Pisane słońcem

Okładka książki Pisane słońcem
Maciej Roszkowski Wydawnictwo: Axis Mundi literatura podróżnicza
192 str. 3 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Wydawnictwo:
Axis Mundi
Data wydania:
2014-04-16
Data 1. wyd. pol.:
2014-04-16
Liczba stron:
192
Czas czytania
3 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788361432692
Tagi:
podróż Azja orient przygoda Kurdystan Iran Indie Tajlandia Malezja Laos Chiny Tajwan Korea Japonia Kirgistan Kazachstan
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,0 / 10
35 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
322
13

Na półkach:

Straszny chaos. Ledwo się człowiek wciągnął, a tu zmian kraju. Bardzo powierzchowne opisy, niewiele pasjonujących anegdot. Szóstka tylko za egzotykę i kilka ciekawych przenoszących w tamten świat opisów

Straszny chaos. Ledwo się człowiek wciągnął, a tu zmian kraju. Bardzo powierzchowne opisy, niewiele pasjonujących anegdot. Szóstka tylko za egzotykę i kilka ciekawych przenoszących w tamten świat opisów

Pokaż mimo to

1
avatar
154
29

Na półkach:

Bardzo haotyczna, autor strasznie skacze. Mógłby skupić się tylko na kilku miejscach, a tak potraktował wszystkie po macoszemu, lekko tylko faworyzujac Japonię. Przeciętna pozycja.

Bardzo haotyczna, autor strasznie skacze. Mógłby skupić się tylko na kilku miejscach, a tak potraktował wszystkie po macoszemu, lekko tylko faworyzujac Japonię. Przeciętna pozycja.

Pokaż mimo to

4
avatar
2089
505

Na półkach: ,

Przygotowując się do podróży w nieznane staram się czytać nie tylko przewodniki po danym miejscu. Także książki, które mają coś wspólnego z tą destynacją. I tak na przykład Barcelonę zwiedzałam śladami Zafona. "Pisane słońcem" to książka napisana przez miłośnika Azji, będącego stale w podróży po niej Maćka Roszkowskiego. Subiektywnie oddaje ona klimat Azji, różnych jej krajów. Pokazuje jej uduchowioną stronę, prawdziwe pełne pułapek dla europejczyka oblicze. Przepięknie wydana pozycja, z apetycznymi zdjęciami.

Przygotowując się do podróży w nieznane staram się czytać nie tylko przewodniki po danym miejscu. Także książki, które mają coś wspólnego z tą destynacją. I tak na przykład Barcelonę zwiedzałam śladami Zafona. "Pisane słońcem" to książka napisana przez miłośnika Azji, będącego stale w podróży po niej Maćka Roszkowskiego. Subiektywnie oddaje ona klimat Azji, różnych jej...

więcej Pokaż mimo to

60
Reklama
avatar
980
237

Na półkach: , ,

Ta książka to nie tylko podróż po Azji, to także podróż duchowa. W głąb siebie i drugiego człowieka. Pokazuje jak piękny jest świat i dobrzy są ludzie. Czytając tę książkę uśmiechałam się. Także w duchu. Odczuwam jednak pewien niedosyt. Choć nie umiem do końca określić dlaczego. Brak mi ciągłości podróży. Szkoda, że to jedynie wyrywki.

Ta książka to nie tylko podróż po Azji, to także podróż duchowa. W głąb siebie i drugiego człowieka. Pokazuje jak piękny jest świat i dobrzy są ludzie. Czytając tę książkę uśmiechałam się. Także w duchu. Odczuwam jednak pewien niedosyt. Choć nie umiem do końca określić dlaczego. Brak mi ciągłości podróży. Szkoda, że to jedynie wyrywki.

Pokaż mimo to

12
avatar
186
33

Na półkach: ,

Powiedziałbym, że ta książka jest napisana na trochę wyższym od zwykłego poziomie świadomości. Czemu?
Teoretycznie mamy tu opis wedle modelu trochę szalonej backpackerskiej podróży. Egzotyczne kraje (specjalnie używając "ulubionego" sformułowania Tomka Michniewicza), przygoda, localsi.
Ale nie to jest najważniejsze. Autor pokazuje jak, poprzez poznawanie i otwarcie się na innych, można odnaleźć samego siebie. Jak dzięki akceptacji odmienności (bez pejoratywnego wydźwięku tego słowa), spojrzeć na siebie z dystansem i znaleźć swoją szczęśliwą drogę.
Czy powinniśmy się oburzać, odnajdując w jego refleksjach krytykę naszego kraju czy zachodniej cywilizacji? Po stokroć nie. On stara się nam pokazać, że warto wyjść ze swojej klatki i stanąć obok. Że nasza tożsamość to nie trzymana zawsze garda dumy, strachu i uprzedzenia.

