie to, iż zupełnie nie wiem o co w tej powieści chodzi, do czego zmierza jej akcja. Początkowo, do punktu kulminacyjnego jakim jest wspomniany już tajemniczy wybuch, poznajemy życiorysy bohaterów które układają się w jakąś logiczną całość. W drugiej części książki, poświęconej poszukiwaniom domniemanego sprawcy zamachu panuje już zupełny chaos. Nie wiadomo kto jest kim, kto co mówi i do czego zmierza. Szkoda że autor tak nagle rezygnuje z obranej na początku konwencji na rzecz kompletnego bałaganu. Wątki nagle się rwą, nie poznajemy zakończenia większości z nich, nagle wkraczają nowe postacie i akcja całkowicie zmienia dotąd przyjęty tor. Po zakończeniu części pierwszej myślałam nawet, że dalej mam do czynienia z zupełnie odrębnym opowiadaniem, tak różnią się od siebie poszczególne rozdziały. Całość przypomina mi nieco "Miazgę" Jerzego Andrzejewskiego. Też mamy tam kilka, zdawałoby się niepasujących do siebie, części, też najprostszy w odbiorze jest rozdział poświęcony życiorysom postaci, a dalej mamy zlepek różnych wydarzeń, fragmentów sztuk, powieści, chaos, miazgę... Nie wiem, być może powieść tą należy zaliczyć do nurtu nowoczesnej prozy awangardowej za którą ja po prostu nie przepadam i nie potrafię dostrzec jej uroków, dla mnie jednak jej treść to pomieszanie z poplątaniem.

"B jak Blackout" nie jest złą książką. Pod względem leksykalnym jest nawet książką bardzo dobrą. Tyle że do tego stopnia chaotyczną, że nie wiadomo o co w niej chodzi.

Recenzja pochodzi z mojego bloga "Świat Powieści": https://swiat-powiesc.blogspot.com/

Historie z życia dwudziestu osób, które przypadkowo znalazły się razem na pewnej feralnej sali koncertowej. Jak się okazuje, wszystkich ich razem i każdego z osobna coś łączy...

Pianista, ochroniarz, dziennikarka, kierownik produkcji - to tylko niektóre z dwudziestu osób poszkodowanych podczas tajemniczego wybuchu jaki miał miejsce na trzy godziny przed planowanym...

więcej Pokaż mimo to

Reklama

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki B jak Blackout. Powieść obyczajowo-telewizyjna


Reklama
zgłoś błąd