Oddawaj różdżkę, Phong!

Okładka książki Oddawaj różdżkę, Phong!
Łukasz Wasilewski Wydawnictwo: E-bookowo literatura piękna
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
E-bookowo
Data wydania:
2015-06-16
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-16
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378594512
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,8 / 10
53 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
368
69

Na półkach:

Jeśli chodzi o komedie romantyczne, w tym temacie, szczerze mówiąc, mogę być bardzo nieobiektywna. Uwielbiam je! Chociaż z wiekiem stałam się bardziej wybredna i komedia musi być śmieszna, a nie po prostu durna, a romans wiarygodny, a nie naiwny i przewidywalny.

Gdy tylko natrafiłam na opis książki 'Oddawaj różdżkę, Phong!', w której wspomniano, iż jest to 'bezwstydny flirt romansu z komedią', wiedziałam, że muszę przeczytać tę 'nietypową komedię romantyczną'.

Jednak komedią romantyczną ta książka tak do końca nie jest. To kawał porządnego bromansu z prawdziwego zdarzenia. Opowieść o miłości, ale i prawdziwej przyjaźni, gotowej na wielkie, jak się okazało czasami bardzo bolesne poświęcenia.

Jest chłopak, jest dziewczyna i jest coś między nimi, ale... No właśnie! Jego przeszłość, ktora go prześladuje i która wypala mu dziurę w kieszeni (po przeczytaniu książki będziecie wiedzieli, o co mi chodzi), jej miłość do Batmana, grupa jedynych w swoim rodzaju przyjaciół oraz spora dawka humoru, tworzą niesamowicie przyjemny koktajl z dużą dawką witaminy D.

Początkowo miałam problem z przeskakiwaniem z postaci na postać, i z wątku na wątek. Pojawianie się nowych bohaterów w prawie każdym kolejnym rozdziale też nie ułatwiało sprawy. Jednak w tym szaleństwie, tkwiła pewna metoda, która po kilku rozdziałach nabrała sensu. Po przywyknięciu do nietypowej formy, powieść czytało się jednym tchem z naprawdę wielką przyjemnością. A gdy doszłam już do momentu, w którym odnalazłam wyjaśnienie tytułu książki, nie mogłam przestać się śmiać.

Kolejny udany debiut polskiego autora i kolejna rewelacyjna książka.

Akcja książki w dużej mierze rozgrywa się w pokrytej śniegiem Warszawie, co sprawia, że to idealna lektura do przeczytania w chłodny zimowy wieczór.

Serdecznie polecam!

Jeśli chodzi o komedie romantyczne, w tym temacie, szczerze mówiąc, mogę być bardzo nieobiektywna. Uwielbiam je! Chociaż z wiekiem stałam się bardziej wybredna i komedia musi być śmieszna, a nie po prostu durna, a romans wiarygodny, a nie naiwny i przewidywalny.

Gdy tylko natrafiłam na opis książki 'Oddawaj różdżkę, Phong!', w której wspomniano, iż jest to 'bezwstydny...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1974
769

Na półkach: , ,

Lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś całkowicie innego. No i właśnie nastał ten czas, a w okolicy pałętała się książka Łukasza Wasilewskiego Oddawaj różdżkę, Phong! Tytuł intrygujący, więc pomyślałam, że warto spróbować.

Co otrzymałam? Totalnie zakręconą i abstrakcyjną historię miłosną z jakąś wyimaginowaną fundacją w tle. Działalność owej fundacji, w której pracuje główny bohater Piotrek (Szatyn), jest totalnie absurdalna. Ma ona pomagać kobietom. Tylko ta pomoc jest niestandardowa, acz może nawet bardziej dziwna i polega na uwiedzeniu dziewoi, którą później należy porzucić. Oczywiście jak łatwo się domyślić, Piotr jest jednym (miałam wrażenie, iż głównym) amantem tejże fundacji.

