Tożsamość

Okładka książki Tożsamość
Milan Kundera Wydawnictwo: W.A.B. Seria: Kundera literatura piękna
144 str. 2 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura piękna
Seria:
Kundera
Tytuł oryginału:
L'Identite
Wydawnictwo:
W.A.B.
Data wydania:
2015-04-05
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
144
Czas czytania
2 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328014855
Tłumacz:
Marek Bieńczyk
Tagi:
literatura czeska miłość związek
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
890 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
29
14

Na półkach: ,

Znakomita. Twórczość Kundery jest bliska mojemu sercu.

"Wolność? Przeżywając swą nędzę może być pani nieszczęśliwa lub szczęśliwa. Pani wolność polega na tym właśnie wyborze. Wolno pani roztopić pani indywidualność w uczuciu klęski albo w euforii."

Znakomita. Twórczość Kundery jest bliska mojemu sercu.

"Wolność? Przeżywając swą nędzę może być pani nieszczęśliwa lub szczęśliwa. Pani wolność polega na tym właśnie wyborze. Wolno pani roztopić pani indywidualność w uczuciu klęski albo w euforii."

Pokaż mimo to

3
avatar
447
169

Na półkach:

Okazuje się, że człowiek czasami nie potrzebuje zakochanego spojrzenia bliskiej osoby, wiernej, oddanej, ale obcego grubiańskiego, cudzego rzucenia komplementu wzrokiem. Ta potrzeba może niczego nie zmieniać, ale może też zmienić wszystko.
Kluczową frazą tej powieści, która wszystko i wszystkich uruchamia, są słowa głównej bohaterki „mężczyźni już się za mną nie oglądają”. Ona mówi tak do niego, on zakochany słucha, potem jest jego refleksja i wydawałoby się niewinna reakcja. Zaskoczona ona, nawet się nie zastanawiając również reaguje. Oboje działają, nie rozmawiając na ten temat ze sobą. W końcu to co znajduje się między nimi gęstnieje, historia nakręca się wzajemnie i po pewnym czasie tworzy nową dla związku sytuację. Nikt już nad niczym nie panuje, wszystko wymyka się spod kontroli. Odbywa się to powoli, starannie cyzelując czas, nie nachalnie przesuwając się ku upadkowi. Siłą tej zmiany są niedomówienie, ostrożność, dystans, brak wiary w miłość drugiego. Szczęściem powieść nie kończy się tak jakbyśmy się tego spodziewali. Może nawet tak się nie zaczyna. Po prostu Kundera.

Okazuje się, że człowiek czasami nie potrzebuje zakochanego spojrzenia bliskiej osoby, wiernej, oddanej, ale obcego grubiańskiego, cudzego rzucenia komplementu wzrokiem. Ta potrzeba może niczego nie zmieniać, ale może też zmienić wszystko.
Kluczową frazą tej powieści, która wszystko i wszystkich uruchamia, są słowa głównej bohaterki „mężczyźni już się za mną nie oglądają”....

więcej Pokaż mimo to

11
avatar
535
194

Na półkach:

Coz to byla za ksiazka?! Co tu sie w ogole wydarzylo? Myslalam, ze wiem, ale zakonczenie totalnie zbilo mnie z pantalyku. Mysle, ze podobalaby mi sie zdecydowanie bardziej gdybym ja przeczytala jako nastolatka, zaraz po "Zarcie", ktory bardzo przypadl mi wtedy do gustu. Tak czy inaczej nie spodziewalam sie, ze bedzie to przede wszystkim powiastka o kryzysie tozsamosci doroslej kobiety. Tak, o wolnosci i milosci tez, ale rowniez swoistego obledu?

" - Wolnosc? Przezywajac swa nedze, moze byc pani nieszczesliwa lub szczesliwa. Pani wolnosc polega na tym wlasnie wyborze."

