Dżongło. Niech Będzie, Jak Chce Woda

Okładka książki Dżongło. Niech Będzie, Jak Chce Woda
Adam Chałupski Wydawnictwo: Bezdroża, Helion literatura podróżnicza
200 str. 3 godz. 20 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Bezdroża, Helion
Data wydania:
2015-06-08
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-08
Liczba stron:
200
Czas czytania
3 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328313729
Tagi:
Chiny Tybet rower
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
22 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4
4

Na półkach:

Przeczytałem chyba większość polskich książek o Chinach. Sam nawet coś tam o tym kraju napisałem, i nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia, pojawiła się na rynku kolejna. W dodatku NAJLEPSZA jaką kiedykolwiek czytałem.
A wcale się nie spodziewałem, że będzie aż tak dobra.
Powodów było kilka: znałem poprzednie książki autora (z którym się kolegujemy od lat choć nigdy nie widzieliśmy się na oczy) i wcale mnie nie porwały no i kilku znajomych dziwiło się, że "chce mi się to czytać”.

A ja wziąłem się za Dżonglo Adama Chałupskiego, bo o tej książce mowa, bez żadnej dozy nieśmiałości. Wziąłem się do jej czytania nawet z premedytacją. Po cichu liczyłem na to, że jest słaba i nudna.
I kompletnie się rozczarowałem.

Książka jest świetnie napisana, bogatym językiem, ale przede wszystkim trzyma w napięciu. „Chałupa", chyba przez przypadek, udowodnił, że można napisać podróżniczy kryminał, albo co najmniej powieść grozy.
Ale po kolei.

Adam Chałupski, po miesiącach spędzonych w Pekinie, w chińskiej korporacji, postanawia uciec w głąb kraju. Motywacji ma pod dostatkiem: jego praca, szefostwo, system, miasto, i to tajemnicze Dżongło, go prześladują. Wżerają mu się w świadomość i sumienie.
Zbliża się Olimpiada w Pekinie, i Dżongło roztacza się cieniem nad Chinami bardziej niż zwykle. Nawet Antonio Samaranch, ze swoją faszystowską przeszłością, męczy Adama na tyle, że postanawia rzucić to wszystko i „wyjechać w Bieszczady”.

Podróz po Tybecie stała się nitką na którą Chałupski nawleka pekińskie historie mieszając pracę w korpo ze światem podziemnej alternatywy, do której mało kto ma dostęp. Opowiada o buldożerach rozjeżdżających miasto, a intratnych, ale zupełnie niemoralnych kontraktach, które nagle ktoś podaje mu na tacy. Pisze to jednak z przerażającym spokojem tybetańskich krajobrazów. Z dystansu. Uciekając przed Dżongło.

Czym jest Dżongło? No, jeżeli jeszcze się nie domyśliliście, to musicie sami to odkryć. Wystarczy przeczytać nową książkę Chałupskiego …

Przeczytałem chyba większość polskich książek o Chinach. Sam nawet coś tam o tym kraju napisałem, i nagle, niespodziewanie, z zaskoczenia, pojawiła się na rynku kolejna. W dodatku NAJLEPSZA jaką kiedykolwiek czytałem.
A wcale się nie spodziewałem, że będzie aż tak dobra.
Powodów było kilka: znałem poprzednie książki autora (z którym się kolegujemy od lat choć nigdy nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
3852
1939

Na półkach: ,

To historia architekta, który rzuca pracę i wyjeżdża w długą podróż rowerem do Azji. Marzenie o zdobyciu Tybetu okazuje się nierealne, gdy w czasie igrzysk wybuchają tam zamieszki. Nie znając języka i obyczajów, zaczyna szukać sprawcy całego zamieszania, którym okazuje się tajemniczy byt nazywany przez tuziemców Dżongło. Bohater osiedla się w Chinach, by rozwiązać zagadkę Dżongła, ale po latach ponura prawda zmusza go do ucieczki. Kryjówką i miejscem rozwikłania zagadki staje się przewrotnie właśnie Tybet.Tyle dowiadujemy się z okładki.

Autor pokazuje nam Kraj Środka przez swoje własne obserwacje życia mieszkańców, ich obyczajów, zapatrywanie na świat, ale także poprzez rozmowy z nimi.
'Poznajemy ich egzystencję, marzenia.
Autor potrafi także doskonale opisać dane miejsce, sprawiając, że czytelnik nie ma problemu z wyobrażeniem sobie gdzie przebywa pisarz, a nawet przenieść się w dane miejsce siłą wyobraźni.
Chiny kraj olbrzymich kontrastów, od skrajnej biedy do niewyobrażalnego bogactwa.
Udało się przedstawić zróżnicowanie między mieszkańcami Chin, a mieszkańcami reszty świata.
To podróż nie tylko po olbrzymim kraju, ale także w głąb człowieka.
Na początku każdego rozdziału ilustracja w postaci biało-czarnego zdjęcia.
Ciekawa książka, polecam.

To historia architekta, który rzuca pracę i wyjeżdża w długą podróż rowerem do Azji. Marzenie o zdobyciu Tybetu okazuje się nierealne, gdy w czasie igrzysk wybuchają tam zamieszki. Nie znając języka i obyczajów, zaczyna szukać sprawcy całego zamieszania, którym okazuje się tajemniczy byt nazywany przez tuziemców Dżongło. Bohater osiedla się w Chinach, by rozwiązać zagadkę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
178
155

Na półkach: ,

Adam Chałupski w swojej książce ukazuje nam Chiny poprzez pryzmat własnych obserwacji oraz rozmów z mieszkańcami tego niesamowitego kraju. Poznajemy zwykłych ludzi, różnych w swojej tradycji, mentalności, czy wychowaniu. Przyglądamy się ich codziennemu życiu.
Nie jest to jednak zwykła książka podróżnicza. Fakt, autor opisuje swoją wędrówkę, jednak nie ona jest tu najważniejsza. Mam wrażenie, że pomimo doskonałych opisów krajobrazów (nie miałam problemu z wyobrażeniem sobie tych wszystkich miejsc), to Adam Chałupski szuka tak naprawdę odpowiedzi na pytanie " kim jest współczesny człowiek?".
Chiny to również kraj wielkich kontrastów i autor ukazał nam je w pełnej krasie. Z jednej strony mamy wspaniałe zabytki, piękne krajobrazy, a za chwilę zderzamy się z bezsensownym niszczeniem starej architektury, aby na jej miejscu zbudować np. centrum handlowo-mieszkalne. Pekin jak wiemy jest jednym z najszybciej zmieniających się miast świata. Przed Igrzyskami Olimpijskimi w 2008 roku wyburzano całe dzielnice (nie bacząc na protesty mieszkańców), aby zastąpić je nowoczesnymi wieżowcami ze stali i szkła. W Chinach są także takie miejscowości jak Qumarleb, gdzie przez kilka dni z rzędu nie ma dostaw prądu, kanalizacja nie istnieje, więc ludzie załatwiają swoje potrzeby przy glinianych murach wąskich alejek. Takich absurdów jest więcej.

Książka wydana jest bardzo starannie, w oprawie ze skrzydełkami. Każdy rozdział zilustrowany jest czarno-białym zdjęciem. Na samym początku,. kiedy przeglądałam książkę na minus zaliczyłam brak kolorowych zdjęć. Zmieniłam zdanie podczas czytania. Taka czarno-biała konwencja idealnie wpasowuje się w całość.

Fantastycznie napisana książka, niezwykle ciekawa i wciągająca od pierwszych stron. Autor pisze żywo i obrazowo. Polecam serdecznie

Adam Chałupski w swojej książce ukazuje nam Chiny poprzez pryzmat własnych obserwacji oraz rozmów z mieszkańcami tego niesamowitego kraju. Poznajemy zwykłych ludzi, różnych w swojej tradycji, mentalności, czy wychowaniu. Przyglądamy się ich codziennemu życiu.
Nie jest to jednak zwykła książka podróżnicza. Fakt, autor opisuje swoją wędrówkę, jednak nie ona jest tu...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
971
957

Na półkach: ,

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak wygląda życie ludzi w Chinach, Japonii, Tybecie czy Korei Północnej?

Adam W. Chałupski to architekt, który wyrusza w podróż do nieznanej Azji, aby pokazać nam jak piękne są to tereny, ile niesamowitych miejsc można zobaczyć i zwiedzić, ale i jak żyją tamtejsi ludzie. W każdym miejscu zatrzymuje się na chwilę, aby móc poobserwować otoczenie. Relacja z podróży jest z sześciu długich lat.Honory autorowi należą się m.in za dokumentowanie wszystkiego tj. zdjęcia, jak sam opowiada sporządzał notatki, starał się prowadzić dzienniki. Ale największym zaskoczeniem dla czytelnika może być podróżowanie architekta rowerem. Często w ciężkich warunkach, deszcz, śnieg, upał, zdarzało się, że swój rower i wszystkie pakunki musiał ostatkiem sił wciągać na skaliste wzgórza. Niesamowitym są opowiadania o wszechobecnej życzliwości tubylców, to jak przyjmowali go jako turystę. Zawsze zapraszali go na to co mieli, choć mieli niewiele nawet dla siebie i swoich rodzin. W pewnym momencie Chałupski zauważa obecność Dżongła. Nie nie, nie zdradzę Wam co to takiego, aby się dowiedzieć koniecznie musicie zagłębić się w opowiadania bohatera, powiem Wam tylko, że odkąd zauważył jego obecność, zaczęło go prześladować a potem mieć nad nim coraz większy i większy wpływ.

W książce możemy zapoznać się z całkiem innymi od naszej kulturami, o sposobie bycia i radzenia sobie z problemami. A może właśnie nie radzenia?

Trzeba przyznać, akcja w książce rozwija się od połowy, ale kiedy już dojdziemy do tej połowy to zaczyna pędzić jak szalona. Nawet nie wiemy kiedy i już jesteśmy w końcowych fragmentach.

Na pewno ogromnym plusem są zdjęcia. Praktycznie na początku każdego rozdziału jest zdjęcie, pod spodem podpis, a kiedy zaczynamy czytać rozdział, to zdjęcie jest opisane i wytłumaczone bardzo dobrze. To ogromnie przyciąga czytelnika. Książka ze zdjęciami, a w dodatku podróżnicza jest ogromnie ciekawa. Kiedy czytamy i oglądamy, to nabieramy ochoty na wycieczkę do tych krajów. A kiedy autor dokładnie opisuje swoje i innych ludzi losy, to czujemy jakbyśmy podróżowali razem z nim.

Dodatkowo muszę przyznać, że bardzo podoba mi się jakość papieru w książce. Nie jest delikatny i prześwitujący. Wręcz przeciwnie, kartki są grube przez co czytelnik będzie zadowolony z jakości książki. Nie da się jej łatwo zniszczyć, a kartki przypadkowo nie wypadają, pod wpływem dotyku nie są kruche i łatwe do zniszczenia.

Zaliczam Adama W. Chałupskiego do wielkich polskich antropologów kulturowych.

Książkę mogłam przeczytać i zrecenzować dzięki uprzejmości księgarni Bezdroża.

Moja ocena: 10/10

Polecamy, zespół dobrerecenzje.pl

Czy kiedykolwiek zastanawialiście się jak wygląda życie ludzi w Chinach, Japonii, Tybecie czy Korei Północnej?

Adam W. Chałupski to architekt, który wyrusza w podróż do nieznanej Azji, aby pokazać nam jak piękne są to tereny, ile niesamowitych miejsc można zobaczyć i zwiedzić, ale i jak żyją tamtejsi ludzie. W każdym miejscu zatrzymuje się na chwilę, aby móc poobserwować...

więcej Pokaż mimo to

avatar
2106
886

Na półkach: , , , , , ,

Irytujący styl autora ("Widok ten obudził we mnie wyschnięte synapsy wspomnień" itp.).

Irytujący styl autora ("Widok ten obudził we mnie wyschnięte synapsy wspomnień" itp.).

Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Dżongło. Niech Będzie, Jak Chce Woda


Reklama
zgłoś błąd