Odnośnie posłowia. Czy (zgodnie ze zdaniem autora) jeden sposób podróżowania jest lepszy od innego? Wydaje mi się, że nie. Każdy ma inne potrzeby i oczekiwania. Ta książka pokazuję jedną z opcji. I niech każdy odnajdzie swoją.

Powiedziałbym, że ta książka jest napisana na trochę wyższym od zwykłego poziomie świadomości. Czemu?
Teoretycznie mamy tu opis wedle modelu trochę szalonej backpackerskiej podróży. Egzotyczne kraje (specjalnie używając "ulubionego" sformułowania Tomka Michniewicza), przygoda, localsi.
Ale nie to jest najważniejsze. Autor pokazuje jak, poprzez poznawanie i otwarcie się na...

więcej Pokaż mimo to

21
avatar
325
14

Na półkach: ,

Czy naprawdę tylko mnie uderza podróżnicza nieporadność Autora? Niejednokrotnie mógł stracić życie - i to nie dlatego, że był odważny, heroiczny i w sprawie wyższych wartości - tylko ze zwykłej głupoty i niewiedzy.

Czytając to miałem wrażenie, że jedyne na co Autor zasługuje, to solidny klaps od swojej matki.

Nie wspominając, że książka ta została napisana niskich lotów językiem.

Czy naprawdę tylko mnie uderza podróżnicza nieporadność Autora? Niejednokrotnie mógł stracić życie - i to nie dlatego, że był odważny, heroiczny i w sprawie wyższych wartości - tylko ze zwykłej głupoty i niewiedzy.

Czytając to miałem wrażenie, że jedyne na co Autor zasługuje, to solidny klaps od swojej matki.

Nie wspominając, że książka ta została napisana niskich lotów...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
2147
307

Na półkach: , , , , ,

"Podróżując, żyje się tyle razy, ilu ludzi się spotyka, ile historii się słyszy, ile kultur się poznaje. Setki, może tysiące razy. Eksplozja zmysłów, emocji, myśli i duchowych doświadczeń. Czasem doświadczeń jest tak dużo, że nie potrafię wszystkiego ogarnąć, słońce oślepia mnie swoim blaskiem".

Wielu z nas pragnie podróżować, zwiedzać różnorodne zakątki świata, poznawać ludzi i obcą kulturę, odkrywać nowe obszary, dotrzeć w miejsca, gdzie ludzie żyją w zgodzie z naturą, gdzie brak szeroko pojętej cywilizacji, marzą o tym, aby wsłuchać się w odgłosy przyrody i zajrzeć w głąb samego siebie. Ale czy nasze pragnienia są na tyle silne, aby wyruszyć w samotną podróż w nieznane, w głąb własnej duszy? Do tego niezbędna jest odwaga i ogromna determinacja, ale przede wszystkim trzeba mieć w sobie pasję, być obieżyświatem, kimś, dla kogo wędrówka jest sensem życia.

Maciek Roszkowski jest podróżnikiem, w ciągu ostatnich ośmiu lat spędził niemalże dwa lata w podróży po Azji. Przemierzył ten wyjątkowy kontynent wszerz i wzdłuż. Był w Turcji, Iranie, Indiach, Tajlandii, Malezji, Laos, Chinach, Tajwanie, Japonii, Kazachstanie, czy Kirgistanie. Dotarł do miejsc, o których przeciętny człowiek nawet nie słyszał, spotkał i poznał wielu ludzi, obserwował ich codzienne życie i zwyczaje. Przeprowadził tysiące rozmów. Udało mu się przeniknąć do lokalnej społeczności, dokładnie poznać tamtejszą kulturę, liczne legendy oraz zupełnie nowe smaki. Uczestniczył w niezwykłych ceremoniach, doświadczył wielu fascynujących przygód. Poznał świat tropikalnej oraz całkowicie dzikiej przyrody, dotarł do oddalonych i zupełnie zagubionych w świecie wiosek, gdzie wysoko w górach mieszkają ludzie, którzy głęboko wierzą w moc duchów wiatru, jak sam o tym napisał, bywał w zupełnie innym wymiarze czasu.

