Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?

Okładka książki Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?
Meg Blackburn Losey Wydawnictwo: Illuminatio ezoteryka, senniki, horoskopy
352 str. 5 godz. 52 min.
Kategoria:
ezoteryka, senniki, horoskopy
Tytuł oryginału:
Touching the Light
Wydawnictwo:
Illuminatio
Data wydania:
2013-08-14
Data 1. wyd. pol.:
2013-08-14
Liczba stron:
352
Czas czytania
5 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362476893
Tłumacz:
Zuzanna Kaszkur
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,9 / 10
9 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
498
148

Na półkach: ,

Nie jest najprostsza to pozycja, ale wysoce przydatna ze względu na praktyczny przekaz.

Nie jest najprostsza to pozycja, ale wysoce przydatna ze względu na praktyczny przekaz.

Pokaż mimo to

3
avatar
375
124

Na półkach: ,

Książka z cyklu-coś autorce dzwoni,ale nie wie,w którym kościele,ale książka pod tytułem-czytelniku,nie tęde droga!
Szkoda czasu i pieniędzy,nie polecam,chyba,że w ramach ciekawostki przyrodniczej;).
Pozdrawiam!

Książka z cyklu-coś autorce dzwoni,ale nie wie,w którym kościele,ale książka pod tytułem-czytelniku,nie tęde droga!
Szkoda czasu i pieniędzy,nie polecam,chyba,że w ramach ciekawostki przyrodniczej;).
Pozdrawiam!

Pokaż mimo to

7
avatar
941
245

Na półkach: ,

W tej książce jest wszystko.Mudry, czakry, uzdrawianie ,duchy, byty oczyszczanie.Dla osób , które rozwijają się duchowo i pracują nad sobą nie będzie to żadna nowość. Nie zanudzicie się jednak przy czytaniu tej książki bo wiele spraw można sobie przypomnieć a historie z życia autorki bez reszty mogą pochłonąć.
Proces leczenia pokazany na zdjęciach od strony 283 jest bardzo interesujący i na pewno ta pozycja może bardzo zaciekawić i wnieść naukę dla każdego.
Polecam bardzo dobra pozycja przedstawiająca wiele dziedzin z rozwoju ezoterycznego w jednej pozycji książkowej :)

W tej książce jest wszystko.Mudry, czakry, uzdrawianie ,duchy, byty oczyszczanie.Dla osób , które rozwijają się duchowo i pracują nad sobą nie będzie to żadna nowość. Nie zanudzicie się jednak przy czytaniu tej książki bo wiele spraw można sobie przypomnieć a historie z życia autorki bez reszty mogą pochłonąć.
Proces leczenia pokazany na zdjęciach od strony 283 jest bardzo...

więcej Pokaż mimo to

5
Reklama
avatar
719
200

Na półkach: ,

Każdy człowiek posiada własne pole energetyczne, które jest dostrzegane przez niektóre tyko osoby. Popularnie nazywa się je aurą, ukazującą za pomocą koloru obecny stan ducha, emocje i uczucia danej osoby, ale także na przykład jej aktualny stan psychiczny i fizyczny. Doktor Meg Blackburn Losey ma na swoim koncie wiele publikacji m.in. „Niezwykłe dzieci naszych czasów” czy „Tajemną historię świadomości”, jednak za sprawą tego poradnika zapoznaje czytelnika nie tylko z polem energetycznym i sprawą uzdrawiania, ale także z wieloma innymi, często pokrewnymi, tematami.


„Uzdrawianie energetyczne” składa się z 11 rozdziałów, rozparcelowanych na trzystu czterdziestu dwóch stronach, na których mieszczą się także historie z życia autorki, pomagające zobrazować działalność medium, sposoby uzdrawiania i samo doświadczenie, składające się na tę czynność. Prowadzona przez M. Blackburn Losey we wstępie historia wydaje się tak niesamowita i nierealna, że czytelnik nie ma wyboru – musi kontynuować lekturę. Jest to warunek konieczny, jeżeli chce poznać dalszy rozwój wypadków i dalsze przykłady poznawania przez autorkę swoich nadzwyczajnych umiejętności, uzdrawiania potrzebujących a także walkę z chorobą, która ją zaatakowała.