I nie byłoby całej historii, gdyby ten nie stracił głowy dla jednej ze swoich „ofiar” – znaczy się klientek. W ten sposób rozpoczyna się cała historia pomyłek i ogólny bałagan. Bohaterowie ze swoimi szalonymi pomysłami powodują niekontrolowane wybuchy śmiechu, a ich perypetie miłosne i dylematy życiowe potrafią nakłonić do refleksji nad uczciwością w związku. A wszystko to w sympatycznej atmosferze pobrzękującego w uszach jazzu. :)

Podsumowując. Oddawaj różdżkę, Phong! Łukasza Wasilewskiego to przyjemne i lekkie czytadło, idealne na chwilową odskocznię od codziennych problemów. Więc jeżeli macie ochotę na relaks i coś niezobowiązującego to powinniście spróbować i sami dowiedzieć się czym Piotrowi udało się zdobyć miłość jego życia i czym jest ta cała „różdżka Phong”. :)

Lubię od czasu do czasu sięgnąć po coś całkowicie innego. No i właśnie nastał ten czas, a w okolicy pałętała się książka Łukasza Wasilewskiego Oddawaj różdżkę, Phong! Tytuł intrygujący, więc pomyślałam, że warto spróbować.

Co otrzymałam? Totalnie zakręconą i abstrakcyjną historię miłosną z jakąś wyimaginowaną fundacją w tle. Działalność owej fundacji, w której pracuje...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
6943
647

Na półkach: , , , ,

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/01/43-oddawaj-rozdzke-phong-ukasz.html#

Widzicie tę różową okładkę?
Super. to znaczy, że nie tylko ja ją widzę. Wy też jesteście skazani na róż okładki książki, która, uwaga, wcale nie jest romansidłem i wyciskaczem łez! Serio serio! Bardzo poważnie to piszę! Niech was nie zrazi zatem ten słodki róż i banda bab goniących mężczyznę!
Choć pozornie to literatura "kobieca", to z pewnością napisana męskim okiem. Lekko, żartobliwie, z humorem, przypadnie do gustu i męskiej części czytelników. Zapewniam - będzie jazda bez trzymanki, a opary absurdu w pamięci jeszcze długo będą się unosić po odłożeniu lektury na półkę...
Sięgając po tą lekturę, nie miałam jakiś konkretnych oczekiwań. Opis sugerował, że to książka lekka, przyjemna i momentami absurdalna. Co dostałam? Lekko mówiąc, przypominało mi to zderzenie z rozpędzonym tirem. Ja, niczego nie świadoma, błogo zagłębiająca się w lekturę... i co chwila wybuchy śmiechu i kręcenie głową z niedowierzaniem (niektóre hasła po prostu zapamiętam, i będę stosować!). Z niesamowitą lekkością Łukasz Wasilewski wykreował pozornie zwykły, szary świat, w którym są zwykli i szarzy bohaterowie. Ale... nie ma nic za darmo! Kim jest tytułowy Phong - musicie sami się przekonać, podobnie jak sami musicie wiedzieć, o co chodzi z tajemniczą różdżką. Tego wam nie zdradzę. Dość, że będziecie mieli przy tym radochy co niemiara.
jeśli ktoś zakłada, że to powieść miłosna - rozczaruję go. Nie ma tu wielkiej miłości, scen ociekających seksem (albo seksu ociekającego scenami, dowolnie), jest za to wesoło, zwykle i codziennie. Problemy bohaterów, choć pozornie oderwane od rzeczywistości i naszych problemów, są jednak dość naturalne i oczywiste, rozwiązania zaś nieco bardziej nieoczywiste. oczywiście, ma miejsce "happy end", ma miejsce uczucie, ale to wszystko jest wyważone i pokazane w taki sposób, że absolutnie łykamy wszystko jak koń kostkę cukru ;) Nie ukrywam, że wszystko tu skacze, sceny, bohaterowie, wydarzenia... robi się swoisty miszmasz, jednak jest to miszmasz pozytywny. Poznajemy kolejne osoby, kolejne historie, kolejne wydarzenia - i wciągnięci cichym szumem jazzowych płyt, chcemy koniecznie dowiedzieć się, co dalej.
Trzy niesamowite dziewczyny: Zosia Grochola (pisarka, z TYM nazwiskiem), Tatiana, która ceni się wysoko i delikatna Zosia, która nie potrafi wyjść z bycia geekiem i jeden facet, Piotrek. Albo Szatyn, zwał jak zwał. Tajemniczy jegomość, który pracując dla Fundacji (równie tajemniczej, co niezwykłej!), ma za zadanie uwieść te trzy, a następnie... Nie, nie myślcie sobie, że będzie ckliwie i romantycznie. Szatyn ma misję. I to nie byle jaką misję... Zainteresowałam was? Super. O to mi chodziło. Co więcej, jak na debiut pana Wasilewskiego, jest bardzo dobrze.
Postacie? Postacie są całkiem wyraźne, charakterystyczne, łatwo je od siebie odróżniać. Są osoby tak różne, że wręcz nie sposób ich pomylić, choć i tak, przy takiej różnorodności, jest kilka wad i problemów, których nie sposób było uniknąć. Nie ukrywam jednak, że są mocno przerysowane, wręcz ociekają pokulturą - ale to dobrze, świetnie wpisują się dzięki temu w klimat książki, zachowują spójność z wydarzeniami i sprawiają, że od razu można je polubić... albo nie. I choć momentami mamy wrażenie przesytu, nadmiaru ich obecności, to jednak, w całokształcie, odbiera się je całkiem nieźle. To na pewno.
Przy tej pozycji można się szczerze uśmiać, zrelaksować, pozwolić sobie na nutkę zapomnienia. Dostaniemy tu i niezłą komedię, i cień romansu i troszeczkę dramatu, a wszystko okraszone absurdalnym wręcz poczuciem humoru, który na długo zostaje w pamięci i sprawia, że jest to książka, po jaką zdecydowanie warto sięgnąć. Choćby dla sprawdzenia, dlaczego Phong ma oddać różdżkę... ;)

//Opinia do przeczytania również na: http://kaginbooks.blogspot.com/2017/01/43-oddawaj-rozdzke-phong-ukasz.html#

Widzicie tę różową okładkę?
Super. to znaczy, że nie tylko ja ją widzę. Wy też jesteście skazani na róż okładki książki, która, uwaga, wcale nie jest romansidłem i wyciskaczem łez! Serio serio! Bardzo poważnie to piszę! Niech was nie zrazi zatem ten słodki róż...

więcej Pokaż mimo to

9
Reklama
avatar
831
66

Na półkach: , ,

polecam jak najbardziej tą książkę. W szczególności dla fanów Harry’ego Potter’a i kreskówek. Reasumując: warto przeczytać, aby wstrzyknąć sobie dawkę humoru

Więcej: http://www.malyskrzacik.pl/rozdzka-nadzieja-na-milosc/

polecam jak najbardziej tą książkę. W szczególności dla fanów Harry’ego Potter’a i kreskówek. Reasumując: warto przeczytać, aby wstrzyknąć sobie dawkę humoru

Więcej: http://www.malyskrzacik.pl/rozdzka-nadzieja-na-milosc/

Pokaż mimo to

2
avatar
0
0

Na półkach:

Zapewne nie ja jedna zastanawiałam się nad tajemniczym tytułem tej powieści przed jej przeczytaniem. Mi zasugerował on tyle, że zaczęłam spodziewać się książki, która będzie wyrywać się ze znanych schematów i motywów, a co za tym idzie, liczyłam na porywającą lekturę. Czy "Oddawaj różdżkę, Phong!" spełniła moje oczekiwania, dowiecie się poniżej.

Już początek historii wzbudza ciekawość, ponieważ nie od razu poznajemy głównych bohaterów, jak to zwykle bywa. Przez kilka pierwszych rozdziałów pojawiają się kolejne osoby, całkiem, wydawałoby się, nie powiązane ze sobą. Tam, gdzie kończy się jeden wątek, rozpoczyna się następny, niemający nic wspólnego z poprzednim. Na początku można się trochę w tym pogubić, jednak po jakimś czasie wszystko zaczyna układać się w całość, co jest na swój sposób intrygujące, ale też irytujące, bo stosunkowo późno klaruje się główny wątek powieści.

Głównego bohatera od początku owija nutka tajemniczości. Nie dowiadujemy się wiele o zagadkowym Szatynie, pracującym w dziwnej fundacji i wykonującym specyficzne zadania. Na przestrzeni kolejnych rozdziałów jego obraz zaczyna się powoli wyostrzać. Kolejno poznajemy też trzy kobiety: Zosię - znaną pisarkę, zamierzającą wydać właśnie nową powieść, Tatianę - zmysłową dziewczynę, skrywającą pewien sekret oraz Natalię - typowego geeka z talentem rysowniczym i dużą wyobraźnią. Co połączy te dziewczyny z Szatynem? Czy łączy je coś szczególnego? Historia oferuje nam sporo takich zagadek, a rozwiązywane są one krok po kroku.

Przyznam, że Szatyn nie wzbudził we mnie zbyt dużej sympatii, może nieznacznie zmieniło się to pod koniec powieści. Najciekawszą postacią wydawała się mi główna bohaterka Natalia - ze swoim ciętym komentarzem i nietypowym stylem bycia wyróżniała się na tle innych. Na wspomnienie zasługuje też Stasiu, którego zachowanie było absolutnie niedorzeczne, ale nadające historii smaczku. Bohaterów jest dość dużo, jednak brakowało mi wnikliwego spojrzenia w ich osobowości (a szczególnie głównych postaci), niekiedy też na motywy ich zachowań, nie pomijając także całej otoczki tajemniczej fundacji, której cel i założenia zostały tylko pobieżnie wytłumaczone. Praktycznie wszystko poznajemy, niestety, tylko powierzchownie, a reszty musimy się domyślać. Mimo tego nie ujmuje to znacząco książce. Im bliżej końca, tym akcja nabiera tempa i kiedy już mniej więcej zrozumiałam, o co w tym wszystkim chodzi, z niecierpliwością czekałam na kolejne wydarzenia.

Podsumowując, "Oddawaj różdżkę, Phong!" jest nietypową powieścią z elementami absurdalnego humoru i romansu, jednak z bardzo przewrotną akcją. Lekka, niewymagająca, idealnie będzie się nadawać na zimowe wieczory, a do tego zapewni czytelnikowi dawkę śmiechu. Zaskakująca i nieprzewidywalna, na każdym kroku zastanawiałam się, co się może za chwilę zdarzyć i jak bardzo pokomplikuje to dotychczasową akcję. Niebezpośrednio wyłania się w niej obraz pewnej wspaniałej przyjaźni, jaka chyba często się nie zdarza. A wracając do tytułowego Phonga, to... Sami musicie się przekonać! Jeżeli ktoś potrzebuje przyjemnej lektury, to zdecydowanie polecam tę debiutancką książkę Łukasza Wasilewskiego.

www.overreading.blogspot.com

Zapewne nie ja jedna zastanawiałam się nad tajemniczym tytułem tej powieści przed jej przeczytaniem. Mi zasugerował on tyle, że zaczęłam spodziewać się książki, która będzie wyrywać się ze znanych schematów i motywów, a co za tym idzie, liczyłam na porywającą lekturę. Czy "Oddawaj różdżkę, Phong!" spełniła moje oczekiwania, dowiecie się poniżej.

Już początek historii...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
232
40

Na półkach:

Rozpoczynając lekturę „Oddawaj różdżkę, Phong!” Łukasza Wasilewskiego nie miałam pojęcia, co mnie czeka. Przyznaję, że zaintrygował mnie opis i okładka, a że zastanawiałam się akurat, co poczytać w weekend wybór padł właśnie na tę książkę.

Pewne jest jedno – nie żałuję.
Akcja dzieje się w Warszawie. Poznajemy:
Zosię – młodą, atrakcyjną pisarkę,
Tatianę – rudowłosą call girl,
Natalię – dziewczynę z afro na głowie, lubiącą Batmana
oraz Szatyna – Piotra, który pracując w tajemniczej organizacji zalazł za skórę niejednej kobiecie.
Co wyniknie z połączenia różnych temperamentów i osobowości? Czy Piotrowi uda się znaleźć tę jedną jedyną?

Jeśli jesteście ciekawi zachęcam do lektury.


Trzy powody, dla których warto przeczytać „Oddawaj różdżkę, Phong!”:
-to zabawna i dobrze napisana książka,
-ciekawa fabuła i duża dawka dobrego humoru,
-bohaterowie, którzy stanowią mieszankę różnych osobowości i temperamentów.

„Oddawaj różdżkę, Phong!” to naprawdę udany debiut literacki Łukasza Wasilewskiego, którego autorowi gratuluję.
Czekam na ciąg dalszy.
Czekam na więcej.
Zdecydowanie
„Oddawaj różdżkę, Phong!” to idealna książka na tegoroczne lato.
Polecam.

Rozpoczynając lekturę „Oddawaj różdżkę, Phong!” Łukasza Wasilewskiego nie miałam pojęcia, co mnie czeka. Przyznaję, że zaintrygował mnie opis i okładka, a że zastanawiałam się akurat, co poczytać w weekend wybór padł właśnie na tę książkę.

Pewne jest jedno – nie żałuję.
Akcja dzieje się w Warszawie. Poznajemy:
Zosię – młodą, atrakcyjną pisarkę,
Tatianę – rudowłosą call...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
402
194

Na półkach: ,

http://burst--again.blogspot.com/2016/05/22-oddawaj-rozdzke-phong-ukasz.html

http://burst--again.blogspot.com/2016/05/22-oddawaj-rozdzke-phong-ukasz.html

Pokaż mimo to

0
avatar
709
61

Na półkach: ,

Byłoby bardzo lekko i przyjemnie, gdyby nie to, że historia miejscami mocno przegadana.
Styl autora przypomina mi czeskiego Michala Viewegha i mam jednak nadzieję, że pan Łukasz Wasilewski w przyszłości dojdzie do podobnego poziomu.
Edytorsko - brakło korekty po składzie, w efekcie została chmara szewców i bękartów.

(Ktoś pytał, dlaczego książka taka ciężka - kwestia wyboru papieru w drukarni).

Byłoby bardzo lekko i przyjemnie, gdyby nie to, że historia miejscami mocno przegadana.
Styl autora przypomina mi czeskiego Michala Viewegha i mam jednak nadzieję, że pan Łukasz Wasilewski w przyszłości dojdzie do podobnego poziomu.
Edytorsko - brakło korekty po składzie, w efekcie została chmara szewców i bękartów.

(Ktoś pytał, dlaczego książka taka ciężka - kwestia...

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
984
976

Na półkach:

Zdarzają się Wam czasami takie książki, które czytacie, czytacie i nic? Po prostu nic? Nie przeskakuje żadna iskra, nie wciąga, nie porywa, nie przykuwa na tyle uwagi aby przeczytać dziennie więcej niż dwie strony? Tak niestety miałam z tą książką.... do pewnego momentu. Gdyby ktoś mnie spytał o czym czytam nie potrafiłabym chyba odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie. Nie wiem czy takie było zamierzenie autora czy to mój okropny mózg, który został spaczony pewną kategorią książek, która mnie pochłonęła bez reszty ostatnimi czasy. Ta "bestia" w mojej głowie domaga się cały czas odpowiedniej pożywki i ani myśli przyswajać czego innego. Oczami wyobraźni już widzę jak w tym momencie moje koleżanki kiwają głowami z przekąsem (o ile można kiwać czymkolwiek z przekąsem) na potwierdzenie mojej teorii ;) Wiedziona jednak instynktem nie przerwałam czytania i całe szczęście. Początkowe kłopoty zniknęły jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Dalej było już tylko lepiej, a nawet patrząc z perspektywy czasu w ogóle nie było tak źle :)

"Zosia ma problem ze skonsumowaniem sukcesu, Tatiana zbyt rezolutnie wycenia swoje wdzięki, a Natalia próbuje żyć z piętnem geeka. Wydawałoby się, że dziewczyn nic nie łączy, ale wtedy do ich życia wkracza tajemniczy Szatyn, który dryfując na obrzeżach moralności, próbuje zmierzyć się ze swoją przeszłością i przyszłością. Problem w tym, że nie zawsze radzi sobie z tu i teraz. Ale od czego ma się przyjaciół?"