Przewracając kolejne karty tej książki czytelnik odbywa swoistą podróż przez rozległą Azję, ale przede wszystkim wędruje w głąb ludzkiego umysłu, bowiem ten nietypowy zbiór wspomnień z podróży autora w głównej mierze opiera się na relacjach międzyludzkich, a nie wyłącznym opisie okolicznych zabytków czy otaczającej przyrody. Książkę czyta się bardzo lekko i przyjemnie, chociaż Maciek Roszkowski pisze chwilami dość poetycko, używając metafor, tym samym skłaniając czytelnika do wielu refleksji, zastanowienia się nad sensem życia oraz roli człowieka w otaczającym nas świecie. "Pisane słońcem" to w moim odczuciu publikacja, która nie jest typowym reportażem czy opisem wspomnień z podróży, to stosunkowo nietypowa książka, z której dość intensywnie wypływa filozofia życia autora. Ale bez obaw, czytelnik ma również możliwość poznać kilaka ciekawostek charakterystycznych dla danego obszaru. Niewątpliwą zaletą niniejszej publikacji jest opisanie tej fascynującej podróży w kilkunastu rozdziałach, przy czym każdy rozdział poświęcony jest innemu zakątkowi Azji. To daje możliwość sięgania po tę książkę w każdej wolnej chwili, wybierając sobie dowolny kraj, w celu bliższego poznania.

To, co najmocniej utkwiło w mojej pamięci, po lekturze tej książki to obraz Chin i Japonii.

Chiny to kraj, który zawsze stanowił dla mnie zagadkę. Dlatego zasmuciły mnie i zszokowały opisy niecodziennych bazarów, na których można kupić w zasadzie wszystko od produktów spożywczych po wszelkie usługi.

"Wszystko dzieje się wprost na ulicy i nikt nie robi skandalu, że jak to tak facetowi rwą zęba bez znieczulenia, kiedy niedaleko świnie chrumkają, psy czekają na rzeź, fryzjerzy tną włosy, pomidory sprzedawane są na kilogramy, stoiska z ulicznym jedzeniem wciąż produkują kolejne potrawy, a faceci kopcą z jakichś strasznie długich tub tytoń". Str. 106
To przede wszystkim te psy tak mocno mnie zasmuciły i zszokowały… tutaj chciałbym zacytować pewien fragment:

"Wchodząc na bazar w Laomeng, zostaję ogłuszony przez gdakające kury, kwaczące kaczki, chrumkające świnie, muczące bawoły. Kupuje się je, aby zabrać do domu i samemu zabić, po czym ugotować czy usmażyć. Jednak nie byłoby w tym nic aż tak szokującego, gdyby obok tych "tradycyjnych" w naszym mniemaniu zwierząt hodowlanych nie sprzedawano… psów. Takiego psa można sobie kupić, żeby w domu zjeść. Widząc to zaczynam się zastanawiać, kto tu jest dziwny. Czy Europejczycy, którzy potrafią zajadać wieprzowinę, uczestnicząc przez to w okrutnym skądinąd mordowaniu w rzeźni całkiem inteligentnej i emocjonalnie rozwiniętej świni, jednocześnie drapiąc swojego Reksia za uchem? Czy może Chińczycy potrafiący zjeść niemal wszystko, bez rozróżniania na zwierzęta, które się kocha i tuli, i te, które się traktuje jak przedmiot i zjada?" str. 104-105

Japonia, to kolejny kraj o którym pisze autor , to naród niezwykle zdyscyplinowany i zgodny, który zachwyca niebywałą organizacją i sprawnym radzeniem sobie w obliczu kataklizmów. Natomiast mnie urzekła opowieść o nieznanym mi dotąd gatunku sztandarowych kogutów Japonii, których długość ogona sięga nawet kilkunastu metrów.