W pierwszym rozdziale na odbiorcę czeka niezbyt interesująca cześć, na którą składają się suche teoretycznie zagadnienia, dotyczące między innymi: oceny alternatywnych sposobów leczenia oraz „świętej” geometrii, która obrazuje doskonały sposób stworzenia świata i działalności świadomości. Po przebrnięciu przez te tematy, czytelnik zostaje zapoznany z elementarną wiedzą, mianowicie z cechami oraz cnotami, jakie powinien posiadać każdy potencjalny uzdrowiciel oraz z podstawowymi informacjami związanymi na przykład z wymaganym odpoczynkiem. Na łamach kolejnych rozdziałów odbiorca dowie się więcej na temat pola energetycznego, w tym także chociażby, w jaki sposób urazy i operacje mają wpływ na naszą aurę.

Jeden z ciekawszych podrozdziałów dotyczy zagadnienia śmierci, które od wieków budziło zainteresowanie ludzi i inspirowało filozofów do tworzenia kolejnych, coraz to bardziej abstrakcyjnych tez. Autorka w przekonujący sposób wyjaśniła to zagadnienie, a tym samym uspokoiła odbiorcę i zapewniła, że śmierci nie należy się bać. Poruszyła także kwestię samobójców, którzy zgodnie z niektórymi religiami zostaną skazani na wieczne potępienie lub narodzą się w przyszłym życiu, jako osoby kalekie. Temat bezsprzecznie szalenie ciekawy, chociaż to wszystko opiera się na spekulacjach i walkach z naukowym podejściem, obalającym przeżycia osób, które przeżyły chociażby śmierć kliniczną.

„Uzdrawianie nie zawsze polega na kuracji czy naprawieniu. Czasem po prostu nadchodzi czyjś czas.”*

W przypadku tematu czakr każdego człowieka autorka wzbogaciła „Uzdrawianie energetyczne” o czarno-białe zdjęcia obrazujące ich rozstawienie pod różnymi kątami. Każda z czakr została dokładnie omówiona, dzięki czemu to zagadnienie jest możliwe do lepszego zrozumienia. Wykorzystany tym samym język autorki jest prosty i łatwo przyswajalny, chociaż nie mogę powiedzieć, aby lektura tej pozycji była od początku do końca interesująca. Zdarzały się podrozdziały ciekawe i mniej ciekawsze, wszystko zależy od osobistych preferencji i zainteresowań czytelnika, a na szczęście w „Uzdrawianiu energetycznym” każdy może znaleźć cos dla siebie ze względu na różnorodność zagadnień.

Najciekawszy, w moim odczuciu, okazał się rozdział o ciałach eterycznych, a więc między innymi: ciałach astralnych, ciałach mentalnych i duszach. Każde z nich zostało zaopatrzone w charakterystykę oraz opis, a także w dodatkowe informacje na przykład dotyczące opuszczania swojego ciała. Autorka zamieściła w pobliżu tego zagadnienia ćwiczenia, które miałyby prowadzić do przeżycia OBE. Oprócz tego podrozdział dotyczący różnego rodzaju bytów, nie tyko duchów, poltergeistów, ale także tych, o których mało się słyszy, mianowicie: o bytach gnieżdżących się, pasożytniczych i tych „na gapę”, którzy przyczepiają się do pola niczego nieświadomej osoby. Te strony zainteresowały mnie najbardziej, a co za tym idzie – ich przeczytanie poszło mi naprawdę sprawnie, chociaż opowiedziana przez autorkę historia bardzo zmieniła mój sposób odbioru tego tytułu. Wystarczył jeden element - rodem z Gwiezdnych Wojen - aby „Uzdrawianie energetyczne” straciło całą swoją powagę i wywołało trudny do powstrzymania śmiech i niedowierzanie, że osoba tak wykształcona (Meg Blackburn Losey jest doktorem metafizyki) opisuje takie… rzeczy. Niestety, ale po tym fragmencie nie byłam w stanie spojrzeć na ten tytuł tak samo jak wcześniej, a szkoda.


„Uzdrawianie energetyczne” jest dobrze wykonanym poradnikiem, który odpowiada na wiele pytań i przybliża wiele zagadnień. W jego wnętrzu czekają na odbiorcę opisy doświadczeń Meg Blackburn Losey i osób z jej otoczenia, liczne obrazki i zdjęcia, ułatwiające zrozumienie pewnych kwestii, a przede wszystkim przykłady ćwiczeń, które mają prowadzić do kontrolowania i wykorzystywania własnej energii, ale także na przykład do doświadczenia całkowitej relaksacji czy przeżycia podróży astralnej”.

Każdy człowiek posiada własne pole energetyczne, które jest dostrzegane przez niektóre tyko osoby. Popularnie nazywa się je aurą, ukazującą za pomocą koloru obecny stan ducha, emocje i uczucia danej osoby, ale także na przykład jej aktualny stan psychiczny i fizyczny. Doktor Meg Blackburn Losey ma na swoim koncie wiele publikacji m.in. „Niezwykłe dzieci naszych czasów” czy...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
1272
1257

Na półkach:

O istnieniu energii nie trzeba nikogo przekonywać. Zazwyczaj jednak postrzegamy energię w kategoriach teorii względności, czy – bardziej praktycznie – kojarzymy ją z energią cieplną. A co jeśli powiem, że energia może także …leczyć? Sceptycy zapewne natychmiast zaprotestują twierdząc, że Einstein przewróciłby się w grobie, słysząc te herezje. Czy jednak na pewno?
Wszystkich tych, którzy chcą się przekonać, że energia to nie tylko światło i ciepło w naszych mieszkaniach, nie tylko środek do dokonywania masowych zniszczeń, ale także cudowna broń do walki z chorobami, broń, która może leczyć ciało i duszę, zachęcam do lektury książki „Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?”. Opublikowana przez wydawnictwo Illuminatio książka autorstwa dr Meg Blackburn Losey, to niezwykły podręcznik uzdrawiania, który nie tylko pozwala zrozumieć swoje ciało i jego reakcje, ale także dostarcza nam remedium na nękające nas choroby.
Medium i mistrzyni uzdrawiania, doktor w dziedzinie metafizyki, dzięki dogłębnemu poznaniu natury energii, pokazuje, jak zastosować różne jej formy w codziennym życiu. Jest lekarzem intuicyjnym, a dziś nieco ze swojej wiedzy i praktyki przekazuje swoim czytelnikom. Nie ukrywam, że dla osób nieobeznanych z tematyką, zrozumienie tekstu może sprawiać nieco problemu i wymaga maksymalnej koncentracji. Jestem jednak przekonana, że kiedy tylko czytelnicy poczują niezwykle energetyczną naturę autorki i przekonają się, jak spektakularne rezultaty może dawać jej praca, sięgać będą po książkę wielokrotnie, odtwarzając wówczas te fragmenty, które przełożą się na praktyczne zastosowanie uzdrawiania energetycznego w codziennym życiu.
Autorka, w jedenastu rozdziałach, zapoznaje nas z zasadami „uzdrawiania ciała, umysłu i ducha przez połączenie z boską świadomością”. Wszystkie wskazówki i zalecenia, które znajdziemy w książce, są oparte na badaniach i osobistych doświadczeniach dr Blackburn Losey, dlatego są tym bardziej cenne. Tak naprawdę przekonamy się, że uzdrawianie energetyczne nie jest wytworem naszych czasów, wszak alternatywne sposoby leczenia znane były już od dawien dawna. Od zarania dziejów istnieje też energia, jej subtelne pola i częstotliwości harmoniczne, o których przeczytamy w rozdziale pierwszym. Ten brak harmonii systemu, to nic innego jak brak równowagi co do konsekwencji której powinniśmy być świadomi. Tradycyjna, alopatyczna medycyna, neguje jednak istnienie metod alternatywnych, które są w stanie tę równowagę przywrócić. Autorka absolutnie nie zachęca do rezygnacji z pomocy medycznej, konsultacji lekarzy oraz środków farmakologicznych, zwraca natomiast uwagę na fakt, że mogą one działać razem, wzajemnie się uzupełniając (...).

Pełna treść recenzji dostępna na stronie: http://mlotnaczarownice.blogspot.com/

O istnieniu energii nie trzeba nikogo przekonywać. Zazwyczaj jednak postrzegamy energię w kategoriach teorii względności, czy – bardziej praktycznie – kojarzymy ją z energią cieplną. A co jeśli powiem, że energia może także …leczyć? Sceptycy zapewne natychmiast zaprotestują twierdząc, że Einstein przewróciłby się w grobie, słysząc te herezje. Czy jednak na...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
1386
1110

Na półkach: ,

Medycyna niekonwencjonalna jest dosyć kontrowersyjną sprawą. W wielu przypadkach spotyka się z bardzo sceptycznym podejściem, a i również z ogromną negacją jej metod. Jednakże nigdy jeszcze nie słyszałam o cudzie „samouzdrowienia” w przypadku medycyny konwencjonalnej, natomiast cuda dokonywane przez uzdrowicieli i terapie naturalne już się zdarzały. Powiem więcej – sama to stosuję i działa! Prawda taka, że „tonący brzytwy się chwyta”, a chory człowiek jest w stanie spróbować wszystkiego, bo i tak nic nie traci, może tylko zyskać.

Do kolejnej książki dr Meg Blackburn Losey podchodziłam z bardzo dobrym nastawieniem, ponieważ jej wcześniejsza książka, którą miałam okazję czytać – „Tajemna historia świadomości” – była wyjątkowo przyjemną pozycją. We wszelkie uzdrawiania naprawdę wierzę, gdyż sama stosuję praktycznie tylko metody niekonwencjonalne i nigdy mi one nie zaszkodziły, a jedynie pomogły. „Uzdrawianie energetyczne” jest pięknie wydaną książką, o większym formacie niż normalna pozycja, która wprowadza nas w sekrety poznania samego siebie, swojego ciała i przedstawia niezwykłe i pomocne możliwości.

Osobiście przepadam za książkami, które są konkretne i na temat – bez zbędnego owijania w bawełnę i niepotrzebnego zapełniania stron. Mogłabym się pokusić o stwierdzenie, że ta pozycja się do takiego rodzaju nie zalicza, ale byłoby to zdecydowanie przegięcie. Po prostu styl pani Losey jest tak bardzo płynny i lekki, że ta kobieta nie potrafiłaby przekazać swojej wiedzy bez stosowania ubarwień i upiększeń. To taka trochę „magiczna otoczka”, która wzmaga atmosferę i klimat. Przyznaję, że tytuł książki wywołał w mojej głowie wizję tego, jak ona będzie wyglądać. Liczyłam na ogromną ilość ćwiczeń i praktyki, a niestety nie dostałam ich za dużo. Właściwie tyczy się tego tylko parę stron końcowych książki, ale jak się okazało – jest tam opisany po prostu cały proces uzdrawiania i nic więcej nam do szczęścia nie potrzeba. Szybki, ale konkretny i dokładny kurs – to mi się podoba. Kto by pomyślał, że powrót do dobrej formy może być wykonany takim sposobem.

Co więc nas czeka przez większą część tej publikacji? Teoria, teoria i jeszcze raz teoria – ale naprawdę interesująca i dająca do myślenia. Cieszę się, że autorka poruszyła tutaj sporo ciekawych wątków, które się ze sobą w jakimś stopniu łączą. Opisała je z taką lekkością, że ciężko się nie zaintrygować i nie czytać tego z przyjemnością. W bardzo przyjemny sposób możemy sobie przyswoić niecodzienną wiedzę. Energetyka, obce dusze, ciała eteryczne, kundalini, czakramy i meridiany – informacje o tych rzeczach i wielu innych są zawarte właśnie w tej pozycji. Są to w sumie podstawowe, ale również nieco bardziej zaawansowane informacje potrzebne do bycia dobrym uzdrowicielem. Bez nich ani rusz! Wyjątkowo o gustu przypadło mi podejście autorki do wielu spraw, bowiem nie boi się ona tutaj wyrażać i bronić swojego zdania, ale pod żadnym warunkiem go nie narzuca czytelnikowi. Dba o naszą wolność słowa i przekonań.

Jestem zadowolona z tej lektury, z pewnością zajrzę do niej jeszcze nie raz. Warto sobie wynotować najważniejsze fakty, które stanowią podstawę. Książka spodoba się zarówno osobom początkującym, jak i nieco tym bardziej obeznanym w temacie. Bardzo polubiłam styl autorki i sposób, w jaki przekazuje ona swoją wiedzę. Sporo przykładów i historii z życia wziętych – a to coś, co wiele osób uznaje za plus. Dodatkowo tekst uzupełnia mnóstwo ilustracji, dzięki którym jeszcze łatwiej wszystko sobie wyobrazić – w wielu przypadkach takie zdjęcia są istotne, ponieważ dokładnie pokazują to, co zawiera tekst, a my nie zawsze jesteśmy w stanie to idealnie umiejscowić. Polecam twórczość dr Losey, myślę, że się nie zawiedziecie!

Medycyna niekonwencjonalna jest dosyć kontrowersyjną sprawą. W wielu przypadkach spotyka się z bardzo sceptycznym podejściem, a i również z ogromną negacją jej metod. Jednakże nigdy jeszcze nie słyszałam o cudzie „samouzdrowienia” w przypadku medycyny konwencjonalnej, natomiast cuda dokonywane przez uzdrowicieli i terapie naturalne już się zdarzały. Powiem więcej – sama to...

więcej Pokaż mimo to

7

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Uzdrawianie energetyczne. Skąd biorą się cuda?


Reklama
zgłoś błąd