Mnostwo tutaj przemyslen i zycia wewnetrznego glownych bohaterow. Jesli ktos lubi to polecam.
Dla mnie nie byla to szczegolnie satysfakcjonujaca lektura, tak w 2/3 byla nieco nuzaca, potem mnie przyszpilila i zaskoczyla, a to w ksiazkach ogromnie lubie:)

Coz to byla za ksiazka?! Co tu sie w ogole wydarzylo? Myslalam, ze wiem, ale zakonczenie totalnie zbilo mnie z pantalyku. Mysle, ze podobalaby mi sie zdecydowanie bardziej gdybym ja przeczytala jako nastolatka, zaraz po "Zarcie", ktory bardzo przypadl mi wtedy do gustu. Tak czy inaczej nie spodziewalam sie, ze bedzie to przede wszystkim powiastka o kryzysie tozsamosci...

więcej Pokaż mimo to

8
Reklama
avatar
345
262

Na półkach: , ,

"Zdawało mu się, że ona nie istnieje już dla niego, że odeszła sobie gdzie indziej, w inne życie, w którym jeśli ją spotka, to już jej nie rozpozna."

"Nieznośna lekkość bytu" w przypadku moich odczuć, była jedynie przedsmakiem czegoś jeszcze lepszego. Styl autora urzeka już od pierwszych stron i co najważniejsze, tego stylu po prostu nie da się pomylić - jest absolutnie oryginalny. Kundera lubuje się w niejednoznaczności, zabawia się wyobraźnią, a jednocześnie w jego utworach zawsze wybrzmiewają sprawy ważne, takie o których chcemy czytać bo przecież w jakimś stopniu dotyczą każdego z nas. Dlatego mam wrażenie, że twórczość Kundery jest absolutnie uniwersalna.
"Tożsamość" jest jedną z tych książek, która wyjątkowo trafiła w mój gust. O ile "Nieznośna lekkość bytu" pozwoliła mi przede wszystkim zachwycić się stylem pisania, o tyle "Tożsamość" zaangażowała mnie również emocjonalnie, co sprawia, że dla mnie będzie książką zdecydowanie lepszą niż wspomniany wyżej klasyk, dzieło najpopularniejsze tego autora.

A o czym jest "Tożsamość"? Przede wszystkim o tworzeniu relacji z drugim człowiekiem. O trudnościach jakie w tej drodze kreacji się pojawiają, o ludziach jako jedności, ale też o każdym z osobna. O pęknięciach tożsamości, o poznaniu, o "byciu razem", ale też "osobno" O pięknie zażyłej relacji, ale też o jej naturalnych słabościach. O tym, że wzajemnie jesteśmy dla siebie lustrami - o tym, że przeglądamy się w czyiś oczach, czasem odnajdując siebie, a czasem gubiąc totalnie swoje prawdziwe "ja". O tym jak jesteśmy odbierani przez innych, jak to na nas wpływa, jak to nas kształtuje. O figlach wyobraźni, o wpływie myśli, wyobrażeń na rzeczywistość. O pojedynczych zdarzeniach, niby błahych, które rodzić mogą poważne konsekwencje.
O dobrych intencjach, które czasem zawodzą.

"Tożsamość" to opowieść o odkrywaniu siebie, ale i odkrywaniu osoby bliskiej, wciąż na nowo, ze zdziwieniem, czasem z lękiem. To piękny portret dwójki kochających się ludzi, pod których można podstawić właściwie każdego z nas wraz ze swym partnerem/partnerką. I choć może nie w każdym punkcie spotkamy się z bohaterami tej opowieści, to zaręczam, że wiele z ich wątpliwości, skłębionych myśli, będziemy w stanie dobrze zrozumieć. Kundera bowiem porusza tematy niezwykle uniwersalne, ale może zbyt często pomijane, zamiatane pod dywan? Dlatego mam wrażenie, że tak dobrze koresponduje się z poruszanymi przez niego tematami. Bo nareszcie gdzieś możemy o palących nas sprawach posłuchać, bo nareszcie w swych codziennych troskach, zostajemy zrozumiani, a nie posądzeni o przewrażliwienie. Obraz miłości, relacji tworzonej z drugim człowiekiem jaki przedstawia Kundera, jest tym, którego w literaturze tak często szukam i niestety znajduję zbyt rzadko. To nie jest miłość gorzka, nieszczęśliwa czy znów pełna namiętności, utopiona w pastelach... to miłość zupełnie zwyczajna, wielka bo jedyna w swoim rodzaju, ale niepozbawiona wad. To uczucie piękne, choć skomplikowane bo musi pogodzić dwie zupełnie różne perspektywy, dwie indywidualności. Kundera mówi o miłości stale wątpiącej, o miłości, która czasem zagubi się gdzieś w biegu. Mówi o rozmijających się oczekiwaniach, ale też tak naprawdę o wielu podobieństwach, między nami ludźmi, którzy choć różni , w rzeczywistości złożeni są z tożsamych, uniwersalnych potrzeb.

