Malajski Excalibur

Okładka książki Malajski Excalibur
Daniel Nogal Wydawnictwo: Genius Creations fantasy, science fiction
250 str. 4 godz. 10 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Wydawnictwo:
Genius Creations
Data wydania:
2015-02-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-02-10
Liczba stron:
250
Czas czytania
4 godz. 10 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379950195
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Fantazmaty 2 Dagmara Adwentowska, Wojciech Boratyński, Rafał Cuprjak, Sylwia Finklińska, Anna Grzanek, Anna Hrycyszyn, Anna Karnicka, Tomasz Krzywik, Artur Laisen, Filip Laskowski, Marcin Moń, Maciej Musialik, Daniel Nogal, Maciej Oleszek, Michał J. Sobociński, Michał Studniarek, Magdalena Świerczek-Gryboś, Łukasz Trykowski, Dawid Wiktorski, Natalia Wójcik, Maria Zdybska
Ocena 6,3
Fantazmaty 2 Dagmara Adwentowska...
Okładka książki Geniusze fantastyki Michał Jan Chmielewski, Michał Cholewa, Rafał Cuprjak, Maria Dunkel, Marcin Guzek, Wiesław Gwiazdowski, Agnieszka Hałas, Sebastian Hejankowski, Anna Hrycyszyn, Paweł Imperowicz, Marcin Jamiołkowski, Dawid Kain, Anna Kańtoch, Anna Karnicka, Tomasz Kilian, Iza Korsaj, Marta Krajewska, Magdalena Kubasiewicz, Artur Laisen, Paweł Majka, Anna Nieznaj, Daniel Nogal, Marcin Pągowski, Romuald Pawlak, Marcin Podlewski, Joanna Krystyna Radosz, Katarzyna Rupiewicz, Dawid Wiktorski, Jacek Wróbel
Ocena 5,9
Geniusze fanta... Michał Jan Chmielew...
Okładka książki Magazyn Fantastyczny 12 (1/2008) Paweł Borudzki, Robert Cichowlas, Paweł Ciećwierz, Michał Galczak, Tomasz Kaczmarek, Łukasz Kadecki, Mariusz Kaszyński, Anna Maria Kukier, Kazimierz Kyrcz jr, Daniel Nogal, Redakcja pisma Magazyn Fantastyczny, Radosław Scheller, Piotr Szczeponik, Henryk Tur, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,7
Magazyn Fantas... Paweł Borudzki, Rob...

Podobne książki

Reklama
Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
6,4 / 10
41 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
255
202

Na półkach: , ,

Czyta się dobrze. Niezły pomysł jeśli chodzi o osadzenie akcji - czas, miejsce, sytuacja itp.
Oczywiście trafiają się fragmenty trochę nudnawe. Najciekawsze jest jednak to, że czytając książkę miałem wrażenie, że ten klimat i sposób narracji coś mi bardzo przypomina...

Czyta się dobrze. Niezły pomysł jeśli chodzi o osadzenie akcji - czas, miejsce, sytuacja itp.
Oczywiście trafiają się fragmenty trochę nudnawe. Najciekawsze jest jednak to, że czytając książkę miałem wrażenie, że ten klimat i sposób narracji coś mi bardzo przypomina...

Pokaż mimo to

avatar
715
435

Na półkach:

Wizja przyszłości, jaką rysuje Nogal, została oparta na kilku ważnych faktach odnoszących się do bieżącej kondycji społeczno-gospodarczej Europy oraz rozwoju państw azjatyckich. Unia Europejska jest już smutnym wspomnieniem, bowiem nie udało się jej ustabilizować (kondycja euro i topniejących gospodarek państw południowej Europy nieuchronnie prowadzą do rozłamu wśród krajów członkowskich), we Francji rządzi muzułmański prezydent (nie szokuje, mając w pamięci tamtejszą strukturę społeczeństwa), Chińczycy zasiadają we wszystkich większych instytucjach i korporacjach (w Warszawie możemy korzystać z usług banku chińskiego), Ameryka pogrążyła się w kryzysie, zaś kierunek rozwoju światowej gospodarki wyznaczają bogate kraje Bliskiego Wschodu. Nic zaskakującego, biorąc pod uwagę baczną obserwację obecnych trendów politycznych oraz demograficznych, dlatego też właśnie dzięki temu wysokiemu prawdopodobieństwu w przypadku rzeczywistości Malajskiego Excabiluru można mówić bardziej o „science” niż „fiction”.

Więcej: http://portafortunas.pl/malajski-excalibur-daniel-nogal-recenzja/

Wizja przyszłości, jaką rysuje Nogal, została oparta na kilku ważnych faktach odnoszących się do bieżącej kondycji społeczno-gospodarczej Europy oraz rozwoju państw azjatyckich. Unia Europejska jest już smutnym wspomnieniem, bowiem nie udało się jej ustabilizować (kondycja euro i topniejących gospodarek państw południowej Europy nieuchronnie prowadzą do rozłamu wśród krajów...

więcej Pokaż mimo to

avatar
480
225

Na półkach: , ,

Kłamstwa i intrygi kryją się za każdym rogiem. W Kuala Lumpur nic nie jest takie, jakie mogłoby się wydawać.

Owain Llewelyn jest specjalistą od zdobywania trudno dostępnych informacji. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie znalezienia haka na Razaliego – jednego z najbardziej wpływowych polityków Malezji. Jednak by wypełnić zadanie Owain musi pomóc Razaliemu odnaleźć legendarny miecz – Taming Sari, malajski odpowiednik Excalibura. Polityk obiecał, że zagra na zasadach zleceniodawcy Owaina, jeśli miecz będzie w jego posiadaniu. Nie będzie to jednak łatwe zadanie, gdyż w grze są także inni gracze: chiński i kuwejcki wywiad, nigeryjskie oraz hinduskie gangi, a także tajne stowarzyszenie. To już nie kolejne, nudne zadanie, ale walka, walka o życie i przyszłość wszystkich mieszkańców Ziemi.

Wizja przyszłości w powieści Daniela Nogala jest dość niecodzienna. Europa i USA upadają, a tej sytuacji do władzy dochodzą inne imperia. Główny bohater znajduje się w samym centrum nowego porządku. To pośrednio od niego zależy jaki ten porządek będzie, jednak na początku nie zdaje sobie z tego sprawy. Dopiero wraz z rozwojem wielu wydarzeń orientuje się, że tak naprawdę on jest osobą od której zależy przyszłość całego świata. Na początku wszystko wydaje się jasne i klarowne, jednak nie dajcie się zwieść pozorom. Wszystko w tej książce ma drugie dno, a każdy może oszukać każdego.

Bohaterowie powieści są bardzo ciekawi, kontrastujący ze sobą, a jednocześnie z istniejącą między nimi, niemal niezauważalną siecią powiązań. Jedynie chwilami miałam wrażenie, że niektóre postaci były przerysowane, wręcz banalne, jednak jak szybko to wrażenie się pojawiało, tak i w mgnieniu oka znikało. Szczególnie podobał mi się główny bohater: nie był przystojniakiem, lecz chuderlawym facetem z krzywymi zębami. Autor odbiegł od wszystkich schematów i stworzył coś innego, ale na pewno nie gorszego.

Tak naprawdę wcześniej nie interesowałam się krajami wschodu. Europa, Ameryka, Afryka: historią tych konkretnie kontynentów byłam zafascynowana. W książce Daniela Nogala znalazłam coś niesamowitego, przeszłość, którą chcę poznać, dowiedzieć się czegoś więcej. Lektura powieści zapewniła mnie, że Malezja jest krajem wartym zainteresowania. Daniel Nogal pokazuje nam jaką kulturę posiada ten kraj, jak daleko sięgają jej korzenie. W tekst wpleciona została także legenda o dwóch braciach i niesamowitym mieczu, pozwalająca nam poznać choć odrobinę dziedzictwo kulturowe tego kraju.

W Malajskim Excaliburze znajdziemy także luźne nawiązania do legend arturiańskich (jednak nie ma ich zbyt wiele), w końcu, jak wcześniej wspomniałam, Taming Sari to odpowiednik Excalibura. Spodziewałam się czegoś w stylu okrągłego stołu, walki dobra ze złem i odpowiednika Merlina (choć tym jednak może być pewien szamana voodoo), finalnie zaś dostałam walkę polityków o „stołki”.

Czasem książki nie można zaklasyfikować do jednego gatunku, i tak jest w tym przypadku. Malajski Excalibur to połączenie fantastyki, sensacji, thrillera i science fiction. Akcja jest dynamiczna i nie zawala czytelnika niepotrzebnymi informacjami. Została zastosowana tu zasada „Jeżeli coś zostaje pokazane, to będzie wykorzystane.”, czyli wszystko ma swój związek przyczynowo-skutkowy, tak jak w słynnym sformułowaniu Czechowa: „Jeżeli w pierwszym akcie strzelba wisi na ścianie, w drugim lub trzecim ktoś musi koniecznie z niej wystrzelić. Inaczej strzelba nie powinna się tam znajdować”.
Książkę czyta się stosunkowo szybko, co na pewno jest dużym plusem. Nie spotykamy tu porównań homeryckich, które tylko zwalniałby dynamiczność akcji.

Malajski Excalibur warto przeczytać choćby dla poznania samej kultury Malezji. Znajdziemy tu także ciekawych, choć czasami nieco przerysowanych bohaterów. Idealne połączenie kilku gatunków, a także przystępny język, jakim napisana jest książka sprawia, że powieść czyta się szybko i z przyjemnością. Poszukiwania tajemniczego miecza, zabójstwo kapłana, kobieta stająca w obronie mężczyzny to tylko nieliczne sytuacje z jakimi spotkamy się podczas lektury powieści. Na pewno jest to pozycja obowiązkowa dla wszystkich fanów dobrej przygody, a także ekscytującej walki, bo uwierzcie, że tego tu nie zabraknie.

Kłamstwa i intrygi kryją się za każdym rogiem. W Kuala Lumpur nic nie jest takie, jakie mogłoby się wydawać.

Owain Llewelyn jest specjalistą od zdobywania trudno dostępnych informacji. Pewnego dnia otrzymuje zlecenie znalezienia haka na Razaliego – jednego z najbardziej wpływowych polityków Malezji. Jednak by wypełnić zadanie Owain musi pomóc Razaliemu odnaleźć legendarny...

więcej Pokaż mimo to

Reklama
avatar
100
41

Na półkach:

Tę recenzję i inne ciekawe teksty znajdziecie także na moim blogu: http://powialochlodem.blogspot.com/

Było dwóch męskich bohaterów kina akcji, do których nabyłam wielkiego sentymentu już we wczesnej młodości. Indiana i James. Jones i Bond. Duet idealny, który nigdy się nie spotkał. Mieli na mnie na tyle duży wpływ, że w gimnazjum stworzyłam dla nich na poły fantastyczną na poły awanturniczą przygodę, dorzucając im jeszcze hakerkę-złodziejkę do towarzystwa. Oczywiście całość wypełniały karkołomne wyczyny, wybuchy i tajne organizacje, a nad wszystkim czuwał "nieśmiertelny" Merlin. Tekst oczywiście był najeżony błędami gramatycznymi, stylistycznymi i logicznymi jak co poniektóre wypociny z "syf-publishingu", ale nie miałam zapędów publikacyjnych. Chciałam to po prostu napisać dla własnej przyjemności. Niemniej jednak chęć zapoznania się z podobnym połączeniem, tym razem stworzonym bardziej profesjonalnie, pozostała.

Owain Llewelyn jest trackerem - specjalistą od zdobywania informacji. Życiowe perturbacje rzuciły go do Kuala Lumpur oraz sprawiły, że zajął się tak nietypowym zawodem. Jedno zlecenie sprawia, że wplątuje się intrygę polityczną, stając pomiędzy przysłowiowym "młotem a kowadłem". Do tego dochodzi jeszcze konieczność odnalezienia tajemniczego artefaktu, który może zaważyć nad życiem tysięcy ludzi. Jaką rolę mają do odegrania chińska agentka, afrykański zbrodniarz oraz szaman voodoo handlujący czarami? I nie zapominajmy także o tajnym stowarzyszeniu mieszającym się we wszystko.

