Mushishi #2

Okładka książki Mushishi #2
Yuki Urushibara Wydawnictwo: Hanami Cykl: Mushishi (tom 2) komiksy
236 str. 3 godz. 56 min.
Kategoria:
komiksy
Cykl:
Mushishi (tom 2)
Tytuł oryginału:
蟲師
Wydawnictwo:
Hanami
Data wydania:
2015-07-20
Data 1. wyd. pol.:
2015-07-20
Liczba stron:
236
Czas czytania
3 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788360740927
Tłumacz:
Radosław Bolałek
Tagi:
manga seinen fantasy okruchy życia siły nadprzyrodzone tajemnica
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
8,1 8,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
8,1 / 10
73 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
101
75

Na półkach:

Tłumaczenie tak samo kijowe, jak w poprzednim tomie. Kreska stała się całkiem solidna, co trochę mnie smuci, bo lubię niedoskonałe, szkicowe rysunki, ale co zrobić, autorzy podobno robią się z czasem lepsi.
Historie stają się coraz bardziej słodko-gorzkie, wywierają przez to większe wrażenie.

Tłumaczenie tak samo kijowe, jak w poprzednim tomie. Kreska stała się całkiem solidna, co trochę mnie smuci, bo lubię niedoskonałe, szkicowe rysunki, ale co zrobić, autorzy podobno robią się z czasem lepsi.
Historie stają się coraz bardziej słodko-gorzkie, wywierają przez to większe wrażenie.

Pokaż mimo to

avatar
1647
1471

Na półkach: ,

W czasach kiedy człowiek bombardowany jest dziesiątkami negatywnych informacji, potrzeba chwili rozluźnienia, jest jak najbardziej wskazana. Najlepiej sięgnąć wtedy po pozycję, dzięki której można zapomnieć o otaczającym nas świecie. Jednym z takich tytułów jest manga Mushishi, która co prawda ma już trochę lat na karku, ale nadal potrafi dostarczyć pokaźnej dawki relaksującej treści.
Podobnie jak w pierwszym tomie wnętrze tomiku skrywa przed czytelnikiem szereg historii, w których główne role odgrywają tajemnicze byty zwane „mushi”. Autorka pokusiła się tym razem również o pewne rozwinięcia fabularne, dzięki którym można odrobinę lepiej poznać enigmatycznego wędrowca Ginko, który nieustannie przemierza urokliwą krainę w poszukiwaniu ludzi potrzebujących jego pomocy. Nie ma jednak co liczyć na odnalezienie tutaj mocno rozbudowanych odpowiedzi na szereg pytań, piętrzących się w głowie czytelnika po lekturze pierwszego albumu. Scenariusz rzuca jedynie kilka strzępów informacji, dzięki którym można powoli samodzielnie kreować obraz tej postaci. Pojawiają się również pewne szczegóły pokazujące wcześniejsze relacje ludzi i „mushi”, które nie zawsze były harmonijne i dość często prowadziły do wielkich tragedii.

Tak jak zostało to już wspomniane, tomik został podzielony na pięć różnych opowiadań. Pierwsza z nich „Śpiąca góra” to historia wielkiej miłości, która w niektórych skrajnych przypadkach może prowadzić do sytuacji, gdzie jeden z partnerów będzie musiał ponieść dość surowe konsekwencje poczynań swojej drugiej połówki. „Morze pędzli” to z kolei opowieść o młodej dziewczynie, która pragnie podróżować i poznawać uroki świata, jednak dziedziczone brzemię odpowiedzialności przykuwa ją do jednego miejsca, którym musi wykonywać swoją powinność. Krótka historia skrywająca w sobie negatywne skutki wielkiego przywiązania do tradycji przy jednocześnie próbie pokazania uporządkowanego świata, gdzie każdy powinien robić to, co do niego należy. „Lud wciągający rosę” stara się pokazać nieustającą potrzebę człowieka do wiary w siły wyższe, do których można zwrócić się w ciężkich czasach. Autorka stara się tutaj ukazać, że nie zawsze „wiara” to coś złego, wręcz przeciwnie nadmiernie „ateistyczne” społeczeństwo może prowadzić do mocno destrukcyjnych sytuacji, gdzie ludzie całkowicie tracą dalszy sens swojego życia. Przedostatnia opowiastka „Pada deszcz, pojawia się tęcza” to z kolei nic innego jak pokazanie czytelnikowi, że siła i niestrudzone dążenie do celu (nawet jeśli wydaje się on nieosiągalny), prędzej czy później przyniesie jakieś owoce. Urushibara nie stroni tutaj również od ukazania pewnej dozy szaleństwa, które może opętać człowieka, jeśli będzie stawiał przed sobą zbyt ambitne wyzwania. Na sam koniec na czytelnika czeka naprawdę mocna historia „Nasiona bawełny”, w której to zaprezentowane jest niebywale silne pragnienie rodzicielstwa, które może doprowadzić człowieka do stanu kompletnego szaleństwa, gdzie będzie on gotów do najstraszniejszych czynów.

Zadziwiający i pełen nawiązań do kultury i mitologii wschodu świat przedstawiony w mandze, to jeden z elementów, dzięki któremu tytuł znalazł takie uznanie pośród miłośników japońskich komiksów. Niewątpliwie jednak największą zaletą Mushishi, jest bardzo szerokie spektrum ewentualnych interpretacji zamieszonych w kolejnych tomikach treści. Jedni mogą traktować kolejne krótkie historie jako proste, niebywale relaksujące opowiastki. Inni zaś każdy rozdział rozbijać na czynniki pierwsze, doszukują się w nich ukrytych znaczeń i głębokiego przesłania. Niezależnie od tego, jakie podejście będzie miał potencjalny czytelnik, pewne jest to, że zostanie on porwany w niebywale spokojnie płynącą fabułę, która dostarczy mu masy doskonałej rozrywki.

Cała recenzja na:

https://www.popkulturowykociolek.pl/2020/05/mushishi-2-recenzja.html

W czasach kiedy człowiek bombardowany jest dziesiątkami negatywnych informacji, potrzeba chwili rozluźnienia, jest jak najbardziej wskazana. Najlepiej sięgnąć wtedy po pozycję, dzięki której można zapomnieć o otaczającym nas świecie. Jednym z takich tytułów jest manga Mushishi, która co prawda ma już trochę lat na karku, ale nadal potrafi dostarczyć pokaźnej dawki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
788
58

Na półkach: , , ,

Moje spotkanie z tą serią jest czystym przypadkiem; po prostu na nią "weszłam" i po przeczytaniu na blurb'ie: "Przedziwne niższe byty, nie przypominające zwierząt, ni roślin." stwierdziłam, że brzmi wystarczająco intrygująco, aby się za to zabrać.Po przeczytaniu tomu pierwszego uznałam, że jednak warto czytać dalej tą serie.

Cała seria składa się z osobnych opowiadań połączonych postacią głównego bohatera, badacza Mushi, czyli tytułowego Mushishi o imieniu Ginko wędrującego po świecie i leczącego ludzi, którzy zachorowali w wyniku kontaktu z Mushi.

Tom drugi składa się z pięciu nowych opowiadań:
-"Śpiąca góra";
-"Morze pędzli";
-"Lud wciągający rosę";
-"Pada deszcz, pojawia się tęcza ";
-"Nasiona bawełny".

Według mnie najbardziej wybijającymi się opowiadaniami w tym tomiku są "Morze pędzli" i "Nasiona bawełny". Te ostatnie tak wspaniale podsumowuje nam postać Ginko i Mushi, które chce po prostu żyć i to jest tak cudownie delikatnie podane nam na tacy, a nie: Macie tu oświecone prawdy moralne i żryjcie to teraz! "Morze pędzli", oprócz tego, że jest delikatnie serwowaną historią całego rodu chroniącego świat przed złym gatunkiem Mushi, mogącym zniszczyć wszystkie żyjące istoty, łącznie z innymi Mushi, uświadamia nam, jak bardzo Ginko jest samotny w swoim podejściu do Mushi.

Pozostałe opowiada są przyjemnymi czytadłami, chociaż należy im przyznać to, iż ich zakończenia nie są tak do końca szczęśliwe.

Podsumowując tomik jest przyjemny, lecz nie powala z nóg. Największą zaletą jest odkrywanie różnorodności Mushi i szukanie ich powiązań z folklorem japońskim.

Moje spotkanie z tą serią jest czystym przypadkiem; po prostu na nią "weszłam" i po przeczytaniu na blurb'ie: "Przedziwne niższe byty, nie przypominające zwierząt, ni roślin." stwierdziłam, że brzmi wystarczająco intrygująco, aby się za to zabrać.Po przeczytaniu tomu pierwszego uznałam, że jednak warto czytać dalej tą serie.

Cała seria składa się z osobnych opowiadań...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
7056
6005

Na półkach: , , ,

BAŚNIOWY FOLKLOR

"Mushishi" to manga nieoczywista - i to pod wieloma względami. Przy okazji pierwszego tomu pisałem, że po opisie spodziewałem się czegoś zupełnie innego - bardziej zbliżonego do horroru. Tymczasem w moje ręce trafiła historia, a dokładniej szereg różnych historii, połączonych ze sobą postacią głównego bohatera, którym bliżej do baśniowego folkloru. Czasem bardzo dziwnych, czasem prostych, zawsze klimatycznych. I chociaż, jak wspomniałem, miałem co do tego tytułu zupełnie inne oczekiwania, ostatecznie "Mushishi" okazało się naprawdę dobrą mangą i z każdym kolejnym rozdziałem, bawię się tylko coraz lepiej.

Tytułowy Mushishi to człowiek zajmujący się badaniem Mushi. Co się kryje za tą nazwą? Istoty nie z tego świata. Daleko im zarówno do zwierząt, jak i ludzi, przybierają najróżniejsze, dziwaczne kształty, dlatego też od zawsze wywoływały w człowieku obawę, a jednocześnie budziły szacunek. Potrafią też infekować ludzi, co najczęściej wiąże się z obdarowaniem ich niezwykłymi, często kłopotliwymi zdolnościami. Mushishi więc nie tylko badają i starają się zrozumieć owe byty, ale jednocześnie usiłują leczyć ludzi, którzy nie są w stanie poradzić sobie z tym, co w ich życiu powoduje obecność Mushi. Jednym z nich jest Ginko, który podróżuje po świecie, pomagając w takich przypadkach. Nigdzie nie może jednak osiąść na dłużej, bo sam przyciąga byty, którymi się zajmuje…

Całość recenzji na moim blogu: http://ksiazkarniablog.blogspot.com/2018/05/mushishi-2-yuki-urushibara.html

BAŚNIOWY FOLKLOR

"Mushishi" to manga nieoczywista - i to pod wieloma względami. Przy okazji pierwszego tomu pisałem, że po opisie spodziewałem się czegoś zupełnie innego - bardziej zbliżonego do horroru. Tymczasem w moje ręce trafiła historia, a dokładniej szereg różnych historii, połączonych ze sobą postacią głównego bohatera, którym bliżej do baśniowego folkloru. Czasem...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3858
1945

Na półkach: ,

Kolejna manga za mną, którą w uproszczeniu będę nazywał komiksem. Zacząłem całkiem niedawno przygodę z tym rodzajem literackim i uważam, że dużo straciłem omijając szerokim łukiem te publikacje. W Japonii ta sztuka przedstawiania swoich wizji i swego widzenia na świat jest niezwykle popularna i na stałe wpisała się w kulturę tego kraju. W dzisiejszych czasach popularność tych komiksów przekroczyła granice Kraju Kwitnącej Wiśni. Bazując na opowieściach zawartych w tych książkach, powstały liczne seriale, równie popularne, co druk.

"Mushishi2", to kolejna odsłona przygód Ginko i jego spotkań z nadnaturalnymi bytami, jakimi są mushi. Stworzenia te egzystują tuż obok nas, jednak tylko nieliczni mogą je zobaczyć. Zwykle nie mają wpływu na życie ludzi, jednak czasem pomoc Ginko jest wskazana.

W tym tomie spotkamy mushi, który pasożytuje na pewnej dziewczynie, uważanej za boginię. Każdego wieczoru dziewczyna umiera ze starości, by rano odrodzić się na nowo. Jej cykl życiowy zależny jest od 24-godzinnego cyklu tej istoty.
Kolejna opowieść, to niezwykła sprawa, w której kluczową rolę odgrywają tysiące zwojów w pewnej bibliotece.
Moja ulubiona, to ta w której pewien człowiek podąża za tęczą, aby ją schwytać i podarować swojemu ojcu. Nie wie, że ta konkretna tęcza, jest czymś zupełnie innym, niżby się spodziewał.

Uznaję się za pokonanego. Te opowieści są znacznie głębsze niż myślałem. Każda zawiera swojego rodzaju morał i nigdy zostawia gotowej odpowiedzi. W gruncie rzeczy to zbiór niezwykłych baśni, które przekazują nam prawdy o nas samych i naszych wyborach. Polecam, zachęcam do lektury.

Kolejna manga za mną, którą w uproszczeniu będę nazywał komiksem. Zacząłem całkiem niedawno przygodę z tym rodzajem literackim i uważam, że dużo straciłem omijając szerokim łukiem te publikacje. W Japonii ta sztuka przedstawiania swoich wizji i swego widzenia na świat jest niezwykle popularna i na stałe wpisała się w kulturę tego kraju. W dzisiejszych czasach popularność...

więcej Pokaż mimo to

avatar
528
257

Na półkach: , , ,

Bardzo dobry tom. Historie interesujące i nawet czasami mnie zaskakiwały jednak brakuje mi jakiegoś większego wątku, który by je łączył. Rysunki miejscami zdarzają się trochę koślawe, a tłumacz nie zawsze się popisuje.

Bardzo dobry tom. Historie interesujące i nawet czasami mnie zaskakiwały jednak brakuje mi jakiegoś większego wątku, który by je łączył. Rysunki miejscami zdarzają się trochę koślawe, a tłumacz nie zawsze się popisuje.

Pokaż mimo to

avatar
36
18

Na półkach: , , ,

uwielbiam takie tajemnicze, baśniowe i dość mroczne klimaty, a manga jest w dodatku przepięknie narysowana i na kilku stronach tak pokolorowana, że wygląda jak akwarelami malowana

uwielbiam takie tajemnicze, baśniowe i dość mroczne klimaty, a manga jest w dodatku przepięknie narysowana i na kilku stronach tak pokolorowana, że wygląda jak akwarelami malowana

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Yuki Urushibara Mushishi #2 Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd