Kings of Leon: Sex on Fire

Okładka książki Kings of Leon: Sex on Fire
Drew HeatleyMichael Heatley Wydawnictwo: Sine Qua Non biografia, autobiografia, pamiętnik
288 str. 4 godz. 48 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Tytuł oryginału:
Kings of Leon: Sex on Fire
Wydawnictwo:
Sine Qua Non
Data wydania:
2013-07-03
Data 1. wyd. pol.:
2013-07-03
Data 1. wydania:
2011-04-01
Liczba stron:
288
Czas czytania
4 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788379240173
Tłumacz:
Agnieszka Brodzik
Tagi:
rock muzyka

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.

Patronaty LC

Książki autora

Mogą Ciebie zainteresować

Oceny

Średnia ocen
6,3 / 10
110 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
890
418

Na półkach:

Bardzo lubię ich słuchać, byłem na ich koncercie, choć jakimś mega fanem nie jestem. Sięgnąłem po tą biografię z ciekawości oraz dlatego że dostałem ją w prezencie.
Cóż nie powala, dowiedziałem się kilku faktów z życia członków KoL ale to w sumie jest na każdej tronie www im poświęconej,żadnych "smaczków" żadnej wartości dodanej. Przeczytane i pewnie zaraz o niej zapomnę nawet słuchając moim zdaniem świetnej muzyki Kings of Leon.

Bardzo lubię ich słuchać, byłem na ich koncercie, choć jakimś mega fanem nie jestem. Sięgnąłem po tą biografię z ciekawości oraz dlatego że dostałem ją w prezencie.
Cóż nie powala, dowiedziałem się kilku faktów z życia członków KoL ale to w sumie jest na każdej tronie www im poświęconej,żadnych "smaczków" żadnej wartości dodanej. Przeczytane i pewnie zaraz o niej zapomnę...

więcej Pokaż mimo to

avatar
349
55

Na półkach:

Moim zdaniem coś tu nie zagrało. Nie jestem aż takim fanem tego zespołu, ale lubię posłuchać. Biografia została spisana w nudny i monotonny sposób, bez żadnych ciekawostek, z małą ilością cytatów z wywiadów. Wręcz momentami miałem wrażenie, że skopiowana z wikipedii. Opisy płyt są dostateczne, ale niewyczerpujące i trochę na siłę, pod publikę ten początek. Każdy fan zespołu na pewno powinien mieć tą pozycje w swoim zbiorze, ale niekoniecznie powinien ją czytać, bo nic nowego się nie dowie.

Moim zdaniem coś tu nie zagrało. Nie jestem aż takim fanem tego zespołu, ale lubię posłuchać. Biografia została spisana w nudny i monotonny sposób, bez żadnych ciekawostek, z małą ilością cytatów z wywiadów. Wręcz momentami miałem wrażenie, że skopiowana z wikipedii. Opisy płyt są dostateczne, ale niewyczerpujące i trochę na siłę, pod publikę ten początek. Każdy fan zespołu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
425
149

Na półkach: ,

Kings Of Leon to jeden z moich ulubionych zespołów, dlatego ta książka trafiła do moich rąk. Widać, że autorzy się starali, dowiedziałam się paru nowych rzeczy. Momentami jednak było to tylko klepanie suchych faktów o dyskografii albo wklejanie głównie nieprzychylnych komentarzy krytyków z różnych magazynów (co mnie akurat wcale nie interesuje). Ale czego tu się spodziewać, biografia nigdy nie będzie tak samo dobra jak autobiografia. Takie tam, ogólne stwierdzenie.

Kings Of Leon to jeden z moich ulubionych zespołów, dlatego ta książka trafiła do moich rąk. Widać, że autorzy się starali, dowiedziałam się paru nowych rzeczy. Momentami jednak było to tylko klepanie suchych faktów o dyskografii albo wklejanie głównie nieprzychylnych komentarzy krytyków z różnych magazynów (co mnie akurat wcale nie interesuje). Ale czego tu się spodziewać,...

więcej Pokaż mimo to

avatar
898
602

Na półkach: , , ,

Przeczytałam przed koncertem, aby poszerzyć wiedzę o zespole. Napisana w przystępny sposób biografia.

Przeczytałam przed koncertem, aby poszerzyć wiedzę o zespole. Napisana w przystępny sposób biografia.

Pokaż mimo to

avatar
240
49

Na półkach: , ,

Kolejna pseudobiografia, której 70% objętości stanowią dość ogólne opisy albumów i piosenek na nich, a pozostałe trzydzieści tanie sensacje. Dla autorów jedynym źródłem wiedzy o zespole są artykuły gazet lub programy telewizyjne. Praca nad książką musiała być pracą nad suchym materiałem, z cytowaniem tekstów cytujących inne teksty, a więc, w następstwie logicznego ciągu zdarzeń, książka powołuje się na informacje wielokrotnie przetworzone, a więc - wątpliwej wiarygodności.
Autorzy zwyczajnie spisali całą łatwo dostępną wiedzę na temat zespołu, dodając niekiedy odrobinę subiektywizmu. Efekt przeczytania tej książki może być porównywalny do tego, jaki nastąpi po przeczytaniu artykułu na wikipedii na ten owego zespołu.
Książka jest krótka i napisana prostym, przystępnym stylem, unika też nagromadzania faktów i rozwlekłych opisów, czytanie jej więc torturą nie jest. Przeczytać bezproblemowo więc ją można. Ale po co?

Kolejna pseudobiografia, której 70% objętości stanowią dość ogólne opisy albumów i piosenek na nich, a pozostałe trzydzieści tanie sensacje. Dla autorów jedynym źródłem wiedzy o zespole są artykuły gazet lub programy telewizyjne. Praca nad książką musiała być pracą nad suchym materiałem, z cytowaniem tekstów cytujących inne teksty, a więc, w następstwie logicznego ciągu...

więcej Pokaż mimo to

avatar
998
458

Na półkach: , ,

Jeden z najpopularniejszych zespołów naszych czasów. Kreatywni muzycy, którzy do późnych lat nastoletnich żyli niemal całkowicie odseparowani od popkultury. Synowie kaznodziei, którzy głęboko do serca wzięli sobie maksymę sex, drugs and rock and roll. Epicka historia Kings of Leon opisana została na niewiele ponad dwustu stronach za pomocą powszechnie znanych faktów. To nie jest biografia, to parodia.

Marzę o tym, by ktoś opisał historię tej kapeli tak jak kilka lat temu Everett True zrobił to z Nirvaną.

Jeden z najpopularniejszych zespołów naszych czasów. Kreatywni muzycy, którzy do późnych lat nastoletnich żyli niemal całkowicie odseparowani od popkultury. Synowie kaznodziei, którzy głęboko do serca wzięli sobie maksymę sex, drugs and rock and roll. Epicka historia Kings of Leon opisana została na niewiele ponad dwustu stronach za pomocą powszechnie znanych faktów. To nie...

więcej Pokaż mimo to

avatar
323
156

Na półkach: ,

Zespół Kings of Leon zna każdy z nas, a przynajmniej każdy szanujący się fan rocka. Podbili rynek piosenkami, które każdy z nas zna: Sex on fire oraz Use somebody. W Kings of Leon. Sex on fire poznajemy ich historię: od podróży po kościołach, aż po trasy koncertowe.

Trzej bracia i kuzyn. Spędzali ze sobą dużo czasu w dzieciństwie, więc teoretycznie nie powinno być między nimi starć. Jednak tak nie jest. Chłopaki często kłócą się i przez to cierpi ich kariera.
Ich rodzice należeli do Zjednoczonego Kościoła Zielonoświątkowego, co oznaczało że bracia nie mogli słuchać nic innego od psalmów kościelnych, nie mieli przyjaciół i musieli ciągle się przemieszczać. Fakt, że musieli ciągle podróżować pomógł im w późniejszych trasach, ponieważ byli już przyzwyczajeni do nagłej zmiany miejsca. Książka opowiada historię braci i kuzyna, którzy uciekli od religijnego życia prosto w ramiona Rocka.

Biografia opowiada ich historię od dzieciństwa do wydania książki ( 2011), czyli nie jest zbyt aktualna, ale i tak posiadała wiele informacji, które pozwoliły mi lepiej poznać zespół.
Choć książka miała 288 stron to czytało się ją bardzo szybko przez ogromną czciągę. Koleżanka powiedziała, że jej dziesięcioletnia siostra czyta książeczki z takimi literami. Mi to nie przeszkadzało, ale niektórym może.
Znalazłam jeden minus, a właściwie jedno słowo, które mnie zirytowało. Mianowicie w biografii jest napisane: ,,chłopacy" Teraz czytam, że takie słowo jest dopuszczalne w języku polskim, co mnie zdziwiło, ponieważ zawsze się uczyłam, że to błąd. W sumie i tak nie będę tak mówić, ale też teraz już nie będę nikogo poprawiać.
Książka według mnie jest obowiązkowa dla każdego szanującego się fana Kings of Leon. Więc jeśli kochasz ten zespół, a jeszcze nie czytałeś/aś tej biografii to musisz to zmienić :)

Zespół Kings of Leon zna każdy z nas, a przynajmniej każdy szanujący się fan rocka. Podbili rynek piosenkami, które każdy z nas zna: Sex on fire oraz Use somebody. W Kings of Leon. Sex on fire poznajemy ich historię: od podróży po kościołach, aż po trasy koncertowe.

Trzej bracia i kuzyn. Spędzali ze sobą dużo czasu w dzieciństwie, więc teoretycznie nie powinno być między...

więcej Pokaż mimo to

avatar
150
50

Na półkach:

Najbardziej rodzinny zespół rockowy świata, którego muzyka wsiąka wprost do wnętrza.
Kings of Leon znam od paru lat. Przynajmniej wydawało mi się, że znam. Słyszałam każdy dźwięk płynący z ich kolejnych piosenek i zapamiętywałam słowa. Ale nie byłam świadoma kim są osoby, które tworzą tę muzykę i jak ona powstaje. I wtedy pojawiła się możliwość przeczytania „Kings of Leon. Sex on fire”.
Książkę podzielono na 10 rozdziałów, we wszystko wpleciono ciekawe wypowiedzi chłopaków, co stanowi gratkę dla fanów. Poznajemy ich naprawdę, dogłębnie. Od religijnego dzieciństwa, po rozwód rodziców i stopniowe wkraczanie w muzykę aż po czołowe miejsca na listach przebojów. Tak naprawdę ciężko oceniać tę książkę. „Kings of Leon. Sex on fire” to dokładne streszczenie życia członków zespołu. Ich kroki, decyzje, sposób w jaki w danym momencie byli odbierani przez szerokie media oraz fanów. Tu nie ma miejsca na bajkopisanie. To życie, to ludzie, a tego nie sposób ocenić.

Kiedy dotarłam do końca książki nadal nie byłam pewna czy to już odpowiedni czas, czy książka nie powstała o kilka ładnych lat za szybko. Zresztą takie dylematy mam bardzo często. Nie jednokrotnie wystarczy nagrać jeden wpadający w ucho hit, aby zając połowę półek w księgarni. Gdzie tu logika? Czy jako fan nie lepiej byłoby przeczytać jedną, dopracowaną książkę o zespole, wokalistce czy wokaliście, który osiągnął realny szczyt? Kings of Leon nadal grają, wypuszczają hity, pną się w górę. Wolałbym gdyby to była książka, która wspomina wielki zespół, a nie kolejna pozycja, która ma wyłowić pikantne ciekawostki z życia członków zespołu, aby dziennikarze mieli o czym napisać.
To moje zdanie.

Głównie spodobało mi się skupienie na muzyce. Wykazanie inspiracji jakie sprawiły, że piosenka czy w końcu płyta przedostała się na rynek muzyczny. Te fragmenty na pewno będą najbardziej znaczące dla zagorzałych fanów.
Dla mnie czytanie tych momentów to była zabawa. Łączenie muzyki z ciekawostkami na papierze. Idealne uzupełnieni.

Nie można przejść obojętnie wobec przemiany psychologicznej jaka następuję w członkach zespołu. Followill’owie wychowani wręcz w surrealistycznym otoczeniu, przesadnie religijnym, powoli uczyli się jak wygląda prawdziwy świat. Muzyka rozrywkowa była dla nich jak zakazny owoc. Wpajano im od najmłodszych lat, że rock and roll to muzyka piekielna, tłumaczono teksty piosenke, aby wyrobić w nich negatywne nastawienie do takiej muzyki. Nic nie pomogło. Muzyka była w nich. Brnęli w nią. Czasem nawet zbyt daleko. Sami podkreślają, że „Wydaje mi się, że w ciągu tych pierwszych lat grania wszystko nadrobiliśmy. Wcześniej nie mieliśmy styczności z tymi rzeczami, a kiedy je poznaliśmy trochę nam odbiło i pewnym sensie przeszliśmy okres buntu- żebyśmy potem mogli z tego wszystkiego zrezygnować”.
Mam nadzieję, że nie będę patrzeć na chłopaków zbyt surowo. Bo nie ze wszystkich momentów swojego życia mogą być zadowoleni. Pozostaje mi tylko mieć nadzieję, że to już za nimi.

Jak dla mnie to książka na wieczór, na jeden dzień w wygodnym fotelu z dźwiękami Kings of Leon w tle. To pozycja obowiązkowa dla fanów. I dla ciekawskich, takich jak ja. Żyje w założeniu, że warto wiedzieć więcej niż serwuje nam magazyn plotkarski. To chyba wystarczający powód, aby sięgnąć po tę książkę.

pokolenie-zaczytanych.blogspot.com

Najbardziej rodzinny zespół rockowy świata, którego muzyka wsiąka wprost do wnętrza.
Kings of Leon znam od paru lat. Przynajmniej wydawało mi się, że znam. Słyszałam każdy dźwięk płynący z ich kolejnych piosenek i zapamiętywałam słowa. Ale nie byłam świadoma kim są osoby, które tworzą tę muzykę i jak ona powstaje. I wtedy pojawiła się możliwość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
271
146

Na półkach: , ,

Muzyka w życiu niemal każdego człowieka odgrywa ważną rolę. Każde pokolenia ma swoje przeboje, tak jak i każda osoba posiada taki zespół/wykonawcę/utwór, który coś w nim zmienił, rozpoczął jakiś etap lub po prostu tak na niego wpływa, że staje się nieodłącznym elementem istnienia. Kings of Leon poznałam na samym początku mojej przygody z muzyką rockową. Usłyszałam i pokochałam. Za głos Caleba, bas Jareda, gitarę Matthew i perkusję Nathana. Za teksty i szczerość. Wychodzi więc na to, że za całokształt.

Kings of Leon to kwartet pochodzący z Tennessee. Trzej bracia (Nathan, Caleb i Jared) byli wychowywani w religijnej rodzinie. Ich ojciec, będąc kaznodzieją, dużo podróżował, rodzina wraz z nim, dlatego chłopaki nie mieli normalnego dzieciństwa. Śpiewali w chórze, pisali kawałki country, żeby zarobić, aż pewnego dnia postanowili zawalczyć o swoje marzenia. Najpierw tylko dwaj najstarsi braci próbowali swoich sił i nawiązywali kontakty. Później dołączył do nich młodszy brat i kuzyn Matthew, aby już jako Kings of Leon zmienić świat muzyki. W dzieciństwie byli trzymani z dala od popkultury, jak też używek i samych imprez. Potrzeba nadrobienia zaległości, wielki talent, jak i przeżyte doświadczenia stworzyły wizerunek zespołu, który znamy dzień.

Nie czytam często biografii. Jeżeli mam być szczera, ta jest pierwszą, jaką poznałam. Nie żeby nie ciekawiła mnie historia znanych ludzi, którzy odnieśli coś w swoim życiu. Po prostu zawsze odkładałam te pozycje na "kiedyś przeczytam". Ostatnio jednak postanowiłam to zmienić i poznać bliżej jedną z moich ulubionych kapel. Nie mam swojego zespołu życia, którego dyskografię znałabym od A do Z. Kings of Leon z pewnością też nim nie jest. Ich muzyki jednak słucham od tak dawna, że z pewnością plasuje się on wysoko wśród wykonawców, których twórczość w jakiś sposób poznałam. Choć pewnie zaczęłam ich słuchać wtedy, kiedy zrobił się na nich wielki rzut i wszyscy się nimi zachwycali, to tłumaczę to sobie moim wiekiem i niemożliwością wcześniejszego sięgnięcia po ich twórczość. Właśnie biografia napisana przez Michaela i Drew Heatley pozwoliła mi poznać historię zespołu od samego ich początku.

Mężczyźni opisują historię chłopaków od ich wczesnego dzieciństwa. Przedstawiają trudy okresu dojrzewania i stopniowe wspinanie się po deskach kariery. Opisują dokładnie każdy album, prezentują ważniejsze koncerty i wydarzenia, które miały wpływ na brzmienie zespołu, jak chociażby występy obok U2. Muszę przyznać, że brakowało mi tutaj trochę faktów z życia prywatnego. Na co dzień nie przeglądam serwisów plotkarskich, więc stwierdzenie, że zespół był na celowniku mediów nie przypomina mi żadnych szokujących doniesień. Dlatego też nie przeszkadzałoby mi, gdyby autorzy zagłębili się nieco bardziej w ich życie, poświęcili więcej uwagi szczegółom stopniowego wchodzenia na szczyt. Jak dla mnie było tu nieco zbyt wiele suchych faktów i choć te o muzyce z czasów, gdy już Kings of Leon słuchałam, czytałam z wielkim zainteresowaniem, to rozdziały o wcześniejszych utworach były dla mnie jak błądzenie we mgle. Dzięki temu jednak byłam zmuszona do przesłuchania sobie wcześniejszych kawałków i poznania nowych faktów o zespole.

Muszę przyznać także, że po poznaniu tej biografii w mojej głowie nie powstał za dobry obraz chłopaków. Sex, Drugs & Rock'N'Roll w pełnym wydaniu nie przedstawia ich w dobrym świetle, ale prawdę mówiąc mało mnie to obchodzi. Nadal pozostanę tą, która nie śledzi z wypiekami na twarzy prywatnego życia artystów, więc nie uderzyło i z pewnością nie będzie mnie to uderzać. Ważne tylko, żeby nadal tworzyli tak świetną muzykę, abym mogła się nią zachwycać. Bo nie da się ukryć, że prezentują nam coś genialnego. Kings of Leon. Sex on Fire jest pozycją z pewnością warta poznania. Spodoba się raczej fanom zespołu i osobom interesującym się muzyką samą w sobie. Dla innych może okazać się nieco nudna, choć nie zmienia to faktu, że zespół i jego historię warto poznać!

Muzyka w życiu niemal każdego człowieka odgrywa ważną rolę. Każde pokolenia ma swoje przeboje, tak jak i każda osoba posiada taki zespół/wykonawcę/utwór, który coś w nim zmienił, rozpoczął jakiś etap lub po prostu tak na niego wpływa, że staje się nieodłącznym elementem istnienia. Kings of Leon poznałam na samym początku mojej przygody z muzyką rockową. Usłyszałam i...

więcej Pokaż mimo to

avatar
152
22

Na półkach:

Kings of Leon, pochodzący ze stanu Tennessee kwartet, podbił świat muzyki na własnych warunkach. Zaprezentował śmiałą mieszankę klasycznego rocka, grunge’u i nowoczesnego brzmienia. Rezultatem okazała się muzyka, która przemówiła do publiczności składającej się zarówno z piętnasto-, jak i pięćdziesięciolatków. W swojej drodze na szczyt Kings of Leon zasłużyli na szacunek Boba Dylana, U2 i wielu innych gwiazd pierwszej wielkości. Z kolei suto zakrapiane imprezy i piękne kobiety sprawiają, że ich nazwisko stale gości w mediach.

Była to pierwsza muzyczna autobiografia jaką przeczytałem w życiu. Lepiej późno niż wcale, ale mogę powiedzieć, że zacząłem dobrze. Książka autorstwa Michaela i Drewa Heatley'ów (ojciec i syn) to dobra książka zarówno dla fanów Kings of Leon, ale także dla początkujących słuchaczy tego zespołu.

Co podobało mi się najbardziej? Duża dawka informacji, dokładny opis życia członków zespołu, można powiedzieć, że od samego urodzenia aż do czasów dzisiejszych. Podobały mi się też dodatki, np. zdjęcia w środku, dokładna dyskografia i inspiracje zespołu, czyli osoby, na których się wzorowali, którzy byli ich autorytetami.

Cała książka podzielona jest na rozdziały, tak jak życie członków zespołu Kings of Leon - braci, którzy postanowili, że będą razem grać i stworzą coś wielkiego - podzielone było na najważniejsze momenty.

Momenty, w których jakby tajemnicza moc wnosiła ich do samej góry, aż na największe światowe sceny.

Autorzy o każdej płycie rozpisują się szczególnie dokładnie. Każda piosenka ma swoje miejsce w tej książce, by my, czytelnicy, moglibyśmy się dowiedzieć, jak powstał utwór, jak został przyjęty przez krytyków i co jest w nim charakterystycznego.

Ja sam od dawna wiedziałem, że ten zespół jest świetny. Dzięki tej książce dowiedziałem się, że jest tak unikatowy i oryginalny, że aż trudno uwierzyć w historię tej czwórki braci, których ojciec był Zielonoświatkowcem, a oni sami przy nagrywaniu swoich płyt stronili od programów komputerowych poprawiających dźwięk. Wystarczyło im pomieszczenie, w którym ktoś mógłby nagrać to jak grają. A chcieli brzmieć tak, jak na żywo.

Polecam tę książkę zarówno fanom, jak i tym osobom, które dopiero co usłyszą ich muzykę i stwierdzą, że całkiem nieźle wpada w ucho. Uwierzcie mi - ich historia jest równie dobra, co ich muzyka.

Kings of Leon, pochodzący ze stanu Tennessee kwartet, podbił świat muzyki na własnych warunkach. Zaprezentował śmiałą mieszankę klasycznego rocka, grunge’u i nowoczesnego brzmienia. Rezultatem okazała się muzyka, która przemówiła do publiczności składającej się zarówno z piętnasto-, jak i pięćdziesięciolatków. W swojej drodze na szczyt Kings of Leon zasłużyli na szacunek...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kings of Leon: Sex on Fire


Video

Video
zgłoś błąd