"Tożsamość" przypomina mi taniec dwóch osób, które chwilami oddalają się od siebie, by wytańczyć swój kawałek, swoją partię, po czym wpadają sobie w objęcia by ciało przy ciele tańczyć do końca razem. W tych momentach, gdy znajdują się dalej od siebie - wodzą wzrokiem i nie do końca się poznają. Coś im się wydaje, ale to nie jest ta pewność, której potrzebują by poczuć się komfortowo, by nastał spokój w sercu. Gdy się do siebie zbliżają, gdy już stoją twarzą w twarz, szukając namiastki tego co znane, i w końcu po wymianie kilku spojrzeń, to odnajdują. Mogą być spokojni. To czego nie mogli odnaleźć było tu bowiem cały czas. Tylko na chwilę coś nam to przysłoniło.
No właśnie, taka jest miłość, tacy jesteśmy my, w utworze Kundery. Czasem niespójni, sprzeczni z samym sobą, a co dopiero w duecie. Czasem nie poznajemy odbicia w lustrze, co więc dziwnego, że i nas czasem niektórzy mylą?

Ciągle, każdego dnia, poznajemy się na nowo, pogłębiamy tę wiedzę. A i tak zdarzy się dzień, kiedy to co wiemy, rozsypie się w drobny mak, i będziemy zmuszeni na nowo skleić wszystko w jedną całość. Kundera pokazuje, że nic w życiu nie jest pewne, stabilne, nic nie jest na zawsze. Każdy dzień jest inny, każda nowa sytuacja sprawia, że i my się zmieniamy. Nasza tożsamość przez całe życie, choć zaczepiona w paru stałych elementach, ulega ciągłym przemianom. To nie jest złe ale nierzadko rodzi nasz sprzeciw, bo generalnie lubimy czuć się stabilnie, lubimy pewnego rodzaju rutynę.
Lecz w tych zmianach, w tej obcości, w tym nieznanym odbiciu w lustrze - jesteś wciąż Ty. I o tym nie można zapomnieć.
Tego odbicia nie możesz się wyprzeć.

Tak króciutka, a niosącą naprawdę wielką treść. Wyjątkowo mocno prowokuje do własnych interpretacji, a może nawet nadinterpretacji? Tak czy inaczej, po tej lekturze, myślom nie ma końca. Uwielbiam takie angażujące, niejednoznaczne opowieści!

"Zdawało mu się, że ona nie istnieje już dla niego, że odeszła sobie gdzie indziej, w inne życie, w którym jeśli ją spotka, to już jej nie rozpozna."

"Nieznośna lekkość bytu" w przypadku moich odczuć, była jedynie przedsmakiem czegoś jeszcze lepszego. Styl autora urzeka już od pierwszych stron i co najważniejsze, tego stylu po prostu nie da się pomylić - jest absolutnie...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
177
97

Na półkach: ,

Ta książka to życie. Z wszystkimi jego rozczarowaniami, wątpliwościami i obawami.
Dla mnie jest to najpiekniejsza opowieść o miłości. Miłości w kontekscie przanalezenia, zachowania indywidualności w związku, niezależności, i tego jak my widzimy samych siebie w tej relacji.
Kundera jest niebywałym obserwatorem kobiecej psychiki. Zachwycił mnie, złapał za serce i nie puścił.

Ta książka to życie. Z wszystkimi jego rozczarowaniami, wątpliwościami i obawami.
Dla mnie jest to najpiekniejsza opowieść o miłości. Miłości w kontekscie przanalezenia, zachowania indywidualności w związku, niezależności, i tego jak my widzimy samych siebie w tej relacji.
Kundera jest niebywałym obserwatorem kobiecej psychiki. Zachwycił mnie, złapał za serce i nie puścił.

Pokaż mimo to

2
avatar
201
15

Na półkach:

Bez zachwytów. Ot historia ona i on. Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach ;)

Bez zachwytów. Ot historia ona i on. Kobieta z przeszłością, mężczyzna po przejściach ;)

Pokaż mimo to

1
avatar
87
48

Na półkach:

,,Kto śnił? Kto wyjaśni tę historię? Kto ją sobie wyobrazi? Ona? On? Oboje? Każde dla siebie? [...] Jaka jest dokładna chwila, w której to, co rzeczywiste, przemieniło się w nierzeczywiste, rzeczywistość przemieniła się w sen? Gdzie była granica? Gdzie jest granica?"

,,Kto śnił? Kto wyjaśni tę historię? Kto ją sobie wyobrazi? Ona? On? Oboje? Każde dla siebie? [...] Jaka jest dokładna chwila, w której to, co rzeczywiste, przemieniło się w nierzeczywiste, rzeczywistość przemieniła się w sen? Gdzie była granica? Gdzie jest granica?"

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

0
avatar
21
15

Na półkach:

Treść książki jest wyrazem próby znalezienia wyjścia z egzystencjalnego bólu i świadomości przemijania czasu. Stawia jednocześnie pytanie, czy życie człowieka powinno ograniczać się do bezpiecznego dlań terenu, jaki stanowi ,,cytadela konformizmu", i czy owa nie jest zawsze iluzją, utrudniającą zmierzenie się z rzeczywistością. Ta bowiem wymaga od jednostki zajmowania jasnych stanowisk, choć nie wyklucza ich sprzeczności ze sobą, w zależności od sytuacji. Powoduje to u ludzi świadomych frustrację. Przecież nakładanie na twarz maski o ugrzecznionej i uległej manierze w środowisku pracy, a zaś przywdziewanie swej prawdziwej tożsamości po przekroczeniu progu domu jest psychiczną udręką! Właśnie wątek stosunku człowieka do pracy, jaką wykonuje szczególnie przykuł moją uwagę podczas lektury. Konkludując, przedstawione przez Kunderę losy, doświadczenia i poglądy bohaterów (zresztą kobiety i mężczyzny) są portretem, w którym zapewne każdy czytelnik odnajdzie choć cząstkę swojego ,,ja''.

Treść książki jest wyrazem próby znalezienia wyjścia z egzystencjalnego bólu i świadomości przemijania czasu. Stawia jednocześnie pytanie, czy życie człowieka powinno ograniczać się do bezpiecznego dlań terenu, jaki stanowi ,,cytadela konformizmu", i czy owa nie jest zawsze iluzją, utrudniającą zmierzenie się z rzeczywistością. Ta bowiem wymaga od jednostki zajmowania...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
243
201

Na półkach:

Milan Kundera, pisarz, którego cenię najbardziej. Każda kolejna książka jego autorstwa, którą biorę do ręki, jest wydarzeniem. "Jak to możliwe, że nie umie rozpoznać sylwetki osoby najbardziej przez siebie kochanej, osoby, którą uważa za niezrównaną?". Jeśli ktoś nie zna twórczości Czecha, może zacząć od krótkiej "Tożsamości".

Milan Kundera, pisarz, którego cenię najbardziej. Każda kolejna książka jego autorstwa, którą biorę do ręki, jest wydarzeniem. "Jak to możliwe, że nie umie rozpoznać sylwetki osoby najbardziej przez siebie kochanej, osoby, którą uważa za niezrównaną?". Jeśli ktoś nie zna twórczości Czecha, może zacząć od krótkiej "Tożsamości".

Pokaż mimo to

1
avatar
340
183

Na półkach:

Krótka opowieść o związku dwóch dojrzałych osób i ich problemach, które biorą się z braku szczerości i usilniej chęci niesienia pomocy w tym przypadku mężczyzny do kobiety, który postanawia przywrócić partnerce wiarę w siebie, w swoją kobiecość i wysyła do niej anonimowy list od tajemniczego wielbiciela, co stopniowo powoduje poważny kryzys w relacji i zaufaniu obojga partnerów.

Ciekawa, krótka książka, którą dobrze się czyta bez większych refleksji dla samej historii, ale też można się przy niej zatrzymywać na dłużej, bo zawiera dużo refleksji na temat miłości, związków, kobiet, czyli typowych tematów u Kundery.

Krótka opowieść o związku dwóch dojrzałych osób i ich problemach, które biorą się z braku szczerości i usilniej chęci niesienia pomocy w tym przypadku mężczyzny do kobiety, który postanawia przywrócić partnerce wiarę w siebie, w swoją kobiecość i wysyła do niej anonimowy list od tajemniczego wielbiciela, co stopniowo powoduje poważny kryzys w relacji i zaufaniu obojga...

więcej Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Milan Kundera Tożsamość Zobacz więcej
Milan Kundera Tożsamość Zobacz więcej
Milan Kundera Tożsamość Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd