Wszystkie drogi prowadzą do Mekki

Okładka książki Wszystkie drogi prowadzą do Mekki
Raja Alem Wydawnictwo: Smak Słowa Seria: Mroczny zaułek kryminał, sensacja, thriller
500 str. 8 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Seria:
Mroczny zaułek
Tytuł oryginału:
Tauk al-hamam
Wydawnictwo:
Smak Słowa
Data wydania:
2013-06-17
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-17
Liczba stron:
500
Czas czytania
8 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362122349
Tłumacz:
Izabela Szybilska-Fiedorowicz
Tagi:
literatura arabska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu
Średnia ocen
6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Wysokie Obcasy Extra - nr 4/19, wrzesień 2013 Raja Alem, Brené Brown, Andrzej Gryżewski, Agnieszka Kręglicka, Angelika Kuźniak, Czesław Mozil, Krystyna Naszkowska, Tomasz Szlendak, Elżbieta Wittlin Lipton, Dorota Wodecka
Ocena 7,0
Wysokie Obcasy... Raja Alem, Brené Br...
Okładka książki Kontynenty nr 2/2013 Raja Alem, Jerzy Bralczyk, Monika Bułaj, Wojciech Jagielski, Michał Książek, Marcin Kydryński, Marek Pernal, Wojciech Ponikiewski, Redakcja kwartalnika Kontynenty, Małgorzata Rejmer, Magdalena Skopek, Paweł Smoleński, Witold Szabłowski, Małgorzata Szejnert, Tomasz Tomaszewski, Ed Vulliamy, Mariusz Wilk, Magdalena Środa
Ocena 7,1
Kontynenty nr ... Raja Alem, Jerzy Br...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
6,1 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1540
1539

Na półkach:

Nazwa serii Mroczny Zaułek, w jakim została wydana ta książka, sugeruje jej kryminalny charakter. I taki też wątek był w tej powieści.
W mieście Mekka, w zaułku jednej z najbiedniejszych jej dzielnic, znaleziono nagie zwłoki dziewczyny ze zmasakrowaną twarzą. Uniemożliwiło to komisarzowi Nasirowi o opinii pierwszorzędnego detektywa specjalizującego się w interpretacji nielogicznych dowodów przestępstwa, jednoznaczne ustalenie jej niepodważalnej tożsamości. Sprawę skomplikowało dodatkowo zaginięcie kolejnej kobiety. Od tej pory śledczy musiał ustalić, która z nich jest denatką – Aisza czy Azza. I oczywiście ewentualnego sprawcęJednak to tylko wątek.
Przynajmniej dla mnie. Ciekawy, bo podtrzymujący moją uwagę do końca śledztwa. Chociaż nie. Dla narratora również, bo zamiast trupami nieśpiesznie zajął się najpierw żywymi. Świadomie zrezygnował z odsłaniania kryjącej się za denatką historii na rzecz osnutej wokół skandalu fabuły, a jej elementy, jak śledczy, ofiara, motyw i podejrzani, były tak naprawdę pretekstem do ukazania współczesnej Mekki i jej mieszkańców. Miasta świętego, do którego pielgrzymują muzułmanie i dla których wszystkie drogi prowadzą właśnie do niego. Stąd polski tytuł, bo oryginalny, arabski, ma zupełnie inne brzmienie – "Tauk al-hamam", nawiązujący do średniowiecznego traktatu autorstwa Ibn Hazma "Naszyjnik gołębicy", który odgrywał ważną rolę w powieści i jednocześnie symbolizował charakter miasta jawiący się autorce "niczym kołnierz gołębicy, mieniący się barwami, jakby rozszczepiało się ludzkie światło". Tę zmienność, różnorodność, płynność, elastyczność, ale głęboko osadzoną i wyrosłą z islamskiej tradycji religijnej, którą przesiąknięte było życie mieszkańców, stale krążące wokół Świętego Meczetu i Al-Kaby, udało się autorce nie tylko sugestywnie opisać, ale i ukazać z wielu punktów widzenia. Jednak polski tytuł jest bardziej zrozumiały dla przeciętnego, polskiego czytelnika, dla którego przecież wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Sugerowana analogia przyciąga, intryguje, trochę prowokuje, ale przede wszystkim zaprasza do poznania najważniejszego miejsca świata islamu. Daje niepowtarzalną okazję zajrzenia w zaułki niedostępne turystom, poznania problemów ludzi je zamieszkujących, a przede wszystkim możliwość wejścia do serca Mekki nie-muzułmanom. Autorka, z urodzenia mekkanka, czyni ze swoich bohaterów nieformalnych przewodników, wyposażając ich w swoją rozległą i bogatą wiedzę na temat rodzinnego miasta, mówiąc wprost ustami Aiszy – "Mekka z Twojej encyklopedii nie przypomina Mekki z mojego zaułka".
Jaka zatem ta Mekka jest?
Już po pierwszych kilku stronach zrozumiałam, że bardzo złożona i faktycznie wielobarwna, jak mieniący się kołnierz gołębia. Właściwie o tylu twarzach i głosach, ilu było jej mieszkańców. To dlatego głównym narratorem zewnętrznym uczyniła… zaułek. Miejsce w sercu najbiedniejszych dzielnic o wymownej, a zarazem symbolicznej nazwie, Wielogłowy, w którym "domy wyglądały jak połatane, częściowo przypominały o zamożności dawnych właścicieli, a częściowo, ponakrapiane cementem, drewnem i gliną niczym wypryskami ospy, wskazywały na ubóstwo obecnych". Mogła to być więc twarz jednego z czterech podejrzanych, zauroczonych Azzą lub Aiszą – Jusufa kochającego historię Mekki i Azzę jak jedną istotę, Mu’aza zgłębiającego wiedzę religijną i tajniki fotografii, Chalila taksówkarza z licencją pilota czy Taisa Al-Aghawata zaspakajającego potrzeby seksualne z wystawowymi manekinami. Mogła to być też twarz samej Aiszy zakochanej w Europejczyku lub Azzy, dla której miłość była "zwykłą grypą, a nie nieuleczalnym nowotworem". Mogła to być również twarz dowolnego mieszkańca zaułka – Ummy as-Sady królowej giełdy, imama Dawuda bez obywatelstwa, Jabisa szambiarza, Kausar obmywającej ciała zmarłych, Ahmada byłego męża Aiszy, Turyczynki krawcowej, Halimy zaparzającej kawę i herbatę na przyjęciach czy wreszcie każdego dilera narkotyków, robotnika bez prawa pobytu, przybłędy "bez papierów, imigrantów, którzy składają się na czynsz w nędznej szopie i po kolei zaznają zakazanej przyjemności na sfatygowanych materacach". I wreszcie mógł to być głos komisarza Nasira, który próbując odkryć prawdę szukaną w wywiadach z mieszkańcami zaułka, w dzienniku Jusufa, e-mailach Aiszy do ukochanego, w starym rękopisie znalezionym w medalionie, stale ją gubił między "złudzeniami Wielogłowego, pełnymi halucynacji dziennikami Jusufa a schizofrenicznymi e-mailami Aiszy", dając się wciągnąć w grę z wprowadzającymi go w błąd mieszkańcami. Gubił się w mekkańskim społeczeństwie tak, jak narzekający taksówkarze na samo miasto – Gubimy się w Mekce. Miasto, które znaliśmy, zanika. Nie tylko dlatego, że "w niektórych okolicach trudno było nawet znaleźć osoby mówiące po arabsku", ale i dlatego że "na ich oczach serce Mekki ulegało transformacji". Wokół uświęconego azylu trwał wielki plac budowy, niszczący miejsca kultu, małe targi, cmentarz męczenników, oferując w to miejsce szklane wieże, handlarzy-najemników i towar produkcji azjatyckiej.
Ta wielonarodowość współczesnej Mekki stała się pretekstem do pojawienia się kolejnego, równoległego do śledztwa, wątku – poszukiwania klucza. Dosłownie i w przenośni. Skradzionego klucza nie tylko otwierającego drzwi do Al-Kaby, ale i do serc wszystkich ludzi, żyjących z maskami na twarzach. Klucza, który uwolniłby od odwiecznego procesu wypierania się siebie samego w imię akceptacji społecznej. W zabawę maskową grali nie tylko ludzie z zaułka Wielogłowego, ale gra w nią cały świat, bo "wszyscy ludzie są zmuszani do ukrywania swojego wyznania, przekonań, ciąży, prawdy, wojny, a nawet płci. Mężczyzna odgrywa kobietę, rozsądny człowiek – szaleńca, muzułmanin – żyda, żyd – chrześcijanina, libertyn – świętoszka, fanatyk – liberała. A wszystko po to, żeby zyskać akceptację, podbić serca, zająć miejsca lub stołki albo po prostu żyć w spokoju". Bez względu na to, czy to jest Mekka, Rzym, czy inne miasto świata.
Nie zdradzę, czym okazał się być ten klucz, jako jedyny zdolny przebić się przez ludzkie maski i zasłony. Odebrałabym przyjemność odkrywania go następnym czytelnikom tej powieści. Jednak wspomnę za to o bogatym języku narracji, pełnym przepięknych metafor, porównań i skojarzeń, sięgającym do bogatej przeszłości i ożywiającym postacie historyczne, anioły i dżinny ze stron Koranu, Biblii i Tory. Tworzącym atmosferę egzotyki i zmuszającym nie tylko do nieśpiesznego smakowania pojawiających się w mojej wyobraźni obrazów, ale i do rozgryzania sensu takich myśli – "Istnienie we wszechwiedzącym umyśle Boga oznacza narodziny w Jego wiecznym błogosławieństwie". Bo w tej powieści można odkrywać nie tylko prawdę o zbrodni, świat innej kultury czy problemy społeczne, ale również jej przesłanie filozoficzne, by na końcu połączyć wszystkie warstwy i wątki w jedną całość – od człowieka do ludzkości, od pojedynczego życia do sensu istnienia, od miłości do zbrodni, od duszy do Boga, od przeszłości do teraźniejszości, od idei do praktyki. Od Mekki do Rzymu również.
Wystarczy tylko użyć klucza.
naostrzuksiazki.pl

Nazwa serii Mroczny Zaułek, w jakim została wydana ta książka, sugeruje jej kryminalny charakter. I taki też wątek był w tej powieści.
W mieście Mekka, w zaułku jednej z najbiedniejszych jej dzielnic, znaleziono nagie zwłoki dziewczyny ze zmasakrowaną twarzą. Uniemożliwiło to komisarzowi Nasirowi o opinii pierwszorzędnego detektywa specjalizującego się w interpretacji...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
570
26

Na półkach:

Nie doczytałam. Może kiedyś wrócę.

Nie doczytałam. Może kiedyś wrócę.

Pokaż mimo to

1
avatar
1433
786

Na półkach: ,

Rzadko mi się zdarza zostać pokonaną przez książkę, ale w tym przypadku tak właśnie się stało. Nie moje klimaty. Kwiecistość języka dla mnie nie do zniesienia, te wszystkie ornamenty, zawijasy, pogmatwania. Brrr! Z ulgą dałam sobie dyspensę.

Rzadko mi się zdarza zostać pokonaną przez książkę, ale w tym przypadku tak właśnie się stało. Nie moje klimaty. Kwiecistość języka dla mnie nie do zniesienia, te wszystkie ornamenty, zawijasy, pogmatwania. Brrr! Z ulgą dałam sobie dyspensę.

Pokaż mimo to

10
Reklama
avatar
1557
424

Na półkach: ,

Rzadko kiedy daję komplet gwiazdek, tym razem dałam. Miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z autorką, Rają Alem w trakcie jej trasy promującej powieść w Polsce. Raja Alem okazała się być niezwykłą, pełną ciepła, kobietą. "Wszystkie drogi prowadzą do Mekki" jest powieścią sensacyjną, jednak odbiega od standardów, do których jesteśmy przyzwyczajeni. W jednym z zaułków Mekki znaleziono niezidentyfikowane zwłoki kobiece. W tym czasie w Mekkce zaginęły dwie młode dziewczyny - Azza i Aisza. Nie wiadomo więc, do której z nich należy odnalezione ciało. Autorka, opowiadając nam swoją historie, oprowadza nas po Mekkce, mieście, w którym się urodziła i wychowała. Pokazuje nam Mekkę taką, jaką zapamiętała. Poznajemy życie i obyczaje mieszkających tu ludzi. W powieści nie brak filozoficznych wynurzeń autorki, przez co nie jest to typowa powieść sensacyjna. Wielbiciele tego gatunku mogą sie poczuć zawiedzeni. Na pewno jest to powieść trudna ale warto się z nią zmierzyć. Mnie sie bardzo spodobała. Polecam.

Rzadko kiedy daję komplet gwiazdek, tym razem dałam. Miałam okazję uczestniczyć w spotkaniu z autorką, Rają Alem w trakcie jej trasy promującej powieść w Polsce. Raja Alem okazała się być niezwykłą, pełną ciepła, kobietą. "Wszystkie drogi prowadzą do Mekki" jest powieścią sensacyjną, jednak odbiega od standardów, do których jesteśmy przyzwyczajeni. W jednym z zaułków Mekki...

więcej Pokaż mimo to

30
avatar
2252
221

Na półkach: ,

Bardzo trudna i niszowa powieść, w której autorka wprowadza nas w świat islamu.
Akcja rozgrywa się w Mekkce, w zaułku zwanym Wielogłowym, jak i w samym sercu islamu czyli w Al-Kabie, świątyni i sanktuarium, miejscu najświętszym dla muzułmanów, do którego zjeżdżają tysiące pielgrzymów.
W powieści mamy kilka wątków. Oprócz kryminalnego, ważnym wątkiem jest odnalezienie zagubinego testamentu Sary, potomkini Mojżesza i Aarona oraz zaginięcie klucza do Al-Kaby. Lecz chyba najważniejszym jest wątek młodej kobiety, Aiszy, która świadoma swego erotyzmu, pragnąca szczęścia i wolności, walczy z tradycją muzułmańską, w której kobieta jest całkowicie podporządkowana mężczyźnie i dla której nie ma miejsca na przyjemności, takie jak czytanie książek, zarezerwowane tylko dla mężczyzn.
Również bohaterów jest wielu. Główną postacią jest Aisza, która pisze ukradkiem e-maile do tajemniczego kochanka, Azza, córka Szajcha Muzahima oraz komisarz Nasir al-Kahtani, który musi zidentyfikować zamordowaną kobietę, znalezioną nagą w zaułku, i który zakochuje się w e-mailach Aiszy.
Następnie Jusus, dziennikarz zakochany w Azzie i w historii Mekki, fotograf Mu-az, uczący się na imama meczetu, Chalil,taksówkarz, były pilot samolotów oraz Tais al-Aghawat, zbierający luzkie szczątki i manekiny. Oni też mieszkają w Wielogłowym i są podejrzani w sprawie zabójstwa Azzy lub Aiszy.
Powieść, w której teraźniejszość przeplata się z fragmentami baśni arabskich, historii i z surami Koranu, napisana jest różnymi stylami. Autorka używa języka kwiecistego, pełnego metafor i symboli oraz odniesień do religii muzułmańskiej.
Przesiąknięta jest również erotyzmem i seksualnością.
Wydaje się, że Raja Alem chciala przybliżyć kulturę arabską w jednej wielkiej pigułce. Czy to był dobry zabieg ? Trudno powiedzieć. Jest tego tak wiele, że po pewnym czasie czułam przesyt i znużenie, i w końcu nie wiedziałam co jest prawdą a co imaginacją. Do irytacji doprowadziło mnie również zakończenie, wcale nie jednoznaczne, czego strasznie nie lubię. A może nie zrozumiałam ? Może trzeba przeczytać jeszcze raz!?
Na pewno jest to lektura bardzo trudna, dla wytrwałych i lubiących kulturę Orientu.

Bardzo trudna i niszowa powieść, w której autorka wprowadza nas w świat islamu.
Akcja rozgrywa się w Mekkce, w zaułku zwanym Wielogłowym, jak i w samym sercu islamu czyli w Al-Kabie, świątyni i sanktuarium, miejscu najświętszym dla muzułmanów, do którego zjeżdżają tysiące pielgrzymów.
W powieści mamy kilka wątków. Oprócz kryminalnego, ważnym wątkiem jest odnalezienie ...

więcej Pokaż mimo to

19
avatar
2685
180

Na półkach:

Nie doczytałam książki do końca. Nie przeczę, że jest to wielka powieść łącząca w sobie style i gatunki, zupełnie się jednak w niej nie odnalazłam. Nie byłam w stanie zainteresować się ani wątkiem kryminalnym, ani losami żadnego z bohaterów. Ich osobowości i działania rozlewały się w potokach kwiecistej narracji, jaką zazwyczaj lubię, tu jednak bardzo szybko miałam przesyt. Mimo mnóstwa zabiegów, książka wywoływała we mnie jedynie znużenie, kiedy po nią sięgałam, więc wreszcie dałam sobie spokój. Być może im dalej, tym robi się ciekawiej, jednak jeśli kryminał (i to z takim tłem!) i nie zaciekawia od początku i zbrodni, to szkoda mi na niego czasu...

Nie doczytałam książki do końca. Nie przeczę, że jest to wielka powieść łącząca w sobie style i gatunki, zupełnie się jednak w niej nie odnalazłam. Nie byłam w stanie zainteresować się ani wątkiem kryminalnym, ani losami żadnego z bohaterów. Ich osobowości i działania rozlewały się w potokach kwiecistej narracji, jaką zazwyczaj lubię, tu jednak bardzo szybko miałam przesyt....

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
4275
310

Na półkach: , ,

Kryminał, ale napisany w taki sposób, że nie da się go "połknąć". Narracja meandruje, wije się pomiędzy postaciami, co chwila odbija w bok dłuższą dygresją. Ogólnie oceniam pozytywnie, ale chyba lepiej by mi się czytało w jakimś mniej pracowitym okresie, gdybym mogła poświęcić tej książce więcej uwagi.

Kryminał, ale napisany w taki sposób, że nie da się go "połknąć". Narracja meandruje, wije się pomiędzy postaciami, co chwila odbija w bok dłuższą dygresją. Ogólnie oceniam pozytywnie, ale chyba lepiej by mi się czytało w jakimś mniej pracowitym okresie, gdybym mogła poświęcić tej książce więcej uwagi.

Pokaż mimo to

12
avatar
567
118

Na półkach: , , ,

Podróż do serca islamu.

Moja pierwsza styczność z książką miała miejsce poprzez radiową Dwójkę. W cyklu „To się czyta latem” zaprezentowane zostały kolejne fragmenty powieści w fenomenalnym wykonaniu Aleksandry Justy. Choć z reguły omijam wszelkie audiobooki szerokim łukiem interpretacja pani Aleksandry, jej enigmatyczny głos podkreślający mroczny klimat książki uwiodły mnie i zachęciły do jej zakupu. Dziesięć pierwszych odcinków cyklu można znaleźć na stronie internetowej Dwójki- naprawdę polecam.

Wracając do książki- „Wszystkie drogi prowadzą do Mekki” Raji Alem to niezwykły kolaż kilku gatunków. Powieść nietypowa, nieszablonowa, wymykająca się z ram, nie do zaszufladkowania. O czym traktuje książka? Hmm, trudno jednoznacznie sprecyzować. Najprościej mówiąc o Mekce i jej mieszkańcach. Narratorem powieści jest Wielogłowy- zaułek w Mekce, który zaprasza czytelnika w swoje progi, obnażając tajemnice tamtejszej społeczności. Wielogłowy prowadzi nas za rękę bezwiednie czyniąc bezwstydnymi podglądaczami. Widzimy zwłoki młodej kobiety odkrywające swoją nagość, posępnych mieszkańców ledwo wiążących koniec z końcem, przemierzające ukradkiem kobiety odziane w obszerne abaje, muezzina wzywającego z minaretu wiernych do modlitwy, pielgrzymów tłumnie napływających do świętej ziemi. Ciężko określić głównego bohatera, powieść koncentruje się na kilku postaciach oraz wątkach, choć najważniejszym wydaje się być morderstwo bezimiennej ofiary i związane z nim śledztwo komisarza Nasira oraz pytanie- kto jest ofiarą- Azza czy Aisza, a może ktoś inny.
Najbardziej przypadła mi do gustu postać Aiszy, kobiety rozdartej między tradycją muzułmańską a pragnieniem szczęścia i wolności, świadomej swego ciała, seksualności, cielesności, kochającej literaturę , która oficjalnie była zakazana dla kobiet. Bohaterkę znamy tylko z korespondencji, którą adresuje do tajemniczego kochanka. Dodatkowym smaczkiem jest motyw z książką „Zakochane kobiety” D.H. Lawrenca, którą potajemnie ukrywa Aisza. Książka ta stanowi symbol zakazanych przez islam żądz, pragnień, namiętności, jawi się jako zakazany owoc wodzący na pokuszenie niewinną ofiarę.

„Wszystkie drogi prowadzą do Mekki” to książka złożona, pełna symboli, trudna w odbiorze. Przesiąknięta magią, przeplatana fragmentami arabskich baśni, historią, surami Koranu, utkana w konwencji realizmu magicznego. Wymaga od czytelnika pełnego zaangażowania oraz zrozumienia zupełnie innego niż nasz europejski kodu kulturowego. Ciężko mi jednoznacznie ocenić książkę. Doceniam jej wartość, ogrom pracy autorki, piękny, misterny pełen środków wyrazu język, niesamowitą mroczną atmosferę jaka przesiąknięta jest powieść. Książka wzbudziła we mnie skrajne uczucia- od zachwytu, po irytację i brak zrozumienia. Jest to trudna, niszowa lektura, nieprzystosowana do masowego europejskiego odbiorcy. Jednak warta zachodu. Przede wszystkim wzbogaca czytelnika w potężną wiedzę na temat kultury islamu. Dla wytrwałych.

Podróż do serca islamu.

Moja pierwsza styczność z książką miała miejsce poprzez radiową Dwójkę. W cyklu „To się czyta latem” zaprezentowane zostały kolejne fragmenty powieści w fenomenalnym wykonaniu Aleksandry Justy. Choć z reguły omijam wszelkie audiobooki szerokim łukiem interpretacja pani Aleksandry, jej enigmatyczny głos podkreślający mroczny klimat książki uwiodły...

więcej Pokaż mimo to

18
avatar
2477
149

Na półkach: , , , , ,

W zasadzie nie dziwią mnie ogromne rozbieżności w ocenie tej książki przez użytkowników Lubimy Czytać. Bo choć "wszystkie drogi prowadzą do Mekki" to jednak nie każdy do tej Mekki trafi. Innymi słowy, to nie jest książka dla każdego. Od razu darować mogą ją sobie amatorzy tzw. egzotyki (cóż za okropne słowo!). Tak samo nie powinny tracić czasu niewiasty szukające wszędzie poniżającej roli kobiety arabskiej. Nic z tego. Jeśli ktoś tu czyni zło to dlatego, że jest po prostu złym człowiekiem, a nie dlatego, że to Arab i zło ma genetycznie we krwi.
"Wszystkie drogi prowadzą do Mekki" to według mnie oryginalnie napisany kryminał. Z pielgrzymami i całą to otoczką w tle, ale na pierwszym planie mamy sprawę zagadkowego zabójstwa i wszystko tak naprawdę się wokół tego kręci.
Miałem okazję poznać autorkę książki, panią Raję Alem. Bardzo podobało mi się to, co mówiła podczas spotkania autorskiego. Najpierw poznałem pisarkę, a dopiero później przeczytałem "Wszystkie drogi", spotkanie odbyło się bowiem w dniu pojawienia się książki w sklepach. Muszę jednak powiedzieć, że wypowiedzi Rajy Alem doskonale pasują do jej twórczości, znakomicie się uzupełniają. W zasadzie takiej książki się spodziewałem, a jeśli były zaskakujące momenty to tylko na plus.
Tak jak wspomniałem na początku, "Wszystkie drogi prowadzą do Mekki" nie są lekturą dla wszystkich, ale przecież książka dla wszystkich to tak naprawdę książka dla nikogo. Tym goręcej polecam dzieło pani Alem tym, dla których proza światowa nie ogranicza się jedynie do Amerykanów, Anglików i Paulo Coelho.

W zasadzie nie dziwią mnie ogromne rozbieżności w ocenie tej książki przez użytkowników Lubimy Czytać. Bo choć "wszystkie drogi prowadzą do Mekki" to jednak nie każdy do tej Mekki trafi. Innymi słowy, to nie jest książka dla każdego. Od razu darować mogą ją sobie amatorzy tzw. egzotyki (cóż za okropne słowo!). Tak samo nie powinny tracić czasu niewiasty szukające wszędzie...

więcej Pokaż mimo to

24

Cytaty

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Wszystkie drogi prowadzą do Mekki


Reklama
zgłoś błąd