"Oddawaj różdżkę Pong", debiut autorski Łukasza Wasilewskiego to świetny komedio-romans (żeby nie powiedzieć komedia romantyczna) z dużą dawką inteligentnego humoru. Niekonwencjonalne metody na zdobycie serca kobiety, a w szczególności pomysłowość w tej materii przyjaciół Piotrka (Szatyn) wywoływały u mnie salwy śmiechu. (Jeśli kiedykolwiek autorowi przyjdzie do głowy umieścić Jarka i Stasia w swojej kolejnej książce to będę najwierniejszą fanką ever!!! ;) ) Plejada "dobrze skrojonych" postaci i absurdalne czasami zdarzenia (aczkolwiek przy moim nieogarnięciu absurd nie jest niczym nadzwyczajnym ;) ) to ogromne plusy tej historii. Zachwyciło mnie w jaki sposób autor rozsiewa aurę tajemniczości poprzez odkrywanie w odpowiednich momentach, faktów z przeszłości Piotrka. Faktów, które niejednokrotnie wprawiały mnie w osłupienie. Akcja toczy się dosyć wartko i barwnie, a wszystko z współczesną Warszawą w tle. Liczne nawiązania do szeroko pojętej popkultury sprawią, że młodzi czytelnicy będą się czuli jak przysłowiowa "ryba w wodzie", ale myślę, że takie uniwersalne wartości jak miłość, przyjaźń, zaufanie, nadzieja na których w dużej mierze oparta jest cała historia, czynią tę lekturę przystępną dla każdego. Choć zakończenie pozostawia pewien niedosyt, polecam tą książkę wszystkim tym, którzy cenią sobie relaks z lekką i zabawną lekturą.

Za możliwość przeczytania książki dziękuję autorowi.
Link do recenzji
http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/2015/11/oddawaj-rozdzke-phong-ukasz-wasilewski.html

Zdarzają się Wam czasami takie książki, które czytacie, czytacie i nic? Po prostu nic? Nie przeskakuje żadna iskra, nie wciąga, nie porywa, nie przykuwa na tyle uwagi aby przeczytać dziennie więcej niż dwie strony? Tak niestety miałam z tą książką.... do pewnego momentu. Gdyby ktoś mnie spytał o czym czytam nie potrafiłabym chyba odpowiedzieć jednoznacznie na to pytanie....

więcej Pokaż mimo to

4
avatar
896
475

Na półkach: , ,

http://majkabloguje.blogspot.com/2015/10/recenzja-74-ukasz-wasilewski-oddawaj.html

Recenzję napisałam jakiś czas temu, ale nie miałam czasu aby dokończyć edycję. Teraz po operacji kolana z pewnością przycisnę i będę więcej rzeczy dodawać na bloga związanego z recenzjami i informacjami o książkach, które się pojawiają. Zwłaszcza tymi, które pojawiają się za granicą. Dziś zapraszam Was na recenzję książki „Oddawaj różdżkę, Phong”, która bardzo mi się podobała i jestem nią oczarowana.

Zosia, Tatiana i Natalia, trzy młode kobiety, każda z nich ma swoje życie, które mniej lub bardziej uwielbia. Zosia odnosi sukces, jako pisarka. Tatiana tajemnicza, wykorzystująca swoje piękno, a Natalia? Artystka, która ma pecha, bo nie mogę powiedzieć, że nie może znaleźć normalnego faceta. Po prostu ma pecha, że ciągle trafia na facetów, z którymi nie jest szczęśliwa. Na ich drodze życia pojawia się On, tajemniczy Szatyn, który nieźle namieszał w życiu tych trzech kobiet. Co z tego wynikło i czy wszystko skończyło się dobrze?

Nietypowo zacznę od szaty graficznej, która od razu przyciąga swoim wyglądem i sięgając po tę książkę, nie wiedziałam czego mogę się spodziewać. Do tego ten tytuł. Tajemnica od samego początku. I tak też się stało w pierwszym rozdziale. Moje zaciekawienie urosło do takiego rozmiaru, że podczas wykładu nie mogłam się oderwać od czytania i choć wykład był podobno ciekawy, jakoś nie uważam tego za stracony, bo treść książki szczerze mnie zadziwiła i autor książki naprawdę wpadł na świetny pomysł, jeśli chodzi o fabułę.

W życiu tych trzech kobiet pojawia się On - Szatyn, którego polubiłam od pierwszego spotkania. Otóż wydał mi się sympatycznym, oddanym, mającym dobry charakter, facetem. Większość dziewczyn i kobiet z pewnością chciałaby spotkać takiego mężczyznę, który jest w stanie poświęcić bardzo dużo zwłaszcza dla miłości. Ale nie, żeby nie było, nie jest to ideał. Opisywany przeze mnie Szatyn, także posiada pewne wady. Co dodaje do jego pełnego obrazu to, że jest on naturalny i bardzo realistyczny.

Wspomniana przeze mnie naturalność nie jest tylko u jednego bohatera, ale u pozostałych postaci również. Każda postać według mojej oceny została rozwinięta i pokazano ją z tej strony, z której autor zamierzał. Każdy z bohaterów ma swój unikalny i niespotykany charakter, który w sumie w gruncie rzeczy pokazuje, że ludzie potrafią się z nim nieźle kryć. Każdy bohater wie czego chce i pokazuje to przy każdej nadarzającej się okazji. Wszyscy bohaterowie są uroczy i zabawni, co sprawiło, że polubiłam każdego bez wyjątku na swój sposób. „Oddawaj różdżkę, Phong” to książka, która wywołała u mnie szczery uśmiech, ale także śmiech, który musiałam tłumić podczas czytania go na wykładzie (jak dobrze, że usiadłam z tyłu). Szatyn, jest bohaterem, który najbardziej mnie intrygował i bardzo chciałam poznać jego całego. Otóż jego postać pokazuje, że w każdej chwili jesteśmy w stanie dokonać tylu zmian ilu będziemy chcieli. Nigdy nie jest za późno na żadną zmianę i to co mówią inni, nie powinno nas tak bardzo obchodzić. Książka ma w sobie wiele różnych scen, a te komediowe, naprawdę majstersztyk.

Co do stylu jakim została napisana ta książka. Powiem Wam, że jest to ciekawy i nietypowy styl, który sprawia, że książkę „Oddawaj różdżkę, Phong” czyta się szybko i przyjemnie. Tym bardziej podkręca to akcję i tajemniczość, która zasiana jest na kartkach tej powieści. Wielkim plusem dla mnie był też fakt, że akcja całej historii dzieje się w Warszawie. A ja to miasto bardzo lubię mimo tego, że wiele osób ma różne zdanie na ten temat. Prawdą jest, że może akcja z początku nie jest jakaś zawrotnie szybka, ale uważam to jedynie za plus tej książki, ponieważ podkręciło to późniejsze tempo. Dzięki temu małemu zabiegowi później ciężko jest nam się oderwać od czytania i odpuścić. Po prostu chcemy się dowiedzieć co się stanie i jaki jest końcowy finał tej opowieści.

„Oddawaj różdżkę, Phong” to książka warta uwagi, która pozwala nam się zrelaksować i bez wątpienia oderwać od rzeczywistości, która nas otacza. Jeśli nie wiecie jaką książkę przeczytać podczas jesiennego wieczoru mogę z całą serdecznością mojego serca polecić wam książkę Łukasza Wasilewskiego. Kawał dobrej roboty!

http://majkabloguje.blogspot.com/2015/10/recenzja-74-ukasz-wasilewski-oddawaj.html

Recenzję napisałam jakiś czas temu, ale nie miałam czasu aby dokończyć edycję. Teraz po operacji kolana z pewnością przycisnę i będę więcej rzeczy dodawać na bloga związanego z recenzjami i informacjami o książkach, które się pojawiają. Zwłaszcza tymi, które pojawiają się za granicą. Dziś...

więcej Pokaż mimo to

4

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Oddawaj różdżkę, Phong!


Reklama
zgłoś błąd