Już te kilka słów opisu pozwala chociaż liznąć rozmach i ilość akcji, jaką autor starał się zamknąć na raptem 250 stronach książki. I właśnie przez te, poniekąd awanturnicze, poniekąd sensacyjne wydarzenia z polityką w tle, trudno przyporządkować tę powieść do konkretnego gatunku. Z magii mamy tylko voodoo, s-f reprezentują: futurystyczna i nieco mało optymistyczna (dla Europejczyków) wizja świata podzielonego pomiędzy potęgę indyjską i arabską oraz "żołnierze przyszłości". I tyle niezwykłości. Nawet tytułowy "malajski Excalibur" jest bardziej symbolem niż magicznym artefaktem, którego spodziewalibyśmy się po takim tytule. Uznajmy więc, że to dzieło przygodowe w szerokim tego słowa znaczeniu. A przygody głównego bohatera są naprawdę szczególne.

Owain, opowiadając co wyjątkowego mu się przydarzyło od czasu przyjęcia ostatniego zlecenia, stwierdza, że jego historia brzmi jakby dotyczyła Indiany Jonesa i Jamesa Bonda razem wziętych. Niestety nie do końca mogę się z tym zgodzić. "Poszukiwanie skarbu" średnio autorowi wyszło, wywołując odczucie, że Adaś Cisowski i Pan Samochodzik stawali przed większymi wyzwaniami. Natomiast brak choćby nutki mistycyzmu pozbawił powieść iście jonesowskiego ducha. Na szczęście część bondowska ma się zdecydowanie lepiej. Są pościgi, tajne spotkania, informacje przechodzące z ust do ust, tylko przez zaufanych informatorów, strzelaniny, tajemnice, zwroty akcji, piękne kobiety... czyli wszystko czego oczekiwalibyśmy od klasycznej powieści szpiegowskiej (czy też filmu). Owain jest o tyle lepszy od 007, że posiada wyróżniające go umiejętności i zdaje się mieć znajomości w każdym zakątku miasta. Choć aparycją zdecydowanie ustępuje agentowi Jej Królewskiej Mości, w pojedynku jeden na jednego, najprawdopodobniej by go pokonał.

Największą zaletą powieści jest miejsce akcji. Orientalna kultura i zetknięcie się miszmaszem kulturowym Malezji tworzy niesamowity klimat, który chłonie się z każdą kolejną stroną. Największą wadę książki stanowi cały fragment dotyczący przeszłości głównego bohatera i to umieszczony w takim momencie, że miałam ochotę mocno poturbować autora. Na szczęście pan Nogal pisze dość lekko i przyjemnie, dzięki czemu nawet przez najgorsze momenty da się przebrnąć bez większego zgrzytania zębami. Poza tym powieść leci na dobrze znanych schematach, mamy tam więc piękną nieznajomą, skorumpowanego polityka, wszystkowiedzącą starą Chinkę, "mentora" głównego bohatera i damę w opresji. Na szczęście postać Owaina, zdecydowanie nie będącego typem bohatera jakiego znamy z chociażby z kina akcji, nieco wyłamuje się z tej listy.

Tym jednak, co najbardziej mnie zawiodło, był fakt, że tytuł obiecywał co innego. Jako wielbicielka legend arturiańskich spodziewałam się mistyczno-magicznych poszukiwań cennego artefaktu, wypełnionych nawiązaniami do opowieści o Rycerzach Okrągłego Stołu, oczywiście odpowiednio zaadaptowanej do malezyjskich warunków kulturowych. Po przeczytaniu książki, nie mogłam oprzeć się wrażeniu, że był to tylko chwyt marketingowy mający przyciągnąć właśnie takie osoby jak ja.

Nie mniej jednak nie jest to zła książka. Czyta się naprawdę lekko, czerpiąc sporo przyjemności z wartkiej akcji i orientalnego klimatu. Szkoda tylko, że to w dużej mierze jest to rozrywka jednorazowa. "Malajski Excalibur" można przeczytać, zabawić się, ale i odłożyć na półkę bez większych wyrzutów sumienia. Gdybym miała mu wystawić ocenę w skali studenckiej, byłoby to mocne 3,5 - zadowalające, ale z brakami. Chociaż to tylko moje, subiektywne zdanie. A jakie jest Wasze?

Tę recenzję i inne ciekawe teksty znajdziecie także na moim blogu: http://powialochlodem.blogspot.com/

Było dwóch męskich bohaterów kina akcji, do których nabyłam wielkiego sentymentu już we wczesnej młodości. Indiana i James. Jones i Bond. Duet idealny, który nigdy się nie spotkał. Mieli na mnie na tyle duży wpływ, że w gimnazjum stworzyłam dla nich na poły fantastyczną...

więcej Pokaż mimo to

avatar
746
184

Na półkach: , , , , , ,

Powieść sensacyjno-przygodowa z elementami fantastyki (technologie bliskiej przyszłości, zmiany na politycznej mapie świata). Szybka akcja, intrygi wywiadów, ciekawie przedstawiona dalekowschodnia wielokulturowa metropolia, w której Europejczycy nie grają już w żadnym wypadku ważnej roli.

Ode mnie subiektywnie mały minus za to, że choć główny bohater jest interesującą postacią, to jednak pozostałe, nawet jeżeli malownicze (babcia Wong!), to stanowią tylko komiksowe figury na szachownicy rozgrywanej intrygi. Jest to całkowicie zgodne z konwencją gatunku, ale zabrakło mi bardziej osobistych dramatów - czegoś, co sprawiłoby, żeby zależało mi na losie bohaterów.

Powieść sensacyjno-przygodowa z elementami fantastyki (technologie bliskiej przyszłości, zmiany na politycznej mapie świata). Szybka akcja, intrygi wywiadów, ciekawie przedstawiona dalekowschodnia wielokulturowa metropolia, w której Europejczycy nie grają już w żadnym wypadku ważnej roli.

Ode mnie subiektywnie mały minus za to, że choć główny bohater jest interesującą...

więcej Pokaż mimo to

avatar
493
134

Na półkach:

Naprawdę świetna lektura, z wartką akcją. Widać ogromne merytoryczne przygotowanie autora - aż dziw, że to debiut :)

Naprawdę świetna lektura, z wartką akcją. Widać ogromne merytoryczne przygotowanie autora - aż dziw, że to debiut :)

Pokaż mimo to

avatar
382
152

Na półkach:

Przyzwoita sensacja, kryminał, trochę łubu-du, trochę fantastyki. Pomysł ciekawy, czyta się dobrze. Ale można przestać czytać, pójść na obiad i zjeść spokojnie deser, nie rwąc się do powrotu (i nie czytając pod stołem).

Przyzwoita sensacja, kryminał, trochę łubu-du, trochę fantastyki. Pomysł ciekawy, czyta się dobrze. Ale można przestać czytać, pójść na obiad i zjeść spokojnie deser, nie rwąc się do powrotu (i nie czytając pod stołem).

Pokaż mimo to

avatar
225
125

Na półkach: , , ,

http://zojahawrylo.blogspot.com/2018/05/daniel-nogal-malajski-excalibur.html

http://zojahawrylo.blogspot.com/2018/05/daniel-nogal-malajski-excalibur.html

Pokaż mimo to

avatar
356
97

Na półkach:

Niedaleka przyszłość, ciekawe miejsce akcji i bohater ładujący się w tarapaty. Dzieje się dużo i szybko jak w filmie sensacyjnym z lat osiemdziesiątych. Nie ma za dużo przemyśleń czy dylematów, po prostu dużo akcji, czyta się lekko i przyjemnie.

Niedaleka przyszłość, ciekawe miejsce akcji i bohater ładujący się w tarapaty. Dzieje się dużo i szybko jak w filmie sensacyjnym z lat osiemdziesiątych. Nie ma za dużo przemyśleń czy dylematów, po prostu dużo akcji, czyta się lekko i przyjemnie.

Pokaż mimo to

avatar
981
276

Na półkach:

Przygodówka w dobrym wydaniu, szkoda tylko, że tyle tu trudnych słów po chińsku. Trudno tego uniknąć, skoro akcja dzieje się w Azji.

Przygodówka w dobrym wydaniu, szkoda tylko, że tyle tu trudnych słów po chińsku. Trudno tego uniknąć, skoro akcja dzieje się w Azji.

Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Daniel Nogal Malajski Excalibur Zobacz więcej
Reklama
Więcej
Reklama
zgłoś błąd