Światło we mgle

Okładka książki Światło we mgle
Kasia Gašparik Wydawnictwo: Novae Res literatura dziecięca
184 str. 3 godz. 4 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Wydawnictwo:
Novae Res
Data wydania:
2014-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2014-01-01
Liczba stron:
184
Czas czytania
3 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379421855
Tagi:
dorosłość miłość dorastanie problemy
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,0 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
335
284

Na półkach:

Na kartkach papieru poznajemy historię czwórki zaprzyjaźnionych nastolatków, którzy zmagają się z problemami, przezwyciężają przykre doświadczenia i mobilizują się nawzajem do szczęścia. Ewka i Julka dodatkowo starają się zapomnieć o świecie, w jakim przyszło im dorastać, borykając się z alkoholizmem rodziców. Wszyscy są dla siebie oparciem, podporą w trudnych chwilach, aż w końcu spada na nich miłość, z hukiem, jak grom z jasnego nieba. Próbują zamknąć uczucia, nie pozwalając wyjść mu na światło dzienne, ale czy to wystarczy, by serce przestało kochać?

Zawiodłam się. Niestety z przykrością muszą w ten oto sposób rozpocząć moją relację po lekturze, bo nie wiem czy wiecie, ale nie lubię krytykować czy wytykać samych błędów, bez pokazania choć najmniejszej jasnej strony, tylko tutaj po prostu nie umiem nawet na siłę nic wyszukać, ale naprawdę, przysięgam, bardzo się starałam. Miała to być opowieść o, cytując: "o walce- o miłość, o siebie i o lepsze jutro", a jedyne co tu znalazłam to sztuczne przepychanki pomiędzy przyjaciółmi. Całość przedstawiona jest w taki teatralny sposób, że naprawdę zaczęłam się zastanawiać na którym świecie żyje autorka, bo na pewno nie na moim. Sama niedawno byłam nastolatką i wiem, że na przykład słownictwo nijak ma się do tego w książce. Owszem, przekleństwa swoją drogą (jeśli już przy tym jestem, to nawet za dużo ich było!), jednak ten fałszywy sposób wypowiadania się bohaterów, czasami patetyczny, momentami niechlujny powodował, że cała historia wydawała mi się sztuczna i przekombinowana. "Wysraj se oko"- naprawdę?! Bohaterowie, których nie da się lubić, opowieść, która nudzi i problemy, o których autorka chyba zapomniała już na początku, choć miały być jednym z ważniejszych wątków. Jedyne, co mi się podobało, to okładka! Prawda, że jest bajkowa? No i momentami nawet się uśmiechałam.

Recenzja znajduje się również na www.zksiazkadolozka.blogspot.com

Na kartkach papieru poznajemy historię czwórki zaprzyjaźnionych nastolatków, którzy zmagają się z problemami, przezwyciężają przykre doświadczenia i mobilizują się nawzajem do szczęścia. Ewka i Julka dodatkowo starają się zapomnieć o świecie, w jakim przyszło im dorastać, borykając się z alkoholizmem rodziców. Wszyscy są dla siebie oparciem, podporą w trudnych chwilach, aż...

więcej Pokaż mimo to

9
avatar
1374
1374

Na półkach: , ,

Choć czasy młodzieńcze mam już dawno za sobą z wielka przyjemnością przeczytałam debiutancką książkę Kasi Gasparik. Czy pamiętacie te chwile, kiedy pierwszy raz się zakochiwaliście, motyle w brzuchu, nieśmiałe pocałunki, trzymanie za rękę? Właśnie o tym wszystkim i wiele więcej będzie ta książka.

Autorka porusza szereg ciekawych problemów, które są bardzo aktualne - gonitwę za sukcesem, ciągłe samodoskonalenie, alkoholizm, zaniedbanie obowiązków wobec dzieci, wpływ komputera, czy zalety zdrowego odżywiania się. Humor, optymizm to największe zalety tej książki. Dla mnie największym smaczkiem były wątki z zespołem IRA, Arturem Gadowskim, którego jestem wielką fanką.

Bohaterowie z bardzo dużą szczegółowością scharakteryzowani - zarówno główne, jak i te poboczne.

Książka napisana językiem młodzieżowym, doskonale pasującym do tematyki. Pojawiają się wulgaryzmy, ale w odpowiedniej ilości, więc nie rażą, wszystko jest ze smakiem. Taka przecież jest młodzież, jest przez to wiarygodnie. Autorka pisze wprost, bez żadnych metafor czy skomplikowanych określeń, tak więc wszystko można doskonale zrozumieć.

Podczas czytania nie brak zabawnych perypetii, które niekiedy doprowadzały mnie do wybuchu śmiechu.

"Szczęście pijaka ją chyba trzyma, bo pijanym ludziom nigdy nic złego się nie dzieje (…) Co tu tak kurde, nieładnie śmierdzi, Radek? Chyba mi się nie spierdziałaś ze strachu? (…) i w szoku chyba nie jesteś, a poczuć, poczujesz wszystko na pewno, bo upadłaś głową w psią kupę…".

Bohaterowie przywdziewają maski obojętności i drwin, za którymi skrywają swoje prawdziwe oblicze, kompleksy, obawy i miłość. Z czasem jednak wszystko wychodzi na jaw i możemy poznać ich z innej strony.

Jedynie jak dla mnie mógłby być bardziej rozwinięty wątek alkoholizmu, który został trochę zepchnięty na drugi plan, potraktowany jakby prześmiewczo. Ale może tak właśnie miało być.

Książka o przyjaźni, dojrzewaniu i problemach w domu. Smuci, ale i bawi, tchnie nadzieją na lepsze jutro, mówi że zawsze jest światło we mgle. Choć powieść skierowana jest docelowo do młodzieży, to bez obaw mogą sięgną po nią ci starsi czytelnicy. Debiut udany, chętnie przeczytam kolejne książki pani Kasi.

Choć czasy młodzieńcze mam już dawno za sobą z wielka przyjemnością przeczytałam debiutancką książkę Kasi Gasparik. Czy pamiętacie te chwile, kiedy pierwszy raz się zakochiwaliście, motyle w brzuchu, nieśmiałe pocałunki, trzymanie za rękę? Właśnie o tym wszystkim i wiele więcej będzie ta książka.

Autorka porusza szereg ciekawych problemów, które są bardzo aktualne -...

więcej Pokaż mimo to

23
avatar
981
976

Na półkach:

"Julka i Ewka mają ze sobą wiele wspólnego. Od dzieciństwa są przyjaciółkami, chodzą razem do ogólniaka, spędzają razem każdą wolną chwilę. Łączy je również miłość – nie tylko do rocka, ale i do dwóch braci, Michała i Artura. Obie nastolatki mają też podobny problem – domowe piekło spowodowane alkoholizmem rodziców."




Powieść ta jest niezwykle barwna, niesamowicie pozytywna i przepełniona młodzieńczym optymizmem, który udziela się już od pierwszych stron. Wartka akcja, przepełniona humorem, która spowodowała, że przysłowiowy "banan" nie schodził z mojej twarzy :)

Mimo tego, że w książce przeplata się dość trudny temat alkoholizmu, który dotyczy często naszego społeczeństwa, jest ona nadal pełna humoru, a sam problem jest tylko pokrótce opisany. Dzięki temu koncentrujemy się na bardziej przyjemnych aspektach życia bohaterów.

Styl autorki jest niesamowicie lekki i bardzo przyjemny, dzięki czemu książkę tę czyta się bardzo szybko.

"...- Ale ja nie chrapię, ja ci... śpiewam.
- Śpiewa to mi Michał, jak z nim śpię, to mi wystarczy. To znaczy jak U NIEGO śpię, nie Z NIM śpię, przecież ja z nim nie śpię!
- Oj, Julka, ty jarasz buraka. No, jakie to masz myśli kosmate w głowie? Gadaj, ale już! Nigdy się tak dotąd nie tłumaczyłaś ze spania z Michałem!
- U Michała!!!
- Ale byś chciała z NIM! Nieprawdaż?"


Bohaterowie świetnie opisani, podbili moje serce swoimi tekstami i zachowaniem. Ich historie sprawią, że z oczu pociekną Wam łzy, a brzuchy rozbolą Was od niekontrolowanego śmiechu. Julka i Ewka pokazują nam, że mimo wielu problemów z jakimi się borykamy, zawsze trzeba znaleźć coś pozytywnego w życiu oraz pasję, która będzie rozpalać nasze serca.

"Światło we mgle" to idealna książka do czytania wszędzie. Pozytywność, aż bije od pierwszych stron książki i na pewno nie będziecie zawiedzeni czytając tę historię.

Polecam bardzo, bardzo, bardzo mocno! Lektura obowiązkowa dla fanów książek młodzieżowych! :)
Link do recenzji
http://kobiecerecenzje365.blogspot.com/2016/04/swiato-we-mgle-kasia-gasparik.html

"Julka i Ewka mają ze sobą wiele wspólnego. Od dzieciństwa są przyjaciółkami, chodzą razem do ogólniaka, spędzają razem każdą wolną chwilę. Łączy je również miłość – nie tylko do rocka, ale i do dwóch braci, Michała i Artura. Obie nastolatki mają też podobny problem – domowe piekło spowodowane alkoholizmem rodziców."




Powieść ta jest niezwykle barwna, niesamowicie...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
945
307

Na półkach: ,

Cóż, powieść jakich wiele. Pewno za długo w mojej pamięci nie zostanie - bohaterowie dość nijacy (mimo problematycznego wątku alkoholizmu), akcja i fabuła niczym specjalnym się nie wyróżniająca - ot, kolejna historyjka do poczytania. Może gdybym była parę lat młodsza... biedniejsza o pewne doświadczenia.. może inaczej bym do niej podeszła. Sentymentu nie mam, bo jakoś nawet mając te naście lat nie przypominam sobie, abym była taka jak Julka czy Ewa.

W sumie to pewnie nawet bym się za wystawianie opinii tejże historyjce nie brała, gdyby nie pewna rażąca mnie rzecz - mianowicie język, a w szczególności jedno słowo, uparcie powtarzające się w treści - CHŁOPACY. Zaintrygowało mnie to do tego stopnia, że sięgnęłam po słownik języka polskiego. I niby jest to forma w porządku, ale jakoś... i tak. Mnie kojarzy się ze słownictwem mocno potocznym, używanym często przez osoby nie potrafiące do końca się poprawnie wysławiać (nie obrażając nikogo).

Generalnie jestem na NIE, ale wypowiadam się z punktu widzenia osoby niemal trzydziestoletniej. Trudno mi do końca określić, jak wyglądałaby moja reakcja, gdybym miała dziś lat szesnaście (marzenie ściętej głowy..:)). A szkoda, bo zapowiadało się naprawdę interesująco.

Cóż, powieść jakich wiele. Pewno za długo w mojej pamięci nie zostanie - bohaterowie dość nijacy (mimo problematycznego wątku alkoholizmu), akcja i fabuła niczym specjalnym się nie wyróżniająca - ot, kolejna historyjka do poczytania. Może gdybym była parę lat młodsza... biedniejsza o pewne doświadczenia.. może inaczej bym do niej podeszła. Sentymentu nie mam, bo jakoś nawet...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
1549
1541

Na półkach: ,

Dwie dziewczyny (Julka i Ewka), dwie takie same historie. Co je łączy? Są one przyjaciółkami, chodzą do tej samej szkoły, siedzą razem w jednej ławce. Zakochane są w chłopcach, którzy są braćmi. Jednak przypieczętowaniem ich przyjaźni jest problem alkoholowy występujący w ich domu. Zarówno rodzice Julki, jak i Ewki nadużywają alkoholu. Julka to dziewczyna, która niedługo zdaje maturę. Jest ona spokojna, opanowana. Ma zasady, którymi kieruje się w swoim życiu. Wbrew pozorom potrafi zadbać o swoje dobro. W przyjaźni z Ewką jest tą dziewczyną, która jest stateczniejsza, rozsądna. Jej koleżankę poznajemy jaką tą, która jest „czarną owcą”. To jej trzeba pilnować żeby nie zrobiła jakiejś głupoty, a gdy się upiję odprowadzić do mieszkania. Oprócz dziewczyn głównymi bohaterami książki są dwaj bracia. Dwaj studenci, do których wzdychają dziewczyny. Historia paczki znajomych rozgrywa się na przełomie końcu roku szkolnego i wakacji. Czytając książkę możemy dowiedzieć się jak maturzystki i studenci spędzają wakacje, jakie perypetie ich spotykają.

Książka ogólnie jest lekturą przyjemna i lekką w odbiorze. Czyta się ja bardzo szybko. Autorka nie używa skomplikowanych określeń, narracja także nie jest zawiła. Wszystkie przedstawiane sytuacje są opisane wprost. Nie ma żadnych metafor. Przytoczę krótki fragment książki, pozwalający to zobrazować:

„Dziewczyny poszły do domu Julki. Ewka wzięła prysznic, przebrała się w dżinsy przyjaciółki, a swoje wrzuciła do pralki na program z gotowaniem. Potem w kuchni obie zjadły kanapki i naleśniki przygotowane przez panią Orzelską i zapiły zimnym mlekiem.”

Atutem tej książki jest również to, że czytając ją wprawia odbiorcę w bardzo dobry humor. Przytaczanie wpadek jakich zdarzyło się doświadczyć grupie przyjaciół i każdemu z osobna mnie osobiście przeniosło w czasy, kiedy chodziłam do liceum. Dzięki temu uświadomiłam sobie, że nie tylko ja jestem taką niezdarą, a wypadki chodzą po ludziach. Oto jedna z sytuacji, jakie przytrafiły się paczce:

„Szczęście pijaka ją chyba trzyma, bo pijanym ludziom nigdy nic złego się nie dzieje (…) Co tu tak kurde, nieładnie śmierdzi, Radek? Chyba mi się nie spierdziałaś ze strachu? (…) i w szoku chyba nie jesteś, a poczuć, poczujesz wszystko na pewno, bo upadłaś głową w psią kupę…”.

Takich sytuacji w książce mamy o wiele więcej. Autentycznego charakteru powieści, adekwatnego do bohaterów w niej występujących nadają wulgaryzmy, które zostały w niej umieszczone. Pisarka stosuje je jednak z rozwagą tak, by pełniły swoją funkcję, a nie powodowały niesmaku w jej odbiorze.

Czytając wyżej przedstawiony opis książki można się spodziewać, że każdy z tych elementów zostanie odpowiednio wyeksponowany w powieści. Tak jednak nie jest. Autorka bardzo skupiła się na przedstawieniu czwórki przyjaciół, pokazaniu ich codziennego, młodzieńczego życia. Natomiast wątek alkoholizmu występującego w rodzinie przyjaciółek został odsunięty na drugi plan. Wybierając książkę do przeczytania, ten wątek z racji moich zainteresowań tematyka uzależnień zadecydował, że wybrałam właśnie tę pozycję.

Pełna recenzja na:
http://moznaprzeczytac.pl/swiatlo-we-mgle-kasia-gasparik/

Dwie dziewczyny (Julka i Ewka), dwie takie same historie. Co je łączy? Są one przyjaciółkami, chodzą do tej samej szkoły, siedzą razem w jednej ławce. Zakochane są w chłopcach, którzy są braćmi. Jednak przypieczętowaniem ich przyjaźni jest problem alkoholowy występujący w ich domu. Zarówno rodzice Julki, jak i Ewki nadużywają alkoholu. Julka to dziewczyna, która niedługo...

więcej Pokaż mimo to

8
avatar
178
43

Na półkach:

Nie wchodząc w kompetencje autorki z przykrością muszę stwierdzić, że jest to największe rozczarowanie ostatnich miesięcy. Albo i lat, bo chyba nie jestem w stanie przypomnieć sobie drugiej takiej chały, która trafiła w moje ręce. W dodatku sama ją wybrałam.

Jakiś czas temu przestałam być nastolatką, a mimo to sięgnęłam po "Światło we mgle", zainteresowana tematyką tej książki. I albo jestem (emocjonalnie) za stara, żeby docenić ten ponoć dobry humor, albo to autorka nie za bardzo się popisała. Zastanawia mnie jedna rzecz - czy pani Kasia jest może psychologiem? (orientuje się ktoś może?) Bo od samego początku ciśnie mi się na język, że tematów (w tym przypadku wątków) alkoholizmu czy jakichkolwiek dewiacji społecznych nie powinny tykać się osoby, które nigdy nie miały z nimi większej styczności i nie są w stanie właściwie ich rozwinąć. Obiecujące było dla mnie ostatnie zdanie z okładki: "a nade wszystko o walce - o miłość, o siebie i o lepsze jutro".

Denerwowało mnie w tej książce chyba wszystko. Okej, okładka jest całkiem znośna. Julka i Ewka to chyba typowe nastolatki, nie licząc tego, że pochodzą z patologicznych rodzin. Przyjaźnią się, zakochują, mają swoje lepsze i gorsze momenty, szalone pomysły i dziwne akcje. Któż z nas tego nie przechodził. Michał i Artur to też nastolatkowie jakich wielu. Jakieś plany, ambicje, marzenia o karierze muzycznej. Mają siebie, mają przyjaciółki w postaci tych dwóch pierwszych przeze mnie wspomnianych, które z czasem zaczynają znaczyć dla nich coś więcej... No, brzmi nieźle. Całkiem ciekawie wypada też wątek wielkiej miłości do muzyki i tych pierwszych motyli w brzuchu, które odczuwają. Nastoletnie pragnienia, marzenia i podejście do świata. Całkiem dobry przywoływacz wspomnień dla osób, które już (trochę bardziej niż bohaterów) "przytłoczyła" dorosłość.

Zastanawia mnie, czy rówieśnicy tej czwórki naprawdę tak ze sobą rozmawiają? Krzywiłam się na kilka tekstów, jakie padły w tej książce, które sugerowały mi, że autorką również jest nastolatka. Albo starsza kobieta, która tak bardzo próbuje wbić się w to środowisko, że potrzebuje słuchawek do skajpaja, żeby móc skajpajować z wnukami. Rozumiecie co mam na myśli? Wielkie chęci, ale w pewnym momencie to przestaje być zabawne i mamy ochotę wrzasnąć jak Kożuchowska, że to żaden skajpaj tylko skajp. Czy skejp. Czy jakkolwiek zwał ten komunikator.

I właściwie nie mam nic więcej do powiedzenia. Nie będę opowiadać o treści, bo to jedna z tego typu książek, w której ujawnianie wydarzeń byłoby absolutnym spaleniem całości, bo nikt by po nią nie sięgnął, bo to byłoby bez sensu. (przywodzi mi to na myśl "Kłamczuchę" Musierowicz - choć to akurat była dobra książka, przynajmniej dla mnie w momencie, kiedy ją czytałam. tam też nie wypada przytaczać jej przygód, trzeba je poznać samemu) Jest lekko, jest z humorem, jest dla nastolatek. Starszym i drażliwym na punkcie języka polskiego nie polecam. A właściwie... to w ogóle nie polecam. Niestety.


Opinia pochodzi z: ksiazkowy-zawrot.blogspot.com/

Nie wchodząc w kompetencje autorki z przykrością muszę stwierdzić, że jest to największe rozczarowanie ostatnich miesięcy. Albo i lat, bo chyba nie jestem w stanie przypomnieć sobie drugiej takiej chały, która trafiła w moje ręce. W dodatku sama ją wybrałam.

Jakiś czas temu przestałam być nastolatką, a mimo to sięgnęłam po "Światło we mgle", zainteresowana tematyką tej...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
575
133

Na półkach: , ,

Młodzież. Już od dość dawna nie zaliczam się do tej kategorii społecznej. Niemniej zdecydowałam się przeczytać książkę, która bezsprzecznie właśnie do tej grupy jest skierowana. Co ciekawe, nie żałuję tego wyboru, a wręcz przeciwnie – uśmiałam się, czytając o młodzieńczych perypetiach głównych bohaterów, przy okazji wspominając moje własne. Pierwsze miłości, pocałunki, motyle w brzuchu… Kto tego nie pamięta! :)

Julka i Ewka są najlepszymi przyjaciółkami. Mieszkają w tym samym bloku, takie same mają zainteresowania i z takimi samymi problemami się zmagają. Ich rodzice piją, a co za tym idzie, zaniedbują swoje córki, obowiązki wobec nich. Na szczęście one mają siebie i zawsze mogą na siebie liczyć. Co więcej, mają też innych przyjaciół, razem z którymi tworzą zabawną, acz bardzo zżytą paczkę. Są nimi m. in. Michał i Artur, bracia mieszkający w tym samym bloku, co dziewczyny. Okazuje się jednak, że znający się od dziecka przyjaciele nie potrafią już myśleć o sobie jedynie w kategorii kumpla/kumpeli. Rodzą się nowe uczucia, które nie dają o sobie zapomnieć, a wręcz „krzyczą” na sam widok tej drugiej, potajemnie ukochanej osoby. O tak, zarówno dziewczyny, jak i chłopcy boją się powiedzieć o swoich uczuciach, bo to mogłoby całkowicie zepsuć ich relacje. A poza tym nie wiedzą, że tak naprawdę owe uczucia nie są jednostronne… Oj, ta nieświadoma jeszcze wielu rzeczy młodzież ;)

Sama doskonale pamiętam wszelkie emocje związane z chłopakami, których darzyłam nieco większą sympatią. I ta myśl, że to na pewno ten! Że to na pewno jest miłość! Gdybym wtedy wiedziała, jak wiele jeszcze nie wiem… No, ale takie są właśnie uroki dojrzewania. Czasem jednak te pierwsze, wielkie miłości pozostają nimi przez wiele kolejnych lat…

„Światło we mgle” to bardzo pozytywna, optymistyczna powieść dla młodych ludzi. Pokazuje, że dla każdego jest szansa i nadzieja na lepsze. Autorka stworzyła szereg naprawdę komicznych sytuacji, dzięki czemu uśmiech niemal nie schodził z mojej twarzy. Bohaterowie są niezwykle ciekawi, budzący sympatię. Zdaje się, że niczym się nie różnią od swoich rówieśników (lubią wypić piwko, pójść na koncert czy imprezę, realizować bardziej lub mniej szalone pomysły itd.), ale jest w nich taka iskierka dobroci i oddania, która może być dobrym przykładem dla innych. Problem alkoholowy rodziców nie jest tu zbytnio roztrząsany – liczą się przede wszystkim dziewczyny, ich osobiste problemy. Od problemów w domu wolą uciekać, jakby nie wierząc, że kiedyś mogą się skończyć. Szukają swoich własnych radości. A dzięki najbliższym osobom nie jest to znowu wcale takie trudne.

Aż sama się dziwię, ale naprawdę polecam. Na przyjemne popołudnie. Dla młodzieży :)


http://napieknej.wordpress.com/2014/05/17/swiatlo-we-mgle-kasia-gasparik/

Młodzież. Już od dość dawna nie zaliczam się do tej kategorii społecznej. Niemniej zdecydowałam się przeczytać książkę, która bezsprzecznie właśnie do tej grupy jest skierowana. Co ciekawe, nie żałuję tego wyboru, a wręcz przeciwnie – uśmiałam się, czytając o młodzieńczych perypetiach głównych bohaterów, przy okazji wspominając moje własne. Pierwsze miłości, pocałunki,...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
1585
113

Na półkach:

Typowa ksiażka dla,młodzieży.Można się pośmiać z histori bohaterek.Jak dla mnie troszkę za dużo w niej wulgaryzmów.

Typowa ksiażka dla,młodzieży.Można się pośmiać z histori bohaterek.Jak dla mnie troszkę za dużo w niej wulgaryzmów.

Pokaż mimo to

26
avatar
60
26

Na półkach:

Książka o przyjaźni, dojrzewaniu i problemach w domu. Ta powieść mówi o nadziei, o tym, że zawsze jest światło we mgle. Serdecznie polecam, warto przeczytać!

Książka o przyjaźni, dojrzewaniu i problemach w domu. Ta powieść mówi o nadziei, o tym, że zawsze jest światło we mgle. Serdecznie polecam, warto przeczytać!

Pokaż mimo to

1

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Światło we mgle


Reklama
zgłoś błąd