Warto wspomnieć o samym wydaniu tejże publikacji, której niezwykły zapach bardzo intensywnie unosi się w trakcie przewracania kolejnych stron. Dodatkowo książka zawiera mnóstwo ciekawych fotografii, które pozwalają jeszcze mocniej wyobrazić sobie miejsca, które odwiedził Maciek Roszkowski. Słowem to bardzo starannie wydana publikacja. Kolejnym atutem jest różnorodność opisywanych miejsc, myślę, że każdego czytelnika zachwyci inny obszar. Kto wie… może po lekturze tej książki zapragniecie wybrać się do któregoś z opisywanych regionów? Natomiast, czego zabrakło mi w tej książce? Przede wszystkim znacznie bardziej rozbudowanej opowieści, bowiem śmiało mogę pokusić się na określenie tej publikacji, jako literatury podróżniczej w pigułce. Autor odwiedził tak wiele wspaniałych i nieznanych dla większości czytelników miejsc, a ich opis zawarł zaledwie na 192 stronach, to dla mnie zdecydowanie za mało. Chciałabym znacznie więcej przeczytać o Indiach, Malezji i Laos, czy też o Chinach i Japonii… Maćkowi Roszkowskiemu z pewnością udało się rozbudzić mój apetyt.

Reasumując "Pisane słońcem" autorstwa Maćka Roszkowskiego to książka podróżnicza, jednakże jest to publikacja zupełnie nietypowa. Oprócz opisu fascynujących miejsc oraz kliku ciekawostek z obszaru dalekiej Azji, książka niesie w sobie niecodzienną opowieść, nasyconą ludzkimi emocjami, wzajemnymi relacjami oraz filozofią i osobistymi refleksjami autora. Stanowi swoistą podróż w głąb samego siebie. Jeżeli lubicie literaturę, która niesie w sobie kilka ciekawostek, a zarazem skłania do refleksji, koniecznie sięgnijcie po tę książkę.
"Ciężko mi sobie wyobrazić, kim byłbym teraz bez swoich podróży. Kimś uboższym, o węższych horyzontach, z mylnym wyobrażeniem, że Europa czy w ogóle świat zachodni to epicentrum świata. (…) Słońce świeci. Widziałem je wiele razy, w różnych miejscach. Promienie, które wysyła, starałem się uchwycić, opisać, zrozumieć… Słońce nie zawsze świeci jednak w zenicie. Czasem ledwie unosi się nad horyzontem." Str. 6

www.nieterazwlasnieczytam.blogspot.com

"Podróżując, żyje się tyle razy, ilu ludzi się spotyka, ile historii się słyszy, ile kultur się poznaje. Setki, może tysiące razy. Eksplozja zmysłów, emocji, myśli i duchowych doświadczeń. Czasem doświadczeń jest tak dużo, że nie potrafię wszystkiego ogarnąć, słońce oślepia mnie swoim blaskiem".

Wielu z nas pragnie podróżować, zwiedzać różnorodne zakątki świata, poznawać...

więcej Pokaż mimo to

62
avatar
365
363

Na półkach: , ,

Książka na rozbudzenie apetytu (podróżniczego).
Po jej przeczytaniu pozostawiła we mnie pewien niedosyt. A może to celowe? Autor zostawił sobie materiał na nowe dzieło?
W środku mnóstwo przygód i spostrzeżeń z pobytu w krajach Azji. I co ciekawe pogrupowanych nie chronologicznie ale raczej tematycznie. Czas nie ma tu większego znaczenia – ot takie kadry utrwalone na zdjęciach (we wspomnieniach). Kadry, bo większość rozdziałów jest krótka. Ta konstrukcja ma tą zaletę, iż właściwie można zacząć czytać w dowolnym momencie, przeskakiwać rozdziały w swojej ocenie mniej ciekawe, by powrócić do nich na końcu (było kilka „statycznych”, filozoficznych).
Dodatkowym plusem książki są świetne fotografie, które, co należy podkreślić są idealnie wkomponowane w tekst (czyli czytam właśnie o tym co widzę na obrazku, nie poszukuję gdzieś fotek na końcu książki). To powoduje, że czytanie jest jakby „głębsze”, szczególiki dostrzeżone w fotce uzupełniają tekst. I go uwiarygodniają.
Książkę można spokojnie przeczytać w jeden dzień. Ale w sumie, po co się śpieszyć. Lepiej tak jak autor, cieszyć się zastaną rzeczywistością, zatrzymać się, zastanowić. Generalnie czytało mi się te opowieści bardzo przyjemnie (najlepiej opowieści z terenów Chin), autor nie wymądrza się (porady podawane są tak gdzieś między wierszami). Nie jest to jednak książka stricte podróżnicza – nie oczekujmy tu opisów najciekawszych atrakcji czy porad dla wędrowców. Tego tu nie ma. Jest to coś na kształt wspomnień ze spotkań z ludźmi, z własnego odbierania azjatyckiego świata. A dla niezdecydowanych czy wyruszyć w podróż, autor podaje w ostatnim rozdziale kilka fajnych wskazówek, które być może ułatwią podjęcie decyzji.
Jedyny mankament, tej bardzo optymistycznej w odbiorze książki – dość gruby papier na którym jest wydana i miałem obawę czy nie rozkleją się kartki podczas czytania.

Książka na rozbudzenie apetytu (podróżniczego).
Po jej przeczytaniu pozostawiła we mnie pewien niedosyt. A może to celowe? Autor zostawił sobie materiał na nowe dzieło?
W środku mnóstwo przygód i spostrzeżeń z pobytu w krajach Azji. I co ciekawe pogrupowanych nie chronologicznie ale raczej tematycznie. Czas nie ma tu większego znaczenia – ot takie kadry utrwalone na...

więcej Pokaż mimo to

153
avatar
396
76

Na półkach:

Za oknem piękny i słoneczny wręcz upalny dzień, a ja wymuskana tymi słonecznymi promieniami właśnie powróciłam z wielkiej podróży w którą zabrał mnie Maciek Roszkowski.

Jest tak ciepło, że nie chce mi się zbyt długo pisać, a wam pewnie nie chce się również czytać takich dłuuuuuuuugich opinii... więc szybko, ogólnie, ale zarazem mam nadzieję zachęcająco, bo jak najbardziej szczerze :)

"Pisane słońcem" jest nie tylko pisane słońcem, ale również umysłem, sercem i duszą, czyli dokładnie tak jak podróżował Pan Maciek...
Ja to czułam i pewnie dlatego tym bardziej spodobało mi się to książkowe wędrowanie razem z autorem.
Tutaj nie ma szpanu i jakiegoś poczucia wyższości Maćka, że jemu się udało a innym nie, bo był tam gdzie ktoś inny nie był...
Nie ma też takiego typowego zwyczajnego i typowo bezdusznego pisania, jak bądźmy sobie szczerzy zdarza się u innych... gdzie brakuje emocji i uczuć, a są tylko zimne budynki i zaliczone kilometry...
Tutaj wszystko wiążę się z głębokim odkrywaniem siebie, przezwyciężaniem, walczeniem i zdobywaniem tego co nie do zdobycia... Bez bajerów autora, idealizowania świata... pisze on szczerze, z najprawdziwszą pasją i radością, która przeniósł z doświadczeń podróży i przelał w 100% na kartki papieru...

Filozoficznie i uroczo, chyba nigdy wcześniej nie czytałam tak napisanej książki podróżniczej...
Czarodziej, który swoją magiczną różdżką (piórem) sprawił, że będę miała pewnie długo kolorowe sny :)

Za oknem piękny i słoneczny wręcz upalny dzień, a ja wymuskana tymi słonecznymi promieniami właśnie powróciłam z wielkiej podróży w którą zabrał mnie Maciek Roszkowski.

Jest tak ciepło, że nie chce mi się zbyt długo pisać, a wam pewnie nie chce się również czytać takich dłuuuuuuuugich opinii... więc szybko, ogólnie, ale zarazem mam nadzieję zachęcająco, bo jak najbardziej...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
247
17

Na półkach: , ,

Książka opisuje emocje, przemyślenia autora po podróży po Azji. Nie znajdziemy w niej opisów obleganych przez turystów atrakcji a raczej bardzo spokojne przedstawienie próby zrozumienia innych kultur. Wypełniona pięknymi fotografiami, skomponowana w krótkie rozdziały, które bardzo szybko się czyta.

Książka opisuje emocje, przemyślenia autora po podróży po Azji. Nie znajdziemy w niej opisów obleganych przez turystów atrakcji a raczej bardzo spokojne przedstawienie próby zrozumienia innych kultur. Wypełniona pięknymi fotografiami, skomponowana w krótkie rozdziały, które bardzo szybko się czyta.

Pokaż mimo to

6

Cytaty

Więcej
Maciej Roszkowski Pisane słońcem Zobacz więcej
Maciej Roszkowski Pisane słońcem Zobacz więcej
Maciej Roszkowski Pisane słońcem Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd