A Shiver of Light

Okładka książki A Shiver of Light
Laurell K. Hamilton Wydawnictwo: Berkley Books Cykl: Meredith Gentry (tom 9) fantasy, science fiction
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Meredith Gentry (tom 9)
Wydawnictwo:
Berkley Books
Data wydania:
2014-06-03
Data 1. wydania:
2014-06-03
Język:
angielski
ISBN:
0425255662
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Tania Książka
bestsellery TaniaKsiazka.pl

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
217
3

Na półkach:

Wielkie nieba, wreszcie skończyłam tego gniota!
Mniej porno - na plus;
Ględzenie bez opamiętania - na minus; ile razy można wałkować te same opisy bohaterów i ciągnąć pseudo psychologiczne rozważania;
Bzdury i niekonsekwencje - Merry niby ma moce, niby może ich używać a zachowuje się jak ciepła klucha.
I ta fascynacja autorki długimi włosami męskich wojowników! Czy przez kilka sekund autorka zastanawiała się dlaczego żołnierze wszystkich armii noszą krótkie włosy lub strzygą się na łyso? Wątpię. Czy ona zdaje sobie sprawę jakim obciążeniem dla skóry głowy są tak długie włosy.
Nawet w fantasy obowiązuje pewna doza zdrowego rozsądku. Wyrażny brak koncepcji na zakończenie cyklu.
Nie sądzę abym się skusiła na czytanie jakiejkolwiek innej książki tej autorki.

Wielkie nieba, wreszcie skończyłam tego gniota!
Mniej porno - na plus;
Ględzenie bez opamiętania - na minus; ile razy można wałkować te same opisy bohaterów i ciągnąć pseudo psychologiczne rozważania;
Bzdury i niekonsekwencje - Merry niby ma moce, niby może ich używać a zachowuje się jak ciepła klucha.
I ta fascynacja autorki długimi włosami męskich wojowników! Czy przez...

więcej Pokaż mimo to

avatar
8
3

Na półkach:

Przeczytałam wszystkie tomy, aż do 8, w kilka dni. Pobrałam 9 i wtedy zorientowałam się że jest tylko po angielsku. Szukałam tego na internecie cały dzień, ale wszystkie były po angielsku.
Cykl ''Meredith Gentry'' jest jednym z moich ulubionych, mimo jego wad. Niestety, okazuje się że tego tomu nie będę mogła przeczytać, bo mimo iż jestem dobra w angielskim, nie umiem go idealnie i to będzie wyraźnie przeszkadzać.
W każdym razie, tak jak powiedziałam wcześniej, mimo jego wad, polecam ten cykl całym sercem.

Przeczytałam wszystkie tomy, aż do 8, w kilka dni. Pobrałam 9 i wtedy zorientowałam się że jest tylko po angielsku. Szukałam tego na internecie cały dzień, ale wszystkie były po angielsku.
Cykl ''Meredith Gentry'' jest jednym z moich ulubionych, mimo jego wad. Niestety, okazuje się że tego tomu nie będę mogła przeczytać, bo mimo iż jestem dobra w angielskim, nie umiem go...

więcej Pokaż mimo to

avatar
558
547

Na półkach: , , , ,

Ostatnia część przygód Merry Gentry. Ataki na Merry nie ustają, podobnie jak na ojców jej dzieci, bo ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że dzieci będzie troje, a nie dwoje jak początkowo sądzono.
Muszę przyznać, że zakończenie książki częściowo mnie zaskoczyło. Chciałabym zakończenia w stylu: I żyli długo i szczęśliwie, ale.... I właśnie to ale mnie zaskoczyło.
Polecam.

Ostatnia część przygód Merry Gentry. Ataki na Merry nie ustają, podobnie jak na ojców jej dzieci, bo ku zaskoczeniu wszystkich okazało się, że dzieci będzie troje, a nie dwoje jak początkowo sądzono.
Muszę przyznać, że zakończenie książki częściowo mnie zaskoczyło. Chciałabym zakończenia w stylu: I żyli długo i szczęśliwie, ale.... I właśnie to ale mnie zaskoczyło.
Polecam.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
651
54

Na półkach:

Ostatnia część cyklu o księżniczce Merry i niestety bardzo się zawiodłam. Cały cykl nie należy do wybitnych, pomimo to zaciekawił mnie i wciągnął. Jednak z każdą kolejną częścią było gorzej i gorzej, a "A Shiver of Light" jest ukoronowaniem porażki autorki, która w 9 części położyła całą historię.
Dla mnie beznadzieja od pierwszej do ostatniej strony. Przede wszystkim dlatego, że spłyciła magię jakiej oczekuje się po czymkolwiek zaklasyfikowanym do fantasy , do realiów szarej codzienności i problemów jakie ma rozkapryszona diva z rozstępami po ciąży. Nie, nie i jeszcze raz nie. Wściekła jestem na autorkę i tyle. Nie polecam, jeżeli możecie poprzestańcie na 8 tomach.

Ostatnia część cyklu o księżniczce Merry i niestety bardzo się zawiodłam. Cały cykl nie należy do wybitnych, pomimo to zaciekawił mnie i wciągnął. Jednak z każdą kolejną częścią było gorzej i gorzej, a "A Shiver of Light" jest ukoronowaniem porażki autorki, która w 9 części położyła całą historię.
Dla mnie beznadzieja od pierwszej do ostatniej strony. Przede wszystkim...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
718
183

Na półkach:

Chyba autorka nie ma pomysłu co dalej...Relacja Doyle i Mroza jest "out of character".

Chyba autorka nie ma pomysłu co dalej...Relacja Doyle i Mroza jest "out of character".

Pokaż mimo to

avatar
2077
431

Na półkach: , ,

Miałam tylko rok przerwy między "A Shiver of Light" a poprzednim tomem, jednak… Nie czułam tej ekscytacji powracając do przygód Merry i jej bandy. Czytając tom 8 było mi żal, że kończę, ale czułam się zaspokojona w ten cudowny sposób. Chciałam żeby okazało się, iż to idealne uwieńczenie całej serii. Lecz o to i mamy ten tom. Nie żebym miała coś do pani Hamilton, brońcie niebiosa! Miło jest wrócić do świata Fearie, aczkolwiek przez pierwsze kilkadziesiąt stron czułam się tak jakbym oglądała jakiś rodzaj telenoweli. Nie czułam dreszczyku, który towarzyszył mi przy poprzednich tomach. Nie czułam piekielnej ekscytacji na wspominki o Doyle'u oraz Mrozie. Czułam nic. I to ogromne nic strasznie mnie frustrowało i czasem łapałam się nad tym, że myślę o dupie marynie a nie o zbiorowisku cudownych mężczyzn. Jasne, nie raz bezwolnie szczerzyłam się od ucha do ucha, ale… to było za mało. O wiele za mało.
Trochę czułam się tak, jakbym ja sama zmusiła panią Hamilton do napisania dodatkowego tomu i ona się teraz na mnie mści. Trzy czwarte stron czytałam tylko żeby przeczytać! Nic więcej cholera, tak być nie powinno! W "A Shiver of Light" po prostu nic wielkiego się nie dzieje – i to mnie smuci. Może coś się dzieje, a dzieją się pociechy Meredith. Fakt, nie przepadam za dziećmi, ale rozumiem i akceptuję wszelki zachwyt nad nimi. Szkopuł tkwi w tym, że tej radości w książce było za dużo. Za dużo było tego, jak niesamowite są dzieci… Przeważało mówienie o tym, a nie czyny. Odbierałam większość książki jako coś przegadanego. Spis rozmów między bohaterami. Kiedy zaś coś zaczęło się kotłować, szybko przeskoczono do innego wątku.
Tak, nad tomem dziewiątym wisiała ta ciemna chmura zwiastująca niebezpieczeństwo. Szkoda tylko, że pani Hamilton ocknęła się dopiero na sam koniec i nie tylko z chmury lunęło ale i zagrzmiało, sypnęło śniegiem, gradem i poraziło błyskawicami. Na rehabilitację swoich czynów jednak było za późno, gdyż ta pobudka u autorki wyszła bardzo nie w czas, trochę tak bez sensu i tak jakby z dupy. Jasne, to co się stało było racjonalnie wyjaśnione, ale rzucone niczym psu ochłapy – trochę się opisałam, to macie coś na pocieszenie. Lubię dramaty we wszystkich ujęciach, tylko tutaj mnie to nie zachwyciło. Z bólem muszę powiedzieć, że to ka-bum później zostało potraktowane, na samym końcu, niezwykle po macoszemu. I właśnie dopiero kończąc "A Shiver of Light" zorientowałam się jak bardzo jestem rozczarowana. Czytając ostatnie strony czułam się tak, jakby autorka robiła wszystko, żeby po prostu skończyć pisać. Jeśli powstanie tom 10… Nie wiem czy zabiorę się za lekturę, nie wiem czy znów chcę przełykać tą gorycz podczas czytania. Teraz, po odłożeniu na bok czytnika czuję strach. Boję się, że zawiodę się na pani Hamilton tak jak w tej chwili, jak podczas czytania tej części.
Doprawdy, ciężko mi to pisać, ale… gwiazdki tylko z sentymentu.

Miałam tylko rok przerwy między "A Shiver of Light" a poprzednim tomem, jednak… Nie czułam tej ekscytacji powracając do przygód Merry i jej bandy. Czytając tom 8 było mi żal, że kończę, ale czułam się zaspokojona w ten cudowny sposób. Chciałam żeby okazało się, iż to idealne uwieńczenie całej serii. Lecz o to i mamy ten tom. Nie żebym miała coś do pani Hamilton, brońcie...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki A Shiver of Light


zgłoś błąd