Przekleństwo Soni

Okładka książki Przekleństwo Soni
Kathryn Purdie Wydawnictwo: Moondrive fantasy, science fiction
448 str. 7 godz. 28 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Tytuł oryginału:
Burning Glass
Wydawnictwo:
Moondrive
Data wydania:
2017-06-08
Data 1. wyd. pol.:
2017-06-08
Liczba stron:
448
Czas czytania
7 godz. 28 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375153934
Tłumacz:
Anna Pochłódka-Wątorek
Tagi:
dar fantasy moondrive
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
101 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
679
342

Na półkach: , , , ,

Przekleństwo Soni to książka autorstwa Kathryn Purdie. Jest to kolejna propozycja fantasy, opowiada historię auroczułych. Dziewczyn posiadających dar wyczuwania emocji istot żywych. Jak tylko ich dar się ujawnia wysyłane są na szkolenie do klasztoru by służyć swojemu władcy. Sonia przez wiele lat ucieczek i ukrywania się trafia do tego klasztoru jako szesnastoletnia auroczuła. W wyniku tragedii, której sama jest winna zostaje najwyższą auroczułą. Wplątuje się między rywalizację króla Valka a jego młodszego brata Antona.
Bardzo ciekawy pomysł na historię i jej przedstawienie. Rewolucja będąca tłem dla miłosnego trójkąta w którym dziewczyna nie potrafi odróżnić swoich uczuć od innych.
Przez długi czas odkładana na późnej, czego nie żałuję jednak cieszę się że w końcu znalazłam czas by przeczytać tę książkę.
Ocena: 6

Przekleństwo Soni to książka autorstwa Kathryn Purdie. Jest to kolejna propozycja fantasy, opowiada historię auroczułych. Dziewczyn posiadających dar wyczuwania emocji istot żywych. Jak tylko ich dar się ujawnia wysyłane są na szkolenie do klasztoru by służyć swojemu władcy. Sonia przez wiele lat ucieczek i ukrywania się trafia do tego klasztoru jako szesnastoletnia...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1230
76

Na półkach: , ,

Beznadziejna. Nie polecam. Strasznie się męczyłam czytając ją i bardzo długo mi to zajęło. Sam pomysł ogólnie fajny, ale ledwo przebrnęłam.

Beznadziejna. Nie polecam. Strasznie się męczyłam czytając ją i bardzo długo mi to zajęło. Sam pomysł ogólnie fajny, ale ledwo przebrnęłam.

Pokaż mimo to

3
avatar
598
209

Na półkach: ,

Ta książka miała potencjał. Świat, gdzie pewni ludzie mogą wyczuwać aurę innego człowieka, odczytywać jego emocje. Wciągające pierwsze sceny w klasztorze, które świetnie budują klimat. Do tego setting oparty na rosyjskim folklorze. Super. Gdyby nie to, że jedyne co zostaje z tego miksu po zaledwie kilku rozdziałach, to... trójkąt miłosny.

Trójkąt miłosny jest fabułą Przekleństwa Soni (swoją drogą gratuluję pomysłu zmiany fajnie brzmiącego tytułu Burning Glass/Płonące Szkło, na takiego potworka), nie dajcie sobie wmówić inaczej. Do tego trójkąt pomiędzy dwójką braci z rodziny królewskiej oraz naiwną, absolutnie bezużyteczną, wiecznie płaczącą dziewczynką, w której zakochują się "bo tak". Sonia jest okropną protagonistką, a wszystkie wydarzenia jakich doświadcza działają jako rekwizyt, który ma popchnąć do przodu romans. Poczucie winy, przez wzgląd na to co zrobiła w przeszłości? Śmierć przyjaciółki? Cierpiący naród? Krojąca się w kraju rewolucja? Niech to będzie wymówka do rzucenia się w ramiona jednego, tudzież drugiego królewskiego braciszka.

Fabuła poprowadzona jest w okropnie leniwy sposób - przez większość czasu nic ciekawego się nie dzieje, po czym w kilka ostatnich rozdziałów jakby autorka sobie nagle przypomniała, że trzeba na chwilę skupić się na czymś innym poza romansem. Rozwiązania są zbyt proste i zbyt wygodne, od insta-love poczynając. Zagadka śmierci wdowy po królu? Ujawnijmy to ot tak, przy okazji, w najbardziej nieodpowiedniej chwili, bo przecież Sonia nie ma mózgu, żeby przewidzieć konsekwencje swoich akcji. Rewolucja? Niech rozwiąże ją Sonia swoimi niesamowitymi supermocami, które nagle potrafi perfekcyjnie kontrolować, choć nie radziła sobie z tym przez całą książę. Jej "mroczna tajemnica"? Wybaczmy jej bez żadnych konsekwencji, bo przecież główna bohaterka nie może ponosić odpowiedzialności, że epicko nawaliła.

Nope, definitywne nie tykam więcej tej serii - totalnie zmarnowany potencjał.

Ta książka miała potencjał. Świat, gdzie pewni ludzie mogą wyczuwać aurę innego człowieka, odczytywać jego emocje. Wciągające pierwsze sceny w klasztorze, które świetnie budują klimat. Do tego setting oparty na rosyjskim folklorze. Super. Gdyby nie to, że jedyne co zostaje z tego miksu po zaledwie kilku rozdziałach, to... trójkąt miłosny.

Trójkąt miłosny jest fabułą...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
509
127

Na półkach: , , , , ,

„Tym jest życie: koniecznością podejmowania trudnych wyborów”

"Przekleństwo Soni" to opowieść o rewolucji, walce o życie i rodzącej się wśród pałacowych intryg miłości. Komu będzie mogła zaufać osamotniona dziewczyna rzucona w świat, w którym niedopełnienie obowiązków od razu karane jest śmiercią?

„Nie jestem lustrem, Antonie. I nie rozbiję się jak szkło”

Na samym wstępie kilka uwag do wydawnictwa. Po pierwsze – opis wydawniczy. Od połowy drugiego akapitu mam wrażenie, że leży i kwiczy. Dlaczego? Cóż, podsuwa czytelnikowi zbyt wiele kluczowych wydarzeń, które dzieją się w powieści, oraz „mąci” mu w głowie, i bynajmniej nie w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Po drugie – tytuł. Nie wiem czy zwróciliście waszą uwagę, ale w oryginale "Przekleństwo Soni" to "Burning Glass"… Duża rozbieżność, prawda? Może bym się nie czepiała, gdyby nie to, że oryginał pasuje znacznie bardziej i podkreśla metaforyczne znaczenie, które możemy znaleźć w książce. Poza tym, kolejne tomy opowiadające losy Soni mają podobną „budowę” tytułów, dlatego zastanawiam się, jak wydawnictwo ominie ten problem. Rodzi się więc pytanie – po co „udoskonalać” to, co jest dobre?

„Ogień to fascynujący żywioł. (…) W jednej chwili słabnie, a zaraz potem atakuje”

Chociaż Kathryn Purdie osadziła swoją historię w Cesarstwie Riaznińskim, bardzo wyraźnie widać, że wzorowała się na carskiej Rosji. Szczególnie daje się to zauważyć podczas scen rewolucji. Kojarzycie z historii upadek Romanowów, kiedy to niespokojny lud ruszył na pałac Mikołaja II? Widać tutaj pewną analogię. Nie jest to kopiowanie z kart historii. Autorka wymyśliła własną opowieść o przewrocie, jednak bardzo dobrze udało jej się oddać nastroje przybitego głodem i despotycznymi rządami ludu.

„Żyj, nie oglądając się zbyt długo wstecz ani nadmiernie nie wybiegając myślami w przyszłość”

Nie powiedziałam wam jeszcze, że "Przekleństwo Soni" to tak naprawdę debiut Kathryn Purdie. Wiadomo, że za pierwszym razem różnie bywa. Teraz jednak byłam mile zaskoczona. Muszę pochwalić autorkę za stopniowe dozowanie napięcia. Akcja rozkręca się z każdą stroną i daje przyzwyczaić się czytelnikowi do zachodzących w historii zmian. Końcówka wręcz pochłania i nie wypuszcza ze swoich szponów ani na chwilę.

„Wierzę, że sami stanowimy o własnym losie. Nikt nie ma prawa dyktować nam, kim jesteśmy ani czym możemy się stać. Wydawało mi się, że też w to wierzysz, że o to właśnie walczysz”

Co by nie powiedzieć o bohaterach, każdy z nich ma w sobie coś intrygującego. Sonia jest zagubiona w nowym świecie. Czuje się winna za to, co się zdarzyło. Nienawidzi życia, które musi wieść w pałacu, ale jednoczenie wie, że nie może odejść, bo przyczyni się do cierpienia jej przyjaciół. Anton marzy o lepszym świecie, a Valko, choć wydaje się miłym chłopakiem, jest ogarnięty żądzą władzy absolutnej. Pragnie być wielbiony i zapamiętany niczym bogowie. Autorka ciekawie wykreowała interakcje między postaciami. Głowna bohaterka bywała irytująca i niezdecydowana, jednak wiek i trudna sytuacja, w jakiej się znalazła, z pewnością nie pomagały jej w adaptacji do nowych warunków. Prawdę powiedziawszy „szaleństwo” młodego imperatora naprawdę łatwo zrozumieć. Kurcze, mam do nich sentyment. Ciekawą postacią jest też z pewnością przyjaciel Sonii – Tosja. Ciepły, wyrozumiały, nie sposób nie zapałać do niego sympatią. Podsumowując – bohaterowie na plus.

„Ludzie to coś więcej niż suma ich pomyłek”

Kathryn Purdie sama przed sobą postawiła trudne zadanie. Przecież w jej książce główną rolę odgrywają emocje, także przedstawienie ich w dość realistyczny sposób stanowiło pewną trudność. Szaleństwo młodego cesarza, lud przepełniony poczuciem niesprawiedliwości, ale także nienawiść… Autorka wyszła jednak z tego obronną ręką. Potrafiła stworzyć ciekawe, skomplikowane osobowości i dodatkowo sprawnie opisać warstwę emocjonalną. Nie jest ona na najwyższym poziomie, jednak jak na pierwszy raz Prudie poradziła sobie całkiem nieźle.

„Marzyłam by stać się kimś innym, by nie sprowadzać cierpienia i śmierci na tych, których kochałam”

Historia opowiedziana przez autorkę sama w sobie jest interesująca i wciągająca. Purdie całkiem nieźle poszło wykreowanie książkowego świata. Dowiadujemy się o geografii, kulturze Riazninu i przyległych państw, poznajemy nowe oblicze cesarstwa, panujące w nim zasady, ale również reguły rządzące pałacem. Jak na pierwszy tom, udaje nam się uzyskać całkiem sporo informacji. Tak jak pisałam wam wcześniej, akcja rozwija się sukcesywnie. Czasem trochę zwolni, by po chwili znów przyspieszyć. Początkowo miałam problem z „wkręceniem” się w historię. Językowi brakowało płynności i lekkości. Z czasem jednak wrażenie zniknęło i książkę czytało już mi się całkiem przyjemnie. (Tak po prawdzie czas spędzony przy niej mija bardzo szybko. Sama skończyłam ją w jeden dzień).

„Mocarz nie jest jednią, lecz wielością”

Jeszcze kilka słów o wątku romantycznym. Nie lubię „trójkątów”, jednak w tym przypadku nawet jakość bardzo mnie to nie irytowało. Rozumiałam odczucia Sonii. Autorka z wielkim wyczuciem poprowadziła historię Valko – Sonia – Anton.

Okładka wygląda naprawdę imponująco. Uwielbiam podwójną ekspozycję! Różne odcienie błękitu idealnie oddają klimat panujący w książce. Zdecydowanie jestem na tak. Podoba mi się nawet bardziej niż oryginalna.

„Nie jesteś przekleństwem. (…) Jesteś darem. (…) Jesteś moim darem. Moim zbawieniem”

Chociaż Przekleństwo Soni wydaje się być książką błahą, poruszono w niej ważne tematy (aktualne w dzisiejszym świecie). Kilka wątków zostało ciekawie przedstawionych za pomocą kontrastu. Pewnie, były niedociągnięcia, jednak powieść i tak okazała się dla mnie miłym zaskoczeniem. Autorka stworzyła ciekawe postaci (choć przesadziła z analogią ich historii), pokazała różnorodność charakterów, wykreowała interesujący świat i intrygującą historię. Co najważniejsze, potrafiła wciągnąć czytelnika w wykreowaną przez siebie opowieść. Z całą pewnością sięgnę po drugi tom przygód Sonii, Antona i Valka.

„Tym jest życie: koniecznością podejmowania trudnych wyborów”

"Przekleństwo Soni" to opowieść o rewolucji, walce o życie i rodzącej się wśród pałacowych intryg miłości. Komu będzie mogła zaufać osamotniona dziewczyna rzucona w świat, w którym niedopełnienie obowiązków od razu karane jest śmiercią?

„Nie jestem lustrem, Antonie. I nie rozbiję się jak szkło”

Na samym...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1044
147

Na półkach:

Cudowna historia, inna. Mamy tutaj obraz tyrany, dziewczyny uciekającej przed przeznaczeniem oraz osobę walczącą o dobro ludu. Jeszcze zarys kraju, w którym dominuje głód i bieda. Akcja szybka, dynamiczna. Polrcam serdecznie!

Cudowna historia, inna. Mamy tutaj obraz tyrany, dziewczyny uciekającej przed przeznaczeniem oraz osobę walczącą o dobro ludu. Jeszcze zarys kraju, w którym dominuje głód i bieda. Akcja szybka, dynamiczna. Polrcam serdecznie!

Pokaż mimo to

4
avatar
372
366

Na półkach:

Nie ukrywam, że byłam ciekawa tej książki, ale jakoś nie miałam okazji po nią sięgnąć. Jak tylko taka się znalazła, od razu zaczęłam ją czytać. Czy mi się podobała? Poniżej znajdziecie odpowiedź na to pytanie!


' - Nigdy nie bierzesz odpowiedzialności za własne emocje? - zapytał.
- Nazbyt często należą one do kogo innego.'


Sonia jest auroczułą. Oznacza to, że posiada dar, dzięki któremu czuje emocje wszystkich żywych istot wokół siebie. Ze względu na tą umiejętność powinna być zamknięta w klasztorze z innymi dziewczynami, które również mają taką zdolność i kształcić się w tym kierunku. Tak się jednak nie stało, a Sonia przez lata ukrywała się i przemieszczała z miejsca na miejsce wraz z taborami Romskimi. Ostatecznie jednak została znaleziona i przekazana do klasztoru, co było początkiem kolejnych tragicznych wydarzeń...

Zadaniem auroczułych jest szkolenie swoich umiejętności, a najstarsza z nich obejmuje stanowisko Najwyższej Auroczułej u boku cesarza Valka po śmierci swojej poprzedniczki. W wyniku tragedii to właśnie Sonia obejmuje wskazane stanowisko.


'Powinnam być wdzięczna - dzięki nim nie stracę dziś głowy. Będę się bowiem koncentrować na jednym typie energii zamiast na miriadach innych, które mnie otoczą.'


Młoda i niedoświadczona dziewczyna zostaje przetransportowana na dwór Valka przez jego brata - księcia Antona. Jest to dla niej bardzo problematyczne, ponieważ nie zdążyła nauczyć się panowania nad swoim darem i ogromne skupisko ludzi i ich emocji jest dla niej wręcz niszczące. Mimo to dość szybko zostaje wplątana w swoje obowiązki, z których najważniejszym jest ostrzeganie władcy przed próbami ataku ze strony arystokracji i wszystkich, którzy mają wobec niego nieczyste myśli.

Fabuła nie jest skomplikowana, jednak wciągająca. Nawet bardzo! Sonia musi wybrać, czy zaufać cesarzowi i być wobec niego lojalną służką czy może jednak iść w ślad za Antonem, który wtajemnicza ją w swój spisek. Jakiego wyboru dokona młoda auroczuła? Odpowiedź znajdziecie na kartach tej historii.


'Same emocje nie zdradzą całej prawdy, jaką kto jest osobą.'


Podsumowując, jestem zadowolona z wyboru książki. Fantastyka, którą lubię najbardziej przedstawiona w sposób lekki i przyjemny, a przy tym wciągający. Bohaterowie mają zróżnicowane cechy charakteru i są wielobarwni. Warto sięgnąć po tę książkę i poznać historię Soni, ponieważ nie jest ona powieleniem schematów, a wręcz przeciwnie - otrzymujemy coś świeżego, co w dodatku nie ciągnie się przez kilka tomów, a zostaje zamknięte w trochę ponad 400 stronach.


'W końcu mogłam się ruszać i myśleć z własnej woli, aż nabrałam pewności, że moje uczucia rzeczywiście należą do mnie.'

Nie ukrywam, że byłam ciekawa tej książki, ale jakoś nie miałam okazji po nią sięgnąć. Jak tylko taka się znalazła, od razu zaczęłam ją czytać. Czy mi się podobała? Poniżej znajdziecie odpowiedź na to pytanie!


' - Nigdy nie bierzesz odpowiedzialności za własne emocje? - zapytał.
- Nazbyt często należą one do kogo innego.'


Sonia jest auroczułą. Oznacza to, że posiada...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
56
25

Na półkach: ,

https://zadziwiajaca-ksiazka.blogspot.com/2017/06/przeklenstwo-soni-kpurdie.html

Aurocze to dziewczęta potrafiące czytać cudze aury i emocje. Sonia Petrova urodziła się z tym darem. Przez wiele lat ukrywana przez Cyganów wreszcie trafia do klasztoru, gdzie są przetrzymywana inne kobiety z tym darem. Ich zadaniem jest wyuczyć się jak najlepiej do roli strażniczki rodziny cesarskiej. Kiedy jej siostry giną w pożarze, a aktualna obrończyni zostaje stracona, Sonia zostaje zmuszona udać się na dwór.

Sonia jest postacią która nie przypadła mi do gustu i nie wiem dlaczego przypomina Mare z ''Czerwonej Królowej''. Jest to strasznie irytująca bohaterka, która przez pół książki denerwuje się, że Anton nie zwraca na nią uwagi

Jeśli jednak nie czytaliście tego dzieła to napisze, że według mnie powieść najlepiej ocenić przez przywiązanie i świeżość charakterów bohaterów. Jak już przeczytaliście główne postacie nie przypadły mi do gustu, ale nie tyczy to się postaci drugoplanowych: Tosja, Pia, Jurij oraz Lena naprawdę dają się lubić. Dostajemy też bardzo dobry początek i zakończenie oraz niespodziewanego mordercę.

https://zadziwiajaca-ksiazka.blogspot.com/2017/06/przeklenstwo-soni-kpurdie.html

Aurocze to dziewczęta potrafiące czytać cudze aury i emocje. Sonia Petrova urodziła się z tym darem. Przez wiele lat ukrywana przez Cyganów wreszcie trafia do klasztoru, gdzie są przetrzymywana inne kobiety z tym darem. Ich zadaniem jest wyuczyć się jak najlepiej do roli strażniczki rodziny...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
498
302

Na półkach: ,

Faktem jest, iż spodziewałam się czegoś zupełnie innego po tej książce. I zapewne to jest z mojej winy. Dlaczego? Bo oceniałam ją głownie przez pozór okładki. I oczywiście znałam opis, ale mając przed oczami ten lekki niebieski obrazek wydawało mi się, iż historia będzie również do takich należała. Jakież było moje zdziwienie, kiedy już na poważnie zagłębiłam się w książkę!!!

Książka jest przede wszystkim pełna emocji. Nie brak ich ze strony Soni, jak i Valka czy też Antona. A i wokół nich działo się sporo. Ale zacznijmy od początku. Był on faktycznie lżejszy od reszty treści aczkolwiek również pełen akcji. Kto czytał ten wie, iż bohaterka wykazała się całkowitą nieporadnością i brakiem rozsądku. Aczkolwiek później bardzo zyskała w moich oczach. Nabrała ogłady, pokazała, iż potrafi być jednak osobą rozsądną, starającą się doprowadzić do założonych celów. Poza tym w pewnych momentach potrafiła unieść się honorem i pokazać jak mocno zależy jej na osobach ważnych w jej życiu. Z kolei co do panów, miałam bardzo mieszane uczucia. W zasadzie do samego końca nie wiedziałam co mam o nich myśleć. Bo raz byłam nastawiona pozytywnie do jednego z nic a zaraz moje zdanie się zmieniało.

Niewątpliwie jednym z najważniejszych elementów tej historii jeśli chodzi o jej konstrukcję jest akcja. Nie jest ona zbyt gwałtowna, ale umiejętnie i równomiernie rozłożone, by nie czuć takiego zawrotu głowy przy zmianach w fabule, nie zanudzić się czy też móc czytać wszystko przy dłuższych odstępach czasu. Jednakowo umiejętnie autorka postąpiła z samym prowadzeniem fabuły. Potrafiła zainteresować konkretnymi wydarzeniami, a także zwrotem akcji. Choć tych drugich było mi jakby za mało i można było zadbać co nieco o ich jakość.

Ogółem całość fabularnie wywarła na mnie dobre wrażenie. Całość czytało się dobrze i lekko pomimo dość ciężkiej tematyki. Sam pomysł na osoby o typie auroczułych był dla mnie szalenie intrygujący. I choć teraz zdaje mi się, że gdzieś już o czymś podobnym czytałam/ słyszałam, to ówcześnie czytając, całość była dla mnie czymś zupełnie nowym. W dodatku relacje między bohaterami nieraz burzliwe, podsycały całość.

Okładka jak już wspomniałam, zrobiła na mnie wrażenie, choc wywołał zupełnie inne uczucia niż treść książki. I choć początkowo, podczas czytania mi to przeszkadzało, teraz nie ma to większego znaczenia.

Ogółem książka wywarła same pozytywne wrażenia. Czytało się ją dobrze i płynnie a zakończenie choć przewidywalne, zapadło mi w pamięci. Poza tym jest to historia którą polecę niejednej koleżance i pewnie nieraz dam komuś w prezencie.

Faktem jest, iż spodziewałam się czegoś zupełnie innego po tej książce. I zapewne to jest z mojej winy. Dlaczego? Bo oceniałam ją głownie przez pozór okładki. I oczywiście znałam opis, ale mając przed oczami ten lekki niebieski obrazek wydawało mi się, iż historia będzie również do takich należała. Jakież było moje zdziwienie, kiedy już na poważnie zagłębiłam się w...

więcej Pokaż mimo to

14
avatar
1171
226

Na półkach:

https://sunreads.blogspot.com/

Sonia Petrova, główna bohaterka, jest auroczułą, posiada umiejętność wyczuwania emocji innych istot. Od zawsze była świadoma swojego daru, ale nie potrafiła z niego korzystać. Pożar klasztoru, w którym wychowywane są auroczułe, przyspiesza jej przybycie na dwór imperatora Valka.
Sonia z dnia na dzień staje się jedną z najważniejszych osób w otoczeniu władcy. Jej zadaniem jest wyczuwanie złych zamiarów ludzi z jego otoczenia. Musi zmagać się z nową rolą i zdolnościami, których nie potrafi jeszcze opanować, tym bardziej, że różni się od pozostałych auroczułych... tylko jeszcze o tym nie wie. Jedną z nielicznych osób, które są jej przyjazne, jest brat imperatora, Anton. Staje się jej sprzymierzeńcem, a z czasem wtajemnicza ją w pewien spisek...
W kraju rośnie niezadowolenie. Lud głoduje, a despotyczne rządy Valka nie podobają się również arystokracji. Sonia musi wybrać, któremu z braci zaufać. Być może, dzięki swojemu darowi wpłynie na losy imperium.


Kiedy zaczęłam czytać książkę, bałam się, że się rozczaruję, bo pierwsze strony nie do końca mi się podobały, jednak im dalej zachodziłam, tym ciekawsze były. Po trzecim rozdziale wciągnęłam się już tak, że nie potrafiłam się oderwać ani na sekundę. Zarwałam nockę, żeby ją przeczytać.


"- Wierzę, że sami stanowimy o własnym losie - powiedziałam jak zawsze z uporem. Lepsze to, niż pozwolić, by serce mi pękło. - Nikt nie ma prawa dyktować nam, kim jesteśmy ani czym możemy się stać. Wydawało mi się, że też w to wierzysz, że o to właśnie walczysz."


Bohaterowie wykreowani przez autorkę byli różnorodni, a w każdym kryła się jakaś tajemnica, którą stopniowa odkrywałam wraz z Sonią. Bracia okazali się mieć więcej niż jedną twarz i z ciekawością wyczekiwałam kolejnych spotkań z nimi, żeby móc w końcu ich rozgryźć. Jedno jest pewne, autorka świetnie potrafi rozegrać akcję.
Niekiedy były takie momenty, który wciskały w fotel, innym razem atmosfera tajemnicy była tak silna, że aż namacalna (po raz pierwszy zdarzyło mi się przenieść charakter książki do własnego pokoju i miałam wrażenie, że zaraz coś wyskoczy mi z szafy), co sprawiało, że miałam ochotę przedwcześnie przełożyć kartkę, żeby już wiedzieć, co dalej. Ten charakter towarzyszył książce szczególnie podczas większych spotkań na dworze, gdy zbierało się mnóstwo gości, a te sceny były moimi ulubionymi.

Styl pisania nie pozostawia za wiele do życzenia. Był lekki, ale nie tak jak w romansach dla nastolatek, lecz odpowiedni dla takiej właśnie książki fantastycznej. Czyta się ją z ciekawością wybudzającą, im głębiej się zajdzie i niecierpliwością, co wydarzy się dalej. Autorka potrafiła zmanipulować moje emocje tak, że nawet, kiedy coś mi się nie spodobało to dosłownie za chwilę rekompensowała mi to czymś, co podnosiło moją opinię o książcę. Wiele razy pozwoliłam się zaskoczyć i rzadko kiedy coś było przewidywalnego.



"Przekleństwo Soni" opowiada o decyzjach które trzeba podejmować, walce ze słabościami, odwadze, a przede wszystkim o rozumieniu i poznawaniu siebie i innych.
Na pewno jest to książka, którą możecie czytać zarówno w domu, w autobusie i na spacerze. Nieważne czy w weekend, w wolne popołudnie, czy to po pracy, ona idealnie nadaje się na każdy moment i nawet krótka przerwa od czytania nie zmniejsza ciekawości i podekscytowania towarzyszącego czytaniu. Polecam Wam ją całym sercem, bo naprawdę warto jest się z nią zapoznać. Ja sama oczekuję na polską premierę kolejnej części po zakończeniu, które nie było wstrząsające, ale na pewno pozostawiło pole do wyobraźni i wymyślenia tysiąca scenariuszy, które mogłyby kontynuować tę historię.


"Tym jest życie: koniecznością podejmowania trudnych wyborów."

https://sunreads.blogspot.com/

Sonia Petrova, główna bohaterka, jest auroczułą, posiada umiejętność wyczuwania emocji innych istot. Od zawsze była świadoma swojego daru, ale nie potrafiła z niego korzystać. Pożar klasztoru, w którym wychowywane są auroczułe, przyspiesza jej przybycie na dwór imperatora Valka.
Sonia z dnia na dzień staje się jedną z najważniejszych osób w...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
104
65

Na półkach: , ,

Auroczułe to kobiety posiadające niezwykłą moc odczuwania emocji innych ludzi. Jedną z nich jest tytułowa Sonia Petrova. Dziewczyna urodziła się z darem, który wyróżnia się nawet spośród auroczułych, ponieważ Sonia nie tylko wyczuwa aury ludzi, ale także zwierząt i zmarłych osób. Przez lata żyła w ukryciu, za co jej rodzice przepłacili życiem. Od dzieciństwa była świadoma swoich umiejętności, ale nie potrafiła z nich korzystać. W końcu została złapana i zamieszkała w klasztorze, gdzie wraz z innymi miała uczyć się kontrolować swój dar, aby w przyszłości (gdy zajdzie taka potrzeba) móc służyć władcy imperium. Jej przybycie na dwór imperatora Valka znacznie przyśpieszył pożar klasztoru, gdyż jako najstarsza z ocalałych auroczułych musiała natychmiast wyjechać.

Młoda, niedoświadczona i samotna dziewczyna musi zamieszkać w pałacu, a jej zadaniem jest wyczuwanie złych zamiarów poddanych oraz gości. Sonia nagle staje się jedną z najważniejszych osób w otoczeniu władcy, ale wciąż zmaga się ze swoimi zdolnościami, których nie zdążyła jeszcze opanować, ponieważ jeden mały błąd może przepłacić życiem...

Wydawać by się mogło, że jedyną przyjazną jej osobą jest brat imperatora Anton, który z czasem wtajemnicza ją w pewien spisek. Tymczasem w kraju rośnie wielkie niezadowolenie. Ludzie nie mają żadnych praw, głodują, rządy Valka nie podobają się nawet arystokracji, a relacje między braćmi coraz bardziej się komplikują. Sonia musi wybrać komu powinna zaufać. Czy będzie umiała wykorzystać swój dar, aby pomóc imperium?

Przyznam szczerze, że do przeczytania tej książki od razu zachęciła mnie przepiękna okładka. Byłam również przekonana, że książka z marki Moondrive po prostu nie może być zła. Niewiele się zastanawiając postanowiłam, że przeczytam tę książkę i jestem bardzo zadowolona, że dokonałam takiego wyboru.

Jak zazwyczaj zacznę od naszej głównej bohaterki Soni, od której dowiadujemy się o wydarzeniach. Ta dziewczyna bez wątpienia przeszła w swoim życiu wiele złego. Od najmłodszych lat żyła z dala od rodziców, którzy chronili ją przed losem Najwyższej Auroczułej, gdyż rola ta wymagała wielkiego poświęcenia imperium, a nawet najmniejszy błąd karany był śmiercią. Dziewczyna na początku pobytu w zamku żyła w ciągłym strachu, bała się, że skończy jak jej poprzedniczka, której nie oszczędzono.

Momentami odrobinę irytowało mnie jej zachowanie, ponieważ nie potrafiła odróżnić swoich emocji od emocji innych ludzi, co sprawiało, że momentami zachowywała się dziwnie i nieracjonalnie, ale możemy jej to wybaczyć, gdyż nie przeszła szkolenia, które pomogłoby jej opanować swój dar (lub przekleństwo jak kto woli).
Moimi faworytami są oczywiście Anton (o którym wam już wspomniałam) i Pia, czyli służąca i nowa przyjaciółka Soni. Tej dwójki zwyczajnie nie da nie polubić!

Nie mogłam uwierzyć, że "Przekleństwo Soni" to debiut literacki. Kathryn Purdie napisała naprawdę świetną powieść, która jest początkiem zapewne równie świetnej trylogii.
Świat wykreowany, system władzy czy postacie zostały zainspirowane carską Rosją, ale oczywiście autorka dodaje wiele innych rzeczy od siebie, z czego bardzo się cieszę.

Przyznam, że nie jest to powieść oryginalna. Podczas czytania trochę przypominała "Szklany tron" i "Rywalki", ale jednak różniła się pod wieloma względami. Nawet z pozoru schematyczny trójkąt miłosny tutaj był niecodzienny. Porywczy i stanowczy Valko oraz opanowany i równie stanowczy Anton to ciekawi bohaterowie, ale mnie dużo bardziej zaciekawił ich stosunek to siebie nawzajem.

Niezwykły dworski klimat lektury sprawia, że czytelnik nie nudzi się nawet przez chwilę. Wbrew pozorom nie jest to przesłodzona historia. Mamy tutaj wiele dramatycznych momentów, po których przez długi czas nie mogłam się otrząsnąć. Mam na myśli m. in. śmierć pewnego bohatera, a właściwie bohaterki i do teraz nie mogę wybaczyć autorce, że postanowiła uśmiercić tę postać.

Podsumowując "Przekleństwo Soni" to niesamowita, wciągająca książka, w której nie brakuje wspaniałych bohaterów, tajemniczych spisków i niezwykłego klimatu. Możemy tutaj znaleźć nawet dramatyczne sceny i wbrew pozorom wyjątkowy trójkąt miłosny.
Już nie mogę doczekać się kolejnych tomów.
Polecam!!

Auroczułe to kobiety posiadające niezwykłą moc odczuwania emocji innych ludzi. Jedną z nich jest tytułowa Sonia Petrova. Dziewczyna urodziła się z darem, który wyróżnia się nawet spośród auroczułych, ponieważ Sonia nie tylko wyczuwa aury ludzi, ale także zwierząt i zmarłych osób. Przez lata żyła w ukryciu, za co jej rodzice przepłacili życiem. Od dzieciństwa była świadoma...

więcej Pokaż mimo to

9

Cytaty

Więcej
Kathryn Purdie Przekleństwo Soni Zobacz więcej
Kathryn Purdie Przekleństwo Soni Zobacz więcej
Kathryn Purdie Przekleństwo Soni Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd